Prawda

Czwartek, 26 maja 2022 - 04:48

« Poprzedni Następny »


Pierwszy krytyk bożego dzieła (VI)


Lucjan Ferus 2022-01-16

„Stworzenie świata” Effela to książka, którą każde dziecko powinno dostać (a można ją kupić tu: https://www.stapis.com.pl/?product=1014065 )
„Stworzenie świata” Effela to książka, którą każde dziecko powinno dostać (a można ją kupić tu: https://www.stapis.com.pl/?product=1014065 )

Niebawem zaczął się zapowiadany przez Stwórcę potop. A kiedy już przestał padać czterdziestodniowy ulewny deszcz – lecz wody jeszcze podnosiły się przez następne 150 dni – Szatan z wysoka oglądał te dantejskie sceny rozgrywające się w dole. Tę bezwzględną i z góry skazaną na przegranie walkę z żywiołem wody, o każdy suchy skrawek lądu, kurczącego się w zastraszającym tempie. Latając nad wodami anioł oglądał z bliska tę jedyną w swoim rodzaju hekatombę i te niezliczone krocie trupów ludzi i zwierząt, pływające z wzdętymi brzuchami i poczerniałą skórą.

Serce ściskało mu się z bólu i trwogi, kiedy oglądał to pendemonium. Czuł jak narasta w nim fala buntu i nienawiści do Boga. I to nie tylko za to, że wybrał taki okrutny i bezlitosny sposób „naprawy” swego dzieła, ale także za to – a może przede wszystkim za to – iż nie musiał wcale tego czynić przy swych nieskończonych możliwościach. Tego nie mógł w żaden sposób Szatan zrozumieć ani darować Stwórcy. Ten ogrom zła zwalczany złem! I to ma być dobre i potrzebne, a także najlepsze z możliwych rozwiązań?! Śmiechu warte! Jednak nie było mu wcale do śmiechu, widząc to co się działo w dole. Teraz docenił wreszcie zaletę posiadania skrzydeł, podczas tego prawie rocznego potopu, który spędził w powietrzu, szybując ponad wodami oblewającymi Ziemię 15 łokci ponad najwyższe góry.

 

Kiedy tak błądził bez celu, czasami lecąc nisko nad powierzchnią wody, że czuł jej charakterystyczny zapach i wilgoć unoszącą się w powietrzu, a czasem wzbijał się tak wysoko, iż z łatwością dostrzegał aniołów stojących na straży u wrót nieba. Z tej wysokości widział olbrzymią połać wody, odbijającą promienie słońca rażące w oczy. Zastanawiał się wtedy nad sensem tego wszystkiego co się ostatnio wydarzyło na Ziemi. Wnioski do jakich dochodził nie napawały go jednak zbytnim optymizmem. Bo wyglądało to tak oto:

 

Bóg pokarał Ziemię potopem, gdyż ludzie zachowywali się,... zgodnie ze swoją naturą, skażoną skłonnościami do czynienia zła i nieprawości. A z taką właśnie grzeszną naturą Bóg  wygonił ludzi z raju, wiedząc doskonale jakie będą tego tragiczne skutki w przyszłości. Zatem karygodne zachowanie ludzi, było efektem wcześniejszej kary od Boga i jej skutkiem. Ale co najważniejsze, iż dalszy ciąg będzie taki sam, bo Stwórca postanowił „odrodzić” rodzaj ludzki z jednostek, których natura nadal skażona jest grzechem pierworodnym.

 

Zatem po jakimś czasie, ludzie znów będą musieli zostać ukarani za to, że zachowują się zgodnie ze swoją grzeszną naturą? Jakim sposobem jednak ten grzech przeszedł z ludzi na wszystkie zwierzęta i skaził Ziemię w oczach Boga, tego Szatan w żaden sposób nie potrafił sobie wyobrazić ani zrozumieć. Jedyną możliwością aby przerwać ten łańcuch zła, byłoby zatopienie arki z całą jej zawartością, co być może zmusiło by Boga do stworzenia nowej – doskonalszej tym razem – pary ludzi, by zostali prarodzicami naprawdę odrodzonej ludzkości.

 

Lecz to radykalne rozwiązanie, choć technicznie możliwe, nie wchodziło w rachubę i to z paru przyczyn na raz. Szatan miał poważne wątpliwości, czy potrafiłby tak z „zimną krwią” potopić te wszystkie żywe istoty będące w arce? Chyba mało prawdopodobne, a raczej niemożliwe! Był przecież istotą doskonałą, więc przemoc i zbrodnia, a także wiele innych cech tak normalnych u człowieka, nie leżały w jego naturze. Sumienie by mu na to nie pozwoliło! Ale co najważniejsze, iż nie był wcale przekonany, że cel winien uświęcać środki,...  to tylko w religii wydaje się takie oczywiste.

 

Kiedy uświadomił sobie, że nic nie może zrobić, aby wpłynąć na rozwój wydarzeń, postanowił definitywnie rozmówić się z Bogiem, a na razie obserwować wszystko uważnie i notować w pamięci. Po 340 dniach, kiedy opadły wody potopu, arka bezpiecznie osiadła na górach Ararat. Po następnych kilkudziesięciu dniach ocaleni z tego kataklizmu ludzie, zbudowali ołtarz i złożyli swemu miłosiernemu Bogu ofiarę całopalną ze zwierząt, w podzięce za ocalenie. Ten ich gest przekonał Stwórcę, że wybrał dobry materiał ludzki na protoplastów nowej „odrodzonej” ludzkości.

 

Gdy Bóg poczuł miłą woń dymu unoszącego się znad stosu ofiarnego, rzekł:

- Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego co żyje, jak to uczyniłem. –

Szatan który przypadkiem słyszał te słowa, aż zagryzł wargi z bezsilnej złości.

- Czy Bóg nie wiedział, że ten potop nic nie zmieni w tej sprawie?! Przecież to niemożliwe aby dopiero teraz przejrzał na oczy?! Nie, to nie to! Bóg prowadzi jakąś nieczystą grę ze swoim stworzeniem! Ale jaką? – tak zastanawiając się, anioł obserwował z ukrycia zawieranie tego niby „przymierza” Stwórcy z tą żałosną garstką pozostałą z ludzkości.

 

W milczeniu kiwał głowa i rozmyślał:

- Ależ to jest perfidne zachowanie ze strony Boga! Usposobienie człowieka – czyli jego natura – jest złe już od młodości, a mimo to nadal nie ma on zamiaru poprawić ludziom tego usposobienia! Choć teraz miałby wyborną ku temu okazję, gdy jest ich tylko ośmioro. I to przymierze – świadomie przecież – zawiera z ludźmi mającymi nadal naturę skażoną grzechem i skłonnościami do czynienia zła! Nie! Tego nie można nazwać głupotą! Nie w przypadku Stwórcy o nieskończonych i niczym nie ograniczonych możliwościach! To musi być celowe działanie!

 

Hipokryzja jakiej świat nie widział! Co ja mówię! – zreflektował się w porę. – Widział już podczas tego żałosnego incydentu w raju! Podczas tego tak zwanego „upadku” pierwszych ludzi! Upadek! Jeśli ktoś tu upadł, to na pewno nie te biedne istoty! – mruczał do siebie pod nosem z irytacją i tłumioną złością. Szatan był tak zaaferowany obserwowaniem tego przymierza Boga z ludźmi, iż dopiero teraz miał czas rozejrzeć się dookoła. Widok był przerażający: miliardy ton wody zniszczyły doszczętnie całą roślinność. Nigdzie nie było widać ani zielonej gałązki, ani listka. Nawet wszechobecna trawa znikła pod zwałami błota i kamieni, które naniosła woda.

 

Gdzie niegdzie tylko wystawały połamane kikuty drzew, powyrywanych z korzeniami w których teraz smętnie wiatr zawodził. Z dawnego świata nie zostało nic, prócz niezniszczalnych gór, ogołoconych z roślinności i gleby. Na jednej z nich osiadła właśnie arka, swym czarnym masywem przytłaczając szczyt. Obok niej piętrzył się stos ofiarny, z którego biły w niebo kłęby czarnego dymu a smród palonego mięsa, sierści i piór rozchodził się po całej okolicy. Jedyny kontrast z tym koszmarnym, księżycowym krajobrazem, stanowiła piękna kolorowa tęcza, którą Bóg rozciągnął na obłokach, jako znak zawartego przymierza z ludźmi. Jej efemeryczne piękno i majestatyczny spokój, jeszcze mocniej podkreślały tragedię rozgrywającą się na Ziemi.

                                                           ------ // ------

Od tych pamiętnych wydarzeń na Ziemi minęły lata, dekady i wieki... Jej mieszkańcy mieli teraz jedną mowę. Podczas wędrówki ze wschodu napotkali uroczą równinę i tam się zaczęli osiedlać. Powiedzieli sobie:

- Zbudujemy tu miasto i wieżę, która będzie tak wysoka, by mogła spełnić rolę znaku, chroniącego nas przed rozproszeniem się po całej Ziemi

 

Przystąpili więc do wypalania dużej ilości cegieł, potrzebnych jako budulec do takiej inwestycji. Pewnego razu, kiedy mury miasta były już na ukończeniu a sama wieża górowała nad nim znacznie, pojawił się tam Szatan, który dziwnym trafem zjawiał się zawsze tam, gdzie coś się działo. Kiedy zobaczył wysoką wieżę sięgającą chmur nieomal, spytał jej budowniczych: - Do czego będzie służyła ta wysoka budowla?

 

Odpowiedzieli mu wtedy, że ma ona być znakiem aby nie rozproszyli się po całej Ziemi. Anioł na te słowa roześmiał się i odparł:

- Coś mi się wydaje moi drodzy, że chyba pomyliła się wam skala problemu! – poczym zaczął tłumaczyć skonsternowanym budowniczym, że z uwagi na krzywiznę globu ziemskiego, żadnawieża nie mogłaby spełniać roli znaku topograficznego,zapobiegającego rozproszeniu się ludzi po całej Ziemi. Nawet stukrotnie wyższa. Dla potwierdzenia swych słów, rysował im patykiem na piasku, na czym polega ten problem.

 

Ludzie słuchali jego słów i przyglądali się jego rysunkom, jedni z zainteresowaniem inni z niedowierzaniem.

- Więc mamy z niej zrezygnować?.. Już tyle pracy włożyliśmy w to przedsięwzięcie! Szkoda byłoby tego trudu,.. co mamy zrobić?.. Może masz jakiś pomysł? – pytali go budowniczowie i przyszli mieszkańcy miasta. Więc anioł zamyślił się głęboko, a potem odparł :

- Chyba mam pomysł odnośnie przeznaczenia tej wieży.. – wykonał gest dłonią aby ludzie zbliżyli się do niego, następnie zaczął im coś tłumaczyć, ściszonym nieco głosem.

 

Musiał się spodobać budowniczym wieży ten pomysł anioła, bo raźnie wzięli się do pracy z jeszcze większym zapałem i ofiarnością. Na efekt ich pracy nie trzeba było długo czekać. Kiedy do końca budowy wieży brakowało może jednego piętra, Bóg zstąpił z nieba by zobaczyć osobiście ten cud architektury i techniki budowlanej. Jak było do przewidzenia, niezbyt spodobał mu się pomysł budowli sięgającej jego królestwa nieomal. Może jednak by i to przełknął, gdyby nie zechciał przyjrzeć się z bliska okazałej tablicy, przytwierdzonej do czołowej ściany wieży z wykutym w kamieniu napisem:

 

                    „WSZYSTKIM OFIAROM POTOPU, LUDZKIM I ZWIERZĘCYM,

                     POŚWIĘCAMY TĘ WIEŻĘ, BĘDĄCĄ POMNIKIEM I SYMBOLEM

                    NIEPOTRZEBNEGO OKRUCIEŃSTWA STWÓRCY, UPAMIĘTNIAJĄCĄ

                    TĘ WIELKĄ TRAGEDIĘ DLA NASTĘPNYCH POKOLEŃ.

                    NIE ZAPOMNIMY! W 531 ROCZNICĘ* TEGO MASOWEGO MORDU,

                    SKŁADAMY HOŁD JEGO OFIAROM. BUDOWNICZOWIE I

                    MIESZKAŃCY TEGO MIASTA”. (*wg wyliczeń egzegetów).

Kiedy Bóg przeczytał ten napis, o mało szlag go nie trafił na miejscu. Jego oblicze pociemniało jak gradowa chmura, a spojrzenie wydawało się ciskać błyskawice. Głosem jak grom, zawołał: - Czyj to był pomysł?!.. Dawać mi tu tego co to wymyślił! – ale anioła już dawno nie było między ludźmi. Odleciał nie wiadomo nawet kiedy i dokąd. Więc budowniczowie tej wieży mogli z łatwością zwalić całą winę na niego. I tak też uczynili, tłumacząc się nieświadomością w tym względzie.

 

Stwórca jednak nie dał się tak łatwo udobruchać. Aby uniemożliwić im powtórzenie takiego lub podobnego numeru w przyszłości, pomieszał im języki tak, że jeden nie rozumiał drugiego i rozproszył ich stamtąd po całej Ziemi. Sama wieża nigdy już nie została ukończona i popadła w ruinę, a tablica – dziwnym trafem – gdzieś przepadła bez śladu.

 

Więc paradoksalnie, ta wieża mająca chronić ludzi przed rozproszeniem się po świecie – przyczyniła się do tego i jeszcze na dodatek spowodowała utrudnienie w komunikowaniu się między nimi. Odtąd ludzie już nie są ludem jednej mowy i cokolwiek zamierzają wspólnie uczynić, potrzebują tłumaczy, ekspertów i specjalistów, a to bardzo utrudnia wspólne przedsięwzięcia. Tym nie mniej, nie czyni ich niemożliwymi.

 

A Szatan? Co z nim się stało? On domyślił się od razu, że Bogu nie spodoba się ta gigantyczna budowla; zbyt dobitnie świadczyła o sile i porozumieniu wspólnoty,która ją budowała. A kiedy się jeszcze dowiedział, że miano ją poświęcić Bogu Mardukowi, był pewien, że jej los jest przesądzony i jest to tylko kwestią czasu. Dlatego nie czuł skrupułów ani wyrzutów sumienia, że podpowiedział ludziom ten pomysł z pomnikiem ofiar potopu. No,.. może trochę, gdyż nie przypuszczał, że Bóg w taki perfidny sposób obejdzie się z jej budowniczymi.

 

Kiedy jednak zastanowił się głębiej nad tym problemem, doszedł do przekonania, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

- Przynajmniej ludzie nie będą mieli kultury totalnej i monolitycznej!.. Na pewno do takiego wniosku dojdzie kiedyś hermeneutyka – pomyślał na koniec.

- A poza tym, cóż to za niemądry pomysł aby zostawać w jednym miejscu na Ziemi, podczas gdy tyle jest jej pięknych zakątków?! Czy oni zatracili istotę człowieczeństwa, którą jest ciekawość?!.. Niepojęte!.. – tak rozmyślał wznosząc się coraz wyżej i oddalając od tego miejsca. Nic go już tu nie trzymało.

 

PS. W taki waśnie sposób miało się to odbywać: każde ważniejsze wydarzenie opisane w Biblii, dotyczące bożego dzieła, ów niesforny anioł starał się po swojemu „poprawić” (jeśli wydawało mu się nielogiczne), a przynajmniej zrozumieć jego sens. Biorąc jednak pod uwagę, że jego poczucie moralności, sprawiedliwości i ogólnie pojmowanego Dobra, znacznie różniło się od tychże samych cech u Stwórcy tego ponoć „najlepszego ze światów”, efekty jego działalności (oczywiście w dobrej wierze!) były czasami dość zaskakujące.

 

Ta jego „poprawkowa misja” miała obejmować całe boże dzieło: od opisanych już początków rodzaju ludzkiego, aż po eschatologiczny jego kres, czyli Sąd Ostateczny w zaświatach. Jednakże kiedy uświadomiłem sobie jak wieloodcinkowy musiałby to być cykl, aby opisać w nim te wszystkie wydarzenia, zrezygnowałem z dalszego ciągu, poprzestawszy na tym co dotąd napisałem. Mimo tego, że w Biblii jest jeszcze wiele fragmentów, które „aż się proszą”, by zainteresował się nimi ów ciekawski anioł i przeanalizował je swym analitycznym umysłem, czy nie są przypadkiem wewnętrznie sprzeczne.

 

2005 r. – 2022 r.;


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 771 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Operacja specjalna o kryptonimie „Arka i potop” (III)   Ferus   2022-05-22
Operacja specjalna o kryptonimie „Arka i potop” (II)   Ferus   2022-05-15
Operacja specjalna o kryptonimie „Arka i potop”   Ferus   2022-05-08
Marzenie o bezbożnym państwie   Koraszewski   2022-05-04
Moje (po)wielkanocne refleksje   Ferus   2022-05-01
Niepotrzebna ziemska sprawiedliwość   Ferus   2022-04-24
Alternatywna koncepcja zbawienia (II)   Ferus   2022-04-18
Alternatywna koncepcja zbawienia   Ferus   2022-04-17
Bądźmy uczniami Chrystusa? (II)   Ferus   2022-04-10
Bądźmy uczniami Chrystusa?   Ferus   2022-04-03
Słabość ateizmu czy religii?   Ferus   2022-03-27
Pytania do Boga   Ferus   2022-03-20
Retoryczne pytanie: „Gdzie był Bóg?”   Ferus   2022-03-13
Wojna pod znakiem krzyża     2022-03-11
Będzie zadowoleni (po śmierci)!   Ferus   2022-03-06
Niewiarygodna „prawdziwość” religii   Ferus   2022-02-20
Błędna analogia o wybaczaniu   Ferus   2022-02-13
Deizm antytezą teizmu? (II)   Ferus   2022-02-06
Deizm antytezą teizmu?   Ferus   2022-01-30
Jezus z uczniami w zbożu   Ferus   2022-01-23
Pierwszy krytyk bożego dzieła (VI)   Ferus   2022-01-16
Pierwszy krytyk dzieła bożego (V)   Ferus   2022-01-09
Hashtag „też odchodzę”   Koraszewski   2022-01-03
Wspomnienie: „Czego sobie życzyłem na nadchodzący 2014 r.?”.   Ferus   2022-01-02
Tradycja powinna się zmieniać pod wpływem praw człowieka   Igwe   2021-12-30
Bóg się rodzi i islmofobia w kafkowskim świecie   Koraszewski   2021-12-26
(Nie)zwykła opowieść wigilijna. Czyli moja nocna, niedokończona rozmowa z psem.   Ferus   2021-12-26
Jacek Tabisz o nowym humanizmie    Tabisz   2021-12-21
Pierwszy krytyk bożego dzieła (IV)   Ferus   2021-12-19
Pierwszy krytyk bożego dzieła (III)   Ferus   2021-12-12
Pierwszy krytyk bożego dzieła (II)   Ferus   2021-12-05
Pierwszy krytyk bożego dzieła   Ferus   2021-11-28
Paradoksalne „Dzięki Bogu” (II)   Ferus   2021-11-21
Paradoksalne „Dzięki Bogu”.   Ferus   2021-11-14
Absurdalna awersja wierzących do ateizmu   Ferus   2021-11-07
Refleksje sprzed lat: „Fikcyjna walka dobra ze złem” i inne   Ferus   2021-10-31
Atak ateizmu na ludzki rozum? (III)   Ferus   2021-10-24
Pytanie bez odpowiedzi   Łukaszewski   2021-10-18
Atak ateizmu na ludzki rozum? II.   Ferus   2021-10-17
Nasila się dżihadystyczne ludobójstwo chrześcijan w Nigerii   Ibrahim   2021-10-16
Atak ateizmu na ludzki rozum?!   Ferus   2021-10-10
Idea, która wyprowadziła rozum na manowce   Ferus   2021-10-03
"Time Magazine” i zachodnie podejście do islamizmu   Mahmoud   2021-10-02
Powolne odrzucanie religijnego mitu   Koraszewski   2021-09-27
Duchowni czy wyrachowani biznesmeni w sutannach?   Ferus   2021-09-26
Kościół zdeprawowany i mamoną silny   Koraszewski   2021-09-22
Turecki ateista zamordowany 31 lat temu   Bulut   2021-09-18
Naturalne czy sztucznie wykreowane religie?   Ferus   2021-09-12
Bogowie popkultury.Czyli jakimi religijnymi stereotypami „karmi” nas telewizja.   Ferus   2021-09-05
Ojciec święty, święty Paweł i teologia zastąpienia    Koraszewski   2021-08-30
(Nie)Fachowe pośrednictwo religijne.Czyli nieudana próba połączenia sprzecznych ze sobą zachowań.   Ferus   2021-08-29
Chora koncepcja Boga/bogów   Ferus   2021-08-22
W oparach ateizmu z czasu przeszłego   Koraszewski   2021-08-19
Islam – religia pokoju   Koraszewski   2021-08-16
Rozum i Wiara (XVIII)   Ferus   2021-08-15
Kult jednostki i bunt umysłu zniewolonego   Pandavar   2021-08-10
Biblia, kobiety i Bóg? (III)   Ferus   2021-08-08
Bezduszna duchowość ateistów   Koraszewski   2021-08-03
Most nad przepaścią (III)   Ferus   2021-08-01
Most nad przepaścią (II)   Ferus   2021-07-25
Most nad przepaścią   Ferus   2021-07-18
Chrześcijańskie stanowisko wobec rozdziału Kościoła i państwa   Koraszewski   2021-07-17
Czy ateizm może być nauczany jako religia?   Koraszewski   2021-07-12
Bajka o „zagubionej owcy” i cwanych „pasterzach duchowych”   Ferus   2021-07-11
Biblia, kobiety i Bóg? (II)   Ferus   2021-07-04
Ekumeniczne spotkanie apostatów   Koraszewski   2021-06-29
Czy wolno krytykować muzułmanów?   Pandavar   2021-06-28
Targniecie się na życie wieczne?   Ferus   2021-06-27
Dwa różne Dekalogi   Ferus   2021-06-20
Pasterze i ich bezwolne owce, czyli paradoksy „duchowego pasterzowania”   Ferus   2021-06-13
Biblia, kobiety i Bóg? Czyli co takiego Bóg chce powiedzieć czytelnikom Pisma Świętego?   Ferus   2021-06-06
Jest człowieczeństwo i jest muzułmańskie człowieczeństwo   Pandavar   2021-06-03
Żałoba bez złudzeń   Igwe   2021-05-26
Bezbożne „Ranczo” (II)   Ferus   2021-05-23
Ateista i „zatroskany głos rozsądku”   Ferus   2021-05-16
Obraza uczuć religijnych. Czyli co obraża osoby wierzące, a co nie, choć może powinno?   Ferus   2021-05-09
„Szczepionkowa” hipoteza powstania religii   Ferus   2021-05-02
Książka Lucjana Ferusa   Koraszewski   2021-04-26
Kłamiemy, gdyż taką mamy naturę? Czyli „względna równowaga między prawdą a fikcją”.   Ferus   2021-04-25
Duchowa służba zdrowia. Czyli oblicze Boga zatroskanego Miłosierdziem.   Ferus   2021-04-18
Poświąteczna refleksja. Kiedy mity traktowane są jako rzeczywistość.   Ferus   2021-04-11
Nieautoryzowany wywiad z Bogiem   Ferus   2021-04-04
Miecz czy Rozum? Czyli jak uczy historia religii: na jedno wychodzi!   Ferus   2021-03-28
Diabelskie zwierciadło jest winne złu?   Ferus   2021-03-21
Dziewuchy dziewuchom tu i tam   Koraszewski   2021-03-16
Irracjonalne „objawienia boże” (II)   Ferus   2021-03-14
Irracjonalne „objawienia boże”   Ferus   2021-03-07
Groza umiarkowanego islamizmu   Chesler   2021-03-04
Hartowanie ciała i hart ducha   Ferus   2021-02-28
Bezbożne „Ranczo”.Czyli nie jest dobrze, iż wierni mało wiedzą o religii, czy raczej bardzo dobrze?   Ferus   2021-02-21
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (IV)   Ferus   2021-02-14
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (III)   Ferus   2021-02-07
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (II)   Ferus   2021-01-31
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości   Ferus   2021-01-24
Bajkowe dziedzictwo religii. Czyli wspaniała, ale też przerażająca potęga wyobraźni.   Ferus   2021-01-17
Bóg, ojczyzna, nędza i zniewolenie   Koraszewski   2021-01-14
Opatrzność Boża, a szczepienia na COVID-19   Ferus   2021-01-03
W Gazie Hamas jest Grinchem, który ukradł Boże Narodzenie   Fitzgerald   2020-12-31
Episkopat Polski w sprawie szczepionek zaleca: róbta co chceta   Koraszewski   2020-12-30
Bożonarodzeniowa koniunkcja planet. Czyli coroczna „koniunkcja” religii z nauką.   Ferus   2020-12-27

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk