Prawda

Piątek, 9 grudnia 2022 - 03:52

« Poprzedni Następny »


Turcja: Dżihad przeciwko Cyprowi


Uzay Bulut 2022-07-09

Nie tylko część wyspiarskiego Cypru jest okupowana i poniżana przez Turcję. To, co jest okupowane, kolonizowane i niszczone kulturowo, to znacząca część historii i cywilizacji Zachodu. Na zdjęciu: Plac Atatürka w Północnej Nikozji (Źródło: Wikipedia)
Nie tylko część wyspiarskiego Cypru jest okupowana i poniżana przez Turcję. To, co jest okupowane, kolonizowane i niszczone kulturowo, to znacząca część historii i cywilizacji Zachodu. Na zdjęciu: Plac Atatürka w Północnej Nikozji (Źródło: Wikipedia)

Turcja została członkiem NATO w 1952 roku. Dwadzieścia dwa lata później, w 1974 roku, Turcja najechała Republikę Cypryjską i do dziś nielegalnie okupuje 36% wyspy. Turcja dokonała czystki etnicznej nie-Turków z północnej części Cypru i w dużej mierze zniszczyła zarówno chrześcijańskie, jak i żydowskie dziedzictwo kulturowe okupowanego obszaru.


Od czasu inwazji Turcji na Cypr w 1974 roku wyspa została nielegalnie podzielona na dwie części. Północna część Republiki Cypryjskiej – podobnie jak cała reszta kraju – była w większości grecka. Jego strukturę demograficzną zmieniła Turcja, kiedy około 170 tysięcy greckich Cypryjczyków zostało przymusowo wysiedlonych przez wojska tureckie. Wysiedlenie dotknęło około jednej trzeciej ludności Greków cypryjskich. Okupowana część wyspy została od tego czasu skolonizowana przez osadników z Turcji. Około 40 000 tureckich żołnierzy przebywa nielegalnie na okupowanym obszarze, co czyni go według ONZ jednym z najbardziej zmilitaryzowanych obszarów na świecie. Około 80% zasobów tworzących bogactwo wyspy znajduje się pod okupacją turecką.


Turcja wykorzystuje teraz fakt, że uwaga świata skupiona jest na rosyjskiej inwazji na Ukrainę, by zwiększyć prawdopodobieństwo oficjalnej aneksji północy Cypru. 14 kwietnia podpisano protokół między Turcją a nielegalnym tureckim reżimem, który rządził na okupowanym północnym Cyprze. Chociaż Turcja już siłą zmieniła demografię Cypru poprzez kampanię czystek etnicznych, nowy protokół daje tureckim obywatelom jeszcze łatwiejszy dostęp do regionu.


Protokół przewiduje również wzmocnienie Departamentu Spraw Religijnych na tym obszarze, a także budowę kompleksów religijnych, takich jak meczety, oraz odrestaurowanie miejsc dziedzictwa turecko-islamskiego. Protokół nie ukrywa planów aneksji północy przez Turcję. We wstępie czytamy, że „wyspa Cypr jest od 1571 roku politycznie i kulturowo częścią Anatolii”. W 1571 roku Imperium Osmańskie zaczęło okupować Cypr.


W 1570 roku wojska osmańskie najechały na Cypr i splądrowały go, zabijając tysiące mieszkańców. Imperium Osmańskie, przypuszczalnie w celu utrzymania rdzennej ludności greckiej pod kontrolą, przetransportowało ludność turecką na Cypr. W 1878 roku Imperium Osmańskie przyznało Wielkiej Brytanii kontrolę administracyjną nad Cyprem, a w 1914 roku Wielka Brytania zaanektowała wyspę. W 1923 roku Turcja zrzekła się wszelkich roszczeń wobec Cypru na rzecz Wielkiej Brytanii na mocy traktatu w Lozannie, który ustanowił również Republikę Turecką. W 1960 Cypr uzyskał niezależność od rządów brytyjskich i stał się niepodległą republiką. Wielka Brytania, Grecja i Turcja stały się gwarantami „niepodległości, integralności terytorialnej i bezpieczeństwa” Republiki Cypryjskiej na mocy traktatu gwarancyjnego z 1960 roku. Czternaście lat później Turcja naruszyła zarówno traktat, jak i prawo międzynarodowe, najeżdżając Cypr w dwóch fazach – 20 lipca i 14 sierpnia 1974 r.


W 1983 roku Turcja ogłosiła powstanie tak zwanej „Tureckiej Republiki Cypru Północnego” (TRNC) na okupowanej północy Cypru. TRNC została jednostronnie uznana jedynie przez Turcję i do dziś pozostaje nieuznawana przez społeczność międzynarodową.


Reżim na okupowanym północnym Cyprze nadal wyznaje neoosmanizm. 28 kwietnia 2022 roku otwarto na północy „mauzoleum męczennika Pertewa Paszy”, jednego z dowódców biorących udział w inwazji osmańskiej na Cypr. „Dokonaliśmy tego otwarcia zgodnie z prawem” – powiedział Ersin Tatar, szef nielegalnego reżimu TRNC. Jednak prawo, do którego się odnosił, nie jest ani prawem międzynarodowym, ani prawem Karty Narodów Zjednoczonych. Jest to raczej prawo szariatu Imperium Osmańskiego, które okupowało Cypr przez prawie 300 lat, od 1571 do 1878 roku. Według komunikatu prasowego ze strony internetowej Prezydentury TRNC:


„Po 1571 roku miejsca te zostały przywrócone do naszej historii jako własność Założycieli [Założycielska Administracja Cypru / EVKAF utworzona przez Turków w 1571]. Są tu bardzo głębokie ślady naszych przodków” – powiedział Tatar, dodając, że ziemie Maraş [część okupowanego przez Turcję cypryjskiego miasta Famagusta], dziedzictwo przodków, [osmańska] własność EVKAF zostało niesprawiedliwie przekazane [niektórym ludziom] podczas brytyjskich rządów kolonialnych, z naruszeniem kontraktu między Anglią a Imperium Osmańskim.


„Maraş jest pod naszą suwerennością. Nigdy nie możemy zgodzić się na umieszczenie go pod kontrolą ONZ lub wprowadzenie jakichkolwiek kompromisów w kontekście środków budowy zaufania” – dodał Tatar.


Siłami napędowymi tureckiej inwazji i okupacji greckiej wyspy były islamski dżihad i turecki nacjonalizm. Mając na uwadze te cele, przygotowania Turcji do inwazji na Cypr rozpoczęły się dziesiątki lat przed inwazją. Począwszy od co najmniej lat pięćdziesiątych, turecka armia prowokowała napięcia międzyetniczne na Cyprze, wysyłając bojowników i broń. W 1953 roku, według tureckiego generała Sabri Yirmibesoglu, utworzono w Turcji „Grupę Taktycznej Mobilizacji” (Seferberlik Tetkik Kurulu), która wysyłała broń na Cypr w celu użycia jej przeciwko greckim Cypryjczykom: „Komitet miał trzech oficerów w Ankarze. Była to nowa organizacja [utworzona] do przekazywania broni przeciwko EOKA [Narodowej Organizacji Bojowników Cypryjskich]”.


„Mudżahedini” przeciwko Cyprowi


Ci, którzy przyłączyli się do kampanii inwazji z 1974 r. lub jej wieloletnich przygotowań, po turecku nazywani są mücahit. Słowo to pochodzi od arabskiego mudżahid (liczba mnoga: mudżahedini) i oznacza „muzułmańskich świętych wojowników, dżihadystów, zaangażowanych w dżihad przeciwko niemuzułmanom”. Wiele islamskich grup zbrojnych, takich jak talibowie, nazywa siebie mudżahedinami.


Jedna z tureckich grup mudżahedinów, która nielegalnie działała na Cyprze, była TMT, czyli Turecka Organizacja Oporu, paramilitarna grupa założona w 1958 roku. TMT, działająca od lat na Cyprze, angażowała się w powszechną przemoc. Według ich własnych publicznych oświadczeń, TMT mordowała nie tylko Greków cypryjskich, ale także wielu Turków cypryjskich (głównie „lewicowców”) za „przestępstwa” takie jak „zdrada”, „pomaganie Grekom”, „robienie interesów z greckimi kupcami” lub „nie bycie prawdziwymi Turkami”. W 1976 roku TMT zostało „Dowództwem Sił Bezpieczeństwa” okupowanej przez Turcję północy Cypru. Strona internetowa tak zwanego „Dowództwa Sił Bezpieczeństwa” to mucahit.gov.ct.tr . Zatem, obecne władze wojskowe okupujące północ Cypru są dumnym przedłużeniem ruchu mudżahedinów. Ich strona internetowa określa kampanię krwawej inwazji jako „operację szczęśliwego pokoju”:

„W lipcu 1974 r., kiedy tureckie siły zbrojne skorzystały z prawa do państwowej interwencji jako państwo-gwarant przyznanego im przez konstytucję z 1960 r., Mudżahedini i Mehmetçik walczyli ramię w ramię i odnieśli sukces w Operacji Szczęśliwego Pokoju”.

„Mehmetçik” (Mały Mehmet, od popularnego męskiego imienia) to pieszczotliwa nazwa tureckich żołnierzy.


Finansowana przez rząd turecka agencja informacyjna TRT w wywiadzie z niektórymi z tych mudżahedinów w 2020 roku nazwała cypryjskie lokalizacje „sandżakami”, terminem z Imperium Osmańskiego, odnoszącym się do okręgów administracyjnych, na jakie był podzielony większy okręg („wilajet”). TRT poinformowała:

„Mudżahedini z Cypru zostali zorganizowani na długo przed operacją [1974]. Organizacje te później połączyły się pod parasolem Tureckiej Organizacji Oporu (TMT).


TMT pozostawała tajną organizacją przez wiele lat. Obozy szkoleniowe powstały w Ankarze i Antalyi. Pierwszym celem było wyszkolenie i uzbrojenie 5000 mudżahedinów. Szkolono tam również funkcjonariuszy, którzy mieli służyć w TMT z tożsamościami takimi jak nauczyciele, inspektorzy i duchowni.


Aby [mudżahedini] nie zostali zauważeni przez Greków, funkcjonariuszom, którzy mieli służyć w TMT, nadano również kryptonimy.


TMT organizowano w tak tajny sposób, że nikt nie wiedział, kto jest mudżahedinem. Nazwy sandżaków, które wówczas powstały, zostały również zakodowane, aby Grecy nie odkryli jednostek organizacyjnych i regionów.


Wyszkoleni oficerowie i tureccy Cypryjczycy przysłani z Turcji pod innymi kwalifikacjami [tytułami] w tamtych latach zakopywali broń i amunicję wysłaną w wielkiej tajemnicy”.

Inny serwis informacyjny finansowany przez turecki rząd, Anadolu Agency (AA), przeprowadził wywiady z trzema z tych mudżahedinów. Według raportu z 2019 r. jeden „powiedział, że był wówczas dziennikarzem i brał udział w obu operacjach [wojskowych] w 1974 roku”. Oświadczając, że podczas operacji pełnił służbę w kwaterze głównej Sandżaku w Nikozji, powiedział, że służył w wojsku przez 5 lat przed operacją i że nazwano ich „mudżahedinami”:

"ówczesny premier Bülent Ecevit przybył na Cypr po operacji i powiedział tym bojownikom: 'Turcja nie mogłaby dokonać tego lądowania, gdybyście jako mudżahedini nie stawiali oporu do dzisiaj'."

"Atylla" przeciwko Cyprowi


Kiedy armia turecka najechała Cypr w 1974 roku, operacje zostały nazwane od imienia Attyli („Plan Attyli” lub „Operacja Atylli”).


Attyla był władcą Hunów, koczowniczego ludu pochodzącego z Azji Środkowej, od 434 do śmierci w 453 roku. Atylla znany był z brutalnych kampanii wojennych, podczas których mordowano ludność cywilną i plądrowano lub niszczono całe miasta. Atylla był, według Encyclopedia Britannica, „jednym z największych barbarzyńskich władców, którzy napadli na Imperium Rzymskie, najeżdżając południowe prowincje Bałkanów i Grecję, a następnie Galię i Włochy”.


Oficjalna strona internetowa Tureckich Sił Zbrojnych (TSK) pisze o Imperium Hunów jako źródle tradycji wojskowej: „Pierwsza uporządkowana i zdyscyplinowana formacja armii tureckiej pochodzi z 209 roku p.n.e., z okresu Imperium Hunów”.


Dziedzictwo śmierci i zniszczenia oddziałów Attyli jest tym, co Turcja zdaje się chce eksportować na Cypr. Latem 1974 roku tureckie wojska przeprowadziły czystki etniczne na północnym Cyprze przeciwko niemuzułmańskim Cypryjczykom poprzez przymusowe masowe wysiedleniaZgodnie z listem Stałego Przedstawiciela Cypru przy Organizacji Narodów Zjednoczonych z dnia 6 grudnia 1974 r. skierowanym do Sekretarza Generalnego:

„Turcja – sprawując bezwzględne panowanie w powietrzu i na morzu, nielegalnie używając uzbrojenia i nowoczesnej broni mającej na mocy odpowiedniego porozumienia sojuszniczego służyć wyłącznie do celów obronnych – rozpoczęła na pełną skalę agresywny atak na Cypr, mały niezależny i praktycznie bezbronny kraj, nie posiadający lotnictwa, marynarki wojennej ani armii, z wyjątkiem małej gwardii narodowej. Tak więc przytłaczająca machina wojenna Turcji rozpoczęła zbrojny atak, w tym bombardowanie napalmem otwartych miast i wiosek, siejąc zniszczenie, podpalając lasy, oraz szerząc masową śmierć i ludzkie cierpienia wśród ludności cywilnej wyspy.


Lądowanie sił tureckich na terytorium Cypru stało się od samego początku  okrucieństwem wobec ludności cywilnej, z pogwałceniem wszelkich zasad prawa międzynarodowego i przyjętych koncepcji cywilizowanego społeczeństwa”.

Zbrodnie wojenne popełnione przez siły tureckie obejmują zabójstwa z zimną krwią cywilów, bezprawne zatrzymania zarówno cywilów, jak i żołnierzy, porwania, zbiorowe i wielokrotne gwałty, przymusową eksmisję Greków cypryjskich z ich domów i ziemi, plądrowanie ich domów i lokali handlowych oraz przejmowanie i rozdysponowanie ich ziem, domów i innych nieruchomości, przekazywanych głównie osadnikom z Turcji. Te i inne okrucieństwa zostały udokumentowane w dwutomowym raporcie Europejskiej Komisji Praw Człowieka, przyjętym w 1976 r., następnie utajnionym, który później został ukradkiem przekazany brytyjskiemu „Sunday Times” w 1977 roku i ostatecznie odtajniony w 1979 roku.


Nielegalny reżim na okupowanym obszarze – przy wsparciu Turcji – w dużej mierze zatarł wszelkie ślady greckich i innych nietureckich cywilizacji na tym obszarze. Greckie nazwy miast i wsi zostały zastąpione nazwami tureckimi.


Według raportu "The Loss of a Civilization: Destruction of cultural heritage in occupied Cyprus" [Utrata cywilizacji: Zniszczenie dziedzictwa kulturowego na okupowanym Cyprze]:

"Utrata cywilizacji:  zniszczenie dziedzictwa kulturowego na okupowanym Cyprze” “Kościoły stały się celem pełnego przemocy i systematycznego bezczeszczenia i niszczenia. Ponad 500 kościołów i klasztorów zrabowano i zniszczono: ponad 15 000 ikon świętych, niezliczone święte naczynia liturgiczne, ewangelie i inne przedmioty wielkiej wartości dosłownie zniknęły. Kilka kościołów spotkał inny los i zamieniono je w meczety, muzea, miejsca rozrywki a nawet hotele, jak kościół Ayia Anastasia w Lapithos. Co najmniej trzy klasztory zamieniono w koszary dla tureckiej armii (Ayios Chrysostomos w górach Pentadactylos, Acheropoiitos w Karavas i Ayios Panteleimonas w Myrtou). Przepiękne bizantyjskie malowidła ścienne i mozaiki o rzadkiej artystycznej i historycznej wartości zabrali z kościołów tureccy szmuglerzy i nielegalnie sprzedali w Ameryce, Europie i Japonii. Wiele bizantyjskich kościołów doznało nieodwracalnych zniszczeń”.

Turcy zniszczyli także cmentarze greckie, próbując wymazać wszelkie ślady kultury greckiej i chrześcijaństwa z okupowanego obszaru.


Antigoni Papadopoulou, poseł do Parlamentu Europejskiego, skierował w 2013 roku do Komisji Europejskiej pisemne zapytanie:

„Kości, które zabrano z cmentarza, wyrzucono jak śmieci. W tradycji grecko-prawosławnej takie działania przeciwko cmentarzom i brak szacunku dla zmarłych uważane są za poważne naruszenie religijnych praw człowieka”.

Tymczasem Zachód odwrócił wzrok i umożliwił Turcji okupowanie północnego Cypru.


Nie tylko część tego wyspiarskiego kraju jest okupowana i poniżana. Tym, co jest okupowane, kolonizowane i niszczone kulturowo, jest znacząca część historii i cywilizacji Zachodu. Jest to część „Wielkiego Zastąpienia” przewidywanego dla Europy, ale wyśmiewanego jako „teoria spiskowa”. Wystarczy spojrzeć wstecz na zastąpienie chrześcijańskiego Cesarstwa Bizantyjskiego przez Imperium Osmańskie, a następnie Turcję lub zastąpienie rdzennych Koptów w Egipcie. Kiedy Turcja atakuje Cypr i Grecję, gdzie są zasady, siła i determinacja Zachodu?


Turkey: Jihad against Cyprus

Gatestone Institute, 28 czerwca 2022

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Uzay Bulut

Turecka publicystka, mieszkająca obecnie w Stanach Zjednoczonych.
 

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Ocena
Hili: Ta książka wpędza cię w paskudny nastrój. 
Ja: Dlaczego tak sądzisz? 
Hili: Co jakiś czas odkładasz ją z wyraźną złością.

Więcej

Ewolucja nie idzie
prostą drogą
Steven Novella


Wczoraj pisałem o tym, że rozwój technologiczny nie jest linią prostą, a lepsza technologia nie zawsze wypiera starszą technologię. Czasami tak się dzieje, ale tak samo dzieje się z wieloma innymi wzorcami zmian. Często konkurencyjne technologie mają zestaw względnych mocnych i słabych stron i trudno przewidzieć, która z nich zwycięży. Ponadto konkurencyjne technologie mogą istnieć obok siebie przez długi czas. Czasami po eksperymentowaniu z nowymi technologiami ludzie mogą powrócić do starszych i prostszych metod, ponieważ wybierają inny zestaw kompromisów.

Więcej

Czy Izrael powinien bojkotować
palestyńskich Arabów?
Daled Amos

Tiran Fero

Dwudziestego trzeciego listopada Tiran Fero, 18-letni Druz mieszkający w północnym Izraelu, został ciężko ranny w wypadku samochodowym niedaleko Jenin. 

Kiedy przywieziono go do szpitala, palestyńscy bandyci dowiedzieli się, że jest obywatelem Izraela, odłączyli go od aparatury podtrzymującej życie i zabrali ciało – najwyraźniej planując użycie zwłok obywatela Izraela jako karty przetargowej.


Napastnicy bardzo nie docenili społeczności Druzów. 

Więcej
Blue line

Komu wierzymy i dlaczego
tak niechętnie?
Andrzej Koraszewski

(Źródło zdjęcia: Virtual Learning)

Najnowsze badania Gallupa pokazują, że blisko 40 procent Amerykanów nie ma cienia zaufania do mediów, kolejne 28 procent ma ograniczone zaufanie do ścisłości przekazywanych przez media informacji. Wierzących w uczciwość i rzetelność dziennikarzy pozostaje już niewielu. Kiedy w 1972 roku zaczynano badania nad zaufaniem społeczeństwa amerykańskiego do środków masowego przekazu, 68 procent społeczeństwa wyraziło przekonanie, że są przez media uczciwie i rzetelnie  informowani, a w cztery lata później 72 procent (co było utrzymującym się do dziś rekordem).     


Co się zmieniło? Na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci wiele się zmieniło i to nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

Więcej

Kolejne medialne wymówki
dla palestyńskiego terroru
Mitchell Bard

Amerykańscy dziennikarze informują o obawach palestyńskich rodziców, że ich dzieci mogą być zastrzelone w drodze do szkoły. (Zdęcie: idf.il)

Jak można się było spodziewać, media mają używanie i krytykują zajadle Izrael za umożliwienie obywatelom w demokratycznych wyborach wybrania kilku paskudnych postaci, które będą ich reprezentować w następnym rządzie. Poza tymi, którzy na nich głosowali, nie słyszy się zbytniego poparcia ze strony Izraelczyków dla poglądów Bezalela Smotricha i Itamara Ben-Gvira. Niemniej ich włączenie do rządu jest przedstawiane w kategoriach apokaliptycznych. Media nie interesują się stanem rządu USA, z antysemitami takimi jak Ilhan Omar (D-Minn.), Rashida Tlaib (D-Minn.) i Marjorie Taylor Greene (R-Ga.) w Kongresie. 

„Washington Post” poświęcił niemal całą stronę w sekcji „Świat” artykułowi „ Palestyńczycy boją się o swoje dzieci po głosowaniu w Izraelu”. Cytują wypowiedzi kilku Palestyńczyków o ich obawach, aby stworzyć wrażenie, że Izraelczycy celowo strzelają do dzieci.

Więcej
Blue line

Teheran znowu wymachuje
“opcją Samsona”
Amir Taheri

<span>Rządzący Iranem mułłowie ogłosili, że zamierzają przyspieszyć wzbogacanie uranu do 90%, co dałoby im materiał potrzebny do produkcji broni nuklearnej. Podobnie jak w przypadku ośmiu poprzednich przypadków użycia tej sztuczki, przesłanie Teheranu skierowane jest do mocarstw zachodnich, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych: wznówcie natychmiast rozmowy nuklearne bo zobaczycie! Na zdjęciu: zakład wzbogacania uranu w Natanz w Iranie. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Rządzący Iranem mułłowie tak często grali nieprzewidywalnie, że stali się przewidywalni w swojej nieprzewidywalności. W obliczu powstania, które wydaje się trwać pomimo masowych represji, najwyższy przywódca, ajatollah Ali Chamenei wstrząśnięty twardym stanowiskiem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej w sprawie niekończącego się sporu nuklearnego, zarządził ponowne wykorzystanie starej sztuczki, która składa się z dwóch elementów.

Więcej

Artykuł „Guardiana”
o „izraelskiej masakrze”
Adam Levick


Trzydziestego listopada był dorocznym dniem upamiętniającym wygnanie około 850 tysięcy Żydów, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia krajów arabskich i Iranu przed i po utworzeniu  Izraela. Ich jedyną zbrodnią było to, że byli Żydami.


Jednak w „Guardianie” – i innych brytyjskich mediach – panowała całkowita cisza na temat tego upamiętnienia, co oczywiście nie jest zaskakujące, ponieważ prawie nigdy w głównych mediach nie ma żadnych wspomnień na temat czystek etnicznych Żydów na Bliskim Wschodzie.

Więcej

Irańskie kobiety przeciw
pobożnym zbirom
Andrzej Koraszewski 

Zdjęcie Iranki z Teheranu (z Twittera Masih Alinejad)

Nadal nic nie jest pewne, ale prokurator generalny Islamskiej Republiki Iranu dał do zrozumienia, że policja moralności zostanie rozwiązana. Zapytany wprost, czy jest już rozwiązana, odpowiedział wymijająco, że ta policja nie ma nic wspólnego z wymiarem sprawiedliwości. W sobotę powiedział w irańskim pseudoparlamencie, że prawa, które wymagają od kobiet noszenia w publicznych miejscach hidżabu, zostaną przejrzane. Masih Alinejad, najsłynniejsza na Zachodzie Iranka,  zareagowała natychmiast pisząc na Twitterze, że wiadomość o likwidacji policji moralności jest dezinformacją.

Więcej

Organizacje LGBTQ popierają
prześladowców gejów
Elder of Ziyon

Demonstracja LGBT w Chicago 2016.

Cynizm jest prawie nie do uwierzenia. Nawet język, którym się posługują, świadczy o tym, że wiedzą, iż nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. 

 

Ale wiedzą, że muszą „połączyć” „walki”. W rezultacie palestyńskie kobiety i geje pozostają uwięzieni przez prawa, które są wyraźnie przeciwko nim, ponieważ ich naturalnym sojusznikom na Zachodzie każe się skoncentrować wysiłki przeciwko najbardziej liberalnemu, pro-gejowskiemu i pro-kobiecemu państwu na Środkowym Wschodzie.

Więcej

Nasza lepsza
połowa (III)
Lucjan Ferus


Zatem Bóg musiał mówić prawdę i teraz niechybnie umrę?! –człowiek aż wstrzymał oddech na chwilę, czując jak serce podchodzi mu do gardła. Lecz jego organizm uspokajał się już stopniowo po tym wstrząsającym śnie, więc i jego umysł także pozbył się strachu i obaw. Jednak nie mógł już usnąć, leżał w ciemnościach i przypominał sobie szczegółowo wizje tego dziwnego snu. A było co przypominać. Mężczyzna poczuł jak znów ogarnia go fala podniecenia. Czuł wyraźnie to ciepło w dole brzucha, promieniujące na całe ciało.

Więcej

Co stało się z planem
podziału ONZ z 1947 roku?
Maurice Hirsch

[“Boston Evening Globe”, 1 maja 1948]

Dwudziestego dziewiątego listopada 2022 roku, przypadała 75. rocznica planu podziału ONZ z 1947 roku – rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 181 – który podzielił obszar geograficzny na zachód od rzeki Jordan na dwa państwa: państwo żydowskie i państwo arabskie. W swojej istocie plan podziału był fundamentalnym naruszeniem mandatu Ligi Narodów dla Palestyny z 1922 roku, który oddał cały ten obszar pod rządy Wielkiej Brytanii, wyłącznie w celu stworzenia państwa żydowskiego na całej ziemi.

Więcej
Blue line

Barbarzyńcy
u bram Kijowa
Andrzej Koraszewski

Ukraińscy uchodźcy na dworcu w Przemyślu. (Źródło zdjęcia: Wikipedia.)

Dalszy rozwój wojny w Ukrainie jest bez wątpienia najpoważniejszą niewiadomą dzisiejszego świata. Ta wojna może przekształcić się w globalną zawieruchę, ale o tym scenariuszu wolimy nie myśleć. Tu i ówdzie powraca wprowadzony przez Busha termin „oś zła”, który w 2002 roku miał oznaczać państwa siejące terror. Wówczas amerykański prezydent wymieniał w tej grupie przede wszystkim Irak, Iran oraz Koreę Północną. Dziś ta „oś zła”: rozrosła się niepomiernie. Obecnie otwartą wojnę prowadzi Rosja, Chiny zaledwie grożą napaścią na Tajwan, Iran podbił cztery kraje arabskie, jest o krok od wejścia w posiadanie broni atomowej i grozi wymazaniem Izraela z mapy świata, Korea Północna broń atomową ma i grozi zarówno Korei Południowej, jak i Ameryce, jest tu jeszcze Turcja, która otwarcie grozi militarną akcją Grecji i otwarcie szykuje się do kolejnego najazdu na tereny kurdyjskie w Syrii i w Iraku. (Afrykańskie wojny ignorujemy, nie zagrażają naszej egzystencji.)

Więcej

Palestyńczycy mieli
wspaniałe Święto Dziękczynienia
Shoshana Bryen

Ofiary palestyńskiego ataku terrorystycznego 15 listopada 2022 Tamir Avihai (L) Michael Ladygin (C) oraz Motti Ashkenazi (R). (Źródło: „Times of Israel”)

Kiedy wy w Ameryce wciąż zastanawialiście się, jak posadzić 12 osób przy stole dla 10 osób, siedmioletni Izraelczyk Demir Ladigin i jego brat chowali swojego ojca Michaela. Tego samego dnia pochowani zostali także Tamir Avihai i Motti Ashkenazi. Palestyńscy terroryści zabrali ojców jedenaściorgu dzieciom.  

Kiedy piekliście indyka, 18-letni Izraelczyk, Tiran Fero, miał wypadek samochodowy w rządzonym przez Palestyńczyków mieście Dżenin. Został zabrany do szpitala w Dżenin i podłączony do aparatury podtrzymującej życie, ale potem porwali go palestyńscy bandyci. Później jego martwe ciało zostało zwrócone. Jego wujek, Edri Fero, który był w szpitalu, powiedział, że jego siostrzeniec jeszcze żył, kiedy go porwano. „Strzelali w powietrze i krzyczeli po arabsku – powiedział – nikt nie odważył się ich powstrzymać. Odłączyli go od maszyn i wrzucili do samochodu”. Wysoki rangą urzędnik palestyński powiedział, że podejrzani porwali Tirana, ponieważ myśleli, że nastolatek jest tajnym izraelskim żołnierzem.

Więcej
Blue line

Dwoje ludzi
przekraczających rzeczywistość
Paweł Zbierski


Jak żyć wśród złych wiadomości. Taki okładkowy tytuł, bez znaku zapytania, dał jeden z numerów „Tygodnika Powszechnego”. Poza samą inspirującą okładką ten konkretny numer pisma niegdyś wyjątkowo bliskiego prostemu, ale za to bardzo wiernemu czytelnikowi, jakim jestem, niestety niewiele dał. Niewiele dał, jak myślę, odbiorcy ten numer polskiego towaru prasowego. Bo ten akurat konkretny towar niewiele więcej proponuje pod przykryciem własnej okładki. Niewiele daje poza samymi znakami zapytania (których zresztą w nagłówku nie ma).


Bo jak żyć, skoro wszystkie moje autorytety spadają z piedestału? Skoro sprawczość pojedynczego człowieka w kreowaniu własnego życia upada wraz z upadkiem systemów demokratycznych? Skoro media głównego nurtu grzęzną w chaosie? Skoro nawet postacie w moim albumie rodzinnym wyglądają dziś jak modele z Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud? Jak żyć bez drugiego człowieka?

Więcej

“New York Times”
i jego współpracownicy
Hugh Fitzgerald

Piewca Adolfa Hiotlera Soliman Hijjy. 

To naprawdę komiczne. „New York Times” jest oszołomiony rewelacjami o ludziach, których wynajmuje do informowania o Izraelu i Palestyńczykach. Ta renomowana gazeta, choć bardzo bogata i potężna, rzadko zadaje sobie trud zachowania minimalnej staranności, zanim zatrudni tych reporterów i fotografów do omówienia wydarzeń z tak trudnego regionu. Dopiero kiedy po zatrudnieniu tych osób Honest Reporting, organizacja pozarządowa „monitorująca media pod kątem uprzedzeń wobec Izraela”, odkrywa obciążające ich posty na ich kontach w mediach społecznościowych, ich pochwały grup terrorystycznych, podziw dla Hitlera, wezwania do wymordowanie wszystkich Izraelczyków.

Więcej

Iran i Turcja mają wspólny
interes w atakowaniu Kurdów
Seth J. Frantzman

Wiec w Ebril na rzecz niepodległości irackiego Kurdystanu, wrzesień 2017r. (Źródło: Wikipedia)

Zarówno Iran, jak i Turcja grożą inwazją na obszary, na których żyją Kurdowie w Iraku i Syrii. Turcja już od lat wysyła wojsko do części północnego Iraku i okupuje kilka zamieszkałych przez Kurdów obszarów Syrii, a Iran przeprowadza ataki dronami i rakietami na kurdyjskie grupy opozycyjne, które mają obozy w Iraku. Jednak oba te autorytarne reżimy nasiliły obecnie groźby rozpoczęcia nowych najazdów lądowych, które mogą spowodować przesiedlenie setek tysięcy ludzi.

Czy Iran i Turcja koordynują swoje wysiłki na rzecz destabilizacji Syrii i Iraku oraz atakowania obszarów w obu krajach? Chociaż Iran i Turcja czasami wydają się znajdować po różnych stronach konfliktów w regionie, mają wspólne interesy. Zarówno Iranem, jak i Turcją rządzą skrajnie prawicowe partie religijne: w przypadku Iranu jest to reżim teokratyczny, który istnieje od 1979 roku, a w Turcji partia AKP doszła do władzy na początku XXI wieku. Ci przywódcy religijni prowadzą częściowo podobną politykę. Jedni i drudzy popierają grupę terrorystyczną Hamas; grożą Izraelowi (chociaż Turcja ostatnio stara się pogodzić z Izraelem); zarówno Ankara, jak i Teheran postrzegają też siebie jako przeciwników polityki USA w Iraku i Syrii; zarówno Iran, jak i Turcja współpracują również z Rosją.

Więcej

Niewinne zdumienie
pewnego socjologa
Andrzej Koraszewski 

Izraelski chłopiec ze Sderot okaleczony przez palestyńską rakietę. Czy powinniśmy pytać dlaczego media tak rzadko pokazują izraelskie ofiary, a tak często ofiary palestyńskie (nierzadko z fałszywymi podpisami)? [Źródło zdjęcia: Wikipedia]   

Zdarza się (nie częściej niż raz w miesiącu), że ludzie w ten lub inny sposób pytają, czy aby nie koncentrujemy się nadmiernie na sprawach antysyjonizmu/antysemityzmu. Odpowiedź, że to świat ma obsesję na punkcie Izraela i Żydów i że ta obsesja świata jest z wielu względów warta obserwacji, jest zazwyczaj uważana za zbyt mało konkretną. Ponieważ jednak są to niepokoje osób, które przypadkowo trafiają na naszą stronę, więc pamiętając, że nie wszyscy muszą podzielać nasze zainteresowania, zapominamy o sprawie i dzielimy się z naszymi czytelnikami tym, co sami uważamy za interesujące i ważne.

Więcej

Listopadowe powstanie
i sprawa niekoszerna
Jerzy Łukaszewski


Dla budowania narodowego mitu, który ma przekonać Polaków (i nie tylko Polaków), o naszej wyjątkowości i co za tym idzie – o należnym nam wyjątkowym miejscu w rodzinie narodów świata, od lat używa się tych samych elementów. Chodzi głównie o  historię naszych walk z wrogami najeżdżającymi nas ze wszech stron. Opowieści te, na ogół odpowiednio koloryzowane i cenzurowane, tak bardzo wrosły się w naszą świadomość, że jakakolwiek ingerencja w ich treść jest w stanie wywołać burzę, nawet pośród ludzi nieco bardziej światłych niż przeciętna. Nie mówię tu o politykach, bo światłych tam jak na lekarstwo (czasami ma człowiek wrażenie, że światlejsi są celowo wycinani z ich szeregów).

Więcej

75 lat temu: arabskie
wypowiedzenie wojny Żydom
Elder of Ziyon

Głosowanie w ONZ 29 listopada 1947 roku.

Na kilka godzin przed głosowaniem ONZ za podziałem Palestyny na państwo żydowskie i arabskie, sekretarz generalny Ligi Arabskiej, Abdul Azzam Pasza, ostrzegł, że taka decyzja doprowadzi do ludobójstwa przeciwko Żydom na Bliskim Wschodzie.


Jest to najpełniejszy tekst jaki udało mi się znaleźć tego, co powiedział po angielsku do zachodniej publiczności jako przedstawiciel całego świata arabskiego.  


Warto to przestudiować, ponieważ od tamtego czasu jest to podstawa praktycznie każdego arabskiego oświadczenia o Izraelu, w tym oświadczeń dzisiejszego Mahmuda Abbasa. 

Przemówienie jest połączeniem gróźb, zastraszania, wzniecania paniki, hiperboli i podżegania do ludobójstwa Żydów. 

Więcej

Wyjście ze stalinowskiego
zimna
Robin Ashenden


Sześćdziesiąt lat temu, w sobotę 17 listopada 1962 roku, w Związku Radzieckim opublikowano książkę, która niemal z pewnością zmieniła świat. Był to pierwszy krok w ujawnianiu przez pisarza całego systemu politycznego i został podjęty z wielkim osobistym ryzykiem. Niemal z dnia na dzień rozsławił tego autora na całym świecie, a dziesiątki lat później historycy i krytycy nadal opisywali go jako jednego z „najważniejszych pisarzy XX wieku” i podkreślali, że pomógł „obalić największą tyranię, jaką świat znał”. Książka, o której mowa, to Jeden dzień Iwana Denisowicza, a pisarzem, który później otrzymał Nagrodę Nobla i sprzedał 30 milionów egzemplarzy swoich dzieł, był Aleksander Sołżenicyn.

Więcej

Brytyjscy politycy stają
po stronie terrorystów
David Collier


Od czasu do czasu maska ruchu antyizraelskiego odsłania się do takiego stopnia, że nawet naiwni i głupi powinni być w stanie dostrzec prawdziwe oblicze antyizraelskiego aktywizmu. Dobrym przykładem jest ubiegłoroczny konwój przez żydowską dzielnicę Londynu pod hasłem „gwałcić wasze córki”, nawet jeśli haniebnie CPS [Crown Prosecution Service – odpowiednik Prokuratury Generalnej, MK] zdecydowała się nie ścigać winnych. Obecna próba uciszenia organizacji pozarządowej „Roots”– wspólnej izraelsko-palestyńskiej inicjatywy pokojowej – podczas jej tournée po Wielkiej Brytanii jest kolejnym tego przykładem. 
Dlaczego antyizraelscy protestujący mieliby próbować uciszyć tych, którzy budują mosty dla pokoju? I jakim prawem ludzie w miejscach takich jak Manchester czy Edynburg próbują powstrzymać Palestyńczyków, którzy szukają dialogu – przed zabieraniem głosu w Wielkiej Brytanii?

Więcej
Blue line

Sztuka realizowania tego
co jest  możliwe
Andrzej Koraszewski 

Ukraiński żołnierz w pierwszych dniach zimy. (Autor zdjęcia nieznany.)

Próba zrealizowania tego, co jest możliwe, wymaga zdobycia poparcia wyborców, co zmusza w kampaniach do dostosowania się do oczekiwań związanych nie tylko z faktycznymi oczekiwaniami różnych grup, ale również z wyobrażeniami kształtowanymi przez media publiczne i społecznościowe. W rwącym strumieniu wiadomości bzdurnych, błahych, mających poruszyć, przykuć uwagę i tych, które mogą nabrać znaczenia w czasie, przemknął mi incydent z wystąpienia Donalda Tuska. 

Więcej

Izrael i Jordania
czyszczą Jordan
Hugh Fitzgerald


Izrael i Jordania właśnie podpisały porozumienie w sprawie współpracy przy rekultywacji rzeki Jordan, która przez dziesięciolecia zaniedbań jest bardzo zanieczyszczona, ucierpiała z powodu przekierowania wody z dopływów i z powodu wielu lat suszy, a wszystko to doprowadziło do utraty różnorodności biologicznej i zmniejszenia ilości wody.
 

Kto mógłby sprzeciwić się takiemu projektowi współpracy między Izraelem a Jordanią we wspólnym wysiłku ratowania rzeki przed dalszą degradacją i suszą oraz przywrócenia, jak się szacuje, połowy utraconej różnorodności biologicznej? Kto mógłby sprzeciwić się temu projektowi, który pomoże odrodzić się środowisku naturalnemu, zapewni większy dostęp do wody spragnionym Jordańczykom i stworzy atrakcyjniejsze miejsce dla turystów, w tym chrześcijańskich pielgrzymów religijnych, których wydatki będą szczególnie mile widziane przez Jordanię i Palestyńczyków?
Oczywiście ruch BDS może, ponieważ postrzega tę współpracę między Izraelem a Jordanią jako złowrogi syjonistyczny spisek.

Więcej

Nasza lepsza
połowa (II)
Lucjan Ferus


Człowiek przyjrzał mu się z niedowierzaniem.    

- Miałby to on właśnie posiadać dar mowy? Niemożliwe! Wąż, który mówi? – zastanawiał się w myślach, gdy tymczasem wąż rzeczywiście przemówił, nieco syczącym, ale wyraźnym głosem: - Czy ty prócz pracy, masz jeszcze jakieś inne zainteresowania? Jakieś przyjemności? Jakąś pasję, która nadawałby sens twojemu życiu? – Mężczyzna w pierwszej chwili zaniemówił całkowicie i to aż z paru powodów na raz. Po pierwsze nie mógł się nadziwić iż wąż może mówić i to na dodatek ludzkim językiem. Po drugie widać, iż nie tylko może, lecz potrafi także zadawać obraźliwe pytania. A po trzecie, co to go w końcu może obchodzić?

Więcej

Podwójna gra Kataru
z islamistami na boisku
Khaled Abu Toameh

<span> Przywódcy Hamasu wykorzystują Katar jako bazę do nawoływania do zniszczenia Izraela. Wydaje się jednak, że nie przeszkadza to władcom Kataru ani jego sojusznikom na Zachodzie, w tym USA. To ten sam Katar, którego przywódcy twierdzą, że potępiają wszelkie akty terroryzmu i brutalnego ekstremizmu. Na zdjęciu: szef biura politycznego Hamasu, Ismail Hanijja (w trzecim rzędzie za Chameneim), modli się na pogrzebie Sulejmaniego. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Niedawne spotkanie w Doha w Katarze między grupą palestyńską, Hamasem i afgańskimi talibami posłużyło jako kolejne przypomnienie podwójnej gry Kataru polegającej na udzielaniu schronienia i sponsorowaniu islamskich ekstremistów, jednocześnie udając sojusznika USA i innych krajów zachodnich.


W spotkaniu, które odbyło się 26 października, uczestniczył przywódca Hamasu, Ismail Hanijja, który wraz z kilkoma przedstawicielami tej islamistycznej grupy przeniósł się w ostatnich latach ze Strefy Gazy do Kataru.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Ludzie, geny
i języki
Steven Novella

Eureka! Odkryto
arabskie lobby
Mitchell Bard

Stare irańskie hasło
podbija świat
Amir Taheri

Przebudzony antysemityzm,
książka Davida Bernsteina
Adam Levick

Uporczywa obecność
religijnego mitu
Bo Winegard

Opowieść o dwóch
terrorach
Maurice Hirsch

Znaleziono skrytkę
posągów z brązu
Steven Novella

Ostrzeżenie
dla czytelnika książki
Richard Landes

Nierówności dochodów
są na niskim poziomie
Jeff Jacoby

Syjonistyczne dziki napadają
na Palestyńczyków
Elder of Ziyon

W oparach zrównoważonej
ignorancji
Andrzej Koraszewski 

Propaganda triumfuje
nad faktami
Ben-Dror Yemini 

Nasza lepsza
połowa
Lucjan Ferus

Porwanie studiów
bliskowschodnich
A. Romirowsky i A. Joffe

List do chrześcijan
i nie tylko
Andrzej Koraszewski

Blue line
Polecane
artykuły

Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk