Prawda

Niedziela, 25 lipca 2021 - 06:01

« Poprzedni Następny »


Sześć lat „Listów z naszego sadu”


Andrzej Koraszewski 2019-12-14

Foto: Henryk Rubinstein.
Foto: Henryk Rubinstein.

Pisać, nie pisać? „Listy” skończyły sześć lat i można się zastanawiać komu to potrzebne? Pisze człowiek głównie dla samego siebie, żeby poukładać myśli, tak by móc je przekazać innym do sprawdzenia. Zaczynając wysyłać „Listy” w świat, nie mieliśmy pojęcia, czy będą docierać do kilkudziesięciu, kilkuset czy do kilku tysięcy osób. Umówiliśmy się z Małgorzatą, że nie ma to większego znaczenia, że nawet gdyby docierały do tysięcy, to przecież świata nie zmienią. Jest zatem to pisanie i dzielenie się tym, co wydaje nam się interesujące, zawracaniem Wisły kijem, albo poszukiwaniem tych, którzy podzielają nasze zainteresowania, a szczególnie tych, których kompetencje są większe niż nasze i którzy mogą nam pomóc w odnajdywaniu błędów w naszym rozumowaniu. Póki żyjemy, próbujemy dowiedzieć się, na jakim świecie żyjemy, a jak się okazuje, nie jest to wcale takie proste.

Widzimy świat we fragmentach potrzaskanego lustra, próbując z tych fragmentów sklecić spójną całość. Udaje się to lepiej lub gorzej, ale nigdy doskonale. Nie tylko nie mamy pewności, że nasz obraz świata jest poprawny, ale mamy wręcz pewność, że jest niepełny i z błędami. Żyjemy na najlepszym ze światów (no chyba, że gdzieś w odległych glaktykach jest coś lepszego), a z pewnością jest on dziś nieco lepszy od tego koszmaru, który był wcześniej. Poprawę zawdzięczamy nauce, demokracji i kapitalizmowi, mniej ludzi jest dziś głodnych niż w przeszłości, świat nigdy nie był tak bogaty, ani tak egalitarny jak jest dziś. Jesteśmy Krezusami, co nie znaczy, że miliony dzieci nie umierają z głodu, że skończyły się wojny, czy że postęp nie produkuje groźnych zjawisk ubocznych. Postęp nauki skłania do optymizmu, ale powodów do pesymizmu nie brakuje nigdy.                      


Podczas gdy nauka pozwala na nieustanne zwiększanie dobrostanu ludzkości, ruchy religijne i świeckie ideologie totalitarne zachęcają do powrotu do średniowiecza. Robią to całkiem skutecznie, oferując uproszczone ale spójne obrazy świata, które pozwalają na pozbycie się wątpliwości, na pogardę dla nauki i tęsknotę do prawa pięści.


Są w tych naszych „Listach” wyraźne trzy pola. Pierwsze dwa to nauka obiecująca dalszy rozwój rolnictwa, która oferuje możliwości zapobieżenia kryzysowi wody pitnej, znalezienie nowych źródeł energii, lepszego wykorzystania potencjału intelektualnego spłeczeństw oraz  religia, która dała hordom lepsze możliwości organizowania się, wspierając tożsamość wspólnoty przeciw tożsamości jednostki, zwalczając każdą myśl odbiegającą od sztancy, zwalczając naukę, konserwując organizację spłeczną opartą na przemocy i na pogardzie. Te negatywne cechy religii odżywają dziś ze zdumiewającą mocą. Widzimy to przede wszystkim w świecie islamu, gdzie nie tylko kapłani, ale i przywódcy religijnych partii politycznych otwarcie wyrażają swój paniczny strach przed „zachodnim” zepsuciem. Nietrudno zdefiniować co uważają za zepsucie. Mówią to sami zupełnie otwarcie. Tym zepsuciem jest osłabienie religii, prawa kobiet, demokracja. Kiedy słyszymy zdanie: „Im lepiej chronimy nasze dzieci, kobiety, ludzi starszych i niepełnosprawnych, tym lepiej chronimy strukturę rodziny” trudno nam odgadnąć, kto to powiedział. Równie dobrze mógł to zdanie powiedzieć stojący na czele Partii Sprawiedliwości i Rozwoju prezydent Turcji, jak i stojący na czele Prawa i Sprawiedliwości prezes Kaczyński. To akurat były słowa prezydenta Erdogana, polityka, który skutecznie zmienił turecki system oświaty w system indoktrynacji religijnej.


Krytyka religii ma kilka aspektów, jest tu odwieczny konflikt między nauką i religią, o którym często piszemy i jest drugi, zgoła dziś groźniejszy problem, religijnego fanatyzmu zmierzającego do zdominowania areny politycznej i podporządkowania prawa państowego tzw „prawu bożemu”, czyli dyktatowi instytucji religijnych na arenie politycznej.


Jak w praktyce wygląda ta ochrona dzieci, kobiet i rodziny tak zachwalana przez prezydenta Turcji? W Turcji lawinowo wzrasta liczba zamordowanych kobiet, wiekszość z nich ginie z rąk męskich krewnych, czyli mężów lub braci. Giną, bo zażądały rozwodu, chciały same decydować o swoim życiu, nie tak się ubrały, albo nie odebrały telefonu od męża. Za to, że zupa była niesłona, zbierają „tylko” siniaki.      


Nic dziwnego, że w świecie muzułmańskim sekularyzm jest definiowany przez tamtejszych dysydentów zgodnie z jego właściwym znaczeniem, czyli jako rozdział państwa i instytucji religijnych, jako gwarantowana przez państwo swoboda wyznania i rozdział prawa stanowionego od tzw.”prawa bożego”. (W społeczeństwach zachodnich coraz częściej widzimy manipulacje świadomie zmierzające do wypaczenia pojęcia sekularyzmu i łączenia go z laicyzacją społeczeństwa oraz z ateizmem, dlatego też często przypominamy, że idea sekularyzmu nie powstała w umysłach ateistów, stworzyli ją liberalni wierzący różnych wyznań, mający nadzieję, że wiara może być sprawą prywatną, a państwo wspólnotą ludzi o różnych poglądach.)    


Czy jesteśmy dziś świadkami wzrostu irracjonalizmu, podejrzliwości i wręcz niechęci do nauki, powrotu z jednej strony do fanatyzmu religijnego, z drugiej do perwersyjnego interpretowania demokracji i wolności jako anarchii, a debat publicznych jako kakofonii monologów w jakiejeś epoce post-prawdy, gdzie głosy w rzekomej debacie publicznej zmieniają się w konkursy piękności?


Czy prawdą jest, że polityka tożsamości znów zaczyna pogrążać zasadę racjonalności i jednostkowej odpowiedzialności? Wiele na to wskazuje. Teoretycznie antidotum na takie tendencje powinna stanowić masowa oświata, ucząca od najwcześniejszych lat krytycznego myślenia, fascynacji nauką, odkrywająca wrodzone talenty dziecka, ucząca racjonalnej komunikacji i sprawnego współdziałania. Tymczasem z wielu stron napływają sygnały, że ta oświata gwałtownie się psuje, że najlepsi nauczyciele uciekają ze szkół, że kolejne reformy cofają systemy oświatowe w kierunku indoktrynacji, czy to religijnej, czy ideologicznej.


To wszystko cofa nas myślą do pytań o przyczyny upadku cywilizaji greckiej (która upadła prawdopodobnie bardziej z powodu sił odśrodkowych niż uderzeń z zewnątrz), upadku starożytnego Rzymu, pod wpływem oszalałej biurokracji, walk o władzę, a dopiero potem pod uderzeniami barbarzyńców i wskutek religijnego fanatyzmu chrześcijan. Islamski renesans (starszy od europejskiego o dobre 500 lat) runął z powodu odrodzenia się islamskiego fundamentalizmu. Chińczycy postawili na izolacjonizm i ugrzęźli w poczuciu własnej doskonałości.


Czy zbliża się kres europejskiej cywilizacji? Po dwóch straszliwych wojnach nastąpiło niesamowite przyspieszenie rozwoju nauki, wzrost dobrobytu i, jak się łudzono, wzrost racjonalności. Skąd ten odwrót? Dlaczego Zachód nie umie dziś reagować na wzrost islamskiego terroryzmu, na ideę muzułmańskiej supremacji, odrzucającej wartości demokracji i sekularyzmu, globalny handel i współpracę? Nie ma na to pytanie wyczerpującej odpowiedzi, mamy fakty, możemy wskazywać na korelacje, zastanawiać się nad pytaniem, dlaczego raz jeszcze, kiedy świat odrzuca wolność, powraca w stare koleiny ksenofobii, jak pies Pawłowa reagując na odwieczne bodźce nienawiści do Żydów. Oglądanie i analiza antysemityzmu to trzecie główne pole „Listów”.


Kiedy jeszcze nikt nie przewidywał, że zaczął się okres schyłkowy rzymskiego imperium,  Rzymianie wygnali Żydów z Izraela a ziemie Izraela nazwali Palestyną. Był to obszar dzisiejszej Jordanii, dzisiejszego Izraela i tzw. terytoriów palestyńskich. Wygnano niemal wszystkich Żydów (niemal, bo jednak części udało się pozostać, a niebawem, kiedy tylko to było możliwe, mieli tam powracać inni, byli mordowani i ponownie wyganiani, a jednak nieustannie wracali.) Wygnani Żydzi osiedlali się głównie w Egipcie, na terenach dzisiejszej Syrii i Turcji, gdzie wówczas dominowali Grecy, w Rzymie, na terenach dzisiejszej Hiszpanii. Część z nich przyniosła do Europy chrześcijaństwo. W diasporze Żydzi-chrześcijanie byli w w ostrym konflikcie z Żydami, którzy pozostali przy judaizmie i zapewne to oni tworzyli zręby chrześcijańskiego antyjudaizmu, który niebawem miał się stać zwornikiem chrześcijaństwa. Żyd miał się stać wzorem antybliźniego, żywym odpowiednikiem Szatana, kimś wobec kogo nie obowiązuje przykazanie nie zabijaj, nie kradnij, nie dawaj fałszywego świadectwa. Nienawiść do Żyda podtrzymywała chrześcijańskie poczucie wspólnoty. A utrwalana w umysłach przez dziesiątki pokoleń, przez kapłanów i władców, doprowadziła do Zagłady.


Historia chrześcijaństwa jest również historią mordowania, okradania i szkalowania Żydów, co w tej religii miłości częściej uznawano za cnotę niż za grzech.


Niewielu ludzi dziwi się współcześnie temu, że 135 państw formalnie uznaje państwo „Palestyna”. Nikt nie uznaje za państwo irackiego Kurdystanu, który de facto jest z ekonomicznego i politycznego punktu widzenia samodzielnym państwem, równocześnie tak wielu uznaje państwowość tworu żyjącego z międzynarodowych datków i kierowanego przez grupy terrorystyczne. To „państwo” nazywa się Palestyna i deklaruje gotowość powtórzenia ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Władze Autonomii Palestyńskiej to kontynuatorzy grupy kształconej, finansowanej i zbrojonej przez Związek Radziecki, konkuruje z nimi grupa władców Gazy, będąca odłamem Bractwa Muzułmańskiego, organizacji islamofaszystowskiej założonej w końcu lat 20. ubiegłego stulecia, mającej od początku ścisłe kontakty z niemieckimi nazistami i do dziś pielęgnującej ich tradycje.


Islamscy, europejscy i amerykańscy sympatycy „państwa Palestyna” twierdzą, że kieruje nimi jakieś współczucie dla Palestyńczyków. Współczują jednak tylko i wyłącznie tym Palestyńczykom, którzy strzelają do Żydów, podrzynają im gardła, taranują samochodami, ostrzeliwują  rakietami lub podpalają ich pola i lasy. Nie współczują Palestyńczykom pozbawionym możliwości pracy przez swoich przywódców, mordowanym przez swoje palestyńskie władze, albo przez innych Arabów, torturowanym za pragnienie pokoju z Izraelem. Mało kogo dziwi ta osobliwa forma „współczucia”, która tak często znajduje wyraz w rozpaczy, że ich przyjaciele tak się starają, a tych Żydów tak mało ginie. To jest nieproporcjonalne. Hamas od jego powstania wystrzelił na izraelskie miasta i wsie ponad 30 tysięcy rakiet, a zginęło więcej Palestyńczyków niż Żydów. Dla wielu Europejczyków jest to nieznośne i niemożliwe do zaakceptowania. Jest to całkowicie sprzeczne z naszą kulturową tradycją.        


Europa, która dokonywała cudów, żeby Izrael nigdy nie powstał, żeby uniemożliwić ucieczkę europejskich Żydów przed Zagładą, żeby ułatwić planowane dokończenie Zagłady przez kraje arabskie, dziś nałogowo zajmuje się „współczuciem” Palestyńczykom  i potępianiem Izraela za obronę życia swoich mieszkańców. Europejscy prawnicy powrócili do hasła „Nie kupuj u Żyda”, a politycy większości państw dzisiejszego świata nie mają czasu na osądzenie zbrodni ISIS przeciw ludzkości, zbrodni Assada przeciw syryjskiemu społeczeństwu, zbrodni Turcji przeciw własnej ludności i Kurdom również poza jej granicami, zbrodni Rosji przeciw ludności ukraińskiej, zbrodni Chińczyków przeciw Tybetańczykom, ponieważ są nieustannie zajęci tym, że Żydzi depczą swoimi brudnymi stopami miasto, po którym chodził Jezus-Palestyńczyk, tym że ośmielają się mieć stolicę w Jerozolimie, tym, że gnębią na punktach granicznych Palestyńczyków, którzy przecież co najwyżej mogą planować zabicie jakiegoś Żyda.


Czy szukając odpowiedzi na pytanie, na jakim świecie właściwie żyjemy, powinniśmy poświęcać tak wiele uwagi tej obłędnej obsesji świata na punkcie Żydów? Tych odwiecznych starań uczynienia z Żydów kozła ofiarnego, na którego można złożyć wszystkie winy świata? Tej odwiecznej skłonności do magicznego myślenia, do przekonania, że można bezkarnie zastąpić krytyczne myślenie okultyzmem i teoriami spiskowymi?


Możemy być w błędzie, ale zgadzamy się z tymi arabskimi dysydentami, którzy są przekonani, że pokój z Izraelem przyniósłby Arabom stokrotne zyski z tytułu współpracy, a jeszcze większe z tytułu porzucenia teorii spiskowych i przejścia do troski o dobrobyt własnych społeczeństw.


Brytyjski polityk Jeremy Corbyn, który mniemał, że jadąc na antysemityzmie ma szanse zostać brytyjskim premierem, orzekł, że BBC jest stronnicza, bo twierdzi, że Izrael ma prawo do istnienia. Inni politycy europejscy, tacy jak Angela Merkel, często powtarzają, że uważają bezpieczeństwo Izraela za sprawę, która nie podlega negocjacjom, ale równocześnie łożą miliony na wsparcie organizacji terrorystycznych, zmierzających do zniszczenia tego bezpieczeństwa. Czy jest tu jakaś sprzeczność? Patrząc na głosowania w ONZ, na działalność Rady Praw Człowieka ONZ, na politykę Unii Europejskiej, ta sprzeczność wydaje się być tylko pozorna. „Nigdy więcej” w ustach tych polityków wydaje się oznaczać, że nigdy więcej nie będą tego robić własnymi rękoma.


Jeśli dziwi cię, że ponad połowa populacji żydowskiej Izraela to uciekinierzy i potomkowie uciekinierów z krajów muzułmańskich, nie dziw się. Przemilczanie tego faktu przez środki masowego przekazu jest próbą zachowania pozorów, że Izrael to ostatnie istniejące na świecie mocarstwo kolonialne, które zarówno samo jest kolonią jak i zdobywcą kolonii na palestyńskich terytoriach.           


Absurdalność twierdzenia, że Izrael jest europejską kolonią, przebija tylko twierdzenie, że jest zdobywcą jakichś kolonii i że planuje zagrabienie ziem sąsiednich krajów. Uderzająca głupota tych twierdzeń zdumiewa niewielu, znacznie więcej ludzi jest gotowych uwierzyć, że europejscy Żydzi to potomkowie jakichś Chazarów. Żydzi są ludnością rdzenną Izraela, przemianowanego przez Rzymian na Palestynę, Palestyna to obszar dzisiejszej Jordanii, Izraela i tzw terytoriów palestyńskich, czyli Judei i Samarii. Izrael nie zgłasza roszczeń terytorialnych do Jordanii (stanowiącej 78 procent Palestyny) ani do Gazy i zaoferował wymianę ziemi za pokój w odniesieniu do znacznej części Judei i Samarii, anektowanych niegdyś przez Jordanię w ramach wojny zaborczej.  


Czy Żydzi aszkenazyjscy z Europy są w równym stopniu rdzennymi mieszkańcami Izraela jak Żydzi, którzy musieli uciekać z krajów muzułmańskich? Interesujące pytanie, na które  wyczerpująco odpowiada  amerykański autor, Dani Ishai Behan. Europejscy Żydzi to nie są biali Europejczycy i nigdy nie byli tak w Europie traktowani. Jeśli sądzisz, że Żydzi z Niemiec, Polski, Rosji, Francji i innch europejskich krajów, to Niemcy, Polacy, Rosjanie i Francuzi, którzy pojechali na wyprawę krzyżową podbijać obce kraje, a jednocześnie zaczynasz dziwnie mamrotać na propozycję, żeby wrócili do Europy, to nie tylko masz problemy z logiką, ale masz również tandetny kompas moralny.


Pytają nas czasem dlaczego sprawa antysemityzmu zajmuje w „Listach” tak wiele miejsca. Otóż wydaje nam się, że szukając odpowiedzi na pytanie, na jakim świecie żyjemy, musimy spojrzeć uważnie na obłędną obsesję świata chrześcijańskiego, muzułmańskiego, oraz zachodniej lewicy i prawicy na punkcie kwestii żydowskiej.   


Minęło sześć lat codziennej prezentacji tego, co nas interesuje i co poddajemy pod ocenę czytelników. Czasem słyszymy gniewne głosy, a nawet wyzwiska, czasem otrzymujemy zasadną krytykę, czasem podziękowania. Dla nas samych te „Listy” to duży wysiłek, ale i ogromna satysfakcja, a ta strona internetowa istnieje w znacznym stopniu dzięki pomocy i technicznej opiece Henryka Rubinsteina, bo bez niego ani by to nie wyglądało tak jak wygląda, ani nie działało tak sprawnie jak działa.              


Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj









Pretensja
Hili: Mam wrażenie, że mi przeszkadzasz. 
Ja: Ogromnie przepraszam.

Więcej

Biden i mułłowie:
"Karmienie krokodyla"
Majid Rafizadeh

Administracja Bidena i UE wydają się zdecydowane prowadzić niebezpieczną politykę ugłaskiwania reżimu, który skanduje „Śmierć Ameryce”, który planuje wypchnięcie USA z Bliskiego Wschodu, który jest oddany idei wykorzenienia i zastąpienia Izraela, i który jest, według Departamentu Stanu USA, jednym z czterech głównych państwowych sponsorów terroryzmu, jak również przoduje na świecie w łamaniu praw człowieka. Na zdjęciu: Najwyższy przywódca Iranu, Ali Chamenei, oznajmia \

Słynne jest ostrzeżenie Winstona Churchilla przed ugłaskiwaniem agresora: “Każdy ma nadzieję, że jeśli dobrze nakarmi krokodyla, krokodyl zje go na końcu. Wszyscy mają nadzieję, że burza minie, zanim przyjdzie ich kolej na pożarcie. Obawiam się jednak – bardzo obawiam się – że burza nie przejdzie. Będzie szalała i będzie coraz głośniejsza i coraz bardziej groźna. Rozprzestrzeni się na południe, rozprzestrzeni się na północ”.   


Historia wielokrotnie dowiodła, że ugłaskiwanie bandyckiego państwa wyłącznie ośmiela i wzmacnia je. Niemniej administracja Bidena i Unia Europejska wydają się zdecydowane prowadzić niebezpieczną politykę ugłaskiwania reżimu, który skanduje „Śmierć Ameryce”, który planuje wypchnięcie USA z Bliskiego Wschodu, który jest oddany idei wykorzenienia i zastąpienia Izraela, i który jest, według Departamentu Stanu USA, jednym z czterech głównych państwowych sponsorów terroryzmu, jak również przoduje na świecie w łamaniu praw czlowieka.

Więcej

Szwecja: Imam wzywa
do “rozbijania głów Żydów”
Robert Spencer

“Imam w Malmö nadal szerzy nienawiść do Żydów” przetłumaczone z Malmöimamen fortsätter att sprida hat mot judar, <span>Expressen</span>, 17 lipca 2021 r..

Nie ma niczego “ekstremistycznego” w tym, co powiedział ten imam; to jest islam głównego nurtu. Ludobójczy hadis, który cytuje, o kamieniach i drzewach przywołujących muzułmanów, by zabili Żydów, znajduje się w Sahih Muslim 6985 i innych miejscach. Twierdzenie, że muzułmanie nie powinni respektować szwedzkiej flagi, ponieważ jest na niej krzyż, opiera się na Koranie 4:157, który to werset mówi, że Jezus nie został ukrzyżowany, jak również na idei, że ponieważ krzyż jest chrześcijańskim symbolem, muzułmaninowi nie wolno go szanować, bowiem zrobienie tego będzie oznaczało poddanie się nie-muzułmańskiej władzy. Czy jakiś rzecznik “umiarkowanych muzułmanów” mógłby wyjaśnić, jak właściwie Basem Mahmoud “uprowadza” islam? A jaka będzie przyszłość Szwecji i ogólnie Zachodu w wyniku braku sprzeciwu wobec wierzeń i czynów ludzi, które są sprzeczne z zachodnimi normami i zasadami społecznymi?

Więcej
Blue line

Komunizm, a nie embargo jest
powodem kubańskiego cierpienia
Jeff Jackoby

Protestujący ryzykują aresztowanie, kiedy demonstrują przeciwko rządowi kubańskiego prezydenta, Miguela Diaz-Canela, w Hawanie 11 lipca 2021 r.

Kiedy w zeszłym tygodniu tysiące kubańskich obywateli wyszło na ulice w protestach przeciwko nędzy, ruinie opieki zdrowotnej i niekończących się brakach żywności, musieli wiedzieć, że rząd zareaguje. Komunistyczny reżim natychmiast wysłał swoje paramilitarne Czarne Berety, by zaatakowały protestujących i zaciągnęły wielu z nich do więzienia. Cubalex, pozarządowa organizacja, która promuje prawa człowieka na Kubie, stworzyła specjalne listy dla osób, które zostały zatrzymane lub zniknęły. We wtorek było na nich ponad 530 nazwisk.
Kubańczycy żądają wolności.

Więcej

Bojkot, który
szkodzi Palestyńczykom
Bassem Eid

Palestyńczycy pracujący przy produkcji lodów B&J za zieloną linią.

Ben & Jerry właśnie ogłosili, że przestają sprzedawać swoje lody na “okupowanych terytoriach palestyńskich”. Ta decyzja spotkała się z ostrą reakcją izraelskiego rządu, amerykańsko-żydowskich grup, a także aktywistów ruchu BDS - “Bojkot, Dywestycje i Sankcje”, (ci ostatni uważają, że bojkot nie idzie wystarczająco daleko). Podczas gdy tak wielu zajmuje się politycznym skandalem, niewielu rozważało rzeczywiście negatywny wpływ, jaki ten bojkot będzie miał na Palestyńczyków. Decyzja Ben & Jerry wycofania się z Zachodniego Brzegu jest niczym więcej jak pokazowym aktywizmem, który w żaden sensowny sposób nie pomaga Palestyńczykom. W rzeczywistości, szkodzi nam w dotkliwy sposób.

Więcej
Blue line

Nieuchwytny neuron
babci
Steven Novella


Ludzie są naprawdę świetni w rozpoznawaniu twarzy. Jednym z elementów moich wykładów jest pokazywanie na ułamek sekundy (tak szybko jak potrafię w cyklu Powerpoint) zdjęcia słynnego człowieka. Olbrzymia większość słuchaczy nie ma problem ze zlokalizowaniem tej twarzy w swojej pamięci po krótkim mignięciu jej na ekranie. Jak mózg dokonuje tego wyczynu? Jest to coś, co neuronaukowcy nadal próbują odkryć. Mamy już bardzo dużo informacji o korze wzrokowej i o tym, jak zestawia obrazy. Wiemy także, że zakręt wrzecionowaty jest zasadniczy dla rozpoznawania twarzy. Leży on na styku płatu skroniowego, gdzie jest kora wzrokowa, i przyśrodkowego płatu skroniowego, który powiązany jest z pamięcią.

Więcej

Dla antysemitów Żyd
jest Żydem i tylko Żydem
David Harris


Antysemici przyszli po Izraelczyków.

Nieustannie atakowali jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie i realizację liczącej 3500 lat wizji z zamiarem jej zniszczenia. Żadna suwerenność nie jest dozwolona dla niemal siedmiu milionów Żydów! Atakowali Izraelczyków w kraju i za granicą, rakietami i pociskami, tunelami, uprowadzeniami, porywaniem samolotów, wysadzaniem autobusów, podpalającymi balonami i napadami na ambasady. Tymczasem ich zwolennicy i pomagierzy dodali demonizację, delegitymizację, flotylle, kampanie BDS i prawnicze manewry 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu.  

Ale, co tam, nie byłem Izraelczykiem i mnie to nie dotyczyło.

Więcej

Zawieszony
w prawach członka
Marcin Kruk 


Spotkany w pobliżu urzędu gminy były uczeń, a obecnie student prowincjonalnej uczelni, będącej filią uczelni podrzędnej, ucieszył się na mój widok i natychmiast po powitaniu zadał mi pytanie, czy zwrot „zawieszony w prawach członka” jest politycznie poprawnym synonimem impotenta? Nie byłem pewien, chociaż być może, ale jednak należy pamiętać, że impotencja jest albo problemem medycznym, albo psychosomatycznym, natomiast zawieszenie w prawach członka jest decyzją uprawnioną bądź nieuprawnioną, podjętą przez upoważnione bądź uzurpatorskie gremium stowarzyszenia lub partii, do której zawieszony uprzednio się wpisał, zostając członkiem.

Więcej

Izraelskie osiedla
są „zbrodnią wojenną”?
Hugh Fitzgerald


Nie dość, że Izrael jest permanentnie w Radzie Praw Człowieka ONZ na ławie oskarżonych, na mocy stałego punktu obrad nr 7, który traktuje o „Sytuacji w zakresie przestrzegania praw człowieka w Palestynie i na innych okupowanych terytoriach arabskich”. Izrael jest chłopcem do bicia tej Rady. Rada przyjęła więcej rezolucji przeciwko Izraelowi niż przeciw wszystkim pozostałym 192 członkom ONZ razem wziętym. To nie Chiny, nie Rosja, nie Iran, nie Korea Północna, ale maleńki Izrael jest państwem najbardziej potępianym jako rzekomy „gwałciciel” praw człowieka. A teraz Specjalny Sprawozdawca ONZ ds. praw człowieka na terytoriach palestyńskich, Michael Lynk, wezwał do uznania izraelskich osiedli za „zbrodnię wojenną”.

Więcej

Masz zły dzień?
Obwiń Izrael
Hussain Abdul-Hussain 

Sandra Bullock w komedii Miss Agent

Sandra Bullock gra rolę tajnej agentki FBI w filmie Miss Agent, bierze w nim udział w konkursie piękności. Film wyśmiewa głupotę uczestniczek tych konkursów, odpowiadających  na pytanie, co dziewczyna ma nadzieję osiągnąć, jeśli zostanie wybrana królową. Uczestniczki mówią różne rzeczy, ale kończą nieodmiennie słowami „i pokój na świecie”.


Amerykańscy „Przebudzeni” i Postępowcy robią teraz dokładnie to samo. Kiedy mają najmniejsze wątpliwości i chcą się wykazać sprawnością intelektualną, rzucają po prostu słowo „Palestyna”.

Więcej

Jak palestyńscy przywódcy
oszukują Amerykanów
Bassam Tawil

Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, nie ma problem z mówieniem administracji Bidena i członkom Kongresu tego, co lubią słyszeć, żeby wyłudzać finansową pomoc z USA. Abbas weźmie pieniądze, a równocześnie jego siły bezpieczeństwa będą ścigać Palestyńczyków, którzy prowadzą interesy z Żydami. Na zdjęciu: Abbas przemawia na posiedzeniu kierownictwa palestyńskiego państwa 19 maja 2020r.

Palestyńczyk został skazany 30 czerwca na siedem lat więzienia w połączeniu z ciężkimi robotami za próbę sprzedania ziemi izraelskiemu Żydowi. Ten mężczyzna, którego tożsamości nie ujawniono, został skazany przez sąd Autonomii Palestyńskiej w Ramallah, de facto stolicy Palestyńczyków. "Sąd pierwszej instancji w Ramallah reprezentowany przez sędziów Rameza Dżamhoura, Rameza Musleha iAmjada al-Sza'ara, wydał wyrok skazujący oskarżonego o próbę „odcięcia” części ziemi państwa Palestyny na rzecz wroga” - podała oficjalna agencja informacyjna AP, Wafa. "Został skazany na 7 lat więzienia z ciężkimi robotami”.

Więcej
Blue line

Morale i kwestia wyjścia
Ameryki z Afganistanu
Andrzej Koraszewski


Sześćdziesiąt lat temu dyskutowaliśmy z koleżanką ze studiów o definicji i znaczeniu morale. Wczoraj powiedziałem jej, że widziałem najlepszą ilustrację do tamtej dyskusji. Oglądałem kanadyjski film, na którym niedźwiedź przelazł przez płot i zbliżał się do zbiornika na śmieci, z domu wypadł najeżony kot i pędził w kierunku niedźwiedzia. Ten obrócił się na pięcie i zaczął uciekać, ale był tak przerażony, że biegł wzdłuż płotu, bo bał się, że go ten potwór dopadnie. Wreszcie zdobył się na odwagę i przelazł przez płot. Kot wrócił na werandę i zaczął się myć. Jak łatwo się domyśleć, niedźwiedź (czego już na filmie nie pokazano) opowiadał w lesie wszystkim, że dzięki swojej rozwadze i odwadze uratował pokój.

Więcej

Opieka medyczna Izraela
nad przywódcami Hamasu i AP
Hugh Fitzgerald


Nerdeen Kiswani jest studentką prawa na City University of New York (CUNY); studentką, która zamieściła wideo na którym z palącą się zapalniczką w ręku zbliża się do mężczyzny w bluzie z logo IDF i mówi: „Podpalę cię. Mówię poważnie”.  

Oskarżała także Izrael o popełnianie  “ludobójstwa” na narodzie palestyńskim. Sądząc jednak po opiece medycznej, o jaką starają się (i otrzymują) w Izraelu palestyńscy przywódcy, niewielu Palestyńczyków zgodziłoby się z oskarżeniami Nerdeen Kiswani.

Popatrzmy na niedawną historię leczenia przez Izrael przywódców Hamasu i AP i ich rodzin.

Więcej
Blue line

Most
nad przepaścią
Lucjan Ferus


Motto: „Nad tą przepaścią nie da się zbudować mostu” (Daniel C.Dennett).

Istnieje takie powiedzenie: „Religia łączy ludzi”, które jednak nie oddaje rzeczywistego stanu rzeczy (czyli jest nieprawdziwe), a w najlepszym wypadku wyraża ono zawężony aspekt tego problemu. Bowiem religia łączy ludzi jedynie w obrębie swojego wyznania, natomiast dzieli wyznawców różnych religii. Biorąc pod uwagę wielką ilość religii istniejących na Ziemi, można śmiało przyjąć, iż religie zdecydowanie dzielą ludzi, czyniąc ich nieprzejednanymi wrogami w bardzo licznych przypadkach znanych dobrze z historii. Dlaczego o tym piszę?

Więcej

Denazyfikacja Bliskiego Wschodu
wymaga denzyfikacji Niemiec
Mark Pickles

Zrzut z ekranu z konta Twittera przewodniczącego UN Watch Hillela Neuera, który pyta Ministra Spraw Zagranicznych Niemiec, Heiko Maasa dlaczego rok  po roku Niemcy na forum ONZ potępiają naród żydowski więcej razy niż wszystkie inne narody świata razem wzięte?

Jak wielokrotnie pisałem (również w poprzednim artykule na moim blogu),  nazizm i islamizm były sprzymierzone od czasu powstania Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie w 1928 roku oraz pierwszych nieoficjalnych przekładów  Mein Kampf i Protokołów Mędrców Syjonu na arabski.

 

W 1930 roku, oficjalne arabskie tłumaczenia Mein Kampf  były rozprowadzane za zgodą Hitlera.

Więcej

Chrześcijanie wobec rozdziału
Kościoła i państwa
Andrzxej Koraszewski 


Zapytał mnie internauta czy religia jest w immanentnym konflikcie z demokracją? Ponieważ byłem zajęty odpowiedziałem krótko, że Kościoły uznające wyższość prawa bożego nad prawem stanowionym są zawsze otwartymi lub cichymi wrogami demokracji, ale to nie oznacza, że nie ma katolików czy muzułmanów, którzy są prawdziwymi demokratami. Kilka dni temu odpowiadałem na ankietę, w której pojawiło się pytanie, czy Platforma Obywatelska powinna wejść w koalicję z ruchem Szymona Hołowni i z Nową Lewicą. Najpierw pomyślałem złośliwie, że żeby budować koalicję, to trzeba najpierw wygrać wybory, a potem zacząłem zastanawiać się nad pytaniem, co właściwie stoi na przeszkodzie w utworzeniu takiej koalicji? Moim zdaniem warunkiem udanej koalicji parlamentarnej (która nie jest wyłącznie chwilowym krokiem taktycznym), jest akceptacja zasad parlamentarnej demokracji przez wszystkich jej uczestników. Pytanie, gdzie są wierzący demokraci i czy możemy ich policzyć?

Więcej

Co możemy
w tej sprawie zrobić?
Vic Rosenthal 


Od redakcji „Listów z naszego sadu”


Vic Rosenthal jest obywatelem Izraela, kraju, którego mieszkańcy codziennie słyszą wrzaski ludzi domagających się likwidacji ich kraju; wrzaski dobiegające nie tylko z Teheranu, Ankary czy Islamabadu, ale również ze stolic europejskich i z Waszyngtonu. Oznaczają one otwarcie wyrażany przez jednych zamiar wymordowania mieszkańców Izraela i przyzwolenie na to ze strony mieszkańców krajów demokratycznych. Mieszkańcy Izraela stoją codziennie w obliczu bestialskiego terroru, ostrzeliwania miast i wsi, mordów i podpaleń. Barbarzyńcy zamierzają podpalić świat, a to jest zamiar, który zawsze najlepiej zacząć od Żydów, bo reszta świata znowu przyklaśnie. Rosenthal pisze, że Izrael musi być bardziej bezwzględny. Zwraca się do Żydów, ale wojna z atakiem barbarzyństwa nie jest tylko problemem Izraelczyków, jest problemem każdego, kto widzi jak ukradziono prawa człowieka dla obrony barbarzyństwa i terroru zmierzającego do zniszczenia nie tylko Izraela, ale całej zachodniej cywilizacji.

Więcej

Dyktator Białorusi: „Świat
płaszczy się przed Żydami”
Hugh Fitzgerald


Aleksander Łukaszenka cierpi na megalomanię i na chorobę psychiczną zwaną antysemityzmem. Niedawno wygłosił jedną ze swoich klasycznych tyrad głęboko zabarwionych antysemityzmem stwierdzając, że Żydzi rządzą światem. Płakał, że „Cały świat płaszczy się przed Żydami”. 

"Białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka podczas przemówienia w dniu niepodległości do sił zbrojnych byłej republiki radzieckiej, stwierdził, że Żydzi „rządzili światem” i „zdołali zmusić świat do pamiętania o Holokauście”. ”…

Więcej

Amnezja wysepkowa
jest super
Sarah Honig

Jedna z wielu podobnych karykatur publikowanych przez prasę arabską tuż przed wojną sześciodniową w 1967 roku.  

Od redakcji “Listów z naszego sadu”


Przypominamy tekst wieloletniej publicystki „Jerusalem Post” o cynicznym wypaczaniu faktów przez polityków, przez media, ale również przez zwykłych ludzi. Napisany w 2012 roku artykuł (na krótko przed jej przejściem na emeryturę), nadal doskonale pokazuje nie tylko mechanizmy wykrzywiania rzeczywistości, ale również podatność naszych mózgów na ochocze zaakceptowanie wygodnych „dziur w pamięci”.

Więcej

Cierpienie i pytanie,
czy przestaniemy jeść mięso
Andrzej Koraszewski 

Zdjęcie Courtesy Aleph Farms’ BioFarm

Kiedy kilka lat temu zapytano kanadyjsko-amerykańskiego psychologa ewolucyjnego Stevena Pinkera, z jakiego powodu przyszłe pokolenia będą na nas patrzeć ze zdumieniem, wyrzutem i pogardą, uczony po chwili zastanowienia się powiedział, że nie może wykluczyć, iż nasze wnuki będą uważały za barbarzyństwo zabijanie zwierząt i jedzenie ich mięsa. Kulinarna moralność zmienia się w naszych oczach. Już dziś zapraszając znajomych na obiad musimy się zastanowić (lub zapytać) czy mięso wchodzi w rachubę, najmniejsze skrzywienie twarzy mówi nam, że będziemy musieli szukać w książce kucharskiej przepisów na potrawy wegetariańskie.

Więcej

Naiwna wiara w rozwiązania
w postaci dwóch państw
Mitchell Bard

Widok Dzielnicy Żydowskiej (Starego Miasta) w Jerozolimie po jej zdobyciu przez Legion Arabski w 1948 roku.

Ach, rozwiązanie w postaci dwóch państw, takie nieskomplikowane, takie eleganckie, takie nadzwyczaj sprawiedliwe. Gdyby tylko Palestyńczycy mieli jakiś inny cel w życiu niż wyłącznie zniszczenie Izraela.

Więcej
Blue line

Czy nadchodzi
hydroponika?
Steven Novella



Słyszałem o hydroponice – uprawie roślin w wodzie bez użycia gleby – przez całe życie. Firma Epcot przedstawiła je kilkadziesiąt lat temu jako rolnictwo przyszłości. Rolnictwo hydroponiczne istnieje. Sałatę hydroponiczną mogę kupić w supermarkecie. 

Więcej

Jak izraelożercy
stali się wpływowi
Vic Rosenthal 


W latach od 1967 do 2021 roku wrogowie żydowskiego państwa i żydowskiego narodu stworzyli praktycznie całą armię antyizraelskich agentów wpływu na kluczowych pozycjach w zachodnich społeczeństwach, włącznie z samym Izraelem. Ci agenci są często liderami opinii publicznej, którzy wpływają na postawy społeczeństwa i jego elit.

Oto, jak to zrobili.

Krajom arabskim nie udało się pokonać Izraela w wielkich militarnych konfliktach w 1948, 1967 i 1973 roku. Wtedy zwrócili się do wojny kognitywnej, do manipulacji informacją, postawami, przekonaniami i uczuciami w celu osłabienia wroga i pozbawienia go poparcia trzecich stron. Były tam dwa główne cele: populacja państwa Izrael i kraje Zachodu, które mogły stać się źródłem pomocy finansowej, logistycznej, dyplomatycznej i innej dla żydowskiego państwa.

Więcej

Czy ateizm może być
nauczany jako religia?
Andrzej Koraszewski 


Minister Czarnek zabiega o wprowadzenie obowiązku nauczania religii. Interesująca koncepcja, ciekawe, co z tego wyjdzie. Czy ma na myśli obowiązkową indoktrynację katolicyzmu, czy może informuje o nowym obowiązku państwa - dostarczenia obowiązkowej indoktrynacji dziecka w zakresie wyznania jego rodziców? Widziałem już żartobliwą reakcję młodej matki żądającej dostarczenia nauki buddyzmu dla jej syna i to w dodatku jego określonej odmiany, tak iżby edukacja religijna dziecka była całkowicie zgodna z mistycznymi przekonaniami jego matki.

Więcej

Uderzenie IDF w wieżowiec
Al Jalaa Tower było legalne
Elder of Ziyon


Pisałem wcześniej, że prawne analizy przedstawione przez NGO takie jak Human Rights Watch i Amnesty International nie tylko wykazują uprzedzenia wobec Izraela, ale także nieznajomość praw o konfliktach zbrojnych.   

 

Jednym z incydentów podczas wojny w Gazie w tym roku, który był szeroko krytykowany, było uderzenie z powietrza w Al Jalaa Tower, w którym, jak informowała IDF, znajdowała się kwatera wywiadu Hamasu.

Czy to uderzenie było legalne według praw o konflikcie zbrojnym? Wielu 
twierdziło, że nie było. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Bajka o „zagubionej owcy”
i „pasterzach duchowych”
Lucjan Ferus

Pod uwagę
amerykańskim uczelniom
Stephen M. Flatow

Raport Unii Europejskiej
o glifosacie
Steven Novella

Dzieci Palestyny poświęcą
swoją krew i swoje ciała
Z materiałów MEMRI

Czy Palestyńczycy potępią
mufiego Hussainiego?
Hussain Abdul-Hussain

Odraza wobec żydowskiej
suwerenności i siły militarnej
David E. Bernstein

Szlachetne zdrowie (psychiczne)
w czasach pandemii
Andrzej Koraszewski 

“Ha’aretz” jest wrogiem
narodu żydowskiego
Vic Rosenthal 

Nagradzanie morderczego
reżimu Iranu?
Majid Rafizadeh

Uwagi na marginesie 50.
rocznicy ukończenia studiów
Richard Landes

Życie czarnych chrześcijan
zupełnie się nie liczy?
Raymond Ibrahim 

Apartheid
– etykietka i oszczerstwo
Liat Collins

“Aktywista praw człowieka”,
który kocha tyranów
Hussain Abdul-Hussain

Czy IDF jest
bezradna?
Mitchell Bard

Biblia, kobiety
i Bóg? (II)
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk