Prawda

Piątek, 30 października 2026 - 17:49

« Poprzedni Następny »

Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Lewica, prawica i wścieklica


Andrzej Koraszewski 2025-10-26

<em data-start="118" data-end="194">Lech Wałęsa na Wydziale Prawa UG, gdzie oddał głos (Mateusz Ochocki / KFP)
Lech Wałęsa na Wydziale Prawa UG, gdzie oddał głos (Mateusz Ochocki / KFP)

Gdyby demokracja była dyscypliną sportową, nasze szanse na srebro czy złoto byłyby znikome. Prawdę powiedziawszy, ci, którzy dostają się na podium, też częściej słyszą dziś gwizdy niż oklaski. Amerykanie nie mają rządów, mają administrację, bo jak rząd, to i poddani. U nas jest rząd i obywatele, ale to są obywatele wiecznie marzący o lepszych rządach. Pojawia się zatem pytanie, czy Polacy mogą się wybić na demokrację?


Najpierw definicja, czyli pytanie, czy wszyscy tak samo rozumiemy słowo „demokracja”. Założenie koszulki z napisem „konstytucja” jest znacznie łatwiejsze niż zastanawianie się nad tym, co jest konieczne, żeby demokracja była rzeczywiście demokracją, a nie teatrem pozorów.


W zapisanej przez Tukidydesa mowie pogrzebowej Peryklesa czytamy:

„Nazywa się ten ustrój demokracją, ponieważ opiera się na większości obywateli, a nie na mniejszości. W sporach prywatnych każdy obywatel jest równy w obliczu prawa; jeśli zaś chodzi o znaczenie, to jednostkę ceni się nie ze względu na jej przynależność do pewnej grupy, lecz ze względu na talent osobisty, jakim się wyróżnia; nikomu też, kto jest zdolny służyć ojczyźnie, ubóstwo albo nieznane pochodzenie nie przeszkadza w osiągnięciu zaszczytów. W naszym życiu państwowym kierujemy się zasadą wolności. W życiu prywatnym nie wglądamy z podejrzliwą ciekawością w zachowanie się naszych współobywateli, nie odnosimy się z niechęcią do sąsiada, jeśli się zajmuje tym, co mu sprawia przyjemność, i nie rzucamy w jego stronę owych pogardliwych spojrzeń, które wprawdzie nie wyrządzają szkody, ale ranią. Kierując się wyrozumiałością w życiu prywatnym, szanujemy prawa w życiu publicznym; jesteśmy posłuszni każdoczesnej władzy i prawom, zwłaszcza tym niepisanym, które bronią pokrzywdzonych i których przekroczenie przynosi powszechną hańbę.”

Piękne, ale jak wiemy, ta ateńska demokracja ostatecznie przegrała i trzeba było tysiącleci, żeby do tej koncepcji powrócić.


Dziś częściej mówimy o demokracji parlamentarnej albo o demokracji republikańskiej. System reprezentacyjny oparty jest z konieczności na partiach politycznych, których zazwyczaj jest całe mrowie, więc stosuje się różne sztuczki, żeby przynajmniej troszkę ograniczyć ten bałagan, ale z grubsza biorąc, wszystkie te partie deklarują się albo jako lewicowe, albo jako prawicowe i wszystkie charakteryzuje żądza władzy.


Raz na cztery lata wrzucamy do urny nasz głos i szary obywatel ma pełną świadomość, że spełnił swój obywatelski obowiązek, ale jego faktyczny wpływ na rządy w państwie jest, praktycznie rzecz biorąc, zbliżony do zera.


Trudno sobie wyobrazić system parlamentarny bez partii politycznych, a równocześnie trudno sobie wyobrazić partyjną rywalizację o władzę bez demagogii i fanatyzmu.

Z definicji Peryklesa na dwie rzeczy chciałbym zwrócić uwagę – „równi w obliczu prawa”, co jest podstawowym warunkiem wolności, oraz ocenę drugiego człowieka wedle jego talentów i (dodajmy) charakteru.


Partyjna struktura sceny politycznej nie czyniłaby w takim stopniu karykatury ze współczesnej demokracji, gdyby zasada merytorycznej, a nie plemiennej oceny drugiego człowieka obowiązywała na samym dole. To zaś, jak sądzę, możliwe jest dopiero, kiedy samorząd jest samorządem.


Kiedy rząd centralny jest ważniejszy od samorządu, żyjemy w przekonaniu, że nasze życie zależne jest od wyboru „dobrego pana”. Kiedy wójt czy burmistrz miasteczka częściej myśli, jak zdobyć dotacje na to czy tamto, niż jak wzmocnić lokalną przedsiębiorczość, to cenionym w gminie talentem jest przebiegłość, umiejętność zdobywania właściwych znajomości wśród decydentów piętro wyżej, dworskie podchody wobec rządzących. Demokracja na poziomie samorządu lokalnego zaczyna przypominać socjalistyczną gospodarkę, a nie zrzeszenie wolnych ludzi zabiegających o to, żeby bogacić się razem. Partie mające największą siłę w parlamencie – zarówno te lewicowe, jak i prawicowe – o podstawowym znaczeniu samorządu mówią głównie, kiedy są w opozycji. Zdobywając władzę, nieodmiennie centralizują i fundusze, i decyzje.


Kiedy organizowano pierwsze przygraniczne regiony gospodarcze, szybko odkryto, że sprawy, które na przykład w Niemczech załatwiał wójt, we Francji wędrowały na biurko ministra (i to niezależnie, czy w Paryżu był rząd lewicowy, czy prawicowy). To oczywiście nasuwa podejrzenia, że katolicka kultura życia społecznego ma poważne trudności z akceptacją demokracji i większe skłonności do centralizmu.


Czy lewica kocha centralizm bardziej niż prawica? To ciekawe pytanie, bo samo pojęcie lewicy (podobnie jak i prawicy) jest mętne, i ta lewicowość czy prawicowość może przybierać bardzo różne postaci. Ogólna tendencja jest jednak wyraźna – lewica ma mentalność kosiarki do koszenia trawy i w zapale wyrównywania wszystkiego lubi zarówno zabierać, jak i rozdawać, a to wymaga centralizmu, czyli ograniczenia uprawnień samorządów lokalnych.


Efektem jest zmienianie ludzi wolnych w poddanych marzących o dobrym panu. Kiedy wielkie partie polityczne obiecują, że dostarczą dobrego pana, to znaczy, że politycy uznali, iż pogodziliśmy się z faktem, że jesteśmy raczej poddanymi niż obywatelami.


Mam wąskie pole obserwacji mojego miasteczka i rozmów z mieszkańcami innych gmin. Zainteresowanie samorządem lokalnym jest, delikatnie mówiąc, niewielkie – raczej roszczeniowe niż sprawcze. To samo ze szkołami – rodzice oczekują, że szkoła dziecko przechowa i wychowa. Nasze szkoły to nie są szkoły oparte na talentach poszczególnych nauczycieli; nauczyciel jest dobry, jeśli realizuje program i sprawnie wywiązuje się z obowiązków biurokratycznych.


Kiedy wieś zaczęła się wreszcie emancypować, szkolnictwo wiejskie było bardziej zależne od komitetów rodzicielskich niż od ministra. To rodzice zabiegali o to, żeby ich dzieci miały najlepszych nauczycieli. Wychodziło to raz lepiej, raz gorzej, ale były to decyzje oddolne, podejmowane przez ludzi wolnych.


Gdzie zgubiliśmy apetyt na wolność? Dlaczego ta nasza demokracja jest tak potwornie kulawa?
Być może jednym z powodów jest nasza nieumiejętność zbiorowego działania, przygotowywania projektów, dyskusji kończących się konkretnymi decyzjami, z których wynikają czyny.


Decyzje zostawiamy innym, samodzielne finansowanie naszych marzeń ograniczamy do minimum, a to akurat jest potężny wiatr w żagle lewicowych partii.

A nasza, pożal się Boże, prawica? Spętana katolicką tradycją wyje: „Dajcie mi władzę, a ja was urządzę”.


Wydaje się, że jest coraz gorzej, i to nie tylko u nas, w Polsce. Oczekiwanie oceniania drugiego człowieka nie ze względu na jego/jej przynależność do pewnej grupy, lecz ze względu na talent osobisty, jakim się wyróżnia, brzmi jak kiepski żart. Żyjemy w politycznych gettach, w których szaleje wścieklizna. Grupowe poglądy stają się ważniejsze niż wspólne cele. Debatujemy o sprawach wielkich, ignorując sprawy małe, które w codziennym życiu okazują się najważniejsze.


Elity w odległych centrach chcą decydować o sprawach, które powinniśmy rozstrzygać sami. Ale czy chcemy? Czy gdzieś tli się marzenie o wybiciu się na demokrację? Czy też pogodziliśmy się z faktem, że w katolickim kraju demokracji nie było, nie ma i nie będzie?


Nie sądzę, że powinniśmy kierować wszystkie nasze pretensje pod adresem zawodowych polityków i wielkomiejskich elit. Brak zainteresowania działaniem samorządu lokalnego to poważny problem lokalnych mieszkańców.


System komunistyczny był systemem państwowej pańszczyzny, która była imponująco niesprawna. Komunizm upadł głównie z powodu swojej niewydolności, ale nie wiedzieliśmy, co zrobić z wolnością. Elity mają pretensje do narodu, naród do elit, jest znacznie lepiej – mamy lepsze drogi, mamy samochody, mamy supermarkety, z których wychodzimy z wózkami pełnymi towarów. Nie mamy demokracji. Nie czujemy takiej potrzeby.


Idę kiedyś do lokalnego sklepu, przed wejściem stoi dwóch mężczyzn z jedną butelką piwa. Z odległości kilku metrów słyszę krzyk:
– Jezus, kurwa, czy ty nic nie rozumiesz?
Jezus pokręcił głową i odpowiedział, że nie.


Pomyślałem, że to jest właśnie wzór dyskusji naszych elit z narodem i że poziom radykalizacji elit wydaje się rosnąć szybciej niż poziom radykalizacji narodu.

Kiedy ich mijałem, poprosili o subwencję na piwo. Jak się okazało, obaj byli na kuroniówce, a spór toczył się o sprawy wagi państwowej. Nie byłem pewien, czy dodatkowa butelka piwa ułatwi stronom dotarcie do konstruktywnych wniosków, ale subwencji użyczyłem.


P.S. Jest nowy sondaż. Wysoki wynik partii Grzegorza Brauna

CBOS zbadał preferencje partyjne Polaków w październiku. Sondaż pokazuje, że najwięcej z nich popiera Koalicję Obywatelską – 31,2 proc. Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość – 28,1 proc., a na trzecim – Konfederacja Wolność i Niepodległość z wynikiem 12,4 proc. Z badania wynika, że do Sejmu mają się szanse dostać jeszcze trzy partie: Konfederacja Korony Polskiej – 9,9 proc., Lewica – 6,5 proc., a także Razem – 5,2 proc. Progu wyborczego nie przekroczyły: PSL – 3,3 proc. oraz Polska 2050 – 2,5 proc. Sondaż został przeprowadzony w dniach 15–17 października na próbie 1000 dorosłych Polaków.

Źródło: wiadomości.gazeta/pl

Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
1. Perykles i Pani Maria Romana Kolarzowa 2025-10-26


Znasz li ten kraj

Znalezionych 410 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rycerze domniemanych oczywistości raz jeszcze   Koraszewski   2025-11-21
Lewica, prawica i wścieklica   Koraszewski   2025-10-26
Niepokoje rzekomo współczujących   Koraszewski   2025-10-15
Jak Jan Hartman tabuny polskich sympatyków nazizmu uraził   Koraszewski   2025-10-06
Sondaże nie są dowodami ludobójstwa   Koraszewski   2025-09-13
Źródła głębokiej wiary   Koraszewski   2025-09-11
Pan Romek ma pytanie   Koraszewski   2025-08-29
Czy Radosław Sikorski jest bolszewikiem?   Koraszewski   2025-08-24
Pomylone troski zagubionych elit   Koraszewski   2025-08-17
Faryzejska kultura rzekomo współczujących   Koraszewski   2025-08-14
Lewicy czerep rubaszny   Koraszewski   2025-08-10
Uwagi o strategiach przetrwania w antysemickim świecie   Koraszewski   2025-08-07
Pośladkowy poród IV Rzeczpospolitej   Koraszewski   2025-07-25
Wyprawa po złote runo     2025-07-24
Co dziś wiem o listach z sadu   Holand   2025-07-22
Kilka uwag o pełzającej metamorfozie dziennikarstwa   Kolarzowa   2025-07-21
Myśli o dziennikarstwie zależnym   Koraszewski   2025-06-20
Kolonialista, okupant, czy tylko Żyd?   Koraszewski   2025-06-04
Witamy w nowym wspaniałym świecie   Koraszewski   2025-05-31
Nazwijcie mnie islamofobem. O lękach słusznych i błędnych   Koraszewski   2025-03-14
Zdumiewający powrót radzieckiej antysemickiej propagandy   Koraszewski   2025-03-07
Czy profesor Jacek Leociak wie lepiej?   Koraszewski   2025-01-06
Kościół, lewica, antysyjonistyczny antysemityzm   Koraszewski   2024-12-22
O.K. Dobrzyń – 25 lat później   Koraszewski   2024-09-18
Nadwiślański antysyjonizm po 56 latach   Koraszewski   2024-06-17
Agenci propagandy nienawiści   Koraszewski   2023-11-05
Modne słowo: narracja   Koraszewski   2023-10-06
Jaka religia, jaki ateizm?   Koraszewski   2023-10-02
Płacimy za grzechy dziadów   Koraszewski   2023-09-26
Poranne refleksje mieszkańca Polski   Koraszewski   2023-09-22
Dlaczego film Holland jest zły   Wójcik   2023-09-20
Śmierć byłego nauczyciela historii   Kruk   2023-09-18
Jeśli mam zacząć od nowa…   Koraszewski   2023-09-12
Osiem gwiazdek na grobie, Richard Dawkins i moje miasteczko   Koraszewski   2023-09-09
Elekcja posłów polskich   Koraszewski   2023-09-07
Powróćmy jak za dawnych lat w zaczarowanych bajek świat   Koraszewski   2023-08-29
Głosuj 4 razy NIE, czyli jak Jarosław Kaczyński poszedł śladami Bolesława Bieruta   Koraszewski   2023-08-15
Przedwyborcza kampania prania mózgów   Koraszewski   2023-07-19
Poemat o oszczędnym posługiwaniu się prawdą   Koraszewski   2023-07-06
Smutek plemiennego humanizmu   Koraszewski   2023-06-19
“Ewa” i Pola. Głos kobiet żydowskich   Walter   2023-06-14
Ordo Juris, ludzkie dramaty i złe dziennikarstwo   Koraszewski   2023-05-12
Papierowym okrętem po ojczystych kałużach   Koraszewski   2023-04-24
Wobbly hypothesis i życie współczesne   Koraszewski   2023-04-21
Powrót konfederatów polskich   Koraszewski   2023-04-18
Człowieku, zbliża się Dzień Darwina   Koraszewski   2023-02-04
Śmierć prezydenta i dylemat sędziego   Koraszewski   2022-12-17
Nacjonalistyczna patoekonomia wiecznie żywa   Łukaszewski   2022-12-16
Kogo i w jaki sposób chciałby zniszczyć ob. Kaczyński?   Koraszewski   2022-12-10
Listopadowe powstanie i sprawa dla niektórych niekoszerna   Łukaszewski   2022-11-30
Polityka jest sztuką realizowania tego co jest  możliwe   Koraszewski   2022-11-28
Państwo, religia, dzieci i Żydzi   Koraszewski   2022-11-17
W poszukiwaniu katolickich konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2022-11-15
Polityka, czyli taniec świętego Wita   Koraszewski   2022-10-20
Czy przywódcy organizacji rolniczych są największymi wrogami rolników?   Koraszewski   2022-10-15
Oświecony lud tego nie kupi   Zbierski   2022-10-10
Potforny ftorek i ojczyzna w potszebie   Kruk   2022-10-08
Do przyjaciół Moskali   Łukaszewski   2022-09-29
List otwarty do pewnego typa   Koraszewski   2022-09-28
Hic Rhodus, hic salta!   Koraszewski   2022-09-21
Głupota zawsze dziewica   Koraszewski   2022-09-19
Jesień oświecenia i owoc poznania   Koraszewski   2022-09-13
Od sierpnia 1980 do sierpnia 2022   Koraszewski   2022-08-30
Gdybym ja był Panem Bogiem   Kruk   2022-08-11
Przemilczana pielgrzymka posłów polskich do grobu Arafata   Koraszewski   2022-08-04
Kaczyński w Kórniku i powrót towarzysza Szmaciaka   Koraszewski   2022-07-26
Polska demokracja wyznaniowa   Koraszewski   2022-05-30
Ból głowy po święcie pracy   Kruk   2022-05-02
Świat się zmienia na lepsze   Kruk   2022-04-22
Pisowska wojna z rozumem   Koraszewski   2022-04-14
Oni się nie wstydzą, państwo nie reaguje   Koraszewski   2022-03-23
Kto dostrzeże grozę wzrostu cen żywności?   Koraszewski   2022-03-18
Cicho płynie solidarność   Koraszewski   2022-03-09
Pokaż figę sykofantom   Koraszewski   2022-02-19
Nie oskarżam, tylko przypominam   Koraszewski   2022-02-10
List otwarty do wice-ministra zdrowia Piotra Bombera, nadzorującego Departament Dialogu Społecznego   Koraszewski   2022-02-03
Pierwsza poprawka do, że tak powiem   Koraszewski   2021-12-08
Dzyndzyk patriotyczny i kwestie prawne   Kruk   2021-11-19
Głupota oparta na wiedzy   Koraszewski   2021-11-15
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
 Byłem z Romanem na ty   Koraszewski   2021-11-09
Jarosław Kaczyński i historia polskiego analfabetyzmu   Koraszewski   2021-10-28
Czy można zrozumieć pamięć i tożsamość?   Koraszewski   2021-10-25
My naród i klops   Koraszewski   2021-10-15
Saga rodu Fedorowiczów, powiatowa walka z zaborcą i proces Katarzyny Mrówczyny   Koraszewski   2021-10-04
Historia pewnego teatru   Łukaszewski   2021-09-25
Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Homo sapiens idzie na wojnę


Wojna z izraelskimi politykami


Tajemnica popularności


Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk