Prawda

Niedziela, 25 czerwca 2017 - 09:13

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

W poszukiwaniu konstytucyjnych demokratów


Andrzej Koraszewski 2015-04-27


Pan na „Rzeczpospolitej”, Bogusław Chrabota, chciałby sobie konstytucyjkę strzelić. Na Ziemi Dobrzyńskiej „Rzeczpospolitą” nie handlują, przynajmniej nie w starodawnej stolicy tej ziemi, więc o konceptach Pana Chrabota dowiedziałem się ze Studia Opinii, od Piotra Rachtana. Samą „Rzeczpospolitą” przestałem czytywać, kiedy naczelnym tego Anstaltu został Paweł Lisicki i owa Rzecz zaczęła się staczać w swoje stare, przedwojenne koleiny.

Czasem do mojej pustelni docierają jakieś odgłosy, ale nawet nie wiedziałem, że teraz Panem na „Rzeczpospolitej” jest Bogusław Chrabota. Artykuł Rachtana rzetelny; starodawny obyczaj nakazuje jednak dowiedzieć się samodzielnie, co też Pan na „Rzeczpospolitej” napisał. Wchodzę tedy w elektroniczną „Rzeczpospolitą” i widzę, że wystarczyło przeczytać tekst Piotra Rachtana.

 

Powiada Pan Chrabota, że  niebawem dwa krzyżyki miną jak ostatnią konstytucyję uchwalaliśmy i zaśmierdła mu się ze szczętem. Mieliśmy konstytucje majowe, kwietniowe, takie inne, tradycja zmian konstytucyjnych w narodzie szlacheckim żywa, kto wie, może Pan na „Rzeczpospolitej” mądrze mówi?

 

Zadzwoniłem do szefa naszego klubu piłkarskiego i pytam, kiedy ostatnio reguły gry w piłkę nożną zmienialiśmy, bo pewnie pora. Odrzucił moją propozycję zmian, chociaż przekonywałem go, że klub średnie postępy czyni i gdybyśmy reguły zmienili, to z pewnością byłoby to z pożytkiem dla naszego rozwoju. Wyszlibyśmy wreszcie z zaklętego kręgu niemożności. Wspomina Pan na „Rzeczpospolitej”, że ojczyzna w systemowym dryfie, co albo jest politologiczną próbą terminologicznej głęboty i potrzebą, by brzmiało to fachowo niemal jak dryf genetyczny, albo jest jakimś eufemizmem stworzonym na potrzeby eleganckiego zgłoszenia podejrzenia o narodowy syfilis. Ta choroba, która zabrała nam przedwcześnie wieszcza, będąc chorobą weneryczną, przenosi się drogą płciową i współcześnie jest skutecznie leczona, gorzej jednak sprawa się przedstawia z jej odmianą narodową, bo nie ma medyków, a medykamenty są proponowane już to przez polityków, już to przez dziennikarzących politologów.


Zdawać by się mogło, że dawno temu odkryto, iż gra w państwo wymaga reguł, respektowania tego, że wszyscy gramy w tę samą grę i że jest jakiś sędzia, który biega z gwizdkiem po boisku, wprowadzając terror tak straszny, iż niesłychanie rzadko się zdarza, żeby zawodnicy kopali się wzajem w przyrodzenie.                 


My, naród – powiada nasz kolejny nieślubny ojciec narodu – „mamy głębokie przekonanie, że najbliższe dwa lata powinna zająć praca nad nową ustawą zasadniczą, która zreformuje ustrój”, i domaga się pilnego wzmocnienia władzy.   


Pan na „Rzeczpospolitej” jest zwolennikiem demokracji autorytarnej, która przezwycięży partyjne swary i partykularne interesy. Domaganie się, iżby rządził dyktat konstytucji, zmuszający do rezygnacji z głoszenia hasła „my, naród” przez każdą partię z osobna i poszanowania reguł gry w państwo przez wszystkich uczestników politycznej sceny, postrzegana jest z warszawskiego placu Starynkiewicza jako jakaś aberracja.


Stąd też urzekająca idea konstytucji wzmacniającej władzę człowieka na stołku, a nie władzę prawa. To jest pomysł, który urzeka pana na „Rzeczpospolitej”. A nie jest on przecie ani pierwszym, ani ostatnim Europejczykiem Wschodnim poszukującym drogi do konstytucyjnej autokracji. Rozumie Pan Chrabota, że gdy tworzono ostatnią konstytucję, była „uzasadniona niechęć do państwa autorytarnego”, ale ta niechęć kazała „wybrać kierunek reform w stronę systemu parlamentarno-gabinetowego, z rozproszoną władzą”, co, jak nas informuje, powoduje trudności, które można przezwyciężyć, zmieniając reguły gry w państwo.


Wśród obecnych kandydatów na stanowisko prezydenta najczęściej obietnicę dostosowania reguł gry do potrzeb władzy autorytarnej deklaruje Korwin-Mikke, który nigdy nie ukrywał, że jego zdaniem demokracja jest idiotycznym pomysłem, i że wystarczy jak jeden człowiek mówi „my, naród”. Korwin-Mikke to ojciec i matka narodu w jednej muszce (chociaż nie jest to do końca pewne, bo w tej rodzinie za matkę narodu może robić Michalkiewicz) i jeśli coś tu dziwi, to tylko rosnąca popularność pana w muszce w kręgach osób studiujących i nie tylko.  

Również biskupi polscy nad wyraz chętnie mówią  o nadrzędności prawa bożego nad prawem stanowionym, co automatycznie sprowadza samą konstytucję do preambuły, a właściwie do słów stwierdzających, że mamy się o ojczyznę troszczyć „w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem...”, zaś ta formuła wydaje się być inną formą twierdzenia o nadrzędności prawa bożego nad stanowionym, z dodatkowym założeniem, że to boże prawo jest wraz z jego wykładnią objawiane tylko biskupom, na co stanowiący prawo ludzkie winni uważnie baczyć.  (Niedawno biskup Dec przywoływał parlamentarzystów do porządku, by nie głosowali przeciwko temu, co naucza Kościół.)


Obok biskupów są i inni ojcowie narodu lubiący powtarzać „My, naród” i każdego dnia konstytucję od nowa stanowić, iżby jej nadać bardziej personalny charakter. Nie byłoby zatem o czym pisać, gdyż tekst Bogusława Chrabota został wystarczająco skwitowany przez Piotra Rachtana, gdyby nie refleksja nad naszym powolnym dojrzewaniem do demokracji konstytucyjnej.  

 

Nie pamiętam już, czy konstytucja z 1997 roku była naszym dziesiątym czy jedenastym aktem prawnym z tym słowem w tytule.  Ten najważniejszy akt prawny, do którego nieustannie powinniśmy wracać, nie miał jednak słowa konstytucja w tytule, ale zobowiązywał władców do przysięgania, iż będą go przestrzegać. Konfederacja Warszawska była konstytucją państwa neutralnego światopoglądowo, zobowiązującego do uznania wyższości prawa stanowionego nad takim czy innym bożym. Nie warto zapewne dywagować, czy mogła ta konstytucja stać się na stulecia uznanym przez wszystkich regulaminem gry w państwo. Nie stała się, a w 200 lat później Polska zniknęła z mapy Europy. Sama propozycja uznana została przez wielu za akt bluźnierczy i kardynał Hozjusz przekonywał króla, że dochowanie przysięgi na tę konstytucję byłoby grzechem i obrazą Boga.


Twórcy Konfederacji Warszawskiej byli wyjątkowi, szybko przestaliśmy być wyjątkowi i kiedy my znikaliśmy z mapy Europy, za oceanem powstało państwo oparte nie na fundamencie tradycji i plemiennych symboli, nie na fundamencie wiary, nie na bazie nagiej przemocy, a w oparciu o regulamin gry w państwo. Tu również centralną rolę odgrywała zgoda, że prawo stanowione jest ponad prawem bożym i zgoda, że żadna władza nie może być nazbyt silna.   


Szczęśliwie ta nasza ostania konstytucja ma wbudowane zabezpieczenia utrudniające majstrowanie przy regułach gry w państwo i do poprawek potrzebna jest bardzo szeroka zgoda parlamentarna. Idea Pana na „Rzeczpospolitej” pozostanie w przewidywalnej przyszłości głosem bez znaczenia, ale pozostaje fakt, że potrzeba nam strategii dalszej drogi do konstytucyjnej demokracji.


Pytanie o tę strategię towarzyszy mi od zabawnego błędu nastolatka, kiedy czytając wyciągnięte ze strychu przedwojenne wycinki z gazet natknąłem się na nazwę partii kadetów w przedrewolucyjnej Rosji. Byłem głęboko przekonany, że musiała to być jakaś partia utworzona przez uczniów szkoły wojskowej i dopiero ojciec wyprowadził mnie z błędu, że byli to Konstytucyjni Demokraci, uznani za największego wroga przez bolszewików.  Marzenie, żebyśmy grali w państwo w oparciu o jednolite reguły gry nie jest wyłącznie polskim marzeniem, pora by przestało być mgliste, pora byśmy nie tylko reagowali gniewem na pomysły Pana na „Rzeczpospolitej”, ale zaczęli dyskusję o znaczeniu słowa parlamentaryzm, który między innymi oznacza, że reguły gry są tu równie święte, jak w piłce nożnej, tyle że reguły gry w piłkę są świetnie opanowane przez każdego dziesięciolatka, a my spędzamy dziesięciolecia na dyskusjach, jak się wymigać od grzechu poszanowania reguł gry w państwo.                            


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. korupcja mieczysławski 2015-04-27








Dzika natura
Ja: Kochasz dziką naturę.
Hili: Tak, z możliwością szybkiego powrotu do cywilizacji.

Więcej

Masz szczątkowe mięśnie,
które poruszały wąsy
Jerry A. Coyne


To jest rodzaj postu, jaki wyobrażałem sobie, że będę pisał – raz na kilka tygodni – kiedy zacząłem tę stronę internetową. Chciałem używać tej strony do publikowania nowych dowodów ewolucji. Oczywiście, nie trzeba dalej udowadniać, że ta dobrze udowodniona teoria jest prawdziwa, ale chciałem tym podeprzeć książkę i opowiadać ludziom o nowych super odkryciach. Ale cóż, sprawy wymknęły się spod kontroli i mamy koty, jedzenie, podróże, religie i tak dalej. Wróćmy więc dzisiaj do korzeni...

Więcej

Elegia z Rakki
dla Państwa Islamskiego
Alberto M. Fernandez


Dziewiętnastego czerwca 2017 r., Wilaya (Prowincja) Rakki Państwa Islamskiego, jednego z dwóch głównych miast “kalifatu” ISIS, opublikowała 36-minutowy film w języku arabskim, “Oczyszczenie dusz”. Film zawiera wiele elementów, jakie wielokrotnie widzieliśmy w propagandzie ISIS: obrazy wojny, zwłoki wrogów i wezwania do ataków na Zachód „w krajach niewiary”. Ale kiedy przewodzone przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) coraz bardziej zbliżają się do Rakki, film ma niezwykle elegijny ton, niespotykany w propagandzie ISIS. To jest wideo zrobione podczas Ramadanu, a więc skupienie na wieczności i boskości jest na miejscu, ale w filmach ISIS rzadko widać tyle łkania i emocji, to jest, łkania i emocji ze strony bojówkarzy ISIS, nie zaś ich ofiar.

Więcej
Blue line

Na tropach
chrześcijańskiego feminizmu
Andrzej Koraszewski


Najwyższy czas powiedzieć prawdę kto tak naprawdę jest po stronie kobiet, kto broni ich praw, gdzie jest prawdziwy feminizm. W Ameryce wiadomo – Linda, ale pora, żeby świat dostrzegł chrześcijański feminizm w naszym kraju. Są tacy, którzy mówią jakieś dziwne rzeczy, ale ja zapytam wprost: ile kobiet było premierami w rządzie Donalda Tuska? Zero. Tak zero, ani jedna. Tymczasem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego wszyscy premierzy są kobietami. Co prawda, prezydent w rządzie Kaczyńskiego jest jakby mężczyzną, ale tylko dlatego, że mu Miller  Ogórek podebrał, teraz Ogórek żałuje, że się dała.

Więcej

Źli przywódcy - prawdziwa
tragedia Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

AP, najpierw za Jasera Arafata, a potem za Mahmouda Abbasa, okazała się nie różnić od większości arabskich dyktatur, gdzie nie istnieje demokracja ani wolność słowa i wolne media. (Zdjęcie: Abid Katib/Getty Images)

Autonomia Palestyńska (AP) na Zachodnim Brzegu i Hamas w Strefie Gazy mogą być ze sobą w stanie wojny, ale te dwie rywalizujące strony zgadzają się w jednej sprawie: uciszaniu i zastraszaniu swoich krytyków. Oczywiście, nie jest to nic nowego dla tych, którzy znają niedemokratyczną naturę AP i Hamasu. Pod rządami AP i Hamasu Palestyńczycy mogą swobodnie krytykować Izrael i podżegać przeciwko niemu. Kiedy jednak chodzi o krytykowanie przywódców AP i Hamasu, reguły gry są inne. Taka krytyka uważana jest za „przestępstwo” i odpowiedzialni za nią często znajdują się za kratkami lub poddani są innym karom.

Więcej
Blue line

Najwcześniejsi
ludzie współcześni
Steven Novella


W zeszłym miesiącu pisałem o Graecopithecus freybergi, być może przodku człowieka z czasów tuż po oddzieleniu się od szympansów około 7 milionów lat temu. Także w zeszłym miesiącu informowano, że analiza nowych okazów Homo naledi datuje te skamieniałości na zaledwie 236 tysięcy lat temu. H. naledi ma pewne prymitywne cechy, które zdaniem paleontologów powinny dawać datę około 2 milionów lat temu, ale ma także pewne współczesne cechy.

Więcej

Iran w setną rocznicę
Rewolucji Październikowej
Andrzej Koraszewski


Zbliża sie setna rocznica Rewolucji Październikowej, jedni będą mówić, że Lenin jest wiecznie żywy, inni, że na szczęście komunizm upadł i nigdy już nic podobnego nie wróci, a jeszcze inni będą się po cichu zastanawiać, czego właściwie nauczyła nas lekcja dwóch totalitaryzmów XX wieku. Od wystrzału z Aurory, a właściwie wcześniej, marzeniem bolszewików była światowa rewolucja i podbój całego globu.

Więcej
wwi_book

Czy bogatym mieszkańcom
północy brakuje wiedzy?
Björn Lomborg

Przywódcy państw skandynawskich spotkali się w Bergen, by przedyskutować cele rozwojowe ONZ. Niestety, wydaje się, że patrzą z perspektywy prowincjonalnej, a nie globalnej. Zdjęcie: HENRIK MONTGOMERY / TT

Premier Szwecji Stefan Löfven spotyka w tym tygodniu w Bergen swoich kolegów premierów Danii, Norwegii, Islandii i Finlandii, żeby przedstawić wspólne stanowisko wobec celów rozwojowych ONZ  (Sustainable Development Goals - SDG).
Niestety, szefowie rządów mają pomieszane priorytety. Mają wspierać ”nordycką wiedzę o zielonym przekształceniu, równość płci na rynku pracy i trwałe rozwiązania w kwestii żywności i dobrobytu”.

Więcej

Prawdziwa twarz
rzekomo współczujących
Andrzej Koraszewski

Nikki Haley na posiedzeniu Rady Praw Człowieka

Uraziłem czytelnika pisząc o ludziach rzekomo solidarnych z Palestyną. Czytelnik (jak mogłem się zorientować nauczyciel z południowej Polski), pod moim artykułem o stanowisku arabskiego dysydenta, twierdzącego że pokój między Arabami i Izraelem wymaga przede wszystkim uznania prawa Izraela do istnienia, napisał na FB „Listów”, iż najwyraźniej uważam, „że przyczyną całego zła jest niedokończona eksterminacja Żydów, bo wtedy nie trzeba byłoby zwalczać państwa Izrael”.

Więcej

Głupota
pomylonej godności
Steven Pinker


Nowa administracja prezydenta Donalda Trumpa budzi czasem uzasadnione, czasem mniej uzasadnione obawy. Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku pojawiły się plotki, że Donald Trump zamierza utworzyć komisję bioetyki podobną do tej, którą swego czasu utworzył George Bush. Przypominamy artykuł napisany prawie dziesięć lat temu przez Stevena Pinkera, krytykujący raport Rady prezydenta Busha d/s Bioetyki.

Więcej

Krokodyle łzy Abbasa
i jego terroryzm
Bassam Tawil

Kto mówi, że prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, nie potępia zamachów terrorystycznych przeciwko cywilom? Jest przeciwko zamachom terrorystycznym gdziekolwiek na świecie – poza Izraelem, kiedy są dokonywane przez jego ludzi za jego poduszczeniem. Krokodyle łzy Abbasa mają na celu przesłonięcie jego łez radości, że terroryzm żyje i ma się dobrze. (Zdjęcie: Muhammed Muheisen-Pool/Getty Images)

Nieprawdą jest jakoby prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, nie potępiał zamachów terrorystycznych na cywilów. 

On i jego Autonomia Palestyńska (AP) potępiają terroryzm – kiedy skierowany jest przeciwko komukolwiek poza Izraelczykami. Krew izraelska, jak się wydaje, jest jednak inna. Abbas przewodził międzynarodowemu potępieniu po zamachu terrorystycznym 3 czerwca na London Bridge, w którym zginęło siedem osób, a 48 odniosło rany.

Więcej
Blue line

Omar i Mohammed
mają wspólny cel
Andrzej Koraszewski

Al-Bulandi, Omar Al-Bulandi.

Abu Mohammed Al-Bulandi to Polak walczący w szeregach ISIS, był już jeden Al-Bulandi, (Jakub Jakus z Sandomierza, kreślący się jako Abu Khiutab Al-Bulandi), który mordował w Allepo i podobno zabił się dla Allacha w zamachu samobójczym. Inny Al-Bulandi (Adrian) jest aktywny na Facebooku. Bliższych danych na temat Abu Mohammeda Al-Bulandi nie mamy, może nasz wywiad coś wie, jeśli się przypadkiem interesuje.


Tak czy inaczej, MEMRI ujawnił zaszyfrowane treści rozmów po arabsku na komunikatorze internetowym Telegram, a Euroislam udostępnił je po polsku.

Więcej

W poszukiwaniu uczciwości
w dyskusjach o Żydach i Izraelu
Phyllis Chesler


 Jesteśmy w samym środku "rewolty przeciw rzeczywistości," która zamienia “sprawców w bohaterów” i nie uznaje udokumentowanych faktów.

W zeszłym miesiącu UNESCO uchwaliło kolejną rezolucję, która neguje izraelskie związki z Jerozolimą. Poprzednio, w listopadzie 2016 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ poparło rezolucję, która ignoruje związki Żydów z Wzgórzem Świątynnym.

Żyjemy w surrealistycznych czasach, w których rzeczywistość szybko wyprzedza fikcję, w czasach, w których wierutne kłamstwa podaje się jako überprawdę.

Więcej
Blue line

Realizm, islamizm
i islam
Jeffrey Herf


Po zamachach w Manchesterze i Londynie brytyjska premie, Theresa May, wezwała do “trudnych i często kłopotliwych rozmów” o źródłach ekstremizmu. W lutym wezwałem, by ci, którzy powstrzymywali się przed uczciwym mówieniem o islamizmie od 9/11, przeprowadzili rachunek sumienia.


Jak dotąd ani rachunek sumienia, ani te uczciwe rozmowy nie rozpoczęły się, przynajmniej publicznie. Być może jesteśmy w punkcie zwrotnym. Od 9/11 przywódcy w krajach demokratycznych powstrzymywali się przed powiedzeniem publicznie tego, o czym prywatnie wiedzieli, że jest prawdą - o związkach między islamem, islamizmem i terrorem.

Więcej

Czego naucza imam
w Kopenhadze
Z materiałów MEMRI


Szesnastego maja 2017 r. imam Kopenhagi, Munthir Abdallah, którego piątkowe kazanie z 31 marca 2017 r., wzywające do zabijania Żydów, spowodowało reakcję duńskiego rządu i było opisywane przez media na całym świecie, 16 maja na “otwartym spotkaniu politycznym” w meczecie Al-Farouq oskarżył USA i ogólnie Zachód o popełnianie potworności w krajach muzułmańskich. Odrzucając krytykę wobec siebie z powodu poprzedniego kazania, utrzymywał, że gdy tylko muzułmanie odzyskają siłę, “zetrą z powierzchni ziemi” i “unicestwią” Izrael, jak również bazy militarne USA na bliskim Wschodzie. Ludzie Zachodu, powiedział, są “maszynami” żyjącymi w “kulturze AIDS, narkotyków, homoseksualizmu, rozpadu rodziny i panowania kolonialnego” nad bogactwem. Imam Abdallah zamieścił to wystąpienia na osobistym kanale YouTube.

Więcej

Demon postępu
i głódź wiedzy
Andrzej Koraszewski


Arcykapłan obawia się nowoczesności i demona postępu. Święte słowa, coraz więcej opętanych postępem z lewa i z prawa. Nie wiadomo gdzie się schować. Jedni robią w postępie, dostrzegając rasizm w krytyce islamu, inni chcieliby zastąpić fakty narracjami, a jeszcze inni dostrzegają postęp w trybunałach ludowych zastępując falandyzację prawa ziobryzacją sprawiedliwości. Przywołał arcykapłan słowa papieża-Polaka o jednoczącej wolności na fundamencie moralnych zasad zamiast mirażu postępu i nowoczesności, proponując wolną amerykankę w dziedzinie moralności.

Więcej

Prawicowy islamizm
jest nowym nazizmem Europy
Seth J. Frantzman

Policjanci na miejscu zamachu na Westminster Bridge w Londynie, Wielka Brytania, 22 marca 2017. (zdjęcie: REUTERS)

Niemal wszystkie zamachy terrorystyczne przeprowadzone na kontynencie i w Wielkiej Brytanii zostały dokonane przez ludzi wychowanych w europejskim systemie edukacyjnym. Oficerowie wywiadu Wielkiej Brytanii przyznają, że w Wielkiej Brytanii jest co najmniej 23 tysiące dżihadystów, co jest bliskie 22,5 tysiąca członków Brytyjskiej Unii Faszystów w 1939 r.
W dzisiejszej Europie jest prawdopodobnie ponad 100 tysięcy skrajnie prawicowych ekstremistów islamistycznych, co pozostawia w tyle członkostwo partii nazistowskiej w 1928 r. Europa stała się wylęgarnią ekstremizmu.

Więcej

Mój potworniak
ma raka,
Paulina Łopatniuk

Zębaty potworniak jajnika z zalotnym loczkiem; fot. Chandra Krishnan, https://www.flickr.com/photos/ckrishnan/4323525348/

Potworniaki nieodmiennie was fascynują. I jasne, zdaję sobie sprawę z tego, że przede wszystkim pociągają was te najklasyczniejsze z klasycznych, zaopatrzone w garnitur lśniących zębów, z zalotnym loczkiem, a niekiedy i błyskiem nieomalże intelektu w postaci fragmentów mózgu, ale nie idźmy na łatwiznę. Bynajmniej nie są to przecież jedyne interesujące rzeczy, które można w potworniakach odnaleźć.
Zacznijmy może od podstaw, zjawisko bowiem już z samych pierwszych zdań może się wydawać nieco onieśmielające. Jakieś zęby, jakieś loczki, jakieś mózgi. Cóż to za poczwara?

Więcej

Jak dobry biskup
uprawia nieantysemityzm
Denis MacEoin

Arabowie w Izraelu mają dokładnie te same prawa jako obywatele, co Żydzi: mają partie polityczne, są posłami w Knesecie, są sędziami w sądach izraelskich, włącznie z Sądem Najwyższym. Na zdjęciu: sędziowie izraelskiego Sądu Najwyższego razem z premierem Netanjahu i prezydentem Rivlinem. Salim Joubran, izraelski Arab, sędzia Sądu Najwyższego, jest pośrodku w drugim rzędzie. (Zdjęcie: Biuro rzecznika Prezydenta Izraela)

Kilka dni temu przyjaciele z Australii zwrócili mi uwagę na post na blogu napisany (5 maja 2017) przez emerytowanego biskupa George’a Browninga, który był dziewiątym biskupem anglikańskim Canberry i Goulburn. Post zatytułowany "Capitalism, Anti-Semitism & the Judaeo-Christian Ethic" był antyizraelską tyradą głęboko uprzedzonego człowieka i był mieszanką nieścisłości, wprowadzania w błąd, czystych kłamstw oraz wyolbrzymiania. Pod koniec Browning rytualnie zaprzecza, by jego artykuł był antysemicki ("... wierzę, że ta krytyka nie jest antysemicka, jest raczej poparciem podstawowych wartości, na których wspiera się judaistyczna kultura”) .

Więcej
Biblioteka

Jak mózg naczelnych
identyfikuje twarze ludzkie
Jerry Coyne


Naprawdę nie lubię pisać o pracy, którą nie w pełni rozumiem, ale chyba muszę. Artykuł dwojga autorów, Stevena Le Chang i Doris Tsao z Caltech, opublikowało pismo “Cell”. Praca dotyczy funkcjonalnego obrazowania metodą rezonansu magnetycznego (fMRI) i elektrod, które rejestrują indywidualne neurony w mózgach dwóch makaków rezusów (Macaca mulatta). Zdumiewające, jak daleko zaszła technologia! Małpom pokazano wizerunki zestawione z 200 twarzy ludzkich z danymi o zestawie 50 cech charakterystycznych, takich jak kształt i rysy (kolor oczu i odcień skóry). Chang i Tsao skonstruowali twarze w oparciu o rozmaite kombinacje tych charakterystycznych cech. Po zidentyfikowaniu małych odcinków mózgu makaków, które brały udział w rozpoznawaniu twarzy, sondowali odpalanie indywidualnych neuronów na tym obszarze, kiedy makaki widziały twarze.

Więcej

Zaakceptować terror islamski
jako nową normalność?
Nonie Darwish

Nowa normalność? Policja pomaga ocalałym z zamachu terrorystycznego na London Bridge, 4 czerwca 2017. (Zdjęcie: Carl Court/Getty Images)<br />

Często słyszymy w mediach zachodnich i od polityków, że musimy zaakceptować ataki terrorystyczne jako „nową normalność".
Dla obywateli Zachodu ten zwrot jest niebezpieczny.
Islamska doktryna dżihadu, ekspansji i dawah (islamskiego rozszerzania zasięgu, nawracania) mocno wspiera się na użyciu zarówno terroru, jak przynęty. Targhib wal tarhib jest doktryną islamską, która znaczy “uwodzić (przynęcać) i terroryzować” jako narzędzie dawah, by podbić narody i zmusić obywateli do podporządkowania się prawu islamskiemu, szariatowi. Jest to manipulowanie instynktownymi skłonnościami mózgu ludzkiego przez stosowanie skrajnych przeciwności przyjemności i bólu – nagradzanie, a potem surowe karanie – by wyprać mózgi ludziom i podporządkować ich islamowi.

Więcej
Blue line

W naukę się  nie wierzy,
naukę się uprawia
Andrzej Koraszewski

Camille Flammarion, ilustracja francuskiego astronoma  do książki L'Atmosphere: Météorologie Populaire, wydanej w 1888 roku. <br />

Dziesiątki razy spotykałem się z brzmiącym uczenie zarzutem wierzących, jakoby ateiści, racjonaliści, sceptycy, materialiści i oświeceniowego rytu humaniści wierzyli w naukę. Wyglądało to podejrzanie jak twierdzenie, nie jesteście lepsi od nas, też jesteście wierzący.

Próby przekonania, że większe zaufanie do nauki niż do mitu ma pewne racjonalne podstawy, a co więcej, że to zaufanie nie ma wiele wspólnego z wiarą, rozbija się o mur niedowierzania, które na domiar złego, może być podparte licznymi przykładami niewierzących wierzących, którzy, podobnie jak ludzie religijni uprawiają sceptycyzm przerywany.

Więcej

Zakazany filmu dokumentalny
o europejskim antysemityzmie
Elder of Ziyon

Według wszystkich informacji niezwykły film o antysemityzmie w Europie pod tytułem “Wybrani i wykluczeni – nienawiść do Żydów w Europie”, który zamówiła francusko-niemiecka stacja publiczna, został odłożony na półkę – bo nie był “wyważony”.

Götz Aly z Berliner-Zeitung napisał w zeszłym miesiącu:
Cała ta sprawa cuchnie pod niebiosa. niemiecko-francuska stacja telewizyjna Arte w kwietniu 2015 r. niewielką większością głosów zaakceptowała projekt filmu dokumentalnego o “antysemityzmie w Europie”. Przedstawił go Joachim Schröder ze znanego zespołu produkcyjnego filmowo-telewizyjnego, Preview Production (Munich) razem z Sophie Hafner. Prace nadzorował zespół redakcyjny Arte z Westdeutschen Rundfunk (WDR). W grudniu 2016 r. odpowiedzialna redaktor, Sabine Rollberg, przejęła film.
Od tego czasu Alain Le Diberder, dyrektor programowy Arte, nie dopuszcza do nadania tego 90-minutowego filmu dokumentalnego. Powoływał się na „negatywny głos francuskich członków komisji programowej” i narzekał na brak “równowagi”.

Więcej

List otwarty do moich kolegów
w świecie akademickim
Brian Boutwell


Drodzy koledzy,
W jak interesującym świecie żyjemy w 2017 r. Z jednej strony, nigdy nie było lepszego czasu na to, by żyć. Od pewnego czasu maleje przemoc, szczepionki zapobiegają uprzednio nieuleczalnym chorobom i podstawowe prawa człowieka nieustannie wpełzają do części świata, gdzie ich poprzednio nie było. Niemniej jesteśmy równocześnie coraz bardziej spolaryzowani pod pewnymi względami. To, co robimy jako badacze, nieuchronnie wchodzi w sedno wielu kluczowych debat społecznych.
Podstawowe kwestie empiryczne – takie jak „czy świat ociepla się, a jeśli tak, to czy my, ludzie, to powodujemy?” potrafią rozpalić silne uczucia i gorące urazy. Nie trzeba badać klimatu, by znaleźć się w wirze sporów i awantur. Niemal żaden zakątek nauki nie jest w pełni odporny na podsycanie kontrowersji. I z powodu tej rzeczywistości piszę do was.

Więcej

Śmierć mniejszości religijnej
pod władzą radykalnego islamu
Majid Rafizadeh

Od założenia reżimu islamskiego społeczność bahajów podlegała systematycznemu prześladowaniu społecznemu, ekonomicznemu, religijnemu i politycznemu. Zdjęcie: Najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei. (Zdjęcie: Khamenei.ir via Wikimedia Commons)

Byli cichą rodziną, bez skłonności politycznych, nie angażowali się w sąsiedzkie niepokoje lub plotki. Obawa przed ludźmi stukającymi do drzwi lub przed obcym, pokazującym się w okolicy z nieznanymi zamiarami, spowodowała, że wycofali się ze społeczności. Byli ostrożni, tak ostrożni, że prawie z nikim się nie spotykali. Byli naszymi sąsiadami w Iranie i ufali nam wystarczająco, by odwiedzać nas, aż pewnego dnia przestali. Zaniepokoiliśmy się i sprawdziliśmy, co się z nimi dzieje. Ich dom był pusty. Nie było pożegnania z kimkolwiek, listu, po prostu zniknęli. Mimo, że byliśmy przyjaźni wzajem do siebie, nigdy nie podali swojego nazwiska. Nie mieliśmy jak ich szukać, żeby upewnić się, że są bezpieczni i cali. Potem ktoś wspomniał, że należeli do mniejszości religijnej bahaitów. Wyjaśnił, że rząd w końcu po nich przyszedł. Ich strach i izolacja miały powód. Widzieliśmy, jak opiekuńczy i ostrożny był ojciec, jak przestraszona i milcząca była matka i jak ich córka nigdy nie odchodziła daleko od domu.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Intersekcjonalny
feminizm kwantowy
Jerry Coyne

Gesty dobrej woli Izraela
wysyłają niewłaściwe sygnały
Bassam Tawil

Antynaukowe przesłanie
„Frankensteina”
Matt Ridley

Przerywając ciszę,
by ujawnić zbrodnię
Andrzej Koraszewski

Świat musi wygnać
niszczące go fantazje
Shireen Qudosi

Naprawdę terroryzm nie ma
żadnego usprawiedliwienia?
Lucjan Ferus

Superantybiotyki
na supermikroba
Steven Novella

Od Ilana do Sary Halimi:
Francuska hańba
Richard Landes

Tożsamość i prawda,
czyli mała rzecz o narracjach
Andrzej Koraszewski

Do pokoju
przez prawdę
Daniel C. Grennfield

Jeden bit różnicy,
czyli cyberjasyr od powicia
Rafał Maszkowski

Prawda o izraelskiej
okupacji
Ben-Dror Yemini

Republika Ateistów odparła
atak religijnych ekstremistów
Michael Stone

Jako Arab wstydzę się
za wojnę sześciodniową
Fred Maroun

Dobór sztuczny w działaniu:
słonie bez ciosów
Jerry Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.