Prawda

Piątek, 7 maja 2021 - 09:05

« Poprzedni Następny »


Przemysł produkcji kłamstw


Jeffrey Herf 2019-01-01

CreateSpace Independent Publishing Platform <br /> 342 pp., $29.99.

CreateSpace Independent Publishing Platform 
342 pp., $29.99.



Ben-Dror Yemini jako dziennikarz poświęcił wiele czasu najpierw w ”Maariv a teraz w ”Yedioth Ahronothna obalanie tego, co uważa za fałszywe oskarżenia państwa żydowskiego przez NGO, akademików i media. W 2014 roku podsumował swoją szeroko rozgałęzioną obronę swojego kraju w książce zatytułowanej Industry of Lies, którą teraz Institute for the Study of Global Antisemitism and Policy opublikował w angielskim przekładzie. Jest to książka, która łączy żarliwy ton publicystyki z poważnymi badaniami. Chociaż nie obejmuje ostatnich czterech lat, pozostaje ważnym źródłem dla tych, którzy chcą zwalczać lub choćby zrozumieć kalumnie rzucane na Izrael.


Ben-Dror Yemini
Ben-Dror Yemini

Yemini niewiele czasu spędza na wyjaśnianie syjonizmu lub uzasadnianie powstania państwa Izrael, lub gloryfikowanie jakichkolwiek działań tego państwa. Ani też nie głosi, że Izrael jest wolny od winy. Jego celem nie jest podkreślanie tego, co pozytywne, ale eliminowanie negatywnego poglądu na Izrael, który w tak wielkim stopniu odbiega od rzeczywistości, jest niesprawiedliwy i odseparowany od wszystkiego, co dzieje się w świecie państw i polityki.


Yemini obarcza dziennikarzy sporą częścią winy za oczernianie Izraela. Ale piszący do gazet – izraelskich i zagranicznych – w żadnym razie nie są, jego zdaniem, jedynymi winnymi. „Każdy dziennikarz – pisze w przedmowie – wskazuje na dwóch historyków, każdy historyk wskazuje na dwóch polityków, a każdy polityk wskazuje z powrotem na dwóch dziennikarzy. Stworzono olbrzymią jaskinię ech, w które odbija się zawsze ta sama główna myśl: Izraelowi nie wolno pozwolić na to, by był krajem, jak każdy inny, zwykłym krajem jak Stany Zjednoczone lub Francja, które czasami popełniają zbrodnie lub nawet potworności, ale zasadniczo są sądzone na rozsądnej i proporcjonalnej, ludzkiej skali. Izrael natomiast jest prezentowany jako nikczemny do samego szpiku, zrodzony w grzechu i trzeba z nim walczyć i zniszczyć go, a  nie zajmować się nim w racjonalny sposób”.  


A konkretnie, jakie są to kłamstwa? W skrócie, wrogowie Izraela przedstawiają go jako diabolicznie okrutne państwo, wyłącznie odpowiedzialne za wygnanie znacznej większości Palestyńczyków z ich ziemi rodzinnej i okrutny ucisk tych, którzy pozostali pod izraelskim panowaniem. Twierdzą, że to państwo nadal poddaje Arabów, którzy są jego obywatelami, jak również tych, którzy od 1967 roku żyją pod jego administracją, systemowi rządzenia, który jest równoznaczny a apartheidem, a nawet że dopuszczają się ludobójstwa.


Yemini pisze, że tragiczna porażka Palestyńczyków w 1948 roku była ich własną winą. Już w latach 1930. Palestyńczycy odmówili zaakceptowania podziału ziemi i nie należy zapominać gróźb Hadż Amina al-Husseiniego z czasów wojny i po wojnie o unicestwieniu Żydów, ani zdecydowania Ligi Arabskiej do wydalenia wszystkich Żydów z krajów arabskich po ogłoszeniu niepodległości przez Izrael. “Problem [palestyńskich] uchodźców – pisze Yemini - nie powstałby bez stanowczego odrzucenia planu podziału z 1947 roku przez Arabów” i nie pogłębiłby się jeszcze bardziej, gdyby państwa arabskie nie najechały na Izrael w 1948 roku. Problemu tych uchodźców, pisze Yemini, nie można oceniać w oderwaniu, ale konieczne jest rozważenie go w kontekście innych konfliktów etnicznych połowy XX wieku, które były związane z na nowo wytyczonymi granicami, jak na Bałkanach, potraktowaniem etnicznych Niemców w Europie Wschodniej po II Wojnie Światowej i walką między hindusami i muzułmanami w Indiach i Pakistanie. Odejście około 700 tysięcy palestyńskich uchodźców  podczas wojny 1948 roku było stosunkowo mniejszą migracją i spowodowało mniej zgonów niż wysiedlenia wynikające z tych innych sytuacji, niemniej otrzymało znacznie więcej uwagi niż którakolwiek z nich. „Sednem problemu jest to, że wielu z tych, którzy nauczają na uniwersyteckich wydziałach badań Bliskiego Wschodu (i innych wydziałach), całkowicie ignoruje te podstawowe fakty”.     


A co z Arabami, którzy zostali w Izraelu i którzy wraz ze swoimi potomkami liczą obecnie niemal dwa miliony i stanowią jedną piątą populacji?
Yemini przyznaje, że w ich wypadku “istnieją problemy. Istnieje dyskryminacja. Istnieją uprzedzenia”. Dokumentuje jednak olbrzymią poprawę warunków życia izraelskich Arabów w ciągu tych lat, analizuje czy uprzedzenia i dyskryminacja stanowią główną przyczynę nadal istniejących problemów i skutecznie obala tezę, że arabscy obywatele Izraela są ofiarami czegokolwiek podobnego do apartheidu. Wiele wskazuje na to, pisze Yemini, że „izraelscy chrześcijanie, którzy są także Arabami, są na równi – lub czasami powyżej – izraelskich Żydów w kategoriach socjoekonomicznych, w odróżnieniu od muzułmańskich Arabów, którym powodzi się gorzej”. Fakt, że tylko 13% muzułmańskich kobiet w Izraelu jest na rynku pracy w odróżnieniu od 42% chrześcijańskich kobiet, może wyjaśnić te różnicę lepiej niż cokolwiek innego. Długość życia i poziom umiejętności czytania i pisania są wyższe wśród izraelskich Arabów niż w populacjach wszystkich sąsiadów Izraela, a luka w tych dziedzinach między izraelskimi Arabami i izraelskimi Żydami niezmiernie zmalała na przestrzeni ostatniego półwiecza.


W każdym razie, jak można mówić o apartheidzie w kraju, którego prezydent został w 2011 roku skazany na siedem lat więzienia przez panel sędziów pod przewodnictwem sędziego-Araba, lub gdzie głównym administratorem Centrum Medycznego imienia Rambama w Hajfie także jest Arab? W sondażu przeprowadzonym przez Izraelski Instytut Demokratyczny w 2014 roku 65% Arabów izraelskich określiło siebie jako „dumnych Izraelczyków”. Podobnie w badaniu z 2014 roku przeprowadzonym przez izraelski telewizyjny Kanał 10, 77% arabskich respondentów wolało żyć w Izraelu niż być pod rządami Autonomii Palestyńskiej. Istotnie, “większość izraelskich Arabów wie, że z wszystkimi istniejącymi problemami ich codzienne życie jest lepsze niż gdziekolwiek indziej na Bliskim Wschodzie”.  


Kilka najważniejszych rozdziałów książki przedstawia statystyki dotyczące podniesienia standardu życia Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu i Gazy od 1967 roku.
 Według danych ONZ, spodziewana długość życia przy urodzeniu podniosła się dla Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i w Gazie z 48 lat w 1967 roku do 72 w 2000 roku, ”wyżej niż w większości krajów arabskich”. Śmiertelność niemowląt zmalała z między 152 a 162 na 1000 urodzeń w 1967 roku do między 53 a 63 w 1985 roku. W 1967 roku nie było żadnego uniwersytetu na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Dzisiaj jest 10 uniwersytetów i 20 dwuletnich uczelni. Poprawa w dostępie do bieżącej wody dzięki nowoczesnemu systemowi podaży podniosła konsumpcję wody na głowę. A zatem “teza, że Izrael popełnia ludobójstwo – wolne lub szybkie, bezpośrednie lub pośrednie – jest ewidentnie całkowitym nonsensem”. Izrael nie tylko nie ogranicza wyższego wykształcenia na Zachodnim Brzegu, ale założono pod administracją i przy wsparciu Izraela nowe uniwersytety, co pomogło stworzyć kilka pokoleń wysoko wykształconych Palestyńczyków, z których część, jak na ironię, została aktywistami inicjatyw BDS.


Yemini pisze o kilku krytykach, którzy określają pewne posunięcia Izraela jako formy ludobójstwa i mówi o szkodliwym wpływie ich oskarżeń. Pisze, że, na przykład, w badaniu zamówionym w 2012 roku przez niemiecki Bundestag stwierdzono, że 41% Niemców uważa, iż „Izrael prowadzi z Palestyńczykami wojnę unicestwienia”. Yemini następnie sumuje liczbę muzułmanów – w przeważającej mierze niewinnych cywilów – zabitych w wojnach, rzeziach lub zmarłych z głodu i chorób z powodu wojny, od lat 1960 w Algierii, Sudanie, Biafrze, Afganistanie, Somalii, Bangladeszu, Indonezji, Iraku, Libanie, Jemenie, Czeczenii, Syrii, Jordanii, Czadzie, Kosowie, Zanzibarze, Tadżykistanie, Turcji i Pakistanie. Wynik wynosi około ośmiu milionów ludzi. Yemini ocenia, że od 1948 roku konflikt izraelsko-arabski spowodował między 80 a 120 tysięcy zgonów po stronie arabskiej, co już obejmuje główne wojny 1948, 1956, 1967, 1973 i bliższe nam w czasie wojny w Libanie i Gazie. Informuje również, że według B’Tselemlewicowej organizacji w Izraelu, która systematycznie krytykuje izraelską armię, 11,5 tysiąca Palestyńczyków zginęło w ciągu ostatnich 30 lat konfliktu z Izraelem. Yemini wątpi w poprawność tej liczby, ale nawet jeśli jest poprawna, jest „mniejsza niż liczba muzułmanów zabitych w ciągu jednego roku przez byłego syryjskiego dyktatora Hafeza al-Assada w 1982 roku” – nie mówiąc już o znacznie większej liczbie zabitych w ostatnich latach przez jego syna, Baszara Hafiz al-Asada.


W rozdziałach o sposobie informowania o wojnach z Gazą z lat 2008-9, 2012 i 2014 Yemini omawia znane już przesadzone lub po prostu kłamliwe twierdzenia o śmierci cywilów, najpierw przedstawiane przez Hamas, a potem powtarzane w prasie, twierdzenia, którym legitymacji udzielił na moment Raport Goldstone’a. Przypomina szczegóły tego, co okazało się sfabrykowaną historią o zabiciu Muhammeda al-Dura, palestyńskiego chłopca w Gazie, i o odmowie francuskich dziennikarzy, którzy brali w tym udział, przyznania swojej roli w szerzeniu fałszywych oskarżeń wobec izraelskiej armii. Yemini opowiada o staraniach Izraelskich Sił Obronnych, by ostrzec cywilów, którzy mieszkają w budynkach zajętych przez żołnierzy Hamasu, o nadchodzącym ataku i porównuje cywilne ofiary spowodowane przez IDF ze znacznie wyższymi liczbami związanymi z militarnymi interwencjami Stanów Zjednoczonych, Rosji i armii NATO.  “Tylko izraelska armia, która robi więcej niż jakakolwiek inna armia na świecie, by bronić cywilnego życia podczas walk, służy jako regularny worek treningowy do walenia przez światową opinię publiczną”.  


Przeciwnicy Izraela stosują podobne podwójne standardy do opisów działań dyplomacji Izraela. Mimo zgody Izraela i palestyńskiego odrzucenia, między innymi, planu podziału z 1947 roku, planu Clintona z 2000 roku i planu Ehuda Olmerta z 2008, „olbrzymia sieć mediów z imponującymi możliwościami logistycznymi” obwinia Izrael za trwanie konfliktu, popiera starania BDS i służy jako „awangarda przemysłu kłamstw”.  


Podobnie jak wielu Izraelczyków, od centrowo-lewicowych do skrajnie prawicowych, Yemini jest wściekły na redaktorów i dziennikarzy „Haaretz”:


W ostatnim dziesięcioleciu ”Haaretz”, najszerzej na Zachodzie czytana izraelska gazeta po angielsku, stała się głównym filarem przemysłu kłamstw. Problemem nie są artykuły z opiniami. Problem polega na uprzedzeniach, wypaczeniach i kłamstwach, jak również zachęcaniu palestyńskiego nieprzejednania i przemocy, które „Haaretz” popiera.


Choć części gazety nadal są poważne, ”niestety, trzon relacji o konflikcie” został w ostatnich latach „zdominowany przez skrajny margines radykalnej lewicy”.  


Pierwsza strona ”Haaretz” w latach 1920.

Pierwsza strona ”Haaretz” w latach 1920.



“Choć przedstawia się jako postępowa i demokratyczna – pisze Yemini  - ‘Haaretz’ stara się ‘obejść’ izraelski system podejmowania decyzji (w zasadzie, znieść samostanowienie społeczeństwa i jego wybranych przywódców) przez sprzedawanie zagranicznym wpływowym kręgom (opiniotwórcom, decydentom i światowej opinii publicznej) worek z trzema komunikatami o Izraelu, które wymagają obalenia: (1) że Izrael popełnia zbrodnie wojenne (2) że Izrael jest państwem apartheidu (3) że to Izrael odmawia zawarcia pokoju, nie zaś Palestyńczycy”.


Przykłady tego typu relacji z „Haaretz”, które podaje Yemini, obejmują relację Gideona Levy’ego o żołnierzach izraelskiego patrolu granicznego, którzy rzekomo przywiązali więźniów do osłów, a następnie pędzili osły, aż ofiary zmarły z odniesionych ran, oraz tekst   Yitzaka Laora z twierdzeniem, że izraelscy żołnierze wysadzili w powietrze meczet „z setkami ludzi w środku, włącznie z dziećmi”. Yemini cytuje także fałszywe twierdzenie Levy’ego w 2012 roku, że sondaż pokazał, iż większość Izraelczyków popiera reżim apartheidu oraz jego pełne sympatii artykuły o malezyjskim premierze, Mahathirze Mohamadzie, po szeroko nagłośnionych antysemickich wypowiedziach tego polityka. Jest tam również komentarz Amiry Hass z 2008 roku wobec palestyńskiej intifady, że „rzucanie kamieniami jest przyrodzonym prawem i obowiązkiem każdego poddanego obcym rządom”. Te rzucane kamienie zabiły czternaścioro Izraelczyków. Yemini przytacza twierdzenie Levy’ego z wywiadu dla brytyjskiej gazety „Independent”, że podczas Operacji Płynny Ołów w 2008-09 roku na pierwszej stronie „najpopularniejszej gazety w Izraelu” pojawiło się zdjęcie psa, ale tego dnia nie było ani słowa o „dziesiątkach zabitych Palestyńczyków”. Żaden z tych dziennikarzy nie został wyrzucony z pracy ani nawet nie otrzymał nagany. Yemini mówi, że „Haaretz” nie reprezentuje już liberalnej lub lewicowej części społeczeństwa izraelskiego – skrzydła, które popiera zarówno prawa człowieka, jak i żydowskie, demokratyczne państwo. „Istnieje lewica, która obala kłamstwa i fałszerstwa o Izraelu, i istnieje lewica, która je szerzy”.


Niektórych czytelników może zaskoczyć siła retoryki Yeminiego, ale ma on fakty po swojej stronie i, niestety, niewiele zmieniło się od czasu, kiedy napisał tę książkę. Jak już, to przynajmniej na amerykańskich kampusach fałszywy obraz Izraela jako wyjątkowo złowrogiego państwa zyskał jeszcze na popularności w ciągu ostatnich kilku lat i przegląd dowodów przedstawiony przez Yeminiego do 2014 roku pozostaje bardzo pouczającym wyjaśnieniem tego, jak do tego doszło.


Manufacturing Falsehood

Jewish Review of Books, 12 grudnia 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jeffrey C. Herf

Amerykański historyk, socjolog i politolog specjalizujący się w nowożytnej historii Europy, a szczególnie Niemiec. Profesor Herf związany jest z University of Maryland.

Jego najbardziej znane książki to:

  • Nazi Propaganda for the Arab World, Yale University Press, 2009.
  • “Western Strategy and Public Discussion: The "Double Decision" Makes Sense”. Telos 52 (Summer 1982). New York: Telos Press.
  • Reactionary Modernism: Technology, Culture and Politics in Weimar and the Third Reich (Cambridge University Press, 1984).  Książka tłumaczona na grecki, włoski, japoński portugalski i hiszpański.
  • War By Other Means: Soviet Power, West German Resistance and the Battle of the Euromissiles (The Free Press, 1991.
  • Divided Memory: The Nazi Past in the Two Germanys (Harvard University Press, 1997.

Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj









Mewa
Hili: Mewa chodzi po naszym trawniku. 
Ja: I co z tego?
Hili: Zaraz ją wygonię.

Więcej

Kłopotliwa ewolucja
wielokomórkowości
Steven Novella


Badając historię życia biolodzy ewolucyjnie nie mają wyboru i muszą patrzeć tam, gdzie jest dobre światło. W zapisie kopalnym są okna do konkretnych chwil i miejsc w przeszłości, a przez nie możemy dostrzec dany moment w biologicznej historii. Zestawiamy te momenty razem, żeby zmapować przeszłość, ale wiemy, że brakuje nam wielu odcinków.

Więcej

Dlaczego Abbas
nie chce wyborów
Bassam Tawil

Niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła z jednego jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wezwania do mordowania Żydów (“O, Żydzi, pamiętajcie Chajbar; armia Mahometa powraca”) są przypomnieniem, że dzisiaj dla wielu ta wojna z siódmego wieku trwa nadal. Na zdjęciu: Tłum Arabów na antysyjonistycznej demonstracji przed Bramą Damasceńską w Jerozolimie 8 marca 1920 w przeddzień święta Nabi Musa (Public domain)

Ci, którzy twierdzą, że niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła, ponieważ izraelska policja nie pozwoliła arabskim muzułmanom na nocne świętowanie podczas postnego miesiąca ramadan, nie mają pojęcia, o czym mówią. 

Ci, którzy mówią, że przemoc wybuchła, ponieważ Izrael nie pozwala arabskim mieszkańcom Jerozolimy (którzy mają izraelskie dowody osobiste jako rezydenci, ale nie są obywatelami Izraela) na uczestniczenie w wyborach Autonomii Palestyńskiej, także nie mają pojęcia, o czym mówią. Wszyscy oni wydają się nie mieć pojęcia o konflikcie izraelsko-palestyńskim.  Przemoc wybuchła z jednego, jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wybuchła, ponieważ wielu muzułmanów nie chce widzieć Żydów w Jerozolimie ani w żadnej części Izraela. Od dziesięcioleci trwają ataki na izraelskie siły bezpieczeństwa i na Żydów w Jerozolimie – z „powodem” lub bez „powodu”.

Więcej
Blue line

Jak załamała się
obietnica reform Erdogana
Burak Bekdil

Znany turecki dziennikarz Ahmet Altan został w ubiegłym miesiącu zwolniony z więzienia. Pięć lat temu został bezpodstawnie aresztowany i był przetrzymywany od 2016 roku pod zarzutem, iż w programie telewizyjnym szerzył „podprogowe przekazy” związane z próbą zamachu stanu, jak również za pisanie artykułów krytycznych wobec rządu.  (Zdjęcie: Wikipedia)

Krytycy Recepa Tayyipa Erdoğana żartują, że kiedy słyszysz, iż prezydent obiecuje demokratyczne reformy, natychmiast uciekaj. Jego ostatnie umizgi pod adresem Zachodu, z listopada ubiegłego roku, miały na celu naprawę napiętych stosunków z Zachodem i zachodnimi instytucjami i wyraźnie pokazały, że ten żart trzyma się dobrze.

Więcej

Nasi wrogowie podłożyli
kognitywną bombę
Vic Rosenthal

Zrzut z ekranu propagandowego wideo HRW

Pierwszą rzeczą, którą trzeba wiedzieć o opublikowanym 27 kwietnia raporcie Human Rights Watch (HRW) z oskarżeniem Izraela o “apartheid”, jest to, że oskarżenie nie ma nic wspólnego z apartheidem, jak go rozumie większość ludzi, opartym na rasie systemie ucisku, jaki istniał w Południowej Afryce przed 1991 rokiem. HRW oskarża Izrael o “zbrodnie przeciwko ludzkości – apartheid, i prześladowania” jasno zdefiniowane przez radziecką dyplomację. 

Więcej
Blue line

Święto flagi
i inne święta
Marcin Kruk


Co dziś za dzień, zapytała Ania, więc powiedziałem, że dzień flagi, że wczoraj był dzień ojczyma, a jutro będzie dzień królowej. Kobieta, z którą od wielu lat dzielę stół, łoże i kilka innych rzeczy, patrzyła na mnie zaniepokojona. Czy ty coś piłeś – zapytała, przechylając głowę w lewą stronę. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że żadnych płynów wyskokowych nie przyjmowałem i po prostu mówię całą prawdę i tylko prawdę. Okazało się, że nie była pewna w kwestii dni tygodnia, a ja jej mieszam. Niczego nie mieszałem, tylko informowałem: jest niedziela drugiego maja, dzień flagi, a nie flaszki, od rana wymachuję w duszy malutką flagą oraz że zamierzam dowiedzieć się jak moi znajomi i przyjaciele obchodzą święto flagi, bo sprawa mnie nurtuje.

Więcej

Zastosowanie krytycznej
teorii rasy do krytyki Izraela
Jonathan S. Tobin

Ramadan. Arabowie wymachują palestyńską flagą przy Bramie Damasceńskiej prowadzącej na jerozolimskie Stare Miasto. 26 kwietnia 2021. Zdjęcie Olivier Fitoussi/Flash90.

Wypaczone relacje o przemocy w Jerozolimie nie są niczym nowym, ale oglądanie tego konfliktu przez soczewkę toksycznych mitów o białej supremacji czyni pokój niemożliwym.  

 

Jeśli wszystko, co wiesz o przemocy, jaka miała miejsce w Jerozolimie w ostatnich paru tygodniach, pochodzi wyłącznie z mediów głównego nurtu, wiesz, kogo winić i za co. Narracja CNN, i "New York Times"  jest znajomą opowieścią o tym, jak Izrael raz jeszcze krzywdzi niewinnych Palestyńczyków. Według tych źródeł niedawne zamieszki były spowodowane przez postawienie płotu w pobliżu Bramy Damasceńskiej u wejścia na Stare Miasto, co obrażało uczucia Arabów podczas ramadanu.

Więcej

Polityczna polaryzacja
jest przesadzona
Steven Novella


Ludzie są z natury plemienni. Mamy tendencję do dzielenia się na grupy, nieustannie szukamy potwierdzenia naszych stronniczych poglądów oraz chętnie wierzymy w pozytywne informacje o naszej grupie i w negatywne informacje o grupach zewnętrznych. Jest to szczególnie niebezpieczne zjawisko dla gatunku dysponującego morderczą bronią. Nawet kiedy nie ma zagrożenia wzajemną anihilacją, te tendencje powodują mnóstwo problemów i niszczą nasze działania zmierzające do zbudowania stabilnej demokracji.

Więcej

80 lat temu: senatorzy USA
popierają żydowską ojczyznę
Elder of Ziyon


Siedemdziesięciu senatorów USA w kwietniu 1941 roku wspólnie wezwało do “wszelkiego możliwego zachęcania ruchu powrotu Żydów do Palestyny” jako „zadeklarowaną politykę Stanów Zjednoczonych” i do poparcia ponownego ustanowienia żydowskiego domu narodowego w Palestynie. Na czele tych starań stał Senator Robert F . Wagner, przewodniczący American Palestine Committee. Archiwa Departamentu Stanu pokazują reakcję na to oświadczenie ze strony dyplomatów tureckich i brytyjskich. Powiedzieli oni, że pozostawienie Żydów pod nazistowskimi rządami jest mniejszym złem w porównaniu do zaniepokojenia Arabów.  

Więcej

Postępowi intelektualiści
walczą z postępem
Hussain Abdul-Hussain


Większość dzisiejszych zachodnich  intelektualistów uważa się za postępowych, co zgodnie z definicją oznacza przeciwstawianie się tradycjonalizmowi i poparcie dla zmian. Zmiana w ich umysłach wydaje się być potrzebna wyłącznie Zachodowi. Jeśli idzie o kraje nie należące do Zachodu, ci sami intelektualiści prezentują modernizację jako zło, które niszczy społeczeństwo, gospodarkę i pokój. Tak, ci bojownicy postępu, tacy jak Berni Sanders, proponujący likwidację granic w Ameryce, przekonują równocześnie do wspierania globalnego status quo, który umożliwia dyktatorom powstrzymanie jakiegokolwiek postępu w krajach takich jak Iran.

Więcej

Były dyrektor CIA zaleca
Żydom więcej empatii
Seth J. Frantzman

Former CIA director John O’ Brennan.(photo credit: Wikimedia Commons)

Były dyrektor CIA John O’ Brennan opluł Żydów w ubiegły wtorek, żądając od nich wyższych standardów. “Zawsze miałem kłopoty ze zrozumieniem jak naród tak głęboko zraniony przez historię, który doświadczył przesądów, religijnych prześladowań i niewyobrażalnej przemocy skierowanej przeciw niemu, może nie być arcymistrzem empatii wobec tych, których prawa i swobody są nadal niepełne.”         

Brennan wyłożył te mądrości w artykule na łamach The New York Times pod tytułem Palestyńskie dążenie do państwowości. Pisząc to dał do zrozumienia, że Żydzi mają jakiś szczególny obowiązek odczuwania empatii wobec innych, podczas gdy nie-Żydzi nie muszą być aż tak empatyczni. Brennan nie sugerował na przykład, że wobec ofiar niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych powinniśmy mieć wyższe wymagania i że powinniśmy od nich wymagać większej empatii. Nie oczekiwał również od innych społeczeństw szczególnych standardów opartych na etnicznym pochodzeniu i religii ich obywateli.

Napaść Brennana na Izrael nie była oparta na uniwersalnych wartościach, ani na międzynarodowym prawie, Izrael nie po raz pierwszy został wybrany do tego rodzaju napaści z powodu historii swojej religii i pochodzenia jego ludności. Inni też to robili, żądając by Żydzi, których przez stulecia prześladowano w Europie, przestrzegali wyższych standardów niż ich prześladowcy. 

Więcej
Blue line

„Szczepionkowa” hipoteza
powstania religii
Lucjan Ferus

Szczepionka Bożej Miłości, czyli Dzień Chorego w Rzeszowie

Wreszcie „nadeszła wiekopomna chwila” (cytując klasyka) i zaszczepiliśmy się z żoną przeciwko koraonawirusowi w tutejszej Przychodni Zdrowia. I aż trudno w to uwierzyć, ale zajęło nam to nieco ponad kwadrans. Wcześniej zapisaliśmy się telefonicznie, wyznaczono nam termin, a w podanym dniu przysłano SMS-y przypominające godzinę szczepienia. Dyżurujący lekarz akurat skończył badanie pacjenta i pomógł nam wypełnić ankiety, a samo badanie poszło równie szybko. Miłe pielęgniarki sprawnie się „uwinęły”, tak, że w ogóle nie poczułem ukłucia igły. Dopiero następnego dnia trochę bolała mnie ręka w miejscu ukłucia. Ot i tyle! I wcale sobie nie żartuję, powyższy opis w niczym nie jest przesadzony.

Więcej

Komisarz UNRWA twierdzi,
że agencja nie jest polityczna
Elder of Ziyon


Philippe Lazzarini, komisarz generalny UNRWA, napisał artykuł opublikowany przez Al Dżazira pełen wierutnych kłamstw.


Kłamstwa zaczynają się od tytułu: „Pomoc palestyńskim uchodźcom nie jest polityczna”


Samo nazywanie ich “uchodźcami” już jest polityczne! Istnieje tylko jedna definicja uchodźcy i jest to definicja Konwencji dotyczącej statusu uchodźców. Mówienie, że palestyńscy potomkowie tych, którzy uciekli ze swoich domów w 1948 roku, są „uchodźcami”, jest polityczne. Mówienie, że Palestyńczycy, którzy żyją na terenach byłego Mandatu Brytyjskiego, są “uchodźcami” jest polityczne. Mówienie, że niemal dwa miliony obywateli Jordanii są uchodźcami” jest polityczne.

Więcej
Blue line

Czy naprawdę rozpoczęła się
era amerykańskiej klęski?
Z materiałów MEMRI

Wojownicy Talibanu w Afganistanie (Źródło: Almayadeen.net, 28 lipca 2020) 

Ostatnio, po 20 latach wojny w Afganistanie, prezydent USA, Joe Biden, zdecydował się podnieść białą flagę splamioną krwią ponad 2400 zabitych żołnierzy i 21 tysięcy rannych, i wycofać wszystkie swoje siły – 3500 żołnierzy – [z Afganistanu] w 20 rocznicę ataków 9/11. To było oficjalne przyznanie się do porażki.

Więcej

Human Rights Watch
nienawidzi Izraela
Hussain Abdul-Hussain

<span>Na rysunku Human Rights Watch przedstawia błędnie i stereotypowo żydowską Izraelkę ze znacznie jaśniejszą skórą niż arabskiego Izraelczyka.</span>

Human Rights Watch nienawidzi Izraela, co jest zrozumiałe przy obecnej modzie widzenia świata z binarnej perspektywy: ludzie są albo białymi, niegodziwymi ciemiężcami, albo nie-białymi ciemiężonymi. W narracji “przebudzonych” niegodziwi biali odnoszą sukcesy tylko dlatego, że maltretują nieodnoszących sukcesów nie-białych. Być może z powodu wyjątkowego sukcesu Izrael zaliczany jest do niegodziwych białych.

Więcej

Demokracja umarła,
niech żyje demokracja
Andrzej Koraszewski  

Protest przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych w Krakowie (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Wezwania do jedności opozycji są z definicji śmieszne. Lewica, prawica, centrum, liberałowie, rolnicy, wierzący, niewierzący, ryż, mydło, powidło. Jaka jedność? Czy jednoczy to towarzystwo wyłącznie niechęć do rządzącej koalicji? Teoretycznie jest tu coś więcej – zgoda, że państwo prawa jest wartością. Żadnej wspólnej deklaracji w tej sprawie nie widziałem. Politycy opozycji zgodnie, ale osobno powtarzają pod adresem rządzącej koalicji zarzuty dotyczące łamania Konstytucji, niszczenia demokratycznych instytucji, demolowania wymiaru sprawiedliwości, zawłaszczania publicznych mediów, niszczenia wolności słowa, zamachu na prawa kobiet, ograniczania obywatelskich swobód i tym podobne.
Czy klarowna deklaracja wspólnego obszaru – zgody na reguły gry, w ramach których toczą się polityczne spory - mogłaby coś zmienić? Tego oczywiście nie wiemy. Jednak pokazanie, że opozycję łączy coś więcej niż chęć detronizacji rządzących i zajęcia ich miejsca, być może podniosłaby choć trochę gotowość do udziału w wyborach.

Więcej

Błąd w dyplomatycznej
sztuce
Jonathan S. Tobin

Robert Malley, amerykański prawnik, który już w czasach Clintona opowiadał się za zbliżeniem USA z Hamasem i Bractwem  Muzułmańskim. (Zdjęcie: Wikipedia)

Kiedy na początku kwietnia rozeszła się wiadomość o eksplozji w irańskiej instalacji nuklearnej, Natanz, reakcją niektórych Demokratów był gniew. Senator Chris Murphy tweetował, że domaga się “informacji o bezpieczeństwie” w sprawie ostatnich wydarzeń w Iranie. Następnie napisał: “Powinno rozumieć się samo przez się, że nie ma realnej drogi militarnej do separacji Iranu od broni nuklearnej. Tylko droga dyplomatyczna. A teraz droga dyplomatyczna jest trudniejsza”.

Więcej

Organiczne rolnictwo
mniej zrównoważone
Steven Novella


Naukowcy Unii Europejskiej zajmujący się rolnictwem napytali sobie biedy. Nie jestem pewien, na ile jest to ich własna robota, a na ile narzuciła im to polityka i opinia publiczna, stoją jednak obecnie przed dylematem, który co najmniej ignorowali, jeśli nie pomogli sami w jego stworzeniu. Pytanie brzmi – jak najlepiej osiągnąć zrównoważone rolnictwo w świecie z rosnącą populacją? Jest to problem tym trudniejszy, że już używamy najbardziej wydajnej ziemi rolnej, a więc jakiekolwiek rozszerzenie areału rolnego oznacza używanie coraz mniej wydajnej ziemi z większym przesiedlaniem populacji i naturalnych ekosystemów.

Więcej

Nacjonalizm versus
imperium
Vic Rosenthal


Niedawno spierałem się z żydowskimi antysyjonistami (chociaż oni sami czasami twierdzą, że są syjonistami). Nie są tymi, którzy noszą palestyńskie kefije i odmawiają kadysz za terrorystów. Ci, z którymi rozmawiałem, są „umiarkowani” i mówią, że całkowicie rozumieją, dlaczego Izrael powinien istnieć, ale sądzą, że powinien uchylić Prawo Państwa Narodowego i stać się „demokratycznym państwem wszystkich obywateli” zamiast takim, które uprzywilejowuje jedną grupę ponad inne. Są zakłopotani tym, że Izrael ma żydowski symbol na fladze i że w hymnie narodowym są słowa o „żydowskiej duszy”.

Więcej

Uczucia patriotyczne
w promocji
Andrzej Koraszewski


Radna z miasteczka Olecko, leżącego w olsztyńskich rubieżach wygłosiła przemowę. Sprawa błaha na pozór, nie warta aż poematu, można wszak podejrzewać, iż jest częścią większego dramatu. Radna Janina A., lat 68, przewodnicząca komisji zdrowia, opowiedziała zebranym na posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, że za pandemią koronawirusa stoją Żydzi. Nie wymyśliła tego sama, chociaż artykuł nie informuje, w jakim stopniu znajdowała się pod wpływem Episkopatu Polski i lokalnego proboszcza, na ile na jej opinie wpłynęły nauki Kardynała Wyszyńskiego, którego beatyfikacja zbliża się milowymi krokami, i świętach takich jak Maksymilian Kolbe, których trwającego wpływu w narodzie możemy nie zauważać. Radna przywołuje tylko autorytety poznane przez Internet:

Więcej

Różnica między wymówkami
a powodami nienawiści do Żydów
Elder of Ziyon


Od czasów, kiedy Żydzi byli w Egipcie, istnieją zapisy o nienawiści do Żydów. Przez cały czas żydożercy uzasadniali swoją nienawiść powodami, które brzmiały rozsądnie dla ich pokolenia.

 

Faraon mówił, że Żydzi są piątą kolumną. W Persji Haman mówił, że Żydzi nie respektują królewskich praw. Antioch mówił, że Żydzi odmawiają asymilacji. Chrześcijanie mówili, że Żydzi zabili ich boga. Żydzi byli oskarżani o zabijanie nie-Żydów, a szczególnie ich dzieci. Żydzi brali procenty od pożyczek. Żydzi mieszkali osobno. Żydzi próbowali asymilować się i przejmować inne narody. Żydzi reprezentowali kapitalizm. Żydzi reprezentowali komunizm. Żydzi byli podludźmi. 

Więcej
Blue line

Końcowa faza gry
w Afganistanie
Alberto M. Fernandez


Poniższe dwa zdania mogą być i są prawdziwe równocześnie:  

Stany Zjednoczone prawdopodobnie mogłyby na wiele lat pozostać w Afganistanie i zachować obecne status quo wspierając afgański rząd, bez poważnych ofiar w ludziach, ale przy dalszych znacznych kosztach finansowych.

Podzielone amerykańskie społeczeństwo, w rzadkim dziś ponadpartyjnym konsensusie, w swej większości z radością patrzy na zakończenie militarnego zaangażowania Ameryki w Afganistanie, uważając je za stratę czasu i pieniędzy.     
Administracja prezydenta Bidena wybrała bardzo złą datę ostatecznego wycofania swoich wojsk  - 11 września, 20 rocznicę najbardziej skutecznego zamachu terrorystycznego w historii, zorganizowanego z terenu Afganistanu. Wiąże się to z decyzją administracji  prezydenta Trampa o przyspieszeniu wycofania amerykańskich wojsk. Możnaby pomyśleć, że jeśli administracja Bidena bardzo chciała uniknąć wyznaczonej przez Trumpa daty wycofania – 1 maja 2021 - data 14 listopada byłaby znacznie lepsza niż 11 września. Czternastego listopada 2001 Kabul został odbity z rąk Talibanu przez afgański “Sojusz Narodowy” z silnym wsparciem amerykańskiego lotnictwa.   

Więcej

Doktryna polityki zagranicznej
USA 
Caroline B. Glick

Ambasadorka USA przy ONZ, Linda Thomas-Greenfield. (Zdjęcie: Wikipedia)

Mogło by się wydawać, że potępienie Stanów Zjednoczonych przez ambasadorkę USA przy ONZ, Lindę Thomas-Greenfield w jej przemówieniu na spotkaniu National Action Network Ala Sharptona było jedną z najbardziej dziwacznych w ostatnich latach wypowiedzi dyplomaty – amerykańskiego lub z jakiegokolwiek innego kraju.

Thomas-Greenfield surowo ganiła USA jako kraju z natury i nieodwracalnie złego. „Sama widziałam jak pierworodny grzech niewolnictwa wplatał białą supremację w nasze założycielskie dokumenty i zasady” – powiedziała Amerykanka na forum ONZ.

Więcej

Książka
Lucjana Ferusa
Andrzej  Koraszewski 


Teksty Lucjana Ferusa są obecne  w „Listach z naszego sadu” od samego początku. Właśnie wydawnictwo „Stapis” wydało jego książkę pod tytułem Przesłanie i inne opowiadania. Książka wyszła z drukarni w piątek, a od dziś jest dostępna w sklepie wydawnictwa, niebawem będzie również w innych księgarniach. Jest to wybór esejów i żartobliwych opowiastek dotyczących wiary, kościoła, religii i kwestii związanych z moralnością. Jak pisze autor:

…światopogląd ateistyczny nie bierze się nie wiadomo z czego, np. ze złej woli, z wrodzonego sceptycyzmu czy też z nihilizmu. Zazwyczaj jest to owoc lektur bardzo wielu książek, wieloletnich przemyśleń i analiz zdobywanych informacji, oraz porównywania ich z innymi rodzajami wiedzy o świecie i o nas samych... 

Więcej

Czy Ameryka nadal stoi
za Izraelem?
Vic Rosenthal


Znów żyjemy w ciekawych czasach. Jest napięcie na północnej granicy, gdzie Iran kontynuuje wysiłki dostarczenia niebezpiecznie celnych pocisków Hezbollahowi w Libanie i buduje bazy w Syrii, podczas gdy Izrael nadal próbuje te dostawy przechwytywać. Niedawno balistyczny pocisk ziemia-powietrze, wystrzelony w kierunku izraelskiego samolotu, nie trafił w cel i kontynuował lot aż w końcu eksplodował kilkaset kilometrów na południe, w pobliżu Dimony (spekulacje, że w rzeczywistości była to próba ataku na ośrodek badań jądrowych, są prawdopodobnie błędne).

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Kłamiemy,
gdyż taką mamy naturę?
Lucjan Ferus 

Idea tak głupia, że „Guardian”
może w nią wierzyć
Adam Levick

Bohaterzy chińskiego
narodu
Jeff Jacoby

Projekt ustawy Betty McCollum
jest antysemicki
Elder of Ziyon

Amerykańskie Stowarzyszenie
Humanistów oszalało
Steven Pinker i Rebecca Goldstein

Żydzi poprzez język
kontrolują świat?
Hugh Fitzgerald

Wrotki były sztandarową
grupą istot bez seksu...
Jerry A. Coyne

Jak palestyńscy przywódcy
traktują palestyńskich uchodźców
Khaled Abu Toameh

Błędna historia
antykolonializmu
Marian L. Tupy

Administracja Bidena
oszukuje Żydów
Elder of Ziyon

Chuć w narodzie,
czerep nadal rubaszny
Marcin Kruk

Czego administracja Bidena
nie chce wiedzieć
Khaled Abu Toameh

Mayflower wyrusza
w podróż raz jeszcze
Andrzej Koraszewski 

Kłamstwa, bezczelne kłamstwa
i statystyka „Guardiana”
Adam Levick

Duchowa służba zdrowia,
czyli oblicze Boga Miłosiernego
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk