Prawda

Poniedziałek, 26 lutego 2024 - 13:15

« Poprzedni Następny »


 

 Egzorcyści kontra Zły (II). Czyli pozorna walka „dobra ze złem”.


Lucjan Ferus 2023-11-12

Źródło obrazu: Deon
Źródło obrazu: Deon

Następne świadectwa: „Dzieje papiestwa w tym okresie przedstawiają jedno pasmo gwałtów, intryg i morderstw /../ Przez tron papieski przewinęło się w ciągu jednego stulecia 30 papieży, z których co trzeci zmarł śmiercią gwałtowną lub w okolicznościach nieznanych /../ Papież Jan XII: „Rozpustny młodzieniec, żądny zabaw i przygód, zamienił pałac papieski na dom schadzek /../ Znaleziono go martwego w domu jednej z kochanek”. Papież Innocenty III: „Był człowiekiem niesłychanie ambitnym, pysznym, o niezaspokojonej żądzy bogactw i gotowym za pieniądze do każdej transakcji /../ Żaden papież nie szafował tak bezwzględnie klątwą i interdyktem /../ zalecił również zwyczaj tworzenia dla Izraelitów odrębnych dzielnic (getta)”. Papież Urban VI: „Z rozkazu tego papieża zamordowano 5 kardynałów Włochów /../ zmarł otoczony powszechną nienawiścią”. Papież Pius V: „Nigdy nie łagodził wyroków sądów kościelnych. Pozwalał na tortury i ciężkie kary, jak wyrywanie języków lub skazanie na galery”. Itd. itd. Ewidentne przykłady opętania i zniewalania najznamienitszych ludzi Kościoła przez szatana, bo jak inaczej to wytłumaczyć?

Dalsze świadectwa: „Podczas dziewięciu krucjat (w tym dwie tzw. „krucjaty dziecięce”, podczas których zginęło 50 tys. niewinnych dzieci), wymordowano tysiące innowierców, zrabowano ogromną ilość bogactw i wyrządzono niewyobrażalną ilość krzywd i cierpień. Oto fragmenty kroniki, dotyczące zdobycia Jerozolimy przez krzyżowców w 1099 r.: „Nasi następnie ścigali ich i mordowali aż do świątyni Salomona; tu była taka rzeź, że nasi po kostki brodzili we krwi /../ Wreszcie nasi pokonawszy pogan, pojmali w świątyni sporo mężczyzn i kobiet i mordowali kogo chcieli, a kogo chcieli zatrzymywali przy życiu /../ Nazajutrz rano wdarli się żołnierze potajemnie na dach świątyni Salomona i napadli na Saracenów, mężczyzn i kobiety, ścinając ich gołymi mieczami; niektórzy z nich rzucali się z dachu świątyni /../ O takich rzeziach pogan nikt dotąd nie słyszał ani nie widział, bo stosy trupów wyglądały jak wały graniczne, a nikt nie znał ich liczby, tylko sam Bóg” - jak zapisał ówczesny kronikarz. (Religie wschodu i zachodu, Kazimierz Bank).

 

„Papież Innocenty VIII, który ogłaszając słynną bullę przeciwko czarownicom, zapoczątkował falę krwawych procesów w krajach chrześcijańskich, w efekcie których poniosło śmierć w męczarniach wiele tysięcy niewinnych kobiet. Owoce działalności „świętej” inkwizycji są przerażające, a ilość jej ofiar idzie w miliony. Sobór w Tuluzie nakazał, aby wszyscy wierni przysięgali biskupom, że z zapałem będą prześladować kacerzy. „Ewangelizacja” obu Ameryk, przeprowadzanych z Pismem św. w ręku przez „pobożnych i bogobojnych” chrześcijan pochłonęła kilkadziesiąt milionów ofiar! Oto znamienne świadectwo bestialskich zachowań, jakich dopuszczali się chrześcijańscy konkwistadorzy w stosunku do tubylców z Nowego Świata:

 

„Chrześcijanie - pisze Las Casas (naoczny świadek, hiszpański dominikanin) - wdzierali się między ludzi, nie oszczędzali ani dzieci, ani starców, ani kobiet brzemiennych, ani tych w połogu. Rozpruwali im ciała i rozrywali wszystkich na kawałki, nie inaczej, niż gdyby napadli na stado owiec” /../ Nowo narodzone istotki - opowiada Las Casas - odrywali, chwytając je za nogi, od piersi matek i rzucali je na skały, rozbijając im głowy” /../ „Inne dzieci włóczyli ze sobą po ulicach, trzymając je za ramiona, śmiali się przy tym i żartowali, a w końcu wrzucali te dzieci do wody i mówili: „Teraz tam się miotaj, ty małe nędzne ciało!” /../ „Robili też szerokie szubienice, takie, że stopy dotykały prawie ziemi, na każdej z tych szubienic wieszali na cześć i chwałę Zbawiciela i dwunastu apostołów, po 13 Indian, potem podkładali drewno, rozniecali ogień i palili wszystkich żywcem”/../ „Wszystkich pozostałych, razem z ich świtą, chrześcijanie zabili lancami i szpadami; ale królową Anacoanę przez respekt powiesili” /../ Wszystkie opisane tu okropności i jeszcze wiele innych widziałem na własne oczy”. (Opus diaboli, Karlheinz Deschner).

                                                           ------ // ------

W taki to bluźnierczy i perfidny sposób szatan drwił z Bożego przykazania: „Nie będziesz zabijał”, opętując, zniewalając i ogłupiając niezliczone rzesze pobożnych i bogobojnych ludzi, aby łamali to święte przykazanie, przeciwstawiając się tym samym woli swego Stwórcy, wyrażonej w Jego Słowie - Biblii. Bo jak to wszystko inaczej wytłumaczyć, jeśli nie działalnością diabła? Ale na tym nie kończy się jego podstępna działalność, o nie! Pozwolił on sobie nawet zadrwić z bożego Narodu Wybranego i tak długo zniewalał wielu świętych ludzi, że dopuszczali się jakże licznych okropności w stosunku do naszych „starszych braci w wierze”. Oto historyczne świadectwa:

                                                           ------ // ------

„Kościołowi nie wystarczało jednak także nabożne polowanie na pogan, muzułmanów, „kacerzy”, „czarownice” - dołączono do nich Żydów. Co prawda wszystko w chrześcijaństwie co nie pochodziło od pogan, było żydowskie; od Starego Testamentu począwszy, poprzez zastępy aniołów, praojców, proroków, Modlitwę Pańską, aż po całą liturgię słowa. Ale właśnie dlatego, że Żydzi nie potrafili pojąć rzekomo chrześcijańskiego charakteru swojej wiary, dlatego, że pozostawali „uparci”, w ciągu dwóch tysiącleci płonął ogień nienawiści do Żydów”. „Już u schyłku starożytności uchwala się na dziesiątkach synodów kolejne surowe restrykcje antysemickie, aż wreszcie w 638 r. szósty sobór w Toledo nakazuje przymusowe ochrzczenie wszystkich Żydów zamieszkałych w Hiszpanii, natomiast siedemnasty sobór toledański w 694 r. uznaje wszystkich Żydów za niewolników. /../ zostają im też odebrane dzieci od siódmego roku wzwyż”.

 

„Papież Innocenty IV /../ w 1244 r. kazał spalić Talmud. W innych bullach /../ papieże regularnie zmuszali Żydów do słuchania ściśle kontrolowanych kazań nawracających, przy czym byli oni bici laskami, żeby nie zasypiali. /../ „Złe traktowanie Żydów uważa się za dzieło miłe Bogu" - donosi w XII w. Abelard” /../ „Krótko mówiąc, antysemickie dekrety kościelne pojawiają się aż do XIX w. Jeszcze Leon XII, intronizowany w 1823 r. /../ tworzy nowe getta i poddaje ich mieszkańców inkwizycji. /../ stale podjudzany chrześcijański motłoch zaczął również likwidować Żydów. Byli oni kamienowani, łamani kołem, wieszani, rąbani na kawałki, paleni żywcem i grzebani żywcem. Na postronkach i za włosy zaciągano ich do chrzcielnicy i czynny udział w tym przymusowym chrzczeniu brał wyższy kler, który ciągle domagał się coraz zacieklejszych prześladowań”.

 

„W XIII i XIV w. wybuchy antysemickiej nienawiści, które wstrząsnęły całą Europą, były inicjowane przede wszystkim przez sobory laterańskie. Czwarty z nich /../ obradował za czasów Innocentego III, najpotężniejszego papieża w całych dziejach; „Żyd - napisał on w 1205 r. do biskupa Paryża - jest jak ogień w łonie, jak mysz w worku, jak żmija u szyi”. Otóż ten sobór potwierdził, powołując się na św. Augustyna, tezę o wiecznym podporządkowaniu, zniewoleniu Żydów i wydał szereg antysemickich dekretów”.

 

„Po wczesnym okresie filosemityzmu, kiedy to urzeczeni Lutrem Żydzi rozgłaszali, iż nastał czas pojawienie się Mesjasza, ów reformator /../ utożsamiał Żydów ze świniami, uznawał ich za „gorszych niż prosięta”, żądał dla nich kary śmierci za odprawianie nabożeństw, domagał się zakazu publikacji, zniszczenia domów, spalenia szkół i bożnic /../ I niechaj to się dzieje na chwałę Pana naszego i chrześcijaństwa, by Bóg widział, że jesteśmy chrześcijanami”. Kościół katolicki niejednokrotnie w przeszłości inicjował i popierał nagonkę na Żydów. Jeszcze w XX w. Pius X oświadczył dosłownie: „Religia żydowska była podstawą naszej religii; została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy uznać dalszej racji istnienia tamtej”. (Opus diaboli, K. Deschner).

                                                           ------ // ------

Jednakże największym bluźnierstwem i bezczelnością ze strony szatana było doprowadzenie do wyrugowania II przykazania z Dekalogu, który Bóg dał ludziom na górze Synaj, przez władzę cesarską pospołu z Kościołem kat. Przypomnę brzmienie owego przykazania: „Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego co jest na ziemi nisko, ani tego co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysięcznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań". (Biblia Wj 20,4).

 

Natomiast historyczne okoliczności towarzyszące tym burzliwym wydarzeniom (oczywiście inspirowanym przez moce piekielne, bo jak można to inaczej wytłumaczyć?), były następujące: „Ale zakaz z Pisma Świętego i wysiłki pierwszych ojców Kościoła były sprzeczne z tym, co ludzie lubią i czego pragną. Okazało się, że nawet prawda objawiona nie ma szans przyjęcia w przypadku, gdy nie odpowiada potrzebom i interesom człowieka /../ Zaczęto głosić, że niektóre ikony mają moc czynienia cudów. Sprzedaż ikon stała się niezwykle opłacalna dla mnichów-malarzy, którzy poza tym cieszyli się specjalnym szacunkiem, gdyż ich zajęcie traktowano jako służbę bożą /../.

 

Ale najpotężniejszy ruch sprzeciwu tworzyła 100 tysięczna grupa mnichów, tym bardziej, że Leon III starał się ograniczyć ich wpływy w państwie. Cesarz próbował jeszcze pozyskać dla swej sprawy papieża, lecz Grzegorz II opowiedział się po stronie zwolenników ikon. W tej sytuacji Leon III postanowił metodą przymusu wyeliminować kult obrazów /../ Mimo groźby represji, mnisi podburzali społeczeństwo i domagali się przywrócenia kultu obrazów. Stali się oni przywódcami nieoświeconego ludu, organizatorami zamieszek i procesji z ikonami. Rozgłaszali przy tym, że różne plagi spadające na kraj są karą za akty profanacji /../ Tak więc po trwającym w sumie około dziewięciu dziesięcioleci okresie obrazoburstwa, zwyciężyli czciciele ikon” (W kręgu religii i historii, Edmund Lewandowski).

                                                           ------ // ------

Ten pouczający fragment historii aż nadto wyraźnie wskazuje na prawdziwą przyczynę usunięcia tego niewygodnego przykazania z Dekalogu: korzyść materialną płynącą z tego kultu dla wielkiej rzeszy zakonników i kapłanów. Jak by na to nie patrzeć - diabelskie dzieło! Bóg swoje, a ludzie (zniewoleni przez piekielne moce) swoje. Do tego stopnia bezczelności posunął się Zły, że opętał zapewne uczestników drugiego soboru nicejskiego z 787 r. aby zdefiniowali potrzebę kultu obrazów i mocą swego autorytetu orzekli ją (oczywiście wbrew Pismu św. ale co tam!):

 

„Postępując jakby królewskim traktem za Boską nauką świętych Ojców i za Tradycją Kościoła Katolickiego - wiemy przecież, że w nim przebywa Duch Święty - orzekamy z całą dokładnością w trosce o wiarę, że powinny być przedmiotem kultu tylko wizerunki drogocennego i ożywiającego Krzyża, ale tak samo czcigodne i święte obrazy malowane /../ z wyobrażeniami Pana naszego Jezusa Chrystusa, Boga i Zbawcy, świętej Bogarodzicy, godnych czci Aniołów oraz wszystkich świętych i świątobliwych mężów. Im częściej bowiem wierni spoglądają na ich obrazowe przedstawienie, tym bardziej także się zachęcają do wspominania i umiłowania pierwowzorów, do oddawania im czci i pokłonu /../ jak to było w pobożnym zwyczaju u przodków. „Kult bowiem obrazu skierowany jest do wzoru” (św. Bazyli), a kto składa hołd obrazowi, ten go składa Istocie, którą obraz przedstawia". (Religie wschodu i zachodu, Kazimierz Bank).

                                                           ------ // ------

Każdy chyba teraz zrozumie, na czym polegała wyjątkowa bezczelność szatana? Tym obłudnie sformułowanym orzeczeniem zadrwił z Boga, którego Słowo mówiło coś zgoła odmiennego: zabraniało bowiem tworzenia jakichkolwiek obrazów, czczenia ich i oddawania im pokłonu! A, że owo przykazanie było bardzo ważne dla Boga, najlepiej świadczy kara za jego nieprzestrzeganie: sięgająca swymi skutkami do czwartego pokolenia włącznie! Mimo to, szatan i tu zwyciężył (albo jak to ujęto w artykule: zaznaczył swój teren).

 

Mógłbym jeszcze długo przytaczać różne świadectwa opętań, czy też zniewoleń diabelskich (bo jak można to inaczej wytłumaczyć?): jak np. św. Tomasza z Akwinu, który orzekł: „Heretycy słusznie mogą być skazywani przez władze świeckie na śmierć, nawet gdy nie gorszą innych, ponieważ są bluźniercami przeciwko Bogu jako wyznawcy fałszywej wiary”. Jana Chryzostoma, który opowiadał się otwarcie za potrzebą kłamstwa dla zbawienia duszy i który mawiał: „Bez niesprawiedliwości nie sposób się wzbogacić”. Św. Cyryla, który swoją doktrynę Marii, Matki Bożej przeforsował przy pomocy obfitych łapówek i wielkiej ilości drogich prezentów. Papieża Sykstusa, który zakładał w Rzymie domy publiczne i wydzierżawiał je kardynałom.

 

Św. Hieronima, który twierdził: „Wolno jest kłamać ludziom nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce”. Mawiał on także: „Płoniemy prawdziwie z żądzy pieniędzy, a grzmiąc przeciwko pieniądzom, napełniamy nasze dzbany złotem i nigdy nie mamy dosyć”. Papieża Piusa IX, który w encyklice „Qunta Cura” z 1864 r. napisał: „Przekleństwo niech spadnie na tych, którzy uważają, że papież może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i cywilizacją współczesną”. Papieża Jana Pawła II, który uważał, iż „chilijski reżim, który wysłał na śmierć tysiące ludzi, był łagodniejszy niż stan wojenny w Polsce” (słowa wypowiedziane podczas podróży do Ameryki Południowej).

 

Takich przykładów (nazywanych w artykule świadectwami) zniewolenia przez Złego - bo jak to inaczej wytłumaczyć w tym dualistycznym systemie wartości? - mógłbym jeszcze bardzo wiele przytoczyć, lecz ograniczę się do przedstawionych. Jedno wydaje się być pewne: skoro szatan ma taki zgubny wpływ na ludzi wielkich (wielu z nich cieszy się mianem błogosławionych lub świętych), którzy nie mogąc się oprzeć jego piekielnej mocy, wyrządzili ludzkości niewyobrażalną ilość krzywd i cierpień - to co dopiero mają powiedzieć zwykli ludzie, pozbawieni charyzmy i nimbu świętości? Porównajmy więc dla przykładu w jaki sposób diabeł ich doświadcza i jakie skutki to ze sobą niesie.

                                                   ------ // ------

Oto przykłady z w/wym. artykułu: „Mateusz: bluźniercze myśli o Maryi. Kasia: gwałcona przez demony. Sasza: słyszy głosy, porwała obrazek schowany pod poduszką. Szatan odciska męską stopę na skórzanej kanapie. Kobietom ściąga w nocy kołdrę, dusi je, straszy je swym widokiem, postaci z czerwonymi oczami. Kucharz z Londynu: gwałtowne napady biegunki, uniemożliwiające spotkanie z egzorcystą. Ciocia: diabeł złośliwie psuje jej telefon. A. przeczołgana przez szatana. E. bekanie podczas mszy i dziwne bulgotanie w żołądku. E. wykręcane stopy z bólu i wymioty podczas egzorcyzmowania. Szatan przyznaje się, że ją nienawidzi”. I to mają być te „straszne” przykłady diabelskiej działalności? Litości!

 

Dwie rzeczy są dla mnie niejasne: z owego artykułu wynika niedwuznacznie, iż leczenie homeopatyczne także jest inspirowane przez diabła. Czy zatem przychodzą się egzorcyzmować producenci owych „leków”, aptekarze którzy je sprzedają i lekarze homeopaci, którzy przypisują je nieświadomym pacjentom? (zakładając, że owi nieszczęśnicy tak sami z siebie chcą się pozbyć diabła). No i dlaczego owe zakonnice z Rybna, które opracowały listę zagrożeń opętaniem, nie umieściły na niej homeopatii? Przeoczenie!?

 

Druga niejasność dotyczy zdań: „Jeśli ktoś przychodzi i mówi, że diabeł przez niego przemawia, najprawdopodobniej nie jest chory. Prawdziwy opętany zechce diabła ukryć”. Rozumiem, że czasy się zmieniły, że np. zamiast Świętej Inkwizycji mamy Kongregację Doktryny i Wiary, że księża stoją tyłem do ołtarza i odprawiają nabożeństwa w narodowych językach, a nie po łacinie, itd. Ale żeby sami opętani zgłaszali się do egzorcysty („Na swoją kolej czeka już młode małżeństwo”) i żeby przyznanie się do opętania było traktowane jako brak opętania u owego szczerego do bólu delikwenta - to już przechodzi wszelkie wyobrażenia?! Przecież kiedyś torturami wymuszano przyznanie się do kontaktów z diabłem i to przyznanie się było równoznaczne ze skazaniem na spalenie na stosie, a teraz proszę: nie bierze się tego w ogóle pod uwagę jako koronnego dowodu!

 

Niesamowity postęp nastąpił w tej dziedzinie religii (i te błogosławieństwa telefoniczne oraz egzorcyzmowanie przez Skype’a w trybie głośnomówiącym!), no, no! Choć z drugiej strony to spostrzeżenie, że „prawdziwie opętany zechce diabła ukryć” zadziwiająco by się zgadzało ze świadectwami podanymi przeze mnie: w żadnym przypadku nie zanotowano, aby któryś z tych wielkich ludzi powoływał się na diabła, a wręcz przeciwnie - wszyscy uważali się za natchnionych Duchem Świętym!

                                                           ------ // ------

Podsumujmy powyższy materiał: skoro przyjmujemy na poważnie istnienie Boga jako Stwórcę naszego świata i szatana/diabła jako jego przeciwnika, który zawsze szkodzi w bożym dziele ile tylko się da - to takie przypadki jak te, które opisałem muszą być potraktowane jako bezsprzeczne świadectwa jego podstępnej działalności. Bo jak to można inaczej wytłumaczyć? Co może być bardziej charakterystycznego dla diabła, jak sprzeciwianie się bożej woli? Nic! Dlatego ci ludzie z przytoczonych przykładów, którymi perfidnie manipulował (poprzez zniewalanie czy też opętanie), nie dość, że sami łamali boskie przykazania, to jeszcze mieli zgubny wpływ na niezliczoną ilość innych ludzi, którzy biorąc z nich przykład robili to samo, nawet nie zdając sobie sprawy, że czynią ewidentne zło, tym samym realizując wolę szatana, a nie Boga.

 

Pytanie jakie mi się narzuca jest następujące: czy nasi współcześni egzorcyści (którzy wiedzą przecież, iż Zły jest podstępny, sprytny, przebiegły, itd.), nie biorą pod uwagę możliwości, iż jego pomysłowość jest o wiele wyższej klasy, niż mogliby to sobie wyobrazić? A w związku z tym czy nie powinni szukać (i dostrzegać) tego zła zupełnie w innych miejscach naszej rzeczywistości, niż czynią to dotychczas? Zatem - czy nie odnoszą oni wrażenia, że również nimi diabeł manipuluje, podsuwając im nieistotne duperele, byle tylko odwrócić ich uwagę od prawdziwego zła, które wydaje się być poza ich postrzeganiem? (takie wrażenie można odnieść z lektury artykułu).

 

Pytam zatroskany tym niezrozumiałym dla mnie zjawiskiem, bowiem nie dopuszczam do siebie myśli, iż Kościół tylko dlatego wyszedł z promocją usług egzorcystycznych, że „..już 3 mln Polaków wydaje rocznie 2 mln zł. na usługi ezoteryczne”. Czyli zbyt duże pieniądze jego wierni wydają na bzdurne rzeczy i głupie zachowania, aby mógł obojętnie na to marnotrawstwo patrzeć. Nie, tego nie biorę pod uwagę, gdyż byłoby to niegodne tych szacownych instytucji. Zatem cóż,.. można tylko zacytować na koniec starą łacińską sentencję: „Mundus vult decipi, ergo decipiatur”. „Świat chce być oszukiwany, więc niech go oszukują”. Innymi słowy: dopóki istnieją ludzie łatwowierni, będą też istnieli cwaniacy, którzy będą bez skrupułów wykorzystywać ich głupotę. Tylko nie jestem pewien, którzy z nich bardziej zasługują na dezaprobatę: czy ci, którzy pozwalają się oszukiwać, czy ci, którzy ich oszukują? Oto jest pytanie.

 

2013/2023 r.                                       ------- KONIEC ------


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 894 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Bogu/bogom nic nie jesteśmy winni (II)   Ferus   2024-02-25
Bogom/Bogu nic nie jesteśmy winniCzyli „prawda” religii versus prawda rozumu   Ferus   2024-02-18
Droga Saladyna kończy się w Rafah   Pandavar   2024-02-17
Zatrute ziarnoCzyli wkład chrześcijaństwa w cywilizację europejską.   Ferus   2024-02-11
Epigoni: inna wersja upadku człowieka w raju   Ferus   2024-02-04
Mój racjonalny ateizm.Czyli w czym upatruję siłę areligijnych poglądów.   Ferus   2024-01-28
Moja racjonalna wiara (III)   Ferus   2024-01-14
Nowe książki Lucjana Ferusa   Koraszewski   2024-01-12
Moja racjonalna wiara (II)   Ferus   2024-01-07
Ayyan Hirsi Ali porzuciła ateizm dla chrześcijaństwa   Koraszewski   2024-01-01
Moja racjonalna wiara. Czyli idea bogów/Boga dla bardziej wymagających.   Ferus   2023-12-31
Alternatywna forma ateizmu   Ferus   2023-12-24
Niewiarygodna idea bogów/Boga (IV)   Ferus   2023-12-17
Niewiarygodna idea bogów/Boga III.   Ferus   2023-12-10
Niewiarygodna idea bogów/Boga II.   Ferus   2023-12-03
Niewiarygodna idea bogów/Boga   Ferus   2023-11-26
Nieudane autodafe. Czyli: kiedy ateizm był zbrodnią.    Ferus   2023-11-19
  Egzorcyści kontra Zły (II). Czyli pozorna walka „dobra ze złem”.   Ferus   2023-11-12
Egzorcyści kontra Zły. Czyli pozorna walka „dobra” ze „złem”.   Ferus   2023-11-05
Tanatos, czyli refleksja eschatologiczna   Ferus   2023-10-29
Trudna sztuka zrozumienia istoty rzeczy (III)   Ferus   2023-10-22
Trudna sztuka zrozumienia istoty rzeczy (II)   Ferus   2023-10-08
Trudna sztuka zrozumienia istoty rzeczy   Ferus   2023-10-01
Błądzenie - ludzka rzecz II   Ferus   2023-09-24
Błądzenie - ludzka rzecz   Ferus   2023-09-17
Bardzo nieelegancka hipoteza Boga II   Ferus   2023-09-10
Bardzo nieelegancka hipoteza Boga. Czyli mocno niedoskonałe wyobrażenia absolutnej doskonałości   Ferus   2023-09-03
Sztuczna inteligencja i sen   Ferus   2023-08-27
Ogromna transformacja Indii i Bliskiego Wschodu   Bulut   2023-08-22
Najlepszy ze światów - Ziemia? III.   Ferus   2023-08-20
Najlepszy ze światów - Ziemia? (II)   Ferus   2023-08-13
Bogowie, przesądy i fizjologia   Koraszewski   2023-08-13
Pakistan: “Oko za oko” – reperkusje palenia Koranu w Szwecji dla chrześcijan   Saeed   2023-08-12
Nowy ateizm i żądanie dogmatów   Johnson   2023-08-07
Najlepszy ze światów – Ziemia? Czyli najlepsza z możliwych marności nad marnościami.   Ferus   2023-08-06
Palenie pism świętych i innych śmieci   Koraszewski   2023-08-05
Wieżo z gierkowskiej cegły…   Kruk   2023-07-31
Kiedy prowadzą nas ślepi przewodnicy (II)   Ferus   2023-07-30
Ślepi przewodnicy   Ferus   2023-07-23
Czy sztuczna inteligencja rozumie o czym mówi?   Ferus   2023-07-16
Credo sceptyka. Część XII.   Ferus   2023-07-09
Credo sceptyka. Część  XI.   Ferus   2023-07-02
Objawienie Maurycego Kazimierza Hieronima Ćwiercikowskiego   Kruk   2023-06-26
Credo sceptyka. Część X.   Ferus   2023-06-25
Credo sceptyka. Część IX.   Ferus   2023-06-18
Boży ludzie w Afryce i w Polsce   Koraszewski   2023-06-15
Credo sceptyka. Część VIII   Ferus   2023-06-11
Marzenie o religii z ludzką twarzą   Koraszewski   2023-06-10
Credo sceptyka. Część VII.   Ferus   2023-06-04
Credo sceptyka. Część VI   Ferus   2023-05-28
Credo sceptyka. Część V.   Ferus   2023-05-21
Credo sceptyka, Część  IV.   Ferus   2023-05-14
Credo sceptyka. Część III   Ferus   2023-05-07
Credo sceptyka. Część II.   Ferus   2023-04-30
Credo sceptyka. Część I.   Ferus   2023-04-23
Odłożone w czasie zbawienie (IV)   Ferus   2023-04-16
Dorastać we wszechświecie   Koraszewski   2023-04-15
Odłożone w czasie zbawienie (III)   Ferus   2023-04-09
Odłożone w czasie zbawienie (II)   Ferus   2023-04-02
“New York Times” głosi fałszywą przyjaźń między nauką i religią   Coyne   2023-03-30
Odłożone w czasie zbawienie   Ferus   2023-03-26
Nawróć się, wyjdź za mnie lub giń: Chrześcijanki w muzułmańskim Pakistanie   Ibrahim   2023-03-21
Credo Ateisty (XIII)   Ferus   2023-03-19
Galopujący wzrost dyskrepancji między słowem i jego desygnatem   Koraszewski   2023-03-13
Credo ateisty (XII)   Ferus   2023-03-12
Turcja: seks islamistów z dziećmi jest w porządku; potępienie tego to przestępstwo   Bekdil   2023-03-10
Skandal wokół Jezusa niefrasobliwego   Kruk   2023-03-08
Zbliżają się dni religijnej zemsty   Carmon   2023-03-06
Credo ateisty (XI)   Ferus   2023-03-05
Czy antysemityzm, szalejący w niektórych częściach świata muzułmańskiego, naprawdę opiera się na błędnej interpretacji islamu?   Spencer   2023-02-27
Credo ateisty (X)   Ferus   2023-02-26
Credo ateisty (IX)   Ferus   2023-02-19
Credo ateisty (VIII)   Ferus   2023-02-12
Credo ateisty (VII)   Ferus   2023-02-05
“Hańba Pakistanu”: oskarżenia o bluźnierstwo   Saeed   2023-02-03
Watykan przeciw Izraelowi   Koraszewski   2023-02-02
Credo ateisty (VI)   Ferus   2023-01-29
Skąd Jezus wziął swoje DNA? Spór między katolikami a ewangelikami   Coyne   2023-01-25
Credo ateisty (V)   Ferus   2023-01-22
Credo ateisty (IV)   Ferus   2023-01-15
Credo ateisty (III)   Ferus   2023-01-08
Credo ateisty (II)   Ferus   2023-01-01
Credo ateisty    Ferus   2022-12-25
Przekleństwo nieskończonych możliwości (II)   Ferus   2022-12-18
Przekleństwo nieskończonych możliwości   Ferus   2022-12-11
Nasza lepsza połowa (III)   Ferus   2022-12-04
Nasza lepsza połowa (II)   Ferus   2022-11-27
Nasza lepsza połowa   Ferus   2022-11-20
List do chrześcijan i nie tylko   Koraszewski   2022-11-19
Błędna droga rozwoju ludzkości (II)   Ferus   2022-11-13
Błędna droga rozwoju ludzkości   Ferus   2022-11-06
Zbłąkane dzieci Matki Natury (VI)   Ferus   2022-10-30
Zbłąkane dzieci Matki Natury (V)   Ferus   2022-10-23
Czy jakiś proboszcz popełnił kardynalny błąd?   Koraszewski   2022-10-17
Zbłąkane dzieci matki Natury (IV)   Ferus   2022-10-16
Zbłąkane dzieci Matki Natury (III)   Ferus   2022-10-09
Zbłąkane dzieci Matki Natury (II)   Ferus   2022-10-02
Co się właściwie stało?   Kalwas   2022-10-01
Kilka poważnych powodów do śmiechu   Koraszewski   2022-09-26
Zbłąkane dzieci Matki Natury   Ferus   2022-09-25

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk