Prawda

Poniedziałek, 29 listopada 2021 - 03:42

« Poprzedni Następny »


Dejudaizacja Jerozolimy w 1948 roku


John Roy Carlson 2015-09-07


W mediach zachodnich powracają nieustannie zarzuty o „judaizacji” Jerozolimy. Zachodni publicyści powtarzają jak za panią matką pacierz wszystkie argumenty z propagandy islamistów o „konieczności obrony Jerozolimy przed judaizacją”. Mieszkający obecnie w Ammanie, były tytularny burmistrz Jerozolimy Wschodniej, Haj Zaki Al Ghoul, wydał niedawno dramatyczne oświadczenie o rzekomo pogarszającej się sytuacji arabskich mieszkańców Jerozolimy.

Jakoś nie widać, żeby podobno dyskryminowani  Arabowie izraelscy (czy to obywatele Izraela, czy tylko rezydenci) uciekali od „prześladowań” do Jordanii, Egiptu, czy do Europy. Jest zgoła odwrotnie, coraz więcej arabskich mieszkańców Jerozolimy składa podania o izraelskie obywatelstwo. Dla wielu zachodnich dziennikarzy nie jest to jednak żadne powód do krytycznego spojrzenia na powielane przez nich propagandowe materiały. Nie tylko nie sięgają do analiz palestyńskich dysydentów, całkowicie akceptują ahistoryczną narrację i wydają sie nie interesować historią dejudaizacji Jerozolimy w 1948 roku.      


W latach 1948-1967 wschodnia część Jerozolimy (wraz ze Starym Miastem) była okupowany przez Jordanię, a Żydzi nie mieli tam wstępu. Jerozolimę podzieliły zasieki z drutu kolczastego i pola minowe. Żydowskie synagogi czy jesziwy były wysadzane w powietrze przez wojska jordańskie. Niszczono żydowskie cmentarze. Dzielnica Żydowska Starego Miasta została zrównana z ziemią.


Jak się wydaje, warto w tym miejscu przypomnieć historię zajęcia Jerozolimy przez armie arabskie w 1948 roku. Tę historię opisywał amerykański dziennikarz ormiańskiego pochodzenia, który (udając amerykańskiego nazistę) towarzyszył jako fotograf egipskim ochotnikom z Bractwa Muzułmańskiego. John Roy Carlson (właściwie Avedis Boghos Derounian) opisał walki o Jerozolimę w swojej książce Cairo to Damascus, która po raz pierwszy ukazała się w Stanach Zjednoczonych w 1951 roku.

 

Ostatni exodus

 

Zwycięzcy i sępy krążyły na peryferiach Starego Miasta Żydowskiego, bombardowanego bezlitośnie przez Legion Arabski. Abdullah El Tal obiecał miłosierdzie przy kapitulacji, ale w barbarzyński sposób starał się do niej doprowadzić. Nie było drogi do „pokoju" poza wojną, bo Żydzi odmawiali poddania się. Karabiny Legionu strzelały prosto do celów z odległości nie większej niż niespełna pięćdziesiąt do dwustu metrów. Doszedłem tak blisko, jak tylko śmiałem. W miarę jak obrońcy byli wypychani z kolejnych ostrzeliwanych budynków, przychodzili saperzy i wysadzali całość. Dom za domem Żydzi byli wpychani do środka swojego getta. Trwało to dzień i noc i teraz był już dziesiąty dzień.


Arabów było pod dostatkiem — setki żołnierzy Legionu Arabskiego kłębiło się w brytyjskich mundurach khaki i kefijach. Byli wszyscy młodzi i wyglądali na prawdziwą, walczącą armię. Byli ciężko uzbrojeni i bez przerwy donoszono amunicję w skrzyniach z angielskimi oznaczeniami. Nie brakowało ani ludzi, ani broni.


Dostałem pozwolenie od jednego z oficerów, żeby zobaczyć obronę Bramy Syjońskiej. Jedna część masywnego portalu wisiała w zwariowany sposób na jednym zestawie zawiasów, druga była wysadzona. Przejście o szerokości około sześciu metrów i wysokości około dziewięciu było ciasno upakowane drutem kolczastym, drągami i kamieniami. Tutaj także znalazłem grupę dezerterów brytyjskich, którzy walczyli po stronie arabskiej. Bezpośrednio przed Bramą trzy brytyjskie ciężkie samochody pancerne czekały w zasadzce na Palmach. Jeśli Żydzi będą próbowali kolejnego przedarcia się przez Bramę, czeka ich gorąca niespodzianka.

[...]

Za biurkiem siedział dowódca frontu Bramy Syjońskiej, kapitan Mahmoud Bey Mousa. [...] Przez tłumacza podałem moje nazwisko i zawód i poprosiłem o pozwolenie pozostania aż do kapitulacji.


— Sądzę, że negocjacje zaczną się jutro rano - powiedział Mahmoud Bey.


Siedział dosłownie na przysłowiowej beczce prochu, bo za nim i wokół niego, pod jego łóżkiem, które stało obok, i aż do najdalszego końca piwnicy używanej jako szpital polowy, stały skrzynia na skrzyni z amunicją ze znakami armii Jego Królewskiej Mości. Wcisnąłem moją torbę między skrzynie z amunicją pod jego łóżkiem i poszedłem na najwyższe piętro, żeby zrobić zdjęcia dzielnicy żydowskiej. Okazały się mieć wartość historyczną, bo w mniej niż czterdzieści osiem godzin później z getta pozostały ruiny i gruz.


Kapitulacja

 

Nie było spokoju tej nocy. Z górnych pięter miażdżący ogień sypał się na getto, podczas gdy z dołu szczekały większe działa. Budynek zawalał się za budynkiem z wyciem i klekotem kamieni. Budynek szkoły trząsł się od wściekłej kanonady. Płomienie dziko lizały wszystko w dzielnicy żydowskiej. Coraz większy obszar nieba czerwieniał od poświaty. Wydawało się, że cała dzielnica żydowska stoi w ogniu — jak rozżarzony piec, gigantyczna ofiara dla bogów wojny, okrucieństwa i barbarzyństwa. A gdy bogowie donośnie żądali więcej, przewracało się więcej budynków, zapalało się więcej ogni. Szerzej rozpościerała się poświata głowni i rozżarzonych kamieni, bardziej mdlący smród palących się mebli, ubrań i martwych ciał.


Stojąc na dachu za umocnieniami z worków z piaskiem, patrzyłem na piekło, na palenie żywcem miasta, na spopielanie jego świątyń, miejsc świętych, ksiąg świętych, świętych wspomnień. Patrzyłem na te jatki i miałem mdłości. Odwróciłem się, żeby zejść na dół, kiedy skądś z getta wystrzeliła kolejna czerwona raca — krzyk o pomoc.

[...]

Zbudziłem się o świcie 28 maja — w dniu, który miał okazać się niemal równie historyczny dla losu Żydów jak 15 maja. [...] Żydzi, za pośrednictwem Czerwonego Krzyża, prosili o przychylne warunki kapitulacji. Kurierzy biegali tam i z powrotem. Abdullah El Tel wyznaczył ostateczny termin na 13:30. Do tego czasu kapitulacja miała zostać zaakceptowana albo znowu rozpocznie się dewastacja.


Szerzyły się plotki, że emisariusze Żydów już idą. Inne plotki mówiły, że wszyscy Żydzi są już martwi.

[...]

Nad głowami tłumu zobaczyłem białą flagę przyczepioną do kija. To byli żydowscy emisariusze!


Flagę trzymała patriarchalna postać rabina w czarnym ubraniu, z powiewająca brodą, podpierającego się laską. Rabin Ben Zion Hazzan Irek, 72 lata, był wysoki jak na Żyda ze Starego Miasta, głowę trzymał wysoko, nie kuląc się ze strachu. Towarzyszył mu niski, przestraszony mężczyzna, osiemdziesięciosześcioletni Żyd, Israel Zief Mintzberg. [...] Zaprowadzono ich do tylnego wejścia. Siedzieli na ławce i czekali na kapitana Mahmouda Bey Moussę. [...] Przedstawiciele Ihwan El Muslimin (Bractwa Muzułmańskiego) — z Egiptu, Syrii i Palestyny — krążyli rozwścieczeni, warcząc na takie traktowanie emisariuszy.


— Żydzi zasłużyli tylko na to… — jeden z nich przeciągnął ręką po gardle.


Rozmowa była krótka. Kiedy kapitan Mahmoud przybył, powiedział im, krótko, ale uprzejmie, że kapitulacja ma być bezwarunkowa. Mogli ją przyjąć albo odrzucić.

[...]

Beznamiętnym tonem major Tel zaczął czytać warunki porozumienia: 1. Oddanie całej broni i przejęcie jej przez Legion Arabski; 2. Wszyscy zdrowi mężczyźni będą wzięci do niewoli jako jeńcy wojenni; 3. Starcy, kobiety, dzieci i poważnie ranni dostaną pozwolenie na wejście do Nowego Miasta przy nadzorze Czerwonego Krzyża; 4. Legion Arabski gwarantuje bezpieczeństwo wszystkich Żydów, którzy się poddadzą; 5. Legion Arabski będzie okupował dzielnicę żydowską.


— A co z kobietami, które walczyły jako żołnierze? - zapytałem majora.


— Będą traktowane jak cywile i pójdą z innymi.


— To niesprawiedliwe dla nas. Ich kobiety strzelają równie dobrze jak mężczyźni — był to głos brytyjskiego dezertera z karabinem przewieszonym przez ramię.


Wyjście

 

Była dokładnie 15:25. Uzgodniono, że nie będzie żadnej zwłoki w usunięciu Żydów, bo gdy raz rozejdzie się wiadomość, tysiące Arabów rzuci się na dzielnicę w orgii masakry i gwałtów, które będzie można powstrzymać tylko ogniem Legionu Arabskiego. Z dr Azcaraet (przedstawiciel Czerwonego Krzyża) i Weingartenem (burmistrz dzielnicy żydowskiej) na czele tłum żołnierzy, dziennikarzy i fotografów przeszedł drogą Bramy Syjońskiej do samego serca dzielnicy żydowskiej. Cóż za staranną pracę dewastacji wykonały broń i amunicja Jego Królewskiej Mości w tej części Świętego Miasta! Była to ziemia niczyja gruzów i kamienia — Saint-Lo, Berlin, Hiroszima w miniaturze — ze zwęglonymi resztkami ubrań i przedmiotów codziennego użytku rozrzuconymi wśród gruzów.


Żołnierze Legionu otwierali drzwi lub włamywali się do zamkniętych domów. Szedłem z nimi. Większość domów była pusta. W jednej kamiennej ruderze znaleźliśmy kobietę. Albo była obłożnie chora, nie chciała, albo bała się wyjść. Miała na sobie zieloną podomkę i długie włosy w nieładzie spadające na ramiona. Siedziała na łóżku, zawodząc wstrząsającym duszę lamentem, do jakiego zdolni są tylko ludzie Orientu.


Żołnierz Legionu kazał jej wyjść: "Imszi! Imszi!" Płakała jeszcze bardziej i trzymała się łóżka. Najwyraźniej chciała umrzeć w tym ciemnym grobie. Żołnierz zamierzył się kolbą, ale zobaczył mnie, zmienił zdanie i znowu zawołał: "Imszi! Imszi!" Kobieta wreszcie wstała z łóżka. Zobaczyłem, że ma spuchnięte nogi. [...]


Szedłem za żołnierzami. Nie miałem pojęcia, dokąd idziemy. [...] Jakiś Arab dał mi święty zwój w znakomitym stanie. Bałem się go wziąć, żeby w podnieceniu nie wzięto mnie za Żyda. [...] Ofiarodawca rzucił zwój i ktoś po nim przeszedł. Widziałem kolumnę młodych Żydów maszerujących pod ciężką strażą Legionów. Wąskie, kręte uliczki - datujące się z dni Chrystusa, a może nawet Dawida, o tysiąc lat wcześniej — były chaosem pchających się mężczyzn, gruzu i uchodźców.


Nagle wyszliśmy na dużą, otwartą przestrzeń, której podobieństwo odmalowano na słynnych obrazach przedstawiających piekło Dantego. Ciężki, niebieskawy dym wisiał nad masą skulonych ludzi; nie widziałem ani boków placu, ani jak daleko rozciągała się masa ludzka. Po prawej stronie był szpital; dym wydostawał się oknami w powolnych, leniwych spiralach, jak gdyby nie chciał wychodzić, nie chciał pożreć tego prastarego budynku. Wszystko tutaj było zakorzenione w przeszłości. Ten, kto tego nie widział, nie może zrozumieć nadzwyczajnego przywiązania ludzi do ducha i ziemi Jerozolimy.


Szedłem od grupy do grupy, fotografując exodus. Tutaj był niewidomy, stary Żyd, który wydawał się równie prastary jak Biblia, prowadziła go żona, niemal tak stara jak on, dołączyli do kolejki uchodźców, którzy właśnie mieli opuścić piekło. Tam była żydowska kobieta z gromadką dzieci, skulonych wokół niej. [...]


Gdzie była Hagana? Chciałem na własne oczy zobaczyć tych, którzy przez miesiące odpierali ataki tysięcy Arabów, żyjąc na głodowych racjach i walcząc przy brakach amunicji, stawiając wyzwanie potędze Legionu Arabskiego, aż ich ciała i dusze nie mogły już wytrwać dłużej.

[...]

Krzyki żołnierzy mieszały się z zawodzeniem kobiet, udręczonymi słowami mężczyzn i odwiecznym pochlipywaniem dzieci. Płacz dzieci i męczarnie starców najbardziej szarpały za serce, bo ci są najbardziej niewinni. Jakie grzechy popełniło to dziecko i ten stary Żyd, by zasłużyć na to wyszarpanie z domu, w którym się urodził, tak jak jego ojciec i dziad przed nim?

[...]

Teraz widzę więźniów wychodzących na plac z Drogi Bramy Syjońskiej. Wyglądają młodo. To Hagana!


Było ich około 250, młodzież zmieszana z mężczyznami do pięćdziesiątego roku życia. [...] Chodziłem między nimi, obserwowałem ich twarze, patrzyłem im w oczy. Wszyscy byli niscy, większość wątła, wychudzona i zmęczona, najbardziej niebohatersko wyglądająca grupa pierwszorzędnych bojowników, jaką kiedykolwiek widziałem. (Później dowiedziałem się, że tylko 40 z nich było żołnierzami z Hagany, pozostali to byli sklepikarze i studenci zamienieni na bojowników w chwili potrzeby.)


Tej nocy dzielnica żydowska została podpalona i płonęła od jednego końca do drugiego, olbrzymi pożar konsumujący wszystko, co pozostało po poprzednich pożarach. Fotografowałem to całopalenie z dachu szkoły. Niepochowane ciała pod gruzami i ciała pochowane od czasu zakończenia Mandatu były spopielane raz jeszcze. Domy, szpitale, synagogi i sklepy zostały spalone do fundamentów. Miasto, w który Żydzi mieszkali niemal bez przerwy przez trzy i pół tysiąca lat, zostało zniszczone jak nigdy przedtem — była to gruntowniejsza robota niż kiedy zrównał je z ziemią Tytus, bo starożytny generał rzymski nie miał dynamitu ani karabinów i pocisków ze znakami armii Jego Królewskiej Mości.


Exodus się skończył, cmentarzysko zostało zapieczętowane. Żydzi nie mieli teraz powodu, żeby wracać do miejsca świętego swoich przodków. Było tak jak życzył sobie tego Allah — i brytyjskie Foreign Office.


Tekst pierwotnie był opublikowany w dawnym „Racjonaliście”. 

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

* Książkę Carlsona można nabyć w języku angielskim za pośrednictwem księgarni Amazon.



John Roy Carlson

Avedis Boghos Derounian vel John Roy Carlson urodził się w 1909 roku w greckim mieście Alexandroupoli (zmarł w 1991 w Nowym Jorku). Amerykański dziennikarz ormiańskiego pochodzenia. Jego wydana w 1943 roku książka "Under cover" była bestsellerem. Ujawniał w niej działalność nazistowskich organizacji w Stanach Zjednoczonych. W 1948 roku pojechał do Egiptu, gdzie podał się za amerykańskiego nazistę i zdobył dostęp do kierownictwa Bractwa Muzułmańskiego. Jako fotograf towarzyszył ochotnikom Bractwa podczas wojny z Izraelem.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Dejudaizacja Jerozolimy Adam Gryniewicz 2021-07-13
2. Było sobie Imperium kuba 2019-07-03
1. Co na to Anglia? MKraus 2015-09-07


Notatki

Znalezionych 1966 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Brytyjskie uniwersytety na liście plac islamskich reżimów   Meotti   2021-11-28
Umyślna ślepota wobec związków palestyńskich NGO z terrorem   Steinberg   2021-11-26
Rzecz o etyce w szkole i poza szkołą    Koraszewski   2021-11-25
Łamanie praw człowieka: Unia Europejska pozwala irańskim mułłom na całkowitą bezkarność   Rafizadeh   2021-11-23
Proces Kafki w trzech aktach   Rosenthal   2021-11-20
Zena Agha pisze do “New York Timesa”   Fitzgerald   2021-11-20
Europa przeciwko Żydom: podwykonawcy   Koraszewski   2021-11-19
Kampania Autonomii Palestyńskiej przeciwko palestyńskim NGO   Toameh   2021-11-18
Informacje o prześladowaniach chrześcijan przez muzułmanów obrażają „standardy” Facebooka   Ibrahim   2021-11-18
Były urzędnik byłego Departamentu Stanu mówi, że prawda i fałsz są równe.   Flatow   2021-11-17
UNRWA – najgorsza rzecz, jaka przydarzyła się Palestyńczykom   Marcus   2021-11-15
Dlaczego palestyńska polityka Bidena nie przyniesie pokoju   Toameh   2021-11-13
Czy ruch “przebudzonych” spycha Brytyjczyków na prawo?   Coyne   2021-11-13
"Guardian" Palsplains antysemityzm   Levick   2021-11-12
Nie uchwalajcie ustawy przeciw LGBT   Igwe   2021-11-10
“New York Times”, Izrael i “skradzione palestyńskie potrawy”   Fitzgerald   2021-11-09
Chiny: Ryzykowna zmiana ideologiczna   Taheri   2021-11-08
Niebezpieczna polityka UE wobec mułłów w Iranie   Rafizadeh   2021-11-06
„Guardian” umniejsza terror LFWP, zbywa ich związki z NGO „praw człowieka”   Levick   2021-11-05
Antyizraelska opowieść Amnesty International o Wujku Meena, skierowana do dzieci, jest jeszcze gorsza niż informowano     2021-11-04
Nawet  Szwecja zastanawia się nad dalszą pomocą dla Autonomii Palestyńskiej; a co z USA?   Flatow   2021-11-01
Śmietanka akademicka przeciwko Żydom    Collier   2021-10-31
Ulice, pomniki i gniewu nawyki   Koraszewski   2021-10-30
Mułłowie w Iranie i Chiny wzmocnieni przez administrację Bidena   Rafizadeh   2021-10-27
Miecz Damoklesa nad wolną myślą w Egipcie (i gdzie indziej)   Fernandez   2021-10-25
Konsulat USA w Jerozolimie ponownie podzieli miasto   i Maurice Hirsch   2021-10-23
Bardzo ważna książka o “Trans”   Bawer   2021-10-23
Władcy na glinianych nogach   Fernandez   2021-10-22
Koszty finansowe błędnej świadomości   Koraszewski   2021-10-20
Wielkie zwycięstwo krytycznej teorii rasy wraz z nowymi wymaganiami otrzymania dyplomu   Tobin   2021-10-20
Branie zakładników przez irański reżim: gdzie jest Zachód i ONZ?   Rafizadeh   2021-10-19
Od czegoś trzeba zacząć…   Koraszewski   2021-10-17
Marina i reszta   Łukaszewski   2021-10-14
Dlaczego USA chcą palestyńskiego konsulatu w Jerozolimie   Kontorovich   2021-10-14
Biden ignoruje stanowisko Palestyńczyków   Tawil   2021-10-13
Taniec pijanych motyli   Koraszewski   2021-10-11
Facebook – przestój i panika   Collins   2021-10-09
Aktywiści, którzy serwują połowę wiadomości   Abdul-Hussain   2021-10-08
Dalsze próby uratowania afgańskich kobiet to “jedyna rzecz, jaką możemy zrobić”   Chesler   2021-10-06
Korzenie kryzysu energetycznego   Ridley   2021-10-05
Joe Biden mówi podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ o potrzebie “suwerennego i demokratycznego państwa palestyńskiego”   Fitzgerald   2021-10-03
Jak impas w sprawie federalnego budżetu pokazał rozłam w sprawie Izraela   Tobin   2021-10-01
Kraj NATO, sojusznik Rosji i przyjaciel talibów   Bekdil   2021-09-30
Dlaczego Arabowie nie ufają już Bractwu Muzułmańskiemu?   Toameh   2021-09-29
Dlaczego Irakijczycy nienawidzą Palestyny   Abdul-Hussain   2021-09-29
Sudańskie pułapki na drodze do reform   Fernandez   2021-09-28
Nie ma powodu by przepraszać za ujawnianie hipokryzji   Bard   2021-09-25
Szczęśliwi na widok pokonanej Ameryki   Abdul-Hussain   2021-09-24
Antysemityzm  jest naszym nieszczęściem   Koraszewski   2021-09-24
Arabskie dążenia do lepszego przestrzegania praw człowieka powinny być chwalone, a nie wyśmiewane     2021-09-22
Talibowie domagają się miliarda dolarów pomocy   Fitzgerald   2021-09-21
Źródła ubóstwa narodów   Koraszewski   2021-09-20
Stanisław Lem - pisarz, który widział więcej niż inni   Ferus   2021-09-19
Jak Associated Press łagodzi obraz terrorystów Hamasu   Fitzgerald   2021-09-19
Dyskusja o antysemityzmie wymaga uczciwości   Tobin   2021-09-17
Ucieczka z Afganistanu   Rosenthal   2021-09-16
Palestyńczycy: Dlaczego środki pomocowe Bidena nie przyniosą pokoju   Toameh   2021-09-16
Dziwny apel do teoretycznie przyzwoitych   Koraszewski   2021-09-15
Nie ma niczego takiego jak palestyński terrorysta   Flatow   2021-09-13
Lepiej poczekać z nawiązywaniem stosunków z talibami   Taheri   2021-09-13
Ocena dwóch katastrof z września 2001 roku   Glick   2021-09-12
Wielka Brytania: Witamy w Średniowieczu roku 2021   Ash   2021-09-10
Nowe próby wybielania haniebnej postawy papieża Piusa XII podczas Holocaustu     2021-09-09
Długi marsz przebudzeńców   Koraszewski   2021-09-09
Opatrywanie wielkich dzieł sztuki ostrzeżeniami dla wrażliwych jest brakiem zrozumienia istoty sztuki   Tobin   2021-09-08
Co byłoby, gdyby palestyńscy uchodźcy byli …. ?   Oz   2021-09-07
Przekazanie Afganistanu talibom nie pomaga strategicznym priorytetom Ameryki; sabotuje je   Carmon   2021-09-07
Nawet antysemici kochają martwych Żydów   Koraszewski   2021-09-06
Słaby koń raz jeszcze   Jacoby   2021-09-06
Biuro podróży Bidena w Kabulu   Taheri   2021-09-04
Upadłe państwo Libanu zwalcza “normalizację” stosunków z Izraelem   Toameh   2021-09-03
Nie ma boga nad Godota, a Godek jest jego posłanką   Koraszewski   2021-09-02
Kto oślepił Mohammada Szabana?   Fitzgerald   2021-09-02
Polityka zagraniczna Bidena jest nie do utrzymania   Bard   2021-09-01
Korzenie klęski Ameryki   Glick   2021-08-29
Tożsamość i pamięć zakodowana w DNA   Ibrahim   2021-08-28
Miłość ponad kolorem skóry   Jacoby   2021-08-27
"Pan Hitler mnie oszukał"   Koraszewski   2021-08-26
Powrót pokusy socjalizmu   Jacoby   2021-08-25
Jak daleko jest Kabul od Polski?   Koraszewski   2021-08-23
BBC przewodzi światu w walce z Izraelem   Kemp   2021-08-22
Biden popiera okupację   Flatow   2021-08-21
Pomarańczowa alternatywa w czasach Internetu   Koraszewski   2021-08-21
Klęska w Afganistanie i problem uchodźców   Bekdil   2021-08-20
Ratowanie tylko jednej afgańskiej kobiety   Chesler   2021-08-17
Arabowie świętują upadek islamistów w Tunezji   Toameh   2021-08-17
Żadna “inwestycja” USA nie wypłaca tak dużych i stałych dywidend jak inwestycja w Izrael   Fithzgerald   2021-08-15
Klimat, klimat pokaż rogi…   Koraszewski   2021-08-14
Jak Zachód się zgubił   Rosenthal   2021-08-13
Rozchodzą się drogi Turcji i Zachodu   Bekdil   2021-08-12
Media porzuciły fakty, żeby mówić o “anielskich” palestyńskich aktywistach   Levick   2021-08-11
Do administracji Bidena: Żadnej wizy, żadnych negocjacji z masowym mordercą z irańskiego reżimu   Rafizadeh   2021-08-09
Inkluzywna ekskluzywność   Bawer   2021-08-07
Cicho płynie główny ściek   Koraszewski   2021-08-05
Palestyńczycy oskarżają Hamas o magazynowanie broni na cywilnych terenach   Fitzgerald   2021-08-02
Arabowie ostrzegają Bidena: Wojna z terroryzmem nie jest skończona   Toameh   2021-08-02
Robert Spencer – gwałtowny ekstremista   Koraszewski   2021-07-31
Biden i potrzeba długiej łyżki w Wiedniu   Taheri   2021-07-30
Wiara, woda, odsalanie i inne problemy   Koraszewski   2021-07-29
Wikipedia prowadzi wojnę z Żydami   Collier   2021-07-27

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk