Prawda

Poniedziałek, 29 listopada 2021 - 04:01

« Poprzedni Następny »


Ateistom ma być ciężko


Jerry Coyne 2014-01-31

Linker, podobnie jak wielu innych, którzy wysuwają ten argument, naprawdę chce, by ateiści byli rozpamiętującymi i nieszczęśliwymi stworzeniami, bo uważa, że to właśnie się nam słusznie należy za odrzucenie Boga.

Z przyczyn najlepiej znanych jemu samemu, Damon Linker, którego strona internetowa informuje, że pisze on o “wierze i polityce”, zawęził ostatnio ten temat do Nowych Ateistów. Jego krytyka nie jest oczywiście nowa i wydaje się, że w kółko publikuje to samo. Dwukrotnie omawiałem jego artykuły z „The Week” (patrz tutaj i tutaj); w ostatnim popierał Wysoce Wyrafinowany pogląd na Boga Davida Bentleya Harta. Słowami Linkera:


… według klasycznej tradycji metafizycznej tak Wschodu, jak Zachodu, Bóg jest bezwarunkową przyczyną rzeczywistości – absolutnie wszystkiego, co jest – od początku do końca czasu. Kiedy rozumie się go w ten sposób, nie można nawet powiedzieć, że Bóg „istnieje” w tym sensie, w jakim istnieje mój samochód, albo Mount Everest, lub elektron. Bóg jest tym, co powoduje istnienie każdej rzeczy, umożliwiając ją, podtrzymując w czasie, jednocząc ją, nadając jej rzeczywistość. Bóg jest warunkiem niezbędnym, by cokolwiek w ogóle istniało.  


To w kręgach Linkera uchodzi za najlepszy argument na rzecz Boga, ale jest on “najlepszy” tylko dlatego, że jest tak oślizgły, iż nie poddaje się testowaniu i – prawdę mówiąc – w rzeczywistości nie oznacza prawie niczego (sprawdźcie ostatnie zdanie).


Obecnie jednak Linker postanowił powtórzyć jeden ze swoich wcześniejszych argumentów z “The Week” Where are the honest atheists? [Gdzie są uczciwi ateiści?] w nowym artykule w tym samym miejscu: How to be an honest atheist  [Jak być uczciwym ateistą]. Tak się cieszę, że jest tu Linker, żeby mi powiedzieć, jak powinienem podchodzić do niewiary i jak zrobić to uczciwie. W rzeczywistości, jego nowy artykuł jest niemal identyczny z poprzednim i nie jestem pewien, dlaczego płacą mu dwa razy za to samo.


No dobrze, to jak zostaje się uczciwym ateistą? Argument Linkera jest stary: musimy cierpieć – i to bardzo cierpieć. Bowiem, jeśli jesteś uczciwy, zaprzeczenie Bogu i wszystkim korzyściom, jakie On daje – szczególnie życiu wiecznemu – jest bolesne, zamienia życie w tragedię. W jakiś sposób „uczciwy ateista” musi się z tym pogodzić i chociaż on lub ona może znaleźć w końcu jakiś spokój, musi to być osiągnięte tylko kosztem znacznego bólu.


Dla Linkera najuczciwszymi ateistami byli egzystencjaliści, którzy naprawdę, rzeczywiście, rozumieli prawdę o niewierze:


Egzystencjalizm różni się od pocztówkowej wersji ateizmu, tak powszechnej dzisiaj, ponieważ działa ze zrozumieniem, że życie bez Boga jest trudne.


Jest trudne, bo istoty ludzkie są na ogół pełnymi niepokoju zwierzętami, tęskniącymi do kogoś lub czegoś, kto by nas uspokoił, ochronił i uwolnił od niepokoju związanego z naszą śmiertelnością. Jest trudne, ponieważ nasze życie i życie naszych bliskich znaczy dla nas więcej niż potrafimy wyrazić – i perspektywa utraty ich na zawsze w unicestwieniu śmierci jest nieodwołalnie przerażająca. Jest ciężkie, ponieważ część z nas chce wierzyć, że przebywamy w moralnym wszechświecie – że niemoralne czyny pogwałcają wewnętrzny standard dobra i zła, nawet jeśli sprawca unika ludzkiej kary. I jest wreszcie trudne, ponieważ pragniemy dla siebie dobrych rzeczy – z których wiele (sławę, majątek, honor, chwałę) zdobędą tylko najwięksi szczęściarze, a niektórych (szczęścia bez domieszki smutku) nikt nie osiągnie w granicach naszego ograniczonego życia.


Zamiast zaprzeczać tym kluczowym prawdom ludzkim w wysiłku uczynienia bezbożności bardziej do przyjęcia, egzystencjaliści nalegali na życie w ich świetle, nawet jeśli idzie to wbrew sercu ludzkiemu i jego najgłębszej tęsknocie.


Nie jestem pewien, co Linker rozumie przez nieuczciwą, “pocztówkową” wersję ateizmu, którą tak potępia, ale przypuszczalnie jest to ateizm, który nie pogodził się z ograniczonością i marnością życia – życia, które – powiada Linker – nie ma sensu ani celu. Bohaterem Linkera jest tu Albert Camus:


Czytając te słowa nasi płytcy ateiści odpowiedzą z pewnością: „Co rozumiesz przez żadnych dobrych powodów? Mam mnóstwo dobrych powodów na to, co zrobić z moim życiem!”


Na co egzystencjalista taki jak Albert Camus odpowiedziałby: Czy naprawdę możesz mi dać duchowo zadowalającą odpowiedź na pytanie, dlaczego robisz to, co robisz – odpowiedź wykraczającą poza arbitralność i przypadkowość?


Camus nie sądził, że to możliwe i uważał to za problem – taki, z którym musi zmierzyć się uczciwy ateista. Według Camusa to, co nazywał „bezsensownym milczeniem świata” w obliczu ludzkiego poszukiwania znaczenia, grozi zamianą wszystkich ludzkich dążeń w absurd, od ambicji dokonania wielkich wyczynów do znacznie bardziej przyziemnych aktywności zdobywania zawodu, zakładania rodziny, a nawet wstawania każdego ranka z łóżka. Egzystencjalista rozumie, że nieobecność Boga, który dostarcza ostatecznej odpowiedzi na pytanie „dlaczego”, dobro życia ludzkiego może się rozmywać, wymagając rekonstrukcji od podstaw.


… Dlatego też jest tak ważne, by ateiści nie zaprzeczali tym zmaganiom.


Naprawdę nie pojmuję tego rodzaju argumentu, który jest dość powszechny wśród wierzących w Boga i wierzących w religię. Dosłownie każdy ateista przez samo oświadczenie o niewierze, przyznaje, że śmierć jest końcem naszej egzystencji. Jaki ateista myśli inaczej? Człowiek godzi się z tym najlepiej jak potrafi. Większość z nas robi to przez uznanie faktu i kontynuowanie życia – przyjmując naszą śmiertelność, a potem żyjąc z wiedzą, że jesteśmy śmiertelni. Na długą metę wszystkie nasze starania są oczywiście „bezsensowne”: kilka pokoleń po tym, jak odeszliśmy, nasza obecność  zatrze się, nasze dążenia nie będą miały żadnego znaczenia.

Dotyczy to jednak również ludzi wierzących. Wierzący bowiem mają pracę, zainteresowania, hobby, rodziny i bliskich i ich „dążenia” są w ostatecznym rachunku równie bezsensowne jak dążenia ateistów. Jedyną różnicą jest to, że wierzący myślą, iż rozpoczną nowe życie w niebie. Dla wielu z nich to stanowi „powód” lub „cel” życia, ale w rzeczywistości ich codzienne czynności są takie same jak nasze, z prawdziwymi „celami” pracy, zabawy i kontaktów z bliskimi i przyjaciółmi. Jeśli jest to bezsensowne dla ateistów, to jest to także bezsensowne dla wierzących. I czy naprawdę jest to „duchowo niezadowalający pogląd na życie”? W jaki sposób? Dlaczego właściwie musi sposób, w jaki znajdujemy sens życia wykraczać poza arbitralność i przypadkowość? Jak w ogóle może to zrobić, skoro to, kim jesteśmy, jest wynikiem przypadku i nasze życie obraca się na ogół w tych środowiskach, które zdarza się nam napotkać? Jeśli nie akceptujemy Boga, to oczywiście tworzymy własny sens, który siłą rzeczy będzie arbitralny i przypadkowy.


W obliczu tak zwanego “bezsensu” życia Camus powiedział w Micie Syzyfa: „Jest tylko jeden problem filozoficzny prawdziwie poważny: samobójstwo”. Ale co by to rozwiązało? Nadal są przyjemności, którymi można się cieszyć w życiu i czy naprawdę jest płytkością powiedzenie, że dążenie do tych przyjemności i szczęścia jest tym, co stanowi „sens”? Co z tego, że cała moja praca z muszkami owocowymi zostanie zastąpiona pracami innych lub że cała Ziemia zginie w płomieniach za kilka miliardów lat? Uprawianie nauki daje mi przyjemność i wypełnia moje krótkie życie sporą  porcją radości. Piję dobre wino, jem smaczne potrawy i przez czytanie, oglądanie sztuki i słuchanie muzyki jestem w stanie obcować z wielkimi umysłami z przeszłości. Dlaczego ma to być gorsze niż życie wiewiórki, której egzystencja składa się z poszukiwania seksu, gniazda i orzechów? Dlaczego musimy mieć w życiu więcej „znaczenia” niż inne świadome stworzenia? Dlaczego nasze poszukiwanie „znaczenia” musi wykroczyć poza to, co daje nam szczęście i co Sam Harris nazywa „dobrostanem”?


Miałem własną “wewnętrzną walkę” ateistyczną (trwała tylko kilka minut w 1967 r. i czasami przypomina mi się w środku nocy) i nie, nie lubię myśli o śmierci. Jak powiedział Hitchens, nie chcę opuszczać zabawy, która będzie trwała dalej beze mnie. Nie mamy jednak wyboru. Czy Linker doradza mi, bym bezustannie rozmyślał o własnej śmiertelności, a nawet, jak Camus, zastanawiał się nad samobójstwem? Dlaczego miałoby to zrobić ze mnie bardziej „uczciwego” ateistę?


Nie, dziękuję. Lubię moje życie i będzie mi smutno, kiedy zbliży się do końca, ale jakie są korzyści nieustannego  dumania o śmiertelności? Co zyskujemy przez niekończące się filozofowanie o rzekomym bezsensie życia? Nie widzę w tym żadnego pożytku! Co zyskujemy z samobójstwa poza trwałą nicością i niemożnością odczuwania szczęścia, które mogło nadejść? A co tracimy przez udawanie, że jesteśmy nieśmiertelni?


Życie jest śmiertelną chorobą i możesz albo pozwolić, by ta świadomość kładła się cieniem na całym twoim życiu (jak to robi wielu śmiertelnie chorych ludzi), albo możesz podejść do tego z godnością i całym optymizmem, jaki potrafisz zmobilizować. Wydaje się, że Linker uważa, iż jesteśmy poważni tylko pod warunkiem, że wybierzemy te pierwszą, ponurą drogę.


To prawda, przyznaje on, że możemy znaleźć jakiś rodzaj spokoju, jeśli jesteśmy “uczciwymi” ateistami:


To jest olbrzymie wyzwanie duchowe – takie, którego można podjąć się tylko na bazie istotnie absurdalnego skoku wiary, który zatwierdza dobro życia mimo jego ostatecznego bezsensu… Egzystencjaliści nie doradzają rozpaczy. Starają się raczej dostarczyć nam jasnych i szczerych wskazówek na drogę przez odczarowany świat.


W ostatecznym rachunku jednak mam wrażenie, że Linker, podobnie jak wielu innych, którzy wysuwają ten argument, naprawdę chce, by ateiści byli rozpamiętującymi i nieszczęśliwymi stworzeniami, bo uważa, że to właśnie się nam słusznie należy za odrzucenie Boga. Może on temu zaprzeczyć, ale tak to odbieram. Po prostu nie jest stosowne odrzucenie Boga bez rozmyślania o samobójstwie. Dziwną rzeczą jest jednak, że całe narody Danii, Szwecji i Francji w zasadzie to zrobiły i pozostają szczęśliwymi i dobrze przystosowanymi krajami, chociaż ich dominująca ateistyczna społeczność nie jest – zdaniem Linkera – „uczciwa”.


Najbardziej jednak dziwaczne w argumencie Linkera jest to, że Wyrafinowane Pojęcie Boga, jakie proponuje, nie obejmuje życia pozagrobowego – głównego powodu, dla którego ateiści powinni być smętni i boleściwi. Nie jest też jasne, jak idea Boga jako „warunku niezbędnego, by cokolwiek istniało”, ma nadać naszemu istnieniu znaczenie lub moralność. Skąd, na przykład, pochodzi moralność?


Na koniec Linker uważa, że “uczciwy i poważny ateista” to człowiek, który pogodził się z nieobecnością Boga, i tak nieistniejącego, zdaniem Linkera. Czy więc „uczciwy wierzący” musi także pogodzić się z Bogiem, który nie jest osobowy, ale jest odległą i apofatyczną Podstawą Bytu? Linker nie może mieć jednego i drugiego.


Na wypadek, jeśli jesteś ateistą i nie jesteś dzisiaj wystarczająco przygnębiony, czytelnik “Pliny the in Between” zrobił rysunek informujący, jak powinieneś się czuć:



(Polskie napisy Jacek Chudziński)

http://whyevolutionistrue.wordpress.com/2014/01/28/damon-linker-wants-atheists-to-struggle/

Why Evolution Is True, 28 stycznia 2014

Tłumaczenie M.K.



Jerry A. Coyne
Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 740 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Pierwszy krytyk bożego dzieła   Ferus   2021-11-28
Paradoksalne „Dzięki Bogu” (II)   Ferus   2021-11-21
Paradoksalne „Dzięki Bogu”.   Ferus   2021-11-14
Absurdalna awersja wierzących do ateizmu   Ferus   2021-11-07
Refleksje sprzed lat: „Fikcyjna walka dobra ze złem” i inne   Ferus   2021-10-31
Atak ateizmu na ludzki rozum? (III)   Ferus   2021-10-24
Pytanie bez odpowiedzi   Łukaszewski   2021-10-18
Atak ateizmu na ludzki rozum? II.   Ferus   2021-10-17
Nasila się dżihadystyczne ludobójstwo chrześcijan w Nigerii   Ibrahim   2021-10-16
Atak ateizmu na ludzki rozum?!   Ferus   2021-10-10
Idea, która wyprowadziła rozum na manowce   Ferus   2021-10-03
"Time Magazine” i zachodnie podejście do islamizmu   Mahmoud   2021-10-02
Powolne odrzucanie religijnego mitu   Koraszewski   2021-09-27
Duchowni czy wyrachowani biznesmeni w sutannach?   Ferus   2021-09-26
Kościół zdeprawowany i mamoną silny   Koraszewski   2021-09-22
Turecki ateista zamordowany 31 lat temu   Bulut   2021-09-18
Naturalne czy sztucznie wykreowane religie?   Ferus   2021-09-12
Bogowie popkultury.Czyli jakimi religijnymi stereotypami „karmi” nas telewizja.   Ferus   2021-09-05
Ojciec święty, święty Paweł i teologia zastąpienia    Koraszewski   2021-08-30
(Nie)Fachowe pośrednictwo religijne.Czyli nieudana próba połączenia sprzecznych ze sobą zachowań.   Ferus   2021-08-29
Chora koncepcja Boga/bogów   Ferus   2021-08-22
W oparach ateizmu z czasu przeszłego   Koraszewski   2021-08-19
Islam – religia pokoju   Koraszewski   2021-08-16
Rozum i Wiara (XVIII)   Ferus   2021-08-15
Kult jednostki i bunt umysłu zniewolonego   Pandavar   2021-08-10
Biblia, kobiety i Bóg? (III)   Ferus   2021-08-08
Bezduszna duchowość ateistów   Koraszewski   2021-08-03
Most nad przepaścią (III)   Ferus   2021-08-01
Most nad przepaścią (II)   Ferus   2021-07-25
Most nad przepaścią   Ferus   2021-07-18
Chrześcijańskie stanowisko wobec rozdziału Kościoła i państwa   Koraszewski   2021-07-17
Czy ateizm może być nauczany jako religia?   Koraszewski   2021-07-12
Bajka o „zagubionej owcy” i cwanych „pasterzach duchowych”   Ferus   2021-07-11
Biblia, kobiety i Bóg? (II)   Ferus   2021-07-04
Ekumeniczne spotkanie apostatów   Koraszewski   2021-06-29
Czy wolno krytykować muzułmanów?   Pandavar   2021-06-28
Targniecie się na życie wieczne?   Ferus   2021-06-27
Dwa różne Dekalogi   Ferus   2021-06-20
Pasterze i ich bezwolne owce, czyli paradoksy „duchowego pasterzowania”   Ferus   2021-06-13
Biblia, kobiety i Bóg? Czyli co takiego Bóg chce powiedzieć czytelnikom Pisma Świętego?   Ferus   2021-06-06
Jest człowieczeństwo i jest muzułmańskie człowieczeństwo   Pandavar   2021-06-03
Żałoba bez złudzeń   Igwe   2021-05-26
Bezbożne „Ranczo” (II)   Ferus   2021-05-23
Ateista i „zatroskany głos rozsądku”   Ferus   2021-05-16
Obraza uczuć religijnych. Czyli co obraża osoby wierzące, a co nie, choć może powinno?   Ferus   2021-05-09
„Szczepionkowa” hipoteza powstania religii   Ferus   2021-05-02
Książka Lucjana Ferusa   Koraszewski   2021-04-26
Kłamiemy, gdyż taką mamy naturę? Czyli „względna równowaga między prawdą a fikcją”.   Ferus   2021-04-25
Duchowa służba zdrowia. Czyli oblicze Boga zatroskanego Miłosierdziem.   Ferus   2021-04-18
Poświąteczna refleksja. Kiedy mity traktowane są jako rzeczywistość.   Ferus   2021-04-11
Nieautoryzowany wywiad z Bogiem   Ferus   2021-04-04
Miecz czy Rozum? Czyli jak uczy historia religii: na jedno wychodzi!   Ferus   2021-03-28
Diabelskie zwierciadło jest winne złu?   Ferus   2021-03-21
Dziewuchy dziewuchom tu i tam   Koraszewski   2021-03-16
Irracjonalne „objawienia boże” (II)   Ferus   2021-03-14
Irracjonalne „objawienia boże”   Ferus   2021-03-07
Groza umiarkowanego islamizmu   Chesler   2021-03-04
Hartowanie ciała i hart ducha   Ferus   2021-02-28
Bezbożne „Ranczo”.Czyli nie jest dobrze, iż wierni mało wiedzą o religii, czy raczej bardzo dobrze?   Ferus   2021-02-21
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (IV)   Ferus   2021-02-14
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (III)   Ferus   2021-02-07
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (II)   Ferus   2021-01-31
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości   Ferus   2021-01-24
Bajkowe dziedzictwo religii. Czyli wspaniała, ale też przerażająca potęga wyobraźni.   Ferus   2021-01-17
Bóg, ojczyzna, nędza i zniewolenie   Koraszewski   2021-01-14
Opatrzność Boża, a szczepienia na COVID-19   Ferus   2021-01-03
W Gazie Hamas jest Grinchem, który ukradł Boże Narodzenie   Fitzgerald   2020-12-31
Episkopat Polski w sprawie szczepionek zaleca: róbta co chceta   Koraszewski   2020-12-30
Bożonarodzeniowa koniunkcja planet. Czyli coroczna „koniunkcja” religii z nauką.   Ferus   2020-12-27
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów (III)   Ferus   2020-12-20
Islam nakazuje kochać Mahometa i Dżihad bardziej niż własne rodziny     2020-12-14
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów (II)   Ferus   2020-12-13
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów   Ferus   2020-11-29
Brudny czyściec i diabelnie skuteczny strach przed piekłem   Ferus   2020-11-22
Dylemat moralny czy prosty wybór?   Ferus   2020-11-15
Refleksje sprzed lat: „W obronie kobiet” II.   Ferus   2020-11-08
Refleksje sprzed lat: „W obronie kobiet”   Ferus   2020-11-01
Nasze zacofanie jest najgorszą obrazą Proroka   Montaser   2020-10-31
USA to jedyny kraj, który rozlicza mułłów   Rafizadeh   2020-10-27
Dyspensa zwalniająca wiernych z myślenia   Ferus   2020-10-25
Dziecinne pytanie: Po co ludzie stworzyli bogów?   Ferus   2020-10-18
Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?   Ferus   2020-10-11
Alternatywa dla idei zbawienia   Ferus   2020-10-04
Beczka dziegciu i łyżka miodu   Ferus   2020-09-27
Refleksje sprzed lat: „Głęboka wiara” i inne.   Ferus   2020-09-20
Zamordowanie amerykańskiego “bluźniercy” w Pakistanie   Ibrahim   2020-09-16
Czy istnieją „głęboko niewierzący”?   Ferus   2020-09-06
Ludzie są grzeszni, ale Kościół (na pokaz) jest święty   Kruk   2020-09-03
Kogo bije dzban?   Koraszewski   2020-08-31
Refleksje sprzed lat: „Łaska boska” i inne   Ferus   2020-08-30
Ignorowane ludobójstwo chrześcijan w Nigerii    Ibrahim   2020-08-25
Egocentryzm religijny   Ferus   2020-08-23
Quo vadis religio?   Ferus   2020-08-16
Palestyńczycy: Priorytety muzułmańskich “uczonych” podczas COVID-19   Toameh   2020-08-04
Ituriel – elektroniczny bóg. Czyli książka, której nie napisałem.   Ferus   2020-08-02
Porwanie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-08
Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić   Koraszewski   2020-07-05
Palestyńczycy: Nieislamskie prawo o ochronie rodziny   Toameh   2020-07-02
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-01
Pochwała parlamentarnego ateizmu   Koraszewski   2020-06-28

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk