Prawda

Piątek, 7 maja 2021 - 10:05

« Poprzedni Następny »


Jesteś tym, co czytasz, czego słuchasz, co  oglądasz


Andrzej Koraszewski 2019-01-04


Media są gabinetem krzywych luster. Nie było inaczej w przeszłości, jeśli coś się zmieniło, to szybkość, z jaką dowiadujemy się o zdarzeniach bliższych i dalszych, a co za tym idzie obcujemy z natłokiem informacji, których stopień ważności coraz trudniej uporządkować.


Pierwszy „maratończyk” biegł samotnie, żeby przekazać niezwykle ważną informację, zajęło to kilka godzin i kosztowało życie posłańca. Dziś przesłanie błahej informacji z drugiego końca świata zajmuje sekundy, a ocenę jej ważności wyznacza pytanie, czy wiadomość ściągnie uwagę i przyczyni się do wzrostu popularności danego medium. To nie jest cała prawda, są tu również inne kryteria, ideologicznych przekonań, sympatii i antagonizmów, których łącznym efektem jest wykrzywienie obrazu świata.


Żartobliwe powiedzenie Marka Twaina, żeby najpierw zdobyć fakty i zniekształcać je sobie później, jest mało praktyczne. Informacje o faktach docierają już zniekształcone i czeka nas trud oddzielania ziaren od plew. Poszukiwanie dobrego lustra w gabinecie krzywych luster wydaje się beznadziejnym zajęciem, pozostają próby korygowania obrazu. To nie jest łatwe, a nasze własne skłonności do poszukiwania informacji potwierdzających nasze wcześniejsze poglądy nie ułatwiają tego zadania. Nie można wykluczyć, że nasz własny umysł jest tu wrogiem numer jeden. Mark Twain mówił, że zanim prawda zawiąże sznurówki, kłamstwo obiegnie świat. Intuicyjnie czujemy genialność tej obserwacji, badanie przyczyn tego zdumiewającego zjawiska zostawiamy psychologom, zaś możliwość, że sami możemy być częścią mas tworzących nieustający popyt na wiadomości nieścisłe, odrzucamy jako nazbyt irytującą.   


W książce Jesteś tym, co jesz pani „doktor” Gillian McKeith nie sugeruje co prawda, że jak zjesz kapustę to będziesz kapustą, a jak zjesz śledzia to zostaniesz śledziem, ale ta książka jest ciekawym przypadkiem pozycji podtrzymującej gasnące czytelnictwo w Polsce (i nie tylko).


Gwiazda Gillian McKeith nie gaśnie od kilkunastu lat, chociaż przyłapano ją i na bezprawnym posługiwaniu się tytułem naukowym i na wygłaszaniu absurdów z punktu widzenia nauki. Jednak obietnica diety zapewniającej zdrowie, szczupłość i nieustającą seksualną potencję pozostaje magnesem dla wydawców, producentów telewizyjnych, a nawet dla polityków. Pogłębiająca się niechęć do drukowanych książek nie obejmuje szarlatanerii.       


Pani McKeith jest doktorem kursów korespondencyjnych, a jak pisał ponad 10 lat temu Ben Goldacre, jej rzekome publikacje naukowe nie istnieją, a poziom jej wiedzy nie wykracza poza szkołę podstawową.  


Nie wiem, czy pani Dr McKeith nadal występuje przed kamerami w lekarskim fartuchu, czy dalej opowiada, że jak nie masz dostatecznej ilości RNA/DNA to możesz się przedwcześnie zestarzeć, ale algi ci pomogą. Ben Goldacre cytował całe tony tych absurdów, a ja nie miałem nawet ochoty tego sprawdzać. Czy aby słusznie? Zwariowany świat, nie jesteśmy w stanie sprawdzić wszystkiego. Gdzieś człowiek musi zaufać i tam przejechać się najłatwiej, bowiem z zaufanego źródła towar bierzemy bez podejrzliwego oglądania (chorobliwa podejrzliwość ma swoją psychiatryczną nazwę).


Zdanie „jesteś tym, co czytasz” wydaje się prawdziwsze niż zdanie, „jesteś tym, co jesz”. Co gorsza, łatwiej zostać głąbem przywiązując się do durnych źródeł informacji niż zostać kapustą po zjedzeniu kapusty. Gabinet krzywych luster jest śmieszny tylko przez kilka minut, kiedy staje się środowiskiem, w którym musimy żyć, to wszystko przestaje być zabawne.     


Ten gabinet krzywych medialnych luster ma różne sale, z różnymi typami zniekształceń, zazwyczaj wybieramy jedną w głębokim przekonaniu, że idealnie odbija rzeczywistość. Jestem tym, co czytam, ale to może znaczyć, że mam kłopoty z komunikacją z ludźmi, którzy patrzą na świat inaczej przedstawiony. Coraz częściej mamy wrażenie muru całkowicie blokującego możliwości komunikacji. Czy prawdą jest, że tylko w wyjątkowych sytuacjach różnice poglądów nie przekreślają możliwości rozmowy? To wydaje się dość oczywiste i zapewne moglibyśmy zdefiniować sytuacje, w których jest to możliwe. Pytanie, czy zjawisko jest nowe, czy też tak było zawsze? Historia wojen domowych wydaje się wskazywać na to, że odmienny obraz świata burzy szanse porozumienia. Krótka historia parlamentaryzmu wydawała się wskazywać, że można to przezwyciężyć.


Nasze przemożne wrażenie zanikających możliwości komunikacyjnych ma pewne podstawy w rzeczywistości. Nie tylko w naszym kraju jesteśmy świadkami radykalizacji postaw politycznych, powrócił religijny i ideologiczny fanatyzm, media, w jeszcze większym stopniu niż dawniej przekształcają się w środowiskowe biuletyny, semantyka grzecznie ustąpiła miejsca postmodernizmowi, więc trud dociekania prawdy został zastąpiony przepychankami narracji.


W społeczeństwach hierarchicznych problem był mniejszy, ponieważ z warstwami niższymi nikt nie zamierzał rozmawiać, z góry płynęły obwieszczenia i polecenia, a na dole można było co najwyżej szemrać i to lepiej niezbyt głośno. W demokratycznym społeczeństwie zakładamy, że ludzie są równi, a komunikacja jest możliwa. Jednak to ostatnie okazuje się tylko teorią.    


Bezklasowe media zaczynały swoje życie stosunkowo niedawno i łatwiej im było za oceanem niż w tkwiącej w feudalnej mentalności Europie. Wśród ojców tego gatunku jest Benjamin Franklin, który zanim został prezydentem był drukarzem i wydawcą. Swoje credo drukarza (o czym  kiedyś tu już pisałem), wyłożył w krótkim tekście An Apology for Printers. To credo zaczyna się tak:

„Ponieważ często jestem przez różne osoby cenzurowany i potępiany za publikowanie rzeczy, które ich zdaniem nie powinny być publikowane, czasami myślałem, że byłoby wskazane ogłoszenie stałych przeprosin i publikowanie ich raz do roku, aby mogły być czytane przy wszystkich okazjach z tym związanych.”

Franklin zwraca się do osób gniewających się na niego za publikowanie rzeczy, których oni nie  lubią, by rozważyli dziesięć punktów. 


Zaczyna od tego, że opinie ludzi są tak różne jak ich twarze, że publikowanie związane jest z prezentowaniem opinii, głównie tych, które chcielibyśmy promować, lub z którymi polemizujemy. Drukarz (w owym czasie drukarz i wydawca w jednym stali domu) tym różni się od szewca czy stolarza, że ich poglądy nie obrażają klienta i tym samym nie są przeszkodą w handlu. W kolejnym punkcie stwierdza, że nie byłoby rozsądne oczekiwanie, że będzie się zawsze zadowolonym z tego, co publikują, ani, że tylko my mamy prawo do zadowolenia.

 

Punkt piąty warto przytoczyć w całości:

„Drukarze są kształceni w duchu, że ludzie różnią się opiniami, obie strony powinny mieć równe możliwości wysłuchania przez publiczność, że gdzie prawda i błąd mają równe szanse, pierwsze ma zawsze przewagę nad  drugim; stąd też służą chętnie konkurującym autorom, którzy im dobrze płacą, nie bacząc na to, po czyjej stronie stoją w kwestii będącej przedmiotem sporu.”

W kolejnym punkcie Franklin pisze, że służąc wszystkim stronom, drukarze stają się neutralni w sprawie tego, co słuszne, a co błędne w drukowanych przez nich opiniach. Dalej jednak stwierdza, że byłoby nierozsądnym sądzić, że drukarze aprobują wszystko, co wychodzi spod ich prasy, gdyby mieli drukować tylko to, co aprobują, byłby to koniec wolnego słowa i świat nie miałby do czytania nic więcej jak tylko opinie drukarzy.

 

W ósmym punkcie Franklin pisze: „Gdyby wszyscy drukarze postanowili nie drukować niczego, jak długo nie mają pewności, że  nikogo nie obrażą, bardzo mało rzeczy byłoby drukowanych”.     

W ostatnim, dziesiątym punkcie, Franklin wyznaje, że bardzo często odmawiał druku pism zachęcających do przestępstw lub promujących rzeczy niemoralne, mimo że takie publikacje mogą przynosić dobre zyski, a tego rodzaju odmowy powodują, że ma wielu wrogów.     


Benjamin Franklin kończy ten tekst stwierdzeniem, że nie zamierza porzucać drukowania, nie spali drukarni i nie przetopi czcionek na złom.    

 

Na ile przenosił to credo drukarza do pracy redaktora gazety? W dużym stopniu, tu jednak widzimy go również w roli zaangażowanego autora, jasno i bardzo wyraźnie prezentującego swoje własne opinie.


Zawsze lubiłem powiedzenie Benjamina Franklina: „Albo pisz coś, co jest warte przeczytania, albo rób coś, co jest warte opisania”. Franklin robił jedno i drugie. Czy czasy były inne, czy to, co czytał było ciekawsze? Druk był bardziej pracochłonny, więc i gazet było mniej i informacje dobierano staranniej.


To, że jesteśmy tym, co czytamy, słyszymy, oglądamy jest z pewnością w znacznym stopniu prawdą, chociaż zapewne dalece niepełną. Przekształcanie zniekształconych faktów na stanowcze opinie jest dziś narodowym sportem, wszyscy piszą, mało kto czyta. Zdumiało mnie, kiedy Grzegorz Lindenberg założył nową witrynę, gdzie czytelnicy mają pisać tylko o przeczytanych książkach.


Fascynujący eksperyment. Zobaczymy co z tego wyjdzie.                                  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Dershowitz o mediach pj 2019-01-07








Mewa
Hili: Mewa chodzi po naszym trawniku. 
Ja: I co z tego?
Hili: Zaraz ją wygonię.

Więcej

Kłopotliwa ewolucja
wielokomórkowości
Steven Novella


Badając historię życia biolodzy ewolucyjnie nie mają wyboru i muszą patrzeć tam, gdzie jest dobre światło. W zapisie kopalnym są okna do konkretnych chwil i miejsc w przeszłości, a przez nie możemy dostrzec dany moment w biologicznej historii. Zestawiamy te momenty razem, żeby zmapować przeszłość, ale wiemy, że brakuje nam wielu odcinków.

Więcej

Dlaczego Abbas
nie chce wyborów
Bassam Tawil

Niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła z jednego jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wezwania do mordowania Żydów (“O, Żydzi, pamiętajcie Chajbar; armia Mahometa powraca”) są przypomnieniem, że dzisiaj dla wielu ta wojna z siódmego wieku trwa nadal. Na zdjęciu: Tłum Arabów na antysyjonistycznej demonstracji przed Bramą Damasceńską w Jerozolimie 8 marca 1920 w przeddzień święta Nabi Musa (Public domain)

Ci, którzy twierdzą, że niedawna przemoc w Jerozolimie wybuchła, ponieważ izraelska policja nie pozwoliła arabskim muzułmanom na nocne świętowanie podczas postnego miesiąca ramadan, nie mają pojęcia, o czym mówią. 

Ci, którzy mówią, że przemoc wybuchła, ponieważ Izrael nie pozwala arabskim mieszkańcom Jerozolimy (którzy mają izraelskie dowody osobiste jako rezydenci, ale nie są obywatelami Izraela) na uczestniczenie w wyborach Autonomii Palestyńskiej, także nie mają pojęcia, o czym mówią. Wszyscy oni wydają się nie mieć pojęcia o konflikcie izraelsko-palestyńskim.  Przemoc wybuchła z jednego, jedynego powodu: nienawiści do Izraela i Żydów. Wybuchła, ponieważ wielu muzułmanów nie chce widzieć Żydów w Jerozolimie ani w żadnej części Izraela. Od dziesięcioleci trwają ataki na izraelskie siły bezpieczeństwa i na Żydów w Jerozolimie – z „powodem” lub bez „powodu”.

Więcej
Blue line

Jak załamała się
obietnica reform Erdogana
Burak Bekdil

Znany turecki dziennikarz Ahmet Altan został w ubiegłym miesiącu zwolniony z więzienia. Pięć lat temu został bezpodstawnie aresztowany i był przetrzymywany od 2016 roku pod zarzutem, iż w programie telewizyjnym szerzył „podprogowe przekazy” związane z próbą zamachu stanu, jak również za pisanie artykułów krytycznych wobec rządu.  (Zdjęcie: Wikipedia)

Krytycy Recepa Tayyipa Erdoğana żartują, że kiedy słyszysz, iż prezydent obiecuje demokratyczne reformy, natychmiast uciekaj. Jego ostatnie umizgi pod adresem Zachodu, z listopada ubiegłego roku, miały na celu naprawę napiętych stosunków z Zachodem i zachodnimi instytucjami i wyraźnie pokazały, że ten żart trzyma się dobrze.

Więcej

Nasi wrogowie podłożyli
kognitywną bombę
Vic Rosenthal

Zrzut z ekranu propagandowego wideo HRW

Pierwszą rzeczą, którą trzeba wiedzieć o opublikowanym 27 kwietnia raporcie Human Rights Watch (HRW) z oskarżeniem Izraela o “apartheid”, jest to, że oskarżenie nie ma nic wspólnego z apartheidem, jak go rozumie większość ludzi, opartym na rasie systemie ucisku, jaki istniał w Południowej Afryce przed 1991 rokiem. HRW oskarża Izrael o “zbrodnie przeciwko ludzkości – apartheid, i prześladowania” jasno zdefiniowane przez radziecką dyplomację. 

Więcej
Blue line

Święto flagi
i inne święta
Marcin Kruk


Co dziś za dzień, zapytała Ania, więc powiedziałem, że dzień flagi, że wczoraj był dzień ojczyma, a jutro będzie dzień królowej. Kobieta, z którą od wielu lat dzielę stół, łoże i kilka innych rzeczy, patrzyła na mnie zaniepokojona. Czy ty coś piłeś – zapytała, przechylając głowę w lewą stronę. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że żadnych płynów wyskokowych nie przyjmowałem i po prostu mówię całą prawdę i tylko prawdę. Okazało się, że nie była pewna w kwestii dni tygodnia, a ja jej mieszam. Niczego nie mieszałem, tylko informowałem: jest niedziela drugiego maja, dzień flagi, a nie flaszki, od rana wymachuję w duszy malutką flagą oraz że zamierzam dowiedzieć się jak moi znajomi i przyjaciele obchodzą święto flagi, bo sprawa mnie nurtuje.

Więcej

Zastosowanie krytycznej
teorii rasy do krytyki Izraela
Jonathan S. Tobin

Ramadan. Arabowie wymachują palestyńską flagą przy Bramie Damasceńskiej prowadzącej na jerozolimskie Stare Miasto. 26 kwietnia 2021. Zdjęcie Olivier Fitoussi/Flash90.

Wypaczone relacje o przemocy w Jerozolimie nie są niczym nowym, ale oglądanie tego konfliktu przez soczewkę toksycznych mitów o białej supremacji czyni pokój niemożliwym.  

 

Jeśli wszystko, co wiesz o przemocy, jaka miała miejsce w Jerozolimie w ostatnich paru tygodniach, pochodzi wyłącznie z mediów głównego nurtu, wiesz, kogo winić i za co. Narracja CNN, i "New York Times"  jest znajomą opowieścią o tym, jak Izrael raz jeszcze krzywdzi niewinnych Palestyńczyków. Według tych źródeł niedawne zamieszki były spowodowane przez postawienie płotu w pobliżu Bramy Damasceńskiej u wejścia na Stare Miasto, co obrażało uczucia Arabów podczas ramadanu.

Więcej

Polityczna polaryzacja
jest przesadzona
Steven Novella


Ludzie są z natury plemienni. Mamy tendencję do dzielenia się na grupy, nieustannie szukamy potwierdzenia naszych stronniczych poglądów oraz chętnie wierzymy w pozytywne informacje o naszej grupie i w negatywne informacje o grupach zewnętrznych. Jest to szczególnie niebezpieczne zjawisko dla gatunku dysponującego morderczą bronią. Nawet kiedy nie ma zagrożenia wzajemną anihilacją, te tendencje powodują mnóstwo problemów i niszczą nasze działania zmierzające do zbudowania stabilnej demokracji.

Więcej

80 lat temu: senatorzy USA
popierają żydowską ojczyznę
Elder of Ziyon


Siedemdziesięciu senatorów USA w kwietniu 1941 roku wspólnie wezwało do “wszelkiego możliwego zachęcania ruchu powrotu Żydów do Palestyny” jako „zadeklarowaną politykę Stanów Zjednoczonych” i do poparcia ponownego ustanowienia żydowskiego domu narodowego w Palestynie. Na czele tych starań stał Senator Robert F . Wagner, przewodniczący American Palestine Committee. Archiwa Departamentu Stanu pokazują reakcję na to oświadczenie ze strony dyplomatów tureckich i brytyjskich. Powiedzieli oni, że pozostawienie Żydów pod nazistowskimi rządami jest mniejszym złem w porównaniu do zaniepokojenia Arabów.  

Więcej

Postępowi intelektualiści
walczą z postępem
Hussain Abdul-Hussain


Większość dzisiejszych zachodnich  intelektualistów uważa się za postępowych, co zgodnie z definicją oznacza przeciwstawianie się tradycjonalizmowi i poparcie dla zmian. Zmiana w ich umysłach wydaje się być potrzebna wyłącznie Zachodowi. Jeśli idzie o kraje nie należące do Zachodu, ci sami intelektualiści prezentują modernizację jako zło, które niszczy społeczeństwo, gospodarkę i pokój. Tak, ci bojownicy postępu, tacy jak Berni Sanders, proponujący likwidację granic w Ameryce, przekonują równocześnie do wspierania globalnego status quo, który umożliwia dyktatorom powstrzymanie jakiegokolwiek postępu w krajach takich jak Iran.

Więcej

Były dyrektor CIA zaleca
Żydom więcej empatii
Seth J. Frantzman

Former CIA director John O’ Brennan.(photo credit: Wikimedia Commons)

Były dyrektor CIA John O’ Brennan opluł Żydów w ubiegły wtorek, żądając od nich wyższych standardów. “Zawsze miałem kłopoty ze zrozumieniem jak naród tak głęboko zraniony przez historię, który doświadczył przesądów, religijnych prześladowań i niewyobrażalnej przemocy skierowanej przeciw niemu, może nie być arcymistrzem empatii wobec tych, których prawa i swobody są nadal niepełne.”         

Brennan wyłożył te mądrości w artykule na łamach The New York Times pod tytułem Palestyńskie dążenie do państwowości. Pisząc to dał do zrozumienia, że Żydzi mają jakiś szczególny obowiązek odczuwania empatii wobec innych, podczas gdy nie-Żydzi nie muszą być aż tak empatyczni. Brennan nie sugerował na przykład, że wobec ofiar niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych powinniśmy mieć wyższe wymagania i że powinniśmy od nich wymagać większej empatii. Nie oczekiwał również od innych społeczeństw szczególnych standardów opartych na etnicznym pochodzeniu i religii ich obywateli.

Napaść Brennana na Izrael nie była oparta na uniwersalnych wartościach, ani na międzynarodowym prawie, Izrael nie po raz pierwszy został wybrany do tego rodzaju napaści z powodu historii swojej religii i pochodzenia jego ludności. Inni też to robili, żądając by Żydzi, których przez stulecia prześladowano w Europie, przestrzegali wyższych standardów niż ich prześladowcy. 

Więcej
Blue line

„Szczepionkowa” hipoteza
powstania religii
Lucjan Ferus

Szczepionka Bożej Miłości, czyli Dzień Chorego w Rzeszowie

Wreszcie „nadeszła wiekopomna chwila” (cytując klasyka) i zaszczepiliśmy się z żoną przeciwko koraonawirusowi w tutejszej Przychodni Zdrowia. I aż trudno w to uwierzyć, ale zajęło nam to nieco ponad kwadrans. Wcześniej zapisaliśmy się telefonicznie, wyznaczono nam termin, a w podanym dniu przysłano SMS-y przypominające godzinę szczepienia. Dyżurujący lekarz akurat skończył badanie pacjenta i pomógł nam wypełnić ankiety, a samo badanie poszło równie szybko. Miłe pielęgniarki sprawnie się „uwinęły”, tak, że w ogóle nie poczułem ukłucia igły. Dopiero następnego dnia trochę bolała mnie ręka w miejscu ukłucia. Ot i tyle! I wcale sobie nie żartuję, powyższy opis w niczym nie jest przesadzony.

Więcej

Komisarz UNRWA twierdzi,
że agencja nie jest polityczna
Elder of Ziyon


Philippe Lazzarini, komisarz generalny UNRWA, napisał artykuł opublikowany przez Al Dżazira pełen wierutnych kłamstw.


Kłamstwa zaczynają się od tytułu: „Pomoc palestyńskim uchodźcom nie jest polityczna”


Samo nazywanie ich “uchodźcami” już jest polityczne! Istnieje tylko jedna definicja uchodźcy i jest to definicja Konwencji dotyczącej statusu uchodźców. Mówienie, że palestyńscy potomkowie tych, którzy uciekli ze swoich domów w 1948 roku, są „uchodźcami”, jest polityczne. Mówienie, że Palestyńczycy, którzy żyją na terenach byłego Mandatu Brytyjskiego, są “uchodźcami” jest polityczne. Mówienie, że niemal dwa miliony obywateli Jordanii są uchodźcami” jest polityczne.

Więcej
Blue line

Czy naprawdę rozpoczęła się
era amerykańskiej klęski?
Z materiałów MEMRI

Wojownicy Talibanu w Afganistanie (Źródło: Almayadeen.net, 28 lipca 2020) 

Ostatnio, po 20 latach wojny w Afganistanie, prezydent USA, Joe Biden, zdecydował się podnieść białą flagę splamioną krwią ponad 2400 zabitych żołnierzy i 21 tysięcy rannych, i wycofać wszystkie swoje siły – 3500 żołnierzy – [z Afganistanu] w 20 rocznicę ataków 9/11. To było oficjalne przyznanie się do porażki.

Więcej

Human Rights Watch
nienawidzi Izraela
Hussain Abdul-Hussain

<span>Na rysunku Human Rights Watch przedstawia błędnie i stereotypowo żydowską Izraelkę ze znacznie jaśniejszą skórą niż arabskiego Izraelczyka.</span>

Human Rights Watch nienawidzi Izraela, co jest zrozumiałe przy obecnej modzie widzenia świata z binarnej perspektywy: ludzie są albo białymi, niegodziwymi ciemiężcami, albo nie-białymi ciemiężonymi. W narracji “przebudzonych” niegodziwi biali odnoszą sukcesy tylko dlatego, że maltretują nieodnoszących sukcesów nie-białych. Być może z powodu wyjątkowego sukcesu Izrael zaliczany jest do niegodziwych białych.

Więcej

Demokracja umarła,
niech żyje demokracja
Andrzej Koraszewski  

Protest przeciwko zaostrzaniu przepisów aborcyjnych w Krakowie (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Wezwania do jedności opozycji są z definicji śmieszne. Lewica, prawica, centrum, liberałowie, rolnicy, wierzący, niewierzący, ryż, mydło, powidło. Jaka jedność? Czy jednoczy to towarzystwo wyłącznie niechęć do rządzącej koalicji? Teoretycznie jest tu coś więcej – zgoda, że państwo prawa jest wartością. Żadnej wspólnej deklaracji w tej sprawie nie widziałem. Politycy opozycji zgodnie, ale osobno powtarzają pod adresem rządzącej koalicji zarzuty dotyczące łamania Konstytucji, niszczenia demokratycznych instytucji, demolowania wymiaru sprawiedliwości, zawłaszczania publicznych mediów, niszczenia wolności słowa, zamachu na prawa kobiet, ograniczania obywatelskich swobód i tym podobne.
Czy klarowna deklaracja wspólnego obszaru – zgody na reguły gry, w ramach których toczą się polityczne spory - mogłaby coś zmienić? Tego oczywiście nie wiemy. Jednak pokazanie, że opozycję łączy coś więcej niż chęć detronizacji rządzących i zajęcia ich miejsca, być może podniosłaby choć trochę gotowość do udziału w wyborach.

Więcej

Błąd w dyplomatycznej
sztuce
Jonathan S. Tobin

Robert Malley, amerykański prawnik, który już w czasach Clintona opowiadał się za zbliżeniem USA z Hamasem i Bractwem  Muzułmańskim. (Zdjęcie: Wikipedia)

Kiedy na początku kwietnia rozeszła się wiadomość o eksplozji w irańskiej instalacji nuklearnej, Natanz, reakcją niektórych Demokratów był gniew. Senator Chris Murphy tweetował, że domaga się “informacji o bezpieczeństwie” w sprawie ostatnich wydarzeń w Iranie. Następnie napisał: “Powinno rozumieć się samo przez się, że nie ma realnej drogi militarnej do separacji Iranu od broni nuklearnej. Tylko droga dyplomatyczna. A teraz droga dyplomatyczna jest trudniejsza”.

Więcej

Organiczne rolnictwo
mniej zrównoważone
Steven Novella


Naukowcy Unii Europejskiej zajmujący się rolnictwem napytali sobie biedy. Nie jestem pewien, na ile jest to ich własna robota, a na ile narzuciła im to polityka i opinia publiczna, stoją jednak obecnie przed dylematem, który co najmniej ignorowali, jeśli nie pomogli sami w jego stworzeniu. Pytanie brzmi – jak najlepiej osiągnąć zrównoważone rolnictwo w świecie z rosnącą populacją? Jest to problem tym trudniejszy, że już używamy najbardziej wydajnej ziemi rolnej, a więc jakiekolwiek rozszerzenie areału rolnego oznacza używanie coraz mniej wydajnej ziemi z większym przesiedlaniem populacji i naturalnych ekosystemów.

Więcej

Nacjonalizm versus
imperium
Vic Rosenthal


Niedawno spierałem się z żydowskimi antysyjonistami (chociaż oni sami czasami twierdzą, że są syjonistami). Nie są tymi, którzy noszą palestyńskie kefije i odmawiają kadysz za terrorystów. Ci, z którymi rozmawiałem, są „umiarkowani” i mówią, że całkowicie rozumieją, dlaczego Izrael powinien istnieć, ale sądzą, że powinien uchylić Prawo Państwa Narodowego i stać się „demokratycznym państwem wszystkich obywateli” zamiast takim, które uprzywilejowuje jedną grupę ponad inne. Są zakłopotani tym, że Izrael ma żydowski symbol na fladze i że w hymnie narodowym są słowa o „żydowskiej duszy”.

Więcej

Uczucia patriotyczne
w promocji
Andrzej Koraszewski


Radna z miasteczka Olecko, leżącego w olsztyńskich rubieżach wygłosiła przemowę. Sprawa błaha na pozór, nie warta aż poematu, można wszak podejrzewać, iż jest częścią większego dramatu. Radna Janina A., lat 68, przewodnicząca komisji zdrowia, opowiedziała zebranym na posiedzeniu Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, że za pandemią koronawirusa stoją Żydzi. Nie wymyśliła tego sama, chociaż artykuł nie informuje, w jakim stopniu znajdowała się pod wpływem Episkopatu Polski i lokalnego proboszcza, na ile na jej opinie wpłynęły nauki Kardynała Wyszyńskiego, którego beatyfikacja zbliża się milowymi krokami, i świętach takich jak Maksymilian Kolbe, których trwającego wpływu w narodzie możemy nie zauważać. Radna przywołuje tylko autorytety poznane przez Internet:

Więcej

Różnica między wymówkami
a powodami nienawiści do Żydów
Elder of Ziyon


Od czasów, kiedy Żydzi byli w Egipcie, istnieją zapisy o nienawiści do Żydów. Przez cały czas żydożercy uzasadniali swoją nienawiść powodami, które brzmiały rozsądnie dla ich pokolenia.

 

Faraon mówił, że Żydzi są piątą kolumną. W Persji Haman mówił, że Żydzi nie respektują królewskich praw. Antioch mówił, że Żydzi odmawiają asymilacji. Chrześcijanie mówili, że Żydzi zabili ich boga. Żydzi byli oskarżani o zabijanie nie-Żydów, a szczególnie ich dzieci. Żydzi brali procenty od pożyczek. Żydzi mieszkali osobno. Żydzi próbowali asymilować się i przejmować inne narody. Żydzi reprezentowali kapitalizm. Żydzi reprezentowali komunizm. Żydzi byli podludźmi. 

Więcej
Blue line

Końcowa faza gry
w Afganistanie
Alberto M. Fernandez


Poniższe dwa zdania mogą być i są prawdziwe równocześnie:  

Stany Zjednoczone prawdopodobnie mogłyby na wiele lat pozostać w Afganistanie i zachować obecne status quo wspierając afgański rząd, bez poważnych ofiar w ludziach, ale przy dalszych znacznych kosztach finansowych.

Podzielone amerykańskie społeczeństwo, w rzadkim dziś ponadpartyjnym konsensusie, w swej większości z radością patrzy na zakończenie militarnego zaangażowania Ameryki w Afganistanie, uważając je za stratę czasu i pieniędzy.     
Administracja prezydenta Bidena wybrała bardzo złą datę ostatecznego wycofania swoich wojsk  - 11 września, 20 rocznicę najbardziej skutecznego zamachu terrorystycznego w historii, zorganizowanego z terenu Afganistanu. Wiąże się to z decyzją administracji  prezydenta Trampa o przyspieszeniu wycofania amerykańskich wojsk. Możnaby pomyśleć, że jeśli administracja Bidena bardzo chciała uniknąć wyznaczonej przez Trumpa daty wycofania – 1 maja 2021 - data 14 listopada byłaby znacznie lepsza niż 11 września. Czternastego listopada 2001 Kabul został odbity z rąk Talibanu przez afgański “Sojusz Narodowy” z silnym wsparciem amerykańskiego lotnictwa.   

Więcej

Doktryna polityki zagranicznej
USA 
Caroline B. Glick

Ambasadorka USA przy ONZ, Linda Thomas-Greenfield. (Zdjęcie: Wikipedia)

Mogło by się wydawać, że potępienie Stanów Zjednoczonych przez ambasadorkę USA przy ONZ, Lindę Thomas-Greenfield w jej przemówieniu na spotkaniu National Action Network Ala Sharptona było jedną z najbardziej dziwacznych w ostatnich latach wypowiedzi dyplomaty – amerykańskiego lub z jakiegokolwiek innego kraju.

Thomas-Greenfield surowo ganiła USA jako kraju z natury i nieodwracalnie złego. „Sama widziałam jak pierworodny grzech niewolnictwa wplatał białą supremację w nasze założycielskie dokumenty i zasady” – powiedziała Amerykanka na forum ONZ.

Więcej

Książka
Lucjana Ferusa
Andrzej  Koraszewski 


Teksty Lucjana Ferusa są obecne  w „Listach z naszego sadu” od samego początku. Właśnie wydawnictwo „Stapis” wydało jego książkę pod tytułem Przesłanie i inne opowiadania. Książka wyszła z drukarni w piątek, a od dziś jest dostępna w sklepie wydawnictwa, niebawem będzie również w innych księgarniach. Jest to wybór esejów i żartobliwych opowiastek dotyczących wiary, kościoła, religii i kwestii związanych z moralnością. Jak pisze autor:

…światopogląd ateistyczny nie bierze się nie wiadomo z czego, np. ze złej woli, z wrodzonego sceptycyzmu czy też z nihilizmu. Zazwyczaj jest to owoc lektur bardzo wielu książek, wieloletnich przemyśleń i analiz zdobywanych informacji, oraz porównywania ich z innymi rodzajami wiedzy o świecie i o nas samych... 

Więcej

Czy Ameryka nadal stoi
za Izraelem?
Vic Rosenthal


Znów żyjemy w ciekawych czasach. Jest napięcie na północnej granicy, gdzie Iran kontynuuje wysiłki dostarczenia niebezpiecznie celnych pocisków Hezbollahowi w Libanie i buduje bazy w Syrii, podczas gdy Izrael nadal próbuje te dostawy przechwytywać. Niedawno balistyczny pocisk ziemia-powietrze, wystrzelony w kierunku izraelskiego samolotu, nie trafił w cel i kontynuował lot aż w końcu eksplodował kilkaset kilometrów na południe, w pobliżu Dimony (spekulacje, że w rzeczywistości była to próba ataku na ośrodek badań jądrowych, są prawdopodobnie błędne).

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Kłamiemy,
gdyż taką mamy naturę?
Lucjan Ferus 

Idea tak głupia, że „Guardian”
może w nią wierzyć
Adam Levick

Bohaterzy chińskiego
narodu
Jeff Jacoby

Projekt ustawy Betty McCollum
jest antysemicki
Elder of Ziyon

Amerykańskie Stowarzyszenie
Humanistów oszalało
Steven Pinker i Rebecca Goldstein

Żydzi poprzez język
kontrolują świat?
Hugh Fitzgerald

Wrotki były sztandarową
grupą istot bez seksu...
Jerry A. Coyne

Jak palestyńscy przywódcy
traktują palestyńskich uchodźców
Khaled Abu Toameh

Błędna historia
antykolonializmu
Marian L. Tupy

Administracja Bidena
oszukuje Żydów
Elder of Ziyon

Chuć w narodzie,
czerep nadal rubaszny
Marcin Kruk

Czego administracja Bidena
nie chce wiedzieć
Khaled Abu Toameh

Mayflower wyrusza
w podróż raz jeszcze
Andrzej Koraszewski 

Kłamstwa, bezczelne kłamstwa
i statystyka „Guardiana”
Adam Levick

Duchowa służba zdrowia,
czyli oblicze Boga Miłosiernego
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk