Prawda

Wtorek, 11 maja 2021 - 06:31

« Poprzedni Następny »


Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"


Ludomir Garczyński-Gąssowski 2019-04-24


Czy strajk szkolny w Polsce Anno Domini 2019 stanie się legendą i przejdzie do historii? Raczej wątpię.


Mamy w Polsce dobre tradycje strajków szkolnych. Pierwszy, bardzo ważny, to był strajk „wrzesiński” z 20 maja roku 1901. Strajk ten zorganizował katecheta ksiądz Jan Laskowski w proteście przeciw zmuszaniu polskich dzieci do modlitwy w języku państwowym czyli niemieckim, bo Września, w której ten strajk wybuchł, znajdowała się w zaborze pruskim. Ksiądz uważał, że Pan Bóg modlitwy od polskich dzieci w języku niemieckim nie przyjmie. Jeden, ze strajkujących  uczni nawet napisał wiersz w tej sprawie.


My z Tobą Boże rozmawiać chcemy,
lecz Vater unser nie rozumiemy,
i nikt nie zmusi nas Ciebie tak zwać,
boś Ty nie Vater, lecz Ojciec Nasz”


Ksiądz podburzył rodziców, ci z kolei zabronili dzieciom modlić się przed lekcjami po niemiecku. Skończyło to się tak, jak musiało się skończyć. Królestwo Pruskie było państwem prawa. A prawo było tam surowe. Za niesubordynację groziła kara chłosty. I tak się stało. Naturalnie nie wychłostano księdza Laskowskiego, ani rodziców. Ci ostatni, gdy zdali sobie sprawę z konsekwencji zaprotestowali gwałtownie, przeciw biciu dzieci. Interweniowała policja, najbardziej krewkich rodziców skazano później w tzw. „procesie gnieźnieńskim” na kary więzienia od 2 miesięcy do 2 i pół roku. Ten ostatni wyrok dostała aktywistka pani Nepomucena Piasecka. Surowość  władz pruskich spowodowała ogólne potępienie w Europie.


My w Polsce byliśmy wówczas w „szczęśliwej” sytuacji rozbiorów, bo szczęśliwie skłóceni ze sobą nasi zaborcy patrzyli sobie na ręce. Więc w zaborze rosyjskim nasi intelektualiści nie mieli problemu z potępianiem pruskich okrucieństw. Głos w tej sprawie zabierali m.in. Henryk Sienkiewicz i Maria Konopnicka, a cała spraw przeszła do dziejów polskiej martyrologii. W sumie trudno określić, czy był to zysk czy strata. 


W cztery lata później, podczas niepokojów w Rosji po przegranej wojnie z Japonią, w styczniu 1905 roku wybuchł strajk akademicki w Petersburgu i rozlał się na całe imperium z Królestwem Kongresowym włącznie. Najpierw strajkowały uczelnie wyższe. W wypadku Warszawy: Politechnika i Uniwersytet. Później gimnazja i szkoły powszechne. Strajkom tym patronowała, bardzo aktywna w tym okresie Polska Partia Socjalistyczna – Józefa Piłsudskiego. Z tym strajkiem 1905 roku wiąże się (zabawny dla mnie) incydent. Otóż 13 letni uczeń ostatniej klasy  pięcioklasowej szkoły powszechnej nijaki Bolesław Bierut w czasie strajku szkolnego podobno rzucił kałamarzem w portret cesarza Rosji, będącego jednocześnie królem Polski. (Nosił on tytuł Imperatora wszech Rosyji i Cara Polszy). Bierut z „wilczym biletem” został, ze szkoły usunięty. I tyle.


W 1967, w okresie ofensywy „partyzantów Moczara”  kabaret w Hybrydach wystawił wyjątkowo historioburczą składankę ośmieszającą polskie przywary narodowe. By to złagodzić  Jan Pietrzak napisał wtedy słynną do dziś, i mylnie braną za hymn „Solidarności” pieśń: „Żeby Polska, była Polską”, Gdzie wprowadził tak kontrowersyjne  postacie, jak księdza Piotra Ściegiennego, ułaskawiony przez Cara ponieważ wzywał chłopów nie do walki o wyzwolenie Polski, lecz tylko do buntu i rzezi polskiej szlachty.  I wreszcie samego Bolesław Bieruta. „Rzucał Bolek w portret Cara, ksiądz Ściegienny wznosił modły”. Cenzura uznała to za zbytnie spoufalenie się z Bierutem i Pietrzak zmienił posłusznie na: „Rzucał uczeń w portret Cara...”


W piątej klasie szkoły podstawowej nr 6 w Krakowie przerabialiśmy w 1951 roku czytankę pani Heleny Babińskiej o strajku szkolnym z 1905 roku i o tym, jak Bolesław Bierut rzucił kałamarzem w portret Mikołaja II. Wyszliśmy na przerwę i po powrocie do klasy zobaczyliśmy pod portretem Prezydenta Bieruta plamę z atramentu i rozbity kałamarz na podłodze. Najwyraźniej rzucający kolega nie trafił. Do dziś dnia nie wiem kto to był. Dalsze wypadki potoczyły się szybko. Gdy Nauczyciel zorientował się w sytuacji pobiegł po Dyrektora. Pan Dyrektor kazał nam iść do domu i wezwać opiekunów na siedemnastą. Dalszy ciąg znam z relacji mojej Mamy. Pan Dyrektor zaprosił rodziców do naszej klasy, pokazał co zaszło... i powiedział, że doszło tu do wybryku chuligańskiego połączonego z wandalizmem. Została zanieczyszczona ściana, a szkoła nie ma środków na ponowne malowanie ścian. Niegłupi rodzice, którzy nie mieli wątpliwości o co tu naprawdę chodziło, ponieważ dzieci im wyjaśniły okoliczności zdarzenia, od razu zaproponowali zbiórkę na farby i  zobowiązali się do pomocy w malowaniu. Przypominam był to rok 1951, najgorsze lata stalinizmu. Pan dyrektor Gołębiowski (imienia nie pamiętam), który uchodził za bardzo „ostrego” i którego nazywaliśmy „Kaktusem”, poprosił rodziców, by raczej o tym incydencie nie rozpowiadali. O tym, jaki to był dobry i odważny człowiek przekonałem się w dwa lata później.  Pod koniec siódmej klasy podszedł do mnie Pan Dyrektor i poprosił mnie był przyszedł do szatni, nie do jego gabinetu tylko do szatni. Zdziwiło mnie to i zaniepokoiło. Poprosiłem kolegę Terleckiego, by ukrył się w szatni, bo chciałem mieć świadka, taki już wówczas byłem ostrożny. Okazało się to być zbędne. Pan Dyrektor powiedział bowiem mi tak: „Słuchaj Gąssowski podobno ty słuchasz ‘Głosu Ameryki’ i potem opowiadasz kolegom coś tam usłyszał. Czy ty chcesz, by obszarnicy i kapitaliści wrócili?”. „Nic podobnego panie Dyrektorze” – skłamałem. „To dobrze” - odpowiedział Pan Dyrektor i dodał „Na przyszłość uważaj co komu mówisz i z kim rozmawiasz”.


Tyle o wyczynie Prezydenta Bieruta.


A strajk 1905 –tego zakończył się samymi stratami relegowani ze studiów studenci, jeśli było ich na to stać dokończyli studia za granicą. W Szwajcarii, Francji lub po prostu w Krakowie, wyrzuceni z wilczym biletem z gimnazjum lub szkół realnych uczniowie nie mieli już tej możliwości. I dlatego mieliśmy w historii Prezydenta kraju, który nawet nie ukończył pięciu klas szkoły.


We wrześniu 1952 roku na antenie Radia Wolna Europa ówczesny współpracownik rozgłośni Marian Hemar wygłosił wiersz pod tyłem „Strajk Nauczycieli”. Wiersz zaczynał się tak:

 „W radiu warszawskim, sami,
W porę nam przypomnieli
O głośnym w Polsce, przed wojną,
Strajku Nauczycieli.
Przed piętnastoma laty,
Dokładnie, co do dnia prawie,
W dniu trzydziestego września,
W owej dawnej Warszawie,
Strajkiem zareagował
Związek Nauczycieli
Na rosnące zakusy
Rządowej kurateli.
(...)
Strajk ten, wówczas w Ojczyźnie
Wstrząsnął niejednym sumieniem,
Przed niejednymi oczyma
Przemknął ponurym cieniem.”

(...)


Ów strajk z 1936 roku wygrali nauczyciele, a trochę rozbestwione  władze musiały zrezygnować  z pewnych atrybutów ówczesnej „dobrej zmiany” – zmiany  po śmierci Marszałka Piłsudskiego.


Dzisiaj strajkującym, w sprawach nie tylko bytowych, nauczycielom życzymy, jak najlepiej. Cieszymy się, że ich protest przeciw niewydarzonym reformom szkolnictwa znalazł szerokie poparcie wśród intelektualistów i artystów oraz spotkał się ze zrozumieniem uczniów i ich rodziców, którzy, nie ma co ukrywać, ponoszą często dotkliwe konsekwencje tego strajku.


Strajk rozpoczęły wspólnie trzy związki zawodowe nauczycieli: Związek Nauczycieli Polskich (ten sam, który wygrał wspomniany poprzednio strajk z 1936 roku), Forum Związków Zawodowych i „Solidarność” Nauczycielska, która skrewiła i na polecenie swoich władz zwierzchnich stała się niesolidarnym łamistrajkiem. Podobnie, jak księża katecheci, którzy zapomnieli o dziedzictwie strajku wrzesińskiego. Takich czasów żeśmy się doczekali, takiej „Solidarności” i takich księży. O tempora, o mores.


Jak się ten strajk skończy tego w tej chwili nie wiem. Czy władze wezmą nauczycieli głodem? Czy nauczyciele, coś tam wygrają pod groźbą  utrudnienia egzaminów maturalnych? Tego wszystkiego dowiemy się w swoim czasie.  


Pierwsza publikacja "Nowa Gazeta Polska", Sztokholm, 22 kwietnia 2019  


Ludomir Garczyński-Gąssowski

Emigracyjny dziennikarz mieszkający w Sztokholmie.

 

                                                        


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 315 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk