Prawda

Środa, 1 grudnia 2021 - 04:00

« Poprzedni Następny »


Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”


Andrzej Koraszewski 2018-02-05


Gomułka, towarzysz Wiesław, Gnom – stare czasy. Historia to dziwne zwierzę, w dzieciństwie i młodości wszystko, co działo się przed naszym urodzeniem, wydaje się nierealne i odległe, jest prehistorią. Pamiętam opowieści w dzieciństwie o czasach, kiedy Polski nie było na mapie, w Rosji rządził car, w Wiedniu cesarz, a chociaż to wszystko było zaledwie kilka dziesiątków lat wcześniej, nie byłem w stanie pojąć tamtego świata. Jak opowiedzieć o tym, co było pół wieku temu? Teoretycznie mamy łatwiejsze zadanie, są filmy, więc można Gnoma pokazać, trzeba tylko jeszcze opowiedzieć o Szpotańskim i jego operze ”Cisi i Gęgacze”, opowiedzieć o świecie, w którym wróżyło się co się dzieje w partii, analizując kto koło kogo stoi na trybunie pierwszomajowej. Opowiadając o Gnomie trzeba się cofnąć o kolejne 12 lat i opowiedzieć o nadziei, jaką tak wielu pokładało w rzuconej przez Władysława Gomułkę obietnicy „polskiej drogi do socjalizmu”. Ta nadzieja wyrastała z jeszcze starszych wydarzeń, z czasów stalinowskiego terroru, kiedy ludzie czasem wychodzili z domu i znikali na lata, a czasem na zawsze. W 1956 roku Wiesław Gomułka obiecywał polską drogę do socjalizmu. Nazywało się to odwilżą i było odwilżą, nadzieją, że będzie wolno mówić, a być może nawet pracować, handlować i zakładać przedsiębiorstwa.

Śrubę przykręcono niemal natychmiast, studentów, którzy jak zwykle krzyczeli najgłośniej, pobito pałkami, najbardziej liberalne pismo, „Po prostu”, zostało zamknięte. Odwilż zamieniła się w słotę, ale stalinowskie mrozy nie wróciły.

 

Wcześniej trzeba było uważać na każde słowo, bo sąsiedzi donosili tym Żydom w bezpiece. Naród myślał, że w bezpiece są sami Żydzi. Fakt, było ich tam sporo, może nie 90 procent jak naród myślał, może jeden albo nawet 2 procent, na górze więcej niż na dole, ale naród lubi myśleć, więc naród myślał, że 90 procent i masowo donosił Żydom, bo przecie Polak na Polaka by do Polaka nie donosił. Przy okazji odwilży wydało się, co naród czuje, jakie czuł obrzydzenie donosząc do Żydów na sąsiadów, ale chyba nie miał wyjścia i teraz jak przyszła odwilż, to można było pokazać prawdziwe uczucia. W operze „Cisi i Gęgacze” Szpotański pisał:

Więc idź i śledź, i to, co trzeba, słysz!
A gdy już wiesz, to śmiały donos pisz!

Fajnie było powiedzieć, że ta stalinowska bezpieka to byli sami Żydzi, w ten sposób naród mógł się oczyścić, a naród bardzo oczyszczenia potrzebował.


Donosy nie skończyły się wraz z odwilżą, opera Szpotańskiego była marcowa, czyli sprzed 50 lat, w 1956 mieliśmy pierwszą próbę oczyszczenia się przez antysemityzm z donosów do komunistycznej władzy.


Nasz naród jest jak lawa, pisał poeta w czasach zaborów, a podczas okupacji naród donosił na Gestapo. Nie cały naród donosił, cały naród ratował Żydów, ale to okazało się dopiero później, kiedy trzeba było ratować godność. Godność narodu to ważna sprawa, naród potrzebuje godności.


Władysław Gomułka obiecywał w 1956 roku polską drogę do socjalizmu, co było również obietnicą zwrócenia godności po upokorzeniach czasów stalinizmu. Potem został Gnomem. Kto wie kim był tak naprawdę. Niezbyt rozgarnięty komunista, który bał się Moskwy i dobrze wiedział dlaczego, ale czy do podłości zmuszał go tylko strach? Może częściej walka o władzę? Zależność władcy od swojego dworu?


Antysemityzm w 1956 roku Gomułka zdusił bez trudu, zapewne dlatego, że wojna i Holocaust były tak niedawno. Rok 1967 zmienił wszystko. Związek Radziecki zaangażował się w ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej egipskimi rękoma i kiedy przegrał, radość narodów podbitych nie miała granic. Naród mówił, że „nasi Żydzi dali w dupę ruskim Arabom”. Odzyskaliśmy godność. Może nie całkiem, ale zawsze. A tu marzec 68, podprawiony jeszcze Praską Wiosną, więc system jakby trzeszczał w szwach. Gnom był pod presją Moskwy i Moczara, a Moczar postawił mocno na antysemityzm i narodową dumę. (A ten Moczar to kto? A to był taki minister spraw wewnętrznych, generał, patriota narodowo-socjalistyczny i konkurent Gomułki.) Naród to kupił, bo naród jest jak lawa (inne narody też są jak lawa, ale chwilami człowiek ma wrażenie, że nasz nawet bardziej, chociaż to akurat może być złudzeniem). Tak więc towarzysz Wiesław nie chcąc żeby go jakiś Moczar wysadził z siodła, zwołał aktyw i ogłosił, że co złe to syjoniści. To wtedy właśnie naród wołał „Wiesław śmiało”, żeby się nie bał, żeby czuł, że ma poparcie narodu. 


Ciężka sprawa z tym narodem, bo nie wiadomo kiedy to naród daje odpór, a kiedy szumowiny. Wtedy mówiono nam, że to był naród, a potem, że to były szumowiny. Jak na tę sprawę nie patrzeć poparcie było masowe (wystarczająco silne, żeby starczyło do grudnia 1970 roku). Moczar przegrał, myśl narodowa wygrała. Trudno zrozumieć, bo to Moczar grał na narodowej fujarce, a Gnom był raczej internacjonalistą, ale wsłuchał się w głos narodu i nie zawiódł Moskwy.       


Wszystko się zmieniło, myśl narodowa została. Podobno teraz walczymy z „polskimi obozami śmierci”, najpierw jednak walczyliśmy o pamięć żołnierzy wyklętych i Narodowych Sił Zbrojnych. Oznacza to, że podnieśliśmy zbrodnicze czyny jednostek i grup do rangi narodowego dziedzictwa. Ustawa o IPN była zaledwie kolejnym krokiem.


O co walczy IPN? Chyba najlepiej wyjaśnia to pracownik tej instytucji historyk i ekspert IPN, doktor Piotr Gontarczyk: 

"Jeśli chodzi o Jedwabne, to fakty są znane, choć nie przebiły się one do powszechnej wiedzy i świadomości. Jan Tomasz Gross przez swoją hochsztaplerską książkę mocno zafałszował rzeczywistość. Niestety, upublicznione przez niego tezy dominują, mimo że fakty wskazują, że wszystko miało zupełnie inny przebieg, niż opisuje to Gross i kluczową rolę odegrali w tragedii nie Polacy, tylko Niemcy."

Jan Hartman napisał bardzo mądry list do prezydenta Dudy, przedstawia w nim argumenty, dlaczego nie powinien podpisywać tej ustawy. Prezes Kaczyński  przedstawił swoje argumenty dlaczego Andrzej Duda powinien tę ustawę podpisać. Bo naród tego żąda.

„Nam odmówiono prawa do obrony własnej godności. Godności narodu, któremu się w sposób skandaliczny przypisuje winy innego narodu, narodu niemieckiego.”

Rzeczywiście odmówiono? Kto odmówił? Gdzie? Jak? Fakt, określenie „polskie obozy śmierci” pokutuje w zachodnich mediach od czasów wojny. W 1944 artykuł Jana Karskiego został opatrzony zdumiewającym tytułem „Polish death camps”, pisał o tym w 2012 roku Dariusz Libionka. Artykuł Karskiego ukazał się  w amerykańskim tygodniku „Colliers’s”, był przedrukowany w prasie brytyjskiej i zapoczątkował używanie tego terminu głównie w prasie anglosaskiej, o czym sam Jan Karski mówił z gniewem „to jest głupstwo” (nie w znaczeniu błahostka, a skrajny idiotyzm).


Polska dyplomacja walczyła z tym idiotyzmem od dziesięcioleci, ale sprawa nasiliła się w roku 2012, o czym w artykule Dariusza Libionki czytamy:

1 września br. [2012] pojawiła się anonsowana od jakiegoś czasu, przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej strona internetowa „Niemieckie obozy zagłady i obozy koncentracyjne w okupowanej Polsce”[1]. Fakt ten został odnotowany przez Polską Agencję Prasową, prasę i różne portale internetowe. Jak czytamy w enuncjacji autorów tego projektu, strona zawiera „podstawowe informacje o obozach zagłady i obozach koncentracyjnych utworzonych przez III Rzeszę Niemiecką na terenach okupowanej Polski podczas II wojny światowej”. Jak wiadomo, bezpośrednim impulsem do podjęcia tej inicjatywy było sformułowanie Polish death camp, jakie pojawiło się w przemówieniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy. Autorzy strony IPN nie nawiązują jednak do tego wprost. Mowa jedynie o dyskursie prasowym: „Gdy w światowych mediach pojawiają się krzywdzące określenia, przypisujące zorganizowanie tych obozów narodom okupowanym, przypominamy, że jedyną i pełną odpowiedzialność za stworzenie «fabryk śmierci» ponoszą Niemcy”. Wszelako nie podano, kto, gdzie i kiedy przypisywał Polakom czy innym narodom okupowanej Europy utworzenie obozów zagłady i obozów koncentracyjnych.

Czy zaniedbanie było celowe? Może nie chciano urazić amerykańskiego prezydenta, albo to nie ten obrzydliwy zwrot był tak naprawdę w tym wszystkim ważny, może był raczej okazją do ataku na badaczy ciemnych kart naszej historii? Dariusz Libionka pisząc o publikacjach IPN zwraca uwagę na tekst Jana Żaryna „Zagłada Żydów:

…szef Biura Edukacji Publicznej IPN za kadencji Janusza Kurtyki, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, historyk Kościoła katolickiego w PRL, autor licznych publikacji na tematy kościelne oraz dotyczących historii obozu narodowego, aktywny uczestnik życia politycznego. Jego tekst, podobnie jak tekst dr Wardzyńskiej, jest niezwykle ogólnikowy. W odniesieniu do okresu przedwojennego pojawia się rytualna formuła, że „napięcia” polsko-żydowskie, których nasilenie przypadło na koniec lat trzydziestych, miały „głównie podłoże ekonomiczne”. Oznacza to, że autor nie przeczytał ze zrozumieniem tekstów Romana Dmowskiego, Jędrzeja Giertycha, Tadeusza Gluzińskiego, Karola Stojanowskiego, ks. Stanisława Trzeciaka i setek ich naśladowców, a także roczników prasy nacjonalistycznej. Nienawiść polskiej prawicy do Juliana Tuwima raczej nie wynikała z faktu, że był on łódzkim fabrykantem, tak samo jak spędzająca sen z powiek Zofii Kossak-Szczuckiej w 1936 r. zmora przechodzących masowo na katolicyzm wyznawców judaizmu, oznaczająca dla niej ni mniej ni więcej tylko finis Poloniae[4], nie płynęła z rachunku ekonomicznego. Twórcy antyżydowskiej literatury i liderzy antysemickich organizacji byliby z pewnością zdumieni, słysząc, że przypisuje się im redukowanie znaczenia „niebezpieczeństwa żydowskiego” do kwestii gospodarczych. Żaryn popełnia przy tym nadużycie, pisząc o stosunku Polaków i Żydów, gdy w rzeczywistości podejście do Żydów i „kwestii żydowskiej” było zróżnicowane. Nie dowiemy się, że głównymi rzecznikami jej radykalnego rozwiązania byli nacjonaliści wszelkich odcieni, popierani przez Kościół katolicki. Informacje na temat polityki nazistów w Trzeciej Rzeszy są przerażająco ogólnikowe. Co to znaczy np., że „[e]liminacja Żydów została wpisana przez Niemców także w cele wojny”? […]Dyskusyjne jest stwierdzenie, że Polacy biorący czynny udział w pogromach Żydów latem 1941 r. (powinno się mówić raczej o mordach) byli „inspirowani bądź przymuszani” przez Niemców. O ile badania prowadzone przez wiele miesięcy przez historyków i prokuratora IPN ujawniły w niektórych przypadkach niemiecką inspirację, podczas gdy w innych były to działania spontaniczne, o tyle motyw przymusu ze strony Niemców pojawił się w zeznaniach osób oskarżonych o popełnianie przestępstw na Żydach i powinien być traktowany raczej jako strategia obronna.

Libionka zwraca uwagę, że Jan Żaryn był kreatorem polityki historycznej i jest odpowiedzialny za uwiąd badań IPN nad Zagładą. Jest dziś senatorem z ramienia PIS, w 2007 wszedł do rady fundatorów Fundacji „Żołnierzy Wyklętych”, oraz do rady Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, był członkiem komitetu Marszu Niepodległości, organizowanego przez środowiska skrajnie prawicowe 11 listopada.


Nie jest trudne prześledzenie historii tej ustawy o IPN, chociaż wymagałoby to znacznie dłuższego tekstu. Dziś, kiedy od jej ostatecznego uchwalenia dzieli nas tylko podpis prezydenta, Jarosław Kaczyński, pełniący obowiązki partyjnego aktywu, w imieniu narodu pokrzykuje „Duda śmiało”. Podobno w imieniu obrony naszej godności i podobnie jak pół wieku temu, z szerokim poparciem znacznej części społeczeństwa.        

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 334 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dzyndzyk patriotyczny i kwestie prawne   Kruk   2021-11-19
Głupota oparta na wiedzy   Koraszewski   2021-11-15
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
 Byłem z Romanem na ty   Koraszewski   2021-11-09
Jarosław Kaczyński i historia polskiego analfabetyzmu   Koraszewski   2021-10-28
Czy można zrozumieć pamięć i tożsamość?   Koraszewski   2021-10-25
My naród i klops   Koraszewski   2021-10-15
Saga rodu Fedorowiczów, powiatowa walka z zaborcą i proces Katarzyny Mrówczyny   Koraszewski   2021-10-04
Historia pewnego teatru   Łukaszewski   2021-09-25
Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk