Prawda

Piątek, 2 grudnia 2022 - 06:22

« Poprzedni Następny »


Reakcje “przebudzonych” na wojnę w Ukrainie


Danusha V. Goska 2022-03-14

Ukraińscy żołnierze.
Ukraińscy żołnierze.

„Przebudzeni” udzielni władcy widzą Ukrainę jako zagrożenie ich hegemonii. 


Narracje grają wielką rolę w życiu społeczeństw i jednostek. Narracje decydują, jakie historie wolno nam opowiedzieć, jakie postacie zaludniają te historie, w jakie wątki i jakie zakończenia angażujemy się. Neurochirurg i polityk Ben Carson urodził się jako czarne dziecko w 1951 roku, kiedy nadal obowiązywały prawa Jima Crowa. Jego matka wyszła za mąż, kiedy miała 13 lat. Mąż ją porzucił. Próbowała popełnić samobójstwo i była hospitalizowana w szpitalu psychiatrycznym. Została służącą. Carson chodził do marnej, dwuklasowej szkoły, która ograniczała jego rozwój intelektualny. Wielu wykorzystało taki życiorys jako preludium do dalszej narracji – przestępczości, narkomanii, gniewu i rozpaczy. Sonya Carson na to nie pozwoliła. Uparcie twierdziła synowi, że może to przezwyciężyć i odnieść sukces, i że zrobi to. W celu wzmocnienia swojej narracji wymagała, by mały Ben unikał telewizji, żeby czytał książki i co tydzień pisał sprawozdania z dwóch książek pożyczanych z biblioteki. Narracja domu Bena Carsona różniła się od narracji wielu czarnych sąsiadów w Detroit i trajektoria dalszego życia Carsona także się różniła.


Sąsiadujące ze sobą kraje opowiadają różne historie. W porównaniu do innych krajów sowieckiego bloku Polska odegrała nieproporcjonalnie dużą rolę w pokonaniu sowieckiego imperium. Dominująca polska narracja przedstawia Polskę jak kraj tworzących historię bojowników o wolność, którzy stawiają opór przeważającym siłom i są gloryfikowani także, kiedy giną próbując walczyć. W Polsce w 1989 roku widziałam wiele portretów Józefa Piłsudskiego, przywódcy, który pokonał Armię Czerwoną w 1920 roku. W Czechosłowacji widziałam dla odmiany wiele rycin Dobrego Wojaka Szwejka, nie żadnego wojownika z wielkimi bicepsami, ale grubego piwosza, fikcyjnego mądrego prostaka, który wydaje się słuchać poleceń ciemiężących władz okupacyjnych, ale sabotuje je swoją dobroduszną nieudolnością.


Pod sowiecką dominacją Czesi mieli większy dostęp do dóbr konsumpcyjnych. Sowieckie imperium karało buntowniczych Polaków przez ograniczanie im dostępu do dóbr konsumpcyjnych. Stary dowcip mówi o dwóch psach, które spotykają się na granicy między Polską a Czechosłowacją. Obydwa próbują wejść do kraju tego drugiego. Czeski pies pyta polskiego psa: “Dlaczego próbujesz wejść do Czechosłowacji?”. Polski pies mówi: “Bo tu można coś zjeść”. Polski pies zadaje czeskiemu to samo pytanie. Dlaczego próbujesz wejść do Polski? Czeski pies odpowiada: “Bo tu można poszczekać”. Dwa kraje o wspólnej granicy, dwie różne historie, różni główni bohaterowie, różne wątki, różne wyniki.


Dorastałam w amerykańskim małym mieście. Naszą narracją było, że amerykańscy żołnierze są bohaterami, którzy uratowali świat podczas II wojny światowej. Wszyscy stykaliśmy się z nękaniem przez policję, a nawet z biciem, niemniej szanowaliśmy i słuchaliśmy policjantów i wszystkich przedstawicieli władzy, ponieważ wykonywali trudną, ale konieczną pracę. Rzadko kiedy mówiło się o uczuciach, nawet podczas pogrzebów. Jeśli coś cię martwiło, nie szukałeś psychoterapeuty. Trzepnąłeś kogoś w łeb, albo upiłeś się. Historie, jakie sobie opowiadamy, kształtują nasze życie.   


Kiedy z mojego rodzinnego miasta pojechałam na uczelniany kampus, natychmiast zauważyłam, że świat akademicki popierał zupełnie inną narrację, z mocno różniącymi się wątkami i innymi głównymi bohaterami, niż w narracjach w moim małym mieście. Kobiety miały być gniewne wobec mężczyzn, czuć urazę i sprzeciwiać się, kiedy mężczyzna otwierał przed nimi drzwi. W moim mieście, kiedy mężczyzna przepuszczał przed sobą kobietę, był gentlemanem. Na kampusie taki mężczyzna był „męską szowinistyczną świnią”. Żołnierze byli głupawymi naiwniakami albo niebezpiecznymi szaleńcami; filmy takie jak "Powrót do domu" wzmacniały negatywny wizerunek żołnierzy. Policja była uważana za szumowiny. Ameryka była pełnym hipokryzji ciemiężcą. Wszyscy biali ludzie byli uprzywilejowani. Wszyscy czarni ludzie byli święci. “Wojna skończy się, jeśli tego zechcecie”. Wojna była tylko głupim błędem ludzi, błędem, którego można uniknąć przez tolerancję i różnorodność.   


W narracji nauczycieli i studentów uniwersytetów Ligi Bluszczowej Związek Radziecki, który nadal istniał, był w zasadzie dobrotliwy. Nie można było nosić koszulki ozdobionej swastyką lub twarzą Hitlera. Można było jednak nosić koszulkę z czerwoną gwiazdą lub portretem Stalina albo Mao. Każdy Amerykanin, który sprzeciwiał się komunizmowi, był maccartystą. Grover Furr, profesor z New Jersey's Montclair University, mówił, że Hołodomor był mistyfikacją, że Sowieci nie dokonali masakry w Katyniu, ani nie najechali Polski w 1939 roku. Filmy takie jak "Rosjanie nadchodzą" przedstawiały Amerykanów obawiających się Rosji jako paranoicznych błaznów. W piosence "The Russians Love Their Children, Too" Sting argumentował, że “w Europie i Ameryce narasta uczucie histerii. Nie ma monopolu na rozsądek po żadnej stronie politycznego płotu. Dzielimy tę samą biologię, niezależnie od ideologii… Nie ma niczego takiego, jak wojna, którą można wygrać”. I, oczywiście, było “Imagine” Johna Lennona. Na kampusie panował konsensus, że słowo “zło” powinno zostać usunięte ze słownika. Zło jest czymś, co tworzymy przez myślenie, że ktoś niepodobny do nas jest zły. A więc po prostu przestańmy mówić “zły”, a zło przestanie istnieć.  


W ostatnich latach narracja Wieży Z Kości Słoniowej rozrastała się jak Godzilla po napromieniowaniu. Nie ogranicza się już do Wieży z Kości Słoniowej; przejęła naszą kulturę. Kilka lat temu po raz pierwszy zrozumiałam, jak daleko sprawy zaszły. "Dirk" był moim przyjacielem na Facebooku, a także przyjacielem w realnym życiu. Spotykaliśmy się i flirtowaliśmy. Nagle Dirk był ogromnie przejęty w sprawie, której pojawienie się nigdy by nie przyszło mi do głowy. Krzyczał tak, jak krzyczy się w mediach społecznościowych, że Ameryka jest przedsionkiem piekła, ponieważ mężczyźni nie mogą korzystać z damskich toalet i przebieralni.   


Przez lata popierałam prawa gejów. Ale uznałam, że pozwolenie mężczyznom na wchodzenie do ściśle kobiecych przestrzeni nie ma nic wspólnego z prawami człowieka. Powiedziałam to. Dirk potępił mnie jako praktycznie rzecz biorąc, zwolenniczkę Hitlera. Oskarżył mnie o to, że jestem odpowiedzialna za „epidemię” morderstw i samobójstw ludzi trans. Ostatecznie ta sprawa zakończyła naszą trwającą dziesięciolecia przyjaźń.


Mężczyźni są kobietami. Nie wolno nigdy kwestionować zachowań i poglądów żadnego czarnego człowieka. Cierpienia są własnością czarnych ludzi. Żaden biały nie może mówić o tym, że cierpiał, ponieważ wszyscy biali mają „przywilej” i „kruchość”, a ich „białe" łzy trzeba potępić. Niewolnictwo jest słowem, które wystarcza za usprawiedliwienie każdego przestępstwa popełnionego przez jakiegokolwiek czarnego człowieka. Islam jest religią pokoju, a Ameryka jest najgorszym ciemiężcą w historii świata. Chrześcijaństwo przynosi wstyd. Narracja Wieży z Kości Słoniowej jest nagle gigantycznym, radioaktywnym T-Rexem, rozdeptującym miasta w proch. Ta narracja zdominowała amerykańskie życie. Słowo „biały” stało się nagle puentą dowcipów. Proszę zauważyć, publiczność śmieje się jak tresowane foki, kiedy “różnorodni” komicy w programie NPR "Wait Wait Don't Tell Me" podkreślają kolejną nieudaną próbę dowcipkowania słowem „biały”. Policjanci są zawsze podejrzani. Nie wolno publicznie omawiać statystyk przestępstw i demografii, ani też roli ojców w rodzinach.  Informacja „mam czarnych przyjaciół” lub nawet “ jestem prawnikiem / lekarzem / nauczycielem i wykonywałam pracę pro bono dla czarnych ludzi” jest natychmiast tłumaczona jako: „Jestem rasistą I NAWET SOBIE Z TEGO NIE ZDAJĘ SPRAWY”. Przedtem byli źli mężczyźni. Nazywano ich “męskie szowinistyczne świnie”. Teraz wszyscy mężczyźni są źli i cierpią na “toksyczną męskość” i “kulturę gwałtu”. Niemniej różnice między mężczyznami i kobietami są – jak zło – czymś, co sobie tylko wyobrażamy. Mężczyzna może zostać kobietą, a kobieta mężczyzną, tylko przez zadeklarowanie tego faktu.


“Przebudzona” narracja otacza nas jak przezroczyste ścianki plastikowej torby luźno narzucone na nasze głowy. W torbie jest ograniczona ilość tlenu i jeśli powiemy niewłaściwe słowo, torba zaciśnie się i zostaniemy wyeliminowani z publicznego dyskursu.


24 lutego 2022 roku Rosja najechała na Ukrainę. W mediach społecznościowych budowla „Przebudzonych” zatrzęsła się jak wieża z galaretki w pokoju pełnym stepujących Irlandczyków. Z dnia na dzień świat porwała nowa narracja, nowa akcja, nowy dialog i nowy zestaw bohaterów. 


"Bycie transpłciowym jest najodważniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić” – powiedziała Zoey Tur w 2015 roku. Kilka minut po powiedzeniu tego, Zoey Tur, wysoki mężczyzna o szerokich barach, który wybrał życie jako kobieta, zagroził, że pobije niższego od siebie konserwatywnego komentatora, Bena Shapiro, tak mocno, że Shapiro będzie potrzebował ambulansu. „Przebudzeni” oklaskują swoich bohaterów, ludzi trans, jako „odważnych”, „śmiałych”, „bohaterskich” tylko dlatego, że deklarują, iż są płci przeciwnej do tej, z którą się urodzili.


Rosyjski okręt wojenny rozkazał ukraińskim żołnierzom na Wyspie Węży, by się poddali. „To tyle” mówi jeden z ukraińskich strażników. „Gdybyście nie wiedzieli” mówi żołnierz i podkręca głośność. „Pier…cie się”. I to była cała odpowiedź rosyjskiemu okrętowi wojennemu, który groził śmiercionośnym deszczem pocisków. 


"To jest jedno z robiących największe wrażenie wideo, jakie widziałem w ostatnich latach” – mówi dziennikarz “Times of India” o wideo na Twitterze pokazującym ukraińską kobietę ubraną w zimowy płaszcz i puchatą czapkę, która mówi rosyjskiemu żołnierzowi, by włożył do kieszeni ziarna słonecznika, żeby – kiedy Ukraińcy zabiją go – ukraiński kwiat narodowy wyrósł z jego trupa.


Ukrainiec wskoczył na rosyjski czołg, spadł, próbował gołymi rękami odpychać czołg, a potem ukląkł przed czołgiem. I nie był sam. Inny ukraiński mężczyzna szedł naprzeciw kolumny, a potem stał przed wojskowymi pojazdami.


Ukraińska kobieta w Konotop, mieście kojarzonym w ludowych legendach z czarnoksięstwem, groziła załodze rosyjskiego czołgu: „Jesteście w Konotop. Co druga kobieta tutaj to czarownica. Jutro wasze ch…e będą wiotkie”.


Witalij Wołodymyrowicz Skakun, ukraiński żołnierz piechoty morskiej, wysadził w powietrze most, żeby powstrzymać marsz najeźdźców, wiedząc oczywiście, że nie będzie miał czasu na ucieczkę. Zginął.


Siwowłosy Ukrainiec jechał samochodem, kiedy czołg najechał na jego samochód. Ze szpitalnego łóżka mówi, że dołączy do sił obronnych Ukrainy, gdy tylko będzie mógł znowu chodzić.


A jeszcze jest ukraiński prezydent Wołodymyr Zełeński. Jest żydowskim komikiem niewielkiego wzrostu, nagle wepchniętym na scenę historii, który dziś inspiruje cały świat. Putin wyprawił zabójców, by zlikwidowali Zełeńskiego, tak jak wcześniej zamordował niezliczonych przeciwników, często trucizną - „bronią tchórzy” i sadystów. Popularny obecnie dowcip: Zełeński nie może wyjechać z Ukrainy, bo ma za duże jaja, żeby zmieściły się w drzwiach. Inny dowcip: wykres pokazujący “najcięższe obiekty we wszechświecie”. Tymi obiektami, wyliczonymi od najlżejszego do najcięższego są: słońce, gwiazda neutronowa, czarne dziury i ukraińskie jaja.  


Ale heroizm nie jest monopolem ukraińskiej strony. Putin ogłosił, że każdy protest przeciwko jego wojnie lub choćby niezależne informowanie, będzie karane więzieniem do lat piętnastu. OVD-Info, grupa monitorująca sytuację w Rosji, informuje, że aresztowano ponad 15 000 osób za protesty przeciwko wojnie. Faktycznie, samo użycie słowa „wojna” w mediach społecznościowych jest przestępstwem. Wojna Putina musi być opisywana jako „specjalna operacja wojskowa”. Znaleziono na to odpowiedź i w mediach społecznościowych krąży okładka powieści Lwa Tołstoja Wojna i pokój w nowej wersji: Specjalna operacja wojskowa i pokój.


2 marca 2022 roku, urodzona w oblężonym przez Niemców Lenigradzie Jelena Osipowa, protestowała w St. Petersburgu przeciw wojnie i była jedną z tysięcy mieszkańców Rosji aresztowanych za protestowanie przeciwko ukraińskiej wojnie.


jednym z najbardziej niezwykłych wideo, jakie kiedykolwiek widziałam, schwytany rosyjski oficer mówił z zadziwiającą otwartością o tej wojnie.  Podpułkownik Dmitry Mikhajłowicz Astrochow odzierał z kłamstwa rosyjską inwazję. Przyznał, z nieskończonym smutkiem w oczach i wyrazem beznadziejnej rezygnacji, że wie, iż prawdopodobnie nigdy nie wróci do ojczyzny.


Redakcja stosunkowo wolnej rosyjskiej stacji telewizyjnej, „Deszcz” (Dożdż) zakończyła nadawanie i zeszła z anteny przy dźwiękach muzyki z “Jeziora Łabędziego” Czajkowskiego, ponieważ Putin nie pozwolił im mówić prawdy o wojnie. Zakończyli nadawanie słowami "No Pasaran" z hiszpańskiej wojny domowej i „Niet wojny”.  


Rosyjskie matki
 w syberyjskim regionie Kemerowo poszły do gubernatora mówiąc mu w twarz: „Naszym synom kłamano. Nie powiedziano im, że idą na wojnę. Putin używa naszych synów jako mięsa armatniego”. Oficjele umieli tylko odpowiedzieć, że nie wolno o tym mówić.  


Nagle vox populi, to jest ci, którzy wypowiadają swoje reakcje na wydarzenia na świecie w mediach społecznościowych, zdecydowali, że być może laska chodząca do Brearley School w Upper East Side, która ogłosiła na Twitterze, że jest niebinarna, nie jest najodważniejszym człowiekiem na naszej planecie. Mem przedstawiał rosyjski czołg o groźnym wyglądzie i amerykański czołg pomalowany na różowo i fioletowo, z flagą trans z przodu i napisem "They/Them" [„Oni/Ich”]. Sens memu: podczas gdy Ameryka jest w objęciach masowej histerii w sprawie używania zaimków, reszta świata pozostaje skomplikowanym i czasami niebezpiecznym miejscem. Inny mem przedstawił to wyraźniej: “Może pora, byśmy zaczęli zajmować się prawdziwymi sprawami zamiast zaimkami?” Kontrast między obsesją ”Przebudzonych” w sprawie zaimków i próbą Ukrainy przeżycia napaści silniejszego, agresywnego, uzbrojonego w broń jądrową sąsiada inspiruje wiele artykułów z lewa i z prawa.


Nagle mamy nowych bohaterów: ukraińskich mężczyzn zaangażowanych w najstarszą z męskich działalności: walkę i zabijanie. Nagle jesteśmy w świecie ostrych kontrastów, gdzie relatywizm nie działa. Musi się używać prymitywnych słów, takich jak „dobro” i „zło”. Dobrymi mężczyznami są Ukraińcy, którzy bronią swoich domów, swoich żon i dzieci, swojej godności i wolności. Złym mężczyzną jest Putin, wysyłający oszukanych poborowych jako “mięso armatnie” na bezsensowną wojnę. Męscy wojownicy są nagle godnymi podziwu herosami, nad którymi płaczemy w mediach społecznościowych, kiedy czytamy o żołnierzu piechoty morskiej i o obrońcach Wyspy Węży. Tych ukraińskich bohaterskich wojowników wychwala się jako "BAMF", co jest internetowym akronimem na nienadający się do druku komplement. Użytkownicy mediów społecznościowych zakochują się, chwalą, wynajdują memy dla bardzo męskich mężczyzn robiących bardzo męskie rzeczy.  


Słowo "zły" musi być użyte wobec Putina. Przeszłość Putina jako agenta KGB przywołuje Związek Radziecki, który nagle wygląda bardzo złowrogo. Żadna ilość jogi ani skandowania nie pokona Putina. Jeśli ma zostać pokonany, zrobią to wojownicy, którzy walczą.


Z drugiej strony ukraińskie kobiety i dzieci milionami uciekają ze strefy wojny. Mężczyźni robią jedną rzecz – walczą, by obronić ojczyznę, podczas gdy kobiety i dzieci robią inną rzecz – ewakuują się, by zachować biologiczną ciągłość narodu w tymczasowym, bezpiecznym schronieniu. Nagle znowu żyjemy w świecie, w którym mężczyźni i kobiety różnią się i w którym mężczyźni nie mogą być kobietami, a kobiety mężczyznami.


"Chciałbym, by Amerykanie kochali swój kraj tak jak Ukraińcy kochają swój” – napisał użytkownik mediów społecznościowych. On, obywatel zagubiony w kraju, w którym najlepsi i najbystrzejsi biczują się przy pomocy 1619 Project i Krytycznej Teorii Rasy, był zdumiony, widząc jak jeden Ukrainiec po drugim przysięgał bronić ojczyzny do śmierci. „To jest nasz kraj” – mówią Ukraińcy. “Kochamy nasz kraj”. “Chcemy być wolni”. “Nie chcemy być niczyimi niewolnikami”. Użytkownicy mediów społecznościowych płaczą. Chcą żyć gdzieś, gdzie patriotyzm i poświęcenie są wartościami, a nie głupimi dowcipami.  


“Przebudzeni” widzą Ukrainę jako zagrożenie przebudzonej narracji. „Przebudzeni” dają odpór kontrnarracją. Niektóre reakcje „Przebudzonych” na informacje o Ukrainie są jedynie dąsami. W "The View" Joy Behar narzekała, że rosyjski atak na Ukrainę zakłócił jej plany spędzenia wakacji w Europie.


“Przebudzeni” wiedzą, że najbardziej śmiertelną bronią w ich arsenale jest oskarżenie ich wrogów o rasizm. Kolejną bronią jest oskarżenie wrogów o transfobię. “Przebudzeni” niemal natychmiast wciągnęli obie te bronie. CBS nadała program "A War within a War", którego fragment poświęcony był mężczyźnie identyfikującemu się jako kobieta, który opisuje życie osoby trans w Ukrainie jako “ponure”. Mówca żałował, że nie może uciec, ponieważ jego paszport identyfikuje go jako mężczyznę, a nie kobietę, a mężczyźni muszą zostać i bronić kraju.   


New York Times twierdził, że Polska okazuje współczucie ukraińskim uchodźcom wyłącznie dlatego, że ci uchodźcy są biali. Polska była niedobra dla uchodźców nie-białych krajów, twierdziła gazeta.


Oskarżenia, że Ukraina jest rasistowska łączono z oskarżeniami, że każdy, kogo obchodzi Ukraina, jest rasistą. Siedemdziesiąt sześć tysięcy cudzoziemskich studentów uczy się w Ukrainie na medyków, tj. lekarzy, pielęgniarki, weterynarzy itd. Liczne media twierdziły, że Ukraina i Polska źle traktują Afrykanów i Azjatów, którzy próbują uciec przed wojną. MSNBC pokazała wywiad z afrykańskim studentem, który mówił, że jego i innych Afrykanów nie wpuszcza się do pociągów. Z drugiej strony program Sixty Minutes niezmiernie chwalił Polskę za reakcję na kryzys uchodźców. Ich reportaż zawierał materiał filmowy, w którym nie-biały student także chwalił Polaków za ich poświęcenie i współczucie. Patrz tutaj i tutaj.


Oczywiście, każdy rasizm wobec uciekających studentów jest złem. W sytuacji chaosu, terroru i ogromnej liczby uciekinierów, nie da się w obecnej chwili zestawić incydentów rasizmu. Ponieważ żyłam i pracowałam w Afryce, mogę powiedzieć, że gdyby kraj, w którym żyłam, był bombardowany przez przeważającą siłę, z pewnością miałabym trudności ze zdobyciem transportu, a częścią tych trudności byłoby to, że jestem biała. Tak jest, w sytuacjach życia i śmierci ludzie faworyzują własną grupę etniczną; tak jest i w Afryce, i w Europie. W tej rozpaczliwej wojnie jest jednak coś więcej.


Europa została niedawno zalana migrantami z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu. Pojawiły się przestępstwa, niepokoje społeczne i ataki na europejskie wartości. Na przykład, po tym jak muzułmańscy migranci dopuścili się masowych gwałtów podczas obchodów Nowego Roku 2016, europejskim kobietom powiedziano, że ściągnęły te gwałty na siebie przez używanie perfum i noszenie wyzywających ubrań. Polska odmówił przyjęcia dużych liczb muzułmańskich imigrantów. To spowodowało rozłam w Europie, który wykorzystał białoruski dyktator i sojusznik Putina, Alexander Łukaszenka. Łukaszenka celowo sprowadzał migrantów na polską granicę.


Jest to stara taktyka. Została użyta po II wojnie światowej, kiedy Sowieci zajęli Europę Wschodnią. Były po wojnie antysemickie morderstwa, włącznie z osławionym pogromem kieleckim. Oczywiści, pogrom był czynem nikczemnym i złym. Jednak użycie tego pogromu do zdyskredytowania wszystkich Polaków i uzasadnienia sowieckiej dominacji było również nikczemne i złe. Tak samo jak nawet autentyczne rasistowskie incydenty na ukraińskiej granicy są złe. Jednak wykorzystywanie takich incydentów do demonizowania Ukraińców w oczach Zachodu i tworzenia atmosfery akceptacji lub obojętności wobec zbrodni wojennych Rosji, jest nikczemne i zbrodnicze.


W“Spectatorze” redaktor Freddy Gray napisał: "Reporterzy wydają się rozpaczliwie szukać historii o ‘rasizmie’, coraz bardziej jest to jedyna wiadomość, którą angielskojęzyczne media są w stanie przetworzyć. Podnoszące na duchu sceny, kiedy ukraińskie kobiety i dzieci otrzymują schronienie, nie są wiadomością. Ponieważ ci uciekinierzy są biali”. Nacisk “Przebudzonych” na rasę z wykluczeniem wszystkiego innego jest narzędziem propagandowym Putina, pisze Gray. "Oś Putin-Łukaszenka dostrzega w Ukrainie szansę na dalsze sianie podziałów na zachodzie przez wepchnięcie milionów dodatkowych migrantów w ramiona Europy”. Gray pisze: “22- letni student, Adam Krasiński, który … ‘przyjął rodzinę uchodźców włącznie z czterema marokańskimi studentami i jednym afgańskim w Warszawie’… Polska zachowuje się jak humanitarne supermocarstwo – niemniej duża część brytyjski mediów woli tylko krzyczeć o rasizmie”.


Inną sztuczką propagandową Putina jest oskarżanie Ukraińców o ataki na Żydów. Sami Żydzi określają tę propagandę jako fałsz, patrz tutajtutaj i tutaj.


W dodatku do oskarżania Polaków i Ukraińców o rasizm, transfobię i antysemityzm “Przebudzeni” oskarżają każdego, kogo obchodzi Ukraina. Dbasz o Ukrainę tylko dlatego, że Ukraińcy są biali, twierdzą te “przebudzone” głosy. W Saturday Night Live, czarny członek zespołu, Michael Che, powiedział, że nigdy nie widział, by “biały kraj” cierpiał, wzmacniając doktrynę “Przebudzonych”, że cierpienie jest wyłącznym monopolem czarnych ludzi. Bogini “Przebudzonych”, Alexandria Ocasio Cortez powiedziała: "Syryjczycy, Haitańczycy, Meksykanie, Amerykanie z Ameryki Środkowej i Południowej, Somalijczycy, Afgańczycy, Palestyńczycy” powinni otrzymać „empatię i energię, jaką okazujemy ukraińskim uchodźcom… Potrafimy zrobić lepiej”. "Zrobić lepiej” jest mantrą wyznawców Krytycznej Teorii Rasy. Wszyscy biali są rasistami przez cały czas. Nie mogą przestać być rasistami; mogą tylko “zrobić lepiej”.


Oczywiście Alexandria Ocasio-Cortez jest zarówno ignorantką, jak kłamczuchą. Czarni chrześcijanie w Afryce są zwierzyną łowną dla dżihadystów. Popełniono olbrzymie zbrodnie w Nigerii, Kenii i Republice Afryki Środkowej, jak również w Egipcie i Iraku. Są tysiące czarnych i brązowych chrześcijan porwanych, zlinczowanych, zamordowanych, z głowami obciętym przed kamerą lub wygnanych z domów. „Przebudzeni” milczą; “Przebudzeni” są ślepi. Nie potrafią “zrobić lepiej”.


Rashawn Ray
, profesor uniwersytecki i pisarz koncentrujący się na rasizmie, opublikował artykuł dla Brookings Institution. Ray powtórzył anegdotki o Afrykanach spotykających się z rasizmem podczas prób ucieczki przed wojną Putina, „Jest to istotna sprawa, o której ludzie mogą nie wiedzieć” – napisał Ray. Rzekome złe traktowanie afrykańskich studentów przez Ukraińców jest “dziedzictwem afrykańskiego kolonializmu”. Moja reakcja na Raya zaczyna się od uczucia dławienia w gardle i ciężaru w piersiach. Nie wiem, jak odpowiedzieć bez cofnięcia się o setki lat.


W latach 1980. poszłam na spotkanie w księgarni Black Oak przy Shattuck Avenue w Berkeley w Kalifornii. Prezenterami byli przedstawiciele dużych organizacji pomocowych; zapomniałam już ich nazw. Próbowali wyjaśnić świat swojej publiczności z Berkeley, która składała się z ludzi uszczęśliwiających innych, decydentów i ludzi czynu. Mieli olbrzymią mapę i naświetlali jeden obszar świata na mapie po drugim. Pierwszy świat. Trzeci świat. Muzułmański świat. Itd. Na każdym obszarze naświetlali potrzeby, a następnie mówili o sposobie, w jakich ich organizacja lub ich publiczność mogą zaspokoić te potrzeby. Na koniec prezentacji podniosłam rękę. "Nie powiedzieliście niczego o Europie Wschodniej”. Ich celem było omówienie całego globu, a oni po prostu opuścili cały pas między Estonią na północy i Albanią na południu. Kiedy indziej, tym razem w Cody's Books na Telegraph Avenue w Berkeley, było spotkanie na rzecz komunizmu. Publiczność dygotała z radosnego podniecenia. Mówcy byli gładcy i elokwentni. Nie mogłam się z nimi równać w znajomości historycznych faktów; a każdy fakt wydawał się popierać wartość komunizmu. Podniosłam rękę, ale wszystko, co mogłam, to zapytać: „A co z Polakami?” W scenie jak z screwball comedy wszyscy prezenterzy nagle mieli na twarzach ponury wyraz klinicznej depresji. Ich gorliwe, pełne energii twarze nagle były dziwnie wykrzywione. Głównym mówcą był człowiek, którego nazwiska nie pamiętam, ale mogę powiedzieć, że był swego rodzaju komunistyczną wersją (z Berkeley) Gregory’ego Pecka. Był przystojny, układny, czarujący, autorytatywny. Mógłby sprzedać komunizm więźniowi Gułagu. Po tym, jak zapytałam “A co z Polakami?” wyrzucił ręce do góry i krzyknął: „POLACY!” Wśród publiczności rozległ się niechętny pomruk. W jakiś sposób osiągnięto konsensus. Polacy są trudni i nie musimy o nich mówić, bo przecież cały ich katolicyzm i tak dalej, i tak dalej.  


Europa Wschodnia jest naprawdę trudnym kęsem do przełknięcia przez amerykańską lewicę; muszą więc demonizować, uciszać lub wymazywać jej mieszkańców. Są po temu dobre przyczyny historyczne. Najbardziej oczywistą historyczną przyczyną jest komunizm. Zabił dziesiątki milionów ludzi. Te góry trupów komplikują wizerunek Związku Radzieckiego jako dobrotliwego eksperymentu. Polacy i inni “beneficjenci” komunizmu walczyli przeciwko niemu dziesięciolecie za dziesięcioleciem. Węgierska rewolucja 1956 roku. Praska Wiosna, podczas której Jan Palach podpalił się w proteście przeciwko sowieckiej dominacji. „Solidarność”. Wszystkie te historyczne realia są zakazanymi epizodami w narracji. Lepiej je ignorować.


Jest jednak wiele innych powodów, dla których lewicowcy wolą wymazywać Europę Wschodnią i kłamać o tej ziemi, która zamienia ich narrację w wielkie kłamstwo. Europa Wschodnia od dawna była biedna w porównaniu do Europy Zachodniej. I „oświeceni” Europejczycy, przynajmniej od czasów Oświecenia, patrzyli z pogardą na mieszkańców Europy Wschodniej, nie mniejszą niż pogarda, z jaką patrzyli na Afrykanów i Azjatów. Patrz tutaj. Powód, dla którego Europa Wschodnia była biedniejsza, jest tabu, o którym nie wolno mówić w lewicowych kręgach, ponieważ jest sprzeczny z lewicowym panaceum. Mieszkańcy Europy Wschodniej byli wielokrotnie atakowani, masakrowani, brani do niewoli i kolonizowani przez nie-białych, nie-zachodnich najeźdźców, włącznie z muzułmanami, którzy przez stulecia najeżdżali Europę Wschodnią po niewolników, w tym dzieci-niewolników, seksualne niewolnice, żołnierzy-niewolników i wykastrowanych męskich niewolników – samo arabskie słowo ich oznaczające, "sakaliba", pochodzi od słowa „Slaw”. Dewastujące dla Europy Wschodniej były także ataki Mongołów, wychodzące z Azji Wschodniej.


Encyclopedia Britannica
 z 1929 roku publikowała prawdy, których nikt nie odważa się wypowiadać dzisiaj:


"To słowiańskiej kolonizacji rosyjskich równin i długiej słowiańskiej walce z inwazjami nomadów z Azji Europa Zachodnia zawdzięcza swoją stosunkową wolność rozwinięcia pewnej kulturowej jedności. Rola obszaru buforowego nie była dobrowolna, ale dług jest niemniej olbrzymi, a bohaterska walka słowiańskich narodów przeciwko wielokrotnym inwazjom i w trudnych warunkach klimatycznych powinna wzbudzać szacunek i podziw świata”.  


Sugestia Rashawna Raya, że Ukraina miała kolonie w Afryce, jest tak ahistoryczna, że aż śmieszna. Ray musi jednak publikować to kłamstwo, by dopasować się do dogmatu „Przebudzonych”: biali uciskają nie-białych. Zawsze. Nie-biali nigdy nie prześladują białych. “Przebudzeni” mogą wybrać życie w świecie fantazji, w którym tylko biali są prześladowcami i tylko nie-biali są ofiarami. Wielu w Europie Wschodniej nie żyje w tym świecie fantazji.


Michael Che zatwierdził kolejny dogmat „przebudzonych”. Cierpienie należy do osób niebiałych. Biali nie mogą cierpieć. Ukraińcom nie przydarzyło się nic złego przed wojną Putina. Próbowałam wyjaśnić znajomym w mediach społecznościowych, dlaczego „przebudzony” dogmat Michaela Che jest tak ewidentnie fałszywy. Słowa w mediach społecznościowych nie przemawiają tak mocno, jak obrazy. Znalazłem archiwalne zdjęcia chłopów rosyjskich, wielu z nich było chłopami pańszczyźnianymi lub potomkami chłopów pańszczyźnianych. Zamieściłem zdjęcia online. Niektóre z nich możesz zobaczyć tutaj. Są wizerunki chłopów pańszczyźnianych rozbieranych do pasa i biczowanych, klęczących i całujących ręce swoich panów, chłopów pańszczyźnianych kupowanych i sprzedawanych. Oczywiście brudni, głodni, boso, zdesperowani i pozbawieni radości życia chłopi. Większość mieszkańców Europy Wschodniej od średniowiecza była chłopami, a dziesiątki milionów z nich to byli chłopi pańszczyźniani. Imperium Rosyjskie zaczęło kończyć pańszczyznę dopiero w latach 60. XIX wieku. Koniec pańszczyzny nie był rajem. Chłopi pańszczyźniani otrzymywali poletka najgorszej ziemi lub byli wypędzani. Nie mieli pojęcia o kapitalizmie ani o tym, jak obchodzić się z gotówką. Booker T. Washington, urodzony jako amerykański niewolnik, widział obraz swoich własnych ludzi w polskich chłopach, których odwiedził w poszukiwaniu The Man Farthest Down (Człowieka na samym dole – tytuł książki Bookera Washingtona – przyp tłum.) .


Wbrew twierdzeniom Michaela Che, Ukraińcy i inni mieszkańcy Europy Wschodniej pochodzenia chłopskiego zbyt dobrze znają cierpienie. Być może Che, prawdopodobnie podobnie jak większość Amerykanów, nigdy nie słyszał o Hołodomorze, spowodowanym  przez komunistów głodzie, który pochłonął życie milionów Ukraińców w latach 30. XX wieku.


Wspominam o tych trudnych realiach z konkretnego powodu. Naprawdę nie można zrozumieć Europy Wschodniej, zarówno jej mocnych stron, jak i okrucieństw, bez zrozumienia, że przez większość jej historii, od średniowiecza, większość ludności stanowili  bezsilni chłopi, wykorzystywani i deptani przez potężnych innych, często kolonizatorów z imperium rosyjskiego, pruskiego czy austro-węgierskiego. Być może, jeśli to rozumiesz, zrozumiesz ignorancję „Przebudzonych”, którzy odrzucają pomoc Polaków dla Ukraińców jako po prostu „białych pomagający białym”. Ponieważ, jak wyjaśniła Whoopi Goldberg, biali są nierozróżnialni dla „Przebudzonych”. „W Holokauście nie chodzi o rasę… To biali ludzie robią to białym ludziom, więc wszyscy walczą między sobą”.


Nie. Polacy i Ukraińcy to nie są tylko trudni do odróżnienia biali ludzie. Nie. Polacy pomagający Ukraińcom to nie są tylko biali ludzie pomagający innym białym. Polacy pomagający Ukraińcom to cud.


W mojej książce  Bieganski wspominam polsko-amerykańskiego poetę Johna Guzłowskiego. Jego „babka, ciotka i kuzynka, polska katoliczka, zostały zamordowane przez nazistów i Ukraińców. Zgwałcili ciotkę Johna Zofię i wybili jej zęby; skopali jego kuzynkę na śmierć”.


Rodzina Johna nie była wyjątkiem. Od pięćdziesięciu do stu tysięcy Polaków zostało zamordowanych przez Ukraińców zaledwie osiemdziesiąt lat temu. Żyją jeszcze ludzie, którzy przeżyli tortury, obcinanie kończyn, dosłowne ukrzyżowanie Polaków przez Ukraińców. Stepan Bandera, zamieszany w te masakry, nadal jest honorowany. Niedawno prezydent Zełeński przyznał ukraińskim żołnierzom medal im. Bogdana Chmielnickiego, kierującego powstaniem, w którym zginęły kolejne tysiące. Ukraińcy dokonywali również masakr Żydów, z ofiarami śmiertelnymi liczonymi w dziesiątkach tysięcy.


Dlaczego Ukraińcy mordowali Żydów i Polaków? To skomplikowane, ale jedną z odpowiedzi jest to, że Ukraińcy byli bezsilnymi chłopami, wyzyskiwanymi przez polską szlachtę i przez żydowskich zarządców szlacheckich majątków. Nathan Hanover napisał, że Polacy i Żydzi „rządzili we wszystkich częściach [zachodniej Ukrainy] w warunkach, które budziły nienawiść i prowadziły do rzezi”. Ukraińcy „byli postrzegani jako istoty najniższe, byli niewolnikami i służbą Polaków i Żydów”. „Ukraińcy byli nieszczęsną i zniewoloną grupą, poddanymi książąt i szlachty. Szlachta nakładała na nich wysokie podatki, a niektórzy nawet uciekali się do okrucieństwa i tortur”. Nic nie usprawiedliwia ukraińskich masakr Polaków i Żydów. Większość Żydów nie była zarządcami majątków. Większość Polaków nie była właścicielami majątków, ale w większości byli to, podobnie jak sami Ukraińcy, pozbawieni władzy chłopi. Mówienie o Polakach pomagających Ukraińcom, że to tylko biali pomagają białym ludziom i udawanie, że nie ma historii, ponownie pokazuje, że Europa Wschodnia jest tak bardzo kłopotliwa dla narracji „Przebudzonych”, że trzeba po prostu wymazać Europę Wschodnią i zastąpić ją czymś, co pasuje do ich narracji.


Żydzi, podobnie jak Polacy, spektakularnie i hojnie wspierają dziś Ukraińców. Żydzi znają swoją historię i wiedzą, że Ukraińcy masakrowali Żydów w pogromach. Żydzi nie skupiają się teraz na tych masakrach. Pomagający Ukrainie Żydzi rzucają mnie na kolana i wyciskają  łzy z oczu. Wiem, ile cierpieli Żydzi na Ukrainie. Wiem, jak dotkliwie ta historia rani dziś Żydów. A jednak Polacy i Żydzi nie mają sobie równych w pomocy dla Ukrainy podczas wojny wywołanej przez Putina. Ponownie Europa Wschodnia przeciwstawia się narracji „Przebudzonych”. „Przebudzeni” podkreślają, że ludziom, którzy krzywdzili w przeszłości nigdy nie wolno przebaczać. Biali, wszyscy biali, nawet niedawni imigranci do USA, są winni niewolnictwa. Polacy i Żydzi nie obarczają Ukraińców odpowiedzialnością za krzywdy popełnione nie 157 lat temu, ale w czasach, które pamiętają żyjący nadal ludzie. Robią jednak to, co jest właściwe, mówiąc pal diabli historyczne krzywdy, ich miejsce jest w piekle, a nie przy decyzjach o humanitarnej pomocy.


“Przebudzeni” kłamią. Kłamią również o trosce Zachodu o czarnych i brązowych ludzi. Miliardy dolarów i wiele ludzkich wysiłków poszło na pomoc czarnoskórym i brunatnym w kraju i za granicą. Pracowałam w Afryce i Azji oraz w najbardziej odległych wioskach, odciętych od wszelkich dróg, dzieliłam amerykański ryż, spotykałam lekarzy, pielęgniarki i nauczycieli z USA, Europy, Australii i Nowej Zelandii. To, że biali nie dbają o czarnych i brązowych ludzi, jest kłamstwem tak potwornym, że aż kryminalnym.


„Przebudzeni” kłamią o swoim tak zwanym współczuciu. Chcę się dowiedzieć, kiedy Aleksandria Ocasio Cortez, Michael Che, Nikole Hannah Jones czy Rashawn Ray zrobią cokolwiek, aby pomóc czarnym chrześcijanom z Republiki Środkowoafrykańskiej walczącymi z muzułmańskimi napastnikami.


„Przebudzeni” kłamią, mówiąc, że Zachód przejmuje się Ukraińcami, ponieważ są biali. W rzeczywistości  „New York Times”  zdobył nagrodę Pulitzera za publikowanie doniesień Waltera Duranty’ego, który zaprzeczył Hołodomorowi. Raz za razem Zachód odwracał się od „białych” Europy Wschodniej, w Monachium w 1938 roku, we wrześniu 1939 roku, kiedy zarówno Związek Radziecki, jak i nazistowskie Niemcy zaatakowały Polskę, w Jałcie, kiedy Roosevelt zgodził się na sowiecką dominację w Europie Wschodniej. Przynajmniej jeden czarny człowiek, Paul Robeson, był częścią tej zachodniej zdrady Europejczyków z Europy Wschodniej. Pochwalił Stalina i potępił Węgrów walczących o swoją wolność w 1956 roku.


Nie wiem, dlaczego Zachód nagle przejmuje się dziś Ukraińcami, ludziom Zachodu wcześniej tak łatwo było wymazać cierpienie ludzi w tym regionie. Myślę, że media społecznościowe odgrywają tu pewną rolę. Dzięki Bogu.


Narracja wschodnioeuropejska jest skomplikowana i miesza wszystkie potężne narracje. Jeśli nic więcej, my, ludzie z Europy Wschodniej, wyświadczamy tę przysługę ludzkości. Wywołujemy konfuzję, rzucamy wyzwania i edukujemy. Opowiadamy inną historię. Totalitarne reżimy domagają się kontroli nad wszelką narracją. Nasza prawdziwa  historia wymyka się żądaniom oprawców. Jestem z tego bardzo dumna.


The Woke Backlash Against Ukraine

Frontpage Mag., 11 marca 2022

Tłumaczenie: Małgorzata i Andrzej Koraszewscy



Dr Danusha V. Goska mieszkała i pracowała w Afryce, Azji, Europie, na obu wybrzeżach USA i w sercu Ameryki. Jej esej „Political Paralysis” opublikowany był w książce The Impossible Will Take a Little While. Jej autobiografia Save Send Delete opowiada prawdziwą historię jej debaty o Bogu i romansie z wybitnym ateistą. Julie Davis nazwała Save Send Delete jedną z dziesięciu najlepszych książek roku. Jej najnowsza książka to God through Binoculars, jest już dostępna w Amazonie i Shanti Arts Press. Tłumaczona również na język polski książka Goski Biegański. Stereotyp Polaka bydlaka w stosunkach polsko-żydowskich i amerykańskiej kulturze popularnej nazwano „przełomową”. Recenzent z American Jewish History napisał, że ta książka „daje iluzję rozgrzeszenia tym, którzy nie przeszli własnego testu człowieczeństwa” podczas Holokaustu. Książka trafiła na okładki w „Tygodniku Powszechnym” i „Polish American Journal”. Goska była zapraszana na wykłady w Brandeis, Georgetown, University of Wisconsin, Madison, a także w krakowskim Żydowskim Muzeum Galicja w ramach znanego na całym świecie Festiwalu Kultury Żydowskiej, zapraszano ją na spotkania w amerykańskich synagogach, kościołach, bibliotekach i na uniwersytetach.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Komentarze zbędne Marek Eyal 2022-03-14








Zazdrość
Hili: Jak się tam dostałeś?
Szaron: Paulina mnie zaprosiła na ucztę.
(Zdjęcie: Paulina)

Więcej

Iran i Turcja mają wspólny
interes w atakowaniu Kurdów
Seth J. Frantzman

Wiec w Ebril na rzecz niepodległości irackiego Kurdystanu, wrzesień 2017r. (Źródło: Wikipedia)

Zarówno Iran, jak i Turcja grożą inwazją na obszary, na których żyją Kurdowie w Iraku i Syrii. Turcja już od lat wysyła wojsko do części północnego Iraku i okupuje kilka zamieszkałych przez Kurdów obszarów Syrii, a Iran przeprowadza ataki dronami i rakietami na kurdyjskie grupy opozycyjne, które mają obozy w Iraku. Jednak oba te autorytarne reżimy nasiliły obecnie groźby rozpoczęcia nowych najazdów lądowych, które mogą spowodować przesiedlenie setek tysięcy ludzi.

Czy Iran i Turcja koordynują swoje wysiłki na rzecz destabilizacji Syrii i Iraku oraz atakowania obszarów w obu krajach? Chociaż Iran i Turcja czasami wydają się znajdować po różnych stronach konfliktów w regionie, mają wspólne interesy. Zarówno Iranem, jak i Turcją rządzą skrajnie prawicowe partie religijne: w przypadku Iranu jest to reżim teokratyczny, który istnieje od 1979 roku, a w Turcji partia AKP doszła do władzy na początku XXI wieku. Ci przywódcy religijni prowadzą częściowo podobną politykę. Jedni i drudzy popierają grupę terrorystyczną Hamas; grożą Izraelowi (chociaż Turcja ostatnio stara się pogodzić z Izraelem); zarówno Ankara, jak i Teheran postrzegają też siebie jako przeciwników polityki USA w Iraku i Syrii; zarówno Iran, jak i Turcja współpracują również z Rosją.

Więcej

Niewinne zdumienie
pewnego socjologa
Andrzej Koraszewski 

Izraelski chłopiec ze Sderot okaleczony przez palestyńską rakietę. Czy powinniśmy pytać dlaczego media tak rzadko pokazują izraelskie ofiary, a tak często ofiary palestyńskie (nierzadko z fałszywymi podpisami)? [Źródło zdjęcia: Wikipedia]   

Zdarza się (nie częściej niż raz w miesiącu), że ludzie w ten lub inny sposób pytają, czy aby nie koncentrujemy się nadmiernie na sprawach antysyjonizmu/antysemityzmu. Odpowiedź, że to świat ma obsesję na punkcie Izraela i Żydów i że ta obsesja świata jest z wielu względów warta obserwacji, jest zazwyczaj uważana za zbyt mało konkretną. Ponieważ jednak są to niepokoje osób, które przypadkowo trafiają na naszą stronę, więc pamiętając, że nie wszyscy muszą podzielać nasze zainteresowania, zapominamy o sprawie i dzielimy się z naszymi czytelnikami tym, co sami uważamy za interesujące i ważne.

Więcej
Blue line

Listopadowe powstanie
i sprawa niekoszerna
Jerzy Łukaszewski


Dla budowania narodowego mitu, który ma przekonać Polaków (i nie tylko Polaków), o naszej wyjątkowości i co za tym idzie – o należnym nam wyjątkowym miejscu w rodzinie narodów świata, od lat używa się tych samych elementów. Chodzi głównie o  historię naszych walk z wrogami najeżdżającymi nas ze wszech stron. Opowieści te, na ogół odpowiednio koloryzowane i cenzurowane, tak bardzo wrosły się w naszą świadomość, że jakakolwiek ingerencja w ich treść jest w stanie wywołać burzę, nawet pośród ludzi nieco bardziej światłych niż przeciętna. Nie mówię tu o politykach, bo światłych tam jak na lekarstwo (czasami ma człowiek wrażenie, że światlejsi są celowo wycinani z ich szeregów).

Więcej

75 lat temu: arabskie
wypowiedzenie wojny Żydom
Elder of Ziyon

Głosowanie w ONZ 29 listopada 1947 roku.

Na kilka godzin przed głosowaniem ONZ za podziałem Palestyny na państwo żydowskie i arabskie, sekretarz generalny Ligi Arabskiej, Abdul Azzam Pasza, ostrzegł, że taka decyzja doprowadzi do ludobójstwa przeciwko Żydom na Bliskim Wschodzie.


Jest to najpełniejszy tekst jaki udało mi się znaleźć tego, co powiedział po angielsku do zachodniej publiczności jako przedstawiciel całego świata arabskiego.  


Warto to przestudiować, ponieważ od tamtego czasu jest to podstawa praktycznie każdego arabskiego oświadczenia o Izraelu, w tym oświadczeń dzisiejszego Mahmuda Abbasa. 

Przemówienie jest połączeniem gróźb, zastraszania, wzniecania paniki, hiperboli i podżegania do ludobójstwa Żydów. 

Więcej
Blue line

Wyjście ze stalinowskiego
zimna
Robin Ashenden


Sześćdziesiąt lat temu, w sobotę 17 listopada 1962 roku, w Związku Radzieckim opublikowano książkę, która niemal z pewnością zmieniła świat. Był to pierwszy krok w ujawnianiu przez pisarza całego systemu politycznego i został podjęty z wielkim osobistym ryzykiem. Niemal z dnia na dzień rozsławił tego autora na całym świecie, a dziesiątki lat później historycy i krytycy nadal opisywali go jako jednego z „najważniejszych pisarzy XX wieku” i podkreślali, że pomógł „obalić największą tyranię, jaką świat znał”. Książka, o której mowa, to Jeden dzień Iwana Denisowicza, a pisarzem, który później otrzymał Nagrodę Nobla i sprzedał 30 milionów egzemplarzy swoich dzieł, był Aleksander Sołżenicyn.

Więcej

Brytyjscy politycy stają
po stronie terrorystów
David Collier


Od czasu do czasu maska ruchu antyizraelskiego odsłania się do takiego stopnia, że nawet naiwni i głupi powinni być w stanie dostrzec prawdziwe oblicze antyizraelskiego aktywizmu. Dobrym przykładem jest ubiegłoroczny konwój przez żydowską dzielnicę Londynu pod hasłem „gwałcić wasze córki”, nawet jeśli haniebnie CPS [Crown Prosecution Service – odpowiednik Prokuratury Generalnej, MK] zdecydowała się nie ścigać winnych. Obecna próba uciszenia organizacji pozarządowej „Roots”– wspólnej izraelsko-palestyńskiej inicjatywy pokojowej – podczas jej tournée po Wielkiej Brytanii jest kolejnym tego przykładem. 
Dlaczego antyizraelscy protestujący mieliby próbować uciszyć tych, którzy budują mosty dla pokoju? I jakim prawem ludzie w miejscach takich jak Manchester czy Edynburg próbują powstrzymać Palestyńczyków, którzy szukają dialogu – przed zabieraniem głosu w Wielkiej Brytanii?

Więcej

Sztuka realizowania tego
co jest  możliwe
Andrzej Koraszewski 

Ukraiński żołnierz w pierwszych dniach zimy. (Autor zdjęcia nieznany.)

Próba zrealizowania tego, co jest możliwe, wymaga zdobycia poparcia wyborców, co zmusza w kampaniach do dostosowania się do oczekiwań związanych nie tylko z faktycznymi oczekiwaniami różnych grup, ale również z wyobrażeniami kształtowanymi przez media publiczne i społecznościowe. W rwącym strumieniu wiadomości bzdurnych, błahych, mających poruszyć, przykuć uwagę i tych, które mogą nabrać znaczenia w czasie, przemknął mi incydent z wystąpienia Donalda Tuska. 

Więcej

Izrael i Jordania
czyszczą Jordan
Hugh Fitzgerald


Izrael i Jordania właśnie podpisały porozumienie w sprawie współpracy przy rekultywacji rzeki Jordan, która przez dziesięciolecia zaniedbań jest bardzo zanieczyszczona, ucierpiała z powodu przekierowania wody z dopływów i z powodu wielu lat suszy, a wszystko to doprowadziło do utraty różnorodności biologicznej i zmniejszenia ilości wody.
 

Kto mógłby sprzeciwić się takiemu projektowi współpracy między Izraelem a Jordanią we wspólnym wysiłku ratowania rzeki przed dalszą degradacją i suszą oraz przywrócenia, jak się szacuje, połowy utraconej różnorodności biologicznej? Kto mógłby sprzeciwić się temu projektowi, który pomoże odrodzić się środowisku naturalnemu, zapewni większy dostęp do wody spragnionym Jordańczykom i stworzy atrakcyjniejsze miejsce dla turystów, w tym chrześcijańskich pielgrzymów religijnych, których wydatki będą szczególnie mile widziane przez Jordanię i Palestyńczyków?
Oczywiście ruch BDS może, ponieważ postrzega tę współpracę między Izraelem a Jordanią jako złowrogi syjonistyczny spisek.

Więcej

Nasza lepsza
połowa (II)
Lucjan Ferus


Człowiek przyjrzał mu się z niedowierzaniem.    

- Miałby to on właśnie posiadać dar mowy? Niemożliwe! Wąż, który mówi? – zastanawiał się w myślach, gdy tymczasem wąż rzeczywiście przemówił, nieco syczącym, ale wyraźnym głosem: - Czy ty prócz pracy, masz jeszcze jakieś inne zainteresowania? Jakieś przyjemności? Jakąś pasję, która nadawałby sens twojemu życiu? – Mężczyzna w pierwszej chwili zaniemówił całkowicie i to aż z paru powodów na raz. Po pierwsze nie mógł się nadziwić iż wąż może mówić i to na dodatek ludzkim językiem. Po drugie widać, iż nie tylko może, lecz potrafi także zadawać obraźliwe pytania. A po trzecie, co to go w końcu może obchodzić?

Więcej

Podwójna gra Kataru
z islamistami na boisku
Khaled Abu Toameh

<span> Przywódcy Hamasu wykorzystują Katar jako bazę do nawoływania do zniszczenia Izraela. Wydaje się jednak, że nie przeszkadza to władcom Kataru ani jego sojusznikom na Zachodzie, w tym USA. To ten sam Katar, którego przywódcy twierdzą, że potępiają wszelkie akty terroryzmu i brutalnego ekstremizmu. Na zdjęciu: szef biura politycznego Hamasu, Ismail Hanijja (w trzecim rzędzie za Chameneim), modli się na pogrzebie Sulejmaniego. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Niedawne spotkanie w Doha w Katarze między grupą palestyńską, Hamasem i afgańskimi talibami posłużyło jako kolejne przypomnienie podwójnej gry Kataru polegającej na udzielaniu schronienia i sponsorowaniu islamskich ekstremistów, jednocześnie udając sojusznika USA i innych krajów zachodnich.


W spotkaniu, które odbyło się 26 października, uczestniczył przywódca Hamasu, Ismail Hanijja, który wraz z kilkoma przedstawicielami tej islamistycznej grupy przeniósł się w ostatnich latach ze Strefy Gazy do Kataru.

Więcej
Blue line

Ludzie, geny
i języki
Steven Novella


Obecnie na planecie żyje około 8 miliardów ludzi. Ponadto na Ziemi mówi się ponad siedmioma tysiącami języków. Pytanie dla antropologów i lingwistów brzmi: jak bardzo relacje genetyczne odpowiadają relacjom językowym? Zarówno język, jak i geny są na ogół dziedziczone po naszych rodzicach – cóż, geny absolutnie, ale język pod pewnymi warunkami. Mapa pokrewieństwa genetycznego powinna dość ściśle odpowiadać mapie pokrewieństwa językowego. Jeśli jednak przejdziemy od pojedynczej rodziny do populacji, sprawa staje się nieco bardziej złożona. Populacje mogą mieszać geny z innymi populacjami. 

Więcej

Eureka! Odkryto
arabskie lobby
Mitchell Bard


Arabskie lobby w przeciwieństwie do lobby proizraelskiego, które działa jawnie i jest przejrzyste, to wielogłowa hydra, która jest mniej widoczna i trudniejsza do zdefiniowania.

Więcej
Blue line

Stare irańskie hasło
podbija świat
Amir Taheri

<span>Krótkie hasło – „kobieta, życie, wolność” – powtarzane przez irańskich demonstrantów przez ostatnie dwa miesiące, znalazło, jak się wydaje, globalny oddźwięk, jakiego niewielu się spodziewało. Na zdjęciu: Mural w Wiedniu ze słowami „kobieta, życie, wolność” po kurdyjsku. (Źródło: Wikipedia</span>)

Krótkie hasło – „kobieta, życie, wolność” – powtarzane przez irańskich demonstrantów przez ostatnie dwa miesiące, znalazło, jak się wydaje, globalny oddźwięk, jakiego niewielu się spodziewało. Widać je na gigantycznych plakatach w Tokio, na ścianie głównego dworca kolejowego w Amsterdamie, w neonach w Rio de Janeiro i nabazgrane na ścianach od Indonezji po Argentynę.


Setki tysięcy kobiet ze wszystkich środowisk na całym świecie ścinało włosy w geście solidarności z irańskimi protestującymi. Nagle światowa uwaga skupia się na kobiecości jako rzeczywistości i koncepcji.

Słowo „życie” również zyskuje nowe zainteresowanie jako pojęcie, przypominając nam, że prawdziwym zadaniem polityki jest dążenie do bardziej ludzkiego i spełnionego życia dla wszystkich.


Jeszcze lepiej sprawdziło się perskie słowo oznaczające wolność (azadi).

Więcej

Przebudzony antysemityzm,
książka Davida Bernsteina
Adam Levick


Amerykański językoznawca i komentator polityczny John McWhorter ukuł termin "przebudzony rasizm" na najnowszą falę elitarnych, radykalnych, „antyrasistowskich” działaczy, którzy twierdzą, że rasizm jest tak głęboko zakorzeniony w tkance amerykańskiego życia, że jest odporny na tradycyjne prawa obywatelskie i ustawodawstwo antyrasistowskie.

Więcej

Uporczywa obecność
religijnego mitu
Bo Winegard


Wielu współczesnych świeckich intelektualistów uważa wiarę religijną za coś kłopotliwego. Wskazują, że jej metafizyczne twierdzenia są nieprawdopodobne – wręcz niedorzeczne – i że wiele jej zasad moralnych jest przestarzałych, plemiennych, nietolerancyjnych, a czasem barbarzyńskich. Niemniej, mimo stałego spadku liczby wyznawców różnych wyznań religijnych, wielu na Zachodzie i na całym świecie nadal wierzy. Co więcej, jeśli przyjąć argument, że współczesne postępowe doktryny przypominają quasi-świecką religię, to religia pozostaje potężną i wszechobecną siłą we współczesnym społeczeństwie, także wśród wykształconych elit. Ponad sto lat temu szaleniec Nietzschego lamentował, że Bóg umarł. Pomylił się, a przynajmniej oznajmił to przedwcześnie. Bóg pozostaje jak najbardziej żywy.

Więcej

Opowieść o dwóch
terrorach
Maurice Hirsch

Zabity we wczorajszym zamachu szesnastoletni Aryeh Shechopek, (Zdjęcie udostępnione przez rodzinę)


  • Palestyński przywódca Mahmoud Abbas wie, jak potępić terror, kiedy tego chce.
  • Nawet wydając pozorne potępienia palestyńskich ataków na Izraelczyków, Abbas nadal promuje, podżega i nagradza terror.
  • Podczas gdy społeczność międzynarodowa szybko potępiła dzisiejsze ataki w Jerozolimie, 8 godzin później Abbas nadal milczy.
  • Podczas gdy UNICEF szybko potępia śmierć dzieci palestyńskich, unika potępienia śmierci dzieci izraelskich spowodowanych palestyńskim terrorem.

Więcej

Znaleziono skrytkę
posągów z brązu
Steven Novella


Archeolodzy odkryli duży zbiór ponad 50 małych posągów z brązu w ruinach starożytnej świątyni w Toskanii. Znalezisko datowane jest na okres od II wieku p.n.e. do I wieku naszej ery. Mówi się, że jest to największe znalezisko z brązu od 50 lat, jedno z największych znalezisk w historii, które daje znaczący wgląd w ten okres historii.

Same posągi wahają się od małych odlewów określonych części ciała, po posągi przedstawiające bogów i dochodzące do metra wysokości. Posągi te celowo wrzucono do źródła termalnego w świątyni, gdzie opadły na dno i pokryło je błoto. To błoto zachowało posągi w stosunkowo dobrym stanie przez ostatnie dwa tysiące lat. Wiele posągów ma również napisy w języku rzymskim lub etruskim. Archeolodzy uważają, że te posągi były ofiarami dla bogów z prośbą o uzdrowienie. Części ciała reprezentują dolegliwość, które bóstwo ma wyleczyć. Znaleźli także ponad 5000 złotych, srebrnych i brązowych monet, które w ciągu tych trzech stuleci wrzucono do źródła.

Więcej

Ostrzeżenie
dla czytelnika książki
Richard Landes


Od redakcji „Listów z naszego sadu”

Wczoraj na rynku księgarskim w USA ukazała się nowa książka Richarda Landesa pod tytułem: Can “The Whole World” Be Wrong? Amerykański historyk, badacz ruchów milenijnych i apokaliptycznych pokazuje dlaczego Zachodowi tak trudno zrozumieć średniowieczną mentalność zwolenników globalnego jihadu. Zatroskani dziennikarze z zapałem powielają palestyńską propagandę, szerząc w efekcie dezinformację i przyczyniając się do powiększania zagrożeń zachodniej cywilizacji. Autor poprzedza swoją książkę ostrzeżeniem, które publikujemy poniżej.

Więcej

Nierówności dochodów
są na niskim poziomie
Jeff Jacoby


Każdego roku amerykańskie gospodarstwa domowe o niskich dochodach otrzymują świadczenia w wysokości bilionów dolarów, ale rząd ignoruje większość z nich przy obliczaniu dochodów i nierówności.

Więcej

Syjonistyczne dziki napadają
na Palestyńczyków
Elder of Ziyon

Syjonistyczne świnie (według „antysyjonistów”)

Institute for Middle East Understanding* (IMEU) przypomina jedną z naszych ulubionych historyjek o atakach syjonistycznych zwierząt. Tym razem opowieść głosi, że religijni żydowscy osadnicy hodują (zdecydowanie niekoszerne) dzikie świnie i wypuszczają je, żeby atakowały Palestyńczyków i ich pola.

Więcej
Blue line

W oparach zrównoważonej
ignorancji
Andrzej Koraszewski 

W roku 2000 szwajcarski profesor Ingo Potrykus wspólnie z niemieckim biotechnikiem Peterem Beyerem udostępnili nieodpłatnie „złoty ryż”, genetycznie zmodyfikowany ryż, wzbogacony o witaminę A. Rocznie z powodu niedoborów tej witaminy umiera blisko 700 tysięcy dzieci, a dodatkowe pół miliona dzieci traci wzrok przed piątym rokiem życia. Wściekła kampania ignorantów zablokowała możliwość darmowego dostarczania rolnikom nasion aż do roku 2018 (i to został dopuszczony jako żywność tylko w niektórych krajach). Zdjęcie: Wikipedia.       

Pierwszy, sygnał, że coś się dzieje, dotarł do mnie ze strony Genetic Literacy Project. Okazuje się, że pod koniec września spotkali się unijni ministrowie rolnictwa, podobno nalegając na złagodzenie przesądów w kwestii stosowania naukowych technik w rolnictwie. Unia Europejska ma najbardziej drastyczne na świecie regulacje dotyczące genetycznie modyfikowanej żywności, ale, jak się okazuje, susza, zmiany klimatyczne, wojna w Ukrainie i szalejący wzrost cen żywności, skłaniają nawet ministrów rolnictwa do zastanowienia się.  

Więcej

Propaganda triumfuje
nad faktami
Ben-Dror Yemini 


Bezczelne imprezy jedna w Tel Awiwie, chcąca porównywać Holocaust do Nakby i druga, głosowanie w ONZ, by Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości  zbadał legalność działań Izraela, są próbami skonstruowania antysemickiej narracji przy jednoczesnym podważeniu historycznej prawdy.

Goethe-Institut w Tel Awiwie, instytut zajmujący się językiem i kulturą niemiecką, miał w zeszłym tygodniu zorganizować imprezę zatytułowaną „Holocaust, Nakba i niemiecka pamięć kulturowa”

Więcej

Nasza lepsza
połowa
Lucjan Ferus


Czy zastanawialiście się może, jak to jest z tym „świętym sakramentem małżeństwa”? Tym, który łączy w nierozerwalny związek dwojga ludzi na całe życie? „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19,6), jak  napisano w jednej z Ewangelii. Choć w tejże Ewangelii napisano również: „Zaprawdę powiadam wam; wszystko co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” (Mt 18,18). Mnie ten fragment bardziej odpowiada, bo dokładnie oddaje prawdę w tej materii: niebo zawsze daje milczącą zgodę na wszystko to, co wyprawiają na ziemi z ludźmi Kościoły i ich kapłani. Ale to tylko taka luźna dygresja.

Więcej

Porwanie studiów
bliskowschodnich
A. Romirowsky i A. Joffe


Amerykańskie ośrodki badań Bliskiego Wschodu, finansowane przez rząd federalny w celu poprawy bezpieczeństwa narodowego USA, stały się siedliskiem antyamerykańskiego i antyizraelskiego aktywizmu. Nowy trend w środowisku akademickim jest bardziej przygnębiający niż ciągła dominacja na wydziałach studiów bliskowschodnich postkolonialnych profesorów, których działalność polega na przetwarzaniu oklepanych ataków na Stany Zjednoczone jako „Wielkiego Szatana” i na Izrael jako „Małego Szatana”. Skutki tego trendu są widoczne w niechęci kadry akademickiej do Izraela, która coraz częściej przejawia się w ich poparciu dla ruchu Bojkotu, Dywestycji i Sankcji (BDS).

Więcej
Dorastać we wszechświecie

List do chrześcijan
i nie tylko
Andrzej Koraszewski

Mundial
i światowe rozgrywki
Liat Collins

Czego Ukraina (i Polska)
mogą nauczyć się od Izraela
Seth Frantzman

Izraelożercy kłamią
statystyką
Elder of Ziyon

Błędnie twierdzenia
o GMO
Joseph Maina

Państwo, religia, dzieci
i Żydzi
Andrzej Koraszewski

Mroźna zima dla Europy:
obwiniaj strategiczną ślepotę
Burak Bekdil

Palestyńskie odrzucenie
prawa Izraela do istnienia
Maurice Hirsch

W poszukiwaniu katolickich
konstytucyjnych demokratów
Andrzej Koraszewski 

Palestyński antysemityzm -
czysta nienawiść do Żydów
Elder of Ziyon

Inwestowanie w naukę
w Afryce
Busani Bafana

Thomas Friedman kopie
wszystko, co izraelskie
Stephen M. Flatow

Błędna droga
rozwoju ludzkości (II)
Lucjan Ferus

Długi historyczny rodowód
antysemickich Żydów
Daled Amos

Kapitalizm
to dobra rzecz
Andrzej Koraszewski 

Blue line
Polecane
artykuły

Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk