Prawda

Piątek, 30 października 2026 - 18:28

« Poprzedni Następny »

Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Scena, o której Ameryka zapomniała: 15 grudnia 1791


Aynaz Anni Cyrus 2025-12-16

15 grudnia 1791 roku. Filadelfia.
15 grudnia 1791 roku. Filadelfia.

Czego Karta Praw wymaga od każdego pokolenia

Tego dnia w tym pomieszczeniu panował gwar, ale nie chaos. Mężczyźni pochylają się nad stołami zasłanymi pergaminem. Atrament brudzi palce. Głosy się nakładają — niektóre ulżone, inne ostrożne, jeszcze inne wciąż domagają się dopracowania szczegółów, które wydają się zbyt istotne, by je odpuścić. Na zewnątrz naród jest młody, kruchy i niesprawdzony. W środku dzieje się coś ważnego. Władza jest świadomie ograniczana.

To nie jest celebracja rządu. To ostrzeżenie zapisane z wyprzedzeniem.


Tego dnia Karta Praw staje się obowiązującym prawem. Dziesięć poprawek zostaje dodanych do Konstytucji Stanów Zjednoczonych — nie po to, by przyznać wolność, ale by ją uznać, chronić i trzymać z dala od tych, którzy z czasem zapragną większej władzy, niż kiedykolwiek mieli posiadać.


Mężczyźni w tym pokoju nie są naiwni. Żyli pod rządami niekontrolowanej władzy. Wiedzą, do czego zdolne są rządy, gdy granice są niejasne, a czujność słabnie. Karta Praw powstała, ponieważ zakładali, że przyszłe pokolenia będą kuszone, by wymienić wolność na wygodę.


Mieli rację.


Zanim powiemy więcej, trzeba jasno wyłożyć dziedzictwo. Oto dziesięć poprawek ratyfikowanych 15 grudnia 1791 roku:

  • Pierwsza Poprawka: Wolność religii, słowa, prasy, zgromadzeń oraz prawo do składania petycji do rządu.
  • Druga Poprawka: Prawo obywateli do posiadania i noszenia broni.
  • Trzecia Poprawka: Zakaz przymusowego kwaterowania żołnierzy w prywatnych domach.
  • Czwarta Poprawka: Ochrona przed bezpodstawnymi przeszukaniami i zatrzymaniami.
  • Piąta Poprawka: Prawo do należytego procesu, ochrona przed zmuszaniem do składania zeznań przeciwko sobie i przed podwójnym oskarżeniem za ten sam czyn.
  • Szósta Poprawka: Prawo do szybkiego i publicznego procesu przed bezstronną ławą przysięgłych.
  • Siódma Poprawka: Prawo do procesu przed ławą przysięgłych w sprawach cywilnych.
  • Ósma Poprawka: Zakaz nadmiernych kaucji, grzywien i okrutnych bądź niezwykłych kar.
  • Dziewiąta Poprawka: Uznanie, że istnieją prawa nieujęte wprost w Konstytucji.
  • Dziesiąta Poprawka: Uprawnienia nieprzekazane rządowi federalnemu pozostają w gestii stanów lub obywateli.

To były praktyczne zabezpieczenia przed przewidywalnymi nadużyciami.


Karta Praw istnieje, ponieważ założyciele nie ufali władzy — również własnej — oraz dlatego, że historia już im pokazała, jak szybko autorytet się kumuluje, gdy granice są tylko domniemane, a nie egzekwowane.


Nie wymyślili tych idei w próżni. Byli spadkobiercami trudnych lekcji: od monarchii rządzących z boskiego nadania, przez imperia żądające posłuszeństwa zamiast zgody, po systemy prawne, które traktowały prawa jako przywileje nadane przez władcę, a nie ochronę należną obywatelowi.


Założyciele Stanów Zjednoczonych żyli pod panowaniem brytyjskiej Korony. Widzieli, jak Parlament ignorował kolonialne zgromadzenia, zawieszał lokalne prawa, przeprowadzał przeszukania bez powodu, kwaterował żołnierzy w domach prywatnych i penalizował sprzeciw. To były świeże wspomnienia.


James Madison ostrzegał wyraźnie, że niekontrolowana władza rozszerza się nie dlatego, że przywódcy są źli, ale dlatego, że władza — raz posmakowana — dąży do efektywności i trwałości:


„Gdyby ludzie byli aniołami, rządy nie byłyby potrzebne.”
— James Madison, „Federalista” nr 51


To zdanie często cytuje się jako przejaw cynizmu wobec ludzkiej natury, lecz jego głębszy sens to ograniczenie: rząd istnieje, bo ludzie są omylni — dlatego sam rząd musi być ograniczony prawem.


Thomas Jefferson poszedł jeszcze dalej, twierdząc, że wolność nie umiera przez nagły podbój, lecz przez ciche ustępstwa:


„Naturalny bieg rzeczy prowadzi do tego, że wolność ustępuje, a rząd rośnie w siłę.”
— Thomas Jefferson, list do Edwarda Carringtona, 16 stycznia 1787


Karta Praw została napisana, by przerwać ten proces.


Te zasady nie narodziły się w Ameryce. Są echem wcześniejszych uznań ludzkiej godności. Cylindr Cyrusa z VI wieku p.n.e. opisywał ograniczenia władzy, tolerancję religijną i ochronę lokalnych tradycji. Magna Carta z 1215 roku zmusiła angielskiego króla do uznania, że nawet monarcha podlega prawu. Angielska Karta Praw z 1689 roku zapewniła ochronę przed nadmiernymi karami, samowolnymi aresztowaniami i nadużyciami królewskimi.


Amerykańską innowacją nie była idea praw, lecz wymóg, by były one zapisane — poza zasięgiem władców, także tych wybieranych.


Każda poprawka odzwierciedla konkretne nadużycie, które założyciele wiedzieli, że powróci, jeśli nie zostanie zatrzymane.


Pierwsza Poprawka miała zapobiec narzucaniu ortodoksji — religijnej lub ideologicznej. Założyciele widzieli, jak europejskie państwa używają zarówno Kościoła, jak i Korony, by narzucać wiarę i tłumić sprzeciw. Wolność słowa i religii nie były luksusami — były tarczą przeciwko centralizacji prawdy.


Druga Poprawka nie została napisana dla sportu ani symboliki. Powstała, ponieważ założyciele wierzyli, że społeczeństwo całkowicie zależne od państwa w kwestii obrony jest już ujarzmione. Uzbrojony naród to ostatnia zapora przed tyranią — zewnętrzną lub wewnętrzną.


„Jaki kraj może zachować swoje wolności, jeśli jego rządzący nie są od czasu do czasu ostrzegani, że lud zachowuje ducha oporu?”
— Thomas Jefferson, „Notatki o stanie Wirginia”


Trzecia Poprawka odnosiła się do konkretnego nadużycia za rządów Brytyjczyków, ale wyrażała szerszą zasadę: państwo nie jest właścicielem domostwa obywatela.


Czwarta i Piąta Poprawka istnieją, bo rządy mają naturalną tendencję do traktowania społeczeństwa jak podejrzanych, a nie obywateli. Nakazy przeszukania, należyty proces i ochrona przed wymuszonym samooskarżeniem powstały po to, by władza nie odwracała domniemania niewinności.


Szósta, Siódma i Ósma Poprawka zostały napisane, by prawo nie stało się narzędziem zastraszania. Szybkie procesy, ławy przysięgłych i ograniczenia w zakresie kar miały zapobiec przekształceniu sprawiedliwości w narzędzie strachu.


Dziewiąta Poprawka uznaje coś nadal radykalnego: że nie wszystkie prawa pochodzą z tekstu prawnego. Niektóre istnieją, bo człowiek je po prostu posiada.


Dziesiąta Poprawka to ostatni systemowy ogranicznik — jawne odrzucenie centralizacji. Uznaje, że bliskość władzy wypacza osąd, a lokalne rządy są zabezpieczeniem przed abstrakcją i nadużyciem.


To było ograniczenie zakorzenione w historii.


Założyciele zakładali, że przyszłe pokolenia będą doświadczać strachu, kryzysów i nacisków — i że wtedy ludzie będą skłonni oddać władzę w zamian za poczucie bezpieczeństwa. Karta Praw miała być tarczą właśnie wtedy, gdy najtrudniej będzie wykazać się odwagą.


To nie był kontemplacyjny gest. To była przemyślana decyzja mądrych przywódców, by odpowiedzialność za wolność złożyć bezpośrednio w rękce obywateli tego kraju.


Karta Praw miała działać tylko wtedy, gdy obywatele będą rozumieć jej sens i reagować na każdy przejaw jej osłabienia.
Założyciele nie oczekiwali, że przyszłe pokolenia będą jedynie podziwiać te zabezpieczenia — oczekiwali, że będą z nich korzystać, chronić je i stawiać opór, gdy zostaną wystawione na próbę. Wolność nigdy nie miała być samopodtrzymująca się. Miała być niesiona.


Ale potem przyszło dryfowanie.


Prawa stały się stopniowo dziedziczonymi przywilejami, a nie obowiązkiem — czymś, co po prostu istnieje, niezależnie od tego, czy się je chroni i wykorzystuje. Każde pokolenie dziedziczyło wolności zdobyte dzięki ofiarom, których samo nie musiało ponosić — i z czasem czujność ustępowała miejsca bierności. Bierność stawała się nawykiem. Nawyk zamieniał się w dystans. Odpowiedzialność łatwo oddawano sądom, urzędom, specjalistom — instytucjom stworzonym do służby wolnym ludziom, nigdy do ich wyręczania.


W miarę jak uczestnictwo malało, na jego miejsce wchodziło posłuszeństwo. Oporowi nadano nowe imię — zakłócenie porządku. Obywatelski obowiązek sprowadzono do chwilowego oburzenia — bezpiecznego i szybko zapominanego.


Kiedy w życiu publicznym pojawił się strach, władza wykonawcza rozrosła się daleko poza konstytucyjne ramy. Podczas kryzysów gubernatorzy wydawali nakazy z mocą dekretu. Parlamenty ustępowały. Sądy wahały się. Prawa do przemieszczania się, kultu, handlu czy zgromadzeń zawieszano nie przez poprawki konstytucyjne, lecz przez decyzje administracyjne, które pozostawały w mocy na tyle długo, by wpłynąć na codzienne życie — nawet jeśli później ich legalność była kwestionowana, bo zakwestionowanie ich wymagało czasu, pieniędzy i wytrwałości, których większość obywateli już nie miała.


Sędziowie, kiedyś powołani do interpretacji prawa, coraz częściej kształtowali politykę pod płaszczykiem powściągliwości. Gdy wymagana była konstytucyjna jasność, ustępowano zamiast oceniać. Decyzje zmieniające codzienne życie pozostawiano w mocy, bo interwencja była uznawana za polityczną, niewygodną lub zakłócającą porządek. Milczenie przedstawiano jako rozwagę.


Federalizm, kiedyś fundament amerykańskiego samorządu, rozmywał się nie przez dekret, lecz z przyzwyczajenia. Stany przyjmowały fundusze federalne z dołączonymi warunkami. Władza lokalna była wymieniana na wygodę administracyjną. Uprawnienia zarezerwowane dla obywateli powoli centralizowano — nie przez nagły zamach stanu, lecz przez cichą zgodę.


Druga Poprawka przeszła podobną drogę. Nie została zaatakowana wprost, ale zawężona przez złożone regulacje — przyjmowane stan po stanie, sąd po sądzie. Obywatele pozwolili, by prawa chronione konstytucyjnie przekształcono w przywileje zależne od miejsca zamieszkania, licencji i administracyjnego pozwolenia. To, co miało być ostatnim bastionem przeciw tyranii, stało się zależne od struktur, które miało ograniczać.


Wybory również ujawniły koszty wycofania się obywateli. Gdy procedury zmieniały się gwałtownie, gdy standardy znacznie się różniły, a pojawiały się kontrowersje, odpowiedzialność znowu przekazywano w górę. Obywatele czekali, aż sądy, agencje lub urzędnicy rozwiążą kwestie, które powinny budzić szerokie żądanie przejrzystości i spójności. Gdy zaufanie się załamało, uczestnictwo spadło jeszcze bardziej, a władza skonsolidowała się.


Do tego nie potrzeba było tyrana. Wystarczyło społeczeństwo przyzwyczajone do czekania na pozwolenie, zgodę i reakcję instytucji w swoim imieniu.


Gdy obywatele się cofają, władza rośnie.


Wolności, które nie są aktywnie wykorzystywane, stają się narzędziem dla tych, którzy lepiej rozumieją ich siłę niż ci, którzy je odziedziczyli. Prawa stworzone, by ograniczać władzę, są badane, reinterpretowane i przekierowywane — po to, by chronić systemy, nie obywateli. Zabezpieczenia prawne przestają służyć wyłącznie sprawiedliwości — służą procesowi, procesowi, który może opóźniać, odsuwać i neutralizować odpowiedzialność.


Wolność słowa służy do zalewania przestrzeni publicznej, aż prawda staje się trudna do rozpoznania. Decentralizacja zostaje wydrążona przez warstwy administracyjne, które koncentrują władzę bez formalnego przejmowania jej. Ochrona prawna, której celem było ograniczanie zasięgu rządu, zostaje wykorzystana do obrony instytucji przed kontrolą.


To nie upadek Karty Praw. To przewidywalna konsekwencja zapomnienia o jej istnieniu.


Ramy wciąż stoją. Słowa wciąż tam są. Ale nie egzekwują się same. Wymagają uwagi, dyscypliny i odwagi — z pokolenia na pokolenie.


Taki był obowiązek.


Link do oryginału: https://substack.com/home/post/p-181452209

Live Up To Freedom, 15 grudnia 2025

 

Aynaz Anni Cyrus - była muzułmanka, ateistka, urodzona w Iranie Amerykanka, autorka bloga Live Up to Freedom. 


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 3116 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Trump oddaje Chinom XXI wiek – cofa zakaz Bidena na sprzedaż zaawansowanych chipów   Chang   2025-12-31
Amnesty w końcu uznała ofiary izraelskie, a media odwróciły wzrok     2025-12-31
Iran i Rosja: stulecie błędnie odczytanej lojalności   Cyrus   2025-12-29
Sztuczny kryzys: jak falsyfikowalność może ocalić amerykańską politykę przed jej skrajnościami     2025-12-27
Rozbite okna zabijają Żydów   Finlayson   2025-12-25
Antysemityzm ma się dobrze, bo Schadenfreude sprawia ludziom przyjemność   Suissa   2025-12-23
Mit żydowskiej rasy (Historia napisana przez antysemitów)   Harris   2025-12-23
Pierwszy trudny wybór Ameryki: 18 grudnia 1620 roku   Cyrus   2025-12-22
Wielka pokusa w demokracji   Thomton   2025-12-21
Jednokierunkowa maszyna migracyjna   Cyrus   2025-12-20
Wielkie oszustwo woke   Rehov   2025-12-18
Rażący błąd Barracka w sprawie Syrii i Libanu   Abdul-Hussain   2025-12-17
Scena, o której Ameryka zapomniała: 15 grudnia 1791   Cyrus   2025-12-16
Marksistowsko-islamska wojna światowa przeciwko cywilizacji Zachodu   Greenfield   2025-12-15
Maszerowałam kiedyś dla Angeli Davis – i bardzo się myliłam   Chesler   2025-12-14
Bezpieczeństwo Izraela a kwestia kurdyjska   Fitzgerald   2025-12-13
«Ty jesteś tym człowiekiem» – krytyka wnikliwej analizy antysemityzmu autorstwa Husseina Aboubakra Mansoura"     2025-12-12
Obalanie mitu ludobójstwa: jak sondaże medialne zamieniają uprzedzenia w „opinię publiczną”   Goldberg   2025-12-10
Forum w Dosze o potrzebie utworzenia „państwa palestyńskiego"   Fitzgerald   2025-12-09
Trująca pigułka Moskwy: wojna zastępcza o ukraińską aptekę   Toloczko   2025-12-08
Czarnorynkowe religie - „Sekularyzacja jest procesem religijnym, a nie niereligijnym.”   Thornton   2025-12-07
Dwóch ludzi „pokoju”: Władimir Putin i Adolf Hitler   Zamansky   2025-12-07
Importowana niewdzięczność   Finlayson   2025-12-05
Peter Beinart: zlinczowany i wykluczony   Medad   2025-12-05
Erdogan chwali papieża za jego stanowisko wobec „Palestyńczyków”   Fitzgerald   2025-12-04
Oszałamiająca hipokryzja BBC w sprawie antysemityzmu   O'Neill   2025-12-04
Kiedy język obcy staje się na ulicy i w szkole normą   Grabowska   2025-12-03
Ułaskawienie czy prawda? Izrael i jego premier w godzinie próby   Grabowska   2025-12-01
Dzień Solidarności ONZ pomija żydowskich uchodźców   Collins   2025-11-30
Ajatollah Chamenei traci kontakt z rzeczywistością   Fitzgerald   2025-11-29
Nieszczęśliwi, wypasieni i zagubieni   Koraszewski   2025-11-29
Ukraina: Złudna wizja pokoju   Taheri   2025-11-27
Pomysły Demokratycznych Socjalistów Ameryki są niemoralne, niespójne i głupie     2025-11-27
Komfort tyranii. Studium psychoanalityczne postępowego podporządkowania   Tabrizi   2025-11-26
Francesca Albanese, czyli anatomia farsy w błękitnej dekoracji   Grabowska   2025-11-26
Co działa? Amerykański nowy realizm bez złudzeń   Rehov   2025-11-24
Dylematy edukacji i problemy z ponowoczesnością   Koraszewski   2025-11-23
Siedem kilometrów prawdy   Grabowska   2025-11-22
Co twoi żydowscy przyjaciele muszą usłyszeć.Najwyższy czas wysłać wiadomość.   Johnson   2025-11-16
Specjalny wysłannik USA: Liban to „państwo upadłe”     2025-11-14
BBC, czyli światowy model publicznego nadawcy   Koraszewski   2025-11-13
Handlarze śmiercionośnym fentanylem   Kadish   2025-11-13
Próbowała przekonać terrorystów, że nienawidzi Izraela. I tak ją torturowali.   Greenfield   2025-11-12
Arabski aktywista mówi żydowskim antysyjonistom, żeby się zamknęli i mówili tylko to, na co pozwoli Hamas.     2025-11-11
Trup, który mówi w imieniu świata   Grabowska   2025-11-10
Europejski wyścig do „zeroemisyjności” – i całkowite samozniszczenie?   Godefridi   2025-11-09
„Palestine 36”: Sprawa zaginionych Żydów   Oz   2025-11-08
Nowe uroki starej utopii. Marks, Mamdani i marazm   Koraszewski   2025-11-07
"Ani zaskoczona, ani zachwycona – Nie jestem gotowa się poddać"   Chesler   2025-11-06
Iraccy politycy mierzą się z relacjami z Izraelem i Iranem w przededniu wyborów   Abdul-Hussain   2025-11-05
Seth Mandel rozprawia się z antysemickimi oszczerstwami   Coyne   2025-11-04
Ich czas minął   Chesler   2025-11-03
W grudniu 2023 roku WHO omawiała użycie terminu „głód” w celu wywarcia presji na Izrael     2025-11-02
Katedra Dobrych Intencji i Papież Mamdani (czyli przyszły burmistrz Nowego Jorku)     2025-11-01
Wielkie oszustwo: Muzułmanie w Wielkiej Brytanii „nawracają się” na chrześcijaństwo, by uzyskać status uchodźcy   Fitzgerald   2025-11-01
I w końcu: Uznajcie Palestynę, nie zważając na konsekwencje   Oz   2025-10-31
Od Dreyfusa do Macrona: Wielka francuska tradycja politycznie poprawnego antysemityzmu   Rehov   2025-10-30
Jutro Ameryki i jutro Zachodu   Koraszewski   2025-10-29
„Church Times” przedstawia moralne uzasadnienie dla antysemityzmu   Cohen   2025-10-28
Muzułmańscy migranci napędzają wzrost liczby ataków antysemickich   Coughlin   2025-10-27
Jak lewica usprawiedliwia swoją hipokryzję   Spencer   2025-10-27
Odwracanie kota ogonem   Grabowska   2025-10-25
Ostatnia święta krowa: dlaczego islam musi być krytykowany   Finlayson   2025-10-23
Dla @NYTimes martwi izraelscy żołnierze to jedynie podejrzane izraelskie twierdzenie     2025-10-22
Oni sami w to nie wierzą   Boudry   2025-10-22
Co będzie, jeśli w Gazie znikną flagi Hamasu?   Grabowska   2025-10-21
Jak antysemityzm zwrócił CBS przeciwko lewicy   Greenfield   2025-10-21
Domki z kart i zaprojektowane kłamstwa   Finlayson   2025-10-20
Plan Trumpa dla Gazy chwieje się w posadach   Zaken   2025-10-18
Dobranoc, Wiedniu? Austria nie ulega presji antyizraelskiej w sprawie Eurowizji   Fitzgerald   2025-10-17
Dlaczego dyplomacja Donalda Trumpa wydaje się działać   Frantzman   2025-10-17
Ukraina może wygrać: Czy Trump ma rację?   Taheri   2025-10-13
Pokój wymuszony siłą   Finlayson   2025-10-13
Ahmed al-Sharaa – ostrożnie z entuzjazmem   Fitzgerald   2025-10-11
Prawie dwie trzecie Niemców wierzy w kłamstwo, że Izrael popełnia „ludobójstwo” w Gazie   Fitzgerald   2025-10-08
Idealna odpowiedź Netanjahu na Trumpa   Blum   2025-10-06
ONZ ponownie nakłada sankcje na Iran   Fitzgerald   2025-10-05
Niewolnictwo seksualne od 25 lat powszechne w okupowanej północnej części Cypru   Spencer   2025-10-04
Plan pokojowy Trumpa to najgorszy koszmar zachodniej lewicy   O'Neill   2025-10-02
Wybaczcie, ale Żydzi odmówili pokornego umierania   Finlayson   2025-10-02
Trump i Netanyahu przedstawiają 20-punktowy plan zakończenia wojny w Gazie i uwolnienia zakładników w ciągu 72 godzin   Bernard   2025-10-02
Izraelski prezydent gotów jest uniewinnić niewinnego   Koraszewski   2025-09-30
Izrael to nie problem Libanu   Abdul-Hussain   2025-09-29
Gdy choroba psychiczna podszywa się pod aktywizm   Tabrizi   2025-09-28
W erze AI zobaczyć nie znaczy uwierzyć   Collins   2025-09-27
Kto odkryje Bliski Wschód?   Koraszewski   2025-09-26
Upokorzony przez Izrael Katar grozi gospodarce Zachodu, ale dżihad to groźba znacznie poważniejsza   Douglass-Williams   2025-09-26
Erdogan udowadnia, że muzułmanom nie zależy na Palestyńczykach – chcą być tylko antyizraelscy (i antyżydowscy)     2025-09-25
Idioci moralni   Finlayson   2025-09-25
Tommy Robinson o Izraelu i antysemityzmie   Fitzgerald   2025-09-24
Hamas przyznaje, że traktuje szpitale jako militarne zasoby     2025-09-23
ONZ – toksyczna jubilatka   Koraszewski   2025-09-23
Izrael właśnie obnażył podwójną grę Kataru   Fitzgerald   2025-09-22
Coś gnije w państwach Europy   Nirenstein   2025-09-22
USA samotne w zawetowaniu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy   Berkowitz   2025-09-21
Australijska fantazja o spójności społecznej   Haug   2025-09-20
Sudan: Muzułmanie każą chrześcijanom „wyrzec się Jezusa albo umrzeć z głodu”   Douglass-Williams   2025-09-20
Unia Europejska korumpuje media głównego nurtu   Williams   2025-09-19
Odpowiedź UN Watch: Analiza prawna wrześniowego raportu Komisji Pillay dla Rady Praw Człowieka ONZ     2025-09-18
Współczucie pozbawione kontekstu   Koraszewski   2025-09-18

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Homo sapiens idzie na wojnę


Wojna z izraelskimi politykami


Tajemnica popularności


Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk