Prawda

Czwartek, 30 czerwca 2022 - 16:38

« Poprzedni Następny »


Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.


Lucjan Ferus 2019-11-10


Jak co roku w listopadzie udajemy się z żoną na grób jej rodziców do odległej o kilkadziesiąt kilometrów miejscowości, skąd pochodzi jej rodzina. Tyle, że z szacunku do historii nie jedziemy w dniu Wszystkich Świętych. Uroczystość obchodzoną w tym dniu ustanowił papież Grzegorz IV w 835 r., gdyż Kościół nie mógł obchodzić rocznicy śmierci każdego męczennika oddzielnie z powodu ich wielkiej liczby, wprowadzono więc dla nich wspólne święto 1 listopada. Z czasem dołączano do rzeszy męczenników także innych świętych, aż kiedyś stał się ów dzień świętem Wszystkich Świętych.

Jak to się wszystko zmienia, zatracając pierwotny sens. Dlatego my odwiedzamy groby naszych bliskich 2 listopada, bo pod tą datą jest Dzień Zaduszny (z łac. „Przypomnienie wszystkich wiernych zmarłych”), czyli właściwe Święto Zmarłych z innej przyczyny niż „za wiarę”. Wprowadził je opat Odilo z Cluny w 993 r. jako święto zmarłych, aby zastąpić nim (zaadoptować) pogańskie uroczystości ku czci zmarłych, utrzymujące się jeszcze wówczas nagminnie w całej Europie. (wg Słownika mitów i tradycji kultury W.Kopalińskiego).

 

W rzeczywistości religijne korzenie owych świąt nie mają dla mnie większego znaczenia z racji na moje areligijne poglądy. Co nie znaczy wcale, że nie powinienem znać historii naszych religijnych wierzeń i przeszłości naszej kultury. Prawdziwym bowiem powodem odwiedzania grobów bliskich osób jest jeszcze żywa pamięć o nich i uczuciowa więź, jaka łączyła nas za życia. A rodzice żony byli wspaniałymi ludźmi, mimo prostoty w obyciu. Szkoda tylko, iż nie wszystkie dzieci się do nich „wrodziły” i o takiej właśnie osobie będzie ów tekst, choć może bardziej o dość dziwnej OSOBOWOŚCI przez nią posiadanej. 

 

Wpierw parę słów wyjaśnienia. Przy okazji wizyty na tamtejszym cmentarzu odwiedzamy też siostrę żony (wieloletnią wdowę), która mieszka z bratem w rodzinnym domu. O takich kobietach krążą dwie różne opinie w zależności od punktu widzenia. Według umiarkowanych parafian, nazywane są one dewotkami, przesiadującymi w kościele więcej niż w domu. Zaś wg księdza zapewne, są pobożnymi i bogobojnymi starszymi paniami, które poświęciły swe życie Jezusowi i Kościołowi. Faktem jest bowiem, iż częściej ją można zastać w odległym o parę kilometrów kościele (do którego dojeżdża rowerem niezależnie od pory roku i pogody), niż we własnym domu.

 

Mam parę wspomnień związanych z tą osobą. To ona (wiele lat temu) po pogrzebie swego męża zwróciła mojej żonie uwagę, iż „nie potrafię zachować się w kościele”. Miała zresztą  ku temu powód, bo nie odpowiadały mi wielokrotne klękania i wstawania z kolan. Uważałem wtedy, iż takie zachowanie uwłacza godności człowieka, szczególnie w połączeniu z biciem się w piersi i mamrotaniu: „Moja wina, moja bardzo wielka wina!”. Ja akurat nie czułem się winnym za człowieczeństwo (charakter), jaki trafił mi się od losu, więc stałem przez całą mszę bez klękania, pośród korzącego się na kolanach tłumu. To musiało się jej nie spodobać.

 

Parę lat później widząc, iż jej nastoletnia córka także interesuje się religioznawstwem, pożyczyłem jej parę książek z tej dziedziny i kilka czasopism. Także Biblię (małego formatu), w której na czerwono popodkreślałem ciekawsze (z perspektywy religioznawczej) fragmenty. Po jakimś czasie oddała mi niemal z płaczem porwane szczątki książek, tłumacząc, że mama zobaczywszy czym interesuje się jej córka, porwała w złości owe książki, a czasopisma spaliła. Wyzywając ją przy tym strasznie. Do dziś mam na pamiątkę porozrywany egzemplarz Szkiców sceptycznych Bertranda Russella i do dziś nie mogę się nadziwić, jaką siłę ma człowiek w złości, powodowany zaciekłością w tzw. „świętym oburzeniu”.

 

Jednak to było dawno. Jej religijność od jakiegoś już czasu przybrała znamiona dewocji, a jeszcze nasiliła się, kiedy zaczęła udzielać się podczas nabożeństw, pomagając księdzu w liturgii. Uważa się przy tym za bardzo pobożną osobę, która każdą wolną chwilę spędza na modlitwach, a z takimi „grzesznikami” jak ja z żoną (z racji na nasz areligijny styl życia) stara się nie utrzymywać kontaktów. Może nawet nami gardzi, bo w jej oczach jesteśmy nic nie warci. Miał rację Pascal twierdząc, iż na ogół pobożność nie idzie w parze z dobrocią. Myślał zapewne o pozorach pobożności, przeradzających się w DEWOCJĘ braną za bogobojność.

 

Ciekawe jest więc, jak taka osoba w codziennym życiu realizuje (choćby nieliczne) nauki Jezusa z Ewangelii, które muszą być jej doskonale znane. Np.: „Każdy, kto gniewa się na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „pusta głowo” lub /../ „bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego” (BT, Mt 5,22). Albo: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. /../ Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? /../ Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata” (Mt 7, 1-5). Czy też choćby to:

„Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli /../ Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach /../ modlić się, żeby się ludziom pokazać /../ Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swojej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu /../ albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie” (Mt 6,1,5-8). Albo też: „miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają i módlcie się za tych, którzy was oczerniają /../ błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą, /../ gdy zelżą was z powodu Syna Człowieczego” (Łk 6,27. 6,22).

Nie bez powodu akurat te fragmenty zacytowałem, choć jest ich o wiele więcej. Na ich podstawie można porównać, jak religijny wzorzec zachowań międzyludzkich ma się do realnego życia (tej) osoby wierzącej i jej relacji z najbliższą rodziną. Jak już wyżej wspomniałem owa siostra żony zamieszkuje dom rodzinny wspólnie z bratem rencistą, borykającym się od lat z poważnymi problemami zdrowotnymi. Czy żyją oni ze sobą w ZGODZIE, jak przystało osobom (raczej głęboko) wierzącym? Otóż nic bardziej błędnego. Wygląda to bowiem tak, jakby religia i jej ideały nie przenikały w ogóle do ich życia.

 

Bowiem siostra żony nie tylko z nami jest „skłócona” (choć to nie jest właściwe określenie w naszych relacjach; po prostu dla niej nie istniejemy), ale też ze swoją najbliższą rodziną, z którą nieustannie o coś się wykłóca czy też obraża. Najbardziej niezrozumiałe nie jest to, że nie może dogadać się z własnymi (dorosłymi już i mieszkającymi oddzielnie) dziećmi, ale to, że nie może zgodzić się z bratem mieszkającym obok „przez ścianę”, od którego nieustannie potrzebuje pomocy w egzystencjalnych sprawach, a który na pomoc z jej strony nigdy nie może liczyć. Zbywając go brakiem czasu, bo akurat jest zajęta modlitwą, czy też musi jechać do kościoła, gdyż jest potrzebna księdzu podczas odprawiania mszy.

 

Niepojęte, jak dwie bliskie sobie osoby (z racji pokrewieństwa), które, jak to potocznie się mówi „jadą na tym samym wózku”, zamiast wzajemnie się wspierać i pomagać sobie w rozwiązywaniu życiowych problemów, by łatwiej i przyjemnie się im żyło, wykłócają się o byle co i obrażają się na siebie. Inaczej mówiąc, walczą ze sobą nie przebierając w środkach, jakby w życiu chodziło wyłącznie o zaspokajanie swego nad miarę nadętego ego. Jak to pisał poeta o takich ludziach i podobnych sposobach zachowania:

„W dniach troski i w dniach nędzy, które śmierć wnet zaćmi,

Dzieci jednego Boga, bądźmy sobie braćmi.

Wspomagajmy się wzajem, wszak to samo brzemię

Kark nam każe pochylać i wzrok wbijać w ziemię.

Iluż wrogów na życie wciąż czyha za progiem,

Życie tak przeklinane – a jednak tak drogie! /../

Po cóż chwilom ostatnim przydawać goryczy!

To tak, jakby więźniowie na śmiertelnej pryczy

Miast się wzajem wspomagać – z rozumu wyzuci –

Bili się kajdanami, którymi są skuci” (Wolter Traktat o tolerancji).

Lepiej tego nie można ująć. Najdziwniejsze w tej sytuacji jest jednak to, że owa osoba uważa się za głęboko religijną i moralnie doskonałą, której zachowaniu nie można nic zarzucić: na modlitwach w domu spędza większość czasu (w jej mieszkaniu na ścianach wiszą obrazki różnych świętych, w tym naszego papieża), a pozostały czas spędza w kościele, pomagając księdzu w posłudze kapłańskiej. Można więc wyobrazić sobie lepszy wzorzec religijnej (katolickiej) moralności? No, a te „nienajlepsze” stosunki z bliźnimi nie „kładą się cieniem” na jej dziwnie pojmowanej religijności? Otóż nie! Zawsze bowiem może powołać się na te oto fragmenty ewangelicznych nauk Jezusa:

„Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, lecz miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową /../ kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za mną, nie jest Mnie godzien” (Mt 10,34-38). „Jeżeli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem /../ tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego co posiada, nie może być moim uczniem” (Łk 14,26,33).

Czy zatem niewłaściwe powinny się mi wydawać zachowania podobnych jej osób, skoro mają one ideowe „umocowania” w Słowie Bożym? Czyż jej stosunek do bliższej i dalszej rodziny nie odwzorowuje dokładnie wymogów stawianych przez Jezusa swym wiernym wyznawcom i naśladowcom? Oczywiście, że tak! Choć kłóci się z innym poleceniem Jezusa: „Przykazania nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,34,35).

 

Cóż mogę powiedzieć na koniec tej listopadowej opowiastki związanej ze świętem zmarłych? Wydaje mi się, iż rodzaj religijności nie tyle zależy od „prawd” religijnych, co od naszego CHARAKTERU. Jeśli bowiem ktoś ma dobry charakter (wrażliwość na zło, na niedolę i cierpienie innego człowieka, na niesprawiedliwość i krzywdę itp.), to potrafi znaleźć w religii jej dobre strony, które pomogą mu być jeszcze lepszym człowiekiem w relacjach z innymi ludźmi. Jeśli natomiast ktoś ma zły charakter, to w religiach znajdzie wiele „prawd” idealnie się nadających do realizacji swych chorych ambicji bycia „doskonałym wierzącym”.

 

Inaczej mówiąc, dobrego człowieka, to i religia nie zdeprawuje, zaś zły człowiek nie stanie się dzięki niej lepszy, bowiem takie jej aspekty wykorzysta, które usprawiedliwiając jego podłe zachowania, pozwolą mu czuć się bardziej wartościowym osobnikiem od innych (jak np. nasi niektórzy bardzo „świątobliwi” hierarchowie). Podobnie widział ów problem B.Pascal: „Człowiek nie jest ani aniołem, ani bestią, zaś kto chce być aniołem staje się bestią”. Szkoda, że tego akurat nie uczą kapłani, ani też religie i ich Kościoły, a wręcz czegoś odwrotnego: „Nie wstydźcie się być świętymi!”. No cóż, jakie wzorce, tacy „święci” i tacy ich naśladowcy. Czy jednak wyznawcy tej religii zwracają na to uwagę?

 

Listopad 2019 r.                                ----- KONIEC-----  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Odpowiedź p.Kubie Lucjan Ferus 2019-11-11
2. Panie Lucjanie mam pytanie kuba 2019-11-11
1. osobliwa pobożność Leszek 2019-11-10


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 780 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Potwór stworzony ludzką wyobraźnią   Ferus   2022-06-26
Z jakiej gliny ulepiłeś swojego boga?   Koraszewski   2022-06-23
Nowy ateizm umarł, niech żyje nowy ateizm   Koraszewski   2022-06-20
Kobieta czyli zło konieczne?   Ferus   2022-06-19
Czarne życie, które nie ma znaczenia: 50 chrześcijan zamordowanych w ich kościele   Ibrahim   2022-06-16
Niezamierzony przez Stwórcę byt   Ferus   2022-06-12
Nowy Ład w dziele bożym   Ferus   2022-06-05
Kreacjonizm i owce Labana   Ferus   2022-05-29
Pacyfizm i papieska omylność   Stewart   2022-05-27
Operacja specjalna o kryptonimie „Arka i potop” (III)   Ferus   2022-05-22
Operacja specjalna o kryptonimie „Arka i potop” (II)   Ferus   2022-05-15
Operacja specjalna o kryptonimie „Arka i potop”   Ferus   2022-05-08
Marzenie o bezbożnym państwie   Koraszewski   2022-05-04
Moje (po)wielkanocne refleksje   Ferus   2022-05-01
Niepotrzebna ziemska sprawiedliwość   Ferus   2022-04-24
Alternatywna koncepcja zbawienia (II)   Ferus   2022-04-18
Alternatywna koncepcja zbawienia   Ferus   2022-04-17
Bądźmy uczniami Chrystusa? (II)   Ferus   2022-04-10
Bądźmy uczniami Chrystusa?   Ferus   2022-04-03
Słabość ateizmu czy religii?   Ferus   2022-03-27
Pytania do Boga   Ferus   2022-03-20
Retoryczne pytanie: „Gdzie był Bóg?”   Ferus   2022-03-13
Wojna pod znakiem krzyża     2022-03-11
Będzie zadowoleni (po śmierci)!   Ferus   2022-03-06
Niewiarygodna „prawdziwość” religii   Ferus   2022-02-20
Błędna analogia o wybaczaniu   Ferus   2022-02-13
Deizm antytezą teizmu? (II)   Ferus   2022-02-06
Deizm antytezą teizmu?   Ferus   2022-01-30
Jezus z uczniami w zbożu   Ferus   2022-01-23
Pierwszy krytyk bożego dzieła (VI)   Ferus   2022-01-16
Pierwszy krytyk dzieła bożego (V)   Ferus   2022-01-09
Hashtag „też odchodzę”   Koraszewski   2022-01-03
Wspomnienie: „Czego sobie życzyłem na nadchodzący 2014 r.?”.   Ferus   2022-01-02
Tradycja powinna się zmieniać pod wpływem praw człowieka   Igwe   2021-12-30
Bóg się rodzi i islmofobia w kafkowskim świecie   Koraszewski   2021-12-26
(Nie)zwykła opowieść wigilijna. Czyli moja nocna, niedokończona rozmowa z psem.   Ferus   2021-12-26
Jacek Tabisz o nowym humanizmie    Tabisz   2021-12-21
Pierwszy krytyk bożego dzieła (IV)   Ferus   2021-12-19
Pierwszy krytyk bożego dzieła (III)   Ferus   2021-12-12
Pierwszy krytyk bożego dzieła (II)   Ferus   2021-12-05
Pierwszy krytyk bożego dzieła   Ferus   2021-11-28
Paradoksalne „Dzięki Bogu” (II)   Ferus   2021-11-21
Paradoksalne „Dzięki Bogu”.   Ferus   2021-11-14
Absurdalna awersja wierzących do ateizmu   Ferus   2021-11-07
Refleksje sprzed lat: „Fikcyjna walka dobra ze złem” i inne   Ferus   2021-10-31
Atak ateizmu na ludzki rozum? (III)   Ferus   2021-10-24
Pytanie bez odpowiedzi   Łukaszewski   2021-10-18
Atak ateizmu na ludzki rozum? II.   Ferus   2021-10-17
Nasila się dżihadystyczne ludobójstwo chrześcijan w Nigerii   Ibrahim   2021-10-16
Atak ateizmu na ludzki rozum?!   Ferus   2021-10-10
Idea, która wyprowadziła rozum na manowce   Ferus   2021-10-03
"Time Magazine” i zachodnie podejście do islamizmu   Mahmoud   2021-10-02
Powolne odrzucanie religijnego mitu   Koraszewski   2021-09-27
Duchowni czy wyrachowani biznesmeni w sutannach?   Ferus   2021-09-26
Kościół zdeprawowany i mamoną silny   Koraszewski   2021-09-22
Turecki ateista zamordowany 31 lat temu   Bulut   2021-09-18
Naturalne czy sztucznie wykreowane religie?   Ferus   2021-09-12
Bogowie popkultury.Czyli jakimi religijnymi stereotypami „karmi” nas telewizja.   Ferus   2021-09-05
Ojciec święty, święty Paweł i teologia zastąpienia    Koraszewski   2021-08-30
(Nie)Fachowe pośrednictwo religijne.Czyli nieudana próba połączenia sprzecznych ze sobą zachowań.   Ferus   2021-08-29
Chora koncepcja Boga/bogów   Ferus   2021-08-22
W oparach ateizmu z czasu przeszłego   Koraszewski   2021-08-19
Islam – religia pokoju   Koraszewski   2021-08-16
Rozum i Wiara (XVIII)   Ferus   2021-08-15
Kult jednostki i bunt umysłu zniewolonego   Pandavar   2021-08-10
Biblia, kobiety i Bóg? (III)   Ferus   2021-08-08
Bezduszna duchowość ateistów   Koraszewski   2021-08-03
Most nad przepaścią (III)   Ferus   2021-08-01
Most nad przepaścią (II)   Ferus   2021-07-25
Most nad przepaścią   Ferus   2021-07-18
Chrześcijańskie stanowisko wobec rozdziału Kościoła i państwa   Koraszewski   2021-07-17
Czy ateizm może być nauczany jako religia?   Koraszewski   2021-07-12
Bajka o „zagubionej owcy” i cwanych „pasterzach duchowych”   Ferus   2021-07-11
Biblia, kobiety i Bóg? (II)   Ferus   2021-07-04
Ekumeniczne spotkanie apostatów   Koraszewski   2021-06-29
Czy wolno krytykować muzułmanów?   Pandavar   2021-06-28
Targniecie się na życie wieczne?   Ferus   2021-06-27
Dwa różne Dekalogi   Ferus   2021-06-20
Pasterze i ich bezwolne owce, czyli paradoksy „duchowego pasterzowania”   Ferus   2021-06-13
Biblia, kobiety i Bóg? Czyli co takiego Bóg chce powiedzieć czytelnikom Pisma Świętego?   Ferus   2021-06-06
Jest człowieczeństwo i jest muzułmańskie człowieczeństwo   Pandavar   2021-06-03
Żałoba bez złudzeń   Igwe   2021-05-26
Bezbożne „Ranczo” (II)   Ferus   2021-05-23
Ateista i „zatroskany głos rozsądku”   Ferus   2021-05-16
Obraza uczuć religijnych. Czyli co obraża osoby wierzące, a co nie, choć może powinno?   Ferus   2021-05-09
„Szczepionkowa” hipoteza powstania religii   Ferus   2021-05-02
Książka Lucjana Ferusa   Koraszewski   2021-04-26
Kłamiemy, gdyż taką mamy naturę? Czyli „względna równowaga między prawdą a fikcją”.   Ferus   2021-04-25
Duchowa służba zdrowia. Czyli oblicze Boga zatroskanego Miłosierdziem.   Ferus   2021-04-18
Poświąteczna refleksja. Kiedy mity traktowane są jako rzeczywistość.   Ferus   2021-04-11
Nieautoryzowany wywiad z Bogiem   Ferus   2021-04-04
Miecz czy Rozum? Czyli jak uczy historia religii: na jedno wychodzi!   Ferus   2021-03-28
Diabelskie zwierciadło jest winne złu?   Ferus   2021-03-21
Dziewuchy dziewuchom tu i tam   Koraszewski   2021-03-16
Irracjonalne „objawienia boże” (II)   Ferus   2021-03-14
Irracjonalne „objawienia boże”   Ferus   2021-03-07
Groza umiarkowanego islamizmu   Chesler   2021-03-04
Hartowanie ciała i hart ducha   Ferus   2021-02-28
Bezbożne „Ranczo”.Czyli nie jest dobrze, iż wierni mało wiedzą o religii, czy raczej bardzo dobrze?   Ferus   2021-02-21
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (IV)   Ferus   2021-02-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk