Prawda

Niedziela, 5 grudnia 2021 - 06:37

« Poprzedni Następny »


Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny


Andrzej Koraszewski 2018-07-13

Tu, nie w  Warszawie, uczymy się demokracji, czyli samostanowienia.
Tu, nie w  Warszawie, uczymy się demokracji, czyli samostanowienia.

Wybory samorządowe zbliżają się milowymi kroczkami, reflektory są skierowane na Warszawę, tymczasem niebawem zacznie się gra o tysiące stanowisk wójtów i burmistrzów jak Polska długa i szeroka. Jak ważne jest to, kto zostanie wójtem jakiejś gminy czy burmistrzem małego miasteczka? Dla mieszkańców tych gmin i miasteczek może się okazać zbawienne lub katastrofalne. Może być przedłużeniem trwającego od zawsze marazmu, cofnięciem tego, co się udało, albo otwarciem nowych możliwości. W moim miasteczku wiele lat temu ludzie mówili, że u nas władza leży na ulicy, ale dlaczego, do diabła, robi to codziennie? Potem było lepiej, ale bez cudów, a ludzie czekają na cud.

Cud nie zdarza się codziennie, chociaż zazwyczaj głównym problemem nie jest brak pomysłów, a brak umiejętności dyskutowania o różnych pomysłach i (może przede wszystkim) małość, która w życiu samorządowym bywa wielka. Mam wrażenie, że ostatnim takim przykładem wielkiej małości w życiu samorządowym, była zgodna odmowa radnych PO i PiS udzielenia prezydentowi Słupska absolutorium. Mogę czegoś nie wiedzieć, relacje dziennikarskie mogły pomijać jakieś istotne sprawy, ale wiele wskazuje na to, że Robert Biedroń został ukarany za dobrą ocenę ze strony mieszkańców i za dobrą prasę poza Słupskiem. Na pytanie, o czym ta odmowa absolutorium świadczy, jeden z mieszkańców Słupska odpowiadał:

No właśnie, o czym? Moim zdaniem o tym, że obie partie nienawidzą porządnego, przyzwoitego człowieka który brzydzi się partyjniactwem uprawianym przez słupskie PO i PiS i który uporządkował sytuację miasta i co najważniejsze, posiada poparcie mieszkańców!

Kiedyś zadałem pytanie znajomemu, który pracował w Urzędzie Marszałkowskim, czy nie warto podjąć inicjatywy zbudowania ścieżki rowerowej wokół Zalewu Włocławskiego. Roześmiał się i zapytał, czy zdaję sobie sprawę z tego, że wymagałoby to współpracy samorządów z trzech województw, w których rządzą skłócone partie polityczne? (W końcu projekt powstał, ale niebawem utknął i chwilowo nie ma szans na realizację.)


Nie jest łatwo wybrać dobrego gospodarza, chociaż tu i ówdzie udawało się, a czasem udawało się wręcz nadzwyczajnie. Nie tylko słucham chciwie opowieści gminnych, ale i obserwuję doniesienia prasowe, szukając miejsc, gdzie udało się wygrać z małością. Czytałem ostatnio artykuł w „Wyborczej” o gminie, w której coś się udało. Gmina w leśnych ostępach, gdzieś na Podkarpaciu. Jak pisze autorka artykułu nie ma tu gór, ani morza, ani jezior. Postawiono na agroturystykę, ale mnie zatrzymał nie opis jak z wyrobiska żwiru stworzono kąpielisko o walorach turystycznych i nie oświetlone nocą ścieżki rowerowe oraz leśne promenady o łącznej długości ponad 100 kilometrów, ale akapit informujący o tym, jak w leśnych ostępach, gdzieś,  gdzie diabeł ma młode, zakorzeniło się kilkaset firm.

„W gminie mamy około 500 firm - mówi wójt Marian Ryznar - W większości jednoosobowych. Bardzo rozwinęły się usługi. Mamy dużo zakładów budowlanych, sporo transportowych. W 2006 r. przekonałem radę do dość kontrowersyjnej decyzji. Obniżyliśmy podatki o 50 proc. Dla wszystkich firm. Warunek był jeden: podatki będą niższe, ale płacą wszyscy. Nie ma umorzeń.”

Oczywiście natychmiast przypomniałem sobie jak w różnych miescach na świecie obniżenie podatków powodowało wzrost wpływów do budżetu. W Japonii, gdzie w końcu XIX wieku budżet państwa opierał się głównie na wpływach z podatków rolnych, w 1878 roku rząd podjął decyzję o zmniejszeniu opodatkowania rolnikow z 3 procent wartości ziemi i 30 procent wartości zbiorów, do 2,5 procent wartości ziemi i 20 procent wartości zbiorów, wpływy do budżetu wzrosły; wzrosły, bo jak wyjaśniano, rolnicy mniej zaniżali wartość zbiorów. (Po dalszej obniżce podatków nastąpił dalszy wzrost wpływów do budżetu, bo okazało się, że rolnicy więcej inwestowali w modernizację sprzętu i w nawozy.)


W podkarpackiej gminie, o której mowa, propozycja obniżki podatków wywołała panikę wśród radnych, ale okazało się, że niższe podatki ściągnęły przedsiębiorstwa z innych gmin, ponieważ dla wielu małych firm wysokość podatku decyduje o tym, czy przetrwają.    


Pomysł wprowadzono w życie dwanaście lat temu, wystarczająco dawno, żeby móc powiedzieć, że nie tylko nie rozwalił gminnego budżetu, ale okazał się z ekonomicznego punktu widzenia znakomitym posunieciem.


Sam fakt, że ludzie jakiegoś wójta, czy burmistrza wielokrotnie wybierali, jeszcze o niczym nie świadczy, bywają takie układy, które są wyjątkowo trwałe. Chcąc się dowiedzieć nieco więcej o tym konkretnym wójcie i jego losach, natrafiłem na relację z procesu w 2017 roku, kiedy to sąd po raz kolejny rozpatrywał skargę  Centralnego Biura Antykorupcyjnego oskarżającego Mariana Ryznara o działanie na szkodę interesu publicznego. Postępowanie zaczęło się w 2014 roku, postawiono wójtowi dziewięć zarzutow, z których sąd w pierwszej instancji odrzucił sześć jako całkowicie bezpodstawnych. Prokuratura zaskarżyła, na rozprawę w drugiej instancji do Przemyśla przyjechało ponad 200 mieszkanców gminy, najwyraźniej zdenerwowanych absurdalnością zarzutów. Wójtowi zarzucano, że organizując w szołach dożywianie dla dzieci i osób starszych nie dopuścił do przetargu restauracji, że ponoć zaniżył wartość czternastu działek pod budownictwo, więc budżet rzekomo stracił 100 tysięcy złotych, wóz strażacki nie tak kupiony, sekretarz gminy nie miała zaleconego stażu kierowniczego w jednostce samorządowej i podobne. Nie udało mi się dowiedzieć, co też sąd postanowił w drugiej instancji, ale sądząc z reakcji mieszkańców i obecnych doniesień o niesamowitych sukcesach gminy pod rządami sądzonego wójta, prawdopodobnie ciężka i kosztowna praca Centralnego Biura Antykorupcyjnego i lokalnej prokuratury nie przynosła spodziewanych zysków w postaci odsunięcia człowieka, którego skuteczne działanie doprowadza do rozpaczy.  


Czy to znaczy, że wójt aniołek prześladowany przez potwory? Człowiek jak każdy inny i kiedy na żądanie księdza wyrzuca opiekuna lokalnego orlika, bo nie przerwano gry w piłkę, kiedy w bezpośredniej bliskości orlika szwędała się procesja z okazji dekady Bożego Ciała, można mieć uzasadnione pretensje. Porzućmy jednak wójta z Podkarpacia dla tysięcy wójtów i burmistrzów, których niebawem przyjdzie nam wybierać. Kim będą kandydaci? Jakie będą mieli priorytety, jak będą o nich informowali swoje lokalne społeczności?


W wyborach na szczeblu gminy czy małego miasteczka ambona jest z reguły ważniejsza niż Internet i wszystkie spotkania z mieszkańcami razem wzięte, więc żaden kandydat ani urzędujący wójt nie może sobie pozwolić  na jej lekceważenie. W gminie rozdział kościoła i samorządu wydaje się być marzeniem ściętej głowy, więc w gminie działa się na skali między  ostrożnymi manewrami, a pełnym podporządkowaniem parafii. Wójt ateista pojawił się w serialu „Ranczo” jako czarny charakter, a ci którzy czasem się trafiają w prawdziwym życiu, z ateizmem się nie obnoszą, bo to zanadto szkodzi. Czy w najbliższych wyborach wieś i małe miasto w większym stopniu postawią na młodych i wykształconych? Tego nie wiemy. W poprzednich wyborach około 10 procent wybranych wójtów i burmistrzów miało poniżej 35 lat. Dodatkową trudnością takiej stawki na młodych jest i ucieczka najlepiej wykształconej młodzieży ze wsi i z miasteczka, i bardzo słabe zainteresowanie lokalnym samorządem tych, którzy zostają.


Opowieści o wójtach rzadko przedostają się do centralnej prasy, a jak już to zdumiewają powierzchownością obserwacji jednodniowych reporterów. Ciekawe, że w ocenach zdają się dominować pochwały zabiegania o mannę z nieba. Tę skłonność zdają się podzielać mieszkańcy i dziennikarze (co może być spowodowane pytaniami dzienniarzy). Tak czy inaczej, znacznie częściej widzimy pochwały za zdobywanie środków unijnych niż za stymulowanie przedsiębiorczości i tworzenie lepszych warunków pracy dla rolników, obiekty sportowe i drogi są nieodmiennie ważniejsze niż oświata.


Co kandydat to troszkę inne obietnice, inne priorytety i inna taktyka docierania do wyborców, Jak ważne będą medialne relacje z tych prowincjonalnych kampanii wyborczych? Pewnie mogły by być ważne dla wyborców i fascynujące dla czytelników, dla których ci kandydaci są egzotyką. Rzecz w tym, że te medialne relacje, to część naszej walki o demokrację i to nie tylko dlatego, że PiS zaczął podchody zmierzające do podporządkowania lokalnych samorządów swojej partyjnej polityce, ale i dlatego, że póki demokracja nie zakorzeni się na prowincji, suweren nie będzie wiedział, co to takiego.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 334 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dzyndzyk patriotyczny i kwestie prawne   Kruk   2021-11-19
Głupota oparta na wiedzy   Koraszewski   2021-11-15
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
 Byłem z Romanem na ty   Koraszewski   2021-11-09
Jarosław Kaczyński i historia polskiego analfabetyzmu   Koraszewski   2021-10-28
Czy można zrozumieć pamięć i tożsamość?   Koraszewski   2021-10-25
My naród i klops   Koraszewski   2021-10-15
Saga rodu Fedorowiczów, powiatowa walka z zaborcą i proces Katarzyny Mrówczyny   Koraszewski   2021-10-04
Historia pewnego teatru   Łukaszewski   2021-09-25
Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk