Prawda

Piątek, 30 października 2026 - 23:03

« Poprzedni Następny »

Czy tolerancja jest ulicą jednokierunkową?


Douglas Murray 2017-01-25

Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem "Je Suis Charlie". (Zdjęcie: Olivier Ortelpa/Wikimedia Commons)
Wiec w Paryżu 11 stycznia 2015, po zamachu na “Charlie Hebdo” z transparentem "Je Suis Charlie". (Zdjęcie: Olivier Ortelpa/Wikimedia Commons)

Minęły dwa lata od kiedy dwóch uzbrojonych bandytów weszło do redakcji tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” i zamordowało dwanaścioro ludzi. Oznacza to więc także drugą rocznicę okresu gorączkowej aktywności, kiedy znaczna część wolnego świata oznajmiła, że jest „Charlie” i próbowała spacerami po ulicach, minutą milczenia i tweetowaniem hashtagu „Je Sui Charlie” pokazać całemu światu, że wolności nie można zdławić i że pióro jest potężniejsze od kałasznikowa.

Dwa lata to wystarczający okres, by ocenić sytuację. Jak to poszło? Czy wszystkie te oznajmienia “Je Suis” były czymś więcej niż punktem w Twitter-sferze? Każdy, kto próbuje odpowiedzieć na to pytanie, może zacząć od spojrzenia na stan pisma, którym wszyscy byli tak przejęci. Jak mu poszło przez te dwa lata od czasu, kiedy cały starszy personel redakcji został zastrzelony przez policję bluźnierstwa?


Niezbyt dobrze, jeśli testem na zdrowie tego pisma jest to, czy byłoby skłonne powtórzyć “przestępstwo”, za które zostało zaatakowane. Sześć miesięcy po masakrze, w lipcu 2015 r., nowy redaktor naczelny, Laurent Sourisseau, oznajmił, że „Charlie Hebdo” nie będzie już publikowało wizerunków Proroka Islamu. „Charlie Hebdo”, powiedział, „wykonał robotę” i „bronił prawa do karykatury”.  Opublikował więcej karykatur Mahometa w numerze bezpośrednio po masowym morderstwie w swojej redakcji, a także potem. Ale, powiedział, nie muszą tego kontynuować. Niewielu ludzie mogłoby zgromić jego i jego kolegów za taką decyzję. Kiedy wszystkie właściwie pisma w wolnym świecie nie podtrzymują wartości wolności słowa i prawa do karykaturowania i obrażania, kto może oczekiwać od grupy karykaturzystów i pisarzy, którzy już zapłacili tak wysoką cenę, by samotnie podtrzymywali walkę o taką wolność?


Teraz, w drugą rocznice tej potworności, jedna z najbardziej znanych postaci tego pisma, Zineb El Rhazoui, ogłosiła, że odchodzi z “Charlie Hebdo”. El Rhazoui, która opisują jako „najbardziej chronioną kobietę we Francji” z powodu ochrony przez służby bezpieczeństwa, jaką otrzymuje od państwa francuskiego, powiedziała, że „Charlie Hebdo” stało się „miękkie” wobec radykalizmu islamskiego. Powiedziała Agence France-Presse, że „Charlie Hebdo” zginęło [7 stycznia 2015 r.]”. Pismo miało uprzednio zdolność niesienia pochodni odwagi i szacunku dla absolutnej wolności. Wolność za każdą cenę jest tym, co kochałam w ‘Charlie Hebdo’, gdzie pracowałam mimo wielkich przeciwności losu”.


Oczywiście, El Rhazoui jest niezwykłą osobą. I jest rzadkością w Europie dwudziestego pierwszego wieku. I dlatego potrzebuje chroniących ją żołnierzy. Większość ludzi, którzy powiedzieli, że obchodzi ich prawo do mówienia, co chcą, kiedy chcą i o absolutnie wszystkim – włącznie z jedną wyjątkowo surową i bez poczucia humoru religią – byli gotowi robić z gęby cholewę na ulicach Paryża ulicami Paryża. Lub paplać puste słowa - „Je Suis Charlie”. Ale niemal nikt nie traktował tego poważnie. Gdyby to robili – jak wskazał Mark Steyn – te tłumy w Paryżu nie paradowałyby przez ulice z ołówkami w ręku, ale z karykaturami Mahometa. „Musicie rozprawić się z nami wszystkimi” – brzmiałby wówczas komunikat.


To samo dotyczy przywódców. Gdyby prezydent François Hollande i kanclerz Angela Merkel naprawdę wierzyli w obronę wolności słowa, to zamiast maszerowania ramię w ramię z takimi niewłaściwymi postaciami jak przywódca Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, trzymaliby okładkę “Charlie Hebdo” i powiedzieli: „Tak wygląda wolne społeczeństwo i to popieramy: każdy – przywódcy polityczni, bogowie, prorocy – mogą być ośmieszani, a jeśli ci się to nie podoba, możesz wskoczyć do tej nieoświeconej dziury, o jakiej marzysz. Ale Europa nie jest kontynentem dla ciebie”.


Zamiast tego, w ciągu dwóch lat od tych gestów, społeczeństwo europejskie zamilkło. Oczywiście, były okazje do pokazów współczesnego pojęcia cnoty, często przy użyciu „Charlie Hebdo” jako worka treningowego. Od kiedy bandyci zwrócili im uwagę na istnienie tego pisma, cenzorskie typy, których pełno teraz w naszych społeczeństwach (którzy prawdopodobnie nawet nie kupują ani nie czytają tego pisma) regularnie wysyłają komunikaty przez media społecznościowe, sprzeciwiając się rzeczom, o których istnieniu przy okazji tego mordu się dowiedzieli.


Tak więc samo nieokrzesane i satyryczne pismo było wielokrotnie osądzane przez pozbawioną humoru policję moralności naszych czasów i często uznane za niewystarczająco nabożne wobec rozmaitych wydarzeń na świecie. Uznano, że karykatura „Charlie Hebdo” o napaściach seksualnych w Sylwestra w Kolonii była w złym smaku. Reakcja pisma na trzęsienie ziemi we Włoszech nie miała ani jednej dającej się zaakceptować nutki w oczach niektórych nie-czytelników. Podobnie rozbicie się rosyjskiego odrzutowca i inne wydarzenia, których potraktowanie przez to pismo uznano za zbyt frywolne.


Tymczasem jesteśmy w sytuacji, jak powiedział brytyjski autor Kenan Malik w okresie po Sztańskich wersetach, „zinternalizowania” potworności. Cała prasa światowa – może szczególnie w wolnych krajach – zinternalizowała to, co zdarzyło się w „Charlie Hebdo” i zamiast zjednoczonego sprzeciwu postanowiła ukradkiem i w zaciszu własnych gabinetów nigdy nie zaryzykować, by coś takiego zdarzyło się im. Być może to nowe poddanie się żądaniom terrorystów islamskich było powodem, dla którego w 2016 r., kiedy sportowiec bez żadnego zaangażowania w politykę, religię lub satyrę, został przyłapany na robieniu czegoś, co można uznać za niedostateczny szacunek dla islamu, nie bylo nikogo, kto by go bronił. Także premier brytyjska, Theresa May, poproszona w Izbie Gmin, by broniła sportowca przed zniszczeniem mu kariery przez jeden dowcip dokonany po pijaku, wykręcała się od jasnej odpowiedzi:

"To jest równowaga, jaką musimy znaleźć. Cenimy wolność wyrazu i wolność słowa w tym kraju – jest to absolutnie zasadnicza podstawa naszej demokracji.


Ale cenimy także tolerancję wobec innych. Cenimy także tolerancję w stosunku do religii. To jest jedna z tych kwestii, jaką rozpatrujemy w strategii kontr-ekstremizmu, jaką stworzył ten rząd.


Uważam, że musimy zapewnić, że, tak, słuszne jest, że ludzie mają prawo do wyrażania się, ale że wykorzystując to prawo ponoszą także odpowiedzialność – a jest to odpowiedzialność uznania znaczenia tolerancji wobec innych”.

Przez ostatnie dwa lata dowiedzieliśmy się z całą pewnością, że każda taka odpowiedzialność jest ulicą jednokierunkową. Nasze społeczeństwa szły nią. Ale w drugim kierunku szła brygada z kamasznikami, która musiała wystrzelić tylko raz; na jej widok cały cywilizowany świat zawrócił o 180 stopni i pobiegł w drugą stronę. Policja bluźnierstwa Allaha byłaby niemądra nie wykorzystując przewagi, jaką taka kapitulacja daje ich sprawie w nadchodzących miesiącach i latach.


Is Tolerance a One-Way Street?

Gatestone Institute, 16 stycznia 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Douglas Kear Murray

Brytyjski autor, dziennikarz i komentator telewizyjny. Występuje często w brytyjskich i amerykańskich mediach, jest autorem książek: Neoconservatism: Why We Need It (2005) and Bloody Sunday: Truths, Lies and the Saville Inquiry (2011).


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
1. Strach MEF 2017-01-26


Notatki

Znalezionych 3116 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Trump oddaje Chinom XXI wiek – cofa zakaz Bidena na sprzedaż zaawansowanych chipów   Chang   2025-12-31
Amnesty w końcu uznała ofiary izraelskie, a media odwróciły wzrok     2025-12-31
Iran i Rosja: stulecie błędnie odczytanej lojalności   Cyrus   2025-12-29
Sztuczny kryzys: jak falsyfikowalność może ocalić amerykańską politykę przed jej skrajnościami     2025-12-27
Rozbite okna zabijają Żydów   Finlayson   2025-12-25
Antysemityzm ma się dobrze, bo Schadenfreude sprawia ludziom przyjemność   Suissa   2025-12-23
Mit żydowskiej rasy (Historia napisana przez antysemitów)   Harris   2025-12-23
Pierwszy trudny wybór Ameryki: 18 grudnia 1620 roku   Cyrus   2025-12-22
Wielka pokusa w demokracji   Thomton   2025-12-21
Jednokierunkowa maszyna migracyjna   Cyrus   2025-12-20
Wielkie oszustwo woke   Rehov   2025-12-18
Rażący błąd Barracka w sprawie Syrii i Libanu   Abdul-Hussain   2025-12-17
Scena, o której Ameryka zapomniała: 15 grudnia 1791   Cyrus   2025-12-16
Marksistowsko-islamska wojna światowa przeciwko cywilizacji Zachodu   Greenfield   2025-12-15
Maszerowałam kiedyś dla Angeli Davis – i bardzo się myliłam   Chesler   2025-12-14
Bezpieczeństwo Izraela a kwestia kurdyjska   Fitzgerald   2025-12-13
«Ty jesteś tym człowiekiem» – krytyka wnikliwej analizy antysemityzmu autorstwa Husseina Aboubakra Mansoura"     2025-12-12
Obalanie mitu ludobójstwa: jak sondaże medialne zamieniają uprzedzenia w „opinię publiczną”   Goldberg   2025-12-10
Forum w Dosze o potrzebie utworzenia „państwa palestyńskiego"   Fitzgerald   2025-12-09
Trująca pigułka Moskwy: wojna zastępcza o ukraińską aptekę   Toloczko   2025-12-08
Czarnorynkowe religie - „Sekularyzacja jest procesem religijnym, a nie niereligijnym.”   Thornton   2025-12-07
Dwóch ludzi „pokoju”: Władimir Putin i Adolf Hitler   Zamansky   2025-12-07
Importowana niewdzięczność   Finlayson   2025-12-05
Peter Beinart: zlinczowany i wykluczony   Medad   2025-12-05
Erdogan chwali papieża za jego stanowisko wobec „Palestyńczyków”   Fitzgerald   2025-12-04
Oszałamiająca hipokryzja BBC w sprawie antysemityzmu   O'Neill   2025-12-04
Kiedy język obcy staje się na ulicy i w szkole normą   Grabowska   2025-12-03
Ułaskawienie czy prawda? Izrael i jego premier w godzinie próby   Grabowska   2025-12-01
Dzień Solidarności ONZ pomija żydowskich uchodźców   Collins   2025-11-30
Ajatollah Chamenei traci kontakt z rzeczywistością   Fitzgerald   2025-11-29
Nieszczęśliwi, wypasieni i zagubieni   Koraszewski   2025-11-29
Ukraina: Złudna wizja pokoju   Taheri   2025-11-27
Pomysły Demokratycznych Socjalistów Ameryki są niemoralne, niespójne i głupie     2025-11-27
Komfort tyranii. Studium psychoanalityczne postępowego podporządkowania   Tabrizi   2025-11-26
Francesca Albanese, czyli anatomia farsy w błękitnej dekoracji   Grabowska   2025-11-26
Co działa? Amerykański nowy realizm bez złudzeń   Rehov   2025-11-24
Dylematy edukacji i problemy z ponowoczesnością   Koraszewski   2025-11-23
Siedem kilometrów prawdy   Grabowska   2025-11-22
Co twoi żydowscy przyjaciele muszą usłyszeć.Najwyższy czas wysłać wiadomość.   Johnson   2025-11-16
Specjalny wysłannik USA: Liban to „państwo upadłe”     2025-11-14
BBC, czyli światowy model publicznego nadawcy   Koraszewski   2025-11-13
Handlarze śmiercionośnym fentanylem   Kadish   2025-11-13
Próbowała przekonać terrorystów, że nienawidzi Izraela. I tak ją torturowali.   Greenfield   2025-11-12
Arabski aktywista mówi żydowskim antysyjonistom, żeby się zamknęli i mówili tylko to, na co pozwoli Hamas.     2025-11-11
Trup, który mówi w imieniu świata   Grabowska   2025-11-10
Europejski wyścig do „zeroemisyjności” – i całkowite samozniszczenie?   Godefridi   2025-11-09
„Palestine 36”: Sprawa zaginionych Żydów   Oz   2025-11-08
Nowe uroki starej utopii. Marks, Mamdani i marazm   Koraszewski   2025-11-07
"Ani zaskoczona, ani zachwycona – Nie jestem gotowa się poddać"   Chesler   2025-11-06
Iraccy politycy mierzą się z relacjami z Izraelem i Iranem w przededniu wyborów   Abdul-Hussain   2025-11-05
Seth Mandel rozprawia się z antysemickimi oszczerstwami   Coyne   2025-11-04
Ich czas minął   Chesler   2025-11-03
W grudniu 2023 roku WHO omawiała użycie terminu „głód” w celu wywarcia presji na Izrael     2025-11-02
Katedra Dobrych Intencji i Papież Mamdani (czyli przyszły burmistrz Nowego Jorku)     2025-11-01
Wielkie oszustwo: Muzułmanie w Wielkiej Brytanii „nawracają się” na chrześcijaństwo, by uzyskać status uchodźcy   Fitzgerald   2025-11-01
I w końcu: Uznajcie Palestynę, nie zważając na konsekwencje   Oz   2025-10-31
Od Dreyfusa do Macrona: Wielka francuska tradycja politycznie poprawnego antysemityzmu   Rehov   2025-10-30
Jutro Ameryki i jutro Zachodu   Koraszewski   2025-10-29
„Church Times” przedstawia moralne uzasadnienie dla antysemityzmu   Cohen   2025-10-28
Muzułmańscy migranci napędzają wzrost liczby ataków antysemickich   Coughlin   2025-10-27
Jak lewica usprawiedliwia swoją hipokryzję   Spencer   2025-10-27
Odwracanie kota ogonem   Grabowska   2025-10-25
Ostatnia święta krowa: dlaczego islam musi być krytykowany   Finlayson   2025-10-23
Dla @NYTimes martwi izraelscy żołnierze to jedynie podejrzane izraelskie twierdzenie     2025-10-22
Oni sami w to nie wierzą   Boudry   2025-10-22
Co będzie, jeśli w Gazie znikną flagi Hamasu?   Grabowska   2025-10-21
Jak antysemityzm zwrócił CBS przeciwko lewicy   Greenfield   2025-10-21
Domki z kart i zaprojektowane kłamstwa   Finlayson   2025-10-20
Plan Trumpa dla Gazy chwieje się w posadach   Zaken   2025-10-18
Dobranoc, Wiedniu? Austria nie ulega presji antyizraelskiej w sprawie Eurowizji   Fitzgerald   2025-10-17
Dlaczego dyplomacja Donalda Trumpa wydaje się działać   Frantzman   2025-10-17
Ukraina może wygrać: Czy Trump ma rację?   Taheri   2025-10-13
Pokój wymuszony siłą   Finlayson   2025-10-13
Ahmed al-Sharaa – ostrożnie z entuzjazmem   Fitzgerald   2025-10-11
Prawie dwie trzecie Niemców wierzy w kłamstwo, że Izrael popełnia „ludobójstwo” w Gazie   Fitzgerald   2025-10-08
Idealna odpowiedź Netanjahu na Trumpa   Blum   2025-10-06
ONZ ponownie nakłada sankcje na Iran   Fitzgerald   2025-10-05
Niewolnictwo seksualne od 25 lat powszechne w okupowanej północnej części Cypru   Spencer   2025-10-04
Plan pokojowy Trumpa to najgorszy koszmar zachodniej lewicy   O'Neill   2025-10-02
Wybaczcie, ale Żydzi odmówili pokornego umierania   Finlayson   2025-10-02
Trump i Netanyahu przedstawiają 20-punktowy plan zakończenia wojny w Gazie i uwolnienia zakładników w ciągu 72 godzin   Bernard   2025-10-02
Izraelski prezydent gotów jest uniewinnić niewinnego   Koraszewski   2025-09-30
Izrael to nie problem Libanu   Abdul-Hussain   2025-09-29
Gdy choroba psychiczna podszywa się pod aktywizm   Tabrizi   2025-09-28
W erze AI zobaczyć nie znaczy uwierzyć   Collins   2025-09-27
Kto odkryje Bliski Wschód?   Koraszewski   2025-09-26
Upokorzony przez Izrael Katar grozi gospodarce Zachodu, ale dżihad to groźba znacznie poważniejsza   Douglass-Williams   2025-09-26
Erdogan udowadnia, że muzułmanom nie zależy na Palestyńczykach – chcą być tylko antyizraelscy (i antyżydowscy)     2025-09-25
Idioci moralni   Finlayson   2025-09-25
Tommy Robinson o Izraelu i antysemityzmie   Fitzgerald   2025-09-24
Hamas przyznaje, że traktuje szpitale jako militarne zasoby     2025-09-23
ONZ – toksyczna jubilatka   Koraszewski   2025-09-23
Izrael właśnie obnażył podwójną grę Kataru   Fitzgerald   2025-09-22
Coś gnije w państwach Europy   Nirenstein   2025-09-22
USA samotne w zawetowaniu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy   Berkowitz   2025-09-21
Australijska fantazja o spójności społecznej   Haug   2025-09-20
Sudan: Muzułmanie każą chrześcijanom „wyrzec się Jezusa albo umrzeć z głodu”   Douglass-Williams   2025-09-20
Unia Europejska korumpuje media głównego nurtu   Williams   2025-09-19
Odpowiedź UN Watch: Analiza prawna wrześniowego raportu Komisji Pillay dla Rady Praw Człowieka ONZ     2025-09-18
Współczucie pozbawione kontekstu   Koraszewski   2025-09-18

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Homo sapiens idzie na wojnę


Wojna z izraelskimi politykami


Tajemnica popularności


Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk