Prawda

Piątek, 30 października 2026 - 22:09

« Poprzedni Następny »

Cywilizacja zachodnia upadnie, jeśli nie staniemy w jej obronie


Barry Rubin 2017-01-26

Karykatura z Daily Miror
Karykatura z Daily Miror

Wrzaskliwy tytuł w „Gazecie Wyborczej” ma nas przekonać o straszliwym bezeceństwie Donala Trumpa. Prezydent podpisał dekret o budowie rurociągów. Dekret niczego jeszcze nie rozwiązuje, ale przewiduje rozpoczęcie ponownych przetargów z zainteresowanymi. Polska gazeta, oczywiście odnosi się z pietyzmem do zastrzeżeń ekologów oraz indiańskich plemion „obawiających się, że inwestycja zbezcześci „świętą ziemię”, w której spoczywają szczątki ich przodków.” Od dziesiątków lat obserwujemy marsz irracjonalizmu i radosne poparcie tego irracjonalizmu przez postmodernistycznych postępowców. Zmarły przed dwoma laty amerykański badacz, Barry Rubin, próbował uchwycić istotę tego obłędu na jednym przypadku.  Przypominamy dziś jego tekst z 2012 roku.   

Studium jednego przypadku 

"Dobre intencje nie zastępują umiejętności posługiwania się piłą tarczową"
-Robert Heinlein, Time Enough for Love.

Drobny incydent w podrzędnej sprawie sądowej w Minnesocie pokazuje, dlaczego musimy lepiej zrozumieć debatę wokół islamu, islamizmu i islamofobii.


Pozwólcie, że najpierw przedstawię podstawowe fakty, tak jak zostały wyłożone w artykule w lokalnej gazecie. Kobieta o nazwisku Amina Farah Ali, pochodząca z Somalii, stanęła przed sądem (została później skazana) za zbieranie pieniędzy na radykalną grupę terrorystyczną al-Szabaab. Grupa ta popełniła setki morderstw, rozpoczynając wojnę, która doprowadziła do głodu w Somalii, a następnie blokując dostawy żywności od zachodnich organizacji pomocowych.


Amina Farah Ali odmówiła wstania, kiedy sędzia wszedł na salę. Sędzia uznał ją za winną obrazy sądu i skazał na 100 dni więzienia. Prawnik Ali wniósł apelację i wyższy sąd stwierdził, że odmowa okazania szacunku sądowi przez powstanie „była zakorzeniona w szczerze żywionych przekonaniach religijnych", a więc decyzja sędziego naruszała „swobodne praktykowanie religii". Według prawa, orzekł sąd wyższej instancji, przekonania religijne mogą zostać zignorowane, tylko jeśli istnieje „istotny powód".


Skupmy się na rozumowaniu Aminy Farah Ali, które zostało zaakceptowane przez system prawny USA. Ali powiedziała, że odmawia wstania z powodu własnej interpretacji nauczania islamskiego. Dlaczego? Ponieważ, jak donosi artykuł w gazecie, „Prorok Mahomet powiedział kiedyś grupie wyznawców, że nie muszą oddawać mu honoru przez wstanie. Powiedziała, że jeśli nie musi wstawać przed założycielem jej religii, to nie musi wstawać przed nikim".


Pozostali muzułmanie na sali sądowej najwyraźniej nie podzielali jej poglądu na to, czego wymaga od nich islam. Wstali. Okazuje się także, że pewni duchowni muzułmańscy doradzali jej później, by wstała. Sędzia podkreślił, że w tej regule nie chodzi o jakąkolwiek dyskryminację muzułmanów, ponieważ wszyscy na sali sądowej muszą wstać. Także adwokat, który popierał działania Ali, przyznał: „Po prostu nie ma rozsądnego sposobu, na utrzymanie porządku na sali sądowej, jeśli ona nie zrezygnuje ze swoich przekonań religijnych". Oczywiście jednak ten adwokat nie dba o skuteczne funkcjonowanie sądu. Przedkłada więc przekonania religijne klientki nad znaczeniem porządku na sali sądowej i równego traktowania wszystkich obywateli.


A przecież w tym wypadku nie mamy nawet do czynienia z powszechnie uznanymi muzułmańskimi zasadami religijnymi. Ta decyzja sądu wyższej instancji praktycznie rzecz biorąc stwierdza, że każdy może stworzyć sobie jakiekolwiek przekonanie religijne i — jeśli zostanie ono uznane za szczere - robić, co chce.


Na przykład, w Księdze Estery powiedziane jest, że Mordechaj odmówił pokłonienia się premierowi króla. Każdy Żyd lub chrześcijanin może twierdzić, że uprawnia go to — wręcz zobowiązuje — do nie wstawania w sądzie przed sędzią, ponieważ kłania się tylko Bogu.


Amina Farah Ali dostaje zatem pozwolenie na tworzenie własnej religii. W rzeczywistości można przekonująco argumentować, że normatywny islam wymaga, by decyzje religijne podejmowali wykwalifikowani duchowni i — chociaż na ten temat trwają dyskusje — że bramy idżtihadu, tj. prawo do własnej interpretacji także przez duchownych, zostały zamknięte stulecia temu. Ali ignoruje więc prawo islamskie. To samo dotyczy na przykład muzułmańskiego taksówkarza, który odmawia przewozu niewidomego z psem-przewodnikiem lub ludzi niosących alkohol — w ten sposób naruszając licencję taksówkarza — albo muzułmańskiego kasjera w sklepie, który twierdzi, że islam wymaga od niego odmowy dotykanie żywności nie-halal w supermarkecie.


Jest to zdumiewające. Naginanie reguł prawa, stosującego się do innych, z powodu rzeczywistych praktyk normatywnego islamu już budzi olbrzymie wątpliwości, ale sprawy zaszły jeszcze dalej: muzułmanin może wymyślić nowe obowiązki religijne i żądać, by nie-muzułmańskie społeczeństwo akceptowało je!


Pod pewnym względem tym właśnie jest islamizmem, radykalną interpretacją islamu jako rewolucyjnego ruchu politycznego, który w 2012 r. musi zdobyć władzę państwową, gdzie to tylko jest możliwe. Czy islamiści mogą cytować święte teksty i wielkich teologów, by uzasadnić swoje działania? Tak. Ale dlaczego demokratyczne państwa zachodnie miałyby akceptować tę interpretację jako wiążącą dla własnych praw i społeczeństw? Dlaczego miałyby okazywać najmniejszą choćby sympatię lub usprawiedliwienie dla doktryny wyraźnie zamierzającej do zniszczenia ich kultury, a równocześnie odmawiać informowania o tym fakcie własnych żołnierzy i instytucji antyterrorystycznych?


Rzekomą klauzulą pozwalającą  na uniknięcie tego dylematu jest w systemie sądownictwa Stanów Zjednoczonych zwrot „istotny powód". Istnieje „istotny powód" wsadzenia do więzienia człowieka, który próbuje wysadzić w powietrze innych ludzi, nawet jeśli sprawca twierdzi, że jego działanie jest obowiązkiem religijnym.


Niemniej orzeczenie sądu apelacyjnego stwarza inny precedens.


-Według tego orzeczenia sądu apelacyjnego, każde przekonanie religijne żywione przez pojedynczą osobę, nawet jeśli jej współwyznawcy tego nie akceptują, może zostać użyte w celu zignorowania prawa lub przepisu, a przynajmniej tych przepisów, które sędzia uznaje za znajdujące się poniżej pewnego poziomu ważności dla interesów publicznych! To nie jest wolność religijna, to jest anarchia.


-Teraz, kiedy Amina Farah Ali ma prawo nie wstawać w sądzie, jest to sygnał dla innych muzułmanów, że mogą być bardziej wojowniczy i pełni inwencji twórczej w interpretacji swojej religii. Jest to korzystne dla islamizmu, który nieustannie przedstawia się muzułmanom jako właściwą formę pobożności. Przeciwko temu działa oczywiście siła asymilacji do wartości amerykańskich, strach przed karą i troska o to, by nadmierna wojowniczość nie odrzuciła potencjalnych zwolenników. Jeśli jednak sądy USA zgadzają się, że skromny ubiór wymaga zakrywającego wszystko stroju islamskiego, czy nie pomaga to piętnować każdego muzułmanina, który nie podporządkowuje się temu, jako niepobożnego lub nie sankcjonuje dalej idących nacisków?


-Kiedy właściwie zachodzi ten czynnik „istotnego powodu" i czy będzie nadal spychany na margines? W kilku krajach europejskich poligamia jest obecnie oficjalnie uznana i wiele żon otrzymuje pomoc społeczną. Najwyraźniej nie jest to dość „istotne", by przestać płacić. Czy muzułmańska kobieta która nie pokazuje jej twarzy może zażądać prawa jazdy? Wystarczy, by jeden sędzia przestał egzekwować prawo bojąc się odwołania do „istotnego powodu". 


— Jeśli muzułmanom mówi się, że państwo akceptuje argument, iż prawo islamskie jest uznane za nadrzędne nad prawem państwowym (czego nie ma nawet w wielu krajach z muzułmańską większością!), uczy się ich, by byli politycznymi islamistami. Dlaczego zatem mordowanie krewnych w imię „honoru rodziny" — inna interpretacja normatywnego islamu — lub zabicie muzułmanina za przejście na chrześcijaństwo — co jest wyraźnie nakazywane w świętych tekstach — nie jest obowiązkiem nadrzędnym nad prawem?


-Kiedy, jak to się już dziś dzieje, szkoła islamska, która  jest finansowana z pieniędzy podatników — co samo w sobie jest raczej szokujące w kontekście amerykańskim — uczy dzieci, że chrześcijanie i Żydzi są gorszymi ludźmi, którymi powinien rządzić islamski rząd stosujący szariat, czy to nie stanowi „istotnego" powodu do odebrania im funduszy i możliwości przyznawania dyplomów, mimo że jest to ich szczere przekonanie religijne?


Powtarzam: każdy muzułmanin ma prawo do równego z innymi traktowania, na przykład nie można odmówić mu pracy lub innych korzyści z powodu jego tożsamości religijnej. Według tych samych standardów nie można zmusić instytucji katolickiej, by oferowała środki antykoncepcyjne lub aborcję, chociaż poszczególni katolicy mogą być zmuszeni do płacenia podatków, które w części mogą iść na takie rzeczy, tak samo muzułmanie i Żydzi muszą płacić podatki, które mogą pokrywać koszty kupowania szynki dla żołnierzy (ale tylko dla tych, którzy chcą ją jeść!).


Nie znaczy to jednak, że ktoś ma prawo do otrzymania pracy, którą częściowo odmawia wykonywać z powodu realnych lub rzekomych konsekwencji dla jego tożsamości religijnej, tak samo jak radiostacja nie powinna być zmuszana do zatrudnienia jąkał jako prezenterów ani instytucja religijna do zatrudniania ateistów jako pastorów.


Taksówkarz, który domaga się prawa dyskryminowania niektórych pasażerów, nie powinien otrzymywać licencji. Ludzie, którzy odmawiają wbicia do kasy ceny produktów wieprzowych w supermarketach, powinni być wyrzuceni z posady kasjerów. (Osobiście zetknąłem się z tym problemem, kiedy finansowałem swoje studia pracą w supermarkecie.) To samo dotyczy wymogów wobec ubioru w pewnych rodzajach pracy. Oczywiście wielu muzułmanów wykonuje takie prace, ponieważ wiedzą, że jak długo nie piją alkoholu i nie jedzą wieprzowiny, nie łamią rzeczywistych nakazów religijnych. Definiują te zadania jako takie, które nie są sprzeczne z ich przekonaniami religijnymi, a więc nie ma żadnego problemu.


Tę sprzeczność można wyrazić prosto: kto musi ustąpić, społeczeństwo jako całość, czy osoba, która żąda reorganizacji społeczeństwa, by pasowało do jej osobistych poglądów?


Sprawiedliwe traktowanie nie oznacza specjalnych przywilejów. Znaczy to, że ludzie nie dostają specjalnych, płatnych urlopów na pielgrzymki religijne (mogą do tego celu użyć normalnych świąt i urlopów); państwo nie płaci za budowę pomieszczeń religijnych (to znaczy tam, gdzie ludzie mogą pójść, gdzie chcą, co innego np. kaplica w więzieniu); ludzie nie mają prawa do zachowania pracy i jednocześnie nie wypełniania swoich obowiązków (ponieważ człowiek może podjąć inną pracę); i nie ma prawa religijnego pozwalającego na odrzucenie reguł demokratycznych instytucji państwowych.


Jest zadziwiające, jak rzadko ta debata jest prowadzona na Zachodzie, gdzie okrzyk „Islamofobia" dławi uczciwą dyskusję. Wynikiem jest zamieszanie, z którego rodzą się bardzo niebezpieczne koncepcje. Jedną z najbardziej mrożących krew w żyłach rzeczy, jakie widziałem w tej kwestii, był wywiad telewizyjny z trzema naprawdę inteligentnymi prawnikami muzułmańskimi w Kanadzie, którzy szczerze i wymownie twierdzili w sprawie Marka Steyna [ 1 ], że mają prawo nie dopuścić do publikacji każdego artykułu, który im się nie podoba, ponieważ ich uraża. Najwyraźniej nic, czego nauczyli się w jednej z najlepszych szkół prawniczych, nie dało im powodu do myślenia inaczej. Jak w takich warunkach może kwitnąć demokracja?


If You Don’t Stand Up for Western Civilization

PJMedia, 9 czerwca 2012 r.
Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


 Przypisy:

[ 1 ] Mark Steyn, pisarz kanadyjsko-amerykański, którego artykuł "The Future Belongs to Islam" został w 2007 roku zaskarżony do Komisji Praw Człowieka w Ontario. Komisja odrzuciła zaskarżenie stwierdzając, że nie ma uprawnień do rozpatrywania zawartości periodyków, podkreślając równocześnie, że stanowczo potępia islamofobiczne prezentowanie muzułmanów. - A.K.


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
1. Analogie Jan 2017-01-26


Notatki

Znalezionych 3116 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Trump oddaje Chinom XXI wiek – cofa zakaz Bidena na sprzedaż zaawansowanych chipów   Chang   2025-12-31
Amnesty w końcu uznała ofiary izraelskie, a media odwróciły wzrok     2025-12-31
Iran i Rosja: stulecie błędnie odczytanej lojalności   Cyrus   2025-12-29
Sztuczny kryzys: jak falsyfikowalność może ocalić amerykańską politykę przed jej skrajnościami     2025-12-27
Rozbite okna zabijają Żydów   Finlayson   2025-12-25
Antysemityzm ma się dobrze, bo Schadenfreude sprawia ludziom przyjemność   Suissa   2025-12-23
Mit żydowskiej rasy (Historia napisana przez antysemitów)   Harris   2025-12-23
Pierwszy trudny wybór Ameryki: 18 grudnia 1620 roku   Cyrus   2025-12-22
Wielka pokusa w demokracji   Thomton   2025-12-21
Jednokierunkowa maszyna migracyjna   Cyrus   2025-12-20
Wielkie oszustwo woke   Rehov   2025-12-18
Rażący błąd Barracka w sprawie Syrii i Libanu   Abdul-Hussain   2025-12-17
Scena, o której Ameryka zapomniała: 15 grudnia 1791   Cyrus   2025-12-16
Marksistowsko-islamska wojna światowa przeciwko cywilizacji Zachodu   Greenfield   2025-12-15
Maszerowałam kiedyś dla Angeli Davis – i bardzo się myliłam   Chesler   2025-12-14
Bezpieczeństwo Izraela a kwestia kurdyjska   Fitzgerald   2025-12-13
«Ty jesteś tym człowiekiem» – krytyka wnikliwej analizy antysemityzmu autorstwa Husseina Aboubakra Mansoura"     2025-12-12
Obalanie mitu ludobójstwa: jak sondaże medialne zamieniają uprzedzenia w „opinię publiczną”   Goldberg   2025-12-10
Forum w Dosze o potrzebie utworzenia „państwa palestyńskiego"   Fitzgerald   2025-12-09
Trująca pigułka Moskwy: wojna zastępcza o ukraińską aptekę   Toloczko   2025-12-08
Czarnorynkowe religie - „Sekularyzacja jest procesem religijnym, a nie niereligijnym.”   Thornton   2025-12-07
Dwóch ludzi „pokoju”: Władimir Putin i Adolf Hitler   Zamansky   2025-12-07
Importowana niewdzięczność   Finlayson   2025-12-05
Peter Beinart: zlinczowany i wykluczony   Medad   2025-12-05
Erdogan chwali papieża za jego stanowisko wobec „Palestyńczyków”   Fitzgerald   2025-12-04
Oszałamiająca hipokryzja BBC w sprawie antysemityzmu   O'Neill   2025-12-04
Kiedy język obcy staje się na ulicy i w szkole normą   Grabowska   2025-12-03
Ułaskawienie czy prawda? Izrael i jego premier w godzinie próby   Grabowska   2025-12-01
Dzień Solidarności ONZ pomija żydowskich uchodźców   Collins   2025-11-30
Ajatollah Chamenei traci kontakt z rzeczywistością   Fitzgerald   2025-11-29
Nieszczęśliwi, wypasieni i zagubieni   Koraszewski   2025-11-29
Ukraina: Złudna wizja pokoju   Taheri   2025-11-27
Pomysły Demokratycznych Socjalistów Ameryki są niemoralne, niespójne i głupie     2025-11-27
Komfort tyranii. Studium psychoanalityczne postępowego podporządkowania   Tabrizi   2025-11-26
Francesca Albanese, czyli anatomia farsy w błękitnej dekoracji   Grabowska   2025-11-26
Co działa? Amerykański nowy realizm bez złudzeń   Rehov   2025-11-24
Dylematy edukacji i problemy z ponowoczesnością   Koraszewski   2025-11-23
Siedem kilometrów prawdy   Grabowska   2025-11-22
Co twoi żydowscy przyjaciele muszą usłyszeć.Najwyższy czas wysłać wiadomość.   Johnson   2025-11-16
Specjalny wysłannik USA: Liban to „państwo upadłe”     2025-11-14
BBC, czyli światowy model publicznego nadawcy   Koraszewski   2025-11-13
Handlarze śmiercionośnym fentanylem   Kadish   2025-11-13
Próbowała przekonać terrorystów, że nienawidzi Izraela. I tak ją torturowali.   Greenfield   2025-11-12
Arabski aktywista mówi żydowskim antysyjonistom, żeby się zamknęli i mówili tylko to, na co pozwoli Hamas.     2025-11-11
Trup, który mówi w imieniu świata   Grabowska   2025-11-10
Europejski wyścig do „zeroemisyjności” – i całkowite samozniszczenie?   Godefridi   2025-11-09
„Palestine 36”: Sprawa zaginionych Żydów   Oz   2025-11-08
Nowe uroki starej utopii. Marks, Mamdani i marazm   Koraszewski   2025-11-07
"Ani zaskoczona, ani zachwycona – Nie jestem gotowa się poddać"   Chesler   2025-11-06
Iraccy politycy mierzą się z relacjami z Izraelem i Iranem w przededniu wyborów   Abdul-Hussain   2025-11-05
Seth Mandel rozprawia się z antysemickimi oszczerstwami   Coyne   2025-11-04
Ich czas minął   Chesler   2025-11-03
W grudniu 2023 roku WHO omawiała użycie terminu „głód” w celu wywarcia presji na Izrael     2025-11-02
Katedra Dobrych Intencji i Papież Mamdani (czyli przyszły burmistrz Nowego Jorku)     2025-11-01
Wielkie oszustwo: Muzułmanie w Wielkiej Brytanii „nawracają się” na chrześcijaństwo, by uzyskać status uchodźcy   Fitzgerald   2025-11-01
I w końcu: Uznajcie Palestynę, nie zważając na konsekwencje   Oz   2025-10-31
Od Dreyfusa do Macrona: Wielka francuska tradycja politycznie poprawnego antysemityzmu   Rehov   2025-10-30
Jutro Ameryki i jutro Zachodu   Koraszewski   2025-10-29
„Church Times” przedstawia moralne uzasadnienie dla antysemityzmu   Cohen   2025-10-28
Muzułmańscy migranci napędzają wzrost liczby ataków antysemickich   Coughlin   2025-10-27
Jak lewica usprawiedliwia swoją hipokryzję   Spencer   2025-10-27
Odwracanie kota ogonem   Grabowska   2025-10-25
Ostatnia święta krowa: dlaczego islam musi być krytykowany   Finlayson   2025-10-23
Dla @NYTimes martwi izraelscy żołnierze to jedynie podejrzane izraelskie twierdzenie     2025-10-22
Oni sami w to nie wierzą   Boudry   2025-10-22
Co będzie, jeśli w Gazie znikną flagi Hamasu?   Grabowska   2025-10-21
Jak antysemityzm zwrócił CBS przeciwko lewicy   Greenfield   2025-10-21
Domki z kart i zaprojektowane kłamstwa   Finlayson   2025-10-20
Plan Trumpa dla Gazy chwieje się w posadach   Zaken   2025-10-18
Dobranoc, Wiedniu? Austria nie ulega presji antyizraelskiej w sprawie Eurowizji   Fitzgerald   2025-10-17
Dlaczego dyplomacja Donalda Trumpa wydaje się działać   Frantzman   2025-10-17
Ukraina może wygrać: Czy Trump ma rację?   Taheri   2025-10-13
Pokój wymuszony siłą   Finlayson   2025-10-13
Ahmed al-Sharaa – ostrożnie z entuzjazmem   Fitzgerald   2025-10-11
Prawie dwie trzecie Niemców wierzy w kłamstwo, że Izrael popełnia „ludobójstwo” w Gazie   Fitzgerald   2025-10-08
Idealna odpowiedź Netanjahu na Trumpa   Blum   2025-10-06
ONZ ponownie nakłada sankcje na Iran   Fitzgerald   2025-10-05
Niewolnictwo seksualne od 25 lat powszechne w okupowanej północnej części Cypru   Spencer   2025-10-04
Plan pokojowy Trumpa to najgorszy koszmar zachodniej lewicy   O'Neill   2025-10-02
Wybaczcie, ale Żydzi odmówili pokornego umierania   Finlayson   2025-10-02
Trump i Netanyahu przedstawiają 20-punktowy plan zakończenia wojny w Gazie i uwolnienia zakładników w ciągu 72 godzin   Bernard   2025-10-02
Izraelski prezydent gotów jest uniewinnić niewinnego   Koraszewski   2025-09-30
Izrael to nie problem Libanu   Abdul-Hussain   2025-09-29
Gdy choroba psychiczna podszywa się pod aktywizm   Tabrizi   2025-09-28
W erze AI zobaczyć nie znaczy uwierzyć   Collins   2025-09-27
Kto odkryje Bliski Wschód?   Koraszewski   2025-09-26
Upokorzony przez Izrael Katar grozi gospodarce Zachodu, ale dżihad to groźba znacznie poważniejsza   Douglass-Williams   2025-09-26
Erdogan udowadnia, że muzułmanom nie zależy na Palestyńczykach – chcą być tylko antyizraelscy (i antyżydowscy)     2025-09-25
Idioci moralni   Finlayson   2025-09-25
Tommy Robinson o Izraelu i antysemityzmie   Fitzgerald   2025-09-24
Hamas przyznaje, że traktuje szpitale jako militarne zasoby     2025-09-23
ONZ – toksyczna jubilatka   Koraszewski   2025-09-23
Izrael właśnie obnażył podwójną grę Kataru   Fitzgerald   2025-09-22
Coś gnije w państwach Europy   Nirenstein   2025-09-22
USA samotne w zawetowaniu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy   Berkowitz   2025-09-21
Australijska fantazja o spójności społecznej   Haug   2025-09-20
Sudan: Muzułmanie każą chrześcijanom „wyrzec się Jezusa albo umrzeć z głodu”   Douglass-Williams   2025-09-20
Unia Europejska korumpuje media głównego nurtu   Williams   2025-09-19
Odpowiedź UN Watch: Analiza prawna wrześniowego raportu Komisji Pillay dla Rady Praw Człowieka ONZ     2025-09-18
Współczucie pozbawione kontekstu   Koraszewski   2025-09-18

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Homo sapiens idzie na wojnę


Wojna z izraelskimi politykami


Tajemnica popularności


Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk