Prawda

Poniedziałek, 29 listopada 2021 - 15:29

« Poprzedni Następny »


“Syjoniści” uczą syjonizmu


Noru Tsalic 2021-10-07


Wyobraź sobie klasę pełna 8-latków. Uczą się przedmiotu o nazwie “Wychowanie narodowe i społeczne”. Mają otworzyć podręcznik (wydrukowany w 2019 roku) na stronie 29, który w dwóch punktach streszcza to, czego właśnie nauczyli się:

  • Jerozolima jest arabskim miastem zbudowanym przez naszych arabskich przodków tysiące lat temu.
  • Jerozolima jest świętym miastem dla muzułmanów i chrześcijan.

W klasie obok 10-latki mają lekcję “Islamskiej edukacji”. Na stronie 63 podręcznik (także wydrukowany w 2019 roku) mówi im, że

Ściana Al Buraka jest częścią zachodniego muru meczetu Al-Aksa i tylko muzułmanie mają do niej wyłączne prawo.

“Ściana Al-Buraka” jest tym, co Izraelczycy nazywają Ścianą Zachodnią. Dawniej była nazywana “Ścianą Płaczu”, ponieważ tam – przez niemal dwa tysiąclecia – Żydzi wyrażali smutek z powodu utraty Świątyni. Można jednak wybaczyć dzieciom, że nie wiedzą o tym, ponieważ Żydów zupełnie nie ma w ich podręcznikach – nagle pojawiają się w XX wieku, najpierw jako “imigranci”, a potem jako Żydzi zdobywcy, złodzieje ziemi i krwiożercze potwory.


Kilka stron dalej ten sam podręcznik do Islamskiej Edukacji informuje dzieci, że wyzwolenie meczetu Al-Aksa jest obowiązkiem całego Narodu Islamu; że – jako muzułmanie – one, dzieci, muszą “poświęcić się” dla jego wyzwolenia. Meczet, oczywiście, jest cały czas atakowany: podręcznik do „nauki o społeczeństwie” dla klasy 7 twierdzi, że już w 1969 roku

syjoniści podpalili meczet Al-Aksa.

Wyobraź sobie inne podręczniki, także używane w tej szkole: podręcznik języka arabskiego dla 10-latków wyraża głęboki podziw dla Dalal al-Mughrabi – terrorystki odpowiedzialnej za śmierć 38 izraelskich cywilów, z tego 13 dzieci; arytmetyki dzieci uczą się przez dodawanie liczby „męczenników”. Fizyki – przez badanie mechaniki proc używanych przez bohaterską młodzież

by postawić się żołnierzom syjonistycznej okupacji i bronić się przed ich zdradzieckimi kulami.

Napisałem „wyobraź sobie” – ale to nie jest ćwiczenie wyobraźni. Nie, to jest typowe dla “systemu edukacyjnego” Autonomii Palestyńskiej. Olbrzymia większość palestyńskich dzieci na Zachodnim Brzegu chodzi do takich szkół. Dzieci z Gazy zaś „korzystają” z zaprojektowanego przez Hamas programu szkolnego. Ten sam Hamas, który wyprodukował propagandowy film rysunkowy, pokazujący izraelskich Żydów zmuszanych do wchodzenia na statki pod lufami karabinów zwycięskich muzułmańskich wojowników.


Problem i rozwiązanie


Każdego, kto marzy o pokoju między Żydami i Arabami, taka “edukacja” doprowadza do rozpaczy. Jak można oczekiwać, że palestyńskie dzieci zawrą któregoś dnia pokój z tymi, w których przez pranie mózgów przekonano, by widzieli mordercze potwory, obcych bez żadnych praw i żadnego związku z ziemią, którą nieustannie „próbują ukraść”? Moglibyśmy sądzić, że nikt nie będzie bardziej oburzony taką “edukacją” niż samozwańczy “aktywiści na rzecz praw człowieka i pokoju”.    


Niemniej, jeśli mamy sądzić po niedawnym artykule opublikowanym na łamach “Jewish Chronicle”, rzeczywistym, palącym problemem nie są palestyńskie szkoły w Gazie i na Zachodnim Brzegu, ale żydowskie szkoły w Wielkiej Brytanii. Problem polega na tym, twierdzi Sabrina Miller, że te żydowskie szkoły nie

uznają w żaden sensowny sposób palestyńskiej narracji.

Problemem jest to – oznajmia – że żydowskie szkoły nie pozwalają swoim uczniom na kontakty z “sceptycznymi wobec Izraela organizacjami od wczesnego wieku”.


To dlatego, powiada pani Miller, żydowska młodzież jest nieprzygotowana na opieranie się antyizraelskim atakom, które spotykają ich jako studentów na uniwersyteckich kampusach w Wielkiej Brytanii. To dlatego

wielu studentów, sfrustrowanych stosunkiem większości społeczeństwa do Izraela, całkowicie porzuca syjonizm.  



Pozwólcie Yachad (jednej z tych “sceptycznych wobec Izraela organizacji”) “szkolić” żydowskie dzieci o “konflikcie” “od wczesnego wieku”, mówi pani Miller, a będą lepszymi adwokatami dla Izraela i syjonistami na całe życie.


Ale dlaczego?


Pani Miller ma, oczywiście, prawo do swojej opinii. I nie myli się we wszystkim. Jest prawdą, że żydowscy studenci w Wielkiej Brytanii czują się nieprzygotowani na „antysyjonistyczny” jad, jaki spotykają na kampusach. Jest prawdą, że wobec najbardziej cudacznych oskarżeń, niektórzy są tak zaszokowani, że czują się bezradni.  


Dlaczego jednak mają spotykać się z tym jadem – i być na niego przygotowani? Czy studenci pakistańskiego pochodzenia spotykają się z ostrym sprzeciwem wywołanym przez oburzające posunięcia rządu w Pakistanie? Czy od brytyjskich studentów indyjskiego pochodzenia wymaga się, by albo bronili, albo potępiali Narendrę Modiego?  Dlaczego na brytyjskich uniwersytetach jest takie obsesyjne skupienie na konflikcie odległym o tysiące kilometrów? Na jednym z wielu konfliktów w dzisiejszym świecie i – obiektywnie – w żadnym razie nie najpoważniejszym ani najkrwawszym? Dlaczego na konferencji brytyjskiej Labour Party było tysiąc razy więcej palestyńskich flag niż rosyjskich, chińskich, amerykańskich i brytyjskich razem wziętych?


Dlaczego więc pani Miller obarcza ciężarem odpowiedzialności Żydów i żydowskie szkoły – tj. ofiary i ich edukację? Nie zwalcza się przemocy domowej przez uczenie kobiet i dziewcząt krav maga; to bijący mężowie mają dostać lekcję. Gdyby pani Miller widziała czarnych ludzi, których rasiści obrzucają obelgami, czy zalecała by, żeby szkoły, w których są czarni, uczyły ich więcej biologii, by lepiej przeciwstawić się swoim krytykom, którzy oskarżają ich, że są rasowo gorsi?  


“ Palestyńska narracja”


Jednak, nawet gdyby żydowskie szkoły chciały uczyć “palestyńskiej narracji” – czym właściwie jest ta narracja? Jak dowodzą podręczniki na Zachodnim Brzegu, Palestyńczycy nie żyją w demokratycznym, liberalnym społeczeństwie. Ani “umiarkowana” Autonomia Palestyńska, ani Hamas (lokalne odgałęzienie Bractwa Muzułmańskiego) nie tolerują wolnej prasy, wolności słowa, wolności publicznej debaty. Nie akceptują sprzeciwu; wręcz odwrotnie – zarówno Hamas, jak AP czynnie zachęcają i narzucają społeczne tabu, co mocno ogranicza wolność wypowiedzi i surowo karze „nieortodoksyjne” opinie. Czym więc jest “palestyńska narracja” – poza tym, co te dwa dyktatorskie reżimy decydują, że “masy” powinny wiedzieć, wierzyć i mówić? Departament OWP ds. negocjacji oznajmia na swojej stronie internetowej, że Żydzi są “imigrantami [którzy] kolonizują Palestynę kosztem naszych praw i aspiracji”. Czy to jest “palestyńska narracja”, jakiej musimy uczyć nasze dzieci “od wczesnego wieku?” Czy mamy także uczyć je majaczeń rabina Meira Kahane – dla zachowania równowagi? Jeszcze lepiej: czy powinniśmy uczyć Mein Kampf w żydowskich szkołach – bo inaczej nasza młodzież czuje się źle przygotowana do walki z faszyzmem i antysemityzmem?


Czy kiedy twój dom jest podtopiony, potrzebujesz więcej wody!


Słowa pani Miller o “palestyńskiej narracji” mogą jednak być tylko intelektualnie nieuczciwym eufemizmem. Tym, co naprawdę próbuje powiedzieć jest, że żydowska młodzież nie jest wystawiona w wystarczającym stopniu na “krytykę Izraela”. Naprawdę nie jest??? Każdy, kto zna brytyjskie media, wie, że gdy tylko pojawia się słowo Izrael (a pojawia się dziwnie często!) zazwyczaj towarzyszy mu krytyka – zróżnicowana od niesprawiedliwie ostrej do skandalicznie kłamliwej. W tych dniach BBC nie potrafi nawet przeprowadzić wywiadu z ocalonym z Holocaustu bez wspomnienia “okupowanych palestyńskich terytoriów”!


Redaktor działu Bliskiego Wschodu BBC wzywa Żydów i nie-Żydów do badania mrocznej strony judaizmu.
Redaktor działu Bliskiego Wschodu BBC wzywa Żydów i nie-Żydów do badania mrocznej strony judaizmu.

Także żydowskie media pełne są “palestyńskich zwolenników”: w kilka dni po artykule pani Miller “Jewish Chronicle” opublikowała artykuł brytyjsko-palestyńskiej posłanki do parlamentu, Layli Moran – w którym wzywała do bojkotu “tych nielegalnych osiedli”.  Dla ludzi nadal nieznających “liberalnego” (lub Liberalnego) słownictwa, zaimek wskazujący „te” w zdaniu “te nielegalne osiedla” oznacza „izraelskie”. W końcu, nie ma przecież ich zdaniem niczego nielegalnego w sprawie Chińczyków Han osiedlających się w Tybecie i Sinciangu, w marokańskich osadnikach na Saharze Zachodniej, tureckich osadnikach na Cyprze, , etc., etc., etc.  Prawda??



Jeśli chodzi o media społecznościowe (od których młodzież tak samo żydowska, jak nie żydowska), jest uzależniona – tam “krytyka” nie jest ani niesprawiedliwa, ani oburzająca, ale najczęściej paranoidalna.


Podczas najnowszej rundy przemocy miedzy Gazą a Izraelem dzieci mojej przyjaciółki (16 i 18 lat) były bombardowane koszmarnie antyizraelskimi komentarzami na Instagramie…


Ale widocznie to nie wystarcza. Tym, czego nasza młodzież naprawdę potrzebuje, jest… trochę „edukacji o konflikcie” dostarczanej przez Yachad.


Pani Miller mówi o Yachad jako o “syjonistycznym ruchu antyokupacyjnym”.  Na Twitterze organizacji Yachad sami twierdzą, że są “proizraelscy”.  No cóż, pozwólcie mi powiedzieć: oba te opisy są… jak powinienem to powiedzieć w uprzejmej, brytyjskiej terminologii… „nieco” wprowadzające w błąd. Yachad na ogół nie określa się już jako grupa syjonistyczna – prawdopodobnie to określenie jest zbyt “kontrowersyjne”. Jeśli zaś chodzi o “proizraelski”… to właśnie przebrnąłem przez 100 najnowszych postów Yachad na Twitterze: jest tam dokładnie 0 (zero) postów chwalących żydowskie państwo lub broniących go przed oszczercami. W rzeczywistości większość najnowszych tweetów wychwalała wezwanie Layli Moran do „bojkotowania nielegalnych osiedli” i wzywała wszystkich, by „wyszli poza” bycie „pro” lub „anty” wobec Izraela…


Pani Miller informuje z rozgoryczeniem, że:

Krążą petycje rodziców z próbami zakazania Yachad […] w żydowskich gimnazjach i liceach. Twierdzeniem tych, którzy zainicjowali petycję, jest, że „Yachad jest wrogi wobec Izraela”.

Po pierwsze, proszę zauważyć, jak pierwotna liczba mnoga, petycje ukradkiem staje się tylko jedną “petycją” – w odległości zaledwie 14 nieszczerych słów. Moim zdaniem pani Miller kłamie: wiem tylko o jednej “petycji” (właściwie, skardze do JCoSS – żydowskiej społeczności szkół ponadpodstawowych); brałem udział w pisaniu jej, więc wiem bardzo dobrze, że nie prosiła o “zakazanie” Yachad, ale o zrównoważenie jego poglądów poglądami innych organizacji i (syjonistycznej) większości Żydów brytyjskich. Tj. realizowanie zadeklarowanej polityki szkolnej “pluralizmu” i „różnorodności opinii”. Oraz o przestrzeganie prawa, które zakazuje (Art. 406 (1)(b))

propagowania stronniczych poglądów politycznych w nauczaniu któregokolwiek przedmiotu w szkole.

oraz wymaga (Art. 407)

kiedy uczniom przedstawia się polityczne kwestie […] otrzymują oni zrównoważoną prezentację przeciwstawnych poglądów.

Jeśli chodzi o to, że Yachad jest “wrogi wobec Izraela” – pozwólcie mi tylko powiedzieć, że systematycznie lobbuje brytyjski rząd, by naciskał na państwo żydowskie w celu zmuszenia go do rzeczy, o których olbrzymia większość Izraelczyków jest przekonana, że są szkodliwe dla ich bezpieczeństwa i dobrostanu.


A pani Miller znowu oszukuje czytelników przez sugerowanie, że Yachad nie „edukuje” w żydowskich szkołach. W rzeczywistości (i moim zdaniem, wbrew prawu) Yachad jest z niezrównanym stopniu zaangażowany w “edukację o konflikcie” przynajmniej w pewnych szkołach żydowskich. Oto co mówi  doroczny raport za rok 2020:

W styczniu i lutym 2020 roku przeprowadziliśmy sześcioczęściowe kursy zarówno dla klasy 12, jak 13 w JCoSS, z ponad 30 uczestniczącymi w nich uczniami […] dostarczyliśmy także sesje dla klas 7, 8 i 9 w JCoSS, spotykając się z ponad 75 uczniami.


Yachad: polityczni aktywiści i “edukatorzy”
Yachad: polityczni aktywiści i “edukatorzy”

I to nie jest tylko JCoSS: jak pokazują poprzednie roczne raporty, Yachad (polityczne lobby, nie zapominajmy!) „edukuje” w kilku innych żydowskich szkołach, jak również w kilku nie-żydowskich.


Być może zastrzeżenie pani Miller dotyczy tego, że klasa 7 (11-12-latki) nie jest wystarczająco “wczesnym wiekiem” do

uznania w sensowny sposób palestyńskiej narracji.

Być może powinniśmy posłać Yahad, by dał trochę “wychowania narodowego i społecznego” w przedszkolach.  W końcu, Palestyńczycy stosują z tak wielki powodzeniem od wczesnego wieku metodę indoktryn… err… „edukacji”!


Houston, mamy problem!


Pani Miller zapewnia nas jednak, że “edukacja” Yachad jest tym właśnie, czego potrzeba, by młodzież została żarliwymi syjonistami i dawała sobie radę na kampusach.  


Tyle tylko, że dowody pokazują, iż prawda jest zupełnie inna. Sama pani Miller jest tu przykładem: ponieważ wreszcie stała się świadoma “palestyńskiej narracji” i zyskała “sympatię dla palestyńskiego narodu”, można by oczekiwać, że pani Miller jest żarliwym obrońcą Izraela. Dlatego przedsięwziąłem wyprawę do jej Twittera w poszukiwaniu postów, w których broni państwo żydowskie przed oszczercami i zwalcza wiele wypowiedzianych o nim kłamstw. No cóż, mogę tylko powiedzieć, że wróciłem z tej wyprawy z pustymi rękoma i ciężkim sercem…


Tutaj jest trochę intelektualnej uczciwości – która przychodzi z niezwykłego kierunku: Sara Hirschhorn identyfikuje się jako „liberalna syjonistka”; przez lata była związana z Yachad, między innymi występując wraz z nimi na różnych imprezach. Jest jednak także pracownikiem naukowym, wyszkolonym do rozpoznawania i analizowania rzeczywistości. Mówiąc do grupy żydowskiej młodzieży (14 do 18 lat) zaszokowało ją odkrycie, że (jak pisze)

wstydzili się tego, że są kojarzeni z syjonizmem.

Wbrew temu co Yachad i pani Miller prawdopodobnie twierdziliby, dr Hirschhorn odkryła, że

To nie są osiedla ani okupacja. To sama idea. […] grupa nie powoływała się na okupację lub na osiedla jako odpowiedzialne za ich dystansowanie się – dla nich szło to dużo głębiej, do samej przesłanki niepodległego państwa Żydów, do 1948 roku.  

Nie, to nie jest żaden z rzekomych „grzechów” Izraela, ale

post-modernistyczny relatywizm, w którym wyrośli.

Ten rodzaj relatywizmu – powiedziałbym – który sugeruje, że szkoła powinna uczyć “narracji” zamiast historii; że opinia ma większe znaczenie niż dowód i że nie ma żadnych faktów, są tylko „poglądy”.


A kto jest winny tego, co wielu Żydów określiłoby jako katastrofę? Tutaj uczciwość dr Hirschhorn przebija się przez jej ideologiczne przekonania. Rozmawiając z kolegami, “liberalnymi syjonistami”, ucieka się do hebrajskiego terminu z liturgii żydowskiego Dnia Pokuty, Jom Kipur, (“Aszamnu” – my jesteśmy winni), by podsumować swoje odkrycia:  

Mój wniosek? “Aszamnu”. My [liberalni syjoniści] musimy odpokutować, bo zawiedliśmy całe pokolenie.

Jednoznacznie przypisuje wyobcowanie młodzieży praktykom, jakim Yachad i podobne “liberalne” grupy oddają się od lat: zawsze prezentując Izrael w negatywnym tonie – 100% „krytyki”, 0% pochwał.

Nade wszystko, nie możemy tylko wyliczać (wielu) wad – musimy nieustannie i przekonująco mówić o tym, co nadal napawa nas dumą – mimo wszystko – w dzisiejszym państwie Izrael. Jeśli nie potrafimy zrobić tego w selfie, w tweecie, w poście na Facebooku, artykule lub rozmowie twarzą w twarz, musimy bacznie przypatrzeć się samym sobie, by zobaczyć, jak zawiedliśmy nie tylko siebie, ale naszą przyszłość.

Dr Hirschhorn nie jest jedyną osobą bijącą na alarm, To samo zrobił Jonathan Goldstein, przewodniczący Jewish Leadership Council:

Prawdopodobnie największym problemem, jakim musimy się teraz zająć, jest oderwanie naszej młodzieży od […] podstawowych żydowskich wartości i od związków z Izraelem. Straciliśmy narrację państwa narodowego. Straciliśmy syjonistyczną narrację. […] Musimy zaakceptować, że mamy wielki problem globalnie i musimy się za niego zabrać.  

Proszę zauważyć, że pan Goldstein nie tylko diagnozuje wyobcowanie od Izraela – ale także ogólnie od żydowskości. A to, jak pokazują badania, idzie ręka w rękę.


Istotnie, pani Miller sama przyznaje, że

wielu studentów uniwersytetów […] całkowicie porzuca syjonizm.

Niemniej woli obwiniać [żydowską] społeczność głównego nurtu” i jej „rozwiązaniem” jest… więcej Yachad!


No cóż, pani Miller najwyraźniej miała rację, wybierając dziennikarstwo jako karierę zawodową. Jest to zawód, w którym można wyrządzić wiele szkody, ale przynajmniej nikt nie pozywa przed sąd za błąd w sztuce zawodowej. Gdyby wybrała medycynę, wyobrażam ją sobie żarliwie przepisującą kaszel jako lekarstwo na Covid!


Giewałt, Żydzi! Co mamy zrobić?


Rozwiązanie powinno być oczywiste nawet dla “liberalnych syjonistów” jak dr Hirschhorn, jak długo są uczciwi tak jak ona:

Musimy reinterpretować syjonizm jako ruch wyzwolenia narodowego i uczyć tego, co nasza tradycja mówi o moralnej i politycznej odpowiedzialności.

Oczywiście, nie byłaby to “reinterpretacja” – byłby to powrót do prawdziwego znaczenia tego terminu. Syjonizm zawsze był ruchem narodowej emancypacji – i dlatego w swojej nowoczesnej postaci pojawiał się w czasach i miejscach pełnych innych takich ruchów.


Kilka ruchów wyzwolenia narodowego na świecie i przybliżony rok ich powstania.
Kilka ruchów wyzwolenia narodowego na świecie i przybliżony rok ich powstania.

Naszej młodzieży nie trzeba uczyć “Palestyńskiej narracji” – ani w ogóle żadnej „narracji”. Trzeba ich uczyć historii ich narodu. Włącznie ze syjonizmem, Izraelem i jego historią.


Czy robimy to?  Posłuchajmy wynurzeń pani Miller:

Uczciwie mówiąc, “izraelska edukacja”, jaką otrzymałam (jeśli w ogóle mogę nazywać to edukacją) była skandaliczna. W klasie 12 oglądaliśmy film o Entebbe, mieliśmy jeden wykład o wojnie o niepodległość i drugi o Theodorze Herzlu.

Większość żydowskich rodziców posyła swoje dzieci do żydowskich szkół po prostu dlatego, że chcą, by nadal były Żydami. Syjonizm powinien być zasadniczą częścią uczenia ich żydowskości – jeśli nie z innego powodu, to dlatego, że bez dumnego, jednoznacznego syjonizmu oni (lub ich dzieci) nie pozostaną Żydami. Jeśli pojęcia takie jak “naród” i “państwo narodowe” są “staroświeckie”, religia jest czymś, co należy do Średniowiecza, a “multikulturalizm” jest jedyną alternatywą dla nazizmu – jaki jest sens bycia Żydem? Dla aktywistów Yachad żydowskość jest odmianą socjalizmu “ozdobioną” przypadkowymi słowami hebrajskimi i nielicznymi rytuałami wyrwanymi z kontekstu i z wypaczonym znaczeniem. Większość Żydów nie chce jednak być socjalistami, a większość socjalistów nie lubi Żydów.


Wynika z tego, że to nie Yachad powinien prowadzić “edukację o konflikcie” – powinni to być ludzie lub organizacje, które są dumnie i jednoznacznie syjonistyczne. Aktywiści Yachad mają prawo do swoich opinii i – jak długo będą znajdować bogatych darczyńców do finansowania ich socjalizmu – mogą wystawiać swój ideologiczny towar tak samo jak wszyscy inni: na wolnym rynku idei.  


Nie znaczy to, że musimy uczyć mitów lub w jakikolwiek sposób “upiększać” syjonizm. Syjonizm nie potrzebuje upiększania. Ruchy narodowego wyzwolenia są niezbędnymi i – ogólnie – dobrymi, postępowymi i pożądanymi zjawiskami. Spełniają zasadniczo ludzkie aspiracje, jakimi są wolność i sens życia. Nie są jednak – i nigdy nie były – doskonałe, bezbłędne, “sans peur et sans reproche”.  Wszystkie spowodowały wiele euforii, a także wiele bólu. Wszystkie sięgały do nieba rękami, które czasami były splamione krwią. Tylko kiedy chodzi o Żydów pewni ludzie mają tendencję do przesadnego skupiania się na niedoskonałościach, które dręczą każde ludzkie przedsięwzięcie; kiedy próbują zamienić   zmienne koleje historii w wszechobejmujące moralne oskarżenie. Tylko z Żydami niektórzy ludzie chcą, by grzechy ojców spadały na synów; i chcą zawrócić zegar historii w imię “sprawiedliwości”, o jakiej nigdy wcześniej nie słyszano, nie mówiąc już o praktykowaniu jej.  


Indie dumnie świętują swoją niepodległość – i słusznie. Powszechnie znany jest fakt, że ta niepodległość spowodowała rozlew krwi, wysiedlenia i cierpienia. Nie należy ani zaprzeczać, ani ukrywać tego faktu; ani też nie należy wypominać tego Hindusom przy każdej okazji; ani nie powinien być używany do podważania legalności ich kraju, ani ich prawa do pokoju i rozwoju według ich uznania.


Nie, nie powinniśmy (ani nie potrzebujemy) uczyć syjonistycznej “narracji”; prawda z jej miejscami jasnego światła i przytłaczającej ciemności, z pięknymi aspiracjami i surową rzeczywistością – naga prawda powinna być wystarczająco dobra.


Tym, co nasza młodzież powinna usłyszeć, jest ta prawda, ani nie upiększona, ani złośliwie wypaczona, ale umieszczona w prawdziwym kontekście. Każdy naród na świecie robił rzeczy, z których nie jest dumny; Żydzi także – choć może mniej niż większość. Niemniej każdy naród jest dumny ze swojego dziedzictwa, swojej historii, swojej kultury, swojej ojczyzny; Żydzi z pewnością powinni być dumni – może nawet bardziej niż większość innych.

 

 ”Zionists” teach Zionism

Politically-incorrect Politics, 26 września 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Noru Tsalic

Izraelski bloger, obecnie pracuje w Wielkiej Brytanii.


Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj



Syjonizm

Znalezionych 225 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Co przemawia przeciw otworzeniu amerykańskiego konsulatu w Jerozolimie   Collins   2021-11-25
Syjonizm humanistyczny, czyli dlaczego warto dostrzegać łajdactwo antysyjonizmu   Koraszewski   2021-11-24
Kiedy Palestyna była koszerna   Rose   2021-11-08
Zrozumieć nienawiść do Izraela   Rosenthal   2021-11-03
To jest plemienny konflikt   Rosenthal   2021-10-30
Paragraf międzynarodowej konwencji, który dowodzi, że Human Rights Watch wypacza międzynarodowe prawo przeciwko Izraelowi     2021-10-18
Dlaczego Żydzi tak pospiesznie bronią swoich wrogów?   Julius   2021-10-16
“Syjoniści” uczą syjonizmu   Tsalic   2021-10-07
O samowystarczalności w zakresie obrony   Rosenthal   2021-10-04
Raport ONZ z 1949 roku pokazuje, że Arabowie nie chcieli Jerozolimy – chcieli tylko odebrać ją Żydom     2021-09-28
Kiedy zostanie zdyskredytowany mit o “szczęśliwym dhimmi”?   Julius   2021-09-27
Dlaczego Oslo nadal panuje   Glick   2021-09-23
Izrael i niekończąca się wojna z Gazą   Fitzgerald   2021-09-08
Walczcie wreszcie, do diabła!   Rosenthal   2021-09-05
Sprawa roszczeń: dlaczego Polska ma rację   Leibovitz   2021-08-20
Antysemityzm i żydowskie państwo   Rosenthal   2021-08-19
Co “wszyscy wiedzą”   Rosenthal   2021-08-16
Dla antysemitów Żyd jest Żydem i tylko Żydem   Harris   2021-07-22
Co możemy w tej sprawie zrobić?   Rosenthal   2021-07-17
Naiwna wiara w rozwiązania w postaci dwóch państw   Bard   2021-07-14
Krytycy Izraela są pełni odrazy wobec żydowskiej suwerenności i siły militarnej   Bernstein   2021-07-09
“Ha’aretz” jest wrogiem narodu żydowskiego   Rosenthal   2021-07-08
Apartheid – etykietka i oszczerstwo   Collins   2021-07-06
Syjonizm i demokracja   Rosenthal   2021-07-02
Komu potrzebne jest państwo Izrael?   Rosenthal   2021-07-01
Dlaczego Izrael nie powinien odwoływać jerozolimskiego marszu flag   Meir   2021-06-11
Theodor Herzl żyje, ma się dobrze i mieszka w Nowym Jorku (a także Los Angeles, Paryżu i Londynie)   Friedman   2021-06-08
Etiopscy Żydzi i słoń w antyizraelskim salonie   Frantzman   2021-06-07
Najbardziej niezwykły przykład oszczędzania cywilów w historii wojen     2021-05-28
Zawieszenie broni? Śliska sprawa, kiedy masz do czynienia z Hamasem   Oz   2021-05-23
Dlaczego arabscy posłowie do Knesetu nienawidzą państwa   Rosenthal   2021-04-16
Mansour Abbas i libanizacja Izraela   Kedar   2021-04-11
Nowa, lepsza definicja antysemityzmu     2021-04-03
Narodził się Nowy Kongres Syjonistyczny   Flayton   2021-03-27
Kiedy kulturowe zawłaszczenie i historyczny rewizjonizm są aktami wojny   Glick   2021-03-26
W Izraelu wszyscy Żydzi są rodziną. Nienawistnicy chcieliby z tym skończyć     2021-03-24
Bliski Wschód: Duchy suwerennej przeszłości   Linder Kahn   2021-03-18
Czy Palestyńczycy mogą być w błędzie?   Abdul-Hussain   2021-03-15
Wyjaśnienie Jidyszkajt… po arabsku!   Tsalic   2021-03-12
Izrael potrzebuje Ameryki, ale epoka satelickiego państwa minęła   Tobin   2021-03-11
Co dobre, a co złe dla Żydów i reszty świata?   Koraszewski   2021-03-01
Zrozumieć oszczerstwo B’Tselem o “apartheidzie”   Ini   2021-02-05
Guardian: Izrael jest państwem ”żydowskich suprematystów”, które nie ma prawa istnieć   Levick   2021-01-21
Krytyka oskarżenia Izraela o apartheid przez organizację B’Tselem   Kontorovich   2021-01-16
Pandemia zniszczyła turystykę protestu   Frantzman   2021-01-15
Czy nowy pokój na Bliskim Wschodzie jest wystarczająco zaraźliwy, by rozprzestrzenić się do arabskich Izraelczyków?   Amos   2021-01-05
Być może potencjał dla Porozumień Abrahamowych istniał przez cały czas   Amos   2020-12-18
David Ben Gurion o moralnym argumencie na rzecz żydowskiego państwa w Palestynie z arabską mniejszością   Gurion   2020-12-08
Iran i powrót do jaskini ech   Rosenthal   2020-12-04
Saeb Erekat - bohater palestyńskiej walki o pokój   Koraszewski   2020-11-08
Hej, panie “Wybitny Żydzie Brytyjski”: bądź człowiekiem i powiedz „Przepraszam”   Tsalic   2020-11-03
Czy proizraelska polityka Trumpa ostanie się po wyborach?   Tobin   2020-11-01
Pamiętając premiera Rabina w 25. rocznicę jego zamordowania   Collins   2020-10-25
Czy kiedykolwiek zapanuje pokój?   Frantzman   2020-10-23
Największym wrogiem Palestyńczyków jest archeologia   Flatow   2020-10-22
Co Trump zrobił dla pokoju na Bliskim Wschodzie?     2020-10-13
Honor/hańba i arabskie reakcje na porozumienie Izrael-ZEA     2020-08-26
Czy palestyńskie weto żyje, czy jest martwe?   Glick   2020-08-23
Pierwszy krok w kierunku pokoju?   Koraszewski   2020-08-18
Co byłoby, gdyby nie było “okupacji”? Antysyjoniści z lat 1950. dostarczają odpowiedzi     2020-08-11
Do kogo należy ta ziemia?   Rosenthal   2020-08-09
Stabilność dla naszych wrogów   Glick   2020-07-31
Żydzi z przywilejem   Kerstein   2020-07-21
Czy Izrael “kradnie” prywatną ziemię palestyńską na Zachodnim Brzegu?   Fitzgerald   2020-07-15
Proizraelscy demokraci i ich fundamentalne niezrozumienie problemu     2020-07-11
Boris, Tarcza Izraela   Tsalic   2020-07-09
Teraz jest czas na przełamanie izraelsko-palestyńskiego impasu   Rosenthal   2020-06-29
Więc myślisz, że wiesz, kim są Izraelczycy?   Collier   2020-06-25
Krótka historia niekończącego się konfliktu   Rosenthal   2020-06-06
Jerozolima 1948-1967- 2020   Steinberg   2020-05-31
Czas próby dla premiera i dla kraju   Collins   2020-05-30
Anektujcie to wreszcie   Rosenthal   2020-05-14
Petycja palestyńskich robotników: pożyczka dla AP na pomoc w związku z koronawirusem wesprze terroryzm i zignoruje robotników   Oz   2020-05-12
Palestyńczycy, Izrael i koronawirus   Kemp   2020-05-11
Jak wyglądałby świat bez państwa Izrael?   Tobin   2020-05-09
Jestem syjonistą i jestem z tego dumny     2020-05-07
Żałoba po terrorystach   Rosenthal   2020-05-03
Izrael: to nie europejska kolonia   Sufi   2020-05-02
Czy jest niesłuszne pozwolenie Izraelowi na podejmowanie samodzielnych decyzji?   Tobin   2020-04-26
Nowy Nowy Historyk: wychodząc poza Ilana Pappe   Oz   2020-04-07
Lekcje koronawirusa dla rozmów koalicyjnych   Glick   2020-04-06
Demokracja Izraela nigdy nie była zagrożona   Tobin   2020-03-29
W Izraelu koronawirus zbliża ludzi   Leibovich   2020-03-25
Brudne intencje za hasłem ”Free Palestine”   Lekhet   2020-03-23
Prawo do głosu, ale nie do zlikwidowania państwa   Tobin   2020-03-19
Jak Europejscy Żydzi przenieśli się na wygnanie bez zmiany miejsca pobytu   Gerstenfeld   2020-03-14
Rakiety z Gazy: coś więcej niż „niedogodność”   Plosker   2020-03-08
Arabowie na Bliskim Wschodzie, którym się poszczęściło   Tawil   2020-03-04
Problemy Izraela są rzeczywiste, ale rzeczywisty jest także postęp, jakiego dokonał   Tobin   2020-03-03
Donald Trump i lód dziewięć   Rosenthal   2020-02-24
Chcę tego, co oni mają, czyli jak Izraelczycy to robią?   Fitzgeralod   2019-12-26
Rezolucja o podziale: papierowy triumf   Rosenthal   2019-12-16
Zachowywanie pokoju z Jordanią   Glick   2019-12-15
Arabskie państwa roszczą sobie prawo do dziedzictwa po wygnanych Żydach   Julius   2019-12-09
Richard Landes: człowiek, który dał nazwę Pallywood   (Varda Epstein)   2019-12-08
Postępowi Demokraci mylą się w sprawie Izraela – raz jeszcze   Rosenthal   2019-12-07
Nieproporcjonalna obrona cywilna Izraela   Shindman   2019-12-04
Izrael: Podzielony ekran   Glick   2019-12-01
Czterdzieści lat, od kiedy uciekła Victoria i 80 tysięcy innych   Julius   2019-11-29
List do Goldy Meir   Tabarovsky   2019-11-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk