Prawda

Czwartek, 24 czerwca 2021 - 16:30

« Poprzedni Następny »


Wycofanie się Bidena z Afganistanu podważa jego globalną strategię


Richard Kemp 2021-05-10

Dżihadystów na całym świecie zachęci, wzmocni i ośmieli postrzegana klęska USA zadana przez Taliban, którą rozgłasza Al-Kaida od dnia ogłoszenia przez Bidena decyzji o wycofaniu się z Afganistanu. Na zdjęciu: Egzekucja matki pięciorga dzieci pod rządami Talibów. Żródło: Wikipedia. 
Dżihadystów na całym świecie zachęci, wzmocni i ośmieli postrzegana klęska USA zadana przez Taliban, którą rozgłasza Al-Kaida od dnia ogłoszenia przez Bidena decyzji o wycofaniu się z Afganistanu. Na zdjęciu: Egzekucja matki pięciorga dzieci pod rządami Talibów. Żródło: Wikipedia. 

Bezwarunkowe wycofanie sił USA z Afganistanu przez prezydenta Joego Bidena, które ma być zakończone do 11 września tego roku, ma potencjalnie poważne i niebezpieczne konsekwencje znacznie szersze niż tylko dla tego trapionego przez wojnę kraju i wszystko wskazuje na to, że podważy strategię bezpieczeństwa narodowego, którą prezydent z dumą przedstawił na kilka dni przed ogłoszeniem decyzji o wycofaniu się z Afganistanu.

W 1982 roku admirał Sir Henry Leach, stojący na czele Marynarki Królewskiej, powiedział Margaret Thatcher, że jeśli Wielka Brytania nie odbierze Wysp Falklandzkich, kiedy najechała na nie Argentyna, „za kilka miesięcy będziemy żyć w innym kraju, którego słowo nie liczy się”. Wiedział, że zaniechanie oporu wobec dyktatora, który siłą przejmuje suwerenne terytorium, będzie zielonym światłem dla takiej agresji na całym świecie. To samo rozumowanie leżało u podstaw decyzji prezydenta George’a H. W. Busha, rzucenia do walki jednej z najpotężniejszych armii w historii po inwazji Saddama Husajna na Kuwejt.


Znacznie gorsza od zaniechanej interwencji jest nieudana interwencja. Tym właśnie jest wycofanie się z Afganistanu. Biden nie rozkazał siłom USA wejścia do Afganistanu w 2001 roku, ale jako przewodniczący Senackiej Komisji Stosunków Międzynarodowych w owym czasie, mocno to wejście popierał. Później powiedział: "Historia surowo nas osądzi, jeśli pozwolimy wyparować nadziei na liberalizację Afganistanu, bo nie wytrwaliśmy".


Nie tylko historia będzie teraz osądzać Bidena za to, że nie wytrwał, ale wrogowie i rywale Ameryki na całym świecie. Jego wydane w marcu 2021 roku wskazówki Strategii Bezpieczeństwa Narodowego mówią:


"Autorytaryzm globalnie narasta i musimy połączyć się z podobnie myślącymi sojusznikami i partnerami, by ożywić demokrację na całym świecie. Będziemy pracować razem z innymi demokracjami na całym globie, by powstrzymać i bronić się przed agresją wrogich przeciwników. Będziemy stać razem z naszymi sojusznikami i partnerami, by walczyć z nowymi zagrożeniami skierowanymi przeciwko naszym demokracjom.


Biden podkreśla potrzebę współpracy z NATO i innymi sojusznikami, których opisuje jako „największe strategiczne aktywa Ameryki”.


Obiecanki cacanki, a głupiemu radość, jak lubił mawiać Harry Truman. Bezwarunkowe wycofanie się Bidena z Afganistanu wywołało pierwsze publiczne oświadczenie o niezgodzie z polityką bezpieczeństwa USA (jakie mogę sobie przypomnieć) ze strony Wielkiej Brytanii, najbliższego militarnego sojusznika Ameryki i drugiego najpotężniejszego członka NATO. Przed decyzją Bidena zarówno Francja, jak Niemcy, także sprzeciwiały się wycofaniu w obecnej sytuacji, a sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg, podziela ich poglądy.


Sojusznicy USA, którzy sami zainwestowali olbrzymie militarne i ekonomiczne zasoby w Afganistanie, obawiają się powrotu Talibanu do władzy i krwawej łaźni, która temu prawdopodobnie będzie towarzyszyła. Ich niepokój podziela generał Kenneth McKenzie, dowódca US CENTCOM, odpowiedzialny za Afganistan, który w zeszłym tygodniu powiedział Komisji Sił Zbrojnych Senatu, że siły Afganistanu mogą załamać się po wycofaniu USA. 


Partnerzy Ameryki obawiają się także nasilonego zagrożenia ze strony globalnych dżihadystów. Al-Kaida – wraz z Islamskim Państwem Chorasan, z którym czasami współpracuje – odzyskałaby swoją ulubioną bazę do ataków na Zachód. Podobnie jak dawniej zachodni obywatele będą tłumnie przybywać do Afganistanu na terrorystyczne szkolenie. Dżihadystów na całym świecie zachęci, wzmocni i ośmieli postrzegana klęska zadana przez Taliban, którą rozgłasza Al-Kaida od dnia ogłoszenia przez Bidena decyzji o wycofaniu się z Afganistanu.


Biden uzasadniał wycofanie się potrzebą odpowiedzi na wyzwania ze strony Chin i Rosji oraz wzmocnienia demokratycznych sojuszników i partnerów przeciwko autokracji. Jego działania będą prawdopodobnie miały efekt odwrotny.


Kraje na całym świecie długo będą pamiętały porzucenie Afganistanu, kiedy będą rozważały wybór między USA a autorytarnymi reżimami. Arabia Saudyjska już zrozumiała, że Biden nie będzie bronił jej przed Iranem, gdy jego administracja pędzi na łeb na szyję, by ponownie dołączyć do katastrofalnej umowy nuklearnej i już wycofała poparcie dla Królestwa w jego walce przeciwko irańskim marionetkom w Jemenie. Pełni obaw o swoją przyszłość Saudyjczycy wiedzą, że nie mogą stać sami przeciwko Iranowi i otworzyli rozmowy z Teheranem, a to może tylko zaszkodzić interesom USA w regionie.  


Po drugiej stronie Pacyfiku chińskie bombowce coraz bardziej dręczą Tajwan wtargnięciami w jego przestrzeń powietrzną, a te wtargnięcia nasiliły się od czasu objęcia urzędu przez Bidena. Chiński prezydent, Xi Jinping, mówi, że Tajwan musi być i będzie „zjednoczony” z Chinami, jeśli to konieczne, siłą. Jakie zaufanie może teraz mieć Tajwan, że USA czynnie pomogą im oprzeć się możliwej chińskiej inwazji?  Co ważniejsze, to samo pytanie będzie zadawał Xi, kiedy będzie kalkulował potencjalny koszt ataku na kraj, który uważa za własny.  


Kiedy w zeszłym miesiącu rosyjskie siły gromadziły się przy granicy z Ukrainą, Xi widział, że Biden anulował wysłanie dwóch okrętów wojennych USA na Morze Czarne po tym, jak Rosja powiedziała Waszyngtonowi, by trzymał się z daleka, nazywając to planowane wysłanie okrętów wrogą prowokacją.


Jak stado sępów Pakistan, Iran, Chiny i Rosja będą krążyć na afgańską padliną po wycofaniu się USA. Iran, który od dawna dostarczał broni, pieniędzy i bezpiecznego schronienia talibom, w ostatnich miesiącach bardziej intensywnie zwiększał wśród nich swoje wpływy. Rosja także pomagała finansować i zbroić Taliban – czasami we współpracy z Iranem – by zabijali żołnierzy afgańskich, amerykańskich i NATO. Chodziło o wyzwanie USA i podniesienie własnych wpływów w tym kraju. Także Chiny współpracowały z Talibanem, zarówno po to, by dopaść i zabić przywódców ujgurskich muzułmanów, jak w pogoni za zasobami naturalnymi. Chiny widzą również wpływy w Afganistanie jako środek do przeciwstawienia się New Delhi. Pekin wie, że Indie, jako sojusznik USA i demokracja, jest jedyną regionalną siłą, która mogłaby odegrać autentycznie konstruktywną rolę w przyszłym Afganistanie. Xi nie ma ochoty tego zobaczyć.  


Pakistan, w zmowie z Chinami, także jest zdecydowany na trzymanie Indii z dala od Afganistanu. Jego Inter-Services Intelligence Directorate [służba specjalna wywiadu] stworzyła Taliban i pozostaje do dzisiaj jego największym zewnętrznym sponsorem w kampanii przeciwko afgańskim i międzynarodowym siłom. Islamabad widzi ten kraj jako żywotną głębię strategiczną w przyszłym konflikcie z Indiami i zamierza zachować kontrolę nad przyszłym reżimem talibów w Kabulu. Może jednak zostać zmuszony do zapłacenia wysokiej ceny, jakiej nie przewidywał, kiedy lekkomyślnie podsycał konflikt: rzeki afgańskich uchodźców, uciekających przed najazdem. Dołączą oni do olbrzymich rzesz już w Pakistanie, z których utrzymaniem boryka się Islamabad. Pod koniec 2001 roku w Pakistanie były 4 miliony afgańskich uchodźców, a 1,4 miliona nadal tam jest. To nie będzie problem tylko dla Pakistanu; Iran, Turcja i Europa także mogą spodziewać się dodatkowego napływu uchodźców. Nawet przed wycofaniem się Bidena Afgańczycy już stanowią drugą największą   populację migrantów na świecie.


Jest także perspektywa, że niestabilność w Afganistanie przeniesie się przez granicę i jeszcze bardziej zdestabilizuje Pakistan z potencjalnie dewastującymi konsekwencjami strategicznymi. Dżihadyści, zdecydowani na obalenie rządu – z jego bronią jądrową – od lat dokonywali bezlitosnych masakr. Sukces Talibanu tuż obok ośmieli ich i potencjalnie dostarczy wsparcia. Mająca się wkrótce zakończyć obecność USA w Afganistanie pomogła zdławić rebelię w Pakistanie. Pojawiły się sugestie, że siły USA ulokowane w Pakistanie mogą mieć ten sam efekt na Afganistan, ale w najlepszym wypadku jest to wątpliwe, nawet jeśli Islamabad na to pozwoli.


Wszystko to jest wysoką ceną za zakończenie tego, co Biden nazywa "wieczną wojną" w Afganistanie. Prawdą jest, że jest to wieczna wojna tylko w retoryce tych, którzy popierają poddanie się talibom. Afgańscy żołnierze nadal ponoszą przerażające straty, ale ostatnia śmierć Amerykanina w boju miała miejsce ponad rok temu. Jeśli jest konflikt, w którym naprawdę trzeba walczyć, może to wymagać trwałej obecności, czasami przez dziesięciolecia – spójrzmy na przykład sił USA nadal stacjonujących w Korei Południowej, w Niemczech i Japonii. Spójrzmy także na konsekwencje pospiesznego odwrotu Baracka Obamy z Iraku w 2011 roku – powstanie Państwa Islamskiego i kosztowny powrót sił USA na niemal dziesięciolecie, który nadal trwa.


Jest tylko 3500 żołnierzy USA wśród 10 tysięcy żołnierzy NATO i sił międzynarodowych w Afganistanie, a wszyscy oni polegają na obecności USA. Ich zadaniem nie jest walka, ale szkolenie i pomoc afgańskim siłom bezpieczeństwa. USA prowadzą także antyterrorystyczne operacje przy pomocy służb wywiadowczych, sił specjalnych i sił powietrznych,  czyli robią właśnie to, za czym bez powodzenia argumentował Biden jako wiceprezydent, kiedy sprzeciwiał się szerszej kampanii przeciwko rebeliantom, jaką prowadził Obama, kiedy sprawował urząd prezydenta.


Strategiczny efekt netto bezwarunkowego wycofania się Bidena przybiera kształty dokładnie odwrotne od tego, co próbuje osiągnąć swoją strategią bezpieczeństwa narodowego: zmniejszone zaufanie wśród sojuszników, zwiększona śmiałość wrogów, ważne strategicznie terytorium Afganistanu oddane antyzachodnim autokratom, destabilizowany region w którym są dwa mocarstwa jądrowe, ze związanym z tym ryzykiem rozprzestrzeniania broni jądrowej, szybko rosnące globalne zagrożenie dżihadem i olbrzymie ruchy ludności.  


Biden’s Withdrawal from Afghanistan Undermines His Own Global Strategy

Gatestone Institute, 2 maja 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Richard Justin Kemp  Były dowódca sił brytyjskich w Afganistanie, pracował w Joint Intelligence Committee oraz COBR. Po przejściu na emeryturę napisał książkę o wojnie w Afganistanie Attack State Red, która stała się bestsellerem.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Zawód
Hili: Tu nic nie ma.
Ja: I co teraz? 
Hili: Liczę na to, że obficie napełnisz moje miseczki.

Więcej

Waszyngton, dwójmyślenie
i umowa z Iranem
Ruthie Blum

<span>Irański prezydent-elekt Ebrahim Raisi na wiecu przedwyborczym w Isfahanie. (Zrzut z ekranu wideo)</span>

Administracja Bidena powinna dostać złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich George'a Orwella za to, że uznała wybór Ebrahima Raisi za okazję pozwalającą na szybki powrót do JCPOA.


Administracja w Waszyngtonie osiągnęła w tym tygodniu nowy szczyt dwójmyślenia. W obliczu wyboru irańskiego oprawcy opozycji, Ebrahima Raisiego na urząd prezydenta Islamskiej Republiki Iranu, czołowi doradcy Białego Domu i gwiazdorzy mediów głównego nurtu tak wykręcili obraz rzeczywistości, że należy im się złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich George'a Orwella.

Więcej

Nagonka na Izrael grasuje
w stowarzyszeniach naukowych
Phyllis Chesler


Do niedawna nauki ścisłe były odporne na polityczną propagandę oraz bojkoty i cenzurę w sowieckim stylu. Ale to się skończyło. Od uniwersyteckich kampusów do poszczególnych lekarzy i innego personelu medycznego ludzie, których cała praca jest zakorzeniona w badaniach faktów, prześcigają się wzajemnie w potępieniu Izraela za jego obronną wojnę przeciwko Hamasowi w zeszłym miesiącu – robią to przerażająco jednolitym językiem.

Więcej
Blue line

Kongresmenka, która nigdy
nie stała się Amerykanką
Hussain Abdul-Hussain 

<span>Kongresmenka Ilhan Omar, (D-MN5), na okładce Vogue Arabia.</span>

Dziesięciolecia po naturalizacji Ilhan Omar myśli, że nadal jest uchodźcą.

Na swoim profilu na Twitterze, Ilhan Omar definiuje się jako “matka, uchodźczyni i kongresmenka”. Od naturalizacji, która miała miejsce dziesięciolecia temu, Omar odnosi imponujące sukcesy w polityce, a jej zarobki za tę pracę wynoszą tyle, ile wynosi roczny budżet niektórych miast na Bliskim Wschodzie i na Półwyspie Somalijskim. Pojawiła się nawet na okładce “Vogue”. Niemniej Omar nadal definiuje siebie jako uchodźczyni. 


“Uchodźca” jest tymczasowym statusem przyznawanym ludziom, którzy muszą uciekać ze swojej ojczyzny i osiedlić się gdzie indziej. Po osiedleniu zostają obywatelami nowego kraju i tracą status uchodźcy.

Więcej

Ewolucja, dzieci
i mordercy
Andrzej Koraszewski

Zrzut z ekranu pierwszej strony NYT z 28 maja 2021r.

Ewolucja wyposażyła nas w instynkt troski o dzieci, chrześcijaństwo i islam dziwnie często zalecają wychowanie dzieci przy pomocy rózgi. Okrutne kary cielesne, bicie dzieci w domu i w szkole cofa się powoli wraz ze słabnięciem wpływów religii. Okrucieństwo w katolickich instytucjach opieki nad dziećmi, a przede wszystkim nad sierotami, było długo starannie ukrywane, a sporadyczne odkrycia zbrodniczego lub graniczącego ze zbrodnią traktowania dzieci w tych ośrodkach ujawniają zaledwie czubek góry lodowej.

W historii religii dzieci to osobny rozdział, duchowni zalecają miłość i troskę, ale ta troska obejmuje wdrażanie do bezwzględnego posłuszeństwa, włącznie z możliwością zabicia krnąbrnego dziecka. W dzisiejszych czasach takie zachowanie jest nadal praktykowane w islamie, głównie w odniesieniu do córek, których zachowanie nie podoba się rodzicom lub innym krewnym.


Religijna kultura nierzadko łamie instynkty wykształcone przez ewolucję, dopuszczając okrucieństwo wobec własnych dzieci, (chociaż uczciwie mówiąc, ewolucyjny instynkt opieki nad młodymi nie chroni przed dzieciobójstwem, ani wśród ludzi, ani wśród innych zwierząt). Ochrona własnych dzieci jest jednak tak potężnym impulsem, że mogła być bez trudu wykorzystana zarówno przez religijnych, jak i przez świeckich władców. 

Więcej
Blue line

Zatruty owoc ustępstw
wobec irańskich mułłów
Khaled Abu Toameh 

„Rakiety i drony Huti miały uderzyć w święte miejsca w Mekce i Medynie. Jak Iran może twierdzić, że jego celem jest wyzwolenia Jerozolimy i meczetu Al-Aksa, zaczynając od bombardowania Arabii Saudyjskiej? Twierdzenia Iranu o obronie świętego islamu nie mają nic wspólnego z ich wiarą.  To tylko przykrywka dla ich ambicji regionalnych, marzeń o ekspansji i dążeń do eksportu rewolucji irańskiej do innych krajów w regionie” — mówi saudyjski autor Mohammed Hassan Mufti, (Okaz, 3 czerwca 2021 r.). Na zdjęciu: Zdjęcie:Płonąca rafineria Aramco po ataku dronów wysłanych przez jemeńską milicję będącą na usługach Iranu 14 września 2019. (Zrzut z ekranu wideo.)    

Iran wykorzystuje kwestię palestyńską, aby promować swoją ekspansję na Bliskim Wschodzie i mieszać się w wewnętrzne sprawy krajów arabskich, w tym Syrii, Libanu, Iraku, Jemenu i Bahrajnu.


Tymczasem jego przedstawiciele nadal prowadzą pośrednie negocjacje z administracją amerykańską w Wiedniu w sprawie wznowienia „irańskiego porozumienia nuklearnego” z 2015 r., którego Iran nigdy nie podpisał.


Dyplomaci z Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, którzy negocjują z Irańczykami, wydają się nieświadomi rosnącego w świecie arabskim zaniepokojenia działaniami Teheranu, eksportem terroryzmu i nieustanną interwencją w sprawy wewnętrzne kilku krajów arabskich.

Więcej

Biden powraca
do niemądrej polityki
Vic Rosenthal


Administracja Bidena zabiera z krajów na Bliskim Wschodzie osiem baterii systemu obrony przeciwrakietowej, Patriot, włącznie z Irakiem, Kuwejtem, Jordanią i Arabią Saudyjską, poinformował w piątek „Wall Street Journal”.


Przedstawiciele władz powiedzieli dziennikarzom, że w dodatku do baterii Patriot Pentagon usuwa inny przeciwrakietowy system, Terminal High Altitude Area Defense (Thaad), z Arabii Saudyjskiej, zmniejszone zostaną również dywizjony amerykańskich myśliwców odrzutowych w regionie.


To wycofanie jest wielkim przegrupowaniem militarnej obecności USA na Bliskim Wschodzie i ma miejsce w momencie, kiedy kraj zamierza skupić swoje starania i uwagę na Rosji i Chinach.

Więcej

Na nieludzkiej
ziemi
Andrzej Koraszewski


Jak młody człowiek odbiera dziś książkę Józefa Czapskiego Na nieludzkiej ziemi? Skąd mogę wiedzieć. Nie mam szans na spotkanie dwudziestolatka, który jest po świeżej lekturze książki sprzed dziesięcioleci, relacji z komunistycznego koszmaru więźnia, oficera, artysty, człowieka doskonale znającego język i kulturę Rosjan, rozumiejącego obłęd totalitarnego świata. Okrucieństwo świata wypranego z wrażliwości, w którym dziecko zjeżdża z górki na trupie jak na sankach i w którym poszukiwanie zaginionych oficerów polskiej armii natrafia na obojętne wzruszenie ramion budzące podejrzenie, że rozmawia z masowymi mordercami.

Więcej

Palestyńscy przywódcy nie
cenią życia Palestyńczyków
Elder of Ziyon 


Kompletne fiasko z umową o przekazanie Palestyńczykom szczepionek Pfizera przez Izrael mówi wiele o palestyńskich przywódcach, jak również o grupach i aktywistach „praw człowieka”, udających zatroskanie o Palestyńczyków, których w rzeczywistości Palestyńczycy nic nie obchodzą.

 

Autonomia Palestyńska zawarła umowę z Izraelem na otrzymanie ponad miliona dawek szczepionki już teraz, zamiast czekać do września, by otrzymać je bezpośrednio od Pfizera. Umowa została podpisana i AP doskonale wiedziała, że Izrael najpierw przekaże szczepionki najbliższe daty utraty ważności, jak również znała dokładną datę tej utraty ważności pierwszych dostaw.

Izraelski urzędnik, który chce zachować anonimowość, ponieważ nie został autoryzowany do publicznego występowania, powiedział, że pierwsza partia dawek miała datę ważności do początków lipca i powiedział, że dałoby to wystarczająco dużo czasu palestyńskim pracownikom opieki zdrowotnej, by je podać.  

Urzędnik dodał, że Autonomia znała datę utraty ważności zanim zgodziła się na ich dostarczenie. 

Więcej

Dwa różne
Dekalogi
Lucjan Ferus


Czyli jak długo można „znęcać się” nad pewnym religijnym zakłamaniem?! Odpowiedź narzuca się sama: Tak długo, dopóki to oczywiste zakłamanie będzie głoszone przez kapłanów jako „prawda objawiona” przez Boga. Powyższe słowa nawiązują do pewnego epizodu sprzed 13 lat, kiedy uzasadnienie odmowy opublikowania jednego z moich tekstów brzmiało: „Jak długo jeszcze można się znęcać nad starymi chrześcijańskimi mitami?”. Odpowiedź powinna brzmieć: „Tak długo, jak te stare mity głoszone są wiernym jako Prawda objawiona ludziom przez Boga”. Jednak wrodzona nieśmiałość i szacunek do autora tych słów, nie pozwoliły mi udzielić takiej odpowiedzi.

Więcej

Żydzi uzyskać akceptację
muszą zrezygnować z Izraela
Daled Amos

Synagoga Tree of Life, po zamachu 29 października 2018, w którym zginęło 11 osób.  

Nienawiść jest nienawiścią.

Z wyjątkiem sytuacji, kiedy jest to nienawiść do Żydów.

Wówczas jest to uprawniony gniew.

Jak kiedy próbujesz spalić synagogę, bo czujesz gniew wobec Izraela.

Niech nikt odważy się nazywać tego antysemityzmem!

Więcej
Blue line

Wiadomości z Iranu, głupie
i te złowrogie
Hugh Fitzgerald


Wczoraj Irańczycy wybierali prezydenta. Wynik właściwie nie ma znaczenia. Nie były to wybory ani wolne, ani demokratyczne. W Iranie nie ma ani wolności prasy, ani wolności zgromadzeń, ani wolności zrzeszania się. Teokratyczna tyrania, prześladuje polityczną opozycję, mniejszości etniczne i religijne, dyskryminuje kobiety, morduje homoseksualistów i jest wielbiona przez zachodnich postępowców.

Podczas gdy ta skrajnie prawicowa dyktatura udaje, że przeprowadza jakieś wybory, dławiąc własnych obywateli i siejąc terror i zniszczenie w sąsiednich państwach, kraje zachodnie robią wszystko, co w ich mocy, żeby zasilić kufry tyranów i pomóc im szybciej zdobyć broń nuklearną.  Poniżej artykuł publicysty Jihad Watch.   

Więcej

Gaza, Sky News i marsz
islamistów na Londyn
David Collier

Codzienność w Nigerii, o której informujący nas o świecie wolą nie mówić.

Na ten marsz islamistów przyjechali do Londynu aż z Bradford. Wrzaski domagające się  zniszczenia żydowskiego państwa były głośne, ulice były pełne i flagi powiewały radośnie. W miejscu narodzin demokracji i pomników upamiętniających naszych narodowych bohaterów islamistyczne flagi wznoszono wysoko i dumnie. Tylko kilka kilometrów dalej, w siedzibie Sky News, dziennikarze pracowali nad kolejną wzruszającą sprawą, przygotowaną dla nich przez propagandowe ramię Hamasu. Daleko od Londynu, w Nigerii – islamscy terroryści popełniają ludobójstwo na niewinnej, chrześcijańskiej ludności. W ostatnich kilku miesiącach zginęło dziesięciokrotnie więcej chrześcijan niż Palestyńczyków – a żaden z tych chrześcijan nie był terrorystą z Hamasu, nikogo jednak to nie obchodzi. Nie obchodzi tych którzy twierdzą, że maszerują w obronie praw człowieka, ani tych, którzy mają dostarczać nam informacji. 

Więcej
Blue line

Czy warto być Polakiem
– wyjaśniamy
Andrzej Koraszewski 


Kocham nowe trendy w zawodzie, który uprawiałem z przerwami przez ponad pół wieku. Oczy śmieją się na widok tytułu „Co powinieneś myśleć w najbliższą środę, informujemy.” Albo taki ”Cena małego samochodu może cię zaskoczyć”. „Czy możemy zbić szybę, kiedy pies jest zamknięty w aucie, wyjaśniamy.” Te ze słowem „wyjaśniamy” lubię szczególnie. Przypominają młodość i młodzieńcze marzenia o wolnym słowie w wolnym kraju. Niektóre formy popularnego dziś dziennikarstwa dziwnie przypominają o słynnym felietonie Dariusza Fikusa „Kur wie lepiej”. 

Wiem, wiem, dla jednego słynny, a drugiemu nic nie mówi. No więc, będąc młodym dziennikarzem czytywałem teksty różnych ludzi przynoszących chlubę Partii, a zawodowi dziennikarskiemu zgoła odwrotnie. Był taki Tadeusz Kur, który należał do ogromnego stada tych, którzy „wyjaśniali”

Więcej

Dziennikarstwo z własnym
samobójczym celem
Richard Landes

Zrzut z ekranu z reportażu ze szpitala w Gazie wyprodukowanego przez dziennikarzy Reutersa przy współpracy Hamasu.

Miesiąc maj 2021 nauczył nas, Izraelczyków, wielu ponurych rzeczy; rzeczy, o których mieliśmy nadzieję, że nie są prawdziwe (i nadal mamy nadzieję, że nie są prawdziwe) – o smutnych cechach izraelskiej demokracji… o nieubłaganie autorytarnej naturze Palestyńczyków (lub bardziej ogólnie, arabskiej i muzułmańskiej, kulturze politycznej…) o kłopotliwych relacjach między Izraelczykami i Arabami w Izraelu… o rosnącej sile nienawiści religijnej w regionie i na świecie… i o (przynajmniej moim zdaniem), najbardziej bezsensownym, ale uporczywym zjawisku, które pojawia się za każdym razem, gdy wybucha otwarty konflikt między Izraelczykami a Arabami – o zabójczym i wrogim dziennikarstwie wojennym zachodnich mediów, niosącym falę nienawiści, którą rozpętuje na całym świecie.

Więcej

Tylko Palestyńczycy
mogą być ofiarami
Hussain Abdul-Hussain

Tunis, 2018 – Jestem na tym zdjęciu, trzeci od lewej a Huszam al-Haszim, który został zastrzelony przez irańską milicję w Bagdadzie, jest piąty od lewej. Irakijczycy, Libańczycy i Syryjczycy są proszeni, aby zapomnieli o zamachach dokonywanych przez Iran i skupili się wyłącznie na tym, jaki wiec i na której ulicy odbył się w Jerozolimie.

Irackie organy ścigania aresztowały Kassima Mosliha, jednego z dowódców proirańskiej milicji w Iraku, i doprowadziły go do sądu, gdzie iracka agencja wywiadowcza przedstawiła obciążające materiały (w tym nagrania z inwigilacji), które stanowiły dowód, że Moslih wydał rozkazy zabójstwa kilkunastu Irakijczyków. Przyjaciele i rodziny ofiar odczuli ulgę, że wreszcie sprawiedliwości stanie się zadość. Pospieszyli się. W tym tygodniu irańskie milicje w Bagdadzie zamordowały Nebrasa Szaabana, pułkownika z irackiej agencji wywiadowczej, który odegrał kluczową rolę w przekonaniu irackiego sądu do wydania nakazu aresztowania Mosliha. W dzień po zamachu sąd iracki poddał się i oddalił sprawę przeciwko pro-irańskiemu mordercy, który został natychmiast wypuszczony na wolność.

Więcej

Gaza, o której media
NIGDY nie informują
Elder of Ziyon


Haaretz przeprowadził wywiad z kilkoma Gazańczykami, którzy uciekli z Gazy i są na greckiej wyspie Leros.

 

Ten artykuł mówi więcej o życiu w Gazie niż ostatnie 10 tysięcy artykułów z mediów głównego nurtu razem wziętych. I nie jest to żadna przesada.

Więcej

Dzwon alarmowy
dla administracji Bidena
Khaled Abu Toameh

Mahmoud Abbas (Zdjęcie: Wikipedia)

Wielu dziennikarzy głównego nurtu nie wydaje się zainteresowanych pewnymi sprawami,  szczególnie takimi, które przedstawiają Arabów i Palestyńczyków w negatywnym świetle. Większość szuka tylko wiadomości, które obwiniają za wszystko Izrael.

Więcej

Z Bagdadu do Gazy: konflikt
zakorzeniony w nazizmie
Lyn Julius


Bagdad, 1941. Nagle usłyszeliśmy gorączkowe walenie do drzwi wejściowych. Kiedy moja matka otworzyła drzwi, zobaczyła żydowską kucharkę swojej ciotki, bladą, proszącą, by ją wpuścić: „Byłam w autobusie i muzułmanie wyciągali żydowskich pasażerów i zabijali ich. Powiedziałam, że jestem chrześcijanką”.  


Dwa miesiące wcześniej pronazistowscy oficerowie pod przewodem Raszida Ali al-Ghailaniego, dokonali udanego zamachu stanu w Iraku. Probrytyjski Regent uciekł. Brytyjscy żołnierze wkrótce rozgromili wspieranego przez Niemcy Raszida Alego i jego ludzi – ale oni zdążyli już rozpalić chęć morderstwa i napaści na żydowską “piątą kolumnę”, oskarżaną o kolaborację z Brytyjczykami.

Więcej

Biden i plan gry
ajatollaha
Amir Taheri

Gdy tylko wysłano posłów prezydenta Bidena z pokłonami dla tyrana, ajatollah Ali Chamenei, duchowny kierujący teokratycznym reżimem, zakończył prawie cztery lata względnej samokontroli, rozdmuchując żar kilku konfliktów w gorące płomienie. Na zdjęciu: „Najwyższy przewodnik” Iranu, ajatollah Ali Chamenei. (Źródło:Chamenei.ir/Wikimedia Commons)

Ubiegłego roku w lutym, kiedy nowa administracja Bidena ogłosiła zapowiedzianą wcześniej ofertę przywrócenia „umowy nuklearnej” Obamy z Islamską Republiką Iranu, entuzjaści przedstawiali to jako próbę zapobieżenia kolejnej wojnie na Bliskim Wschodzie. Powróciła stara mantra, że w stosunkach z teokratyczną dyktaturą wybór jest tylko między polityką ustępstw a wojną na pełną skalę.

Więcej

“TIMES” propaguje demonizację
Izraela przez BLM
Adam Levick


Artykuł w “Timesie” nosi tytuł Why Black Lives Matter is backing the Palestinian cause [Dlaczego ruch Black Lives Matter popiera sprawę palestyńską], ale nawet nie zbliża się do obiecanego wyjaśnienia. Zamiast tego w artykule jego autor, korespondent tej gazety w Waszyngtonie,  Allistair Dawber (były korespondent “Independenta” w Jerozolimie) jedynie promuje tezy Black Lives Matter, bez krytycznej analizy tej grupy i bez próby zbadania historii ich stosunku do Żydów i Izraela.

Więcej
Blue line

Multikulturowi
wielbiciele Hitlera
Daniel Greenfield


Nie musisz być białym suprematystą, żeby kochać Hitlera. „Dzisiejszy świat potrzebuje Hitlera”, tweetował  korespondent CNN, Adeel Raja. Tala Halawa, „palestyńska” specjalistka w BBC, wcześniej tweetowała wymysły, które zawierały #HitlerMiałRację.

Badacze odkryli, że hashtag #HitlerMiałRację występował nie tylko na kontach białych suprematystów, ale splatał się z "postępowymi" hashtagami, takimi jak #FreePalestine.


Raja, pakistański muzułmanin, i Halawa, która pochodzi z Zachodniego Brzegu, nie pasują do wizerunku, jaki mają ludzie o wielbicielach Hitlera, ale są jednak bardziej typowi, niż sobie wyobrażacie.
Podczas ostatniego konfliktu między Izraelem a terrorystami Hamasu, Pakistańczycy świętowali, a ich politycy wysławiali Hitlera.

Więcej

Kandydaci do Nagrody
za Hucpę
Liat Collins

Przywódca Hamasu, Ismail Hanija, niesiony podczas wizyty w Ain el Hilweh, palestyńskim obozie w Libanie we wrześniu 2020 roku.(zdjęcie: AZIZ TAHER/REUTERS)

Często rozważałam, czy nie ogłosić okazjonalnej “Nagrody za Wyjątkową Hucpę”, ale jest tak bogaty wybór, że trudno byłoby zdecydować, kto ma zająć najwyższe miejsce na podium. Być może, zamiast robić to tylko okazjonalnie, powinnam zamienić to w regularne wydarzenie. Jak często powinno się to odbywać? Co trzy miesiące – jak obowiązkowa dyskusja Rady Bezpieczeństwa ONZ o Izraelu (i tylko o Izraelu). Lub może powinnam ogłosić, że będzie to doroczne wydarzenie – dla uczczenia decyzji Rady Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych z 27 maja, by stworzyć permanentną “Komisję dochodzeniową” w sprawie działań Izraela po bezczelności jaką Izrael okazał broniąc się w Operacji Strażnik Murów w zeszłym miesiącu.

Więcej

Pasterze i ich
bezwolne owce
Lucjan Ferus


„Pasterze i owce” – te dwa słowa najlepiej charakteryzują istotę religii sacerdotalistycznych, bowiem na tej właśnie płaszczyźnie rozgrywa się idea bogów/Boga: na wzajemnych relacjach między „duchowymi pasterzami”, a ich „wiernymi (jak i niewiernymi) owieczkami”. Dla niepoznaki zamienioną w relacje między człowiekiem a jego aktualnym Bogiem. Zatem w doktrynach religijnych, muszą znajdować się sprzeczne ze sobą wizerunki Boga, które tworzone są albo z pozycji „pasterzy”, albo z pozycji „owieczek” (by je np. dowartościować, uspokoić, przestraszyć, zmotywować itd. itp.). O tych sprzecznościach będzie ów tekst.

Więcej

Międzynarodowa społeczność
walczy o wojnę z Żydami 
Seth Frantzman


Jednym z niezwykłych wyników niedawnej wojny Hamasu z Izraelem było użycie terminologii, która ilustruje szerszy cel stworzenia warunków usprawiedliwiających “opór” Hamasu oraz twierdzenie, że Izrael jest państwem „osadniczym”. Ta terminologia, podobnie jak to hasło “od rzeki do morza”, które łączy zwolenników Hamasu ze skrajnej lewicy i skrajnej prawicy, ma na celu zapewnianie, że Izrael powinien być zniszczony.  

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Polityczna kamasutra i umysł
człowieka podnieconego
Andrzej Koraszewski 

200 dziennikarzy
popiera kłamstwa o Izraelu
Elder of Ziyon

Administracja Bidena nagradza
terrorystów: Abbasa i Hamas
Bassam Tawil

Dlaczego nie należy odwoływać
jerozolimskiego marszu flag
Eytan Meir

Dlaczego USA mają dawać
miliony palestyńskim dyktatorom?
Hugh Fitzgerald 

Budząca mdłości zachodnia
“postprawda”
Burak Bekdil  

Zamienili Gazę
w cmentarz dla dzieci
Khaled Abu Toameh

Policzmy dokładnie
ofiary w Gazie
Vic Rosenthal 

Theodor Herzl żyje,
ma się dobrze 
Matti Friedman

Umyj, wypłucz,
powtórz wojnę
Liat Collins

Dławiący wiatr
historii
Andrzej Koraszewski 

Etiopscy Żydzi i słoń
w antyizraelskim salonie
Seth J. Frantzman

Biblia, kobiety
i Bóg?
Lucjan Ferus 

Świat akademicki
dla Hamasu
Andrew Pessin

Miłujący Palestyńczyków
ignorują ludobójstwo chrześcijan
Raymond Ibrahim

Blue line
Polecane
artykuły

Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk