Prawda

Środa, 12 maja 2021 - 20:03

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Mała rzecz o brzydocie łajdactwa


Andrzej Koraszewski 2014-01-15

Nie zamierzałem pisać o śmierci Ariela Szarona. Ariel Szaron zmarł osiem lat temu, zaś obecne zakończenie podtrzymywania życia w jego ciele mogło by być powodem do artykułu o dobrodziejstwach eutanazji i okrucieństwie pseudomoralistów, zmuszających nas do wykorzystywania nowoczesnej medycyny nie dla ratowania życia, a do wydłużania cierpienia.

Innym powodem artykułu o tej śmierci po ośmiu latach wegetacji w charakterze rośliny są sępy. Jak donosiła Yolande Knell z BBC, stada dziennikarzy koczowały od tygodni w izraelskim szpitalu oczekując na wiadomość, że Ariel Szaron przestał oddychać.

 

Te stada świetnie opłacanych dziennikarzy, których nie interesują dziesiątki tysięcy śmierci w  pobliskiej Syrii, ani w żadnym innym miejscu na świecie, miały swoje artykuły gotowe od wielu dni, oczekiwały tylko na komunikat, że już wolno je przesłać do redakcji.

 

Inni pisali swoje wspomnienia o izraelskim żołnierzu, generale i polityku w zaciszu swoich redakcji i również czekali tylko na wiadomość od izraelskich lekarzy o ostatecznej śmierci zmarłego osiem lat temu premiera.

 

Daruję sobie opisy nekrologów w głównych światowych mediach, jeśli idzie o media muzułmańskie, to znakomitą próbką był wywiad szwedzkiego radia z rzecznikiem meczetu w Örebro, który napisał na swojej stronie FB, że Szaron używał dziecięcej krwi do robienia puddingu.   



W rozmowie z dziennikarzem lokalnej gazety pobożny muzułmanin wyjaśniał, że mu to opowiedziano i że być może nie użył właściwych słów. Uciekając od dosłowności tradycyjnej opowieści o żydowskim zabijaniu dzieci na macę, zakończył stwierdzeniem, że tak czy inaczej Ariel Szaron „był odpowiedzialny za wiele masakr”.      

 

Wiadomość o tym, że Ariel Szaron przestał oddychać była również okazją do obszernego artykułu Pawła Smoleńskiego w „Gazecie Wyborczej”.

 

Tak się dziwnie składa, że w ostatnich dniach dyskutowaliśmy ze sobą elektronicznie o dziennikarstwie i języku w jakim przekazywane są informacje.  Była to rozmowa kulturalna, z wzajemnym szacunkiem, a nawet zrozumieniem. Przypominałem w niej nasze analizy języka prasy moczarowskiej, problem przymiotników, tytułów i śródtytułów, kwestię kolejności prezentowania faktów, czyli tego wszystkiego, co stanowi samą esencję manipulacji dziennikarskiej.

 

Zgadzaliśmy się w większości spraw, przy różnym spojrzeniu na politykę izraelskiego rządu i jej obecnego premiera i przy odmiennym spojrzeniu na to, ile izraelskich ustępstw mogłoby skłonić palestyńskich „przywódców” do tego, żeby doszli do wniosku, że Izrael ma prawo do  istnienia, a Żydzi prawo do życia.    

 

Była to rozmowa na tyle przyjazna, że Smoleński nawet zaproponował spotkanie, żeby sobie na spokojnie nawymyślać.   Oczekiwany od dawna komunikat o tym, że Szaron przestał oddychać, gwałtownie popsuł koleżeńską atmosferę tej rozmowy.      

 

Artykuł Smoleńskiego to ociekające obrzydlistwo w formie i w treści. Już w tytule mamy przymiotnik „bezwzględny wojskowy”. Jak zdefiniować bezwzględnego wojskowego?

 

Zdaniem innych był świetnym żołnierzem i doskonałym dowódcą, jednym z tych, dzięki którym tak upragnione przez wielu dokończenie Holocaustu stało się niemożliwe wbrew wysiłkom połączonych armii arabskich, wbrew pomocy nazistowskich oficerów zbiegłych do Egiptu i Syrii, wbrew logistycznej i militarnej pomocy Wielkiej Brytanii dla armii jordańskiej, wbrew późniejszej astronomicznej pomocy Związku Radzieckiego dla Egiptu i Syrii, wbrew nakładom szejków na zbrojenie terrorystów, wbrew miliardowym nakładom Iranu. Dla powtarzającego do znudzenia opowieści o swojej sympatii dla Izraela Smoleńskiego Szaron to był „bezwzględny wojskowy”.

 

Muszę przyznać, że jeden z śródtytułów jego artykułu wydawał się być szczególnie jaskrawą ilustracją  naszej wcześniejszej dyskusji, wytłuszczony śródtytuł krzyczał: „Rzeźnik Bejrutu”. Zapytałem Pawła Smoleńskiego, czym tłumaczy ten śródtytuł?

 

Odpowiedź brzmiała:

 

„Niczym. W gazecie, mam nadzieję, tego nie będzie. Nie musiał do nich strzelać. Ari Folman, który był wówczas na froncie libańskim pod Szatila, opowiadał mi, że mu i jego kolegom z wojska zabroniono!!!!!! nie przepuszczać Arabów do Arabów. A - mówił mi - gdyby po prostu stanęli przed wejściem do obozu, nie byłoby sprawy. Może nie ma racji.”

 

Ponieważ była to rozmowa o dziennikarskiej uczciwości, w moim kolejnym liście miałem zamiar opowiedzieć pewną bardzo starą historię. Otóż na długo przed śmiercią Stalina młody filozof Leszek Kołakowski napisał obrzydliwy artykuł o Tadeuszu Kotarbińskim. Profesor Maria Ossowska poprosiła go o rozmowę i powiedziała mu coś, co przez resztę życia wiele razy wspominał i co spowodowało, że nigdy więcej niczego podobnego o nikim nie napisał. Nie mamy żadnej informacji, ile razy Maria Ossowska miała takie rozmowy z innymi młodymi ludźmi, którzy wyglądali na tyle przyzwoicie, że uznawała, iż warto spróbować. Domyślam się, że było tych rozmów sporo, a przynajmniej kilka. Jednak tylko jeden człowiek nie tylko zmienił swoje zachowanie, nie tylko pamiętał tę rozmowę, ale uważał za rzecz ważną, by opowiadać o niej innym.

 

Nasza wymiana zdań z Pawłem Smoleńskim gwałtownie zmieniła ton i nie było już szansy na spekulacje o liczbie podobnych rozmów Marii Ossowskiej z innymi potencjalnie przyzwoitymi  ludźmi, którzy jednak uznali, że łajdactwo jest dla nich korzystniejsze.

 

W kolejnym mailu Smoleński szybko dodał: „Rzeźnika Bejrutu nie ja wymyśliłem. Tak krzyczano na Placu Królów. Setki tysięcy!”

 

Cytowanie prywatnej korespondencji jest w złym tonie i jestem świadom, że łamię tu dobre obyczaje, mam nadzieję, Panie Pawle, że mi Pan to jednak wybaczy, bo to wszystko jest zbyt ważne, a ja nie straciłem nadziei na porozumienie.

 

Tysiące Pakistańczyków krzyczało niedawno, że trzeba zabić bluźnierczynię (którą była mała chrześcijańska dziewczynka, która rzekomo sprofanowała Koran), czy krzyczące tłumy to dla Smoleńskiego wystarczający powód do pisania bzdur?

 

Pytałem dalej: „I czym tłumaczy Pan powtórzenie fałszywej informacji o tym, że wizyta Szarona na Wzgórzu Świątynnym, była powodem II intifady? Czy doprawdy nie widział Pan wideo z wypowiedziami oficjeli palestyńskich i Suhy Arafat, opowiadających, jak Arafat przygotowywał II intifadę podczas rozmów w Oslo i czekał tylko na odpowiedni pretekst? (wysłał nawet Suhę z córką za granicę, żeby im się przypadkiem coś złego nie stało podczas walk). Samo powiedzenie, że istnieje ‘taki pogląd’ zdecydowanie nie wystarcza. To nie jest ‘pogląd’ (któremu na koniec oddaje Pan maleńki ukłon). To jest udokumentowany fakt”.     


I znów dostałem wykrętną odpowiedź:


„Nie powtarzam fałszywej informacji. Piszę, że wizyta była pretekstem, choć intifada już się tliła; o czym też piszę. bo niestety była prowokacyjna, ze względu na osobę Szarona. I była czysto polityczna; Szaron nie był miłośnikiem architektury sakralnej meczetów, ale nie różniła się od turystycznej.”


No cóż, Wzgórze Świątynne nie jest wyłącznie muzułmańskie i całe to rozumowanie jest głęboko ułomne, bo świadczy wyłącznie, że obowiązkiem wszystkich jest chodzenie na paluszkach koło osób, które mogą się nagle zdenerwować i w imieniu jakiegoś boga pomordować wszystkich w polu widzenia.     


Po tych dziwacznych i wykrętnych opowieściach o wizycie Szarona na Wzgórzu Świątynnym przechodzi Smoleński do problemu Gazy, którą Szaron, a nie kto inny oddał Palestyńczykom:


„Rakiety na Izrael to nie wina Szarona. Ale pomylił się - mówią to nawet jego ówcześni krytycy, opieprzający Szarona, że za mało daje. bo powinien udawać, że nie oddaje za darmo.
Piszę za to, że Hamas i Palestyńczycy zmarnowali jego gest dobrej woli.”


Naprawdę? Coś trudno się tego doczytać, nawet przy bardzo uważnym czytaniu.


W dalszej naszej korespondencji emocje po obydwu stronach poszły w górę.  


Zapytałem czy Szaron miał strzelać do maronitów w Bejrucie.


Odpowiedź:

 

„A propos strzelania do maronitów w Bejrucie. Tak - uważam, że miał siłę, żeby im nie pozwolić na mordowanie w Sabrze i Szatilii. i powinien strzelać do nich jak do kaczek, z przeproszeniem kaczek.  A przynajmniej - moi koledzy i ówcześni frontowi żołnierze spod Bejrutu tak uważają. [...]

Przepraszam, ale jestem po prostu zły.”

 

Czy miałem rację odpowiadając, że „mam ponurą pewność, że gdyby Szaron strzelał wówczas do maronitów ‘jak do kaczek’, Paweł Smoleński pisałby dzisiaj o ‘rzeźniku’ Szaronie, który strzelał do swoich sojuszników ‘jak do kaczek’, i nie posiadałby się  z oburzenia”? Cóż to tylko domysły budowane na opowieściach, że jednostronne oddanie Gazy w całkowity samorząd Palestyńczyków było błędem, bo Szaron nie postawił warunków. Jakoś nie starczyło Panu Smoleńskiemu odwagi (bo wiedzę posiada), żeby przypomnieć zamach stanu Hamasu, wymordowanie ponad 500 palestyńskich sojuszników z Fatahu, do których strzelali jak do kaczek, ani deklaracji islamistów, że nigdy nie uznają prawa Izraela do istnienia.

 

Zamiast tego dodał w kolejnym  mailu:

 

„Akurat koledzy byli tam, gdzie Pana nie było, co i dla Pana lepsze i wygodniejsze o wiele. Więc może przynajmniej tym razem Pan odpuści, bo akurat o froncie libańskim, w porównaniu do ludzi, których lubię, i moich kolegów nie ma Pan zielonego pojęcia.
Jakoś Pana tam zabrakło.”

 

Nie, Panie Pawle, obecność na miejscu nie świadczy ani o pełnej wiedzy, ani o uczciwości i dlatego gardzę dziennikarzami, którzy byli na miejscu, koczując w izraelskim szpitalu i czekając na ostatni oddech Szarona. Pisząc o tych, którzy byli na froncie libańskim, ani słowem nie wspomina Pan powodów nienawiści maronitów do OWP, ani nawet o powodach wkroczenia izraelskiej armii do Libanu.

 

Nie, nie było mnie w Izraelu od wielu lat, nie mam już sił na podróże, ale uważnie obserwuję tych którzy Bliski Wschód odwiedzają:



Nie będę męczył czytelników naszą dalszą wymianą zdań, ale oczywiście może jej Pan, Panie Pawle, używać do woli. Nasza rozmowa  o Pańskim obrzydliwym  nekrologu Ariela Szarona zakończyła się z mojej strony słowami: „Gratuluję pozycji tenora w chórze łajdaków”, a z Pańskiej: „Z Bogiem, Panie Andrzeju. Niech Pan się trzyma i pielęgnuje dobre samopoczucie”.

 

Wiele dałbym za to, żeby poznać całą treść rozmowy Marii Ossowskiej z Leszkiem Kołakowskim, zastanawiam się, czy powiedziała mu wówczas, że słowa ludzi prawie uczciwych przydają wiarygodności prawdziwym łajdakom? Tenor w chórze łajdaków nie musi być sam łajdakiem, wystarczy,  żeby miał dobre samopoczucie. Leszek Kołakowski po tamtej rozmowie miał z pewnością paskudne samopoczucie, tak paskudne, że odczuwał do Marii Ossowskiej wdzięczność za uświadomienie mu brzydoty łajdactwa.       

 

Wiele lat temu, kiedy Paweł Smoleński odwiedził londyńską redakcję Polskiej Sekcji BBC, mówiliśmy do siebie po imieniu. Miałem wrażenie, że spotykam wspaniałego człowieka i dobrego dziennikarza. Chciałbym kiedyś to wrażenie odzyskać.

 

Obiecywałem na początku tego artykułu, że nie będę referował nekrologów Ariela Szarona zamieszczonych w prasie światowej. Masakra w obozach Sabra i Szatila wstrząsnęła nami wszystkimi i to właśnie ta masakra jest w tych nekrologach wspominana najczęściej.

 

Zamordowano ponad 700 osób, w tym kobiety i dzieci. Bestialski mord i, wbrew temu co pisze Smoleński, doskonale rozumiem i podziwiam żołnierzy izraelskich wściekłych, że byli obok i nie zapobiegli temu, co się stało, rozumiem również ich pretensje do swojego dowódcy, że nie przewidział morderczych zamiarów Falangistów.

 

BBC po śmierci Szarona informowało: “W 1982 roku będąc urzędującym ministrem obrony pozwolił chrześcijańskim Falangistom na wejście do palestyńskich obozów Sabra i Szatila, gdzie zamordowano 700 mężczyzn, kobiet i dzieci. Izraelskie dochodzenie rządowe stwierdziło, że Szaron ponosi osobistą odpowiedzialność za ten incydent.”

 

Tak, Panie Pawle, to jest cały Izrael. To jest kraj, w którym arabski sędzia Sądu Najwyższego pakuje żydowskiego prezydenta do więzienia za gwałt, a rządowa komisja potępia ministra obrony za to, że nie przewidział jak zachowają się arabscy chrześcijanie. A Pan jako polski dziennikarz wziął udział w sabacie czarownic.

 

Dodajmy, że sam Szaron w poczuciu winy ustąpił ze stanowiska, wrócił na swoją farmę i usiadł za kierownicą traktora.

 

Nie kończę tego artykułu okrzykiem :”Z bogiem, Panie Pawle”. W boga nie wierzę, wierzę w ludzi i ich zdolność dostrzegania brzydoty łajdactwa.

 

P. S. Epitafium Ariela Szarona napisał on sam w 1989 roku:

 

“Wychodzę z podstawowego przekonania, że Żydzi i Arabowie mogą żyć razem. Powtarzam to przy każdej okoliczności, nie dla dziennikarzy i nie dla poklasku, ale dlatego, że nigdy nie wierzyłem ani nie myślałem inaczej, od wczesnego dzieciństwa i nadal… Wiem, że wszyscy jesteśmy mieszkańcami tej ziemi i chociaż państwo jest żydowskie, nie znaczy to, że Arabowie nie mają być w nim pełnymi obywatelami w każdym sensie tego słowa”.  

 


Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj









Nowa era
Hili: Idzie nowa era.
Ja: Jak wygląda?
Hili: Mam wrażenie, że już ją gdzieś widziałam.

Więcej

Piekielna
irańska pułapka
H Mansour i S. Stern


Na Bliskim Wschodzie dyktatury mają paskudny obyczaj wykorzystywania świętych Spraw, by zdobyć poparcie, ale te święte Sprawy stają się nowymi religiami. Bliski Wschód ma skłonność do wymyślania ambitnych celów, które często stają się pułapką dla ich własnych twórców. Czy tą sprawą jest jakiś „opór”, sprawa palestyńska, sprawa na rzecz demokratycznej zmiany, sprawa islamu i opartego na szariacie porządku politycznego, zazwyczaj zamieniają się one w potwory pożerające tych, którzy je karmią. 

Więcej

Przemoc jest próbą Abbasa
wymuszenia ustępstw Bidena
Jonathan S. Tobin


Prezydent Joe Biden jest zdecydowany odwrócić wszystko, co zrobił prezydent Donald Trump — w tym także to, co zdaniem wielu Demokratów było błędną stronniczością wobec Izraela. W tym tygodniu jednak świat mógł zobaczyć, co naprawdę oznacza to obsesyjne odwracanie polityki Trumpa, kiedy wybuchła przemoc w Jerozolimie, Izrael został ostrzelany gradem rakiet z Gazy, a „pokojowi gazańscy demonstranci” wysłali setki podpalających balonów nad izraelskie pola i lasy wywołując dziesiątki pożarów.

Więcej
Blue line

Praktykowanie feminizmu
będąc białą kobietą
Phyllis Chesler

Rok 2021 już jest złym rokiem dla prawdomównych feministek.

W marcu trzy odważne australijskie Aborygenki przyleciały do stolicy w Canberra, by zwrócić uwagę na kwestię licznych napaści seksualnych i morderstw dokonanych przez rdzennych mężczyzn na rdzennych kobietach. Australijskie media odrzuciły je i obsypały obelgami. Media są bardziej otwarte dla białych kobiet, które demaskują mizoginistyczne przestępstwa białych mężczyzn niż na rdzenne kobiety demaskujące znacznie poważniejsze przestępstwa wobec rdzennych kobiet. Jednak radykalne feministki zawsze stawiały wyzwanie mizoginii mężczyzn i ich żeńskich kolaborantek niezależnie od pochodzenia etnicznego i rasy. Australijska nauczycielka akademicka, autorka i wydawczyni, Renate Klein, opowiedziała mi o tle tej sprawy:

Więcej

Palestyńskie państwo:
co powiedziałby Ben Gurion?
Amir Taheri

Palestinians carry posters depicting Palestinian President Mahmoud Abbas with a red cross during a protest against him in Gaza 22 March 2018 [Ashraf ANa zdjęciu: Palestyńczycy z plakatami ze zdjęciem Abbasa przekreślonym czerwonym. Gaza marzec 2018r. (Źródło: Ashref Amra)

Kolejna stracona okazja?


To pytanie przychodzi na myśl, kiedy obserwuje się nadchodzące, niezmiernie opóźnione palestyńskie wybory [obecnie już znowu odłożone na czas nieokreślony. przyp. red.]. Kiedy ogłoszono decyzję o wyborach, niektórzy z nas mieli nadzieję, że da to okazję Palestyńczykom na próbę dokonania trzech zmian w ich politycznej trajektorii:  zorganizowanie wymiany pokoleniowej na najwyższych szczeblach podejmowania decyzji politycznych; wykucie minimum porozumienia między od lat rywalizującymi grupami politycznymi na bazie ustalonych reguł gry; i, co najważniejsze, przekształcenie ich rozmaitych wersji „Sprawy” w oparty na rzeczywistości projekt budowania państwa.

Więcej
Blue line

Wycofanie się z Afganistanu
podważa globalną strategię USA
Richard Kemp

Dżihadystów na całym świecie zachęci, wzmocni i ośmieli postrzegana klęska USA zadana przez Taliban, którą rozgłasza Al-Kaida od dnia ogłoszenia przez Bidena decyzji o wycofaniu się z Afganistanu. Na zdjęciu: Egzekucja matki pięciorga dzieci pod rządami Talibów. Żródło: Wikipedia. 

Bezwarunkowe wycofanie sił USA z Afganistanu przez prezydenta Joego Bidena, które ma być zakończone do 11 września tego roku, ma potencjalnie poważne i niebezpieczne konsekwencje znacznie szersze niż tylko dla tego trapionego przez wojnę kraju i wszystko wskazuje na to, że podważy strategię bezpieczeństwa narodowego, którą prezydent z dumą przedstawił na kilka dni przed ogłoszeniem decyzji o wycofaniu się z Afganistanu.

Więcej

Obywatelu,
czuj się poinformowany
Andrzej Koraszewski 

Gra planszowa dla uczniów szkół ponadpodstawowych

„Gazeta Wyborcza” zachęca mnie do prenumeraty zapewniając, że jest moim głosem. To wspaniały przykład antyreklamy. W mediach szukam rzetelnej informacji, dziennikarz nie ma mnie reprezentować, ani tym bardziej mówić mi, co mam myśleć, ani za mnie przemawiać. „The New York Times” i „The Economist” zachęcają mnie do kupna ich towaru twierdząc, że oferują dziennikarstwo „najlepsze”. Odrażająca pycha, która powinna skłaniać do daleko idącej podejrzliwości. „Financial Times” miał kiedyś reklamę, którą lubiłem szczególnie: “Zdobądź najpierw fakty, możesz zniekształcić je później”. 

Więcej

Obraza uczuć
religijnych
Lucjan Ferus

Naklejki z Matką Boską w tęczowej aureoli, które obraziły uczucia religinje tak wielu, ale sąd w Płocku uznał, że nie miały powodu ich obrażać, co bardzo oburzyło biskupów.

Już dawno miałem zamiar napisać tekst dotyczący tytułowego problemu, ale w „natłoku” innych pomysłów zapomniałem o nim. Otóż mam na myśli paragraf 196 k.k., będący swoistym „batem” na tych, którzy „szargają świętości” i który brzmi następująco: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Zacznę od próby zdefiniowania czym są owe „uczucia religijne”, które tak łatwo jest obrazić, że powinny być chronione specjalnym paragrafem w „Kodeksie karnym”.

Więcej

Osiem wskazówek
czytania o Izraelu
Matti Friedman 

Angielskojęzyczne konferencje Hamasu traktują nieodmiennie o \

Jako dziennikarz mieszkający w Izraelu, patrząc na to co w moim kraju interesuje ludzi Zachodu i jaki on jest w rzeczywistości, dostrzegam rosnącą lukę w jego postrzeganiu. Ta luka jest wyraźnie widoczna w rozmowach z tymi, którzy przylatują tu na krótką wizytę, lub z tymi, którzy interesują się Izraelem z daleka. Ci ludzie stworzyli sobie obraz Izraela w oparciu o różne opowieści, które mogą pochodzić z rodzinnego domu, od znajomych, ze szkoły, od nauczycieli, czasem z żydowskiego letniego obozu lub z mediów.

Niektóre z tych opowieści mogły być pozytywne, inne negatywne, ale to, co zazwyczaj  je łączy, to fakt, że są w niewielkim stopniu powiązane z rzeczywistością.

Więcej

Owszem żyję,
ale trudno to potwierdzić
Andrzej Koraszewski


Czasem drobne sprawy wydają się symptomatyczne, chociaż zawsze warto pamiętać o naszej odwiecznej skłonności do wyciągania zbyt daleko idących wniosków. Po przejściu na emeryturę osiadłem w małym miasteczku, zakładając, że to jest dobry punkt obserwacyjny dokonujących się w Polsce przemian. To była bardzo dobra decyzja, a i miejsce pokazywało wiele z tego, co trudno dostrzec z Warszawy czy z Poznania. 

Więcej

Słoń nienawiści do Żydów
w salonie
Caroline B. Glick

Elizabeth Warren (Zdjęcie: Wikipedia)

W zjadliwie antyizraelskim przemówieniu w zeszłym tygodniu senator Elizabeth Warren (D-MA) twierdziła, że podczas dyskusji o izraelsko-palestyńskim konflikcie “słoniem w salonie” jest „amerykańska pomoc militarna dla Izraela”.

 

Warren wezwała następnie do zakazania Izraelowi używania militarnej pomocy USA w Judei i Samarii.

Więcej
Blue line

Kłopotliwa ewolucja
wielokomórkowości
Steven Novella


Badając historię życia biolodzy ewolucyjnie nie mają wyboru i muszą patrzeć tam, gdzie jest dobre światło. W zapisie kopalnym są okna do konkretnych chwil i miejsc w przeszłości, a przez nie możemy dostrzec dany moment w biologicznej historii. Zestawiamy te momenty razem, żeby zmapować przeszłość, ale wiemy, że brakuje nam wielu odcinków.

Więcej

Dlaczego Abbas
nie chce wyborów
Bassam Tawil

Niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła z jednego jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wezwania do mordowania Żydów (“O, Żydzi, pamiętajcie Chajbar; armia Mahometa powraca”) są przypomnieniem, że dzisiaj dla wielu ta wojna z siódmego wieku trwa nadal. Na zdjęciu: Tłum Arabów na antysyjonistycznej demonstracji przed Bramą Damasceńską w Jerozolimie 8 marca 1920 w przeddzień święta Nabi Musa (Public domain)

Ci, którzy twierdzą, że niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła, ponieważ izraelska policja nie pozwoliła arabskim muzułmanom na nocne świętowanie podczas postnego miesiąca ramadan, nie mają pojęcia, o czym mówią. 

Ci, którzy mówią, że przemoc wybuchła, ponieważ Izrael nie pozwala arabskim mieszkańcom Jerozolimy (którzy mają izraelskie dowody osobiste jako rezydenci, ale nie są obywatelami Izraela) na uczestniczenie w wyborach Autonomii Palestyńskiej, także nie mają pojęcia, o czym mówią. Wszyscy oni wydają się nie mieć pojęcia o konflikcie izraelsko-palestyńskim.  Przemoc wybuchła z jednego, jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wybuchła, ponieważ wielu muzułmanów nie chce widzieć Żydów w Jerozolimie ani w żadnej części Izraela. Od dziesięcioleci trwają ataki na izraelskie siły bezpieczeństwa i na Żydów w Jerozolimie – z „powodem” lub bez „powodu”.

Więcej
Blue line

Jak załamała się
obietnica reform Erdogana
Burak Bekdil

Znany turecki dziennikarz Ahmet Altan został w ubiegłym miesiącu zwolniony z więzienia. Pięć lat temu został bezpodstawnie aresztowany i był przetrzymywany od 2016 roku pod zarzutem, iż w programie telewizyjnym szerzył „podprogowe przekazy” związane z próbą zamachu stanu, jak również za pisanie artykułów krytycznych wobec rządu.  (Zdjęcie: Wikipedia)

Krytycy Recepa Tayyipa Erdoğana żartują, że kiedy słyszysz, iż prezydent obiecuje demokratyczne reformy, natychmiast uciekaj. Jego ostatnie umizgi pod adresem Zachodu, z listopada ubiegłego roku, miały na celu naprawę napiętych stosunków z Zachodem i zachodnimi instytucjami i wyraźnie pokazały, że ten żart trzyma się dobrze.

Więcej

Nasi wrogowie podłożyli
kognitywną bombę
Vic Rosenthal

Zrzut z ekranu propagandowego wideo HRW

Pierwszą rzeczą, którą trzeba wiedzieć o opublikowanym 27 kwietnia raporcie Human Rights Watch (HRW) z oskarżeniem Izraela o “apartheid”, jest to, że oskarżenie nie ma nic wspólnego z apartheidem, jak go rozumie większość ludzi, opartym na rasie systemie ucisku, jaki istniał w Południowej Afryce przed 1991 rokiem. HRW oskarża Izrael o “zbrodnie przeciwko ludzkości – apartheid, i prześladowania” jasno zdefiniowane przez radziecką dyplomację. 

Więcej

Święto flagi
i inne święta
Marcin Kruk


Co dziś za dzień, zapytała Ania, więc powiedziałem, że dzień flagi, że wczoraj był dzień ojczyma, a jutro będzie dzień królowej. Kobieta, z którą od wielu lat dzielę stół, łoże i kilka innych rzeczy, patrzyła na mnie zaniepokojona. Czy ty coś piłeś – zapytała, przechylając głowę w lewą stronę. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że żadnych płynów wyskokowych nie przyjmowałem i po prostu mówię całą prawdę i tylko prawdę. Okazało się, że nie była pewna w kwestii dni tygodnia, a ja jej mieszam. Niczego nie mieszałem, tylko informowałem: jest niedziela drugiego maja, dzień flagi, a nie flaszki, od rana wymachuję w duszy malutką flagą oraz że zamierzam dowiedzieć się jak moi znajomi i przyjaciele obchodzą święto flagi, bo sprawa mnie nurtuje.

Więcej

Zastosowanie krytycznej
teorii rasy do krytyki Izraela
Jonathan S. Tobin

Ramadan. Arabowie wymachują palestyńską flagą przy Bramie Damasceńskiej prowadzącej na jerozolimskie Stare Miasto. 26 kwietnia 2021. Zdjęcie Olivier Fitoussi/Flash90.

Wypaczone relacje o przemocy w Jerozolimie nie są niczym nowym, ale oglądanie tego konfliktu przez soczewkę toksycznych mitów o białej supremacji czyni pokój niemożliwym.  

 

Jeśli wszystko, co wiesz o przemocy, jaka miała miejsce w Jerozolimie w ostatnich paru tygodniach, pochodzi wyłącznie z mediów głównego nurtu, wiesz, kogo winić i za co. Narracja CNN, i "New York Times"  jest znajomą opowieścią o tym, jak Izrael raz jeszcze krzywdzi niewinnych Palestyńczyków. Według tych źródeł niedawne zamieszki były spowodowane przez postawienie płotu w pobliżu Bramy Damasceńskiej u wejścia na Stare Miasto, co obrażało uczucia Arabów podczas ramadanu.

Więcej

Polityczna polaryzacja
jest przesadzona
Steven Novella


Ludzie są z natury plemienni. Mamy tendencję do dzielenia się na grupy, nieustannie szukamy potwierdzenia naszych stronniczych poglądów oraz chętnie wierzymy w pozytywne informacje o naszej grupie i w negatywne informacje o grupach zewnętrznych. Jest to szczególnie niebezpieczne zjawisko dla gatunku dysponującego morderczą bronią. Nawet kiedy nie ma zagrożenia wzajemną anihilacją, te tendencje powodują mnóstwo problemów i niszczą nasze działania zmierzające do zbudowania stabilnej demokracji.

Więcej

80 lat temu: senatorzy USA
popierają żydowską ojczyznę
Elder of Ziyon


Siedemdziesięciu senatorów USA w kwietniu 1941 roku wspólnie wezwało do “wszelkiego możliwego zachęcania ruchu powrotu Żydów do Palestyny” jako „zadeklarowaną politykę Stanów Zjednoczonych” i do poparcia ponownego ustanowienia żydowskiego domu narodowego w Palestynie. Na czele tych starań stał Senator Robert F . Wagner, przewodniczący American Palestine Committee. Archiwa Departamentu Stanu pokazują reakcję na to oświadczenie ze strony dyplomatów tureckich i brytyjskich. Powiedzieli oni, że pozostawienie Żydów pod nazistowskimi rządami jest mniejszym złem w porównaniu do zaniepokojenia Arabów.  

Więcej

Postępowi intelektualiści
walczą z postępem
Hussain Abdul-Hussain


Większość dzisiejszych zachodnich  intelektualistów uważa się za postępowych, co zgodnie z definicją oznacza przeciwstawianie się tradycjonalizmowi i poparcie dla zmian. Zmiana w ich umysłach wydaje się być potrzebna wyłącznie Zachodowi. Jeśli idzie o kraje nie należące do Zachodu, ci sami intelektualiści prezentują modernizację jako zło, które niszczy społeczeństwo, gospodarkę i pokój. Tak, ci bojownicy postępu, tacy jak Berni Sanders, proponujący likwidację granic w Ameryce, przekonują równocześnie do wspierania globalnego status quo, który umożliwia dyktatorom powstrzymanie jakiegokolwiek postępu w krajach takich jak Iran.

Więcej

Były dyrektor CIA zaleca
Żydom więcej empatii
Seth J. Frantzman

Former CIA director John O’ Brennan.(photo credit: Wikimedia Commons)

Były dyrektor CIA John O’ Brennan opluł Żydów w ubiegły wtorek, żądając od nich wyższych standardów. “Zawsze miałem kłopoty ze zrozumieniem jak naród tak głęboko zraniony przez historię, który doświadczył przesądów, religijnych prześladowań i niewyobrażalnej przemocy skierowanej przeciw niemu, może nie być arcymistrzem empatii wobec tych, których prawa i swobody są nadal niepełne.”         

Brennan wyłożył te mądrości w artykule na łamach The New York Times pod tytułem Palestyńskie dążenie do państwowości. Pisząc to dał do zrozumienia, że Żydzi mają jakiś szczególny obowiązek odczuwania empatii wobec innych, podczas gdy nie-Żydzi nie muszą być aż tak empatyczni. Brennan nie sugerował na przykład, że wobec ofiar niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych powinniśmy mieć wyższe wymagania i że powinniśmy od nich wymagać większej empatii. Nie oczekiwał również od innych społeczeństw szczególnych standardów opartych na etnicznym pochodzeniu i religii ich obywateli.

Napaść Brennana na Izrael nie była oparta na uniwersalnych wartościach, ani na międzynarodowym prawie, Izrael nie po raz pierwszy został wybrany do tego rodzaju napaści z powodu historii swojej religii i pochodzenia jego ludności. Inni też to robili, żądając by Żydzi, których przez stulecia prześladowano w Europie, przestrzegali wyższych standardów niż ich prześladowcy. 

Więcej
Blue line

„Szczepionkowa” hipoteza
powstania religii
Lucjan Ferus

Szczepionka Bożej Miłości, czyli Dzień Chorego w Rzeszowie

Wreszcie „nadeszła wiekopomna chwila” (cytując klasyka) i zaszczepiliśmy się z żoną przeciwko koraonawirusowi w tutejszej Przychodni Zdrowia. I aż trudno w to uwierzyć, ale zajęło nam to nieco ponad kwadrans. Wcześniej zapisaliśmy się telefonicznie, wyznaczono nam termin, a w podanym dniu przysłano SMS-y przypominające godzinę szczepienia. Dyżurujący lekarz akurat skończył badanie pacjenta i pomógł nam wypełnić ankiety, a samo badanie poszło równie szybko. Miłe pielęgniarki sprawnie się „uwinęły”, tak, że w ogóle nie poczułem ukłucia igły. Dopiero następnego dnia trochę bolała mnie ręka w miejscu ukłucia. Ot i tyle! I wcale sobie nie żartuję, powyższy opis w niczym nie jest przesadzony.

Więcej

Komisarz UNRWA twierdzi,
że agencja nie jest polityczna
Elder of Ziyon


Philippe Lazzarini, komisarz generalny UNRWA, napisał artykuł opublikowany przez Al Dżazira pełen wierutnych kłamstw.


Kłamstwa zaczynają się od tytułu: „Pomoc palestyńskim uchodźcom nie jest polityczna”


Samo nazywanie ich “uchodźcami” już jest polityczne! Istnieje tylko jedna definicja uchodźcy i jest to definicja Konwencji dotyczącej statusu uchodźców. Mówienie, że palestyńscy potomkowie tych, którzy uciekli ze swoich domów w 1948 roku, są „uchodźcami”, jest polityczne. Mówienie, że Palestyńczycy, którzy żyją na terenach byłego Mandatu Brytyjskiego, są “uchodźcami” jest polityczne. Mówienie, że niemal dwa miliony obywateli Jordanii są uchodźcami” jest polityczne.

Więcej

Czy naprawdę rozpoczęła się
era amerykańskiej klęski?
Z materiałów MEMRI

Wojownicy Talibanu w Afganistanie (Źródło: Almayadeen.net, 28 lipca 2020) 

Ostatnio, po 20 latach wojny w Afganistanie, prezydent USA, Joe Biden, zdecydował się podnieść białą flagę splamioną krwią ponad 2400 zabitych żołnierzy i 21 tysięcy rannych, i wycofać wszystkie swoje siły – 3500 żołnierzy – [z Afganistanu] w 20 rocznicę ataków 9/11. To było oficjalne przyznanie się do porażki.

Więcej

Human Rights Watch
nienawidzi Izraela
Hussain Abdul-Hussain

<span>Na rysunku Human Rights Watch przedstawia błędnie i stereotypowo żydowską Izraelkę ze znacznie jaśniejszą skórą niż arabskiego Izraelczyka.</span>

Human Rights Watch nienawidzi Izraela, co jest zrozumiałe przy obecnej modzie widzenia świata z binarnej perspektywy: ludzie są albo białymi, niegodziwymi ciemiężcami, albo nie-białymi ciemiężonymi. W narracji “przebudzonych” niegodziwi biali odnoszą sukcesy tylko dlatego, że maltretują nieodnoszących sukcesów nie-białych. Być może z powodu wyjątkowego sukcesu Izrael zaliczany jest do niegodziwych białych.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Demokracja umarła,
niech żyje demokracja
Andrzej Koraszewski  

Błąd w dyplomatycznej
sztuce
Jonathan S. Tobin

Organiczne rolnictwo
mniej zrównoważone
Steven Novella

Nacjonalizm versus
imperium
Vic Rosenthal

Uczucia patriotyczne
w promocji
Andrzej Koraszewski

Różnica między wymówkami
a powodami nienawiści do Żydów
Elder of Ziyon

Końcowa faza gry
w Afganistanie
Alberto M. Fernandez

Doktryna polityki zagranicznej
USA 
Caroline B. Glick

Książka
Lucjana Ferusa
Andrzej  Koraszewski 

Czy Ameryka nadal stoi
za Izraelem?
Vic Rosenthal

Kłamiemy,
gdyż taką mamy naturę?
Lucjan Ferus 

Idea tak głupia, że „Guardian”
może w nią wierzyć
Adam Levick

Bohaterzy chińskiego
narodu
Jeff Jacoby

Projekt ustawy Betty McCollum
jest antysemicki
Elder of Ziyon

Amerykańskie Stowarzyszenie
Humanistów oszalało
Steven Pinker i Rebecca Goldstein

Blue line
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk