Prawda

Środa, 1 grudnia 2021 - 05:28

« Poprzedni Następny »


Hej, wy, naród…


Andrzej Koraszewski 2017-11-23


Pewien intelektualista napisał swego czasu, że naród polski ma lepszą inteligencję, niż na to zasługuje. Podobno ten sam intelektualista powiedział, że Bronek, żeby przegrał, musiałby po pijanemu przejechać na pasach ciężarną zakonnicę.  Jeśli to prawda, to życie wystawiło temu intelektualiście druzgoczącą recenzję. To pierwsze stwierdzenie jest absolutnie pewne (istotnie ów intelektualista tak napisał)  i samo w sobie zasługuje na garść refleksji, do których dobrym punktem wyjścia może być pytanie Jana Hartmana – „Czy istnieje naród polski?”.


Próba uzyskania odpowiedzi od samego narodu polskiego nie przyniosła żadnych rezultatów, naród polski nie odpowiada, lub odpowiada w sposób niekoherentny. Poeta twierdzi, że nasz naród jest jak lawa, że z wierzchu zimna i plugawa, a w środku gorąca. Obawiam się, że nie jest to ta odpowiedź, której poszukuje filozof. Tytułowe pytanie felietonu Jana Hartmana może implikować, że naród polski po prostu nie istnieje. Oczywiście wszystko jest kwestią definicji, której autor nam oszczędza. Definicję musimy z jego tekstu ekstrapolować i pozostanie niepewność, czy jego domyślna definicja będzie podobna do tej w naszych domysłach.


Miałem już takie doświadczenie, kiedy przyjechałem z wizytą do Polski w połowie lat siedemdziesiątych i jako emigracyjny socjolog rozmawiałem z krajowym socjologiem (który potem też został emigracyjnym socjologiem). Mówiłem tedy do niego „Kuba, nie zgubcie pojęcia narodu, bo jak go wam ukradną, to będzie masakra”. Kuba trochę się nadął i tak trochę nadęty powiedział, że mam chyba na myśli naród, tak jak go rozumieją Anglicy. Powiedziałem, że istotnie, ale utraciłem nie tyle wątek, co motywację do jego rozwijania.


Profesor Hartman wydaje się mieć domyślną definicję narodu podobną do tej popularnej w Anglii, a która akcentuje bardziej więź społeczną poddanych Jej Królewskiej Mości niż plemienną więź krwi. Naród rozumiany jako wspólnota plemienna, terytorialna, oparta na dziedzictwie krwi i podparta wspólnotą językową oraz religijną, nie jest tym samym, co naród rozumiany jako wspólnota obywateli państwa. Profesor Hartman daje do zrozumienia, że narodu w tym drugim rozumieniu nam brak, czego dowodem jest fakt, że naród w tym pierwszym rozumieniu zachowuje się jak stado baranów.


Egzemplifikacją tej konstatacji jest fakt nikłych protestów na zapowiedź likwidacji niedzielnego handlu, na co naród w tym drugim rozumieniu (gdyby był) powinien zareagować rewolucją, bo jest to dyktat obcego państwa, czyli w tym przypadku Watykanu.  Tak więc, jeśli naród w pierwszym rozumieniu rewolucją nie reaguje, to po prostu oznacza, że narodu w tym drugim rozumieniu nie ma. Dalej następuje wyjaśnienie jak to się stało, że do powstania narodu w tym drugim rozumieniu nigdy nie doszło. Otóż problemem jest pamięć i tożsamość. Tożsamość ma naród narodową, ale pamięć pańszczyźnianą, z nawykiem pokornego kierowania próśb do takiego lub innego pana. Nie wyrósł nam naród. Są takie narody, niewyrośnięte, z zakalcem, przaśne i cokolwiek niestrawne.


Możemy się zastanawiać jak dużo takich narodów na świecie i możemy niespodziewanie dojść do wniosku, że właściwie wszystkie. Ideał prawdziwie obywatelskiego społeczeństwa, jak się wydaje, pozostał ideałem. Zmienne są proporcje, jak również same postawy obywatelskie mogą się bardzo szybko zmieniać (na przykład z 97 procent społeczeństwa głosującego na partię komunistyczną i jej przybudówki, z nagła 10 milionów okazało się członkami „Solidarności”).  


Dlaczego nam ten plemienny naród nie przeobraził się w obywatelski? Profesor Hartman podejrzewa religię:

„Myliłby się ten, kto by sądził, że archaiczna wyobraźnia religijna, odzwierciedlająca pradawne stosunki plemienne i feudalną strukturę społeczną, została wyrugowana przez nowoczesność.” 

To stwierdzenie wydaje się dość oczywiste i chyba niewielu ten błąd popełnia.

„Kapłani starej wiary nienawidzą nowych przybytków – pisze dalej Jan Hartman - Nie ma zaś żadnych wątpliwości co do tego, że kapitalizm wytworzył nową, konkurencyjną przestrzeń życia wspólnotowego, którą są obiekty handlowe, na czele z wielkimi sklepami.”

Znów święta prawda, widoczna gołym okiem. Autor zauważa, że Polak nie zauważa nawet zależności swojego państwa od watykańskiej teokracji. I znów prawda. Aczkolwiek dla mnie okazją do zauważenia tej prawdy jest bardziej kradzież i zakłamanie święta Konstytucji, zamienionego w święto maryjne z udawaniem, że Kościół Konstytucję 3 Maja popierał, podczas gdy Kościół zabiegał u obcych mocarstw o jej obalenie siłą. (Dramatem jest tu przyzwolenie inteligencji na coroczne zawłaszczanie święta Konstytucji i na coroczne powtarzanie ludowi kłamstw). Tu moglibyśmy zauważyć, że to właśnie ta „lepsza niż na to naród polski zasługuje inteligencja” dała przyzwolenie na odebranie narodowi święta, które miało wzmacniać naród obywatelski.

„W tym bezmiarze obywatelskiej indolencji, jaką mamy wokół siebie, w tym ubóstwie świadomości narodowej, zatrzymanej jakby na wczesnym, XIX-wiecznym etapie mitomanii i religianctwa, bycie patriotą polskim jest zadaniem niemalże heroicznym” – pisze Jan Hartman.

Będąc podobnie jak Jan Hartman ateistą, ale przede wszystkim zwolennikiem świeckiego państwa (które gwarantuje swobodę wyznania, ale również światopoglądową neutralność państwa), chciałbym zwrócić uwagę, że spośród krajów najbardziej rozwiniętych Ameryka jest krajem najbardziej religijnym i zarazem krajem, w którym obywatelstwo, a nie plemienność jest podstawą więzi. Wynika to z historii tego państwa, ale również z wysiłku jaki włożono w to, aby konstytucja była kamieniem węgielnym wspólnoty. Religia jako taka nie musi być zagrożeniem ani konstytucyjnego ładu, ani postaw obywatelskich. Fanatyzm religijny tak, a temu tamę musi postawić prawo.


Tożsamość narodowa, oparta na dziedzictwie krwi i więzi religijnej jest dla Kościoła znacznie ważniejsza niż bitwa o handel, ta wydaje się raczej szarogęszeniem się zwycięzców, którym oddaliśmy to zwycięstwo bez walki. Oddaliśmy państwo, oddaliśmy szkoły, więc dziwi trochę ten nagły protest z powodu możliwości zamknięcia w niedzielę galerii handlowych. 


W odróżnieniu od Ameryki większość narodów tego świata wyrosła z tradycji plemiennej, z dziedzictwa krwi wspartego więzią religijną, którą oświecone elity próbowały z lepszym lub gorszym skutkiem przetworzyć we wspólnoty obywatelskie. W Europie Renesans przypomniał demokrację grecką i rzymskie rządy prawa, doprowadzając do Reformacji, która w znacznym stopniu była rewolucją społeczną, jeśli nie znoszącą stany, to znacznie łagodzącą bariery społeczne, a tym samym rozszerzającą to, kto był obywatelem, a kto niewolnikiem, czy półniewolnikiem. W Polsce Kontrreformacja wygasiła te żądania i naród szlachecki był u nas jedynym narodem, reszta była siłą roboczą. Profesor Hartman o tym wie, przypomina nawet, że to zaborcy znieśli pańszczyznę wbrew woli szlacheckiego narodu i zastanawia się dlaczego pańszczyźniana mentalność narodu i przywiązanie do religii pozostało. Można na to pytanie odpowiedzieć, iż jedną z przyczyn jest fatalna jakość naszej inteligencji.


Stanisław Ossowski mawiał, że inteligencja to szeroko pojęta warstwa nauczycielska. Tak definiując tę warstwę musimy przyznać, że jej wydajność była więcej niż ograniczona, że nie spełniła swojego zadania. Możemy się zastanawiać jednak, czy mogła.


Pytam czasem młodych ludzi, co wiedzą o Comeniusie. Wiedzą zazwyczaj, że jest taki unijny projekt i można się na niego załapać. Kiedy pytam, czy wiedzą, że nie załapaliśmy się na program Comeniusa kilka stuleci temu patrzą na mnie wielkie, nic nie rozumiejące oczy.                                   


Fakt,  że Comenius (Jan Amos Komenský lub w polskim pismiennictwie Komeński) stworzył fundament masowej oświaty, że jego program nauki dla wszystkich dzieci przynajmniej do 12 roku życia wpłynął w wielu krajach na jakość pojęcia narodu, a wreszcie, że chociaż Czech, to tworzył ten swój program w Polsce, najpierw w Lesznie a potem w Elblągu, że nie tylko odrzuciliśmy ten program, ale naród szlachecki pospołu z Katolickim kościołem stanął twardo na stanowisku, iż żadna nauka chłopom i kobietom do niczego nie jest potrzebna i byłaby tylko źródłem demoralizacji, może być dla dyskusji o narodzie oraz jego inteligencji bardzo istotny. Nie załapaliśmy się na program Comeniusa, kiedy był on najważniejszy i rozstrzygający dla dalszych losów narodu, ale kiedy zbieg okoliczności wyrzucił nas na niepodległość, zamiast podjąć wysiłek maksymalnie szybkiego nadrobienia zaległości, inteligencja polska wybrała lament, że coś ten nasz naród jakiś taki przaśny i z zakalcem.


Ateista powinien wiedzieć, że ateizm jest w narodzie rzadki, że jest silnie skorelowany z wykształceniem (ale nie chodzi tu tylko o dyplomy). Obywatel dla odmiany to człowiek świadomy wspólnoty związanej umową społeczną i przekonany, że jego głos jest w tej wspólnocie ważny.


Nie sądzę, aby patriotyzm wymagał heroizmu, wręcz obawiam się, że naród związany myślą o dziedzictwie krwi i więzią religijną tęskni do heroizmu bardziej niż świadomy obywatel, który woli uczciwie płacić podatki niż bez ważnego powodu oddawać życie za ojczyznę, ale prawdziwym patriotyzmem inteligenta byłoby nie tylko pozwolenie, ale wręcz wzywanie, iżby przedszkolanka miała wyższy prestiż od profesora, co pozwoliłoby program Comeniusa w naszym kraju rozpocząć, z pewną nadzieją, że może on stopniowo zmienić jakość polskiego narodu.


Chwilowo ograniczamy się jednak do pokrzykiwania: hej wy, naród, gdzie k… leziesz.                        

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Hej naród, gdzie k... leziesz Jerzy A. Nowakowski 2017-11-24


Znasz li ten kraj

Znalezionych 334 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dzyndzyk patriotyczny i kwestie prawne   Kruk   2021-11-19
Głupota oparta na wiedzy   Koraszewski   2021-11-15
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
 Byłem z Romanem na ty   Koraszewski   2021-11-09
Jarosław Kaczyński i historia polskiego analfabetyzmu   Koraszewski   2021-10-28
Czy można zrozumieć pamięć i tożsamość?   Koraszewski   2021-10-25
My naród i klops   Koraszewski   2021-10-15
Saga rodu Fedorowiczów, powiatowa walka z zaborcą i proces Katarzyny Mrówczyny   Koraszewski   2021-10-04
Historia pewnego teatru   Łukaszewski   2021-09-25
Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk