Prawda

Niedziela, 5 grudnia 2021 - 05:57

« Poprzedni Następny »


Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego


Andrzej Koraszewski 2018-07-30

Stoit statuja…

Stoit statuja…



Elektorat PiS powoli się wykrusza, pisze Wojciech Maziarski  w „Gazecie Wyborczej”, jego koronny dowód, szef koleżanki, zwolennik PiS, pozwolił jej zwolnić się wcześniej z pracy, żeby mogła wziąć udział w demonstracji pod sądem i jeszcze zażartował „pokrzycz tam trochę za mnie”. Dlaczego nie widać tego w sondażach, dlaczego ci rozgoryczeni milczą? Jest logiczne wytłumaczenie – nie mają cywilnej odwagi, żeby powiedzieć głośno, myliłem się, przepraszam. To rozumowanie jest zapewne przynajmniej w części  poprawne. Gdzie Maziarski upatruje przyczyn tego rozgoryczenia?

„W ostatnich tygodniach partia rządząca odrzuciła już jakiekolwiek pozory i przestała udawać, że chodzi jej o coś innego niż o utrzymanie władzy za wszelką cenę, podporządkowanie sobie wszystkich sfer życia oraz sterroryzowanie i zakneblowanie oponentów.


Ci, którzy popierali władzę z powodów ideowych – bo konserwatyzm, bo wartości narodowe i chrześcijańskie, bo przywiązanie do tradycyjnego modelu rodziny itd. – też już musieli się poczuć oszukani i zniesmaczeni. Naprawdę nie o to im chodziło – głosowali na prawicę, a dostali bolszewików.”

Urodzony w 1960 roku Wojciech Maziarski dorastał, kiedy komunizm zaczął się sypać. Nigdy jednak nie miał silnego poparcia w polskim społeczeństwie, prawdziwie ideowych komunistów spotkałem dopiero na Zachodzie i patrzyłem na nich jak na kosmitów, polski aparat partyjny składał się głównie z oportunistów, część ideowych członków partii miała utopijne nadzieje na zmiany od środka, wielu członków partii, włącznie z członkami KC, prywatnie wygłaszało najdziksze herezeje.


W Polsce ludzie władzy wiedzieli doskonale, że to wszystko trzyma się wyłącznie na strachu, a równocześnie do ostatniego dnia byli przekonani, że nawet w wolnych wyborach opozycja nie ma żadnych szans.


Skąd czerpali to przekonanie? Trudno powiedzieć, ale słuchając dziś irańskiego generała mówiącego, że protestowało przeciw władzy kilkanaście tysięcy ludzi, a naród irański to 80 milionów, mam wrażenie, że już kiedyś coś podobnego słyszałem.


Jan Woleński  w „Kulturze Liberalnej” powraca do wydarzeń marcowych. W polemice z Davidem Ostem pisze m. in.:

„Bunt studentów, poparty przez wąskie kręgi inteligencji, był więc lokalny (w sensie struktury społecznej) i kierował się przeciw całkiem określonym patologiom (cenzura itp.). Po latach ta optyka jest rewidowana. Ważne jest to, że radykalna rozprawa z tak zwanymi „syjonistami” miała miejsce tylko w Polsce. To sugeruje, że rodzima sytuacja, wprawdzie zaktywizowana wojną izraelsko-arabską, miała parametry wewnętrzne. Proste wyjaśnienie jest takie, że tak zwani „partyzanci”, czyli pretendenci do objęcia władzy w wyniku kampanii antysemickiej (oficjalnie – antysyjonistycznej), mogli liczyć na aprobatę ze strony sporej części społeczeństwa polskiego.”

W 1969 roku pracowałem w Fabryce Wyrobów Gumowych w podwarszawskim Piastowie. Codziennie rano wsiadałem do podmiejskiej kolejki i przenosiłem się w inny świat. W warszawskim opozycyjnym środowisku dyskutowało się do znudzenia o konfliktach w łonie kierownictwa partii, o cenzurze, o czystkach na uczelniach, o tak niedawnej interwencji w Czechosłowacji. To wszystko, co nas poruszało w Warszawie, było cudownie nieobecne i całkowicie niezrozumiałe w Piastowie. Tam pozostawało nieodparte wrażenie, że gdyby wewnątrzpartyjny spór miał być rozstrzygnięty przy urnach, zwycięstwo „partyzantów” byłoby oczywiste i przytłaczające. Zadecydowałaby prostota haseł i nacjonalistyczne werble, będące podniecającą muzyką dla ludu.


W Warszawie, nawet w środowisku socjologów, którzy teoretycznie powinni mieć rozeznanie na temat postaw i poglądów ludzi poza własnym środowiskiem, chciano wierzyć, że tych sprzeciwiających się jest znacznie więcej niż było w rzeczywistości. W tamtych warunkach postawy i poglądy szarych ludzi miały równie małe znaczenie jak postawy i poglądy wątłej antykomunistycznej opozycji wśród inteligencji. O wyniku tego starcia decydował rozkład sił w partyjnej nomenklaturze, która najpierw opowiedziała się za Gomułką przeciw Moczarowi, a następnie skorzystała z osłabienia serdecznie znienawidzonego Gomułki popierając Gierka.


Błędy w naszych ocenach były nieodmiennie konsekwencją naszych pragnień i chociaż w konsenkwencji, na długą metę, podtrzymywały wolę protestu, w bieżącym czasie były odległe od rzeczywistości.


Czy zatem elektorat PiS się wykrusza? Prawdopodobnie więcej w tej ocenie pobożnych życzeń niż przesłanek pozwalających przewidywać zachowania wyborcze. Ponownie żyjąc w dwóch światach mam wrażenie jakby środowisko antypisowskiej inteligencji (jest również liczna propisowska inteligencja), gubiło się w tym, co właściwie kształtuje postawy i poglądy ludzi oglądanych z okna tramwaju, czy samochodu, spotykanych od wielkiego święta, bez szansy na bardziej wnikliwą obserwację ich reakcji na docierające informacje. Te informacje mają kilka źródeł, pierwsze telewizja, która w codzinnym życiu leci w tle, jest odbierana bez koncentracji uwagi, z której absorbowane są zaledwie szczątki przekazu, które jakoś kojarzą się z własnym życiem. Innym źródłem jest ambona i znów ciekawe byłyby badania nad percepcją tego, co  ludzie słyszą w kościele. (Ktokolwiek robił eksperymenty i prosił znajomych o relacje co usłyszeli kilka minut wcześniej w wiadomościach telewizyjnych, czy o czym ksiądz mówił w kościele, wie, że świadomie zaabsorbowane treści stanowią drobny ułamek, ale inne informacje mogły być/były wchłonięte przez podświadomość. Kiedy bezpośrednio po lekturze gazety spotykamy się z pytaniem, czego ciekawego dowiedzieliśmy się, mówimy o jednym, dwóch tematach i zazwyczaj nie pamiętamy nawet tytułów pozostałych informacji. Nie jest tak jednak, że nasz umysł ich nie odnotował.) Trzecie i najważniejsze źródło informacji jak i katalizator poglądów to rodzina, przyjaciele, znajomi.


W moim okręgu wyborczym frekwencja jest zawsze niższa o kilkanaście procent od średniej krajowej. W 2005 roku w wyborach prezydenckich Andrzej Lepper wygrał tu ze znaczną przewagą nad Lechem Kaczyńskim. W ostatnich wyborach Andrzej Duda odniósł tu lawinowe zwycięstwo nad Komorowskim, ale znaczna część młodzieży głosowała na Kukiza (dla nich to była jedyna rozpoznawalna twarz i przedstawiciel ich świata).


Dlaczego Lepper? Bo mówił to, w co wierzy wiekszość mieszkańców mojego miasteczka, że w Polsce przekręt goni przekręt, że nie ma uczciwych polityków, że zwykły człowiek nikogo w tym kraju nie obchodzi.


W ostatnich wyborach parlamentarnych obok hasła „Polska w ruinie” na czoło wyskoczył lęk przed uchodźcami. O tym rozmawiano w punktach skupu i wieczorem na ławce przy piwie. Ważny jest ton, sposób w jaki sprawa jest przedstawiana. Powtarzał się zarzut, że media kłamią, że uchodźcy nie są uchodźcami, że zalewają Europę i niosą agresję. Gotowość przyjęcia nawet niewielkiej ilości uchodźców skreślała Platformę Obywatelską w oczach tych wyborców. Informacje o islamie, o wojnie w Syrii, czy o sytuacji w Afryce północnej były oczywiście szczątkowe. Panowało przekonanie, że są oszukiwani przez media i polityków. Tu niemal wszyscy mają krewnych lub znajomych w Niemczech lub w innym kraju Europy Zachodniej. Bezpośrednie relacjie ludzi rażąco kontrastowały z tym, co słyszeli w telewizji. Hasła PiS odpowiadały ich zapotrzebowaniu. Postawy były nadal prounijne, ale sprawę polityki wobec uchodźców traktowano jako szaleństwo. Teraz coś się zmieniło. Powtarza się mantra, że Polska została sprzedana.  Potwierdzenie znajdują w fakcie, że znaczna część przetwórstwa jest rzeczywiście w rękach zagranicznych, przypominanie, jak często byli ofiarami polskich oszustów, niczego nie zmienia. Przy okazji tych rozmów pojawia się zapewnienie – tylko PiS może ten kraj uratować.  


Gdzie się zatem elektorat PiS wykrusza? Zapewne na krawędziach, tam gdzie ludzie z jednego i drugiego świata najczęściej nadal jeszcze się spotykają, gdzie przepaść nie jest zbyt głęboka. Obserwacja Wojciecha Maziarskiego może być poprawna, a wynik wyborów rażąco odmienny od jego przewidywań.


Możemy się zastanawiać nad pytaniem, czy istnieje jakiś sposób wpływania na środowiska, dla których sprawy konstytucji, sądów, niszczenia instytucji demokratycznych są abstrakcją. To trudna strategia, a czasu jest mało. Kilka dni temu rozmawiałem z młodym sędzią z powiatowego sądu, który podsumował swoją długą opowieść o dokonujących się zmianach krótko: to są zmiany nieodwracalne, pociąg jedzie w jedną stronę i nie da się go już zatrzymać.


Tymczasem w Szczecinie znieważono pomnik dłuta Stanisława Milewskiego za co grożą z dnia na dzień poważniejsze konsekwencje (oportunizm skłania prokuratorów do żądania coraz wyższych kar). Obawiam się, że jeszcze długo młodzi będą się spotykali pod znieważonym pomnikiem, elektorat PiS będzie się wykruszał, a poparcie tego łajdactwa będzie coraz mocniejsze.  Stęsknieni wypatrujemy znaków, że coś zaczyna do tych wyborców PiS-u docierać, że zmieniają się proporcje. Stanisław Obirek pisze o  dobrej energii protestujących. Szef koleżanki Wojciecha Maziarskiego powiedział nawet: „pokrzycz trochę za mnie”. Znieważony pomnik zdjął koszulkę z napisem „Konstytucja Jędrek” i przybrał marsową minę. Jak donosiła lokalna prasa, pomnik  „przedstawia postać w ruchu, jak gdyby zatrzymaną w kadrze, gdy wychodzi porozmawiać z oczekującymi nań ludźmi”.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. a dlaczego PJ 2018-08-01


Znasz li ten kraj

Znalezionych 334 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dzyndzyk patriotyczny i kwestie prawne   Kruk   2021-11-19
Głupota oparta na wiedzy   Koraszewski   2021-11-15
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
 Byłem z Romanem na ty   Koraszewski   2021-11-09
Jarosław Kaczyński i historia polskiego analfabetyzmu   Koraszewski   2021-10-28
Czy można zrozumieć pamięć i tożsamość?   Koraszewski   2021-10-25
My naród i klops   Koraszewski   2021-10-15
Saga rodu Fedorowiczów, powiatowa walka z zaborcą i proces Katarzyny Mrówczyny   Koraszewski   2021-10-04
Historia pewnego teatru   Łukaszewski   2021-09-25
Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk