Prawda

Niedziela, 31 sierpnia 2025 - 10:07

« Poprzedni Następny »


Kiedy zaczęliśmy kłamać

Obserwowałem, jak cel głównego nurtu dziennikarstwa zmienił się z opisywania rzeczywistości na nakłanianie czytelników do wyciągnięcia słusznych wniosków politycznych.


Matti Friedman 2024-09-12

Na zdjęciu izraelski policjant broni amerykańskiego turystę, Tuvię Grossmana, przed arabskim motłochem. W “New York Times” to zdjęcie ilustrowało grozę izraelskiej brutalności wobec uciskanych Palestyńczyków. Patrz: https://en.wikipedia.org/wiki/Tuvia_Grossman
Na zdjęciu izraelski policjant broni amerykańskiego turystę, Tuvię Grossmana, przed arabskim motłochem. W “New York Times” to zdjęcie ilustrowało grozę izraelskiej brutalności wobec uciskanych Palestyńczyków. Patrz: https://en.wikipedia.org/wiki/Tuvia_Grossman

Dokładnie dziesięć lat temu, podczas wojny Izraela z Hamasem, która wówczas wydawała się poważna, ale teraz wydaje się pomniejszym wydarzeniem, opublikowałem dwa eseje opisujące mój czas pracy dla Associated Press, kiedy relacjonowałem wydarzenia w Izraelu. „Czy jest jeszcze coś do powiedzenia na temat Izraela i Gazy? Gazety tego lata niedużo pisały o czymkolwiek innym — napisałem wówczas. - Uśpieni widzowie telewizyjni widzą sterty gruzów i kłęby dymu”. To nie ilość relacji zaniepokoiła mnie latem 2014 roku. Pisałem o czymś, o czym nie informowano, a co wpłynęło w dużej mierze na kształt rzeczywistości w ciągu ostatniej dekady — o zmianie nie tyle w samych wiadomościach, ile w ich redakcji.

Eseje — pierwszy dla „Tableta, a drugi dla „Atlantic — opisywały moje doświadczenia jako reportera obserwującego od środka, jak główna organizacja informacyjna gubi się w jednej z najbardziej nagłośnionych historii na świecie. Do dziś nic z tego, co kiedykolwiek napisałem, nie było cytowane częściej. Eseje wracają do obiegu za każdym razem, gdy dochodzi tu do wybuchu przemocy, a stało się to ponownie po ataku Hamasu 7 października. Przeczytałem je ponownie niedawno, gdy nowa tragedia w Strefie Gazy rozrasta się do poziomu, który wydaje się zmianą cywilizacyjną, gdy wiece przeciwko „syjonizmowi” stają się podstawą życia w miastach na całym liberalnym Zachodzie, a wojna rozpoczęta przez muzułmańskich fundamentalistów zostaje przekształcona z globalnym sukcesem w narrację o żydowskim okrucieństwie, wpływach i kłamliwości.


Najważniejszą rzeczą, jaką widziałem podczas pracy jako korespondent w amerykańskiej prasie, jak mi się zdawało, było to, co działo się wśród moich kolegów. Dziennikarstwo — to znaczy kompetentna analiza chaotycznych wydarzeń na planecie Ziemia — zostało zastąpione przez rodzaj agresywnego aktywizmu, który pozostawia niewiele miejsca na inne poglądy. Nowym celem nie było opisywanie rzeczywistości, ale doprowadzanie czytelników do właściwych politycznych wniosków, a jeśli teraz brzmi to znajomo, było to zarówno nowe, jak i zaskakujące dla mnie, kiedy byłem znacznie młodszy, w czasach kiedy miałem szczęście dostać pracę w biurze AP w Jerozolimie w 2006 roku. 


Opowieść, której byłem częścią, w istocie sugerowała, że bolączki zachodniej cywilizacji — rasizm, militaryzm, kolonializm, nacjonalizm — były ucieleśnione w Izraelu, który opisywano bardziej szczegółowo niż jakikolwiek inny kraj. (Izrael zajmuje jedną setną jednego procenta powierzchni świata i jedną piątą procenta powierzchni lądowej świata arabskiego). 


Przez selektywne podkreślanie niektórych faktów, i pomijanie innych, przez wymazywanie kontekstu historycznego i regionalnego oraz przez odwracanie przyczyn i skutków, opowieść przedstawiała Izrael jako kraj, którego motywacje mogą być jedynie złośliwe i który ponosi odpowiedzialność nie tylko za własne działania, ale także za prowokowanie działań swoich wrogów. Odkryłem, że aktywistów-dziennikarzy wspierał powiązany świat postępowych organizacji pozarządowych i naukowców, których nazywaliśmy ekspertami, tworząc pętlę myślową niemal nieprzepuszczalną dla zewnętrznych informacji. Wszystko to miało na celu zaprezentowanie masowej publiczności rzekomo opartej na faktach opowieści, która miała potężny ładunek emocjonalny i znanego złoczyńcę. 


„Uważam, że trwałe znaczenie wojny tego lata nie leży w samej wojnie – napisałem, gdy walki wygasły w 2014 r. - Leży natomiast w sposobie, w jaki wojna była opisywana i w reakcjach na te opisy za granicą, a także w sposobie, w jaki obnażyło to odrodzenie się starego, wypaczonego wzorca myślenia i jego migrację z marginesów do głównego nurtu zachodniego dyskursu – mianowicie wrogiej obsesji na punkcie Żydów”. Możliwe, że nie doceniłem problemu. 


Patrząc wstecz na moje eseje dziesięć lat później, jest jasne, że to, co widziałem w Izraelu, nie ograniczało się do Izraela. Zaczynając jako dziennikarz, wiedziałem, jakie podstawowe pytanie należy zadać, relacjonując historię. Brzmi ono: Co się dzieje? 


Kiedy po prawie sześciu latach opuściłem AP, dowiedziałem się, że pytanie było inne. Brzmiało: Komu to służy?


Można sądzić, że artykuł ma służyć czytelnikom, przekazując rzeczywistość. Ja tak myślałem. Odkryłem jednak, że artykuł częściej miał służyć ideologicznym sojusznikom ludzi w prasie. Jeśli twoja ideologia dyktuje, że izraelscy Żydzi są symbolami rasizmu i kolonializmu, a Palestyńczycy symbolami niewinności trzeciego świata, to relacji, która sprawia, że Izraelczycy wydają się konstruktywni, a Palestyńczycy przeszkadzający, trzeba unikać, nawet jeśli jest prawdziwa, ponieważ służy niewłaściwym ludziom. 


Wyjaśnia to przykłady dziennikarskich nieuczciwości, o których pisałem w moich esejach, a które wielu uważało za trudne do zrozumienia. Dlaczego na przykład naszym pracownikom zakazano publikowania informacji o ofercie pokojowej zaproponowanej przez premiera Izraela Ehuda Olmerta w 2008 r. i uznanej za nie do przyjęcia przez palestyńskie kierownictwo — mimo że było to wyraźnie ważne wydarzenie. Albo dlaczego cenzurowaliśmy wiadomości z Gazy z powodu gróźb Hamasu pod adresem naszego personelu, nie mówiąc naszym czytelnikom, że tak się dzieje, a wręcz mówiąc im, że Hamas staje się bardziej umiarkowany. Albo dlaczego twierdziliśmy, że celem Palestyńczyków jest państwo obok Izraela, podczas gdy celem Palestyńczyków zawsze było państwo, które zastąpi Izrael. 


Mówienie prawdy sprawiłoby, że Izraelczycy wyglądaliby na rozsądnych ludzi, tymczasem  Izraelczycy są niewłaściwymi ludźmi, by tak o nich mówić. Ludzie piszący listy ze skargami na błędy w prasie i domagający się poprawek, wtedy i teraz, nie rozumieją sedna sprawy: to nie są błędy. To wynik tego, że prasa wykonuje inną pracę poprawnie. 


Jednym ze skutków tego, co widziałem jako reporter, było stworzenie opowieści, która przypadkowo wyzwala jedno z najgłębszych uprzedzeń w zachodniej cywilizacji — ideę, że zło danego czasu jest uosobione przez Żydów, a zatem robienie czegoś złego Żydom nie jest bigoterią, ale cnotą. Wcześni chrześcijanie stosowali tę technikę narracyjną, podobnie jak późnośredniowieczni królowie, filozofowie oświecenia, Karol Marks, Henry Ford, arabscy dyktatorzy, radzieccy propagandyści i wielu, wielu innych. To powszechne zjawisko, które zwykle sygnalizuje regresję od racjonalnego rozwiązywania problemów do myślenia mitycznego. 


Ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłem, że ten wirus mentalny znów się rozprzestrzenia wśród wykształconych ludzi, którzy uważali się za liberałów, jakby historia nigdy się nie wydarzyła. Zgodnie z duchem epoki, tym razem zarzuty przeciwko Żydom przedstawiono nie jako kwestię religii, teorii rasowej czy ekonomii, ale praw człowieka.  


Dziesięć lat później, jak widzieliśmy, te idee ostatecznie przyjęły się. Przedstawienie tej opowieści jako faktu pozwoliło na jej przyjęcie przez ludzi, którzy uważają się za uczonych i ekspertów, którzy uczą jej studentów, którzy teraz widzą ją na TikToku, w klasach szkolnych i w prasie, ze skutkami widocznymi dla każdego, kto zwraca uwagę — od wieców Hamasu na kampusach uniwersyteckich, przez częste graffiti i podpalanie synagog, po pojawianie się „antyjonistycznych” czarnych list w wysoko wykształconych profesjach. Reporterzy są sparaliżowani w relacjonowaniu tych zjawisk, ponieważ robienie tego pomogłoby niewłaściwym ludziom. 


Jak widzieliśmy od 7 października, jaskinia echa rozszerzyła się teraz o znaczną część aparatu Organizacji Narodów Zjednoczonych i ponadnarodowych instytucji prawnych, takich jak Międzynarodowy Trybunał Karny — który może cytować reporterów powołujących się na grupy praw człowieka powołujące się na reporterów, którzy następnie informują, że sądy międzynarodowe zgadzają się z ich opiniami, obecnie określanymi jako „prawo międzynarodowe”. W rezultacie dla przeciętnej osoby zrozumienie, co się dzieje, lub zidentyfikowanie wielu prawdziwych problemów tutaj, w Izraelu lub gdziekolwiek indziej, stało się prawie niemożliwe.


Co można zobaczyć teraz, a co nie było dla mnie oczywiste 10 lat temu, to to, że te instynkty kształtują niemal każdy obszar relacji, a Izrael był tylko wczesnym objawem. Dlatego rosnące szaleństwo wokół Izraela i spadająca wiarygodność prasy postępowały równolegle w ciągu ostatniej dekady: są to powiązane zjawiska. 


Pytanie „Komu to służy?” zamiast „Co się dzieje?” wyjaśnia, dlaczego prawdziwa sprawa laptopa należącego do syna prezydenta została odrzucona jako fałszywa: ta sprawa pomogłaby niewłaściwym ludziom. Wyjaśnia powściągliwość w relacjonowaniu prawdziwych skutków medycznego zmieniania płci lub pochodzenia Covid — relacji, które mogłyby pomóc niewłaściwym ludziom i zaszkodzić właściwym. Wyjaśnia, dlaczego większość personelu „New York Timesa” domagała się usunięcia utalentowanych redaktorów za opublikowanie w  dziale opinii artykułu niewłaściwej osoby, konserwatywnego senatora. Wyjaśnia, dlaczego sprawa o zmowie z Rosją kandydata opozycji została przedstawiona jako fakt — mimo, że nie była prawdą, ale pomogła właściwym ludziom. Wyjaśnia, dlaczego spadek funkcji poznawczych prezydenta Bidena, sprawa o oczywistym znaczeniu dla ludzi o dowolnych poglądach politycznych, była pomijana, dopóki już nie można było jej ignorować. I wyjaśnia, dlaczego dziennikarze rzadko płacą jakąkolwiek cenę za te niedociągnięcia. Jeśli cel jest bardziej ideologiczny niż analityczny, to nie są to niedociągnięcia. To jest sedno sprawy.


To myślenie wyjaśnia również, dlaczego rosnący strach przed przemocą stosowaną przez muzułmańskich ekstremistów, codzienność w dużej części Bliskiego Wschodu, Afryki i coraz częściej na Zachodzie, musi być przedstawiany, kiedy tylko jest to możliwe, jako wytwór rasistowskiej wyobraźni — jest to tworzenie fikcji, które wymaga intensywnego wysiłku umysłowego i służy jako jedna z kluczowych sił wypaczających relacjonowanie globalnej rzeczywistości w 2024 roku. W dziwnym świecie doktrynerskiej lewicy, wyznawcy judaizmu, chrześcijaństwa i hinduizmu to niewłaściwi ludzie, podczas gdy wyznawcy islamu mają rację. 


Innymi słowy, idee, które moim zdaniem ukształtowały sposób relacjonowania wydarzeń w Izraelu, rozprzestrzeniły się w prasie i oswoiły niegdyś niezależny i niesforny świat dziennikarzy — świat, w którym być może myliliśmy się przez większość czasu, ale nie cały czas i nigdy nie wszyscy w ten sam sposób. 


W niektórych przypadkach nie tylko idee przeniosły się stąd do świata mediów, ale ci sami ludzie. Jednym z przykładów jest redaktorka, która nadzorowała wszystkie relacje z Bliskiego Wschodu przez większość mojego czasu w AP i która ponosiła ogólną odpowiedzialność za znaczną część rzeczywistości, którą opisałem w moich esejach. Z Bliskiego Wschodu ta redaktorka, Sally Buzbee, przeszła na stanowisko szefa biura AP w Waszyngtonie, kiedy większość amerykańskiej prasy wypaczała relacje z wyborów w 2016 r., próbując pomóc właściwym ludziom. Następnie awansowała na stanowisko szefowej całego Associated Press. Niedawno Buzbee została redaktorką naczelną „Washington Post”, gazety w stanie całkowitego ideologicznego zaślepienia, które przeszło w stan ostry podczas obecnej wojny Iranu i jego pełnomocników z Izraelem. (Buzbee zrezygnowała w czerwcu.)


Nie jest tak, że ideologiczne fantazje nie dotykają mediów powiązanych z prawicą — zaledwie tydzień temu Tucker Carlson z entuzjazmem przedstawił swojej szerokiej publiczności „popularnego historyka”, który bardziej sympatyzował z nazistami niż z aliantami. 


Świat zawsze był pełen fantazji i teorii spiskowych, ale prasa głównego nurtu miała być miejscem, do którego się udawałeś, aby się zorientować — aby uzyskać to, co dziennikarze nazywali „pierwszym szkicem historii”, czyli sprawozdaniem z tego, co się wydarzyło, w sposób najlepiej rozumiany w momencie opowiadania. Aktywiści, którzy obecnie mają władzę, w większości porzucili tę rolę, ale nadal chcą rościć sobie prawo do dawnej renomy, dodając do własnej ideologii ozdobnik „jak mówią eksperci” i odrzucając inne poglądy twierdzeniem, że to dezinformacja. 


Dlatego transformacja, której byłem świadkiem, ma znaczenie. Kiedy zaczynałem pracę dla amerykańskiej prasy w 2006 r., ktoś z moimi centrolewicowymi izraelskimi poglądami mógł być kimś, z kim można się nie zgadzać. W 2024 r. ktoś taki jak ja jest podejrzanym rasistą, który prawdopodobnie nie zostałby zatrudniony. Z pewnymi wyjątkami instytucje medialne pogrążyły się w manichejskim świecie fantazji, który pomogły stworzyć.


Zajęło mi kilka lat w AP, a potem jeszcze kilka po odejściu, aby pojąć zmianę i ubrać ją w słowa. To, co było prawdą w historii Izraela dziesięć lat temu, jest teraz prawdą w odniesieniu do niemal wszystkiego. Większość dziennikarzy porzuciła pytanie „Co się dzieje?” na rzecz „Komu to służy?” W rezultacie ogromne rzesze społeczeństwa wiedzą, co powinny wspierać, ale brakuje im narzędzi, aby pojąć, co się dzieje. 


Link do oryginału: https://www.thefp.com/p/friedman-when-we-started-to-lie

The Free Press, 10 września 2024

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Od redakcji “Listów z naszego sadu”:

“Wcześnie w życiu zauważyłem, że żadne wydarzenie nie jest poprawnie relacjonowane w gazetach, ale w Hiszpanii po raz pierwszy zobaczyłem relacje prasowe, które nie miały żadnego związku z faktami, lub choćby związku, jaki sugeruje zwykłe kłamstwo. Widziałem relacje o wielkich bitwach tam, gdzie nie było żadnych walk, i całkowite milczenie, kiedy ginęły tysiące ludzi. Widziałem dzielnie walczących żołnierzy, których potępiono jako tchórzy i zdrajców, i innych, którzy nigdy nie widzieli wystrzelonej kuli, okrzyczanych jako bohaterów w wyimaginowanych zwycięstwach, i widziałem londyńskie gazety powtarzające te kłamstwa i gorliwych intelektualistów, którzy budowali emocjonalne superbudowle na wydarzeniach, które nigdy nie miały miejsca. W rzeczywistości widziałem historię pisaną nie o tym, co się wydarzyło, ale o tym co powinno było się wydarzyć według rozmaitych ‘linii partyjnych’”.
George Orwell, W hołdzie Katalonii 


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 3001 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Orgiastyczny taniec pluszowych misiów   Koraszewski   2025-08-31
Ciche ludobójstwa   Finlayson   2025-08-31
Śmierć jako „męczennik” jest „większym” osiągnięciem niż ukończenie szkoły średniej   Zilberdik   2025-08-29
Wiek Bezużytecznego Aktywizmu   Tabrizi   2025-08-28
Dwa filmy Triggernometry o wojnie w Gazie   Coyne   2025-08-24
Nowi Purytanie: czyli kult bez Boga   Finlayson   2025-08-10
Arkady, dziewczyny i spiskowcy   Koraszewski   2025-07-21
Wiadomości z innego kraju, ze świata, czasem nawet z Polski     2025-07-20
Haniebna obrona terroryzmu przez BBC     2025-07-19
Pewna religia nienawidzi psów   Spencer   2025-07-18
Szekspir napisał podręcznik współczesnego antysemityzmu   Vanita   2025-07-18
Zaczarowany świat PRL   Koraszewski   2025-07-17
O podstawowej różnicy między fajką a papierosem   wnuczki   2025-07-17
Kanadyjskie wybory i handel strachem   Finlayson   2025-07-14
Dramat uchodźców wczoraj i dziś     2025-07-13
Świat wciąż próbuje odbudować Gazę — i ponosi porażkę   Kessler   2025-07-11
Poranny przegląd doniesień z mediów     2025-07-10
Ostatni bastion: starożytne chrześcijańskie serce regionu walczy o przetrwanie   Fernandez   2025-07-09
O życiu i twórczości Ludwika Lewina   Kerner   2025-07-09
Nieświęty sojusz marksizmu i radykalnego islamizmu   Finlayson   2025-07-08
Historyczne ostrzeżenie od Franklina   Goldberg   2025-07-08
Niezwykła propozycja uwolnienia terytoriów palestyńskich od islamonazizmu   Koraszewski   2025-07-07
Chiny zbroją Huti, a Huti zawierają pakt z Al-Szabab, zagrażając żegludze na Morzu Czerwonym   Douglass-Williams   2025-07-07
Jak zła terapia przejęła kontrolę nad amerykańskimi szkołami   Hughes   2025-07-05
Och, kochanie, wcale tak bardzo nie posunęliśmy się do przodu!   Chesler   2025-07-05
To jest antyfaszysta   O'Neill   2025-07-04
Sprawozdanie "Pana Nie wiem”   Koraszewski   2025-07-04
Islam skutecznie wyeksportował swoje zakazy do mediów zachodnich – które odmawiają publikacji fikcyjnego „rysunku Mahometa”     2025-07-03
Empatia to piękna rzecz – dopóki nie przestaje być piękna.   Tabrizi   2025-07-01
Wyciek informacji z CNN to desperacka próba zaprzeczenia zwycięstwu Izraela   Goldberg   2025-06-30
Przeczytaj konstytucję Iranu i rozbij reżim   i Bill Siegel   2025-06-28
Reakcje ONZ na ataki Iranu na izraelskich cywilów     2025-06-27
Wyobraź sobie, że Hitler pozostał nietknięty   Hoffman   2025-06-26
Kurdowie: zapomniany naród w świecie odurzonym wybiórczym oburzeniem   Finlayson   2025-06-26
Ataki Trumpa na Iran były sygnałem dla Chin   Greenfield   2025-06-25
Czas, którego nigdy nie zapomnimy   Chesler   2025-06-25
Od wtorku do wtorku minął tydzień   Koraszewski   2025-06-24
Iran jest z Ameryką w stanie wojny od 46 lat   Greenfield   2025-06-23
Nieznośna lekkość oporu: Granice nieposłuszeństwa obywatelskiego w cieniu antysyjonizmu i antysemityzmu   Walter   2025-06-21
Większość podstawowych elementów do przeprowadzenia rewolucji na Zachodzie już obecnie istnieje, ale jakiej rewolucji?   Fernandez   2025-06-21
Komiczny upadek kultu kefiji   O'Neill   2025-06-18
Izrael wykonuje brudną robotę za innych     2025-06-16
Logika i uprzedzenia: od starożytności do BBC   Tsalic   2025-06-13
Dlaczego administracja Trumpa sprzedaje broń państwom, które przodują w sponsorowaniu terroryzmu?   Williams   2025-06-13
Gaza – Palestyna - kalifat   Koraszewski   2025-06-12
Krzyż na drogę jachtowi głupków płynących z Gretą do Gazy   O'Neill   2025-06-11
Nikt ich nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne   Koraszewski   2025-06-07
Antyizraelska prawica łączy się z proirańską lewicą   Smith   2025-06-07
To Amerykanie zmienią stanowisko, a nie Iran     2025-06-06
Antysemityzm należy badać jako poważną chorobę psychiczną   Hoffman   2025-06-05
Krytyka Izraela przez ONZ w sprawie pomocy dla Gazy dowodzi, że dobrze wiedzieli, iż Izrael nie okupował Gazy     2025-06-04
Krwawe oszczerstwo dociera do kolejki po chleb: fabrykowanie masakry w Rafah   Oz   2025-06-03
Wzniosłe zasady i sentymenty   Taheri   2025-06-01
Wywiad z Alanem Dershowitzem   Ruda   2025-05-31
List z Wydziału Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości USA do Franceski Albanese   Terrell   2025-05-30
Najnowsza zbrodnia Izraela? Karmienie mieszkańców Gazy   O'Neill   2025-05-29
List otwarty do prezydenta Trumpa wzywający go do zapobieżenia irańskiemu arsenałowi nuklearnemu   I Andrew Stein   2025-05-28
„Nakba” nie jest naszym problemem   Cohen   2025-05-27
Gaza to więzienie na świeżym powietrzu. Jak śmiesz proponować komukolwiek, żeby wyjechał! (Z satyrycznej strony PreOccupied Territory)     2025-05-26
Iran używa strategii Korei Północnej — a USA znów dają się na to nabrać   Rafizadeh   2025-05-25
Human Rights Watch @HRW jest niemoralny     2025-05-25
Anglia, którą kiedyś szanowaliśmy   Haug   2025-05-24
List otwarty do dziennikarskiej braci   Koraszewski   2025-05-24
Wielką ironią jest to, że Stany Zjednoczone rezygnują z miękkiej siły, jednocześnie przyjmując prezenty od Kataru     2025-05-22
Achillesowa pięta inteligenta   Koraszewski   2025-05-20
Jak rozprzestrzenia się antysemicka nauka: wadliwa metodologia liczenia ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy jest promowana przez @TheEconomist     2025-05-19
Samer Berany: Nadszedł czas na przywrócenie Druzom autonomii – państwa, którego Turcy zawsze się bali   Oz   2025-05-17
Czy Unia Europejska rzeczywiście oczekuje, że radykalni islamiści mogą się zreformować?   Haug   2025-05-17
Turcja: masowe aresztowania, tortury, cenzura   Bulut   2025-05-16
Tętent galopujących wiadomości   Koraszewski   2025-05-15
Kącik Miłośników Językoznawstwa, czyli: co znaczy słowo "antysemityzm"?      Kerner   2025-05-15
Benjamin Netanjahu kontra Edward Said: globalna wojna o idee przebudzone   Taub   2025-05-14
Nielegalne przejmowanie ziemi przez Europę   Rhea   2025-05-12
Siedem największych kłamstw na temat działań Izraela i Sił Obronnych Izraela w Gazie   i Arsen Ostrovsky   2025-05-09
Krótka historia antysemityzmu jako sygnalizacji cnoty     2025-05-07
Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii potwierdza, że kobiety istnieją   Greenfield   2025-05-07
Malowane papugi na plafonie jak długi   Koraszewski   2025-05-05
Koszmarne dziedzictwo kolonializmu   Koraszewski   2025-05-02
Departament Sprawiedliwości stwierdza, że UNRWA może zostać pozwana przed amerykańskim sądem   Fitzgerald   2025-05-02
„Guardian” przedstawia antysemityzm na kampusach jako wytwór naszej wyobraźni   Levick   2025-04-29
Zachód znów wpada w pułapkę Iranu   Rafizadeh   2025-04-28
Jak ekstremizm maszeruje bez przeszkód   Bryen   2025-04-28
Vermont, Mohsem Mahdawi i tabun użytecznych idiotów   Collier   2025-04-25
Azerbejdżan: rozszerzenie Porozumień Abrahamowych   Sherman   2025-04-24
Dwa pełne lata piekła w Sudanie   Fernandez   2025-04-23
Szalona kampania mająca na celu dekryminalizację Hamasu   O'Neill   2025-04-21
Najnowsza próba podważenia Izraela? Wykorzystywanie palestyńskich chrześcijan   Bard   2025-04-20
Sytuacja kryzysowa kanadyjskich Żydów   Hecht   2025-04-19
Sahel: rodzące się centrum globalnego islamizmu   Haug   2025-04-19
Drodzy uprzejmi Żydzi i inni o mentalności „Nie chcę się do tego mieszać”:To nie działa.   Finlayson   2025-04-17
Żydowska ambiwalencja w walce z antysemityzmem   Bard   2025-04-17
Biesy napadają raz jeszcze   Koraszewski   2025-04-16
Zapomniana wojna w Sudanie ujawnia nieludzkość izraelofobii   O'Neill   2025-04-16
Zastosowanie żydowskiej perspektywy etycznej do zidentyfikowania i ujawnienia stronniczości mediów (znowu @NYTimes)     2025-04-15
Żydowska etyka polityczna: projekt dla sprawiedliwych     2025-04-14
Realistyczne spojrzenie na kolonializm osadniczy   Finlayson   2025-04-14
Ramy uniwersalnej etyki żydowskiej     2025-04-13
Trump i pułapka Najwyższego Przywódcy   Taheri   2025-04-13
Antyglobalista w Białym Domku   Koraszewski   2025-04-12
Etyka żydowska: wróg każdej wadliwej filozofii     2025-04-11

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk