Prawda

Poniedziałek, 26 wrzesnia 2022 - 12:33

« Poprzedni Następny »


Czy palestyńskie weto żyje, czy jest martwe?


Caroline B. Glick 2020-08-23

Prezydent AP, Mahmoud Abbas | Zdjęcie: EPA/Atef Safadi
Prezydent AP, Mahmoud Abbas | Zdjęcie: EPA/Atef Safadi

Od kiedy założono Izrael, palestyńskie weto skazywało na niepowodzenie wszystkie starania o zawarcie pokoju między światem arabskim a państwem żydowskim.  

 

Palestyńskie weto oparte jest na toksycznym założeniu, że prawo Izraela od istnienia zależy do spełnienia przez Izrael palestyńskich żądań. Jak długo Palestyńczycy mówią, że nie są usatysfakcjonowani, Izrael nie może oczekiwać, że świat arabski uzna go lub będzie żył z nim w pokoju.


Samo istnienie tego weta zapewnia, że Palestyńczycy nigdy nie zadowolą się żadnymi izraelskimi ustępstwami i nigdy nie zgodzą się na pokojową koegzystencję z państwem żydowskim. W końcu, ich globalne i regionalne znaczenie jest produktem tego weta. Arabowie i znaczna część reszty świata popiera Palestyńczyków, ponieważ dzierżą to weto. Jako dzierżyciele weta Palestyńczycy uważani są za klucz – lub kluczową przeszkodę – do pokoju na Bliskim Wschodzie.  Jeśli zrezygnują lub utracą to weto, utracą swoją pozycję i moc umożliwiania lub blokowania pokoju i wywoływania wojen i chaosu.


Dla arabskich przywódców palestyńskie weto od pokoleń było kluczem do ich władzy i stabilności. Umożliwiało im odwracanie uwagi własnej ludności i rządów na całym świecie od ich korupcji, ekstremizmu i porażek we własnych krajach i za ich granicami. Umożliwiało im używanie Izraela jako kozła ofiarnego i obwinianie państwa żydowskiego za cierpienia własnej ludności i stagnację w ich krajach.


Biorąc pod uwagę jego toksyczną moc, anulowanie palestyńskiego weta zawsze było najwyższym celem Izraela. A biorąc pod uwagę jego centralną rolę zarówno dla Palestyńczyków, jak dla szerszego arabskiego świata, większość Izraelczyków uważała,  że jest to tak niemożliwe, że nawet nie warto o tym marzyć.


Traktaty pokojowe, jakie Izrael zawarł z Egiptem i Jordanią, były podpisanie z ukłonem wobec palestyńskiego weta. Egipski prezydent, Anwar Sadat, podpisał umowę pokojową z Izraelem w 1979 roku dopiero po zawarciu ramowej umowy o palestyńskiej autonomii z ówczesnym premierem Izraela,  Menachemem Beginem.


Król Hussein z Jordanii zgodził się na podpisanie umowy pokojowej z izraelskim premierem,  Icchakiem Rabinem w 1994 roku, dopiero po tym, jak Rabin podpisał umowę pokojową z Oslo z szefem OWP, Jaserem Arafatem na trawniku Białego Domu.  


Od podpisania umów pokojowych z Izraelem Egipt i Jordania nieustannie łamały je przez odmowę wprowadzenia w życie klauzuli umów, które wymagały od nich normalizacji stosunków z Izraelem. Oba te kraje używały palestyńskiego weta do usprawiedliwienia tych łamań, które zredukowały oba „historyczne” traktaty do zaledwie długotrwałych rozejmów.


Wielka wiadomość z zeszłego czwartku, że przy pośrednictwie prezydenta USA, Donalda Trumpa, Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie zgodziły się na ustanowienie pełnych stosunków dyplomatycznych, jest przedstawiana jako strategiczne trzęsienie ziemi. Nie dlatego, że ogłoszona umowa pomoże rozwinąć stosunki handlowe między tymi krajami, ani nie jest to przedstawiane w ten sposób, bo umowa pomaga izraelsko-arabskiej kampanii niedopuszczenia, by Iran kontynuował swój program broni nuklearnej. Choć umowa dokonuje obu tych rzeczy, przedstawiana jest jako strategiczne trzęsienie ziemi, ponieważ politycy i komentatorzy oznajmiają, że ta umowa anuluje palestyńskie weto.

 

Jeśli te twierdzenia są prawdą, to w zeszły czwartek dyplomatyczna pozycja Izraela została diametralnie zmieniona. Najmocniejsze i odnoszące największe sukcesy państwo na Bliskim Wschodzie przestało być regionalnym kozłem ofiarnym.


Nie może być większego niż to ciosu dla instytucji takich jak ONZ i dla zwolenników BDS.


Jeśli palestyńskie weto zostało wyrzucone na śmietnik historii, to premier Netanjahu nie będzie tylko pamiętany jako największy mąż stanu, jakiego miał Izrael. Będzie pamiętany jako dyplomatyczny magik.


Jeśli twierdzenie, że umowa pokojowa między Izraelem a ZEA zabiła palestyńskie weto, jest prawdą, to prezydent Trump dał większy wkład w sprawę pokoju na Bliskim Wschodzie niż wszyscy jego poprzednicy razem wzięci.


Jimmy Carter pośredniczył w zawarciu izraelsko-egipskiej umowy pokojowej, ale według członków delegacji Izraela na te rozmowy pokojowe, jak najdalszy od ułatwiania zawarcia umowy, Carter używał palestyńskiego weta, by próbować je zablokować.


Carter nalegał, by Izrael i Egipt zgodziły się na umowę o autonomii dla Palestyńczyków i zawarły umowę pokojową dopiero po sfinalizowaniu umowy palestyńskiej. Plan autonomii, uzgodniony w Camp David, stworzył podstawę krwawych ram dla pokoju między Izraelem a OWP w Oslo w 14 lat później. Jego szlak terroru, antysemityzmu i cierpienia doprowadził do 20-letniego impasu.


Prezydent USA, George H.W. Bush, dwukrotnie ugiął się przed palestyńskim wetem podczas swojej kadencji. Pierwszy raz Bush ugiął się przed tym wetem przez wykluczenie Izraela ze swojej wielkiej koalicji przeciwko Saddamowi Husajnowi przed wojną w Zatoce i przez zmuszenie Izraela do niereagowania w obliczu niesprowokowanych ataków irackich pocisków Scud przez cały czas trwania konfliktu.


Po wojnie Bush znowu ugiął się przed palestyńskim wetem, kiedy zorganizował konferencję pokojową w Madrycie i następnie negocjacje pokojowe między Izraelem a różnymi arabskimi stronami w taki sposób, by odzwierciedlały stanowisko, że Izrael musi zadowolić palestyńskie, niedające się zadowolić żądania, jako warunek szerszego pokoju między Izraelem i światem arabskim.


Prezydenci Bill Clinton i George W. Bush kłaniali się palestyńskiemu wetu przez rozróżnianie między terrorem wobec Izraelczyków, a wszelkim innym terrorem wobec wszystkich innych narodów.


Jeśli chodzi o Baracka Obamę, to cała bliskowschodnia polityka tego byłego prezydenta opierała się na przyjętej narracji palestyńskiej, że prawo Izraela do istnienia zależy od jego gotowości ustąpienia wobec palestyńskich żądań. To jest, administracja Obamy uważała, że palestyńskie odrzucenie Izraela jest uzasadnione.  


Trump jest pierwszym prezydentem USA, który nie używa palestyńskiego weta do naciskania na Izrael. Zamiast tego działa, by znieść to weto i doprowadzić do rzeczywistego pokoju, opartego na wspólnych interesach między Palestyńczykami i światem arabskim a Izraelem.


W świetle przełomowej różnicy podejścia Trumpa do palestyńskiego weta w stosunku do jego poprzedników centralnym pytaniem przy ocenie umowy pokojowej Izrael-ZEA jest pytanie, czy anuluje palestyńskie weto, czy nie?


Jeśli nie zakończyło weta, to umowa jest pozytywnym rozwojem sytuacji. Nie jest jednak strategicznym trzęsieniem ziemi. Jeśli zakończyło weto, to w odróżnieniu od umów pokojowych, które ją poprzedziły, umowa Izrael-ZEA stanowi początek nowej ery stabilności i pokoju między światem arabskim a państwem żydowskim.


Jeśli umowa wysyła palestyńskie weto na zieloną trawkę, to jest warta nazwy, jaką dał jej ambasador David Friedman: „Traktat Abrahamowy”, jako że dzieci Izaaka i Izmaela raz jeszcze zaakceptowały swoje braterstwo.  


Jest tylko jeden sposób na sprawdzenie natury tej umowy: przez ocenę, jak wpłynęła na izraelski plan suwerenności.


Izraelski plan suwerenności, tak jak przedstawił go Netanjahu, dotyczy zastosowania izraelskiej suwerenności do swoich społeczności w Judei i Samarii oraz Dolinie Jordanu, strefie granicznej Izraela z Haszymidzkim Królestwem Jordanii, zgodnie z wizją pokoju przedstawioną w planie pokojowym.


Komunikat prasowy Białego Domu opublikowany w zeszły czwartek z oznajmieniem o umowie pokojowej Izrael-ZEA, mówił: „W wyniku tego dyplomatycznego przełomu i na prośbę prezydenta Trumpa z poparciem Zjednoczonych Emiratów Arabskich Izrael zawiesi zadeklarowanie suwerenności nad terenami wyznaczonymi w Wizji Pokoju prezydenta i skupi obecnie swoje wysiłki na rozszerzaniu więzi z innymi krajami w świecie arabskim i muzułmańskim”.


Znaczenie tego oświadczenia nie jest jasne. Przywódcy ZEA twierdzą, że plan suwerenności Izraela jest martwy. Jeśli mają rację, to umowa Izrael-ZEA nie zakończyła palestyńskiego weta. Izrael nie otrzymał „pokoju za pokój”, jak twierdzi Netanjahu i inni. Otrzymał pokój w zamian za zawieszenie swoich suwerennych praw w Judei i Samarii.  

 

Netanjahu minimalizuje znaczenie wypowiedzi ZEA. Utrzymuje, że plan suwerenności jest jak najbardziej żywy i będzie zrealizowany we właściwym czasie w nieodległej przyszłości.


Wysocy rangą przedstawiciele USA, którzy brali udział w dyskusjach prowadzących do umowy pokojowej, włącznie z Friedmanem, zgadzają się z Netanjahu. Prezydent Trump daje mieszane przesłania w tej sprawie. Ogólnie jednak zgodził się, że plan suwerenności nie jest martwy, a jedynie „chwilowo zdjęty ze stołu”.  


Niestety, Jared Kushner, zięć i główny doradca Trumpa oraz przedstawiciel USA najściślej identyfikowany z umową pokojową, wypowiadał się w sposób bliższy ZEA niż zarówno premier Izraela, jak i koledzy Kushnera z amerykańskiej administracji.


W wielu wypowiedziach w pierwszych dniach po przedstawieniu umowy pokojowej Kushner wielokrotnie powiedział, że umowa zrodziła się z pragnienia ZEA powstrzymania Netanjahu przed zrealizowaniem planu suwerenności. Kushner powiedział, że umowa pokojowa między Izraelem a ZEA posuwa do przodu tak zwane “rozwiązanie w postaci dwóch państw”, które opiera się na palestyńskim wecie.


Kushner powiązał umowę z izraelskimi ustępstwami wobec Palestyńczyków i sygnalizował, że izraelski plan suwerenności w Judei i Samarii faktycznie został porzucony.


Oczywiście, wypowiedzi Kushnera były łagodniejsze wobec izraelskiego planu suwerenności niż wypowiedzi ZEA, ale ich ogólne wrażenie jest takie samo: umowa pokojowa nie jest trzęsieniem ziemi. Zachowuje palestyńskie weto. Izrael wymienił swój plan zatwierdzenia suwerennych praw w Judei i Samarii na pokój z ZEA.


Przez takie pomniejszanie osiągnięcia Kushner samodzielnie skurczył to, co mogło być strategicznym punktem zwrotnym, do zaledwie progu zwalniającego na drodze chronicznej niestabilności i rozlewu krwi. Zamiast  wesprzeć Trumpa jako męża stanu o historycznych proporcjach, Kushner redukuje go do rangi kolejnego prezydenta, który ugina się przed patologiami regionu, zamiast je likwidować.  

 

Ważne jest zauważenie że Palestyńczycy nie są jedynymi, którzy dzierżyli prawo weta. Przez minione 40 lat Izrael miał bardziej ograniczone, niemniej nadal istotne własne weto. Używał go, by zmniejszyć niebezpieczeństwo palestyńskiego weta i arabskiego odrzucenia, które je utrwalało. Weto Izraela związane było z możliwością zablokowania sprzedaży nowoczesnej amerykańskiej broni do państw arabskich.   


ZEA uważa umowę pokojową z Izraelem jako środek do zakończenia tej możliwości blokowania przez Izrael ich zakupu myśliwców odrzutowych F-35. W środę Trump dał do zrozumienia, że ocena ZEA jest poprawna, kiedy powiedział, że prośba ZEA o zakup myśliwców odrzutowych „jest rozważana”.


Jeśli umowa pokojowa anulowała izraelskie weto, to koncepcja zachowania palestyńskiego weta ma jeszcze mniej sensu.


I to jest sedno sprawy. Jedynym sposobem, w jaki umowa pokojowa między Izraelem a ZEA będzie miała trwałe znaczenie i w jaki odróżni Trumpa od jego poprzedników, którzy wszyscy ugięli się przed palestyńskim wetem, jest wprowadzenie przez Izrael w życie swojego planu suwerenności przed wyborami prezydenckimi i z poparciem Trumpa. Jeśli palestyńskie weto naprawdę jest martwe, to kiedy Izrael i USA podejmą kroki ku zrealizowaniu planu suwerenności, będą kontynuować działania na rzecz pokoju, tak znacząco posuniętego do przodu przez umowę między Izraelem a ZEA.  

 

Is the Palestinian veto alive or dead?

Israelhayom, 21 sierpnia 2020

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Caroline Glick 

Znana dziennikarka izraelska, pracuje w „Jerusalem Post”. Urodzona w Stanach Zjednoczonych, gdzie ukończyła studia z nauk społecznych. Emigrowała do Izraela w 1991 roku, wstępując natychmiast do IDF, w 1996 roku zakończyła karierę w wojsku w stopniu kapitana. Występuje często w izraelskiej telewizji, jest również zapraszana przez różne stacje telewizyjne w USA.     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Odpowiedź
Hili: Znalazłam odpowiedź.
Ja: Na co?
Hili: Już zapomniałam.

Więcej

Kilka poważnych
powodów do śmiechu
Andrzej Koraszewski

Koronacja sumeryjskiego króla miasta Ur, około 2600 przed nasza erą. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Patrząc jak Bóg tworzy świat Sumerowie pokładali się ze śmiechu. Nie mamy zapisów opisujących ten spektakl, ale trudno o wątpliwości. Niektórzy badacze datują początek kultury Uruk na okres 4300 lat przed naszą erą, inni przesuwają ten początek na plus minus 500 lat później. Arcybiskup James Ussher obliczył, że stworzenie świata miało miejsce 4004 lata przed nasza erą, a dokładniej zaczęło się w niedzielę 22 października rano i zostało ukończone w piątek przed szabatem. Istnienie Sumerów jest lepiej udokumentowane niż istnienie Adama i Ewy, zwraca jednak uwagę zbieżność czasu i miejsca. Gdzieś między Eufratem a Tygrysem działo się wtedy (sześć tysięcy lat temu) na potęgę. Dlaczego właśnie tam i dlaczego właśnie wtedy?

Więcej

Przed krytykowaniem Izraela
posprzątajcie swój dom
Mitchell Bard


Napisałem artykuł pod tytyłem: "Co by było gdyby Izrael traktował Amerykę tak jak Ameryka traktuje Izrael?" Wydaje się to szczególnie istotne teraz, kiedy sekretarz stanu USA powiedział Izraelowi, że powinien dokonać przeglądu zasad użycia siły przez IDF po tragicznej śmierci dziennikarki, Shireen Abu Akleh, w maju. Blinken najwyraźniej nie uważał, że wystarczy doradzać ministrowi obrony Izraela Gantzowi, jak kierować IDF w rozmowie telefonicznej, której treść wyciekła do prasy (ulubiona taktyka tej administracji wyrażania niezadowolenia z Izraela). Polecił również swojemu zastępcy rzecznika, aby powiedział dziennikarzom: „Będziemy nadal naciskać na naszych izraelskich partnerów, aby dokładnie przejrzeli ich politykę i praktyki dotyczące zasad użycia siły.

Więcej
Blue line

Zbłąkane dzieci
Matki Natury
Lucjan Ferus


Motto: „Człowiek nie wie jakie miejsce ma zająć, wyraźnie jest zbłąkany i strącony ze swego prawdziwego miejsca, bez możności odszukania go. Szuka go wszędzie z niepokojem i bez skutku, w nieprzeniknionych mrokach.”  (Blaise Pascal).

 

Opowiem Wam teraz przedziwną historię, którą usłyszałem bardzo dawno temu i do dziś nie jestem pewien, czy gdzieś wydarzyła się ona naprawdę, czy powinienem ją raczej między bajki włożyć. Zostawiam to Waszej ocenie.

Więcej

Rosja i Iran: przyjaźń
czy tylko partnerstwo?
Daled Amos

Ilekroć Rosja wkracza na ścieżkę wojenną zacieśnia kontakty z Iranem. Na zdjęciu spotkanie Putina z Chameneim w 2015 roku.Źródło zdjęcia: Wikimedia Commons

Na Bliskim Wschodzie sojusznicy i przeciwnicy mogą się zmieniać w tę i z powrotem.

Dotyczy to nie tylko państw na tym obszarze, ale także krajów zewnętrznych, które rywalizują ze sobą o zdobycie przyczółka lub zabezpieczenie dostępu do zasobów i technologii.

Jednym z przykładów jest Rosja.

Kiedy była Związkiem Radzieckim, był to jeden z pierwszych krajów, które uznały Islamską Republikę Iranu. Ale był też głównym dostawcą broni do Iraku. podczas wojny tego kraju z Iranem.

Więcej
Blue line

Niebezpieczne związki, czyli
sojusze wiernych i niewiernych
Andrzej Koraszewski

Mahsa Amini zamordowana przez pobożnych zbirów w Iranie za niewłaściwe nakrycie głowy. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Na długie miesiące przed agresją Rosji na Ukrainę Władimir Putin rozpoczął kampanię, w której jego zarzuty pod adresem Zachodu do złudzenia przypominały argumenty z broszury Ordo Iuris na rzecz wypowiedzenia konwencji o przemocy domowej.


Przypomnijmy kilka faktów. Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została opracowana przez Radę Europy w 2011 r. Podpisało ją 45 państw spośród 47 członków Rady Europy. Rosja nie przyjęła tej konwencji. (Polska konwencję stambulską podpisała w 2012 r. i ratyfikowała trzy lata później).

Więcej

Antysyjonizm
i jego korzenie
Seth J. Frantzman

Antysyjonistyczna karykatura z  radzieckiego pisma  „Krokodil,” 1972. 

Czytałem o odejściu jakiegoś francuskiego artysty i była dyskusja na temat jego antysemityzmu i tego, czy był to może tylko „antysyjonizm”… przypominano jego obsesję na punkcie Izraela i to, że nawet wydawał się kpić z masakry w Monachium.

Dało mi to do myślenia. Zawsze dyskutujemy rzeczowo o „antysyjonizmie”. Na przykład „oto uprzywilejowany facet X z jakiegoś miejsca w europejskim kraju Y i jest antysyjonistą”… i mamy o tym rozmawiać, jakby to było zupełnie normalne, że ktoś po prostu ma obsesję, nienawidzi jednego kraju… i robi z tego filozofię. 

Więcej

Prześladowania chrześcijan:
lipiec 2022
Raymond Ibrahim

Pakistan: trzynastoletnia chrześcijanka Mehwish Haroon została 10 lutego 2020 porwana przez 39-letniego muzułmanina i zmuszona do małżeństwa. Od tamtej pory rodzina nie ma z nią kontaktu. (Źródło zdjęcia: medium.com)

Po zgwałceniu chrześcijanki, jej muzułmański pracodawca powiedział jej i jej rodzinie – którzy nadal byli w szoku – żeby wrócili do pracy. 18-letnia Rimsza Riaz i kilku innych członków jej chrześcijańskiego domu pracowało w firmie zajmującej się kruszeniem szkła, gdzie opisano ich jako „ciężko pracujących lojalnych pracowników Hadżiego Ali Akbara, odnoszącego sukcesy muzułmańskiego biznesmena”. 6 lipca, po męczącej zmianie, gdy rodzina przygotowywała się do powrotu do domu, przełożony kazał Rimszy udać się do biura Akbara po dodatkową płatną pracę. Jej matka i bracia wrócili do domu; Rimsza przybyła godzinę później, wyraźnie roztrzęsiona. Kiedy jej matka naciskała na nią, co jest nie tak, 18-latka rozpłakała się i powiedziała, że została zgwałcona przez Akbara pod groźbą pistoletu. 

Więcej

Żydowska historia miasta
Betar i fałszerstwo UNESCO
Judean Rose


Pobożni Żydzi przypominają żydowskie miasto Betar i jego historię za każdym razem, gdy łamią chleb, gdyż czwarte błogosławieństwo Łaski po Posiłkach upamiętnia masakrę i cud, który zdarzył się w tym miejscu. Masakra miała miejsce w 135 roku n.e. Setki tysięcy Żydów zostało wymordowanych przez Rzymian, a Żydom nie wolno było zbierać ciał do pochówku przez wiele lat. Obecnie znajduje się tam kwitnące miasto żydowskie, liczące około 59 tysięcy mieszkańców, Betar Illit. Ale jest też arabskie osiedle z mniej niż 5 tysiącami mieszkańców, zwane Battir. W 2014 r. Battir zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i wpisane na stronie internetowej UNESCO jako „Palestyna: Kraina Drzew Oliwnych i Winorośli — Krajobraz Kulturowy Południowej Jerozolimy, Battir”. 
Battir leży na północny wschód od „Chirbet el-Jahud”, po arabsku „Ruiny Żydów”, stanowiska archeologicznego ruin starożytnego żydowskiego miasta Betar. Arabowie nazwali je „Ruinami Żydów”, ponieważ dokładnie wiedzą, co się tam wydarzyło i że to miasto było żydowskie. Możecie być pewni, że UNESCO też o tym wie. Dlatego tak desperacko chcieli zmienić nazwę wioski na „Palestyna: Kraj Drzew Oliwnych i Winorośli — Krajobraz Kulturowy Południowej Jerozolimy, Battir”, która wymazuje żydowską tożsamość, charakter i historię tego miejsca.

Więcej

Biomedyczne znaczenie płci
(i jej binarnej natury)
Jerry A. Coyne


Przy coraz częściej powtarzanym zaprzeczaniu binarnej natury płci mężczyzn i kobiet można by niemal pomyśleć, że nie ma przeciętnych biologicznych różnic między mężczyznami i kobietami. Orędownicy tabula rasa” mają tendencję do negowania istnienia behawioralnych lub poznawczych różnic między mężczyznami i kobietami, często robiąc to na podstawie błędnego uzasadnienia, że „niektóre cechy kobiet są w zakresie wyników mężczyzn i vice versa”. Wydaje się, że w takich przypadkach pojęcie przeciętnych jakoś im umknęło.

Więcej

Aby Izrael był bezpieczny,
musi pogrzebać złudzenia Oslo
Caroline Glick

Izraelski premier Yitzhak Rabin, prezydent Bill Clinton oraz stojący na czele Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaser Arafat po podpisaniu Porozumień z Oslo 13 września 1993. Credit: Vince Musi/The White House.

Zastępca dowódcy jednostki rozpoznawczej IDF Nahal, major Bar Falah, został zabity we wtorek wieczorem, gdy dwóch palestyńskich terrorystów (w tym jeden funkcjonariusz finansowanych i wyszkolonych przez USA służb bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej) otworzyło ogień w kierunku Falaha i jego żołnierzy. Żołnierze Falaha odpowiedzieli ogniem i zabili obu terrorystów. Tragiczna śmierć Falaha musi przyspieszyć narodowe rozrachunki z twardymi, ale oczywistymi realiami.

Major Falah i jego żołnierze zostali rozmieszczeni przy punkcie kontrolnym Dżalameh w północnej Samarii, w pobliżu miasta Dżanin, w którym panuje Islamski Dżihad.

Więcej
Blue line

Hic Rhodus, 
hic salta!
Andrzej Koraszewski

Zrzut z ekranu wiadoości.gazeta.pl

Od kilku dni, gdzie nie spojrzę na ojczyźniane strony informacyjne, widzę radosne tytuły na temat tego, że opozycja dogadała się i teraz maszeruje już równym krokiem do zwycięstwa.


W wiadomościach mój wzrok zatrzymało zdjęcie czterech przywódców i przez moment dumałem nad mową ich ciał. Ciała czterech przywódców siedziały w rzędzie (pewnie przed nimi siedziała jakaś publiczność). Przywódcy dwóch największych rozdzieleni byli przywódcą pomniejszej, a najbardziej na prawo siedział ten, który jest najbardziej na lewo.

Więcej

Zachodnia reakcja na irańskie
zaprzeczanie Holocaustowi
Seth Frantzman

„Prezydent Islamskiej Republiki Iranu, Ebrahim Raisi, który niedawno ponownie zagroził Izraelowi zagładą.(zdjęcie:Wikipedia)

Przed reżimem, który morduje kobiety i mniejszości, zachodnie media rozkładają czerwony dywan, by szerzyli negację Holocaustu. 
Amerykańskie media dały w tym tygodniu przywódcy irańskiego reżimu, Ebrahimowi Raisiemu, platformę, z której zaprzeczał Holokaustowi. I nie jest tak, że zaprzeczenie było jakąś niespodzianką w wywiadzie: CBS 60 Minutes umieściło to na Twitterze jako punkt kulminacyjny wywiadu.

Więcej
Blue line

Mózgi neandertalczyków
i ludzi
Steven Novella


Neandertalczycy (Homo neanderthalensis) są najbliższymi ewolucyjnymi kuzynami współczesnego człowieka (Homo sapiens). W rzeczywistości są tak bliscy, że toczyła się debata na temat tego, czy są naprawdę odrębnym gatunkiem od ludzi, czy też podgatunkiem (Homo sapiens neanderthalensis), ale wydaje się, że ostatnio konsensus przesunął się w kierunku tego pierwszego. Nie są naszymi przodkami – ludzie nie wyewoluowali z neandertalczyków (tak samo jak my nie wyewoluowaliśmy od współczesnych szympansów). Mamy raczej wspólnego przodka z neandertalczykami, który żył około 700 000 lat temu.

Więcej

Palestynizm: ideologia
i tożsamość
Victor Rosenthal

<span>Źródło zdjęcia: #FreePalestine</span>

Palestynizm to coś więcej niż zbiór przekonań politycznych. Jest to zamknięty system memów obejmujący narrację historyczną, Sprawę, do której dążą jej wyznawcy, oraz specyficzny język, w którym znane słowa mają specjalne znaczenie. Pod tym względem jest podobny do marksizmu – co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę jego pochodzenie. Palestynizm jest neutralny na osi religijno-świeckiej, chociaż przejął elementy wiary islamskiej, które okazały się pomocne w rozwoju Sprawy Palestyńskiej. Zwolennicy palestynizmu to ci, którzy identyfikują się jako Palestyńczycy, a także wielu z zachodniej lewicy (zwłaszcza w środowisku akademickim), którzy popierają Sprawę.

Więcej

Głupota zawsze
dziewica
Andrzej Koraszewski

Arcybiskup Sławoj Głódź (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Ktoś się może oburzyć, w końcu to zawołanie jest bliskobrzmiące z zawołaniem głęboko religijnym i może urazić uczucia. To religijne zawołanie łączy się albo z wiarą w dzieworództwo, albo w poczęcie z ducha świętego, co z kolei przypomina igraszki bogów greckich. Jest tu więcej, wiara w możliwość zachowania dziewictwa mimo porodu. W ewangeliach mamy zaledwie zwiastowanie ciąży, o ile się orientuję nie ma Matki Boskiej Brzemiennej, malarzy nie kusiły obrazy Matki Boskiej w ciążowej sukni, nie słyszeliśmy również o bólach porodowych w stajence.

Więcej

Dla niego pokój oznacza
zabijanie Żydów
Bassam Tawil 


Gdy prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas przygotowuje się do wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku pod koniec tego miesiąca, pojawiają się coraz więcej sygnałów, że jego ludzie dokonują ataków terrorystycznych przeciwko Izraelowi.


Tak jak robił to w przeszłości, Abbas bez wątpienia ponownie wykorzysta podium ONZ, aby potwierdzić swoją gotowość do zawarcia pokoju z Izraelem i sprzeciw wobec terroryzmu i przemocy. Nie trzeba dodawać, że wykorzysta międzynarodową platformę do rzucenia kolejnych kłamstw i krwawych oszczerstw przeciwko Izraelowi i Żydom.

Jedno jest pewne. Abbas nie powie swoim słuchaczom w ONZ, że członkowie jego rządzącej frakcji Fatah szaleją na Zachodnim Brzegu, gdzie niemal codziennie przeprowadzają ataki terrorystyczne przeciwko palestyńskim działaczom i palestyńskim dziennikarzom, a także Izraelczykom. Ci terroryści, lojalni wobec Abbasa, działają na północnym Zachodnim Brzegu [tj. Judei i Samarii. MK], a konkretnie w palestyńskich miastach Dżanin i Nablus.
Terroryści Abbasa, uzbrojeni w różnego rodzaju broń i ładunki wybuchowe, przemierzają ulice obu miast i otwarcie deklarują swoje poparcie dla terroryzmu.

Więcej

Marnotrawny
Syn Boży
Lucjan Ferus


„Kiedy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego, po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając” (Rdz 2,2,3). Następnie Stwórca zwrócił się do swego Syna, który towarzyszył mu podczas aktu kreacji: - Oto daję ci we władanie całą tę Ziemię, ze wszystkim co na niej stworzyłem, gdyż tak wielka jest moja miłość do ciebie. Rządź nią według własnego uznania, ja nie będę się do niczego wtrącał, ani wkraczał w twoje kompetencje.

Więcej

Nierozwiązywalne konflikty
na Bliskim Wschodzie
Y. Carmon i A. M. Fernandez

Niedawny śnieg na Saharze

Termin „zamrożony konflikt” stał się modny w ostatnich dziesięcioleciach, aby opisać różne konflikty graniczne między Rosją a sąsiednimi krajami, często o oderwane regiony, takie jak Abchazja czy Donbas. Istnieją również historyczne konflikty, takie jak Kaszmir czy konflikt arabsko-izraelski, które trwają przez dziesięciolecia, czasem gorące, a czasem zimne, które również wydają się być „zamrożone”, ani rozstrzygająca wojna, ani całkowity pokój, ale niespokojna, niestabilna rzeczywistość będąca czymś pomiędzy.

Więcej

Trzecia droga skręca
w prawo
Andrzej Koraszewski


Mam wrażenie, że wybory parlamentarne w Szwecji potraktowane zostały w polskich mediach po macoszemu. W głównych dziennikach widziałem powtórzenia za doniesieniami BBC, zdziwienie z powodu utraty władzy przez socjaldemokratów, informacje, że pani premier złożyła rezygnację, uznając zwycięstwo partii prawicowych, oraz że przyczynił się do tego sukces „neonazistowskiej” partii Szwedzkich Demokratów.


Już wiadomo, że Partia Umiarkowanych (Moderata Samlingspartiet), która w Szwecji uważana jest za prawicową (ale o której czasem żartowano, że jest tylko troszkę na lewo od niemieckich socjaldemokratów), nie ma nic przeciwko rządowej koalicji z tymi „neonazistami”. 

Więcej

Kto potrzebuje upadłego,
państwa arabskiego?
Khaled Abu Toameh

<span>Ani przywódcy Autonomii Palestyńskiej (AP), ani naród palestyński nie są gotowi do państwowości. Odpowiedzialność za ten fakt spoczywa bezpośrednio na bezwzględnych i nieudolnych przywódcach palestyńskich. Ostatnie wybory parlamentarne, które przeprowadziła AP, odbyły się w 2006 roku, kiedy Hamas wygrał głosowanie. Ostatnie wybory prezydenckie w AP odbyły się w 2005 roku, co oznacza, że 87-letni prezydent Mahmoud Abbas jest obecnie w 17. roku swojej czteroletniej kadencji. (Zdjęcie: Budynek nieczynnego palestyńskiego parlamentu w Ramallah. Źródło zdjęcia: Wikipedia)</span>

Przywódcy Autonomii Palestyńskiej (AP) postanowili ponowić swoje starania o pełne członkostwo w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Oczekuje się, że prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas, który ma przemawiać w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ podczas sesji w Nowym Jorku pod koniec tego miesiąca, poruszy kwestię podniesienia statusu Palestyńczyków z państwa-obserwatora niebędącego członkiem, na pełnoprawnego członka. Innymi słowy, kierownictwo AP chce, aby świat uwierzył, że Palestyńczycy są gotowi do państwowości i dlatego nadszedł czas, by uznać „Palestynę” za pełnoprawnego członka ONZ.

Więcej
Blue line

Jak Zachód zbudował
rosyjskiego wroga
Amir Taheri 

Z perspektywy czasu wydaje się, że rosyjski prezydent Władimir Putin opracował staranny plan przetestowania granicy tolerancji mocarstw zachodnich, przechodząc od jednego łajdactwa do drugiego. Na zdjęciu: Putin przewodniczy posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa 21 lutego 2022  (Źródło zdjęcia: Oficjalna strona Prezydenta Rosji)

„Można by pomyśleć, że car wrócił!” Tak komentował kolega relacjonujący szczyt G8 w Sankt Petersburgu w lipcu 2006 roku po wizycie prezydenta Władimira Putina w obiektach przeznaczonych dla dziennikarzy relacjonujących to „historyczne wydarzenie”. Historyczne, bo po raz pierwszy gospodarzem szczytu była Rosja, przyjęta w 1997 roku jako pełnoprawny członek klubu „wielkich mocarstw”.

Putin miał swój zwykły pogardliwy uśmieszek, jak człowiek, który rozbił bank w Monte Carlo.

Aby pokazać, że Rosja wróciła, Putin wybrał Pałac Konstantinowski jako miejsce szczytu G8. Budowę eleganckiego zamku rozpoczął w 1714 roku Piotr Wielki jako rosyjską odpowiedź na Pałac Wersalski we Francji.

Jednak, podobnie jak wiele innych ambitnych planów Piotra Wielkiego, pałac został opuszczony na dziesięciolecia, a dokończono go kilkadziesiąt lat później jako rezydencję księcia Konstantina. Ale to za Putina częściowo opuszczona konstrukcja została przywrócona jako architektoniczny klejnot, odzwierciedlający status Rosji jako wielkiego mocarstwa. Nic dziwnego, że miejsce to nazywa się teraz Pałacem Putina. W czasie szczytu dziennikarze  uważali, że wybór miejsca wskazywał na chęć pokazania, że  Rosja jest pełnoprawnym członkiem tak zwanej „zachodniej” rodziny nowoczesnych narodów kapitalistycznych.

Więcej

“Le Monde”, “gazeta,
którą wszyscy czytają”
Hugh Fitzgerald

Alain Gresh, francuski dziennikarz i działacz propalestyński (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

„Le Monde” to gazeta czytana przez francuską elitę. Została założona w 1944 roku przez wybitnego dziennikarza Huberta Beuve-Méry na polecenie Charlesa De Gaulle'a. Przez długi czas zasługiwała na swoją reputację, ze względu na doskonałość doniesień i świetny język (langue soutenue). Ale począwszy od lat 60. zaczął się stopniowy lewicowy zwrot w tonie i treści. Sam de Gaulle, który naciskał na stworzenie „Le Monde”, żywił głęboką urazę zarówno do Stanów Zjednoczonych, jak i Wielkiej Brytanii za to, że jego zdaniem nie poświęciły wystarczającej uwagi zarówno jemu, jak i interesom Francji. To Churchill i FDR spotkali się ze Stalinem w Teheranie w 1943 roku, aby omówić przebieg wojny; to znowu Churchill i FDR spotkali się ze Stalinem w Jałcie na Krymie w 1945 roku, aby omówić, jak zarządzać powojennym światem. De Gaulle nie został zaproszony do udziału w żadnej z konferencji. Na łamach „Le Monde” gaullistowski antyamerykanizm przekształcił się w lewicowy antyamerykanizm.

Więcej

Oszuści i oszukani
w grze w zapylanie
Athayde Tonhasca Júnior

Kwiat wczesnego dwulistnika pajęczego © Orchi, Wikimedia Commons.

Gdzieś na południowym wybrzeżu Wielkiej Brytanii kwitnie wczesny storczyk dwulistnik pajęczy (Ophrys sphegodes). Czas zwabić owady, które przeniosą jego pyłek na inny kwiat, aby nastąpiło zapłodnienie. Ale większość zapylaczy nie jest zainteresowana: storczyk produkuje znikome ilości nektaru, a jego ziarna pyłku sklejają się w niewygodne masy znane jako pyłkowina, cecha storczyków i wielu roślin z rodziny trojeści. Co więcej, warżka kwiatu – najniższy płatek – wygląda jak beznogi pająk, co wcale nie jest zachęcające.

Więcej

Dlaczego ludzie
nienawidzą?
Andrzej Koraszewski


Dostałem pytanie, na które nie znam dobrej odpowiedzi, pytanie o książkę, która najlepiej wyjaśnia fenomen antysemityzmu. Tysiące prób, setki książek i poczucie bezradności wobec zjawiska trwającego przez tysiąclecia. Próbują to zjawisko usprawiedliwić antysemici, próbują wyjaśniać Żydzi, próbują zrozumieć historycy, socjolodzy, psycholodzy i inni. Zostawiłem przyjaciela z krótką informacją o mojej bezradności. On sam czytał tak wiele, chociaż na ogół o nazistowskiej Zagładzie, o polskim antysemityzmie podczas międzywojnia, wojny i po wojnie, o rosyjskich pogromach, o chrześcijańskim antysemityzmie w czasach średniowiecza, o dzisiejszym antysyjonizmie, który tak ładnie udaje obronę praw człowieka. Pytał jednak o syntezę, a ja byłem bezradny. Tak wielu próbowało.
Idę do sklepu pana Pawła na zakupy. Krótka droga, niespełna trzysta metrów na skraju miasteczka. Jest już po żniwach, zniknęło zboże i rzepak, stoi jeszcze  kukurydza. Przystanek autobusowy z ławką i zadaszeniem dla czekających, na tylnej ściance wielkimi literami wysmarowany napis: „Jebać ŁKS”. Zatrzymuję się, widzałem go już tyle razy. Ciekawe, dlaczego mnie zatrzymał, dlaczego właśnie dziś?

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Po raz kolejny “Scientific
American” wypacza biologię
Jerry A. Coyne

Fundamentalna irracjonalność
palestinizmu
Ryan Bellerose

Jesień oświecenia
i owoc poznania
Andrzej Koraszewski

Administracja Bidena
jest “zaniepokojona” 
Hugh Fitzgerald

Gorący romans niemieckich 
ekologów z Putinem 
Drieu Godefridi

Priorytety  amerykańskiego
Departament Stanu
Varda Meyers Epstein

Niepojęta miłość
Boga Ojca
Lucjan Ferus

Powiedziałem prawdę
o “Palestynie”...
David Collier

Arabowie do Bidena:
Nie podpisuj tej umowy 
Khaled Abu Toameh

Kiedy nie masz historii,
to ją sobie wymyśl
Maurice Hirsch 

Oni umarli wszyscy,
my wszyscy żyjemy
Andrzej Koraszewski 

Żydowscy antysyjonisci próbują
legitymizować antysemityzm
Jonathan S. Tobin

Upadek czasopisma
“Nature”
Bo Winegard

Norwegia dostaje
za swoje
Bruce Bawer

Instynkt macierzyński
i “New York Times”
Jerry A Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk