Prawda

Niedziela, 9 maja 2021 - 02:37

« Poprzedni Następny »


Zamach na dyskurs wieczorową porą


Andrzej Koraszewski 2021-01-11

Pokojowe protesty w Minneapolis. 29 maja 2020. (Zrzut z ekranu z wideo).
Pokojowe protesty w Minneapolis. 29 maja 2020. (Zrzut z ekranu z wideo).

Zakochałem się w tym „zamachu na dyskurs”. Po lekturze któregoś z rzędu artykułu na temat Trumpa i wydarzeń w Ameryce wyruszyłem na normalny obchód miejsc, z których zbieram wiadomości dobre lub złe, ale rzadko bezstronnie prezentowane i natrafiłem na opowieść o arabskim dziennikarzu, który w Bejrucie odważył się powiedzieć, że nie ma nic przeciwko pokojowi z Izraelem, jak również, że Palestyńczycy zasługują na krytykę, a Hezbollah jest organizacją terrorystyczną niszczącą Liban. Właśnie w reakcji na to wystąpienie inny arabski dziennikarz nazwał je „zamachem na dyskurs”, wywołując tym stwierdzeniem gwałtowną burzę w moim mózgu.

Co za cudowne określenie, jakże doskonale ukazuje stan umysłów spragnionych jednorodnego dyskursu, którego uczestnicy nie muszą się obawiać, że ktoś na ich dyskurs dokona jakiegoś zamachu. Takiego dyskursu strzegą siły porządkowe gotowe zdusić w zarodku przygotowania do zamachu na dyskurs, strzeże go również duch solidarności, ktory każe wypraszać zamachowców za drzwi i spuszczać rolety, by pozostawali niewidoczni.


Tu akurat sytuacja była szczególna, bo zamachowiec był w studio telewizyjnym i to co mówił widziało i słyszało miliony widzów w Libanie i w całym świecie arabskim (bo nie dość, że dziennikarz bardzo pupularny, to i stacja z dużą oglądalnością). Tak, to był bardzo poważny zamach na dyskurs i istnieje obawa, że zamachy na dyskurs mogą się nasilić nie tylko w świecie arabskim. 


Teraz mamy głównie dyskurs o tym, co wydarzyło się w Ameryce. Można powiedzieć, że jest interesująco jednolity. Trudno znaleźć jakiekolwiek próby usprawiedliwiania Donalda Trumpa. Jest potępiany z lewa i z prawa. Po lewej stronie jest więcej jadu, po prawej więcej żalu i rozgoryczenia. Nikki Haley, jedna z naciekawszych postaci w republikańskim obozie, wyraziła opinię, że historia surowo oceni zachowania Donalda Trumpa, które zademonstrował po tych wyborach. Oczywiście Haley podkreślała również to, co jej zdaniem było osiągnięciami administracji Trumpa, mówiąc jednak, że zostało to w niemałym stopniu zniszczone przez jego zachowanie po 3 listopada 2020r.


Ciekawe, bo również ci, którzy nie są przekonani, że te wybory były tak do końca uczciwe, wyrażają pogląd, że nawet mając podstawy do zastrzeżeń, nie wolno było Trumpowi używać słów, które mogły być odebrane jako wezwanie do przemocy.


Zagorzali obrońcy wolności słowa podskakują z radości z powodu blokowania prezydentowi możliwości wypowiadania się. Polski dziennikarz, Grzegorz Linderberg pisze, że Facebook i Twitter przyjęły na siebe rolę Urzędu Cenzury XXI wieku. To wypowiedź na marginesie zablokowania konta Trumpa (odblokowanego na moment po protestach i zablokowanego na stałe ponownie) z dość głupawymi tłumaczeniami, że to nie decyzja właścicieli, ale społeczności, czyli ludu facebookowego.


Grzegorz Linderberg na swoim FB pisze:

Te działania pokazują potęgę mediów społecznościowych. Potęgę w dwojakim sensie.


Po pierwsze, nie boją się nikogo i mogą robić co chcą. Dwadzieścia lat temu czy nawet dziesięć lat temu niewyobrażalne było, żeby wielka amerykańska telewizja albo stacja radiowa odmówiła platformy urzędującemu prezydentowi.

 

Po drugie pokazują, że to media społecznościowe w coraz większym stopniu decydują o tym, jak wygląda debata publiczna. Mówiąc inaczej - to one stały się Urzędami Cenzury XXI wieku. I treść wypowiedzi Trumpa, za które rzekomo został zbanowany, nie ma tu nic do rzeczy. Urzędy Cenzury XXI wieku będą coraz bardziej zmniejszać, tak jak to robiły dotychczas, pole dopuszczalnych wypowiedzi.


[…] Tłum, z którym nie można dyskutować, który będzie stawał się coraz bardziej radykalny, domagając się coraz większych ograniczeń. Dziś mowa nienawiści, jutro mowa niechęci, pojutrze mowa obojętności - aż zostanie w końcu wyłącznie Mowa Entuzjastycznej Aprobaty Politycznej Poprawności, znana z kilku historycznych przykładów XX wieku i trzech współczesnych realizacji w Azji.

 

A jeśli nie lubicie Trumpa i cieszycie się, że go zbanowali, to pamiętajcie - ten dzwon zagłuszający to, co macie do powiedzenia, będzie bił wam również, chyba, że przyłączycie się do Entuzjastycznej Aprobaty.

Jak donosi „New York Times” renomowane wydawnictwo Simon & Schuster pospiesznie zerwało umowę z Joshem Hawleyem na książkę pod tytułem The Tyrany of Big Tech. Wydawnictwo wyjaśnia, że nie była to łatwa decyzja, że podjęli ją z ciężkim sercem, ale obawiali się zamachu na dyskurs. O.K. ujęli to odrobinę inaczej, wyjaśniając, że czuli ciążącą na nich odpowiedzialność obywatelską, że nie mogą popierać senatora Hawleya, ze względu na jego rolę „w czymś, co stało się niebezpiecznym zagrożeniem”.

 

Cóż to za rola? Republikański senator ma zastrzeżenia do wyniku wyborów. Co prawda nie ma zastrzeżeń w ocenie tego, co stało się na Kapitolu i NYT nawet daje link do lokalnej gazety, która już po tych wydarzeniach cytowała jego słowa, napisane natychmiast po wtargnięciu tłuszczy na Kapitol:

“Dziękuję dzielnym przedstawicielom sił porządkowych, ktorzy działali z narażeniem życia. Przemoc musi się skończyć, ci którzy zaatakowali policję i złamali prawo muszą stanąć przed sądem, a Kongres musi powrócić do pracy i dokończyć swoje zadanie.”

Senator popełnił jednak zbrodnię myśli, nie ukrywa, że ma zastrzeżenia co do uczciwości tych  wyborow. To (niezależnie od treści jego książki) jest jednoznacznym zamachem na dyskurs.


Brytyjska dziennikarka, Melanie Philips pisze, że to co się stało jest katastrofą i że człowiekiem odpowiedzialnym za tę katastrofę jest Donald Trump.

Każdy, kto uważa Amerykę, za główny filar zachodnich wartości musi być oburzony tym spektaklem pogwałcenia konstytucyjnego porządku. Nie usprawiedliwia go żadna prowokacja, ani najmocniejsze przekonane o nieuczciwych wyborach. Jedyna droga rozwiązania tych konfliktów prowadzi przez stosowanie prawomocnych i demokratycznych środków.

Wśród uczestników burdy na Kapitolu widzieliśmy osławionych Proud Boys, neonazistów i rasistów z flagą konfederatów. Sympatycy Donalda Trumpa? Jedni tak, inni to tylko zadymiarze, korzystający z każdej okazji. Czym różnili się od podpalaczy i morderców, którzy podpalali amerykańskie miasta po zabójstwie Georga Floyda? Orientacją polityczną? Nie przesadzajmy. To tylko odmienne preteksty. Po obu stronach widzieliśmy rewolucyjny zapał niszczenia porządku prawnego, nienawiść do policji i miłość do przemocy nawet z narażeniem własnego życia. 


Po demokratycznej stronie barykady rewolucyjny zapał każe dziś wygłaszać hasła nawołujące do nienawiści. Tu dyskurs wyklucza jakikolwiek namysł, a najmniejsza próba zamachu na ten dyskurs karana jest bezlitośnie. Ze zdumieniem obserwuję ludzi nauki, którzy radośnie porzucili wszelki dystans i sceptycyzm, żeby przyłączyć się do wrzeszczącego tłumu. Było kiedyś takie miejsce na świecie, w którym za przedwczesne przerwanie oklasków można było trafić do łagru. Dzisiejsza demokratyczna Ameryka wydaje się być trawiona rewolucyjnym zapałem.



“Sprawdzacze faktów” w redakcjach i biurach molochów komunikacyjnych sprawdzają wszystko na okoliczność zgodności przekazywanych faktów z oczekiwanymi poglądami. Jednym z piękniejszych przykładów zastosowanych procedur było sprawdzanie prawdziwości słow Stalina o tym, że nie jest istotne jak ludzie głosują, ale kto liczy głosy i jak przekazuje wyniki. Redakcje sięgnęły do ekspertów, którzy stanowczo zaprzeczyli, sięgnęli do Cyfrowego Archiwum Stalina przy Rosyjskim Archiwum Państwowym Społecznej i Politycznej Historii i żadnego takiego cytatu nie znaleźli, nie sięgnęli do Oxford's Essential Quotations, gdzie ten cytat jest wraz z dokładnym podaniem źródła, którym były wspomnienia byłego osobistego sekretarza Stalina (który zbiegł na Zachód), a który opisywał przebieg rozmowy między Stalinem, Kamieniewem i Zinowiewem w 1923 roku, kiedy wybory wewnątrzpartyjne groziły wysadzeniem z siodła kierownictwa. Czy i w jakim stopniu te wybory były sfałszowane, na to dowodów nie ma, są dowody, że „Prawda” przekazywała fałszywe informacje, które po protestach były nawet czasem prostowane. Książkę Borysa Barżanowa Byłem sekretarzem Stalina w Polsce znają lepiej niż w Ameryce, ale pewnie i u nas są eksperci przekonani, że jej nie ma. (Fragment, w którym znajduje się ten cytat można w polskim tłumaczeniu przeczytać tutaj: http://www.stalin.tv/bazanow/nazaretian.html .)


Chwilowo centralny fakt związany z wydarzeniami na Kapitolu dotyczy słów Donalda Trumpa na wiecu przed tymi wydarzeniami. Sprawdzacze faktów uczciwie przyznają, że Trump do przemocy nie wzywał, ale komentatorzy zapewniają, że przecież nie wiemy, co tak naprawdę miał na myśli.

Mixture

About this rating

 

What's True

U.S. President Donald Trump did tell supporters on Jan. 6, 2021, to gather at the U.S. Capitol and try to convince members of Congress to delay the constitutional process that would affirm Biden's presidency.

What's False

Trump did not explicitly tell people to "storm" or "breach" or "break into" the Capitol.

What's Undetermined

It was a subjective call on whether Trump's use of phrases "you have to show strength" and "demand that Congress do the right thing" were meant to condone violence and crimes among right-wing extremists without explicitly encouraging it.

Dla ludzi z obozu Trumpa jego wystąpienia bezpośrednio przed zamieszkami nie da się usprawiedliwić, dla ludzi z przeciwnego obozu to okazja do usprawiedliwiania przemocy podczas zamieszek po śmierci Floyda, czy wtargnięcia do Senatu, a potem próby wdarcia się do Sądu Najwyższego w październiku 2018 podczas głosowania w Senacie, a następnie zaprzysiężenia sędziego Kavanaugha.


Przeraża jednostronna prezentacja, systematyczne pomijanie, przekręcanie i fałszowanie faktów. Znakomity amerykański prawnik, Alan Dershowitz, niegdyś uczestnik kampanii wyborczej Obamy, a potem jego krytyk, jeszcze w 2018 roku pisał:

„Jest tragedią, że media są tak podzielone. Dziś mamy protrumpowskie stacje telewizyjne i antytrampowskie stacje telewizyjne. Jeśli chcesz wiadomości antytrumpowskie, wybierasz CNN i CNBC, chcesz protrampowskich wybierasz Fox.”

W zależności od tego, co wybierzesz otrzymasz informacje odmiennie okaleczone i inaczej przekłamane.

Uwielbiany przez naszą „Gazetę Wyborczą” Aleksiej Nawalny bardzo ostro potępił cenzurowanie Donalda Trumpa, pisząc, że „wystarczyło by zmienić nazwisko Trump na Nawalny i otrzymamy w 80 procedntach dokładną kremlowską odpowiedź dlaczego mojego nazwiska nie można wymieniać w rosyjskiej telewizji i że nie można mi pozwolić na uczestniczenie w wyborach”. Ale o istnieniu tych jego tweetów dowiaduję się z prawicowej prasy, bo Nawalny dokonał zmachu na dyskurs.



Donald Tusk ma w tej sprawie zupełnie inne zdanie. Cieszy się, że Donald T. będzie nadal tweetował.   


Czy prawa strona sceny politycznej ma rację domagając się jednej miary dla naruszeń prawa?      


To pytanie retoryczne. Chwilowo słyszymy radosne zapewnienie wiceprezydentki, że będzie tylko jeden system sprawiedliwości.

„Byliśmy świadkami dwóch systemów sprawiedliwości: jednego, który w środę pozwolił ekstremistom szturmować Kapitol Stanów Zjednoczonych i drugiego, który używał gazu łzawiącego wobec pokojowo protestujących zeszłego lata.”

Czy jest to również zapowiedź bezkompromisowej walki z zamachami na dyskurs? W Ameryce i nie tylko w Ameryce zwolennicy walki z zamachami na dyskurs rozdają Tabletki Multi Binga, (do młodszych czytelników opowieść o tabletkach Murti Binga nie przemawia, pewnie lepiej mówić o matriksie). Tak czy inaczej możemy się spodziewać, że w nowej rzeczywistości zwolennicy zamachów na dyskurs zostaną skazani na wygnanie do nisz, a zapewne i tam nie będą bezpieczni. Póki co, wieczorową porą i za zamkniętymi drzwiami można jeszcze próbować.

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Niestety Jan Grabiński 2021-01-12
2. Dobiorą się i do niej (v.p) Marek Eyal 2021-01-12
1. @subject Hal 2021-01-11








Zaufanie
Szaron: Najważniejsze jest zaufanie.
Hili: Nie mam zaufania do tego, że przestaniesz mi wyżerać wszystko z moich miseczek.

Więcej

Owszem żyję,
ale trudno to potwierdzić
Andrzej Koraszewski


Czasem drobne sprawy wydają się symptomatyczne, chociaż zawsze warto pamiętać o naszej odwiecznej skłonności do wyciągania zbyt daleko idących wniosków. Po przejściu na emeryturę osiadłem w małym miasteczku, zakładając, że to jest dobry punkt obserwacyjny dokonujących się w Polsce przemian. To była bardzo dobra decyzja, a i miejsce pokazywało wiele z tego, co trudno dostrzec z Warszawy czy z Poznania. 

Więcej

Słoń nienawiści do Żydów
w salonie
Caroline B. Glick

Elizabeth Warren (Zdjęcie: Wikipedia)

W zjadliwie antyizraelskim przemówieniu w zeszłym tygodniu senator Elizabeth Warren (D-MA) twierdziła, że podczas dyskusji o izraelsko-palestyńskim konflikcie “słoniem w salonie” jest „amerykańska pomoc militarna dla Izraela”.

 

Warren wezwała następnie do zakazania Izraelowi używania militarnej pomocy USA w Judei i Samarii.

Więcej
Blue line

Kłopotliwa ewolucja
wielokomórkowości
Steven Novella


Badając historię życia biolodzy ewolucyjnie nie mają wyboru i muszą patrzeć tam, gdzie jest dobre światło. W zapisie kopalnym są okna do konkretnych chwil i miejsc w przeszłości, a przez nie możemy dostrzec dany moment w biologicznej historii. Zestawiamy te momenty razem, żeby zmapować przeszłość, ale wiemy, że brakuje nam wielu odcinków.

Więcej

Dlaczego Abbas
nie chce wyborów
Bassam Tawil

Niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła z jednego jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wezwania do mordowania Żydów (“O, Żydzi, pamiętajcie Chajbar; armia Mahometa powraca”) są przypomnieniem, że dzisiaj dla wielu ta wojna z siódmego wieku trwa nadal. Na zdjęciu: Tłum Arabów na antysyjonistycznej demonstracji przed Bramą Damasceńską w Jerozolimie 8 marca 1920 w przeddzień święta Nabi Musa (Public domain)

Ci, którzy twierdzą, że niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła, ponieważ izraelska policja nie pozwoliła arabskim muzułmanom na nocne świętowanie podczas postnego miesiąca ramadan, nie mają pojęcia, o czym mówią. 

Ci, którzy mówią, że przemoc wybuchła, ponieważ Izrael nie pozwala arabskim mieszkańcom Jerozolimy (którzy mają izraelskie dowody osobiste jako rezydenci, ale nie są obywatelami Izraela) na uczestniczenie w wyborach Autonomii Palestyńskiej, także nie mają pojęcia, o czym mówią. Wszyscy oni wydają się nie mieć pojęcia o konflikcie izraelsko-palestyńskim.  Przemoc wybuchła z jednego, jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wybuchła, ponieważ wielu muzułmanów nie chce widzieć Żydów w Jerozolimie ani w żadnej części Izraela. Od dziesięcioleci trwają ataki na izraelskie siły bezpieczeństwa i na Żydów w Jerozolimie – z „powodem” lub bez „powodu”.

Więcej
Blue line

Jak załamała się
obietnica reform Erdogana
Burak Bekdil

Znany turecki dziennikarz Ahmet Altan został w ubiegłym miesiącu zwolniony z więzienia. Pięć lat temu został bezpodstawnie aresztowany i był przetrzymywany od 2016 roku pod zarzutem, iż w programie telewizyjnym szerzył „podprogowe przekazy” związane z próbą zamachu stanu, jak również za pisanie artykułów krytycznych wobec rządu.  (Zdjęcie: Wikipedia)

Krytycy Recepa Tayyipa Erdoğana żartują, że kiedy słyszysz, iż prezydent obiecuje demokratyczne reformy, natychmiast uciekaj. Jego ostatnie umizgi pod adresem Zachodu, z listopada ubiegłego roku, miały na celu naprawę napiętych stosunków z Zachodem i zachodnimi instytucjami i wyraźnie pokazały, że ten żart trzyma się dobrze.

Więcej

Nasi wrogowie podłożyli
kognitywną bombę
Vic Rosenthal

Zrzut z ekranu propagandowego wideo HRW

Pierwszą rzeczą, którą trzeba wiedzieć o opublikowanym 27 kwietnia raporcie Human Rights Watch (HRW) z oskarżeniem Izraela o “apartheid”, jest to, że oskarżenie nie ma nic wspólnego z apartheidem, jak go rozumie większość ludzi, opartym na rasie systemie ucisku, jaki istniał w Południowej Afryce przed 1991 rokiem. HRW oskarża Izrael o “zbrodnie przeciwko ludzkości – apartheid, i prześladowania” jasno zdefiniowane przez radziecką dyplomację. 

Więcej

Święto flagi
i inne święta
Marcin Kruk


Co dziś za dzień, zapytała Ania, więc powiedziałem, że dzień flagi, że wczoraj był dzień ojczyma, a jutro będzie dzień królowej. Kobieta, z którą od wielu lat dzielę stół, łoże i kilka innych rzeczy, patrzyła na mnie zaniepokojona. Czy ty coś piłeś – zapytała, przechylając głowę w lewą stronę. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że żadnych płynów wyskokowych nie przyjmowałem i po prostu mówię całą prawdę i tylko prawdę. Okazało się, że nie była pewna w kwestii dni tygodnia, a ja jej mieszam. Niczego nie mieszałem, tylko informowałem: jest niedziela drugiego maja, dzień flagi, a nie flaszki, od rana wymachuję w duszy malutką flagą oraz że zamierzam dowiedzieć się jak moi znajomi i przyjaciele obchodzą święto flagi, bo sprawa mnie nurtuje.

Więcej

Zastosowanie krytycznej
teorii rasy do krytyki Izraela
Jonathan S. Tobin

Ramadan. Arabowie wymachują palestyńską flagą przy Bramie Damasceńskiej prowadzącej na jerozolimskie Stare Miasto. 26 kwietnia 2021. Zdjęcie Olivier Fitoussi/Flash90.

Wypaczone relacje o przemocy w Jerozolimie nie są niczym nowym, ale oglądanie tego konfliktu przez soczewkę toksycznych mitów o białej supremacji czyni pokój niemożliwym.  

 

Jeśli wszystko, co wiesz o przemocy, jaka miała miejsce w Jerozolimie w ostatnich paru tygodniach, pochodzi wyłącznie z mediów głównego nurtu, wiesz, kogo winić i za co. Narracja CNN, i "New York Times"  jest znajomą opowieścią o tym, jak Izrael raz jeszcze krzywdzi niewinnych Palestyńczyków. Według tych źródeł niedawne zamieszki były spowodowane przez postawienie płotu w pobliżu Bramy Damasceńskiej u wejścia na Stare Miasto, co obrażało uczucia Arabów podczas ramadanu.

Więcej

Polityczna polaryzacja
jest przesadzona
Steven Novella


Ludzie są z natury plemienni. Mamy tendencję do dzielenia się na grupy, nieustannie szukamy potwierdzenia naszych stronniczych poglądów oraz chętnie wierzymy w pozytywne informacje o naszej grupie i w negatywne informacje o grupach zewnętrznych. Jest to szczególnie niebezpieczne zjawisko dla gatunku dysponującego morderczą bronią. Nawet kiedy nie ma zagrożenia wzajemną anihilacją, te tendencje powodują mnóstwo problemów i niszczą nasze działania zmierzające do zbudowania stabilnej demokracji.

Więcej

80 lat temu: senatorzy USA
popierają żydowską ojczyznę
Elder of Ziyon


Siedemdziesięciu senatorów USA w kwietniu 1941 roku wspólnie wezwało do “wszelkiego możliwego zachęcania ruchu powrotu Żydów do Palestyny” jako „zadeklarowaną politykę Stanów Zjednoczonych” i do poparcia ponownego ustanowienia żydowskiego domu narodowego w Palestynie. Na czele tych starań stał Senator Robert F . Wagner, przewodniczący American Palestine Committee. Archiwa Departamentu Stanu pokazują reakcję na to oświadczenie ze strony dyplomatów tureckich i brytyjskich. Powiedzieli oni, że pozostawienie Żydów pod nazistowskimi rządami jest mniejszym złem w porównaniu do zaniepokojenia Arabów.  

Więcej
Blue line

Postępowi intelektualiści
walczą z postępem
Hussain Abdul-Hussain


Większość dzisiejszych zachodnich  intelektualistów uważa się za postępowych, co zgodnie z definicją oznacza przeciwstawianie się tradycjonalizmowi i poparcie dla zmian. Zmiana w ich umysłach wydaje się być potrzebna wyłącznie Zachodowi. Jeśli idzie o kraje nie należące do Zachodu, ci sami intelektualiści prezentują modernizację jako zło, które niszczy społeczeństwo, gospodarkę i pokój. Tak, ci bojownicy postępu, tacy jak Berni Sanders, proponujący likwidację granic w Ameryce, przekonują równocześnie do wspierania globalnego status quo, który umożliwia dyktatorom powstrzymanie jakiegokolwiek postępu w krajach takich jak Iran.

Więcej

Były dyrektor CIA zaleca
Żydom więcej empatii
Seth J. Frantzman

Former CIA director John O’ Brennan.(photo credit: Wikimedia Commons)

Były dyrektor CIA John O’ Brennan opluł Żydów w ubiegły wtorek, żądając od nich wyższych standardów. “Zawsze miałem kłopoty ze zrozumieniem jak naród tak głęboko zraniony przez historię, który doświadczył przesądów, religijnych prześladowań i niewyobrażalnej przemocy skierowanej przeciw niemu, może nie być arcymistrzem empatii wobec tych, których prawa i swobody są nadal niepełne.”         

Brennan wyłożył te mądrości w artykule na łamach The New York Times pod tytułem Palestyńskie dążenie do państwowości. Pisząc to dał do zrozumienia, że Żydzi mają jakiś szczególny obowiązek odczuwania empatii wobec innych, podczas gdy nie-Żydzi nie muszą być aż tak empatyczni. Brennan nie sugerował na przykład, że wobec ofiar niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych powinniśmy mieć wyższe wymagania i że powinniśmy od nich wymagać większej empatii. Nie oczekiwał również od innych społeczeństw szczególnych standardów opartych na etnicznym pochodzeniu i religii ich obywateli.

Napaść Brennana na Izrael nie była oparta na uniwersalnych wartościach, ani na międzynarodowym prawie, Izrael nie po raz pierwszy został wybrany do tego rodzaju napaści z powodu historii swojej religii i pochodzenia jego ludności. Inni też to robili, żądając by Żydzi, których przez stulecia prześladowano w Europie, przestrzegali wyższych standardów niż ich prześladowcy. 

Więcej
Blue line

„Szczepionkowa” hipoteza
powstania religii
Lucjan Ferus

Szczepionka Bożej Miłości, czyli Dzień Chorego w Rzeszowie

Wreszcie „nadeszła wiekopomna chwila” (cytując klasyka) i zaszczepiliśmy się z żoną przeciwko koraonawirusowi w tutejszej Przychodni Zdrowia. I aż trudno w to uwierzyć, ale zajęło nam to nieco ponad kwadrans. Wcześniej zapisaliśmy się telefonicznie, wyznaczono nam termin, a w podanym dniu przysłano SMS-y przypominające godzinę szczepienia. Dyżurujący lekarz akurat skończył badanie pacjenta i pomógł nam wypełnić ankiety, a samo badanie poszło równie szybko. Miłe pielęgniarki sprawnie się „uwinęły”, tak, że w ogóle nie poczułem ukłucia igły. Dopiero następnego dnia trochę bolała mnie ręka w miejscu ukłucia. Ot i tyle! I wcale sobie nie żartuję, powyższy opis w niczym nie jest przesadzony.

Więcej

Komisarz UNRWA twierdzi,
że agencja nie jest polityczna
Elder of Ziyon


Philippe Lazzarini, komisarz generalny UNRWA, napisał artykuł opublikowany przez Al Dżazira pełen wierutnych kłamstw.


Kłamstwa zaczynają się od tytułu: „Pomoc palestyńskim uchodźcom nie jest polityczna”


Samo nazywanie ich “uchodźcami” już jest polityczne! Istnieje tylko jedna definicja uchodźcy i jest to definicja Konwencji dotyczącej statusu uchodźców. Mówienie, że palestyńscy potomkowie tych, którzy uciekli ze swoich domów w 1948 roku, są „uchodźcami”, jest polityczne. Mówienie, że Palestyńczycy, którzy żyją na terenach byłego Mandatu Brytyjskiego, są “uchodźcami” jest polityczne. Mówienie, że niemal dwa miliony obywateli Jordanii są uchodźcami” jest polityczne.

Więcej

Czy naprawdę rozpoczęła się
era amerykańskiej klęski?
Z materiałów MEMRI

Wojownicy Talibanu w Afganistanie (Źródło: Almayadeen.net, 28 lipca 2020) 

Ostatnio, po 20 latach wojny w Afganistanie, prezydent USA, Joe Biden, zdecydował się podnieść białą flagę splamioną krwią ponad 2400 zabitych żołnierzy i 21 tysięcy rannych, i wycofać wszystkie swoje siły – 3500 żołnierzy – [z Afganistanu] w 20 rocznicę ataków 9/11. To było oficjalne przyznanie się do porażki.

Więcej

Human Rights Watch
nienawidzi Izraela
Hussain Abdul-Hussain

<span>Na rysunku Human Rights Watch przedstawia błędnie i stereotypowo żydowską Izraelkę ze znacznie jaśniejszą skórą niż arabskiego Izraelczyka.</span>

Human Rights Watch nienawidzi Izraela, co jest zrozumiałe przy obecnej modzie widzenia świata z binarnej perspektywy: ludzie są albo białymi, niegodziwymi ciemiężcami, albo nie-białymi ciemiężonymi. W narracji “przebudzonych” niegodziwi biali odnoszą sukcesy tylko dlatego, że maltretują nieodnoszących sukcesów nie-białych. Być może z powodu wyjątkowego sukcesu Izrael zaliczany jest do niegodziwych białych.

Więcej

Demokracja umarła,
niech żyje demokracja
Andrzej Koraszewski  

Protest przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych w Krakowie (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Wezwania do jedności opozycji są z definicji śmieszne. Lewica, prawica, centrum, liberałowie, rolnicy, wierzący, niewierzący, ryż, mydło, powidło. Jaka jedność? Czy jednoczy to towarzystwo wyłącznie niechęć do rządzącej koalicji? Teoretycznie jest tu coś więcej – zgoda, że państwo prawa jest wartością. Żadnej wspólnej deklaracji w tej sprawie nie widziałem. Politycy opozycji zgodnie, ale osobno powtarzają pod adresem rządzącej koalicji zarzuty dotyczące łamania Konstytucji, niszczenia demokratycznych instytucji, demolowania wymiaru sprawiedliwości, zawłaszczania publicznych mediów, niszczenia wolności słowa, zamachu na prawa kobiet, ograniczania obywatelskich swobód i tym podobne.
Czy klarowna deklaracja wspólnego obszaru – zgody na reguły gry, w ramach których toczą się polityczne spory - mogłaby coś zmienić? Tego oczywiście nie wiemy. Jednak pokazanie, że opozycję łączy coś więcej niż chęć detronizacji rządzących i zajęcia ich miejsca, być może podniosłaby choć trochę gotowość do udziału w wyborach.

Więcej

Błąd w dyplomatycznej
sztuce
Jonathan S. Tobin

Robert Malley, amerykański prawnik, który już w czasach Clintona opowiadał się za zbliżeniem USA z Hamasem i Bractwem  Muzułmańskim. (Zdjęcie: Wikipedia)

Kiedy na początku kwietnia rozeszła się wiadomość o eksplozji w irańskiej instalacji nuklearnej, Natanz, reakcją niektórych Demokratów był gniew. Senator Chris Murphy tweetował, że domaga się “informacji o bezpieczeństwie” w sprawie ostatnich wydarzeń w Iranie. Następnie napisał: “Powinno rozumieć się samo przez się, że nie ma realnej drogi militarnej do separacji Iranu od broni nuklearnej. Tylko droga dyplomatyczna. A teraz droga dyplomatyczna jest trudniejsza”.

Więcej

Organiczne rolnictwo
mniej zrównoważone
Steven Novella


Naukowcy Unii Europejskiej zajmujący się rolnictwem napytali sobie biedy. Nie jestem pewien, na ile jest to ich własna robota, a na ile narzuciła im to polityka i opinia publiczna, stoją jednak obecnie przed dylematem, który co najmniej ignorowali, jeśli nie pomogli sami w jego stworzeniu. Pytanie brzmi – jak najlepiej osiągnąć zrównoważone rolnictwo w świecie z rosnącą populacją? Jest to problem tym trudniejszy, że już używamy najbardziej wydajnej ziemi rolnej, a więc jakiekolwiek rozszerzenie areału rolnego oznacza używanie coraz mniej wydajnej ziemi z większym przesiedlaniem populacji i naturalnych ekosystemów.

Więcej

Nacjonalizm versus
imperium
Vic Rosenthal


Niedawno spierałem się z żydowskimi antysyjonistami (chociaż oni sami czasami twierdzą, że są syjonistami). Nie są tymi, którzy noszą palestyńskie kefije i odmawiają kadysz za terrorystów. Ci, z którymi rozmawiałem, są „umiarkowani” i mówią, że całkowicie rozumieją, dlaczego Izrael powinien istnieć, ale sądzą, że powinien uchylić Prawo Państwa Narodowego i stać się „demokratycznym państwem wszystkich obywateli” zamiast takim, które uprzywilejowuje jedną grupę ponad inne. Są zakłopotani tym, że Izrael ma żydowski symbol na fladze i że w hymnie narodowym są słowa o „żydowskiej duszy”.

Więcej
Blue line

Uczucia patriotyczne
w promocji
Andrzej Koraszewski


Radna z miasteczka Olecko, leżącego w olsztyńskich rubieżach wygłosiła przemowę. Sprawa błaha na pozór, nie warta aż poematu, można wszak podejrzewać, iż jest częścią większego dramatu. Radna Janina A., lat 68, przewodnicząca komisji zdrowia, opowiedziała zebranym na posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, że za pandemią koronawirusa stoją Żydzi. Nie wymyśliła tego sama, chociaż artykuł nie informuje, w jakim stopniu znajdowała się pod wpływem Episkopatu Polski i lokalnego proboszcza, na ile na jej opinie wpłynęły nauki Kardynała Wyszyńskiego, którego beatyfikacja zbliża się milowymi krokami, i świętach takich jak Maksymilian Kolbe, których trwającego wpływu w narodzie możemy nie zauważać. Radna przywołuje tylko autorytety poznane przez Internet:

Więcej

Różnica między wymówkami
a powodami nienawiści do Żydów
Elder of Ziyon


Od czasów, kiedy Żydzi byli w Egipcie, istnieją zapisy o nienawiści do Żydów. Przez cały czas żydożercy uzasadniali swoją nienawiść powodami, które brzmiały rozsądnie dla ich pokolenia.

 

Faraon mówił, że Żydzi są piątą kolumną. W Persji Haman mówił, że Żydzi nie respektują królewskich praw. Antioch mówił, że Żydzi odmawiają asymilacji. Chrześcijanie mówili, że Żydzi zabili ich boga. Żydzi byli oskarżani o zabijanie nie-Żydów, a szczególnie ich dzieci. Żydzi brali procenty od pożyczek. Żydzi mieszkali osobno. Żydzi próbowali asymilować się i przejmować inne narody. Żydzi reprezentowali kapitalizm. Żydzi reprezentowali komunizm. Żydzi byli podludźmi. 

Więcej

Końcowa faza gry
w Afganistanie
Alberto M. Fernandez


Poniższe dwa zdania mogą być i są prawdziwe równocześnie:  

Stany Zjednoczone prawdopodobnie mogłyby na wiele lat pozostać w Afganistanie i zachować obecne status quo wspierając afgański rząd, bez poważnych ofiar w ludziach, ale przy dalszych znacznych kosztach finansowych.

Podzielone amerykańskie społeczeństwo, w rzadkim dziś ponadpartyjnym konsensusie, w swej większości z radością patrzy na zakończenie militarnego zaangażowania Ameryki w Afganistanie, uważając je za stratę czasu i pieniędzy.     
Administracja prezydenta Bidena wybrała bardzo złą datę ostatecznego wycofania swoich wojsk  - 11 września, 20 rocznicę najbardziej skutecznego zamachu terrorystycznego w historii, zorganizowanego z terenu Afganistanu. Wiąże się to z decyzją administracji  prezydenta Trampa o przyspieszeniu wycofania amerykańskich wojsk. Możnaby pomyśleć, że jeśli administracja Bidena bardzo chciała uniknąć wyznaczonej przez Trumpa daty wycofania – 1 maja 2021 - data 14 listopada byłaby znacznie lepsza niż 11 września. Czternastego listopada 2001 Kabul został odbity z rąk Talibanu przez afgański “Sojusz Narodowy” z silnym wsparciem amerykańskiego lotnictwa.   

Więcej

Doktryna polityki zagranicznej
USA 
Caroline B. Glick

Ambasadorka USA przy ONZ, Linda Thomas-Greenfield. (Zdjęcie: Wikipedia)

Mogło by się wydawać, że potępienie Stanów Zjednoczonych przez ambasadorkę USA przy ONZ, Lindę Thomas-Greenfield w jej przemówieniu na spotkaniu National Action Network Ala Sharptona było jedną z najbardziej dziwacznych w ostatnich latach wypowiedzi dyplomaty – amerykańskiego lub z jakiegokolwiek innego kraju.

Thomas-Greenfield surowo ganiła USA jako kraju z natury i nieodwracalnie złego. „Sama widziałam jak pierworodny grzech niewolnictwa wplatał białą supremację w nasze założycielskie dokumenty i zasady” – powiedziała Amerykanka na forum ONZ.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Książka
Lucjana Ferusa
Andrzej  Koraszewski 

Czy Ameryka nadal stoi
za Izraelem?
Vic Rosenthal

Kłamiemy,
gdyż taką mamy naturę?
Lucjan Ferus 

Idea tak głupia, że „Guardian”
może w nią wierzyć
Adam Levick

Bohaterzy chińskiego
narodu
Jeff Jacoby

Projekt ustawy Betty McCollum
jest antysemicki
Elder of Ziyon

Amerykańskie Stowarzyszenie
Humanistów oszalało
Steven Pinker i Rebecca Goldstein

Żydzi poprzez język
kontrolują świat?
Hugh Fitzgerald

Wrotki były sztandarową
grupą istot bez seksu...
Jerry A. Coyne

Jak palestyńscy przywódcy
traktują palestyńskich uchodźców
Khaled Abu Toameh

Błędna historia
antykolonializmu
Marian L. Tupy

Administracja Bidena
oszukuje Żydów
Elder of Ziyon

Chuć w narodzie,
czerep nadal rubaszny
Marcin Kruk

Czego administracja Bidena
nie chce wiedzieć
Khaled Abu Toameh

Mayflower wyrusza
w podróż raz jeszcze
Andrzej Koraszewski 

Blue line
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk