Prawda

Piątek, 30 października 2026 - 17:36

« Poprzedni Następny »

Co działa? Amerykański nowy realizm bez złudzeń


Pierre Rehov 2025-11-24

Oficjalny portret prezydenta Reagana. (Wikipedia) 
Oficjalny portret prezydenta Reagana. (Wikipedia) 

Kiedy prezydent Ronald Reagan przywrócił do życia hasło „światło świata na wzgórzu”, nie była to chwytliwa metafora, lecz etyka rządzenia: Stany Zjednoczone miały odstraszać zło poprzez pewność siebie, dobrobyt i moralną klarowność. Jego przesłanie łączyło optymizm z siłą – niższe podatki i deregulacja miały pobudzić wzrost, odbudowa armii miała przywrócić odstraszanie, a pewna siebie obrona cywilizacji Zachodu niosła wyraźny komunikat.


To połączenie wartości i efektów dało Partii Republikańskiej kompas moralny. Reagan nazwał to „pokojem przez siłę”. Logika była prosta: wiarygodna siła powstrzymuje drapieżników, a wolne gospodarki wygrywają z centralnie sterowanymi. Ta doktryna – potwierdzona upadkiem bloku sowieckiego – wyznaczyła wysokie standardy dla nowego realizmu.


Po zakończeniu zimnej wojny spoiwo tej polityki zaczęło się jednak kruszyć. Bez egzystencjalnego zagrożenia, elity w Waszyngtonie zaczęły dryfować w kierunku misjonarskiego impulsu: USA miały teraz nie tylko odstraszać zagrożenia, ale także przekształcać odległe społeczeństwa – rzekomo w interesie bezpieczeństwa, tak ich, jak i naszego.


W Iraku błyskawiczna wojna przerodziła się w źle przeprowadzoną, wyniszczającą okupację, która pochłonęła życie, środki finansowe i strategiczne zaufanie. W efekcie moralna siła Ameryki przerodziła się w lukę w wiarygodności, która ośmieliła przeciwników i zaszkodziła opinii USA na świecie.


Libia stanowiła ponadpartyjną powtórkę tego samego błędu: interwencja bez realistycznego planu i przygotowania na nieprzewidziane skutki. Rezultat – państwo upadłe – do dziś destabilizujące Afrykę Północną i Europę.


Podczas gdy establishment zajmujący się polityką zagraniczną goniąc za kolejnymi misjami poza granicami kraju, zaniedbywał obowiązki na własnym podwórku. Zakłady przemysłowe były zamykane, uzależnienia narastały, a chaos na granicy się pogłębiał. Znaczna część mieszkańców Środkowej Ameryki doszła do wniosku, że rząd USA – choć być może kieruje się szlachetnymi ideami – ignoruje realne szkody. Obie partie polityczne, niegdyś biegle posługujące się językiem codziennej ekonomii i dumy narodowej, coraz częściej wygłaszały deklaracje jak na seminariach akademickich, a nie jak instytucje zmierzające do konkretnych rezultatów – takich jak na przykład sprawnie działająca edukacja obywateli czy „przystępna opieka zdrowotna”, która rzeczywiście byłaby przystępna.


W tę pustkę wkroczył przedsiębiorca spoza układów, mówiący o tym, co konkretne: granice, miejsca pracy, suwerenność, globalny szacunek. Odrzucił iluzje, że sama obecność lub słowa wystarczą.


W przypadku Chin nowe, twardsze podejście rządu do rzeczywistości zakończyło dekady życzeniowego myślenia, że sama współpraca gospodarcza zliberalizuje komunistyczne państwo‑partię. Nakładając cła i nagłaśniając kradzież technologii, podatność łańcuchów dostaw oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego wynikające z przekazania miejsc pracy wrogowi, zmusił do ponownego przemyślenia, jak wiele wrogich działań można tolerować.


Komunistyczne Chiny ogłosiły w 1990 roku „wojnę ludową” – czyli wojnę totalną – przeciwko USA. Dziś nawet krytycy polityki rządu przyznają, że odpieranie tego agresora, który otwarcie zapowiedział zamiar wyparcia Stanów Zjednoczonych z pozycji światowego supermocarstwa, zaczęło się od jego zerwania ze starą ortodoksją, zgodnie z którą „rywalizacja” miała doprowadzić Chiny do stania się otwartym, demokratycznym społeczeństwem.

 

Na Bliskim Wschodzie przywrócono odstraszanie: kalifat ISIS został zniszczony, zabicie irańskiego terrorysty Kasema Solejmaniego odnowiło czerwone linie, a Porozumienia Abrahama udowodniły, że normalizacja arabsko-izraelska jest możliwa bez ustępstw wobec grup odrzucających pokój. Kombinacja stosowania siły, kiedy jest to konieczne oraz dyplomacji kiedy jest to przydatne, przywróciła możliwość osiągania konkretnych korzyści stabilizacyjnych.


Krytycy nazywali to podejście „transakcyjnym” – może lepiej powiedzieć: odpowiedzialnym.


Patrzenie na „to, co działa” wymaga od przywódców dopasowania środków do celów i oceniania polityk na podstawie ich efektów. W tym ujęciu moralne pozy nie są cnotą – są próżnością. Naród, który obiecuje ocalić świat, nie potrafiąc ochronić własnych społeczności, nie jest moralny – jest co najwyżej bezmyślny, a w najgorszym razie katastrofalnie destrukcyjny, co widać w dużej części Europy.


Poprzednie administracje USA szukały ugody, by uniknąć  "eskalacji" (patrz: tu, tu, tu, tu i tu). Obecni decydenci potrafią być szorstcy – a nawet obcesowi – ale mimo to przywrócili uwagę do jedynego istotnego pytania: czy dana polityka rzeczywiście przynosi korzyści Amerykanom, Europejczykom lub komukolwiek, kto może być oszukiwany?


To, co wygląda na „moralną słuszność”, często pogłębia problem: wszystko zależy od tego, kto decyduje, co jest „moralne”. Wielu zdaje się traktować politykę zagraniczną jako „sygnalizowanie cnót”: deklaracje, hasztagi i ambitne ramy, które rozpadają się przy zderzeniu z rzeczywistością. Konsensus multilateralny – jak w przypadku „zmian klimatu” – bywa mylony z legitymacją, a granice państwowe traktowane są jak powód do wstydu, zamiast jako zobowiązanie do ochrony obywateli w imię bezpieczeństwa narodowego. To nie jest współczucie; to znów próżność – abdykacja przebrana za empatię.


Pragmatyczny, pozbawiony sentymentalizmu realizm nie jest cyniczny: zakłada, że obrona państwa wymaga egzekwowalnych granic, wiarygodnego odstraszania i wzrostu wynagrodzeń. Najpewniejszym sposobem na ochronę kraju jest utrzymywanie go na tyle silnym, by odstraszał drapieżców, i na tyle zamożnym, by budził podziw i chęć naśladowania. Reagan to rozumiał; obecny rząd przywrócił tę samą politykę w jeszcze trudniejszym środowisku międzynarodowym. Obaj odrzucili złudzenie, że same słowa mogą strzec porządku świata.


W sensie gospodarczym siła oznacza powiązanie polityki handlowej z narodową samowystarczalnością. Pandemia obnażyła bezsens przenoszenia kluczowych branż za granicę – od przemysłu farmaceutycznego po półprzewodniki. Realizm oparty na faktach mierzy skuteczność handlu zdolnością ludzi do kupowania towarów – zwłaszcza dobrobytem klasy pracującej i średniej – a nie zbiorczymi wykresami, które maskują regionalne upadki. Jeśli polityka pustoszy miasta, to odbiera ludziom możliwość życia tam w bezpieczeństwie i komforcie.


W kwestii imigracji zdrowe, suwerenne państwo odróżnia legalny, mile widziany wjazd od nielegalnego – czasem dokonywanego przez osoby, które nie podzielają wartości kraju-gospodarza, są przestępcami lub otwarcie dążą do jego zniszczenia. Zdrowe, suwerenne państwo szanuje obywateli przestrzegających prawa, umożliwiając ludziom życie we wspólnocie, i chroni najsłabszych przed oprawcami. Choć niechroniona granica może brzmieć jak wyraz humanitaryzmu, bywa postrzegana jako zaproszenie do nadużyć. Amerykańskie wezwania do egzekwowania prawa – mury, technologie, polityka „pozostań w Meksyku”, kontrole wewnętrzne – powinny być oceniane przez pryzmat skutków: mniej zgonów, mniej fentanylu, bezpieczniejsze ulice.


W dużej części społeczeństwa nienależącego do nurtu progresywnego – często określanego jako „skrajna prawica”, choć każdy zapewne uważa się za „centrum” – rodzice domagają się wpływu na szkoły, a społeczności – porządku zamiast chaosu. To nie są „rozpraszające wojny kulturowe”; to warunki wstępne dla samorządności. Naród, który nie potrafi zadbać o historyczną prawdę w klasach szkolnych – na przykład w kwestii tego, czy Holocaust naprawdę miał miejsce, albo czy doszło do wydarzeń z 7 października 2023 r. – będzie miał poważne trudności z pełnieniem jakiegokolwiek przywództwa na świecie.


Na arenie międzynarodowej, jeśli jesteś poważny, musisz dokonywać wyborów. Stany Zjednoczone stoją w obliczu równoczesnych wyzwań: agresji Chin, ekspansji Rosji i sieci terrorystycznych Iranu. Nie da się im sprostać „hasłami”. Potrzeba stabilnych, ogromnych wydatków obronnych; dominacji energetycznej – przede wszystkim przez rozwój energii z fuzji jądrowej, w której Chiny obecnie przodują.Potrzebne są także bezpieczne łańcuchy dostaw i dyplomacja, która nagradza sojuszników i odstrasza wrogów. To nie izolacjonizm; to bezpieczeństwo narodowe.


Politycznym wspólnym mianownikiem jest więc dopasowanie środków do celów, retoryki do rzeczywistości i „moralności” do korzystnych, mierzalnych rezultatów. Reagan położył kres stagflacji i zimnej wojnie; prezydent Donald J. Trump zlikwidował kalifat ISIS i zakwestionował nieudolny, samozadowolony konsensus w sprawie Chin i „otwartych granic”. Obaj spotkali się z krytyką, która błędnie interpretowała ich działania jako okrutne. Obaj udowodnili, że cel bez siły to fantazja, a siła bez celu to marnotrawstwo.


Istnieją, oczywiście, zagrożenia. Populizm może dryfować w stronę resentymentu. Niektórzy politycy, w przewrotny sposób, zdają się blokować rozwój własnych wyborców – być może po to, by trzymać ich w stanie zależności od obietnic, które zawsze są „tuż przed nimi”; być może po to, by nie dopuścić do sukcesów innej partii, które obnażyłyby ich własne braki. Remedium stanowi Konstytucja – system kontroli i równowagi, federalizm oddający władzę poszczególnym stanom oraz debata publiczna, która wiąże liderów z rzeczywistymi wynikami. Wszystkie partie polityczne, które nie są zainteresowane wyłącznie zdobyciem władzy dla niej samej, powinny skierować energię społeczną na konkretne cele: uczciwe wybory, których nie trzeba będzie kwestionować; wzmocnienie pozycji rodziców; zapewnienie porządku publicznego i rozwój gospodarki, która – przy zapewnieniu siatki bezpieczeństwa dla osób niezdolnych do pracy – nagradza pracę i wspiera trwałość rodzin.


Żądania kierowane pod adresem NATO dotyczące podziału ciężarów finansowych doprowadziły do wzrostu wydatków obronnych w Europie. Przeniesienie ambasady USA w Izraelu do Jerozolimy przełamało dyplomatyczne tabu i zapowiedziało Porozumienia Abrahama. Polityka energetyczna wspierająca krajową produkcję obniżyła ceny i ograniczyła wpływy Rosji i innych petro-dyktatur. To nie są popisy dla oklasków – to wymierne osiągnięcia.


Mandat dla wszystkich partii politycznych w USA jest poważny: utrzymanie pokoju przez wiarygodne przypomnienie wrogom, że cena agresji będzie zbyt wysoka; ożywienie przemysłu i gospodarki poprzez nagradzanie produkcji i pozwolenie ludziom na zatrzymanie większej części własnych zarobków; zabezpieczenie granic – albo poprzez egzekwowanie istniejącego prawa imigracyjnego, albo przez domaganie się jego zmiany w Kongresie – oraz budowanie pewności siebie bez popadania w arogancję. W ten sposób zachowuje się republikę.


Patriotyzm to odpowiedzialność wobec współobywateli. Współczucie to nie otwarte granice; to legalny system chroniący słabych przed narkotykowymi kartelami i terrorystami. Przywództwo międzynarodowe to cicha wiarygodność – zdobyta wtedy, gdy przeciwnicy się wahają, a sojusznicy inwestują. To realistyczne cnoty, które były pielęgnowane przez niektóre poprzednie administracje, a obecna – mimo ostrych krawędzi – przywróciła je do życia.


W końcu amerykański kompas moralny nie zmienia się z modą. Zakotwiczony jest w trwałych wartościach: nienaruszalności jednostki, rządach prawa, wolności słowa i ochronie obywateli przed nadużyciami – także ze strony rządu. Wyzwaniem dla amerykańskich partii politycznych jest przełożenie tych zasad na styl życia, z którego rodziny mogą korzystać, a który przeciwnicy  będą szanować.


Link do oryginału:  https://www.gatestoneinstitute.org/22057/america-no-nonsense-realism

Gatestone Institute, 19 listopada 2025

Pierre Rehov, absolwent prawa na Uniwersytecie Paris-Assas, jest francuskim reporterem, powieściopisarzem i reżyserem filmów dokumentalnych. Jest autorem sześciu powieści, w tym Beyond Red Lines, The Third Testament oraz Red Eden, przetłumaczonych z języka francuskiego. Jego najnowszy esej poświęcony skutkom masakry z 7 października – 7 octobre – La riposte – stał się bestsellerem we Francji.


Jako dokumentalista wyreżyserował i wyprodukował 17 filmów, z których wiele powstało w warunkach wysokiego ryzyka na Bliskim Wschodzie i koncentruje się na tematyce terroryzmu, stronniczości mediów oraz prześladowania chrześcijan. Jego najnowszy film dokumentalny Pogrom(s) ukazuje historyczny kontekst antysemityzmu w cywilizacji muzułmańskiej jako główną siłę napędową masakry z 7 października.


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
1. Zmyłka Romana Kolarzowa 2025-11-24


Notatki

Znalezionych 3116 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Trump oddaje Chinom XXI wiek – cofa zakaz Bidena na sprzedaż zaawansowanych chipów   Chang   2025-12-31
Amnesty w końcu uznała ofiary izraelskie, a media odwróciły wzrok     2025-12-31
Iran i Rosja: stulecie błędnie odczytanej lojalności   Cyrus   2025-12-29
Sztuczny kryzys: jak falsyfikowalność może ocalić amerykańską politykę przed jej skrajnościami     2025-12-27
Rozbite okna zabijają Żydów   Finlayson   2025-12-25
Antysemityzm ma się dobrze, bo Schadenfreude sprawia ludziom przyjemność   Suissa   2025-12-23
Mit żydowskiej rasy (Historia napisana przez antysemitów)   Harris   2025-12-23
Pierwszy trudny wybór Ameryki: 18 grudnia 1620 roku   Cyrus   2025-12-22
Wielka pokusa w demokracji   Thomton   2025-12-21
Jednokierunkowa maszyna migracyjna   Cyrus   2025-12-20
Wielkie oszustwo woke   Rehov   2025-12-18
Rażący błąd Barracka w sprawie Syrii i Libanu   Abdul-Hussain   2025-12-17
Scena, o której Ameryka zapomniała: 15 grudnia 1791   Cyrus   2025-12-16
Marksistowsko-islamska wojna światowa przeciwko cywilizacji Zachodu   Greenfield   2025-12-15
Maszerowałam kiedyś dla Angeli Davis – i bardzo się myliłam   Chesler   2025-12-14
Bezpieczeństwo Izraela a kwestia kurdyjska   Fitzgerald   2025-12-13
«Ty jesteś tym człowiekiem» – krytyka wnikliwej analizy antysemityzmu autorstwa Husseina Aboubakra Mansoura"     2025-12-12
Obalanie mitu ludobójstwa: jak sondaże medialne zamieniają uprzedzenia w „opinię publiczną”   Goldberg   2025-12-10
Forum w Dosze o potrzebie utworzenia „państwa palestyńskiego"   Fitzgerald   2025-12-09
Trująca pigułka Moskwy: wojna zastępcza o ukraińską aptekę   Toloczko   2025-12-08
Czarnorynkowe religie - „Sekularyzacja jest procesem religijnym, a nie niereligijnym.”   Thornton   2025-12-07
Dwóch ludzi „pokoju”: Władimir Putin i Adolf Hitler   Zamansky   2025-12-07
Importowana niewdzięczność   Finlayson   2025-12-05
Peter Beinart: zlinczowany i wykluczony   Medad   2025-12-05
Erdogan chwali papieża za jego stanowisko wobec „Palestyńczyków”   Fitzgerald   2025-12-04
Oszałamiająca hipokryzja BBC w sprawie antysemityzmu   O'Neill   2025-12-04
Kiedy język obcy staje się na ulicy i w szkole normą   Grabowska   2025-12-03
Ułaskawienie czy prawda? Izrael i jego premier w godzinie próby   Grabowska   2025-12-01
Dzień Solidarności ONZ pomija żydowskich uchodźców   Collins   2025-11-30
Ajatollah Chamenei traci kontakt z rzeczywistością   Fitzgerald   2025-11-29
Nieszczęśliwi, wypasieni i zagubieni   Koraszewski   2025-11-29
Ukraina: Złudna wizja pokoju   Taheri   2025-11-27
Pomysły Demokratycznych Socjalistów Ameryki są niemoralne, niespójne i głupie     2025-11-27
Komfort tyranii. Studium psychoanalityczne postępowego podporządkowania   Tabrizi   2025-11-26
Francesca Albanese, czyli anatomia farsy w błękitnej dekoracji   Grabowska   2025-11-26
Co działa? Amerykański nowy realizm bez złudzeń   Rehov   2025-11-24
Dylematy edukacji i problemy z ponowoczesnością   Koraszewski   2025-11-23
Siedem kilometrów prawdy   Grabowska   2025-11-22
Co twoi żydowscy przyjaciele muszą usłyszeć.Najwyższy czas wysłać wiadomość.   Johnson   2025-11-16
Specjalny wysłannik USA: Liban to „państwo upadłe”     2025-11-14
BBC, czyli światowy model publicznego nadawcy   Koraszewski   2025-11-13
Handlarze śmiercionośnym fentanylem   Kadish   2025-11-13
Próbowała przekonać terrorystów, że nienawidzi Izraela. I tak ją torturowali.   Greenfield   2025-11-12
Arabski aktywista mówi żydowskim antysyjonistom, żeby się zamknęli i mówili tylko to, na co pozwoli Hamas.     2025-11-11
Trup, który mówi w imieniu świata   Grabowska   2025-11-10
Europejski wyścig do „zeroemisyjności” – i całkowite samozniszczenie?   Godefridi   2025-11-09
„Palestine 36”: Sprawa zaginionych Żydów   Oz   2025-11-08
Nowe uroki starej utopii. Marks, Mamdani i marazm   Koraszewski   2025-11-07
"Ani zaskoczona, ani zachwycona – Nie jestem gotowa się poddać"   Chesler   2025-11-06
Iraccy politycy mierzą się z relacjami z Izraelem i Iranem w przededniu wyborów   Abdul-Hussain   2025-11-05
Seth Mandel rozprawia się z antysemickimi oszczerstwami   Coyne   2025-11-04
Ich czas minął   Chesler   2025-11-03
W grudniu 2023 roku WHO omawiała użycie terminu „głód” w celu wywarcia presji na Izrael     2025-11-02
Katedra Dobrych Intencji i Papież Mamdani (czyli przyszły burmistrz Nowego Jorku)     2025-11-01
Wielkie oszustwo: Muzułmanie w Wielkiej Brytanii „nawracają się” na chrześcijaństwo, by uzyskać status uchodźcy   Fitzgerald   2025-11-01
I w końcu: Uznajcie Palestynę, nie zważając na konsekwencje   Oz   2025-10-31
Od Dreyfusa do Macrona: Wielka francuska tradycja politycznie poprawnego antysemityzmu   Rehov   2025-10-30
Jutro Ameryki i jutro Zachodu   Koraszewski   2025-10-29
„Church Times” przedstawia moralne uzasadnienie dla antysemityzmu   Cohen   2025-10-28
Muzułmańscy migranci napędzają wzrost liczby ataków antysemickich   Coughlin   2025-10-27
Jak lewica usprawiedliwia swoją hipokryzję   Spencer   2025-10-27
Odwracanie kota ogonem   Grabowska   2025-10-25
Ostatnia święta krowa: dlaczego islam musi być krytykowany   Finlayson   2025-10-23
Dla @NYTimes martwi izraelscy żołnierze to jedynie podejrzane izraelskie twierdzenie     2025-10-22
Oni sami w to nie wierzą   Boudry   2025-10-22
Co będzie, jeśli w Gazie znikną flagi Hamasu?   Grabowska   2025-10-21
Jak antysemityzm zwrócił CBS przeciwko lewicy   Greenfield   2025-10-21
Domki z kart i zaprojektowane kłamstwa   Finlayson   2025-10-20
Plan Trumpa dla Gazy chwieje się w posadach   Zaken   2025-10-18
Dobranoc, Wiedniu? Austria nie ulega presji antyizraelskiej w sprawie Eurowizji   Fitzgerald   2025-10-17
Dlaczego dyplomacja Donalda Trumpa wydaje się działać   Frantzman   2025-10-17
Ukraina może wygrać: Czy Trump ma rację?   Taheri   2025-10-13
Pokój wymuszony siłą   Finlayson   2025-10-13
Ahmed al-Sharaa – ostrożnie z entuzjazmem   Fitzgerald   2025-10-11
Prawie dwie trzecie Niemców wierzy w kłamstwo, że Izrael popełnia „ludobójstwo” w Gazie   Fitzgerald   2025-10-08
Idealna odpowiedź Netanjahu na Trumpa   Blum   2025-10-06
ONZ ponownie nakłada sankcje na Iran   Fitzgerald   2025-10-05
Niewolnictwo seksualne od 25 lat powszechne w okupowanej północnej części Cypru   Spencer   2025-10-04
Plan pokojowy Trumpa to najgorszy koszmar zachodniej lewicy   O'Neill   2025-10-02
Wybaczcie, ale Żydzi odmówili pokornego umierania   Finlayson   2025-10-02
Trump i Netanyahu przedstawiają 20-punktowy plan zakończenia wojny w Gazie i uwolnienia zakładników w ciągu 72 godzin   Bernard   2025-10-02
Izraelski prezydent gotów jest uniewinnić niewinnego   Koraszewski   2025-09-30
Izrael to nie problem Libanu   Abdul-Hussain   2025-09-29
Gdy choroba psychiczna podszywa się pod aktywizm   Tabrizi   2025-09-28
W erze AI zobaczyć nie znaczy uwierzyć   Collins   2025-09-27
Kto odkryje Bliski Wschód?   Koraszewski   2025-09-26
Upokorzony przez Izrael Katar grozi gospodarce Zachodu, ale dżihad to groźba znacznie poważniejsza   Douglass-Williams   2025-09-26
Erdogan udowadnia, że muzułmanom nie zależy na Palestyńczykach – chcą być tylko antyizraelscy (i antyżydowscy)     2025-09-25
Idioci moralni   Finlayson   2025-09-25
Tommy Robinson o Izraelu i antysemityzmie   Fitzgerald   2025-09-24
Hamas przyznaje, że traktuje szpitale jako militarne zasoby     2025-09-23
ONZ – toksyczna jubilatka   Koraszewski   2025-09-23
Izrael właśnie obnażył podwójną grę Kataru   Fitzgerald   2025-09-22
Coś gnije w państwach Europy   Nirenstein   2025-09-22
USA samotne w zawetowaniu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy   Berkowitz   2025-09-21
Australijska fantazja o spójności społecznej   Haug   2025-09-20
Sudan: Muzułmanie każą chrześcijanom „wyrzec się Jezusa albo umrzeć z głodu”   Douglass-Williams   2025-09-20
Unia Europejska korumpuje media głównego nurtu   Williams   2025-09-19
Odpowiedź UN Watch: Analiza prawna wrześniowego raportu Komisji Pillay dla Rady Praw Człowieka ONZ     2025-09-18
Współczucie pozbawione kontekstu   Koraszewski   2025-09-18

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Homo sapiens idzie na wojnę


Wojna z izraelskimi politykami


Tajemnica popularności


Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk