Prawda

Poniedziałek, 20 maja 2024 - 03:43

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Wywiad z Davidem Keyesem


Sam Harris 2015-03-23

Demonstracja w Moskwie na rzecz uwolnienia Aleksieja Nawalnego.
Demonstracja w Moskwie na rzecz uwolnienia Aleksieja Nawalnego.

David Keyes jest dyrektorem Advancing Human Rights i “New York Times” nazwał go “pionierem aktywizmu w sieci”. Pracuje nad znalezieniem nowych sposobów globalnego szerzenia wolności politycznej i niedawno rozpoczął Movements.org ruch mający być crowdsourcingową* platformą praw człowieka. Movements umożliwia ludziom bezpośredni kontakt z działaczami gdziekolwiek oni są.

Rozmawialiśmy z Davidem o tyranii, radykalizmie i tym, jak wszyscy możemy pomóc bronić narażonych ludzi gdzie indziej na świecie.

 

*  *  *


Harris: Opowiedz, proszę, czytelnikom nieco więcej o Movements i o tym, dlaczego to rozpocząłeś.

 

Keyes: Movements jest platformą crowdsourcingu, która łączy działaczy praw człowieka z zamkniętych społeczeństw z ludźmi na całym świecie, którzy mogą im pomóc. Jest to nowe podejście do starego problemu.

  

Uber, Amazon, Craigslist i Airbnb zrozumiały, że istnieją miliony ludzi, którzy czegoś potrzebują, i miliony ludzi, którzy coś mają. Przez usunięcie pośrednika te platformy pozwalają na dokonanie znacznie większej liczby połączeń organicznych. Robimy to samo dla praw człowieka. Nowe technologie nie są rozwiązaniem dla radykalizmu i tyranii, ale, kiedy są użyte inteligentnie, mogą wzmocnić umiarkowanych na całym globie.

 

Wyzwania w dziedzinie praw człowieka radykalnie zmieniły się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. W czasach Związku Radzieckiego, na przykład, wolny świat nie wiedział, co dzieje się za Żelazną Kurtyną. Dysydenci czasami szmuglowali na Zachód samizdat czyli literaturę podziemną, żeby powiadomić świat o archipelagu Gułag. Wiele z tego publikował przewodniczący Advancing Human Rights, Robert Bernstein, który wcześniej założył Human Rights Watch i przez 25 lat prowadził Random House.

 

Wiele się zmieniło i dzisiaj każdy wie, co dzieje się w Syrii, ponieważ wideo pokazujące rzeź są zamieszczane na YouTube co kilka minut. ISIS z dumą pokazuje swoje wideo z odcinania głów dziennikarzom, w tym kilku moim przyjaciołom. Nie jest tak, że brakuje informacji. Problem zmienił się z kwestii zdobywania informacji z zamkniętych społeczeństw na dostarczenie im pomocy.

 

Stanąłem na czele Movement w 2012 r., kiedy organizacja była gospodarzem konferencji dla działaczy w sieci i publikowała poradniki, jak działać. Dostaliśmy trochę pieniędzy z Google i spędziłem wiele czasu na myśleniu o tym, jakie innowacje są najbardziej potrzebne w dziedzinie praw człowieka. Uderzył mnie fakt, że tak wielu działaczy żyje w dyktaturach i rozpaczliwie potrzebuje pomocy, ale jej nie otrzymuje. Tradycyjne działania dalece nie wystarczały.

 

Setki miliardów dolarów z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Rosji i Chin płynie na finansowanie sił regresji i radykalizmu. Trzeba zmobilizować znacznie więcej ludzi, jeśli mamy przeciwstawić się tym wpływom. Postanowiłem więc zbudować platformę crowsourcingu, żeby to właśnie zrobić.

 

Rozpoczęliśmy ją kilka miesięcy temu i zgłosiły się dziesiątki tysięcy działaczy praw człowieka. Ludzie otrzymują pomoc codziennie. Uciekinierzy z Korei Północnej nawiązują kontakt z technologami; uchodźcy z Syrii otrzymują pomoc prawników; opozycja rosyjska i Pussy Riot współpracują z tekściarzami w Nowym Jorku, żeby wyprodukować wideo muzyczne upamiętniające zabitego prawnika rosyjskiego, Siergieja Magnitskiego; asyryjskiego chrześcijanina, którego miasto rodzinne zostało zajęte przez ISIS, pokazały duże media zachodnie…

 

Członkowie parlamentów w Kanadzie i Australii rozmawiają z demokratycznymi dysydentami z Syrii i Iranu. Kilku senatorów USA używa Movements, by posłuchać bezpośrednio uwięzionych wcześniej działaczy demokratycznych. Jedyny rosyjski członek parlamentu, który głosował przeciwko aneksji Krymu, kontaktuje się z mediami. Były minister irański jest w Movements i opisuje brutalność obecnego reżimu.

 

Jest wiele więcej sukcesów. Crowdsourcing jest dużo skuteczniejszym i wydajniejszym sposobem dostarczania pomocy tym, którzy jej potrzebują.

 

Harris: Wydaje się, że są to wyjątkowo przygnębiające czasy na Bliskim Wschodzie. Czy sądzisz, że takie podejście może przezwyciężyć panujący tam ekstremizm?

 

Keyes: Sytuacja może wydawać się tragiczna. Jak dobrze wiesz, znaczną częścią świata rządzą dziś głęboko nietolerancyjne kultury i ideologie. Szczególnie na Bliskim Wschodzie członkowie społeczności LGBT, mniejszości religijne, bluźniercy, kobiety, liberałowie, sekularyści i ateiści są pod nieustającym oblężeniem. Są brutalizowani, zmuszani do milczenia i często zabijani przez ISIS, przez reżimy saudyjski, irański i wiele innych.

 

Pytaniem, co do którego mam obsesję, jest: czy naprawdę robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby bronić ludzi, którzy próbują budować bardziej tolerancyjne społeczeństwo? Jestem przekonany, że odpowiedzią na to pytanie jest gromkie „nie”.

 

Na przykład w samym Iranie są tysiące więźniów politycznych. Czy znamy ich nazwiska? Czy zachodni politycy poruszają ich sprawy podczas spotkań z Irańczykami w Genewie? Czy irańscy dyplomaci spotykają się z pytaniami o nich za każdym razem, kiedy wychodzą z budynków swoich misji na całym świecie? Nie. Nie zaczęliśmy jeszcze na dobre tego, co moglibyśmy robić, żeby nasilić międzynarodowe naciski na dyktatury i wzmocnić demokratycznych dysydentów. To jest farsa, że w dzisiejszych czasach tak mało ludzi podrywa się do akcji, żeby bronić praw człowieka.

 

Uważam, że Movements jest częścią rozwiązania, ponieważ daje zwykłym ludziom możliwość bezpośredniej pomocy działaczom w dyktaturach. Na tej witrynie działacze po prostu wybierają, czego potrzebują: uwagi mediów, pomocy technologicznej, public relations, pomocy prawnej lub jednej z wielu innych opcji. Po drugiej stronie ludzie, którzy chcą pomóc, oferują swoje umiejętności: muzyka, redagowanie, projektowanie stron internetowych i wiele innych. Czasami mamy członka rodziny więźnia politycznego, który napisał artykuł i prosi o pomoc. Jeden człowiek tłumaczy to, inny redaguje, a jeszcze inny publikuje. Jest podejście do praw człowieka „z dołu do góry”, zamiast z „góry do dołu”.

 

Kiedy tylko przemawiam gdzieś na świecie, najczęściej zadawanym mi pytaniem jest: co mogę zrobić, żeby pomóc? Nie sądzę, by pisanie do swojego przedstawiciela w Kongresie lub uczestnictwo w wiecu dzisiaj wystarczały. Nie sięga to do unikatowych umiejętności ludzi.

 

Nie ma dzisiaj masowej mobilizacji na rzecz praw człowieka. Kiedy tylko wypływa fakt, że pracowałem dla Natana Szaranskiego, Żydzi na całym świecie opowiadają mi, co zrobili, żeby pomóc doprowadzić do jego uwolnienia. Nosili bransolety, chodzili na wiece, przykuwali się do ambasad radzieckich i robili wiele innych rzeczy. Setki tysięcy maszerowały po Washington Mall, żeby pokazać solidarność z radzieckimi Żydami. Niemal każdy członek Kongresu amerykańskiego i parlamentu kanadyjskiego był w jakiś sposób zaangażowany. Były amerykański negocjator zbrojeń powiedział mi, że zaczynał każde spotkanie z ludźmi ze Związku Radzieckiego od nazwiska Szaranskiego.

 

Dzisiaj wydaje się, że wielu ludzi cierpi z powodu kombinacji izolacjonizmu i zmęczenia – żeby nie wspomnieć dezorientacji moralnej. ISIS zajmuje duże połacie dwóch krajów, mordując każdego, kto staje na jego drodze. Syria rozpada się. Arabia Saudyjska obcina ludziom głowy na publicznych placach. Iran działa bezkarnie, wsadzając do więzień tysiące tych, którzy odważają się krytykować reżim. Egipt powrócił do dyktatury. Chiny wydają się zbyt potężne, by je tknąć.

 

Amerykanie są niepewni, co mogą zrobić. Ja jednak naprawdę wierzę, że każdy ma rolę do odegrania. Czy jesteś dziennikarze, politykiem, artystą, inżynierem, exportem PR, pisarzem, redaktorem, tłumaczem, czy kimkolwiek, kogo to obchodzi, możesz użyczyć w jakiś sposób swojego głosu zagrożonym dysydentom. Mamy artystę komediowego, który oferuje wyśmiewanie dyktatorów, i perkusistę jazzowego z Julliard, które oferuje dedykowanie piosenek więźniom politycznym.

 

Żaden pojedynczy czyn nie obali tyranii, ale wszystkie razem skruszą mur.

 

Harris: Ale co naprawdę znajduje się po drugiej stronie muru? Niewątpliwie, są w tych społeczeństwach głosy liberalne, ale zasadniczo są one bezsilne. Dlaczego jest tak ważne popieranie indywidualnych dysydentów?

 

Keyes: Wielu ludzi patrzy na dzisiejszy Bliski Wschód i widzi wybór jednego z dwóch biegunów: dyktatorzy albo fanatycy religijni. Zachód przez dziesięciolecia popierał niektórych dyktatorów, podczas gdy grupy teokratyczne, takie jak ISIS, Bractwo Muzułmańskie i Hamas otrzymywały olbrzymie wsparcie od Kataru, Iranu i Arabii Saudyjskiej.

 

Ale są tam także prawdziwi liberałowie, którzy wierzą w indywidualne prawa. Spędziłem wiele lat pracując z nimi. Niewątpliwie jest ich niewielu, ale to oznacza, że pomaganie im jest tym ważniejsze. Zmiana zabiera długi czas, ale każda minuta, którą przeczekujemy, jest minutą zmarnowaną.

 

Demokratyczni dysydenci niemal powszechnie czują się zdradzeni, izolowani i samotni. Rozpaczliwie potrzebują pomocy, by wygrać wojnę idei. Ta pomoc może nadejść w wielu formach: moralnej, ekonomicznej, kulturalnej, retorycznej i politycznej. Na długo przed użyciem armii możemy szerzyć wartości przez obronę słusznych idei.

 

Dysydenci są oznaką zdrowia społeczeństwa. Są symbolami, które przypominają światu o uniwersalnej prawdzie – że niewolnictwo i tyrania to zło.

 

Ma duże znaczenie podkreślanie natury reżimów. Mocno wierzę w stare porzekadło dysydentów radzieckich: „Ufaj państwom w takiej mierze, w jakiej ufają one własnej ludności”. I, jak powiedział Wacław Havel: „Bez pokoju wewnętrznego, to jest, pokoju wśród obywateli i między obywatelami a ich państwem, nie może być gwarancji pokoju zewnętrznego”.

 

Czy reżimowi, który morduje własnych ludzi na ulicach można zawierzyć bomby jądrowe? Czy rządy, który wsadzają do więzień studentów na całe lata za kwestionowanie przywódcy, mogą działać odpowiedzialnie na arenie międzynarodowej? Odpowiedzi na te pytania w pewnym sensie same się narzucają. Jest mało prawdopodobne, by kraje, które prowadzą wojnę z własną ludnością, zachowały pokój ze swoimi sąsiadami.

 

W dodatku do obowiązku moralnego, można przedstawić argument strategiczny dla obrony praw człowieka. Nie tak dawno temu amerykańscy politycy na początku spotkań z władzami radzieckimi przedstawiali nazwiska uwięzionych dysydentów. Czytałem pamiętniki przywódców radzieckich – ta taktyka doprowadzała ich do szaleństwa.

 

Nieustanny nacisk dawał rezultaty. Kiedy członek zarządu Advancing Human Rights, Irwin Cotler, były minister sprawiedliwości Kanady, zapytał Michaiła Gorbaczowa, dlaczego uwolnił jego klienta, Natana Szaranskiego, po dziewięciu latach spędzonych w więzieniu, Gorbaczow odpowiedział:

 

Niczego nie wiedziałem o Szaranskim. Nie znałem nawet tego nazwiska. Przyjechałem do Kanady, a kiedy minister rolnictwa i ja pojawiliśmy się przed kanadyjską komisją parlamentarną do spraw rolnictwa, zamiast pytań o rolnictwo, otrzymałem pytania o Szaranskiego. Wyszedłem z budynku parlamentu i zobaczyłem plakaty z Szaranskim. Gdzie nie poszedłem, spotykałem nazwisko Szaranskiego. Wróciłem do Związku Radzieckiego i powiedziałem: „Kto to jest, ten Szaranski?” Dostałem teczkę z dokumentami i powiedziałem: „No cóż, może jest wichrzycielem, ale nie jest kryminalistą”. Więc rozkazaliśmy go uwolnić. Nie było to warte międzynarodowej ceny, jaką płaciliśmy.

 

Senator Scoop Jackson zaproponował prawo wiążące klauzulę najwyższego uprzywilejowania dla Związku Radzieckiego z wolną emigracją. Wielu ludzi nie zgadzało się z tym i uważało, że Jackson ryzykuje wojnę o coś, co było mało znaczącą kwestią praw człowieka. Prawdą była jednak odwrotność. Rozumiał on, że im bardziej otwarty był Związek Radziecki, tym mniej zagrażał światu. Związek między wolnością wewnętrzną a pokojem zewnętrznym był jasny.

 

Naciski działają również dzisiaj. W 2013 r. po lunchu, na którym byłem, z ministrem spraw zagranicznych Iranu, Mohammadem Zarifem, zapytałem go, czy nie uważa za ironiczne, że on może pisać na Facebooku, podczas gdy jego rząd zakazał go w Iranie. Roześmiał się i powiedział: „Ha! Ha! Takie jest życie”. Zapytałem go, kiedy uwięziony przywódca studencki, Madżed Tavakoli, zostanie uwolniony. Powiedział mi, że nie wie, kto to jest Tavakoli.

 

Opublikowałem tę rozmowę w “The Daily Beast” i w Iranie rozeszło się to jak wirus. Tysiące Irańczyków napisało do Zarifa na mediach społecznościowych, pytając, jak to możliwe, by nie wiedział, kim jest Tavakoli. Podchwyciły to media na całym świecie. Minister spraw zagranicznych atakował mnie wielokrotnie na swojej stronie Facebooka. Kilka dni później Tavakoli został zwolniony warunkowo z więzienia. Kiedy ucichł szum medialny, po cichu zamknęli go ponownie.

 

Jeśli nagłośnienie jednego nazwiska może mieć taki efekt, to wyobraź sobie tylko, gdyby zmobilizować więcej ludzi. Dyktatury są brutalne, ale są kruche. Pokazała to reakcja Chin na moją inicjatywę nazwania ulicy przed ambasadą chińską w Waszyngtonie placem Liu Xiaobo, od nazwiska uwięzionego laureata Nagrody Nobla. Kilkudziesięciu członków Kongresu poparło ten pomysł i House Appropriations Committee głosował za zmianą nazwy ulicy. Chociaż ulica nie zmieniła oficjalnie nazwy, rząd chiński dostał szału i wystosował wiele wściekłych not.

 

Dlaczego Chińczycy tak się zdenerwowali? Bo historię opisały niemal wszystkie główne media zachodnie i zrozumieli, że może to doprowadzić ludzi do kwestionowania reżimu i status quo. Pomyśl o tych niezmiernych zasobach, jakie Chiny wydają na wysiłki zmierzające do kontroli myśli swoich obywateli. Chiny dbają także o swoją reputację globalną.

 

Innym powodem, dla którego dysydenci są tak ważni, jest to, że wydają się znacznie lepiej przewidywać rozwój wydarzeń niż dyplomaci. Szaranski i ja napisaliśmy niedawno artykuł w “Washington Post” porównując przewidywania tych dwóch grup. Od 2009 do 2011 r. John Kerry i Hillary Clinton wielokrotnie mówili o tym, jak stabilne są Syria i Egipt. W 2006 i 2007 r. Kamal Labwani i Kareem Amer, którzy obaj byli torturowani w więzieniu w Syrii i w Egipcie, pisali ze swoich cel więziennych, że ci dyktatorzy wiodą swoje kraje do niestabilności i chaosu. Labwani, słynny działacz na rzecz demokracji, napisał, że wkrótce wyłoni się radykalizm w wyniku brutalności reżimu Assada. Amer, bloger, napisał, że dyktator egipski upadnie wkrótce.

 

Były dyrektor CIA, Robert Gates, powiedział, że CIA przewidziała upadek całego Związku Radzieckiego dopiero w 1989 r. Radziecki dysydent, Andriej Amalrik natomiast już w 1969 r. napisał książkę pod tytułem Czy Związek Radziecki przetrwa do 1984 r.?

 

Dyplomaci tak bardzo się mylili, a dysydenci tak bardzo mieli rację, ponieważ dysydenci rozumieli, że żaden reżim, który musi kontrolować myśli swoich obywateli, nie może trwać wiecznie. Instynktownie czuli niestabilność społeczeństw strachu.

 

Czułem to samo latem 2006 r., kiedy uczyłem się arabskiego w slumsach Kairu. Wyjechałem stamtąd z przeświadczeniem, że upadek Mubaraka jest tylko kwestią czasu. Kraj rozpadał się, a przez dziesięciolecia Bractwo Muzułmańskie organizowało się i nabierało siły. Radykalizm rozkwitał w cieniu. Byłem pełen zdumienia i smutku, że nie robi się więcej dla budowania idei liberalnych jako antidotum na dyktaturę i fanatyzm.

 

Jeśli mamy uniknąć nieustannej niestabilności, zamachów stanu, wojen i terroru, leży w interesie wszystkich ludzi pomaganie w otwieraniu społeczeństw. Ideologie radykalne nie tylko muszą zostać pokonane, ale muszą zostać zastąpione lepszymi ideami tolerancji i pluralizmu. To jest prawdziwa wojna i musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby zagwarantować, iż idee, które pobudzają ISIS i reżimy saudyjski i irański, nie wygrały.

 

Obrona praw człowieka nie jest kwestią mało znaczącą, jest kwestią zasadniczą, strategiczną. Możemy zacząć od zapewnienia, żeby każdy demokratyczny dysydent miał narzędzia, ekspertyzę i środki, jakich potrzebuje do odniesienia sukcesu.

 

Harris: Fascynuje sposób, w jaki zajmujesz się tymi problemami, David. Wielkie dzięki za twój czas i życzę ci wszystkiego najlepszego w twojej pracy.

 

Keyes: Dziękuję, Sam. I mam nadzieję, że twoi czytelnicy pójdą do Movements.org, żeby zaofiarować pomoc lub odpowiedzieć na pytania odważnych działaczy praw człowieka. 

 

Crowdsourcing freedom

Sam Harris blog, 17 marca 2015

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


* Crowdsourcing to kreatywność tłumu, niestety termin angielski przyjął się w języku polskim i trzeba używać tego pokracznego na gruncie języka polskiego określenia, przepraszamy.



Sam Harris


Neurobiolog i filozof, jeden z „czterech jeźdźców Nowego ateizmu”. Jego wydana w 2004 roku książka The End of Faith (Koniec wiary), wywołała burzliwą dyskusję i była tłumaczona na wiele języków.  W 2006 roku opublikował Letter to a Christian Nation, a w 2010The Moral Landscape.


Sam Harris jest często publikowany w głównych mediach amerykańskich, prowadzi również swoją własną stronę internetową: http://www.samharris.org/blog 


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj












Lektury
Hili: To dobra książka.
Ja: Skąd wiesz?
Hili: Nie możesz się od niej oderwać.

Więcej

Wierzednia jako
kulturowy pasożyt
Lucjan Ferus

Rada Epikura na lęk przed śmiercią: „Staraj się oswoić z myślą, że śmierć jest dla nas niczym, albowiem wszelkie dobro i zło wiąże się z czuciem; a śmierć jest niczym innym, jak właśnie całkowitym pozbawieniem czucia.”  Źródło zdjęcia Wikipedia.

Czuję się od jakiegoś czasu  jakby coraz bardziej obco w naszej rzeczywistości. Częściej zadaję sobie pytanie: czy to ja zgłupiałem do tego stopnia, iż przestaję rozumieć postrzegany świat? Czy to świat tak „odjechał”, że w wielu aspektach stał się dla mnie wręcz niepojęty? Na przykład ta niewyobrażalna ilość przemocy serwowanej przez telewizję każdego dnia, niezależnie czy jest to dzień powszedni, niedziela, czy  święta! Większość emitowanych filmów epatuje przemocą i żaden z seriali nie może się obejść bez wątku, w którym pokazywana byłaby przemoc w różnorakiej formie. A potem dziwimy się skąd w ludziach bierze się tyle agresji, złości i tłumionych frustracji, które domagają się rozładowania?

Więcej

Zbrodnie Hamasu,
które zauważają Arabowie
Andrzej Koraszewski


Ciekawa sprawa. W dniu 16 maja „prezydent” państwa Palestyna wystąpił na szczycie Ligi Arabskiej przedstawiając stanowczą krytykę Hamasu. Przywódcy państw arabskich dowiedzieli się, że przed 7 października 2023r. żydowscy okupanci pracowali nad oddzieleniem Gazy od Autonomii Palestyńskiej, aby zapobiec utworzeniu palestyńskiego państwa. Hamas wysługiwał się Izraelowi odmawiając współdziałania z Autonomią, co sprzyjało planom Izraela. 7 października Hamas, zdaniem Abbasa, dostarczył Izraelowi pretekstu do zabijania i niszczenia.

Więcej
Blue line

Najnowszy palestyński
sondaż
Elder of Ziyon

Z okładki raportu PCPSR

Ostatni sondaż PCPSR ukazał się w połowie kwietnia. W dużej mierze jest on podobny do poprzedniego sondażu przeprowadzonego trzy miesiące wcześniej, ale o niektórych postawach Palestyńczyków, które warto zrozumieć, zachodnie media w zasadzie nadal milczją. 

71% Palestyńczyków nadal wierzy, że Hamas miał rację rozpoczynając wojnę w październiku, co niezmiennie pokazują wyniki sondaży zarówno w Gazie, jak i na Zachodnim Brzegu.

W Gazie 70% osób przebywających w schroniskach prowadzonych przez UNRWA twierdzi, że organizatorzy rozdzielają pomoc w sposób nieuczciwy w oparciu o względy polityczne.  

Tylko 7% Palestyńczyków twierdzi, że Hamas jest odpowiedzialny za cierpienia w Gazie.  

Zdolność Palestyńczyków do oszukiwania samych siebie jest najwyraźniej nieograniczona. Chociaż w grudniu 78% zgodziło się, że mordowanie cywilów w ich domach jest zbrodnią wojenną, tylko 5% uważa, że Hamas dopuścił się tych zbrodni wojennych. Większość nie widziała filmów przedstawiających okrucieństwa z 7 października, ale nawet wśród tych, którzy je widzieli, tylko 17% uważa, że Hamas popełnił morderstwa, które sami widzieli na filmach. To spadek z 31% w grudniu.  

Więcej

Hamas jest winny izraelskiej
operacji w Rafah
Bassem Eid

https://twitter.com/LindseyGrahamSC/status/1788390216652218649

Jako palestyński działacz na rzecz praw człowieka czuję się w obowiązku zabrania głosu w sprawie trwającej operacji wojskowej w Rafah, która często jest błędnie przedstawiana w różnych kręgach. Operacja ta, dowodzona przez Siły Obronne Izraela (IDF), to nie tylko odpowiedź na agresję, ale kluczowa misja ratunkowa mająca na celu uwolnienie zakładników, w tym obywateli USA. Odpowiedzialność za tę eskalację ponosi w całości grupa terrorystyczna Hamas, która nieustannie odrzucała liczne propozycje zawieszenia broni i eskalowała przemoc wobec ludności cywilnej.

Więcej
Blue line

Nie chcemy zawieszenia broni,
ale dalszej wojny
Z materiałów MEMRI

Logo Al-Watan

„Palestyna jest państwem, kontynuujmy opór”, palestyński dziennikarz Samir Al-Barghouti napisał w artykule z 12 maja 2024 r. w katarskiej gazecie „Al-Watan”, że atak na Izrael z 7 października zwiększył światową świadomość sprawy palestyńskiej, jak wynika z rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 10 maja 2024 r., która podniosła status Palestyny w tym organie i zaleciła Radzie Bezpieczeństwa rozważenie przyznania jej pełnego członkostwa w ONZ. Al-Barghouti wezwał do kontynuowania oporu „nawet jeśli Palestyna poświęci miliony męczenników i rannych” i dodał: „Nie chcemy zawieszenia broni, chcemy, by wojna trwała”, ponieważ „wróg rozumie jedynie język siły”.  

Poniżej podajemy przetłumaczone fragmenty jego artykułu.

Więcej

Condorcet ozdobiony
kefiją
Amir Taheri

<span>Dzisiejsi protestujący niewiele wiedzą o tym, przeciwko czemu się buntują, i przynajmniej z naszego doświadczenia, jakie wynika z rozmów z niektórymi z nich w Paryżu oraz czytania i/lub słuchania, co mówią ich odpowiednicy na amerykańskich kampusach, nawet nie chcą wiedzieć. Na zdjęciu: antyizraelscy protestujący przed paryskim Instytutem Studiów Politycznych (Sciences Po), 26 kwietnia 2024 r. (Zdjęcie: zrzut z ekranu wideo.)</span>

Dla tych z nas, którzy są na tyle dorośli, że pamiętają dobre (lub złe) dni buntu studentów na zachodnich uniwersytetach w latach 60., obecne zamieszki na wielu europejskich i amerykańskich uniwersytetach wydają się kiepskim remakiem kontrowersyjnego oryginału.


Obecne zaburzenia mają znacznie mniejszą skalę.


W USA dotknęły one kilka uniwersytetów i przyciągnęły kilka tysięcy studentów z łącznej liczby ponad 15 milionów studentów.

Więcej

Czerwone skarby czyli
opowieść o truskawkach
Athayde Tonhasca Júnior

Fragment Ogrodu Rozkoszy Ziemskich © Museo del rado, Wikimedia Commons.

Holenderski malarz Hiëronymus Bosch (ok. 1450–1516), mistrz koszmarnych krajobrazów i dziwacznych stworzeń, najwyraźniej miał słabość do poziomek: owoc ten został przedstawiony trzykrotnie w jego słynnym Ogrodzie rozkoszy ziemskich. Od dawna toczą się dyskusje na temat symboliki obrazu i roli poziomek. Roślina może być alegorią grzechu i pokusy, ponieważ rośnie, pełzając nisko po ziemi, niczym wąż z ogrodu Eden. 

Więcej

Kobiety, Hamas
i luksusowe wierzenia
Andrzej Koraszewski 

Źródło: zrzut z ekranu wideo: UCLA protest: groups address overnight violence at pro-Palestinian encampment (youtube.com)

Rewolucja jest kobietą, najpierw pisze pełne współczucia listy do skazanych za masowe morderstwa, a potem proponuje im małżeństwo. Heather Mac Donald, redaktor naczelna amerykańskiego magazynu „City Journal”, zastanawia się nad pytaniem, dlaczego wśród protestujących na uniwersytetach dominują kobiety? Autorka nie dysponuje dokładnymi danymi statystycznymi, ale osobista obserwacja, materiały zdjęciowe i filmy nie pozostawiają wiele miejsca na wątpliwości, amerykańskie studentki kochają Hamas i sprawiedliwość.

Więcej

Państwo palestyńskie
doprowadzi do kolejnych masakr
Bassam Tawil 

<span>Podobnie jak większość Arabów, Saudyjczykom nie zależy na państwie palestyńskim i w tajemnicy mogą woleć w ogóle go nie mieć. Bez wątpienia zdają sobie sprawę, że największą przeszkodą w utworzeniu własnego państwa są sami Palestyńczycy. Na zdjęciu: Sekretarz stanu USA Antony Blinken spotyka się z saudyjskim księciem koronnym Mohammedem bin Salmanem w Rijadzie, 7 czerwca 2023r. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Sekretarz stanu USA Antony Blinken wielokrotnie od czasu ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r.  mówił o potrzebie "drogi” do utworzenia państwa palestyńskiego na Zachodnim Brzegu [tj. Judei i Samarii], w Strefie Gazy i we wschodniej Jerozolimie. Według Blinkena państwo palestyńskie miałoby dwa pozytywne skutki: po pierwsze, utorowałoby drogę do normalizacji stosunków między Izraelem a Arabią Saudyjską, a po drugie, „izolowałoby” Iran i jego terrorystycznych pełnomocników, w tym Hamas i Hezbollah.

Więcej

Uchodźcy z Rafah: dlaczego
Egipt ich nie wpuszcza
Judean Rose


Zdjęcia uchodźców z Rafah uciekających, jak mogą – samochodem, pieszo, wozami zaprzężonymi w osły – były wczoraj wszędzie, a sezonowy deszcz dodał przejmującego akcentu do ich trudnej sytuacji. Rodzice mieli ponure wyrazy twarzy, natomiast dzieci wydawały się dość pogodne i uśmiechały się. Opuszczali Rafah. To była przygoda.
Długo oczekiwana operacja IDF w Rafah już się rozpoczęła, jeśli liczyć ewakuację około 100 tysięcy cywilów w Rafah do nowej strefy humanitarnej stworzonej specjalnie dla nich. 

Więcej
Blue line

Przesłanie Bidena
do terrorystów i dyktatorów
Elder of Ziyon 


CNN:

Prezydent Joe Biden powiedział w środę po raz pierwszy, że jeśli premier Benjamin Netanjahu zarządzi poważną inwazję na miasto Rafah, to on wstrzyma część dostaw amerykańskiej broni do Izraela – która, jak powiedział, była używana do zabijania cywilów w Gazie.
„W Gazie giną cywile w wyniku tych bomb i innych form ataku na skupiska ludności” – powiedział Biden Erin Burnett z CNN w ekskluzywnym wywiadzie dla „Erin Burnett OutFront”, mówiąc o bombach o masie 2000 funtów, których transport Biden wstrzymał w zeszłym tygodniu.

„Wyjaśniłem, że jeśli wejdą do Rafah – jeszcze nie dotarli do Rafah – jeśli wejdą do Rafah, nie dostarczę broni, której w przeszłości używano do rozprawienia się z Rafah, do rozprawienia się z miastami – która rozwiązuje ten problem” – powiedział Biden.

Więcej

Palestyńczyk odwiedza
Auschwitz 
Hugh Fitzgterald


Pierwszym Palestyńczykiem, który odwiedził nazistowski obóz koncentracyjny, był wielki mufti Jerozolimy Hadż Amin al Husseini, przywódca palestyńskich Arabów od lat dwudziestych do czterdziestych XX wieku, który lata wojny spędził w Berlinie. Odbył miłą pogawędkę z Hitlerem 28 listopada 1941 r., uwiecznioną na słynnej fotografii. Al-Husseini wyraził Hitlerowi swój entuzjazm dla ostatecznego rozwiązania. Zaprzyjaźnił się z Heinrichem Himmlerem i istnieją pewne, ale nie rozstrzygające, dowody na to, że Mufti mógł zostać zabrany do Auschwitz właśnie przez Himmlera lub być może przez inną osobę, z którą się zaprzyjaźnił, Adolfa Eichmanna, aby zobaczyć, jak gładko sprawy tam przebiegają. Jest pewne, że Mufti odwiedził obóz koncentracyjny w Trebbin, ponieważ istnieje wiele zdjęć przedstawiających go w tym miejscu wraz z wysokimi urzędnikami nazistowskimi.

Więcej
Blue line

Jak zawiodła edukacja
o Holokauście 
Jonathan S. Tobin

Płonąca świeca na tle flagi izraelskiej w Jom Haszoah, Dniu Pamięci o Holokauście. Zdjęcie: Melnikov Dmitriy/Shutterstock.

Przez dziesięciolecia amerykańskie żydostwo obchodziło Jom Haszoah – Dzień Pamięci o Holokauście – tymi samymi rytuałami i retoryką. Słuchali ocalałych, których liczba stale maleje i którzy opowiadali o swoich przerażających doświadczeniach. Słuchali także opinii uczonych, którzy byli częścią rozwijającego się przemysłu skupiającego się na studiach nad Holokaustem, co dla wielu Żydów i nie-Żydów stało się sumą ich wiedzy o historii narodu żydowskiego. Słuchali także polityków i przywódców społecznych, którzy bez przerwy wypowiadali puste słowa o  niedopuszczeniu „nigdy więcej” do tak okropnej rzeczy. Było to konieczne, ponieważ nie bez powodu Żydzi obawiali się, że bez ceremonii, pomników i muzeów, które rozrosły się w ciągu ostatnich kilku dekad, pamięć o zagładzie europejskiego żydostwa przez niemieckich nazistów i ich kolaborantów zostanie utracona lub wymazana.

Więcej

Do skandującego
chłopca w kefiji 
Paul Finlayson


Ludzkość jest niesamowita. Podróżowaliśmy na Księżyc i zwiedziliśmy głębiny oceanów. Być może nie pokonaliśmy śmierci, ale walczymy z nią, opóźniamy ją i podbiliśmy znaczną część natury. Żyjemy w komforcie w ekstremalnych warunkach zimy. Podbiliśmy gorące krainy, tak wilgotne, pełne malarii i komarów, tak pełne śmierci, i pozwoliliśmy ludziom żyć tam w komforcie i spokoju. Sprawiliśmy, że pustynia zakwitła.


A mimo to walczymy; być może pokonaliśmy bakterie, ale nie pokonaliśmy próżności naszych złudzeń.

Więcej

Alternatywny Genesis:
Boski reality show” (III)
Lucjan Ferus

Rycina: Jean Effel \

Znów – jak było do przewidzenia – wszyscy aniołowie chcieli widzieć osobiście, jak Bóg będzie urządzał im ten świat rozrywki. Więc zgodnym chórem wyrazili swą gotowość udziału w dalszym bożym dziele. Zatem Stwórca jedynie klasnął w dłonie,... i po chwili wszyscy byli już na Ziemi, rozglądając się dookoła z nieskrywaną ciekawością,... choć po prawdzie nie było jeszcze zbyt wiele do oglądania. Ziemia była wtedy bezładem i pustkowiem, jedynie wiatr hulał nad nimi, przedmuchując z miejsca na miejsce tumany piasku. 

Więcej

Dialog z głuchymi
i głodnymi
Andrzej Koraszewski


Ludzie mają skłonność do stadnego myślenia i do stadnego obłędu, a zmysły powoli odzyskują indywidualnie, jeden po drugim.

―Charles MacKay

Odwiedził nas przyjaciel z Warszawy. Rozmawiamy o Żydach, a dokładniej o tych dobrych ludziach, którzy radośnie wskakują w buty dziadków i pradziadków i szukają potwierdzenia, że coś z tymi Żydami jest nie tak. Nie, oczywiście, broń boże, żadnymi antysemitami nie z są, skądże znowu, wręcz przeciwnie. Ale to zabijanie dzieci, ludobójstwo, głodzenie cywilnej ludności… W rozmowach wyskakują autorytety ONZ, Amnesty International, Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i bóg wie kogo. Nie, nie są antysemitami, no ale gazety, radio i telewizja, a wreszcie koronny dowód, że coś z tym Izraelem jest nie tak, bo sami Żydzi piszą, jaki Izrael jest straszny.

Więcej

“Lancet” wychwala
wiedzę rdzennych ludów
Jerry A. Coyne

[„Historycznie rzecz biorąc, anatomia i fizjologia ciał z waginami była zaniedbana”]

Brytyjskie czasopismo medyczne „Lancet” lansuje "przebudzenie" (jego redaktor jest nie do uratowania), chociażby z powodu poniższej okładki. Jak już kiedyś powiedziałem, jego „przebudzenie” czyni „Lancet” brytyjską wersją „Scientific American”, chociaż zajmuje się oryginalnymi badaniami i ma całkowicie (lub rzekomo całkowicie) charakter medyczny. Czasopismo zarobiło właśnie większą porcję niesławy, publikując entuzjastyczny pean na cześć „Rdzennej ludności i jej wiedz”, pozornie czyniąc wiedzę rdzennej ludności równą wiedzy wytwarzanej przez współczesną naukę. Innymi słowy, przyjmuje coś, co wydaje się być krajową polityką edukacji przedmiotów ścisłych w Nowej Zelandii.

Więcej

Instytucjonalne ułatwianie
ludobójstwa 
Ben Poser

Francuscy spadochroniarze stojący na straży lotniska w Rwandzie. Sierpień 1994, Źródło: Wikipedia.

Siódmego kwietnia 2024 r. minęło sześć miesięcy od największego ludobójczego masowego mordu na Żydach w tym stuleciu; była to także 30. rocznica rozpoczęcia ludobójstwa w Rwandzie. Spośród różnych podobieństw, jakie każdy racjonalny człowiek może dostrzec pomiędzy tymi dwiema zbrodniami, jedno wyróżnia się swoją ohydą: tak jak było to pokolenie temu, Organizacja Narodów Zjednoczonych jest prawdopodobnie największym na Ziemi czynnikiem ułatwiającym ludobójstwo.

Więcej

Pakt Biden – Sinwar
– Chamenei
Andrzej Koraszewski 

Źródło zdjęcia: Wikipedia.

Były ambasador USA w Izraelu powiedział, że nie ma wątpliwości, iż Biden stanął po stronie Hamasu. W Dniu Pamięci Ofiar Holokaustu amerykański prezydent oznajmił, że zamierza wstrzymać dostawy broni dla Izraela (z wyjątkiem pocisków do Żelaznej Kopuły). Innymi słowy amerykański prezydent oznajmił, że będzie się starał, żeby żydowskich ofiar nie było zbyt dużo, ale likwidacja zagrożenia izraelskich cywilów koliduje z jego planami współpracy z Iranem.

Więcej

NATO opisało
strategię Hamasu
Elder of Ziyon

Centrum Doskonałości Komunikacji Strategicznej NATO sporządziło w 2014 roku jasny opis strategii Hamasu polegającej na używaniu ludzkich tarcz</a>.

Hamas, islamistyczna grupa bojowników i de facto władza rządząca Strefą Gazy, używa ludzkich tarcz w konfliktach z Izraelem od 2007 roku. Zgodnie ze Statutem Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) zbrodnia wojenna polegająca na używaniu ludzkich tarcz obejmuje „wykorzystywanie obecności osoby cywilnej lub innej osoby podlegającej ochronie w celu osłony pewnych punktów, obszarów lub sił zbrojnych przed działaniami wojskowymi”. Hamas wystrzelił rakiety oraz atakował izraelskie siły zbrojne (IDF) z obszarów mieszkalnych i handlowych.

Więcej
Blue line

Od Kolumbii po Columbię
– nieustanna wojna z Izraelem
Ben Cohen

Inauguracja prezydenta Gustavo Petro w Bogocie w Kolumbii, 7 sierpnia 2022. Zdjęcie: Casa Rosada, Presidencia of Argentina/Wikimedia Commons.

Żydzi w trudnych czasach reagują na wiele sposobów, a być może najcenniejszym z nich jest humor. Kiedy Związek Radziecki był rzeczywistym więzieniem dla żydowskich obywateli, żartów było mnóstwo, równocześnie kąśliwych i przeplatanych melancholią i kpiną. Na przykład dowcip o oficerze Armii Czerwonej, który prosi żydowskiego chłopca, aby podał imię ojca - „Związek Radziecki”, matki - „Partia Komunistyczna”, na  pytanie, kim chce zostać, gdy dorośnie chłopiec odpowiada: „sierotą”. Albo ten o przybyciu agentów KGB do domu Żyda, żeby go aresztować, chyba że zgodzi się oddać coś, co najbardziej ceni. „Estero, kochanie – woła mężczyzna do żony – KGB przyszło po ciebie!” Chętnie ciągnąłbym dalej, ale pewnie już rozumiecie, o co mi chodzi.

Więcej

Uwagi o prohamasowskiej lewicy
i jej poprzednikach
Jeffrey Herf 

Demonstrant rozbija szybę młotkiem, żeby się dostać do zamkniętej salii na Uniwersytecie Columbia w Morningside Heights na Manhattanie. (Zrzut z ekranu wideo.)

Wieczorem 29 kwietnia 2023 r. demonstranci zajęli Hamilton Hall w Columbii, zabarykadowali się w środku i odmówili ruszenia się, dopóki Columbia nie zgodzi się na pozbycie się swoich funduszy zainwestowanych w Izraelu. Wideo opublikowane przez Free Press pokazuje zamaskowaną osobę używającą młotka do rozbicia szyby w drzwiach budynku, a następnie używającą czegoś, co wydaje się być zamkiem rowerowym, by je zabezpieczyć. Inni zamaskowani demonstranci budują prowizoryczną barykadę z krzeseł. 

Więcej

Więcej ludzi, więcej dobrobytu:
wskaźnik obfitości Simona 
Marian L. Tupy

Zdjęcie Fas Khan w <span>Unsplash</span>

Simon Abundance Index (Indeks obfitości Simona) na rok 2024 został opublikowany dzisiaj [22 kwietnia] zbiegając się z corocznymi obchodami Dnia Ziemi. To nie był przypadek: Indeks ma na celu modyfikację empirycznego i metafizycznego znaczenia Dnia Ziemi. Kiedy po raz pierwszy obchodzono go w 1970 r., w Dzień Ziemi słusznie opłakiwano szkody wyrządzone planecie w ciągu poprzednich dwóch stuleci w wyniku masowej, choć w większości korzystnej ekspansji gospodarczej, i wzywano nasz gatunek do lepszego zarządzania planetą. 

Więcej

Hamas znowu robi durni
z ludzi Zachodu
Bassam Tawil

 Jeśli Hamas i Autonomia Palestyńska otrzymają państwo sąsiadujące z Izraelem, będą niewątpliwie nadal realizować swój cel, jakim jest zabijanie Żydów i unicestwienie Izraela. Funkcjonariusz Hamasu, Ghazi Hamad, wyraźnie powiedział, że ta grupa terrorystyczna będzie wielokrotnie powtarzać atak z 7 października, aż Izrael zostanie unicestwiony. Na zdjęciu: wywiad z Hamadem 24 października 2023 r. w telewizji LBC (Liban). (Źródło obrazu: MEMRI)

Po wymordowaniu 1200 Izraelczyków i porwaniu 240 innych 7 października 2023 r. wspierana przez Iran grupa terrorystyczna Hamas ponownie próbuje oszukać naiwnych ludzi Zachodu, w tym administrację Bidena i Unię Europejską, wmawiając im, że zaakceptowała „rozwiązanie w postaci dwóch państw”. Rozwiązanie to zakłada utworzenie obok Izraela, suwerennego i niezależnego państwa palestyńskiego, na całych ziemiach Zachodniego Brzegu [Judei i Samarii], Strefy Gazy i wschodniej Jerozolimy. Ostatnie oszustwo Hamasu miało formę oświadczeń Chalila al-Hajji, wysokiego rangą funkcjonariusza tej grupy, w wywiadzie dla Associated Press (AP).

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Al-Dżazira służy Hamasowi
i organizacjom terrorystycznym
Z materiałów MEMRI

Profesor, który kłamie
przy pomocy statystyki
Hugh Fitzgerald

Krzyki przed ciszą:
Zło, któremu zaprzeczają
Judean Rose

Pusta mantra
Nigdy więcej?
Ruthie Blum

Alternatywny Genesis:
Boski reality show (II)
Lucjan Ferus 

Szaleństwo uniwersytetu,
żądania niedouczonych
Phyllis Chesler

Kraju Republik
nowe twórz bajki…
Andrzej Koraszewski

Trzy “wzory osobowe”
Autonomii Palestyńskiej
I. Marcus i N. J. Zilberdik

Amerykańskie kampusy:
troskliwy wychów terrorystów
Bassam Tawil

Dlaczego kobiety w Ameryce
kibicują Hamasowi i Iranowi?
Phyllis Chesler

Rdzenna matematyka:
zasłona dymna
Jerry A. Coyne

Teraz jest czas
na dokonanie wyboru
Caroline B. Glick

Na “afrykańskim placu”
pojawiają się nowi gracze
Alberto M. Fernandez

Hamas przegrywa w Gazie,
ale wygrywa w USA
Ben-Dror Yemini

USA, Katar i Iran:
Uwolnijcie zakładników!
Michael Calvo

Blue line
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk