Prawda

Niedziela, 23 stycznia 2022 - 19:31

« Poprzedni Następny »


Paradoksalne „Dzięki Bogu” (II)


Lucjan Ferus 2021-11-21


Nie trudno się domyślić, iż do napisania niniejszego tekstu zainspirował mnie „rynkowy epizod”, zapamiętany przez moją znajomą i opowiedziany podczas niedawnej rozmowy. Jednak nie wyciągałbym z niego zbyt daleko idących wniosków, wiedząc doskonale, że osoby wypowiadające w różnych okolicznościach życiowych ten popularny zwrot, nie zastanawiają się nad jego głębszym sensem. A już na pewno nie rozpatrują go w kontekście teologicznym. Dlatego też, posłużył mi on jako znamienne „wejście w temat”, abym mógł  przeanalizować o wiele poważniejszy problem teologiczny, przedstawiony pod koniec tamtej części.

Jest to rozwinięciem konstatacji Friedricha Nietzschego: „Człowiek staje się ateistą, gdy poczuje się lepszy od swego Boga”. Zdaję sobie sprawę, iż przytoczone przeze mnie nieliczne przykłady „niezrozumiałego” okrucieństwa naszego rzekomego Boga (okrucieństw w Biblii jest bardzo wiele), raczej nie przekonają większości wiernych tejże religii, by na ich podstawie zaraz poczuć się lepszymi od przedstawionego tam Stwórcy. Poznając te cytaty i tak w wyobraźni będą mieli utrwalony w dzieciństwie wyidealizowany wizerunek miłosiernego Boga, który ponoć tak umiłował człowieka, iż posłał na śmierć Syna, by ten złożył swe życie w ofierze odkupującej grzechy ludzkości i zbawił ją od „ostatecznej” śmierci.

 

Jaką więc one miały/mają spełnić rolę w tym tekście? Otóż taką, że dzięki tym zacytowanym przykładom z Biblii (czyli natchnionego Słowa bożego, a więc najwyższego autorytetu dla wiernych wyznawców tej religii), możemy dokładniej poznać atrybuty naszego Boga, co u człowieka nazywane jest zaletami i wadami, a ogólnie „charakterem”. Jak wszystkim wierzącym wiadomo, w Biblii opisana jest (w pseudo chronologiczny sposób) historia Boga Jestem Który Jestem, czyli późniejszego Boga judaizmu Jahwe (to Stary Testament).

 

Natomiast w Nowym Testamencie mamy historię domniemanego Syna Bożego Jezusa Chrystusa, który został stracony na krzyżu przez Rzymian. Jednakże dopiero od pierwszego soboru Nicejskiego w 325 r. stawał się on sukcesywnie Bogiem na pierwszych siedmiu soborach powszechnych. Wbrew pozorom nie jest to historia trzech różnych bogów lecz jednego Boga (mamy przecież do czynienia z „monoteizmem”), który wg dogmatu o Trójcy Świętej jest Bogiem Ojcem, Synem Bożym i Duchem Świętym. Skoro jest to jeden i ten sam Bóg, zobaczmy jakie ma on zalety i wady (niestety!). Otóż Bóg Jahwe ze Starego Testamentu (sądząc po jego zachowaniu w relacjach z ludźmi) jest:

 

Zapalczywy, porywczy, okrutny, krwawy, niesprawiedliwy, małostkowy, nie wszechmocny, nie przewidujący skutków swych czynów (czyli nie wszechwiedzący), karzący za błahe przewinienia, a wręcz lubujący się w karaniu oraz rzucaniu wyszukanych przekleństw na ludzi, gniewny, materialny, uwielbiający woń spalanej ofiary (ale do czasu), zwolennik podziału swych stworzeń na „czyste” i „nieczyste”, lubiący przechadzki po rajskim ogrodzie podczas powiewu wiatru, bezlitosny, obłudny (stosujący moralność Kalego), czyniący cuda na pokaz, wykonawca czyichś praw, zawistny i zazdrosny, mściciel, apodyktyczny, zmienny, posiadający bardzo specyficzne poczucie humoru (przykład 10 plag egipskich) itd. itp.

 

Komu lektura Biblii nie jest obca (i nie mam tu na myśli akurat Świadków Jehowy) dobrze wie, iż powyższe cechy Boga Jahwe mają uzasadnienie w Starym Testamencie i na każdą z nich można znaleźć konkretne przykłady bożego zachowania, potwierdzające ich trafność. To tyle, odnośnie Boga Jahwe, czyli Boga Ojca z późniejszej Trójcy Świętej. Natomiast w Nowym Testamencie przedstawiony jest taki oto wizerunek Syna Bożego:

 

Mający swój początek i koniec na Ziemi (jako Jezus Chrystus), nie znający przyszłości, a czasem znający (a więc także nie wszechwiedzący), materialny, nie wszechmocny, czasem miłosierny, a czasem mściwy, czasem mówiący o miłości, a czasem płonący nienawiścią, czasem mówiący o potrzebie tolerancji, a czasem nietolerancyjny, porywczy i gniewny, czasem przebaczający, a czasem okrutny, podlegający prawom pisanym, czyniący dość prymitywne cuda jak na Boga przystało (oprócz miejscowości z której pochodził, bo tam nie mógł), dobry, wyrozumiały i litościwy, ale nie dla wszystkich. Taki jest Jezusa Chrystus, Syn Boży. To tyle, jeśli chodzi o charakterystykę Boga opisanego w Piśmie Świętym/Biblii.

 

Lecz to jeszcze nie wszystko jeśli chodzi o Boga chrześcijan/katolików, bowiem jest jeszcze dogmatyczne „uzupełnienie” biblijnego wizerunku Boga (coś w rodzaju suplementu). Jest to dogmat o Trójcy Świętej, mówiący, iż naszym Bogiem jest starotestamentowy Bóg Ojciec (czyli Jahwe), nowotestamentowy Syn Boży (Jezus Chrystus) i Duch Święty – występujący pod postacią Trójcy Świętej. Czy to już wszystko? Otóż nie, gdyż z pism największych myślicieli chrześcijaństwa, nazywanych Doktorami i Ojcami Kościoła wynika niezbicie, iż to jeszcze nie są wszystkie cechy (atrybuty) naszego Boga, bo wg nich jest on także:

 

Wszechmogący, wszechwiedzący, nieskończony w czasie i przestrzeni (bez początku i bez końca), jedyny, nieskończenie miłosierny, idealnie sprawiedliwy sędzia, stworzyciel wszystkiego, transcendentalny, jest prawdą i mądrością, niematerialny, władca moralności niezmierzony, wszechobecny w swym dziele, niezmienny sprawca zmian, najwyższe dobro, nieomylny, absolutna inteligencja, jest miłością, z siebie i w sobie najszczęśliwszy, ocean spokoju, jest początkiem, trwaniem i końcem wszelkich rzeczy, życiem prawa i porządku, jest istotą najwyższą, jedyną i samoistną, absolutnie nieskończoną, która zawsze była i zawsze będzie, dla której nie ma nic przeszłego, ani nic przyszłego – Bóg Ideał Absolut. (wg Sto dowodów na istnienie Boga, bp Z.J.Kraszewski).

 

Ciekawy zestaw cech, prawda? Skoro jest to jeden i ten sam Bóg, to jego cechy powinny się dopełniać, a tu widać, iż wiele z nich jest sprzecznych ze sobą, wręcz wykluczających się. Szczególnie gdy porówna się cechy starotestamentowego Boga Jahwe z Bogiem teologów i myślicieli chrześcijaństwa, Doktorów i Ojców Kościoła – Ideałem Absolutem. Nie wiem doprawdy na jakiej wiedzy opierali oni swoje przekonania teologiczne, iż wyszedł im taki wyidealizowany wizerunek naszego Boga, ale na pewno nie na lekturze Biblii i nie na obserwacji naszego świata i rzeczywistości.

 

Zapewne też i Friedrich Nietzsche nie miał na myśli tego Boga formułując swoją konstatację. Można więc uznać, iż jest to wyidealizowana teologiczna fikcja, fikcyjnej idei bogów/Boga. Fikcja nie mająca uzasadnienia ani w rzeczywistości, ani w Piśmie Świętym czyli Biblii. A ponieważ to ona jest podstawą nauczania katechetycznego wiernych od maleńkości i jak twierdzi nasza (i nie tylko nasza) religia jest opisane w niej dzieło bożego stworzenia i zbawienia ludzkich dusz, przyjrzyjmy się dokładniej na czym polega istota owego zbawienia i do czego ono było (i jest) potrzebne Bogu i człowiekowi (a może tylko jednemu z nich?).

 

Z pierwszych wersetów Księgi Rodzaju wynika, iż ów biblijny „Bóg stworzył niebo i ziemię” (czyli ujmując ogólnie: Kosmos, Wszechświat), wypowiadając słowa: „Niechaj się stanie!”. I tak np.: „Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość!”. I stała się światłość”. /../ „Potem Bóg rzekł: „Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!”. I tak się stało. „Bóg widząc, że były dobre, rzekł „Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnie sucha!”. I stało się tak. Bóg widząc, że były dobre, rzekł: „Niechaj ziemia wyda rośliny zielone /../ a Bóg widział, że były dobre”.

 

„A potem Bóg rzekł: „Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba /../ większe, aby rządziło dniem i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. /../ A widział Bóg, że były dobre. /../ Potem Bóg rzekł: „Niechaj się zaroją wody od istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!” /../ Potem Bóg rzekł: „Niechaj ziemia wyda istoty żywe różnego rodzaju /../ I widział Bóg, że były dobre. A wreszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz i podobnego Nam /../. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im pobłogosławił /../ A Bóg widział, że wszystko co uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1,1-31).

                                                           ------ // ------

Mając na uwadze, iż poruszamy się na obszarze fikcji religijnej, jedyne co mi zostaje, to wybór fikcji bardziej wiarygodnej od tej mniej wiarygodnej (tak, aby być w zgodzie z logiką). I o ile nawet (jako ateista) nie wierzę w istnienie Boga Stwórcy Wszechświata, Ziemi i wszystkiego na niej, to logicznie biorąc, ta powyższa opowieść jest bardziej wiarygodna od jej dalszego ciągu, opisanego tak w Starym Testamencie jak i w Nowym (Ewangelie). Dlaczego tak uważam? Po pierwsze dlatego, że istnieje fizyczna rzeczywistość tu opisana, np. Ziemia, a na niej ziemska flora i fauna, wymienione ciała niebieskie (Słońce i Księżyc), jak i gwiazdy. No i istnieją też ludzie, wg Biblii stworzeni przez Boga na jego podobieństwo.

 

Zachowana jest też wewnętrzna logika tego bożego aktu kreacji. Skoro Bóg jest wszechmocny (z czym zgadzają się teolodzy), to stać go było na to, aby swego aktu stworzenia dokonać wyłącznie słowami „Niechaj się stanie!”. Zaś to, że po każdym akcie twórczym widział Bóg, iż był on dobry, świadczy również o jego wszechwiedzy , co nie powinno wydawać się dziwne, skoro jest on (wg religii) wszechobecny w swym dziele, nie tylko w każdym jego miejscu, ale też w każdym czasie, jednocześnie. Czyli jego świadomość ogarnia je od początku do końca, tak w przestrzeni jak i w czasie (stąd ta Alfa i Omega).

 

Co mi dało to rozumowanie? A choćby to, że jeśli już w coś mam wierzyć bez zastrzeżeń i wątpliwości, to przynajmniej w to, co można potwierdzić rozumowo. Mówiąc wprost: jeśli wierzymy w powyższy opis powstawanie dzieła bożego, to powinniśmy odrzucić dalsze „prawdy” biblijne, jako sprzeczne z opisem powyższego aktu kreacji. Ale też sprzeczne z cechami wszechmogącego Boga, Stwórcy Wszechświata. Lecz co najważniejsze, iż opisanej dalej w Biblii „rzeczywistości” religijnej nie da się potwierdzić w żaden możliwy sposób, żadnym z naszych zmysłów (włącznie z rozumem wspomaganym wyobraźnią). Można tylko wierzyć, iż to jest prawdą, lecz wiara (nawet głęboka) nie jest dowodem prawdziwości tegoż.

 

I tak na przykład: Jak można wierzyć w to, iż ten sam Bóg w tak przerażająco infantylny sposób zachował się w raju, kiedy to nie przewidział i nie zauważył, że wąż skusił ludzi do zjedzenia zakazanego owocu. I co?! Zamiast cofnąć czas i od razu naprawić tę sytuację, aby protoplaści ludzkości byli nadal doskonali (a dzięki temu i przyszła ludzkość) – on wywodzi rodzaj ludzki z protoplastów mających natury skażone grzesznymi skłonnościami (podczas upadku człowieka w raju) do czynienia zła i nieprawości. Wiedząc doskonale, jakie to będzie miało straszliwie tragiczne skutki w przyszłości jego dzieła! 

 

Bóg, mając nieskończone możliwości i mogąc ów problem rozwiązać wypowiedzeniem paru określonych słów, zamiast tego ukarał ludzi m.in. śmiertelnością, a jako swoiste „remedium” wymyślił pośmiertne zbawienie ludzkich dusz. Ma ono polegać na tym, iż po paru tysiącach lat spłodzi on Syna z ziemską kobietą i gdy ten dorośnie, zostanie przeznaczony na krwawą i męczeńską ofiarę, którą odkupi on grzech pierworodny człowieka. I tym samym zbawi dusze tych, którzy w niego wierzyli, obiecując im życie wieczne po śmierci, na końcu dziejów.

 

Nie wiem jak odbierają te religijne „prawdy objawione” inni ludzie, ale dla mnie zachowanie biblijnego Boga byłoby wręcz kabotyńskie (a szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę jego pomysł z potopem i arką, który niczego nie naprawił w jego dziele, a jedynie uświadomił jego nieprzewidywalność, zbędne okrucieństwo i bezradność), biorąc pod uwagę jego atrybuty, zaprezentowane podczas początkowego aktu kreacji. Gdyż ten cały pomysł z pośmiertnym zbawieniem ludzkich dusz zamiast stworzenia doskonałych i nieśmiertelnych ludzi przez wszechmogącego Stwórcę jest tak sprzeczny z biblijnym opisem aktu bożej kreacji, że przez to całkowicie niewiarygodny. Tak samo w szczegółach, jak i w ogólnej wymowie.     

 

Na dodatek opiera się on na wymyślonych fikcyjnych pojęciach religijnych, nie mających realnych odpowiedników w naszej rzeczywistości (dlatego trzeba w nie wierzyć). I tak np. Czy widział ktoś „upadek człowieka w raju”, albo „grzech pierworodny, przenoszący się drogą płciową na następne pokolenia człowieka”? „Grzech, który skaził całą naturę ziemską” mimo tego, że nasz Bóg jest wszechmogący i mógł w każdej chwili cofnąć czas? Czy widział ktoś realny/rzeczywisty efekt zbawienia ludzkiej duszy (jak i sama duszę) przez ofiarę z Syna Bożego? I jaką mamy pewność, że jedna z tysięcy ofiar ukrzyżowań była Synem Bożym?

 

Niestety, żadnego „zbawienia” nie da się potwierdzić, bowiem ma ono nastąpić długo, długo po naszej śmierci, po korzystnej dla nas weryfikacji na Sądzie Ostatecznym, czyli jest to religijny odpowiednik „pisania palcem na wodzie”. Tak samo jak i inne religijne terminy: czy ktoś widział „łaskę boską” i jej działanie w praktyce w realnej (a nie w wymyślonej religijnej) rzeczywistości? Albo „grzechy śmiertelne i powszechne”? Tych (i bardzo wielu innych) „prawd” religijnych nie da się w żaden dostępny sposób udowodnić ani poświadczyć naszymi zmysłami. Można tylko w nie wierzyć lub nie, za czym przemawia fakt, iż NT jest sprzeczny z cechami Boga Stwórcy, opisanego na początku Biblii, przez co jest niewiarygodny.

                                                           ------ // -----  

Tak, zdaję sobie sprawę, że konstatacja F.Nietzschego: „Człowiek staje się ateistą, gdy poczuje się lepszy od swego Boga”, nie oddaje w pełni tego skomplikowanego problemu „teologicznego”, Byłoby tak, gdybym był przekonany, że w Biblii jest opisany wizerunek prawdziwego Boga. I wtedy, rzeczywiście mógłbym mieć uzasadnione powody, aby poczuć się lepszym od przedstawionego tam Boga, gdyż jak czytamy w Humanizmie ewolucyjnym:

 

            „Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego

wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie – gdyby Biblia rzeczywiście była „słowem bożym”, należałoby opisanemu niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!” (Michael Schmidt-Salomon).

 

Będąc jednak świadomym (jak to u ateistów bywa), że wszyscy nasi bogowie (a właściwie wizerunki naszych wszystkich bogów) są dziełem samych ludzi; przedsiębiorczych i cwanych kapłanów – żadna to dla mnie frajda „czuć się lepszym” od np. biblijnego Boga lub jego Synów (miał też innego wcześniej), czy też bogów innych religii. Jeśli już mam mieć jakieś odczucia związane z tą sytuacją, to raczej wstyd mi za bezmyślność i łatwowierność wyznawców tej religii, których już od bardzo dawna jest tak łatwo oszukać w kwestii życia pośmiertnego, za cenę zrezygnowania z korzystania w życiu doczesnym z rozumu. Czy to ogólnoludzkie marzenie nie świadczy o tym, że po to właśnie stworzyliśmy sobie bogów?

 

Listopad 2021 r.                                ------ KONIEC-----

              

 

 

 

 

 

 

 

   

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 752 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Jezus z uczniami w zbożu   Ferus   2022-01-23
Pierwszy krytyk bożego dzieła (VI)   Ferus   2022-01-16
Pierwszy krytyk dzieła bożego (V)   Ferus   2022-01-09
Hashtag „też odchodzę”   Koraszewski   2022-01-03
Wspomnienie: „Czego sobie życzyłem na nadchodzący 2014 r.?”.   Ferus   2022-01-02
Tradycja powinna się zmieniać pod wpływem praw człowieka   Igwe   2021-12-30
Bóg się rodzi i islmofobia w kafkowskim świecie   Koraszewski   2021-12-26
(Nie)zwykła opowieść wigilijna. Czyli moja nocna, niedokończona rozmowa z psem.   Ferus   2021-12-26
Jacek Tabisz o nowym humanizmie    Tabisz   2021-12-21
Pierwszy krytyk bożego dzieła (IV)   Ferus   2021-12-19
Pierwszy krytyk bożego dzieła (III)   Ferus   2021-12-12
Pierwszy krytyk bożego dzieła (II)   Ferus   2021-12-05
Pierwszy krytyk bożego dzieła   Ferus   2021-11-28
Paradoksalne „Dzięki Bogu” (II)   Ferus   2021-11-21
Paradoksalne „Dzięki Bogu”.   Ferus   2021-11-14
Absurdalna awersja wierzących do ateizmu   Ferus   2021-11-07
Refleksje sprzed lat: „Fikcyjna walka dobra ze złem” i inne   Ferus   2021-10-31
Atak ateizmu na ludzki rozum? (III)   Ferus   2021-10-24
Pytanie bez odpowiedzi   Łukaszewski   2021-10-18
Atak ateizmu na ludzki rozum? II.   Ferus   2021-10-17
Nasila się dżihadystyczne ludobójstwo chrześcijan w Nigerii   Ibrahim   2021-10-16
Atak ateizmu na ludzki rozum?!   Ferus   2021-10-10
Idea, która wyprowadziła rozum na manowce   Ferus   2021-10-03
"Time Magazine” i zachodnie podejście do islamizmu   Mahmoud   2021-10-02
Powolne odrzucanie religijnego mitu   Koraszewski   2021-09-27
Duchowni czy wyrachowani biznesmeni w sutannach?   Ferus   2021-09-26
Kościół zdeprawowany i mamoną silny   Koraszewski   2021-09-22
Turecki ateista zamordowany 31 lat temu   Bulut   2021-09-18
Naturalne czy sztucznie wykreowane religie?   Ferus   2021-09-12
Bogowie popkultury.Czyli jakimi religijnymi stereotypami „karmi” nas telewizja.   Ferus   2021-09-05
Ojciec święty, święty Paweł i teologia zastąpienia    Koraszewski   2021-08-30
(Nie)Fachowe pośrednictwo religijne.Czyli nieudana próba połączenia sprzecznych ze sobą zachowań.   Ferus   2021-08-29
Chora koncepcja Boga/bogów   Ferus   2021-08-22
W oparach ateizmu z czasu przeszłego   Koraszewski   2021-08-19
Islam – religia pokoju   Koraszewski   2021-08-16
Rozum i Wiara (XVIII)   Ferus   2021-08-15
Kult jednostki i bunt umysłu zniewolonego   Pandavar   2021-08-10
Biblia, kobiety i Bóg? (III)   Ferus   2021-08-08
Bezduszna duchowość ateistów   Koraszewski   2021-08-03
Most nad przepaścią (III)   Ferus   2021-08-01
Most nad przepaścią (II)   Ferus   2021-07-25
Most nad przepaścią   Ferus   2021-07-18
Chrześcijańskie stanowisko wobec rozdziału Kościoła i państwa   Koraszewski   2021-07-17
Czy ateizm może być nauczany jako religia?   Koraszewski   2021-07-12
Bajka o „zagubionej owcy” i cwanych „pasterzach duchowych”   Ferus   2021-07-11
Biblia, kobiety i Bóg? (II)   Ferus   2021-07-04
Ekumeniczne spotkanie apostatów   Koraszewski   2021-06-29
Czy wolno krytykować muzułmanów?   Pandavar   2021-06-28
Targniecie się na życie wieczne?   Ferus   2021-06-27
Dwa różne Dekalogi   Ferus   2021-06-20
Pasterze i ich bezwolne owce, czyli paradoksy „duchowego pasterzowania”   Ferus   2021-06-13
Biblia, kobiety i Bóg? Czyli co takiego Bóg chce powiedzieć czytelnikom Pisma Świętego?   Ferus   2021-06-06
Jest człowieczeństwo i jest muzułmańskie człowieczeństwo   Pandavar   2021-06-03
Żałoba bez złudzeń   Igwe   2021-05-26
Bezbożne „Ranczo” (II)   Ferus   2021-05-23
Ateista i „zatroskany głos rozsądku”   Ferus   2021-05-16
Obraza uczuć religijnych. Czyli co obraża osoby wierzące, a co nie, choć może powinno?   Ferus   2021-05-09
„Szczepionkowa” hipoteza powstania religii   Ferus   2021-05-02
Książka Lucjana Ferusa   Koraszewski   2021-04-26
Kłamiemy, gdyż taką mamy naturę? Czyli „względna równowaga między prawdą a fikcją”.   Ferus   2021-04-25
Duchowa służba zdrowia. Czyli oblicze Boga zatroskanego Miłosierdziem.   Ferus   2021-04-18
Poświąteczna refleksja. Kiedy mity traktowane są jako rzeczywistość.   Ferus   2021-04-11
Nieautoryzowany wywiad z Bogiem   Ferus   2021-04-04
Miecz czy Rozum? Czyli jak uczy historia religii: na jedno wychodzi!   Ferus   2021-03-28
Diabelskie zwierciadło jest winne złu?   Ferus   2021-03-21
Dziewuchy dziewuchom tu i tam   Koraszewski   2021-03-16
Irracjonalne „objawienia boże” (II)   Ferus   2021-03-14
Irracjonalne „objawienia boże”   Ferus   2021-03-07
Groza umiarkowanego islamizmu   Chesler   2021-03-04
Hartowanie ciała i hart ducha   Ferus   2021-02-28
Bezbożne „Ranczo”.Czyli nie jest dobrze, iż wierni mało wiedzą o religii, czy raczej bardzo dobrze?   Ferus   2021-02-21
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (IV)   Ferus   2021-02-14
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (III)   Ferus   2021-02-07
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (II)   Ferus   2021-01-31
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości   Ferus   2021-01-24
Bajkowe dziedzictwo religii. Czyli wspaniała, ale też przerażająca potęga wyobraźni.   Ferus   2021-01-17
Bóg, ojczyzna, nędza i zniewolenie   Koraszewski   2021-01-14
Opatrzność Boża, a szczepienia na COVID-19   Ferus   2021-01-03
W Gazie Hamas jest Grinchem, który ukradł Boże Narodzenie   Fitzgerald   2020-12-31
Episkopat Polski w sprawie szczepionek zaleca: róbta co chceta   Koraszewski   2020-12-30
Bożonarodzeniowa koniunkcja planet. Czyli coroczna „koniunkcja” religii z nauką.   Ferus   2020-12-27
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów (III)   Ferus   2020-12-20
Islam nakazuje kochać Mahometa i Dżihad bardziej niż własne rodziny     2020-12-14
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów (II)   Ferus   2020-12-13
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów   Ferus   2020-11-29
Brudny czyściec i diabelnie skuteczny strach przed piekłem   Ferus   2020-11-22
Dylemat moralny czy prosty wybór?   Ferus   2020-11-15
Refleksje sprzed lat: „W obronie kobiet” II.   Ferus   2020-11-08
Refleksje sprzed lat: „W obronie kobiet”   Ferus   2020-11-01
Nasze zacofanie jest najgorszą obrazą Proroka   Montaser   2020-10-31
USA to jedyny kraj, który rozlicza mułłów   Rafizadeh   2020-10-27
Dyspensa zwalniająca wiernych z myślenia   Ferus   2020-10-25
Dziecinne pytanie: Po co ludzie stworzyli bogów?   Ferus   2020-10-18
Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?   Ferus   2020-10-11
Alternatywa dla idei zbawienia   Ferus   2020-10-04
Beczka dziegciu i łyżka miodu   Ferus   2020-09-27
Refleksje sprzed lat: „Głęboka wiara” i inne.   Ferus   2020-09-20
Zamordowanie amerykańskiego “bluźniercy” w Pakistanie   Ibrahim   2020-09-16
Czy istnieją „głęboko niewierzący”?   Ferus   2020-09-06
Ludzie są grzeszni, ale Kościół (na pokaz) jest święty   Kruk   2020-09-03

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk