Prawda

Piątek, 17 maja 2024 - 10:35

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Doradztwo religijne i religioznawcze IX


Lucjan Ferus 2015-04-05


Akurat dzisiaj, kiedy zmieniłem w samochodzie zimowe opony na letnie spadł taki grad, iż momentalnie zrobiło się biało, choć nie na długo. Słabe to pocieszenie, skoro najbliższe kilka, a może i kilkanaście dni będą podobne do dzisiejszego. Nie są to żadne anomalie pogodowe; pamiętam taki rok z dzieciństwa (początek lat 60), kiedy w lutym było tak ciepło, iż poszliśmy na pobliskie stawy pływać na dętce od traktora. Natomiast w maju padał taki śnieg, że pochód pierwszomajowy uległ poważnemu opóźnieniu. Nie bez powodu zresztą, o tych dwóch miesiącach (marzec i kwiecień) powstały przysłowia związane z pogodą. Dość tych meteorologicznych dywagacji, dzwoni pierwszy zainteresowany lub zainteresowana.

Doradca: Porady religijne i religioznawcze. W czym mogę pomóc?

Kobieta: W jednym ze starszych magazynów przeczytałam ostatnio bardzo ciekawy felieton, pani Haliny Bortnowskiej pt. „Poskramiać Kościół?”. Ciekawa jestem co pan o nim sądzi? Pozwolę sobie zacytować bardziej istotne fragmenty, w których autorka pisze:

 

„Być może jest przed nami taki czas, w którym ludzie będą chcieli poskramiać Kościół. „Poskramiać” – czyli hamować to, co się często określa jako „zapędy”. Chodzi o aspiracje do rządu dusz, o tradycje przywilejów majątkowych, o przekonanie, że tzw. wartości chrześcijańskie mogą, a nawet powinny być narzucane obywatelom i mieszkańcom niezależnie od ich własnych wyborów światopoglądowych, moralnych czy religijnych.

 

W tym celu – zdaniem poskromicieli – Kościół powinien tracić autorytet, a najlepiej żyć w stanie kompromitacji: przynależność do Kościoła ma stać się rzeczą wstydliwą, trochę śmieszną, gdy chodzi o osoby „na poziomie” – wręcz niezrozumiałą. /../ „Poskramiać Kościół” – to sprzyjać temu, co go od wewnątrz psuje. Niech jak najprędzej wygnije, utraci swoją spoistość i zaufanie ludzi. /../ poskramiać Kościół chcą ludzie zmotywowani do tego własnymi doświadczeniami i przemyśleniami. To chcę szanować.

 

Ale nie opowiadam się za bezwarunkową kapitulacją. To w żadnym razie! Dialog nie jest kapitulacją. Oznacza zabiegi w stronę porozumienia, staranie o opanowanie konfliktów tak, by nie prowadziły do żadnej z form przemocy. Szczęśliwie możliwa jest bardziej pozytywna reakcja na to, co jest odczuwane jako naruszanie rozdziału Państwa i Kościoła. Rozdziału, który jest definiowany jako warunek wolności i równości obywateli wobec państwa.

 

Im silniej Kościół jest „poskramiany”, tym mniej staje się zdolny do reformy /../ rozwinięcia zdolności dialogu ze społeczeństwem, poprawy obyczajów, wyboru autorytetu opartego na dobrych usługach. Wciąż są one potrzebne. Kościół, który dokona własnej odnowy, może znów pomagać w odnawianiu domen życia społecznego, które tego potrzebują. Wielu chrześcijan, wielu katolików bardzo pragnie odnowy, naprawienia tego, co ma służyć wszystkim.

 

Odnowicielskie nadzieje zdają się teraz wiązać z nowym pontyfikatem, z papieżem Franciszkiem. Na razie znamy go niedługo. Ostrożniej byłoby poczekać. Ale czujemy, że czas jest ograniczony. Sprawa jest pilna. Trzeba przekonać poskramiaczy, że – nie będąc nienawistnikami – powinni wspierać reformowanie Kościoła. To jest warunek zgodnego z Konstytucją „przyjaznego rozdziału”. (Charaktery. Magazyn psychologiczny nr.5 z 2013 r.).

 

K: To tyle. Przyznam się panu, iż podzielam jej punkt widzenia na ten bolesny problem społeczny. Także wiążę nadzieję z papieżem Franciszkiem. Ciekawa jestem pańskiego zdania na ten temat. Jak pan ocenia tę sytuację?

 

D: Ja też szanuję osoby kierujące się własnymi przemyśleniami, a nie jedynie wiarą w słuszność narzuconych im poglądów. Jednakże w kwestii cytowanego przez panią „poskramiania Kościoła” mam nieco odmienne zdanie, wynikające nie tyle z własnego doświadczenia, co z nabywanej przez kilkadziesiąt lat wiedzy o religiach i towarzyszących temu procesowi poznawczemu własnych przemyśleń.

 

Zacznę od pytania: jakież to „poskramianie Kościoła” widzi p.Bortnowska w naszym na wskroś katolickim kraju? Hierarchowie Kościoła katolickiego mają decydujący głos podczas ustanawiania ważnych dla obywateli ustaw, a z ich zdaniem parlamentarzyści liczą się bardziej niż ze zdaniem wyborców. Każda ich sugestia traktowana jest przez nasze uległe władze jak rozkaz i natychmiast realizowana. Państwo łoży grube miliony złotych z budżetu na uposażenia wielkiej liczby katechetów, kapelanów, na ubezpieczenia księży i na ich emerytury, na budowę świątyń (w tym świątyni Opatrzności Bożej), na konserwację kościelnych zabytków  (np. remonty biskupich pałaców) i na wiele innych potrzeb Kościoła, które to gigantyczne roszczenia ponoć zagwarantował mu konkordat.

 

Do tego należałoby doliczyć bardzo korzystną ustawę, jaką „komuna” obdarowała na swoje odejście Kościół katolicki, dzięki której odbił sobie z nawiązką, to wszystko co mu zabrała podczas swego panowania. No i oczywiście kadencję rządów lewicowych pod niechlubnym przywództwem Leszka Milera (którego jeden z „lewicowych” ministrów modlił się publicznie przed obrazem Czarnej Madonny w Częstochowie), kiedy to Kościół był tak dopieszczany ideowo i finansowo jak chyba nigdy dotąd. O bardzo przychylnej komisji majątkowej, która Kościołowi „oddała” więcej majątku niż miał, nawet nie wspomnę, bo to już klasyka. Czy można to wszystko nazwać przy najgorszych nawet chęciach „poskramianiem Kościoła”?!

 

K: No, nie wiem,.. może p.Bortnowska miała na myśli inne aspekty tego problemu, związane np. z utrudnianiem mu głoszenia Dobrej Nowiny, czy też inaczej mówiąc ewangelizacji?

 

D: A któż to u nas odważyłby się na takie jawne bluźnierstwo względem autorytetu naszego Kościoła i jego duszpasterzy, obdarzanych ogólnym szacunkiem i sympatią?

 

„Kościół powinien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród powinien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec prawa Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie; każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród” (Memoriał Tadeusza Kościuszki z 1815 r.). Oraz tego samego autora: „Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu; będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań”.

 

Jeśliby na podstawie powyższego uznać 1815 r. za początek owego „poskramiania Kościoła” w Polsce, to co się zmieniło na gorsze w tym względzie przez te 200 lat? Kościół katolicki, pomimo to, że jest ponoć konstytucyjnie „oddzielony” od państwa, to jednak indoktrynuje małe dzieci w przedszkolach państwowych, oraz na katechezach odbywających się w państwowych szkołach podstawowych i ponadpodstawowych  i to na dodatek w majestacie prawa państwowego. Natomiast na wyższych uczelniach istnieją wydziały teologiczne, sponsorowane przez budżet państwa, tak jak i cała katechizacja młodzieży. Niedawno nawet biskupi zażyczyli sobie aby religia była przedmiotem objętym egzaminem maturalnym. Czy to wszystko wygląda na „poskramianie Kościoła”? Albo chociaż w czymś je przypomina?

 

K: Czy ja wiem? Chyba w tym felietonie raczej chodziło o przedstawienie ogólnej i trudnej sytuacji Kościoła, w której znalazł się w ostatnich latach, i z której ma nadzieję niebawem wyjść dzięki mądrej polityce nowego papieża Franciszka. A wierni tej religii powinni mu w tym pomóc, a nie przeszkadzać i „rzucać mu kłody pod nogi”, co chyba ma miejsce jak sądzę, choć konkretnych przykładów p.Bortnowska nie przytoczyła. Nie uważa pan, iż jest to bardziej rozsądne działanie niż jątrzenie i szukanie przysłowiowej „dziury w całym”?    

 

D: Proszę mi powiedzieć, czy zna pani historię Kościoła katolickiego, ale nie tę pisaną przez apologetów?  Czytała pani jakieś krytyczne książki np. dotyczące historii papiestwa?

 

K: No nie, skąd! Jestem kobietą pracującą i wychowującą troje dzieci! Jeśli tylko mam czas staram się być na bieżąco, dlatego czytam magazyny. Ale książki raczej rzadko.

 

D: Rozumiem. Zatem na pewno uważa pani, że wystarczy naprawić nadwątlony ostatnio wizerunek Kościoła i wszystko będzie dobrze, tak jak dotąd było, prawda? Czyli tak jak pisze p.Bortnowska: „Kościół, który dokona własnej odnowy, może znów pomagać w odnawianiu domen życia społecznego, które tego potrzebują. Wielu chrześcijan, wielu katolików bardzo pragnie odnowy, naprawienia tego, co ma służyć wszystkim”. Jak więc pani zdaniem powinna wyglądać ta prawdziwa odnowa Kościoła katolickiego?

 

K: Wydaje mi się, że przede wszystkim Kościół powinien się uporać z licznymi skandalami pedofilskimi z udziałem księży i niektórych hierarchów, bo to mu bardzo psuje dobrą opinię. To najważniejsze, co powinien zrobić papież Franciszek!

 

D: A co poza tym?

 

K: To jeszcze coś jest nie w porządku w Kościele katolickim? Niech pomyślę,.. może brużdżą mu tacy niepokorni księża jak ks. Lemański? Doprawdy nie wiem, niech mnie pan nie męczy.

 

D: Może więc coś podpowiem; nie uważa pani, że dla Kościoła najlepszym wzorcem do naśladowania jest jego jakoby założyciel Jezus Chrystus?

 

K: O tak, niewątpliwie! Że też o nim zapomniałam!

 

D: Nie pani jedna. Problem jest w tym, że Kościół katolicki też o nim zapomniał i to prawie od samego swojego początku. No, bo proszę pomyśleć:

 

Jezus nauczał aby nie przeciwstawiać się złu (czyli nie odpowiadać złem za zło), a Kościół swoją działalność oparł na walce ze złem, samemu decydując co nim jest. Jezus nauczał aby do bezbożników odnosić się z szacunkiem, a Kościół uznał ich za głównych wrogów religii i z ich tępienia i prześladowania uczynił swoją dziejową „misję ewangelizacyjną”. Jezus nauczał aby nie osądzać pochopnie bliźnich (słynne powiedzenie o drzazdze w oku bliźniego i belce w swoim), a Kościół stworzył Świętą Inkwizycję, która przez wiele wieków osądzała ludzi, skazując ich na tortury i śmierć na stosie w męczarniach.

 

Jezus podróżował wszędzie z kobietami, które utrzymywały jego i jego uczniów („. Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia” Łk 8,3), a Kościół trzyma kobiety z daleka od swych urzędów pasterskich, tłumacząc, iż uczniami Jezusa byli sami mężczyźni. Jego uczniowie byli żonaci, a Nowy Testament dopuszcza małżeństwa księży lecz Kościół preferuje celibat, bo jest to bardziej opłacalne i korzystne dla utrzymania jego struktur władzy.

 

Bóg dał ludziom przykazanie „Nie będziesz zabijał”, a Kościół podczas swojej krwawej i pełnej przemocy historii wymordował miliony ludzi, niosąc im jak na ironię Dobrą Nowinę. Jezus nauczał, iż nie wolno zmienić w Prawie (w przykazaniach) ani jednej litery, aż wszystko się spełni, a Kościół (pospołu z władzą cesarską) wyrugował z Dekalogu w pierwszych wiekach chrześcijaństwa drugie przykazanie, dziesiąte rozbijając na dwa aby zgadzała się ilość i tak nauczał (i naucza) wiernych. Bóg zakazał w nim kultu obrazów (ikon) i figur, a Kościół uczynił z kultu obrazów i figur bardzo dochodowy interes.

 

Jezus nauczał aby miłować swoich wrogów i modlić się za ich pomyślność, a Kościół od zawsze zwalczał swoich wrogów wszelkimi możliwymi sposobami, włącznie z krwawymi krucjatami, pogromami religijnymi i prześladowaniami na wielką skalę. Jezus nauczał, aby nie czynić na pokaz pobożnych uczynków i modlić się w odosobnieniu, a Kościół rytuał i obrzędowość rozwinął do granic absurdu, a do modlitwy służy wiernym niezliczona ilość świątyń i miejsc kultu. Jezus nauczał, iż prześladowania jego wyznawców powinny być dla nich powodem do dumy i chwały, a Kościół uważa, że nikomu nie wolno obrażać ich uczuć religijnych i powinno być to surowo karane przez sądy.

 

Jezus nauczał aby nie wystawiać fałszywego świadectwa przeciwko bliźnim, a Kościół swoją potęgę zawdzięcza wyrafinowanemu fałszerstwu dokumentów kościelnych na wielką skalę (tzw. Donacja Konstantyna i Dekrety Pseudo-Izydora). Jezus złożył dobrowolnie ofiarę Odkupienia ze swego życia, ponieważ jego Boski Rodzic taką miał koncepcję zbawienia człowieka. Natomiast Kościół za jego śmierć obwinia Żydów, których prześladował przez wiele wieków i do których nienawiść sączy w umysły wiernych do dziś, choć nie otwarcie.

 

Jezus nauczał aby nie gromadzić dóbr materialnych, gdyż jest to przeszkodą w dostaniu się do nieba, a swoim uczniom (wysyłając ich w misję ewangelizacyjną) nakazał: „Darmo dostaliście, darmo dawajcie”. Natomiast Kościół kieruje się inną zasadą: „Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza” (Ga 5,6) Czyli: kto uważa, iż nie jest w stanie przejść przez życie o własnych siłach (duchowych), niech płaci tym, którzy mu w tym pomagają. Co skutkuje tym, że w czasie swego panowania gromadził wielkie fortuny (szczególnie papieże i wysoka hierarchia w tym przodowała) i do dziś posiada olbrzymie bogactwa materialne.

 

Jezus nauczał, iż nie można jednocześnie służyć dwom panom; Bogu i Mamonie, a Kościół od zawsze z powodzeniem im służy i to ponoć dla obopólnej korzyści. Jezus nauczał aby wiara poprzedzała chrzest, zatem wierni powinni być chrzczeni u progu dorosłości, aby dokonywali świadomego wyboru światopoglądu. Natomiast Kościół chrzci niemowlęta, które nie są nawet świadome tego aktu, a co dopiero posiadania wiary religijnej. Jezus nauczał aby wierni wyznawali sobie wzajemnie grzechy, a Kościół stworzył obyczaj indywidualnej spowiedzi i pokuty adekwatnej do grzechów. Jezus nauczał aby ewangelizować jedynie słowem, a Kościół uważał, iż każdy sposób jest dozwolony w tym względzie, włącznie z tymi najbardziej podłymi i bezlitosnymi (słynne „Cel uświęca środki”) i tak jest ze wszystkim.

 

Jednym słowem, to wszystko co Jezus odrzucił jako niegodne prawdziwego chrześcijanina: sława, bogactwa, władza i przywileje, jak i nienawiść do bliźnich o innych poglądach oraz stosowanie przemocy podczas krzewienia wiary – Kościół katolicki przyjął za podstawę swojej dziejowej misji ewangelizacyjnej i przez całą swoją historię stosował z niebywałą determinacją i to – jak na ironię losu – wszystko ponoć w imieniu Jezusa Chrystusa. Czyli to, co Jezus określił jednym zdaniem: „Dlaczego mówicie do mnie Panie, Panie, a nie czynicie tego co mówię?” (Łk 6,46).

 

Jak pani myśli, czy papież Franciszek naprawiając swój Kościół weźmie to wszystko pod uwagę i spróbuje zmierzyć się z tą odwieczną „stajnią Augiasza”? Czy raczej ograniczy się do tego przysłowiowego „czubka góry lodowej”, o którym pani wspomniała? 

 

K: To aż tyle jest do naprawy w naszym Kościele?! Przyznam się panu, iż nie miałam o tym bladego pojęcia! Myślałam, że to tylko chodzi o tych wstrętnych pedofilii w sutannach.

 

D: To zależy, kto jaką wiedzę posiada o religiach: jeśli tylko tę, którą nabywa się podczas coniedzielnego pobytu w kościele, to może się tak wydawać. Jednakże ci, którzy znają historię religii, a już szczególnie Kościoła katolickiego wiedzą, że prawda o nim (na ogół niedostępna wiernym) jest zupełnie inna niż podaje o sobie sam Kościół. Pani może o tym nie wiedzieć, ale chyba papież Franciszek powinien na tyle dobrze znać historię swego Kościoła aby wiedzieć jak bardzo trudnego zadania się podjął, prawda?

 

K: I co, myśli pan, że on naprawdę dokona tak głębokich zmian w Kościele?          

 

D: To zależy na ile poważnie potraktował ten bolesny problem. Lecz jeśli jego Kościół chce – jak pisze p.Bortnowska – poprawić swój autorytet oparty na dobrych usługach i pomagać w odnawianiu domen życia społecznego, które tego potrzebują, to ta naprawa Kościoła musi być naprawdę głęboka, a nie tylko „po łebkach” jak bywało dotąd. Tym bardziej teraz, kiedy tak wielu katolików pragnie tej autentycznej odnowy swego Kościoła i naprawienia tego, co ma służyć ogółowi, a nie tylko przynosić godziwe i niezasłużone zyski klerowi.

 

Myślę, że papież Franciszek za bardzo rozbudził apetyty dużej części wiernych na autentyczną naprawę Kościoła aby teraz wycofać się z tego lub ograniczyć się tylko do przysłowiowego „szminkowania nieboszczyka”. Ja w każdym bądź razie – nie będąc nienawistnikiem – życzę mu odwagi i niebywałego uporu w tej „walce z wiatrakami” oraz samych sukcesów w tym wiekopomnym przedsięwzięciu. Uważam, iż ma on okazję zostać jednym z nielicznych papieży, którzy chcieli i dążyli do tego aby z Kościoła Pawłowego zrobić na powrót Kościół Jezusowy, tak aby służył on wiernym, a nie odwrotnie jak to jest w odwiecznym zwyczaju. Choć Jezus prawdę mówiąc nie zamierzał zakładać Kościoła (to też był wymysł Pawła), skoro za jego pokolenia miało nadejść królestwo boże na ziemi.

 

K: Przyznam się, iż nie spodziewałam się po panu takiej reakcji. Myślałam, że raczej stanie pan po stronie owych „poskramiaczy”, którzy – jak pisze p.Bortnowska – sprzyjają temu, co Kościół od wewnątrz psuje. A tu proszę, miła niespodzianka!

 

D: Pochlebia mi pani, ale uściślę to tak: zawsze byłem przeciwny wszelkim formom degeneracji umysłowej, a zakłamanie religijne (obłuda) należy chyba do najgorszych z nich i jego skutki zawsze były bardzo destrukcyjne dla idei, które się nim zaraziły. A ten paranoiczny stan umysłu przenosi się przecież na resztę społeczeństwa, które chcąc nie chcąc musi uczestniczyć w tym „religijnym cyrku”, ponieważ władza religii nie ogranicza się tylko do jej wiernych.

 

Dlatego z „dwojga złego” wolę aby religia (jeśli już musi istnieć) miała jak najwięcej wspólnego z rozsądkiem, a jak najmniej z głupotą i łatwowiernością ludzką. Jeśli papież Franciszek ma zamiar przeprowadzić naprawdę radykalne reformy w Kościele, które wpuszczą do niego nieco więcej ROZUMU, to można tylko mu przyklasnąć. Tym samym jak sądzę, spełniam ten oczekiwany warunek „przyjaznego rozdziału” państwa i Kościoła, wspierając przy okazji jego reformowanie. Dziękuję za rozmowę i polecam się na przyszłość.

 

To tyle na dzisiaj. Znów nie udało mi się doradzić większej liczbie interesantów, ale cóż na to poradzić? Może następnym razem będzie inaczej, a jeśli nie, to też nie ma się czym przejmować; nie pracuję przecież na akord.

 

Marzec 2015 r.

Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
7. Wielkie dzięki! Lucjan Ferus 2015-04-08
6. W odpowiedzi Autorowi Marek C (Negev) 2015-04-08
5. pisma "święte" pawel 2015-04-07
4. Odpowiedź Panu Markowi C (Negev). Lucjan Ferus 2015-04-06
3. autorytarni prorocy mieczysławski 2015-04-06
2. Co Bóg nakazał a czego nie Marek C (Negev) 2015-04-05
1. co Terlikowski myśli o kościele? mieczysławski 2015-04-05








Ślad
Hili: Coś tu było, coś tu chodziło.
Ja: I gdzieś sobie poszło. 
Hili: No właśnie.

Więcej

Nie chcemy zawieszenia broni,
ale dalszej wojny
Z materiałów MEMRI

Logo Al-Watan

„Palestyna jest państwem, kontynuujmy opór”, palestyński dziennikarz Samir Al-Barghouti napisał w artykule z 12 maja 2024 r. w katarskiej gazecie „Al-Watan”, że atak na Izrael z 7 października zwiększył światową świadomość sprawy palestyńskiej, jak wynika z rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 10 maja 2024 r., która podniosła status Palestyny w tym organie i zaleciła Radzie Bezpieczeństwa rozważenie przyznania jej pełnego członkostwa w ONZ. Al-Barghouti wezwał do kontynuowania oporu „nawet jeśli Palestyna poświęci miliony męczenników i rannych” i dodał: „Nie chcemy zawieszenia broni, chcemy, by wojna trwała”, ponieważ „wróg rozumie jedynie język siły”.  

Poniżej podajemy przetłumaczone fragmenty jego artykułu.

Więcej

Condorcet ozdobiony
kefiją
Amir Taheri

<span>Dzisiejsi protestujący niewiele wiedzą o tym, przeciwko czemu się buntują, i przynajmniej z naszego doświadczenia, jakie wynika z rozmów z niektórymi z nich w Paryżu oraz czytania i/lub słuchania, co mówią ich odpowiednicy na amerykańskich kampusach, nawet nie chcą wiedzieć. Na zdjęciu: antyizraelscy protestujący przed paryskim Instytutem Studiów Politycznych (Sciences Po), 26 kwietnia 2024 r. (Zdjęcie: zrzut z ekranu wideo.)</span>

Dla tych z nas, którzy są na tyle dorośli, że pamiętają dobre (lub złe) dni buntu studentów na zachodnich uniwersytetach w latach 60., obecne zamieszki na wielu europejskich i amerykańskich uniwersytetach wydają się kiepskim remakiem kontrowersyjnego oryginału.


Obecne zaburzenia mają znacznie mniejszą skalę.


W USA dotknęły one kilka uniwersytetów i przyciągnęły kilka tysięcy studentów z łącznej liczby ponad 15 milionów studentów.

Więcej
Blue line

Czerwone skarby czyli
opowieść o truskawkach
Athayde Tonhasca Júnior

Fragment Ogrodu Rozkoszy Ziemskich © Museo del rado, Wikimedia Commons.

Holenderski malarz Hiëronymus Bosch (ok. 1450–1516), mistrz koszmarnych krajobrazów i dziwacznych stworzeń, najwyraźniej miał słabość do poziomek: owoc ten został przedstawiony trzykrotnie w jego słynnym Ogrodzie rozkoszy ziemskich. Od dawna toczą się dyskusje na temat symboliki obrazu i roli poziomek. Roślina może być alegorią grzechu i pokusy, ponieważ rośnie, pełzając nisko po ziemi, niczym wąż z ogrodu Eden. 

Więcej

Kobiety, Hamas
i luksusowe wierzenia
Andrzej Koraszewski 

Źródło: zrzut z ekranu wideo: UCLA protest: groups address overnight violence at pro-Palestinian encampment (youtube.com)

Rewolucja jest kobietą, najpierw pisze pełne współczucia listy do skazanych za masowe morderstwa, a potem proponuje im małżeństwo. Heather Mac Donald, redaktor naczelna amerykańskiego magazynu „City Journal”, zastanawia się nad pytaniem, dlaczego wśród protestujących na uniwersytetach dominują kobiety? Autorka nie dysponuje dokładnymi danymi statystycznymi, ale osobista obserwacja, materiały zdjęciowe i filmy nie pozostawiają wiele miejsca na wątpliwości, amerykańskie studentki kochają Hamas i sprawiedliwość.

Więcej
Blue line

Państwo palestyńskie
doprowadzi do kolejnych masakr
Bassam Tawil 

<span>Podobnie jak większość Arabów, Saudyjczykom nie zależy na państwie palestyńskim i w tajemnicy mogą woleć w ogóle go nie mieć. Bez wątpienia zdają sobie sprawę, że największą przeszkodą w utworzeniu własnego państwa są sami Palestyńczycy. Na zdjęciu: Sekretarz stanu USA Antony Blinken spotyka się z saudyjskim księciem koronnym Mohammedem bin Salmanem w Rijadzie, 7 czerwca 2023r. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Sekretarz stanu USA Antony Blinken wielokrotnie od czasu ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r.  mówił o potrzebie "drogi” do utworzenia państwa palestyńskiego na Zachodnim Brzegu [tj. Judei i Samarii], w Strefie Gazy i we wschodniej Jerozolimie. Według Blinkena państwo palestyńskie miałoby dwa pozytywne skutki: po pierwsze, utorowałoby drogę do normalizacji stosunków między Izraelem a Arabią Saudyjską, a po drugie, „izolowałoby” Iran i jego terrorystycznych pełnomocników, w tym Hamas i Hezbollah.

Więcej

Uchodźcy z Rafah: dlaczego
Egipt ich nie wpuszcza
Judean Rose


Zdjęcia uchodźców z Rafah uciekających, jak mogą – samochodem, pieszo, wozami zaprzężonymi w osły – były wczoraj wszędzie, a sezonowy deszcz dodał przejmującego akcentu do ich trudnej sytuacji. Rodzice mieli ponure wyrazy twarzy, natomiast dzieci wydawały się dość pogodne i uśmiechały się. Opuszczali Rafah. To była przygoda.
Długo oczekiwana operacja IDF w Rafah już się rozpoczęła, jeśli liczyć ewakuację około 100 tysięcy cywilów w Rafah do nowej strefy humanitarnej stworzonej specjalnie dla nich. 

Więcej

Przesłanie Bidena
do terrorystów i dyktatorów
Elder of Ziyon 


CNN:

Prezydent Joe Biden powiedział w środę po raz pierwszy, że jeśli premier Benjamin Netanjahu zarządzi poważną inwazję na miasto Rafah, to on wstrzyma część dostaw amerykańskiej broni do Izraela – która, jak powiedział, była używana do zabijania cywilów w Gazie.
„W Gazie giną cywile w wyniku tych bomb i innych form ataku na skupiska ludności” – powiedział Biden Erin Burnett z CNN w ekskluzywnym wywiadzie dla „Erin Burnett OutFront”, mówiąc o bombach o masie 2000 funtów, których transport Biden wstrzymał w zeszłym tygodniu.

„Wyjaśniłem, że jeśli wejdą do Rafah – jeszcze nie dotarli do Rafah – jeśli wejdą do Rafah, nie dostarczę broni, której w przeszłości używano do rozprawienia się z Rafah, do rozprawienia się z miastami – która rozwiązuje ten problem” – powiedział Biden.

Więcej

Palestyńczyk odwiedza
Auschwitz 
Hugh Fitzgterald


Pierwszym Palestyńczykiem, który odwiedził nazistowski obóz koncentracyjny, był wielki mufti Jerozolimy Hadż Amin al Husseini, przywódca palestyńskich Arabów od lat dwudziestych do czterdziestych XX wieku, który lata wojny spędził w Berlinie. Odbył miłą pogawędkę z Hitlerem 28 listopada 1941 r., uwiecznioną na słynnej fotografii. Al-Husseini wyraził Hitlerowi swój entuzjazm dla ostatecznego rozwiązania. Zaprzyjaźnił się z Heinrichem Himmlerem i istnieją pewne, ale nie rozstrzygające, dowody na to, że Mufti mógł zostać zabrany do Auschwitz właśnie przez Himmlera lub być może przez inną osobę, z którą się zaprzyjaźnił, Adolfa Eichmanna, aby zobaczyć, jak gładko sprawy tam przebiegają. Jest pewne, że Mufti odwiedził obóz koncentracyjny w Trebbin, ponieważ istnieje wiele zdjęć przedstawiających go w tym miejscu wraz z wysokimi urzędnikami nazistowskimi.

Więcej

Jak zawiodła edukacja
o Holokauście 
Jonathan S. Tobin

Płonąca świeca na tle flagi izraelskiej w Jom Haszoah, Dniu Pamięci o Holokauście. Zdjęcie: Melnikov Dmitriy/Shutterstock.

Przez dziesięciolecia amerykańskie żydostwo obchodziło Jom Haszoah – Dzień Pamięci o Holokauście – tymi samymi rytuałami i retoryką. Słuchali ocalałych, których liczba stale maleje i którzy opowiadali o swoich przerażających doświadczeniach. Słuchali także opinii uczonych, którzy byli częścią rozwijającego się przemysłu skupiającego się na studiach nad Holokaustem, co dla wielu Żydów i nie-Żydów stało się sumą ich wiedzy o historii narodu żydowskiego. Słuchali także polityków i przywódców społecznych, którzy bez przerwy wypowiadali puste słowa o  niedopuszczeniu „nigdy więcej” do tak okropnej rzeczy. Było to konieczne, ponieważ nie bez powodu Żydzi obawiali się, że bez ceremonii, pomników i muzeów, które rozrosły się w ciągu ostatnich kilku dekad, pamięć o zagładzie europejskiego żydostwa przez niemieckich nazistów i ich kolaborantów zostanie utracona lub wymazana.

Więcej

Do skandującego
chłopca w kefiji 
Paul Finlayson


Ludzkość jest niesamowita. Podróżowaliśmy na Księżyc i zwiedziliśmy głębiny oceanów. Być może nie pokonaliśmy śmierci, ale walczymy z nią, opóźniamy ją i podbiliśmy znaczną część natury. Żyjemy w komforcie w ekstremalnych warunkach zimy. Podbiliśmy gorące krainy, tak wilgotne, pełne malarii i komarów, tak pełne śmierci, i pozwoliliśmy ludziom żyć tam w komforcie i spokoju. Sprawiliśmy, że pustynia zakwitła.


A mimo to walczymy; być może pokonaliśmy bakterie, ale nie pokonaliśmy próżności naszych złudzeń.

Więcej
Blue line

Alternatywny Genesis:
Boski reality show” (III)
Lucjan Ferus

Rycina: Jean Effel \

Znów – jak było do przewidzenia – wszyscy aniołowie chcieli widzieć osobiście, jak Bóg będzie urządzał im ten świat rozrywki. Więc zgodnym chórem wyrazili swą gotowość udziału w dalszym bożym dziele. Zatem Stwórca jedynie klasnął w dłonie,... i po chwili wszyscy byli już na Ziemi, rozglądając się dookoła z nieskrywaną ciekawością,... choć po prawdzie nie było jeszcze zbyt wiele do oglądania. Ziemia była wtedy bezładem i pustkowiem, jedynie wiatr hulał nad nimi, przedmuchując z miejsca na miejsce tumany piasku. 

Więcej

Dialog z głuchymi
i głodnymi
Andrzej Koraszewski


Ludzie mają skłonność do stadnego myślenia i do stadnego obłędu, a zmysły powoli odzyskują indywidualnie, jeden po drugim.

―Charles MacKay

Odwiedził nas przyjaciel z Warszawy. Rozmawiamy o Żydach, a dokładniej o tych dobrych ludziach, którzy radośnie wskakują w buty dziadków i pradziadków i szukają potwierdzenia, że coś z tymi Żydami jest nie tak. Nie, oczywiście, broń boże, żadnymi antysemitami nie z są, skądże znowu, wręcz przeciwnie. Ale to zabijanie dzieci, ludobójstwo, głodzenie cywilnej ludności… W rozmowach wyskakują autorytety ONZ, Amnesty International, Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i bóg wie kogo. Nie, nie są antysemitami, no ale gazety, radio i telewizja, a wreszcie koronny dowód, że coś z tym Izraelem jest nie tak, bo sami Żydzi piszą, jaki Izrael jest straszny.

Więcej
Blue line

“Lancet” wychwala
wiedzę rdzennych ludów
Jerry A. Coyne

[„Historycznie rzecz biorąc, anatomia i fizjologia ciał z waginami była zaniedbana”]

Brytyjskie czasopismo medyczne „Lancet” lansuje "przebudzenie" (jego redaktor jest nie do uratowania), chociażby z powodu poniższej okładki. Jak już kiedyś powiedziałem, jego „przebudzenie” czyni „Lancet” brytyjską wersją „Scientific American”, chociaż zajmuje się oryginalnymi badaniami i ma całkowicie (lub rzekomo całkowicie) charakter medyczny. Czasopismo zarobiło właśnie większą porcję niesławy, publikując entuzjastyczny pean na cześć „Rdzennej ludności i jej wiedz”, pozornie czyniąc wiedzę rdzennej ludności równą wiedzy wytwarzanej przez współczesną naukę. Innymi słowy, przyjmuje coś, co wydaje się być krajową polityką edukacji przedmiotów ścisłych w Nowej Zelandii.

Więcej

Instytucjonalne ułatwianie
ludobójstwa 
Ben Poser

Francuscy spadochroniarze stojący na straży lotniska w Rwandzie. Sierpień 1994, Źródło: Wikipedia.

Siódmego kwietnia 2024 r. minęło sześć miesięcy od największego ludobójczego masowego mordu na Żydach w tym stuleciu; była to także 30. rocznica rozpoczęcia ludobójstwa w Rwandzie. Spośród różnych podobieństw, jakie każdy racjonalny człowiek może dostrzec pomiędzy tymi dwiema zbrodniami, jedno wyróżnia się swoją ohydą: tak jak było to pokolenie temu, Organizacja Narodów Zjednoczonych jest prawdopodobnie największym na Ziemi czynnikiem ułatwiającym ludobójstwo.

Więcej

Pakt Biden – Sinwar
– Chamenei
Andrzej Koraszewski 

Źródło zdjęcia: Wikipedia.

Były ambasador USA w Izraelu powiedział, że nie ma wątpliwości, iż Biden stanął po stronie Hamasu. W Dniu Pamięci Ofiar Holokaustu amerykański prezydent oznajmił, że zamierza wstrzymać dostawy broni dla Izraela (z wyjątkiem pocisków do Żelaznej Kopuły). Innymi słowy amerykański prezydent oznajmił, że będzie się starał, żeby żydowskich ofiar nie było zbyt dużo, ale likwidacja zagrożenia izraelskich cywilów koliduje z jego planami współpracy z Iranem.

Więcej

NATO opisało
strategię Hamasu
Elder of Ziyon

Centrum Doskonałości Komunikacji Strategicznej NATO sporządziło w 2014 roku jasny opis strategii Hamasu polegającej na używaniu ludzkich tarcz</a>.

Hamas, islamistyczna grupa bojowników i de facto władza rządząca Strefą Gazy, używa ludzkich tarcz w konfliktach z Izraelem od 2007 roku. Zgodnie ze Statutem Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) zbrodnia wojenna polegająca na używaniu ludzkich tarcz obejmuje „wykorzystywanie obecności osoby cywilnej lub innej osoby podlegającej ochronie w celu osłony pewnych punktów, obszarów lub sił zbrojnych przed działaniami wojskowymi”. Hamas wystrzelił rakiety oraz atakował izraelskie siły zbrojne (IDF) z obszarów mieszkalnych i handlowych.

Więcej

Od Kolumbii po Columbię
– nieustanna wojna z Izraelem
Ben Cohen

Inauguracja prezydenta Gustavo Petro w Bogocie w Kolumbii, 7 sierpnia 2022. Zdjęcie: Casa Rosada, Presidencia of Argentina/Wikimedia Commons.

Żydzi w trudnych czasach reagują na wiele sposobów, a być może najcenniejszym z nich jest humor. Kiedy Związek Radziecki był rzeczywistym więzieniem dla żydowskich obywateli, żartów było mnóstwo, równocześnie kąśliwych i przeplatanych melancholią i kpiną. Na przykład dowcip o oficerze Armii Czerwonej, który prosi żydowskiego chłopca, aby podał imię ojca - „Związek Radziecki”, matki - „Partia Komunistyczna”, na  pytanie, kim chce zostać, gdy dorośnie chłopiec odpowiada: „sierotą”. Albo ten o przybyciu agentów KGB do domu Żyda, żeby go aresztować, chyba że zgodzi się oddać coś, co najbardziej ceni. „Estero, kochanie – woła mężczyzna do żony – KGB przyszło po ciebie!” Chętnie ciągnąłbym dalej, ale pewnie już rozumiecie, o co mi chodzi.

Więcej

Uwagi o prohamasowskiej lewicy
i jej poprzednikach
Jeffrey Herf 

Demonstrant rozbija szybę młotkiem, żeby się dostać do zamkniętej salii na Uniwersytecie Columbia w Morningside Heights na Manhattanie. (Zrzut z ekranu wideo.)

Wieczorem 29 kwietnia 2023 r. demonstranci zajęli Hamilton Hall w Columbii, zabarykadowali się w środku i odmówili ruszenia się, dopóki Columbia nie zgodzi się na pozbycie się swoich funduszy zainwestowanych w Izraelu. Wideo opublikowane przez Free Press pokazuje zamaskowaną osobę używającą młotka do rozbicia szyby w drzwiach budynku, a następnie używającą czegoś, co wydaje się być zamkiem rowerowym, by je zabezpieczyć. Inni zamaskowani demonstranci budują prowizoryczną barykadę z krzeseł. 

Więcej

Więcej ludzi, więcej dobrobytu:
wskaźnik obfitości Simona 
Marian L. Tupy

Zdjęcie Fas Khan w <span>Unsplash</span>

Simon Abundance Index (Indeks obfitości Simona) na rok 2024 został opublikowany dzisiaj [22 kwietnia] zbiegając się z corocznymi obchodami Dnia Ziemi. To nie był przypadek: Indeks ma na celu modyfikację empirycznego i metafizycznego znaczenia Dnia Ziemi. Kiedy po raz pierwszy obchodzono go w 1970 r., w Dzień Ziemi słusznie opłakiwano szkody wyrządzone planecie w ciągu poprzednich dwóch stuleci w wyniku masowej, choć w większości korzystnej ekspansji gospodarczej, i wzywano nasz gatunek do lepszego zarządzania planetą. 

Więcej

Hamas znowu robi durni
z ludzi Zachodu
Bassam Tawil

 Jeśli Hamas i Autonomia Palestyńska otrzymają państwo sąsiadujące z Izraelem, będą niewątpliwie nadal realizować swój cel, jakim jest zabijanie Żydów i unicestwienie Izraela. Funkcjonariusz Hamasu, Ghazi Hamad, wyraźnie powiedział, że ta grupa terrorystyczna będzie wielokrotnie powtarzać atak z 7 października, aż Izrael zostanie unicestwiony. Na zdjęciu: wywiad z Hamadem 24 października 2023 r. w telewizji LBC (Liban). (Źródło obrazu: MEMRI)

Po wymordowaniu 1200 Izraelczyków i porwaniu 240 innych 7 października 2023 r. wspierana przez Iran grupa terrorystyczna Hamas ponownie próbuje oszukać naiwnych ludzi Zachodu, w tym administrację Bidena i Unię Europejską, wmawiając im, że zaakceptowała „rozwiązanie w postaci dwóch państw”. Rozwiązanie to zakłada utworzenie obok Izraela, suwerennego i niezależnego państwa palestyńskiego, na całych ziemiach Zachodniego Brzegu [Judei i Samarii], Strefy Gazy i wschodniej Jerozolimy. Ostatnie oszustwo Hamasu miało formę oświadczeń Chalila al-Hajji, wysokiego rangą funkcjonariusza tej grupy, w wywiadzie dla Associated Press (AP).

Więcej
Blue line

Al-Dżazira służy Hamasowi
i organizacjom terrorystycznym
Z materiałów MEMRI

Bassem Barhoum (Zdjęcie: Shfanews.net)

Dziennikarz Bassem Barhoum napisał w artykule z 11 marca 2024 r. w gazecie Autonomii Palestyńskiej (AP) „Al-Hayat Al-Jadida” , że katarska Al-Dżazira to populistyczna sieć medialna, która rozpowszechnia złudzenia wśród arabskiej opinii publicznej i opisuje wydarzenia w stronniczy sposób jednocześnie umiejętnie realizując swój program islamistyczny i program ekstremistycznych organizacji terrorystycznych. 

Więcej

Profesor, który kłamie
przy pomocy statystyki
Hugh Fitzgerald


Amerykański profesor Alan J. Kuperman przedstawił "badanie", z którego wynika, że IDF w Gazie zabija więcej cywilów niż arabska milicja znana jako Dżandżawidzi zabiła czarnych afrykańskich cywilów w Darfurze w Sudanie. Informacje na temat jego twierdzeń znajdziesz tutaj: „Amerykański naukowiec w ‘Guardianie’ wypacza statystyki, aby porównać Gazę z najgorszymi niedawnymi ludobójstwami”, Rachel O'Donoghue, HonestReporting, 18 kwietnia 2024 r. Ale jego statystyki są nieprawdziwe.

Więcej

Krzyki przed ciszą:
Zło, któremu zaprzeczają
Judean Rose


Oglądałam film Screams Before Silence* tuż przed ostatnim etapem święta Pesach. Nie wiedziałam, czy powinnam. Przecież jestem całkowicie przekonana, że moje niedawne zatrzymanie akcji serca było spowodowane przedłużającą się udręką, gdy słuchałam o okrucieństwach tej wojny, a także myśleniem o tym, co wciąż dzieje się obecnie z naszymi zakładnikami. Od miesięcy nie do zniesienia było myślenie o tym, a potem besztanie samej siebie: „Sądzisz, że ta myśl jest nie do zniesienia?”

Wtedy czujesz się winna, że wyobrażasz sobie, że w ogóle cierpisz, ale to, co jest tylko w twoim umyśle, w odróżnieniu od tego, co się wydarzyło i wciąż się z nimi dzieje.

Dyskutowałam sama ze sobą: „Nie powinnaś oglądać – już prawie czas zapalania świec. Czy naprawdę chcesz wejść w święto z taką ciemnością w umyśle i sercu?”

Więcej

Pusta mantra
Nigdy więcej?
Ruthie Blum

Śmierć i zniszczenie dokonane przez terrorystów Hamasu 7 października w kibucu Kissufim. Zdjęcie: zrobione 1 listopada 2023 r. przez Erik Marmor/Flash90.

Przed Dniem Pamięci o Holokauście szef sztabu Sił Obronnych Izraela generał broni Herzi Halevi przypomniał w oświadczeniu żołnierzom ich misję.


Nawiązując do wycia syreny, podczas której cały kraj stoi w milczeniu przez dwie minuty, aby uczcić pamięć „sześciu milionów zamordowanych w gettach i obozach zagłady, na polach śmierci i w marszach śmierci”, napisał: „Przez chwilę pochylamy głowy i łączymy się z pamięcią o naszym narodzie, który był prześladowany i mordowany tylko dlatego, że był żydowski. Potem podniesiemy głowy, dumnie kontynuując ich święte dziedzictwo i będziemy nadal podejmować działania, aby zapewnić, że narodowy dom, za którym tęsknili, ale którego nie osiągnęli, przetrwa na zawsze”.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Alternatywny Genesis:
Boski reality show (II)
Lucjan Ferus 

Szaleństwo uniwersytetu,
żądania niedouczonych
Phyllis Chesler

Kraju Republik
nowe twórz bajki…
Andrzej Koraszewski

Trzy “wzory osobowe”
Autonomii Palestyńskiej
I. Marcus i N. J. Zilberdik

Amerykańskie kampusy:
troskliwy wychów terrorystów
Bassam Tawil

Dlaczego kobiety w Ameryce
kibicują Hamasowi i Iranowi?
Phyllis Chesler

Rdzenna matematyka:
zasłona dymna
Jerry A. Coyne

Teraz jest czas
na dokonanie wyboru
Caroline B. Glick

Na “afrykańskim placu”
pojawiają się nowi gracze
Alberto M. Fernandez

Hamas przegrywa w Gazie,
ale wygrywa w USA
Ben-Dror Yemini

USA, Katar i Iran:
Uwolnijcie zakładników!
Michael Calvo

Dlaczego USA wspierają
tych, którzy demonizują Amerykę?
Itamar Marcus i Ephraim D. Tepler

Co widzą ci,
którzy nie widzą?
Andrzej Koraszewski

Terroryzm psychologiczny:
czy padniemy ofiarą?
Sheri Oz

Alternatywny Genesis:
Boski reality show
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk