Prawda

Środa, 22 wrzesnia 2021 - 22:29

« Poprzedni Następny »


Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka


Andrzej Koraszewski 2021-05-29


Nowy ład, „Program to obszerny, można powiedzieć wielki” – oznajmił Prezes. Premier M. M. powiedział, że program ma przezwyciężyć skutki pandemii i nie tylko. Nowy ład ma pięć filarów, ma działać głównie w oparciu o te narzędzia,  którymi państwu najłatwiej się posługiwać, czyli politykę podatkową i ma być, co się wyraźnie podkreśla, Polskim Ładem. Historia gospodarcza skłania do poszukiwania analogii. Nowy ład kojarzyć się może z Nową Ekonomiczną Polityką. Nie, nie z tą radziecką z lat 1921-1929, chociaż i tamtą warto w tym miejscu przywołać.     

W 1921 roku Włodzimierz Lenin doszedł do wniosku, że w obliczu zniszczeń wojennych i rewolucyjnych trzeba chwilowo odejść od świętych zasad ekonomii opartej na marksistowskiej empatii i zezwolić ludziom, a nawet chłopom, na kierowanie się chęcią zysku i prawami rynku.


Efekty były zdumiewające, niemal z dnia na dzień poprawiało się zaopatrzenie w żywność, zaś właściciele drobnych przedsiębiorstw rzemieślniczych ochoczo dostarczali drobnym posiadaczom pól i poletek narzędzi produkcji, powodując tym wzrost wartości dodanej.    


Alternatywna historia nie jest moją pasją, ale wielu zastanawiało się nad pytaniem, co by było, gdyby Włodzimierz Lenin nie został postrzelony? Czy trwałby w swojej zdradzie pryncypiów, czy też podobnie jak jego następca Józef Stalin, przerwałby to bezeceństwo i powrócił do gospodarki nakazowej? Znamy tylko to co było, czyli zarządzenie przez Stalina bezkompromisowej walki z kułakami, a następnie szybkie i sprawne doprowadzenie do wielkiego głodu w imię miłości do proletariatu.         


Dziesiątki lat później Michaił Gorbaczow próbował oprzeć swoją Nową Ekonomiczną Politykę na leninowskim wzorze, co spotkało się z gwałtownym sprzeciwem, więc głasnost i pierestojka zakończyły się ostatecznym rozpadem ZSRR.


Można tu przywołać kilka innych wzorów Nowego Ładu, jednak w kontekście „kompleksowej strategii PiS”, najciekawsza wydaje się historia Nowej Ekonomicznej Polityki w Malezji. Tak, dokładnie to się nazywało, a historię tej akcji przypomniał właśnie James Chin, profesor studiów nad historią Azji z University of Tasmania.         


Mija pięćdziesiąta rocznica wprowadzenia NEP, nowego ekonomicznego ładu, który miał naprawić historyczne krzywdy społeczne i oprzeć malezyjską gospodarkę na prawdziwych Malajach.


Malezja była brytyjską kolonią i uzyskała niepodległość w 1957 roku. Jej demografia była konsekwencją brytyjskiej polityki kolonialnej. Dziś mająca 33 miliony mieszkańców Malezja składa się w 60 procentach z wyznających islam Malajów, 25 procent stanowią Chińczycy około 7 procent to Hindusi, reszta to różne różności.


W 1969 roku kraj rozdarły tragiczne pogromy etniczne, w których tysiące ludzi zostało zamordowanych, zniszczona została również sieć (zdominowanego przez Chińczyków i Hindusów) handlu oraz wiele przedsiębiorstw.   


Po dwóch burzliwych latach udało się przywrócić względny spokój i w 1971 roku rząd oznajmił, że źródłem buntu była krzycząca ekonomiczna niesprawiedliwość ekonomiczna w świecie, w którym stanowiący większość Malajowie mieli w swoich rękach 2,4 procent gospodarki, Chińczycy 34 procent, a reszta była w rękach cudzoziemców. W sektorze prywatnym dominowali ludzie nie będący ani Malajami, ani muzułmanami, natomiast Malajowie dominowali w administracji państwowej i w siłach bezpieczeństwa.   


Chińczycy i Hindusi byli faktycznie ludnością napływową, a dokładniej importowaną przez Brytyjczyków, potrzebujących w kolonii chętnych do pracy i nie mających głowy do edukacji i inicjowania kultury pracy wśród ludności rdzennej.


Wprowadzona w 1971 roku Nowa Ekonomiczna Polityka miała dwa cele: walkę z biedą (niezależnie od tego, kogo ona dotyka) oraz „restrukturyzację społeczeństwa” czyli spowodowanie, aby wszystkie grupy etniczne były proporcjonalnie reprezentowane we wszystkich zawodach oraz we wszystkich segmentach gospodarki. Brzmiało to pięknie i wszyscy radośnie przyklasnęli. Na początek zadekretowano, że Malajowie mają mieć nie mniej niż trzydziestoprocentowy udział we wszystkich dziedzinach gospodarczych i we wszelkiej działalności społecznej. Ogłoszono walkę ze skutkami kolonializmu, a NEP miał naprawić krzywdy i przy pomocy prawa otworzyć drogę do sprawiedliwej przyszłości. Na pierwszy ogień poszły wszelkie zamówienia państwowe, które zostały zarezerwowane dla malajskich (muzułmańskich) przedsiębiorców.  Jak pisze profesor James Chin, wyłonił się potwór żyjący własnym życiem.         

 

Malajska inteligencja doszła do wniosku, że eksperyment z wielokulturowością się nie udał i konieczne jest odzyskanie Malezji dla Malajów. W ramach NEP wygospodarowano z państwowego budżetu miliardy na subsydia wspierające malajskie prawa i malajskie aktywności. Wysyłano masowo malajskich studentów na studia zagraniczne, jak również budowano krajowy system szkolnictwa wyższego mniej lub bardziej zastrzeżony dla Malajów i pozostałej rdzennej ludności.     


Warto w tym miejscu przypomnieć, że w 1963 roku znajdująca się w bliskim sąsiedztwie inna brytyjska kolonia – Singapur - przystąpiła do Federacji Malezji i została z niej wyrzucona w roku 1965 ze względu na jej obcość religijną i kulturową. Po 1971 roku część Chińczyków z Malezji spakowała walizki i przeniosła się do Singapuru.          


Malezyjski NEP miał swoją narrację medialną, w której Malajowie określani byli jako ludność rdzenna, zaś Chińczycy i Hindusi jako „nowi przybysze”, czyli goście, którzy  muszą znać swoje miejsce.


Ta ideologia miała wiele mówiącą nazwę „Ketuanan Melayu”, co oznacza Malajska supremacja. Krótko mówiąc oficjalnie podzielono obywateli na tych lepszego i gorszego sortu i wszystkie rządowe programy zmierzały do wzmocnienia muzułmańskich Malajów, otwarcie deklarując, że dostęp do żłobu jest tylko dla bumiputera. Co oznaczało niczym nie skrywany rasizm. Ponieważ jednak była to Malezja, opór wewnętrzny był znikomy, a zainteresowanie zewnętrznego świata żadne.           


Trwający od pół wieku transfer bogactwa z rąk nie-Malajów do Malajów doprowadził do utworzenia silnej warstwy malajskich oligarchów, zarządzających dużymi korporacjami i mającymi wielkie pakiety akcji przedsiębiorstw państwowych. (Przeprowadzona w latach 80. 90. ubiegłego wieku prywatyzacja większości przedsiębiorstw państwowych znacznie ten proces przyspieszyła i jak pisze James Chin, z dnia na dzień stworzono malajską klasę setek milionerów.)


W innym miejscu wiele lat temu czytałem komiczny zgoła opis jak to nowi malajscy kapitaliści pospiesznie szukali chińskich asystentów, mających pojęcie o zarządzaniu. Wielu malajskich spekulantów, którzy nabyli wówczas preferencyjne pakiety akcji, natychmiast odstępowali je z dużym zyskiem nie-malajskim nabywcom.                


Jak łatwo się było domyśleć, ci nowi malajscy kapitaliści stworzeni przez NEP byli całkowicie zależni od rządowych zamówień, a ich biznesowe praktyki były dostosowane do polityki rządzącej partii prowadzonej pod hasłem „Malezja dla Malajów”. Wiele przedsiębiorstw ma formę joint venture i nazywają je „Ali Baba”, (Ali ma główny pakiet akcji i dostęp do właściwych ludzi w rządzie, Baba ma pojęcie o biznesie). Rządząca partia nie ustaje w zachwytach nad skutecznością wytyczonego przed pół wiekiem kursu.        


Zapewne nikogo nie zdziwi informacja, że NEP ma cudowny zgoła wpływ na finanse rządzącej partii politycznej mającej akronim UMNO (od jej angielskiej nazwy United Malays National Organization). Jak głosi nowe malajskie powiedzenie UMNO potrzebuje malajskich kapitalistów tak, jak malajscy kapitaliści potrzebują UMNO. Malajski Nowy Ład cudem gospodarczym nie straszy, ale jest trwały i chwilowo nic mu nie grozi.


System charakteryzuje głównie nepotyzm i korupcja, a drugą stroną tego medalu jest systematyczna ucieczka talentów. Do samego Singapuru przeniosło się na przestrzeni pół wieku około dwa miliony obywateli malezyjskich (głównie pochodzenia chińskiego). Popularny dowcip głosi, że Singapur zbudowali malezyjscy Chińczycy i Hindusi, żeby pokazać byłej ojczyźnie, co straciła.


Wniosek z tej opowieści taki, że Nowy Ład nie zawsze okazuje się tak dobry jak ojczym narodu go przedstawia i że być może nie tędy droga do bardziej sprawiedliwego społeczeństwa opartego na rządach prawa.                 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 325 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk