Prawda

Czwartek, 9 lutego 2023 - 11:13

« Poprzedni Następny »


Przeciwko autentyczności


Bo Winegard 2022-09-27


Pierwszym obowiązkiem w życiu jest bycie tak sztucznym, jak to tylko możliwe.
Czym jest drugi obowiązek, nikt jeszcze nie odkrył.

~Oscar Wilde


To, że nie powinniśmy kłamać, jest ogólnie dobrą radą, chociaż niewielu z nas jest w stanie żyć bez wypowiadania lub potwierdzania od czasu do czasu nieprawdy. Jednak niektórzy — na ogół ci z romantycznym charakterem — starają się również zastosować tę radę do określenia własnego ja. Twierdzą, że autentyczność jest jedną z głównych cnót ludzkości, a zdradzanie jej jest niemoralne i tragiczne — niemoralne, ponieważ wymaga od osoby kłamstwa na temat ich ukrytej istoty; tragiczne, ponieważ przytłacza unikatowe ja pod sztywną kołdrą konformizmu.


Nie podzielam tego entuzjazmu do autentyczności, ponieważ opiera się on na fundamentalnym niezrozumieniu natury ludzkiej. W najlepszym razie autentyczność może być niepożądana; w najgorszym przypadku jest filozoficznie niespójna. Słowo „autentyczność” jest czasem przydatne w zwykłym dyskursie – można powiedzieć, że ktoś jest autentycznie miłośnikiem sztuki, autentycznie wesoły lub autentycznie życzliwy, i jest oczywiste, co te twierdzenia oznaczają. Nie zaprzeczam też, że kłamstwo o własnych cechach i skłonnościach jest często złym pomysłem, a czasem jest naprawdę niemoralne. Niemniej autentyczność, w rozumieniu wielu jej współczesnych orędowników, nie jest szlachetnym ani nawet osiągalnym ideałem.


Pierwszy problem z autentycznością polega na tym, że sama natura ludzkiej jaźni jest sztuczna i ukształtowana przez otaczającą ją kulturę. Romantyczna idea, znana większości nastolatków, polega na tym, że jakieś prawdziwe ja poprzedza społeczeństwo, że rozwija się zgodnie ze swoją własną logiką jak samodzielny embrion i że jest zależne od innych tylko w zakresie składników odżywczych podtrzymujących życie. W zakresie, w jakim wpływy kulturowe są ważne, często postrzega się je jako źródła alienacji, przymusu i manipulacji. Prawdziwe ja jest dokładnie tym, co nie jest wytworem społeczeństwa, tym, co opiera się instrukcjom i konformizmowi, i tym, co czyni jednostkę wyjątkową. W rezultacie romantyk ma obsesję na punkcie nowości w sztuce, tak jak w życiu, chwaląc nowe często tylko dlatego, że jest nowe.


Ale ta romantyczna koncepcja jaźni jest błędna. Nie jesteśmy kwiatami ani motylami, których wzrost jest w dużej mierze rozwinięciem określonego z góry potencjału. Jesteśmy głęboko społecznymi zwierzętami z mózgami zaprojektowanymi do wchłaniania i asymilacji otaczającej nas kultury, zaczynając najbardziej dramatycznie od języka. Osoba bez kultury jest abstrakcją, jak forma bez treści, a nieliczne znane przypadki „dzikich dzieci” – to znaczy dzieci, które dorastały bez kontaktu z ludźmi – są tragicznym świadectwem nieodzowności społecznego uczenia się.


Także najświętsze wierzenia człowieka — te dotyczące Boga i relacji między ludźmi a kosmosem — są nierozerwalnie związane z kulturą. Starożytny śródziemnomorski czciciel Izydy i Ozyrysa mógł być gorliwym protestantem w XVII-wiecznych Niemczech i wojowniczym sceptykiem w XXI-wiecznej Ameryce. Podobnie mistrz wolnej poezji w XX wieku mógł być pedantem w kwestii rytmu i rymu w XIV. Dante pisał tak jak pisał ze względu na otaczającą go kulturę. Pięćset lat później napisałby inaczej. To samo dotyczy praktycznie każdego wyobrażalnego przekonania i działania, od przyziemnych po wzniosłe.


Oczywiście romantyk prawdopodobnie ripostowałby, że chociaż preferencje dotyczące poezji i metafizyki są pod wpływem kulturowym, głębsze i ważniejsze predyspozycje nie są. Może Dante napisałby biały wiersz, gdyby urodził się w Anglii w latach siedemdziesiątych XVI wieku lub wiersz wolny, gdyby urodził się w Anglii w latach trzydziestych XX wieku, ale nadal miałby wiele podobnych cech i skłonności – szacunek dla hierarchii i porządku, wrażliwy i poetycki umysł, wstręt do zdrady moralnej.


Ponadto wiemy, jak to jest ulegać konwencjom społecznym i ukrywać swoje uczucia i opinie przed innymi. Co więcej, znamy bolesny dysonans związany z udawaniem na temat kluczowych elementów naszej tożsamości, naszych przekonań politycznych, naszej seksualności i tak dalej. Czy to nie sugeruje autentyczności jaźni, która utrzymuje się za naszym codziennym społecznym ja, niewrażliwa na wypadki i wpływy kulturowe, chociaż może pozostać na zawsze w ukryciu? I czy to nie temu ja jesteśmy winni naszą wierność?


Argumenty takie jak te mogą wydawać się przekonujące, ponieważ są zgodne z codziennym doświadczeniem, mimo że cechy i tendencje różnią się od tego, co większość z nas nazwałaby „ja”. Ludzie są skomplikowani i wieloaspektowi; są zdolni do tłumienia impulsów i otwartego kłamstwa. A społeczeństwo często zachęca do takich tłumień i oszustw, nagradzając tych, którzy na pytanie „Jak się masz dzisiaj?” grzecznie odpowiadają „Świetnie, a ty?”, jednocześnie karząc tych, którzy szczerze odpowiadają: „Metafizyczna rozpacz wyżera mi dziurę w sercu, mój pies umiera, jestem samotna i nie czerpię radości z życia”.


Może to być frustrujące, duszące, a w niektórych społeczeństwach wręcz ciemiężące. Ale umożliwia także cywilizację. Ponieważ jesteśmy zarówno współpracujący, jak i wysoce konkurencyjni, nasze myśli i impulsy mogą być prospołeczne lub antyspołeczne. Niektóre z tych antyspołecznych myśli i impulsów są stosunkowo łagodne, choć potencjalnie obraźliwe. Większość z nas ma niepochlebne opinie na temat tych, z którymi wchodzimy w interakcje, które mądrze tłumimy. To jeden z powodów, dla których dzieci są zarówno irytujące, jak i bez wysiłku zabawne: nie powstrzymują swoich myśli. Jeśli uznają, że masz  wyłupiaste oczy, za duży nos lub za rzadkie włosy, powiedzą to.


Co ważniejsze, niektóre z naszych myśli i impulsów są przymusowe, gwałtowne lub destrukcyjne. Niewielu ludzi jest tak cnotliwych, że nigdy nie chcieli oczerniać, popchnąć, uderzyć, a nawet zabić innej osoby. Niektórzy ludzie są przepełnieni wściekłością i niechęcią i chętnie zdominowaliby innych, gdyby mogli to zrobić. Jedną z kluczowych funkcji cywilizacji jest ograniczanie tych skłonności, abyśmy mogli współpracować (i konkurować) bez ciągłej przemocy. Chociaż od czasu do czasu może to być denerwujące, prowadzi do bogactwa, komfortu i osiągnięć kulturowych, które w innym przypadku byłyby niemożliwe.


Romantycy mogą odpowiedzieć, że tłumienie ulotnej chęci znieważenia, napadu lub zamordowania kogoś innego nie jest nieautentyczne. Nieautentyczne jest tłumienie i zniekształcanie podstawowych przekonań i pragnień. Ale czy tłumienie swoich pragnień przez brutalnego socjopatę lub nienawistnego rasistę jest nieautentyczne? Jeśli nie, dlaczego nie? Czy Józef Stalin żył bardziej czy mniej autentycznie niż żyłby w innej sytuacji, ponieważ uzyskał niemal absolutną władzę i dlatego mógł działać zgodnie ze swoimi kaprysami bez obawy przed odwetem?


A dokładniej: załóżmy, że porównujemy zachowanie Thomasa i Johna, dwóch mężczyzn, którzy z różnych powodów są pełni nienawiści i zazdrości. Podczas gdy Thomas stara się powstrzymać swoją wściekłość, rywalizację i zazdrość, John tego nie robi. Po latach ciężkiej pracy Thomas zbudował odnoszącą sukcesy firmę i stał się szanowanym biznesmenem, który zapewnia setki miejsc pracy dla niegdyś zubożałej społeczności. Chodzi do kościoła i jest życzliwy dla wszystkich, pomimo kipiącej w nim niechęci. Z drugiej strony John jest bezrobotny i ciągle kłóci się z innymi. By ulżyć swojej wściekłości, bywa w barach i bierze udział w burdach, by dać upust swojej wściekłości. Ale nie kłamie — jest szczery i okazuje pogardę dla wszystkich. Zwolennik autentyczności wydaje się być oddany twierdzeniu, że Johna należy chwalić, podczas gdy Thomasa należy potępić.


Kiedy takimi pytaniami rzucam wyzwanie tym, którzy cenią autentyczność, zazwyczaj odpowiadają, że chęć bycia morderczym dyktatorem lub zgorzkniałym rozbijaką to sztuczne i obce pragnienia. A ponieważ rasizmu trzeba się nauczyć, to też jest sztuczne i obce. Po serii takich odpowiedzi zwykle definiują prawdziwe ja jako to ja, które moralnie aprobują. Oczywiście czyni to pochwałę autentyczności tautologiczną, ponieważ prawdziwe ja jest, zgodnie z tą definicją, zdolne jedynie do generowania moralnie chwalebnych przekonań i zachowań.


Aby wartość autentyczności miała moc, musi oznaczać coś więcej niż „Należy żyć w sposób, który uważam za godny podziwu”. Najbardziej naturalnym znaczeniem tego twierdzenia jest to, że człowiek powinien żyć zgodnie ze swoimi naturalnymi skłonnościami i przekonaniami. Ale, jak już zauważono, ta propozycja natrafia na problemy, gdy przyjmiemy, że (1) niektóre naturalne tendencje i przekonania są albo obraźliwe, albo destrukcyjne; oraz (2) niektórzy ludzie są pełni antyspołecznych tendencji i odrażających przekonań.


Posunąłbym się jednak jeszcze dalej. Uzyskanie czegoś, co jest warte pochwały ze strony innych, wymaga wysiłku, dyscypliny i ciągłego przymusu. Celebrowanie autentyczności opiera się, często tylko na wpół świadomie, na popularnym przekonaniu, że ludzie są z natury dobrzy i tylko skorumpowani przez społeczeństwo. Ale to przekonanie jest oczywiście błędne. Ludzie nie są z natury ani dobrzy ani źli. Są raczej wadliwymi, ograniczonymi i pełnymi sprzeczności stworzeniami, zdolnymi wyobrazić sobie pokojowe, współpracujące społeczeństwo obfitości, ale niezdolne do osiągnięcia tego, ponieważ ich wysiłki są podważane przez egoizm i rywalizację. Chociaż nie mogą w pełni osiągnąć swoich celów moralnych, mogą, pod kierunkiem mądrych norm i instytucji, stworzyć żywą i kwitnącą cywilizację. A funkcją tych mądrych norm i instytucji jest tłumienie, dyscyplinowanie, i przekształcanie naszych naturalnych skłonności. Innymi słowy, wyprodukowanie kultury i cywilizacji – to jest, sztucznego  — człowieka.


Tak więc, być człowiekiem znaczy być sztucznym. Twierdzenie, że jest nieautentyczne dostosowywanie się do własnej kultury oraz dążenie do tłumienia i przezwyciężania własnych naturalnych tendencji, jest jak twierdzenie, że nieautentyczne jest naśladowanie przez ptaka przedrzeźniacza śpiewu innego gatunku. Paradoksalnie, najbardziej autentyczną rzeczą, jaką możemy zrobić, jest dążenie do przekroczenia samych siebie i stania się tym, kim nie jesteśmy.

 

Against Authenticity

Quillette, 8 września 2022

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

* Bo Winegard - amerykański psycholog, zastępca redaktora naczelnego "Quillette" 

 


Skomentuj Wyślij artykuł do znajomego: Wydrukuj












Lekcja
Hili: Dałam jej lekcję.
Ja: Jak? 
Hili: Syczałam na nią zza szyby i teraz ucieka na dach werandy.

Więcej

Wyprzedaż klejnotów
rodzinnych za lojalność
Amir Taheri

<span>Co robi autokrata, gdy jego baza poparcia jest wstrząsana powszechnymi protestami? Standardowa odpowiedź brzmi: stara się uspokoić zwolenników, zwiększając ich przywileje, dając im tym samym większy udział w utrzymaniu </span>status quo<span>. Na zdjęciu: ówczesny kandydat na prezydenta Iranu Ebrahim Raisi przemawia na wiecu w Teheranie, 29 kwietnia 2017 r. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Co robi autokrata, gdy jego baza poparcia jest wstrząsana powszechnymi protestami?


Standardowa odpowiedź brzmi: stara się uspokoić zwolenników, zwiększając ich przywileje, dając im tym samym większy udział w utrzymaniu status quo.


To właśnie próbuje zrobić „Najwyższy Przewodnik” Republiki Islamskiej, ajatollah Ali Chamenei, wydając edykt dotyczący największego planu prywatyzacji w historii Iranu.


Przedstawiony publicznie w zeszłym tygodniu program jest siódmym tego rodzaju od czasu uruchomienia pierwszego 23 lata temu.

Więcej

Żydzi mają rdzenne prawa
do Wzgórza Świątynnego
Sheree Trotter

RIYAD MANSOUR, stały obserwator Palestyny przy ONZ, przemawia do Rady Bezpieczeństwa na spotkaniu, które odbyło się po wizycie ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gvira na Wzgórzu Świątynnym na początku tego miesiąca. (Źródło zdjęcia: Al Dżazira TV)

W jakim równoległym wszechświecie wizyta żydowskiego polityka w najświętszym miejscu judaizmu mogłaby zostać uznana za kontrowersyjną? Dla tych, którzy nie są wtajemniczeni w orwellowski świat fantazji palestyńskiej polityki, Żyd modlący się w miejscu starożytnych świątyń Izraela wydaje się równie naturalny i niczym nie wyróżniający się jak wilgoć wody czy katolickość papieża. Jednak dla osób indoktrynowanych palestyńską narracją wizyta izraelskiego polityka w najświętszym miejscu judaizmu jest postrzegana jako wysoce prowokacyjna, ryzykująca agresywną reakcję Palestyńczyków i zasługująca na specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. 

Więcej
Blue line

Żydzi mają rdzenne prawa
do Wzgórza Świątynnego
Sheree Trotter

RIYAD MANSOUR, stały obserwator Palestyny przy ONZ, przemawia do Rady Bezpieczeństwa na spotkaniu, które odbyło się po wizycie ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gvira na Wzgórzu Świątynnym na początku tego miesiąca. (Źródło zdjęcia: Al Dżazira TV)

W jakim równoległym wszechświecie wizyta żydowskiego polityka w najświętszym miejscu judaizmu mogłaby zostać uznana za kontrowersyjną? Dla tych, którzy nie są wtajemniczeni w orwellowski świat fantazji palestyńskiej polityki, Żyd modlący się w miejscu starożytnych świątyń Izraela wydaje się równie naturalny i niczym nie wyróżniający się jak wilgoć wody czy katolickość papieża. Jednak dla osób indoktrynowanych palestyńską narracją wizyta izraelskiego polityka w najświętszym miejscu judaizmu jest postrzegana jako wysoce prowokacyjna, ryzykująca agresywną reakcję Palestyńczyków i zasługująca na specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych. 

Więcej

Zagrożeni Asyryjczycy
i język Jezusa
Uzay Bulut 

<span> Asyryjczycy to rdzenni mieszkańcy terenów dzisiejszej Turcji, Iranu, Syrii i Iraku. W wyniku muzułmańskich prześladowań i masakr Asyryjczycy są obecnie niesuwerenną mniejszością w swoich ojczystych krajach. Ich sytuacja jest także konsekwencją braku wsparcia i ochrony ze strony Zachodu. Na zdjęciu: Klasztor Marii Panny Midyat w Mardinie w Turcji, pierwotnie zbudowany w VI wieku. (Zdjęcie: https://www.tripadvisor.com)</span>

Naród asyryjski, który ucierpiał z powodu wielu zbrodni, w tym ludobójstwa na ziemiach swoich przodków na Bliskim Wschodzie, odniósł znaczące zwycięstwo w Stanach Zjednoczonych w kwestii swoich praw językowych.  Niles North High School i Niles West High School w Illinois dodadzą język asyryjski do listy języków obcych (język obcy jest wymagany do ukończenia szkoły). Również w zeszłymo roku asyryjski został uznany. przez Radę Edukacji stanu Illinois za akredytowany język światowy, torując drogę do historycznego głosowania Kuratorium Oświaty Niles Township.

Więcej
Blue line

Biden trzyma się 
umyślnej ślepoty
Daled Amos

Palestyńscy zwolennicy pokoju zapowiadają pokojowe współżycie z Izraelem.

Czwartego stycznia Hamodia opublikował wywiad z Thomasem Nidesem, ambasadorem USA w Izraelu, wywiad początkowo przeprowadzony za pośrednictwem Zoom podczas Chanuki. Nides podkreśla amerykańskie wsparcie dla Izraela i jego bezpieczeństwa, jednocześnie mówiąc o amerykańskim wsparciu dla palestyńskich Arabów.


Jak to ujął Nides: „Głęboko wierzę, że jeśli damy nadzieję i szansę narodowi palestyńskiemu, miejmy nadzieję, że z czasem przyniesie to korzyści państwu Izrael, ograniczy liczbę ataków terrorystycznych i utrzyma to miejsce jako silne demokratyczne państwo żydowskie”.

Więcej

„Imam Pokoju” wzywa
do zaakceptowania Izraela
Artykuł redakcyjny JNS

Imam Hassen Chalghoumi przy Ścianie Zachodniej w Jerozolimie.

Hassen Chalghoumi, urodzony w Tunezji w 1972 r., ukończył studia licencjackie na uniwersytecie w Damaszku, a następnie studiował teologię w Pakistanie.

 
Ojciec pięciorga dzieci, przybył w 1996 roku do Francji, gdzie został imamem meczetu Drancy na północno-wschodnich przedmieściach Paryża. Pełnił funkcję przewodniczącego Konferencji Imamów we Francji przez prawie 20 lat, w tym czasie nawiązał bliskie związki ze społecznością żydowską.

 

Praca Chalghoumi przyniosła mu w niektórych kręgach przydomek „Imam Żydów”, w innych „Imam Pokoju”.

Jego misja: zbliżanie ludzi w celu walki z antysemityzmem, a także islamizmem, a dokładniej islamem politycznym.

 

Spotkaliśmy się z Chalghoumim podczas jego ostatniej wizyty w Izraelu.

Więcej

Palestyńczycy naprawdę
zasługują na współczucie
Andrzej Koraszewski 

Demonstracja poparcia dla Hamasu w Damaszku (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Hussein Aboubakr Mansour jest Egipcjaninem, który nauczył się hebrajskiego, żeby zrozumieć wroga. Studiując literaturę i media tego wroga zaczął głośno zadawać pytania, które w Kairze skończyły się uwięzieniem i torturami. Kiedy go wypuszczono, był pewien, że szybko aresztują go ponownie i uciekł z Egiptu. Od wielu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych i patrzy z najwyższym zdumieniem, na to, że mieszkańcy wolnego Zachodu są niemal równie zindoktrynowani jak mieszkańcy autorytarnych krajów arabskich. Różnica jest jednak istotna, mieszkańcy Zachodu chcą być demokratycznie oszukiwani i wpadają w panikę na samą propozycję otwartej dyskusji. 

Więcej

Nie ma gatunków
lepszych i gorszych
Jerry A.Coyne 


Berkeley News, witryna reklamowa University of California at Berkeley, opublikowała artykuł zapowiadający nową książkę, która została opublikowana w grudniu. Ponieważ książkę opublikowało chciwe wydawnictwo Springera, egzemplarz Speciesism in Biology and Culture w twardej oprawie będzie kosztować 159 dolarów.

Więcej

Dlaczego należy zreformować
izraelski Sąd Najwyższy
Eugene Kontorovich

<span>Benjamin Netanyahu (Zrzut z ekranu wideo) </span>

Proponowane przez nowy rząd Izraela reformy sądownictwa wywołały lamenty zwolenników rządów prawa w Ameryce.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken mówił o zaniepokojeniu jego rządu planami reformy podczas swojej wizyty w państwie żydowskim w tym tygodniu, z komentarzami na temat „wspólnych wartości” demokracji.

Nie komentował, jak do tych wartości pasuje plan jego szefa dodawania sędziów do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, dopóki sąd nie wyda decyzji, które mu się podobają.

Nie komentował, jak do tych wartości pasuje plan jego szefa dodawania sędziów do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, dopóki sąd nie wyda decyzji, które mu się podobają.

Zrozumienie obecnej tyrańskiej władzy izraelskich funkcjonariuszy systemu sądowniczego w porównaniu z proponowanymi skromnymi reformami pokazuje, że takie lamenty są absurdalne – przynajmniej jeśli uważa się Wielką Brytanię za demokrację.

Więcej

Credo ateisty.
Część VII
Lucjan Ferus

Jan Paweł I, którego zapowiedzi głębokich zmian w Kościele katolickim  i nagła, niewyjaśniona śmierć ciągle powodują wiele pytań.   

Poprzednią część tego cyklu poświęciłem na przybliżenie czytelnikom odrażającej historii papiestwa, pisząc to przy okazji śmierci Josepha Ratzingera, czyli byłego papieża Benedykta XVI. Zauważyłem bowiem, iż w ocenach ludzi (głównie polityków, ale nie tylko) głoszących w mediach pod jego adresem pochwały, jest on wspominany jako wielki mąż stanu, który przyczyniał się do poprawienia dobra ogółu. Podczas gdy w rzeczywistości dbał on głównie o nadwątlone dobre imię swego Kościoła i religii, co niedwuznacznie wynikało z dotyczącego go cytatu i przerażającego, historycznego kontekstu zamieszczonych świadectw.

Więcej
Blue line

Antyizraelska narracja
o palestyńskim terrorze
Seth J. Frantzman

Tydzień Izraelskiego Apartheidu w Columbia University.(zdjęcie: Courtesy)

Ostatni tydzień stycznia przyniósł wzrost napięć między Izraelem a Palestyńczykami dziewięciu Palestyńczyków zginęło podczas operacji przeciw komórkom terrorystycznym w Dżenin, siedmiu izraelskich cywilów zginęło w ataku terrorystycznym na przedmieściach Jerozolimy. Politycy, media i komentatorzy opisali to jako „cykl” lub „spiralę” przemocy, która niesie ze sobą założenie, że może wybuchnąć większy konflikt.

W jaki sposób przedstawiono te incydenty? Jaką narrację przekazywano? Po każdej rundzie konfliktu można go przedstawić na wiele sposobów. 

Więcej

Człowieku, zbliża się
Dzień Darwina
Andrzej Koraszewski

Źródło: Science Photo Library

Czy Charles Darwin namieszał w kościelnym interesie jeszcze gorzej niż Kopernik? Trudno powiedzieć, ale dowody, że pochodzenie gatunków jest błędnie przedstawione w Księdze Rodzaju, spowodowały płacz i zgrzytanie zębów oraz pytanie, jak ograniczyć szkody. Tym razem zamiast stosów zastosowano taktykę powstrzymywania gorszenia maluczkich, bo tu zagrożenie było najgorsze. Instytucje kościelne nałożyły klauzulę sumienia na księży, nauczycieli i polityków, domyślając się, że wykształciuchy są częściowo na straconej pozycji.

Więcej
Blue line

Najbardziej postępowi, liberalni,
zachodni Palestyńczycy
Elder of Ziyon

Susan Abulhawa amerykańska pisarka pochodzenia palestyńskiego, autorka książki Against the Loveless World. (Zdjęcie z okładki książki)

Mahmud Abbas aż do piątkowego ataku terrorystycznego w Jerozolimie, zwykle potępiał takie ataki terrorystyczne – zwykle po naciskach ze strony USA. 

Tym razem tego nie zrobił.

A inteligencja palestyńska, która jest twarzą Palestyńczyków w zachodnim świecie, zrozumiała przesłanie. 

Wczoraj wspominaliśmy, jak bardzo zdenerwowana była Noura Erakat, że producent telewizyjny chciał przeprowadzić z nią wywiad i zapytać o jej reakcję na zamach. Odmówiła, ale usłużnie wyjaśniła na Twitterze, że jej zdaniem celebrowanie mordu na Żydach jest normalnym ludzkim zachowaniem, i uzasadniła strzelanie do żydowskich cywilów jako „opór wobec apartheidu”.

Erakat, prawniczka i badaczka, jest jedną z najbardziej elokwentnych i popularnych w mediach elektronicznych propagandystek sprawy palestyńskiej – i usprawiedliwia terror.

 

Ale nie była jedyna.

Więcej

“Hańba Pakistanu”:
oskarżenia o bluźnierstwo
Nasir Saeed

<span>Samina Mushtaq Khan, p</span>akistańska chrześcijanka, która sfilmowała szantażystę grożącego jej oskarżeniem o bluźnierstwo.

„Pakistan miał zrewidować swoje surowe prawa dotyczące bluźnierstwa. Zaostrzył je jeszcze bardziej” –czytamy w raporcie z tego miesiąca. „Zgromadzenie Narodowe jednogłośnie przyjęło poprawkę do prawa, która poszerza zakres i zaostrza kary zgodnie z tymi prawami… Przepisy dotyczące bluźnierstwa są często nadużywane w Pakistanie w celu wyrównania porachunków osobistych. Są również wykorzystywane do prześladowania jego mniejszości. " Jednak ostatnio w Pakistanie pojawił się zachęcający sygnał: w mediach społecznościowych pojawiła się interesująca wrzawa na temat chrześcijańskiej funkcjonariuszki ochrony, która odważnie przeciwstawiła się muzułmańskiemu koledze, grożącemu jej fałszywym oskarżeniem o bluźnierstwo.

Więcej

Praca doktorska
Mahmouda Abbasa
Izabella Tabarovsky


Pierwszego lutego 1972 r. Komitet Centralny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego wydał zarządzenie „O dalszych środkach zwalczania antyradzieckiej i antykomunistycznej działalności międzynarodowego syjonizmu”. Sekcja nauk społecznych Sowieckiej Akademii Nauk wkrótce powołała stałą komisję do koordynowania naukowej krytyki syjonizmu, która miała się mieścić w prestiżowym Instytucie Orientalistycznym (IOS) tej uczelni. 
Przez następne 15 lat IOS miał służyć jako ważny partner w walce państwa z wyimaginowanym globalnym spiskiem syjonistycznym, który według sowieckich służb bezpieczeństwa sabotował ZSRR na arenie międzynarodowej i w kraju. W 1982 r. IOS nadał stopień doktora niejakiemu Mahmoudowi Abbasowi, po obronie pracy doktorskiej Relacje między syjonistami a nazistami, 1933-1945.

Więcej

Kolczatki wydmuchują śluz,
żeby się ochłodzić
Jerry A. Coyne


Słyszeliście o dziobakach, stekowcach, składających jaja ssakach, co jest prymitywnym stanem odziedziczonym po przodku wszystkich współczesnych ssaków (i po ich wcześniejszych gadzich przodkach). Ale być może znacie także „kolczatki”, czyli „kolczaste mrówkojady” (niezbyt spokrewnione ze zwykłymi mrówkojadami), również z rzędu Monotremata i jedyne inne ssaki składające jaja. (To nie są torbacze; oddzieliły się od grupy ssaków łożyskowych/torbaczy, zwanych żyworodnymi, między 250 a 160 milionów lat temu).

Więcej

Watykan przeciw
Izraelowi
Andrzej Koraszewski

Złośliwie można to zdjęcie podpisać tak: „Ojciec Święty dziękuje dyktatorowi państwa Palestyna za znakomitą organizację masakry izraelskich sportowców w Monachium w 1972 roku i za wieloletnią walkę z zażydzaniem Ziemi Świętej”. Zdjęcie przekazane dziennikarzom przez biuro prasowe Watykanu po spotkaniu tych dwóch wielkich przywódców w dniu 15 maja 2015 roku (67 rocznica ogłoszenia niepodległości Izraela), podczas którego Papież określił palestyńskiego dyktatora jako „anioła pokoju”, czemu rzecznik prasowy próbował później nadać bardziej teologiczny wymiar.

Czy papież Franciszek mówiąc po ostatnich zamachach w Jerozolimie o „spirali przemocy” i „potrzebie dialogu”, jest tylko zagubionym w skomplikowanym świecie hierarchą, czy jest w pełni świadomym kontynuatorem chrześcijańskiej tradycji nienawiści do Żydów? Palestyński obrońca praw człowieka Bassem Eid opisuje sceny szaleńczej radości na ulicach palestyńskich miast z powodu zamordowania wychodzących z modlitwy Żydów. Pisze o chorej kulturze podziwu dla mordowania niewinnych ludzi. 

Więcej

Unia Europejska w sprawie
praw człowieka w Iranie
Majid Rafizadeh

<span>Przedkładając interesy i handel z Iranem nad promowanie praw człowieka i zwalczanie terroryzmu, Unia Europejska ośmiela i wzmacnia ekspansjonistyczny reżim Iranu, który tłumi i zabija swoich obywateli, tłumi kierowaną przez kobiety rewolucję na rzecz wolności, dostarcza Rosji coraz więcej broni i sponsoruje coraz więcej grup terrorystycznych na całym świecie. Na zdjęciu: Przedstawiciel Unii Europejskiej Josep Borell podczas spotkania z ówczesnym prezydentem Iranu, Hassanem Rouhanim, 3 lutego 2020r. (Źródło zdjęcia: biuro prezydenta Iranu.)    </span>

Karta Unii Europejskiej podkreśla, że „Prawa człowieka leżą u podstaw stosunków UE z innymi krajami i regionami. Unia Europejska opiera się na silnym zaangażowaniu w propagowanie i ochronę praw człowieka, demokracji i praworządności na całym świecie”. Oczywiście nie ma to miejsca, jeśli chodzi o ugodowe stosunki UE z rządzącymi mułłami w Iranie.


Reżim irański nasila orgię zabijania, tortur i aresztowań.

Więcej

My, Palestyńczycy i przemoc
w naszej kulturze
Bassem Eid

Śmioertelne ofiary zamachu przed synagogą w Jerozolimie. (Źródło zdjęcia: Twitter)

Jeszcze bardziej szokujące niż piątkowa nocna masakra przed synagogą we wschodniej Jerozolimie jest to, że ten atak na cywilów spokojnie modlących się w świętej przestrzeni nie został potępiony, przeciwnie jest  celebrowany przez Palestyńczyków i ich wielbicieli aż po Jemen.  Wiele pokoleń młodych Palestyńczyków nauczono nienawidzić Żydów i sojuszników Izraela oraz zrównywać ataki na ludność cywilną z atakami na cele wojskowe. 

Więcej

Mali i zręczni
influencerzy
Athayde Tonhasca Júnior

Minerwa (rzymska wersja Ateny) anuluje Arachne za jej mowę nienawiści wobec bogów. Obraz René-Antoine Houasse, 1706. Wikimedia Commons

Arachne, urodzona w starożytnym królestwie Lidii, naprawdę umiała tkać. Może była mistrzynią w tkactwie, ale nie była zbyt mądra. Chwaliła się światu swoimi umiejętnościami, twierdząc, że jest lepsza od samej Ateny, bogini rękodzieła. Wszystkie te przechwałki dotarły do niebiańskich uszu, a urażona bogini uznała, że nadszedł czas, by utrzeć nosa impertynenckiej Lidyjce. Przebrana za staruszkę Atena pojawiła się przed Arachne i ostrzegła ją, że irytowanie bogów może zakończyć się łzami. 

Więcej
Blue line

Nie, panie prezydencie Biden,
to nie było przeciw „światu”
David Suissa

<span>Pogrzeb jednej z ofiar zamachu, Ashera Natana w Jerozolimie, 28 stycznia 2023. (Flash90, źródło „Times of Israel”)</span>

Palestyńczycy, którzy uczcili ten morderczy czyn tańcem na ulicach i rozdawaniem cukierków, nie myśleli o cywilizowanym świecie. Cieszyli się wyłącznie ze śmierci Żydów.

Przywiązujemy się do pewnych narracji, ponieważ nas pocieszają. Pocieszająca jest myśl, że terrorysta, który zamordował siedmiu Żydów wychodzących z jerozolimskiej synagogi, chciał zadać cios „cywilizowanemu światu”, jak zapewnił prezydent Joe Biden.

Ale nie zrobił tego, panie prezydencie. Alkam Chajri, lat 21, mieszkaniec Wschodniej Jerozolimy, chciał zabić tylko Żydów.

Więcej

Turcja i jej sojusz
z Putinem
Burak Bekdil

<span>Turcja odmówiła przyłączenia się do zachodnich sankcji wobec Rosji w związku z Ukrainą, rzucając w ten sposób Putinowi ostatnią deskę ratunku. Tureckie niebo pozostaje otwarte dla rosyjskich linii lotniczych, a jego drzwi są otwarte dla setek tysięcy Rosjan i ich pieniędzy. Na zdjęciu: Putin z ówczesnym prezydentem Iranu Hassanem Rouhanim oraz z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem, wrzesień 2018. Źródło: Wikipedia)</span>

Islamiści tureccy, zwłaszcza neoosmańscy, historycznie nienawidzili Rosji – zarówno carskiej, jak i sowieckiej. Podobnie Rosjanie i Sowieci nigdy nie byli wielkimi fanami Turków – zarówno osmańskich, jak i republikańskich. Dziś jednak prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan, zajmujący ważne miejsce w NATO, wykazuje prorosyjskie nastawienie, jakiego nigdy wcześniej nie widziano, i to w czasie, gdy prezydent Rosji Władimir Putin jest postrzegany jako egzystencjalne zagrożenie dla zachodnich interesów. Jaki jest sekret tego nagłego małżeństwa? Dla Putina przyjaźń Erdoğana staje się coraz ważniejsza – i vice versa.


Turcja odmówiła przyłączenia się do zachodnich sankcji wobec Rosji w związku z Ukrainą, rzucając w ten sposób Putinowi ostatnią deskę ratunku. Tureckie niebo pozostaje otwarte dla rosyjskich linii lotniczych, a jego drzwi są otwarte dla setek tysięcy Rosjan i ich pieniędzy. 

Więcej

Kilka myśli o ataku
terrorystycznym w Jerozolimie
Seth J. Frantzman

Palestyńskie wideo pokazujące uszczęśliwioną matkę mordercy Żydów, która rozdaje słodycze.

Po ataku terrorystycznym w Jerozolimie, w którym zamordowano siedem osób, słyszymy te same  potępienia co zawsze, typowe komentarze na temat tego, że jest to jakiś „cykl przemocy”. Mieszkam w Jerozolimie od 18 lat i za każdym razem, gdy dochodzi do ataku na zwykłych cywilów, zawsze można zobaczyć, jak oderwana od rzeczywistości jest większość wypowiedzi.

Więcej

Credo ateisty
Część VI
Lucjan Ferus

Benedykt XVI (z prawej) 2 stycznia 2023r.

Tak się złożyło, że za niniejszy odcinek zabrałem się w pierwszych dniach nowego 2023 roku

z zamiarem kontynuowania dotychczasowej argumentacji. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że z

końcem ubiegłego roku zmarł emerytowany papież Benedykt XVI, a po jego śmierci w telewizyjnych kanałach pojawiło się wiele niezasłużonych pochwał skierowanych pod jego adresem, postanowiłem  napisać tekst, który powinien uświadomić chwalącym go osobom, jakiej organizacji był on przywódcą. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Arabowie dają miliardy
amerykańskim uniwersytetom
Elder of Ziyon

Naród ofiar jest skazany
na porażkę
Daniel Greenfield

O palestyńskich podręcznikach
i nazistowskich swastykach
Anjuli Pandavar

Komu na rękę
z niewidzialną ręką?
Andrzej Koraszewski 

Dlaczego należy zakazać
flagi OWP i Konfederacji?
Stephen M. Flatow

Jak Facebook dławi
byłych muzułmanów
Bruce Bower

Palestyńczycy rekrutują
nieletnich do terroru
Bassam Tawil

Spór o DNA Jezusa
między chrześcijanami
Jerry A. Coyne

Demokracja w Izraelu
jest zagrożona
Victor Rosenthal

UE i administracja Bidena
wciąż ugłaskują Iran
Majid Rafizadeh

Żyjemy w ciekawych
czasach
Andrzej Koraszewski 

Bezwłose zwierzęta mają
martwe geny na sierść
Jerry A. Coyne

Nienawiść do Żydów na
amerykańskich uniwersytetach
Richard Kemp

Harvard poddaje się
antysemickiej bandzie
Jonathan S. Tobin

Credo ateisty
Część V
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk