Prawda

Piątek, 30 października 2026 - 17:44

« Poprzedni Następny »

Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Międzynarodowy system
nie nadaje się do naprawy


Caroline B. Glick 2024-11-24

Pałac Pokoju w Hadze, siedziba Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości od 1946 r., w lutym 2012 r. Zdjęcie: Jeroen Bouman/International Court of Justice.
Pałac Pokoju w Hadze, siedziba Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości od 1946 r., w lutym 2012 r. Zdjęcie: Jeroen Bouman/International Court of Justice.

Związek Radziecki był przekonany, że przepuszczenie i wypranie palestyńskiej propagandy terrorystycznej przez ONZ osłabi i podzieli sojusz zachodni.


Ogłoszenie Międzynarodowego Trybunału Karnego w czwartek, że wydaje międzynarodowe nakazy aresztowania izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu i byłego ministra obrony Joava Gallanta, wskazuje, że system międzynarodowy kompletnie się rozpadł. Instytucje utworzone po II wojnie światowej w celu stworzenia i zachowania liberalnego, międzynarodowego porządku opartego na zasadach nigdy nie działały tak, jak powinny. Ale dziś nie są już tylko nieudolne, skorumpowane i dysfunkcyjne. Są złowrogie i niebezpieczne. Zamiast promować wolność, prawa człowieka i życie, służą tyranii, terrorowi i mordercom. Ten system jest nie do naprawienia.


Bezpośrednio po wydarzeniach z 7 października 2023 r. Izraelczycy i Żydzi na całym świecie byli oszołomieni, widząc międzynarodową reakcję na okrucieństwa tamtego dnia. Oczekiwali, że narody świata staną po stronie Izraela w odrazie i odrzuceniu dążenia Palestyńczyków do unicestwienia Żydów. Zamiast tego miliony ludzi wyszły na ulice głównych miast Zachodu, aby maszerować w obronie palestyńskich morderców, gwałcicieli i porywaczy, którzy torturowali, gwałcili, kaleczyli, spalili i zamordowali 1200 Izraelczyków tego dnia i porwali 251 kolejnych.


Po kilku tygodniach krokodylich łez i deklaracji solidarności z Izraelem, zachodni przywódcy zaczęli ostrzegać Izrael, by nie popełniał zbrodni wojennych, i domagać się, aby kraj ten zapewnił wyżywienie i opiekę ludziom, którzy właśnie dopuścili się koszmarnej masakry, najgorszej od dni Holocaustu.


Żydzi od Tel Awiwu po Berkeley i Sydney głośno się zastanawiali: „Jak doszło do tego?”


Na pierwszy rzut oka nie miało to sensu. Ale gdybyśmy zwracali na to większą uwagę w dekadach poprzedzających 7 października, rozpoznalibyśmy ten schemat. Palestyńczycy mordują tylu Żydów, ilu mogą dopaść, ponieważ im więcej Żydów zamordują, tym hojniej nagradza ich system międzynarodowy.


Większość obserwatorów wybiera 10 listopada 1975 r. jako datę, od której światowy system rozpoczął staczanie się od zwykłej nieudolności do złowrogiego przejęcia. Tego dnia Zgromadzenie Ogólne ONZ uchwaliło rezolucję 3379, która uznała syjonizm — żydowski ruch wyzwolenia narodowego i fundament żydowskiej narodowości i judaizmu przez ostatnie 4000 lat — za formę rasizmu. Nie wydarzyło się to jednak w próżni. Było to ukoronowanie wieloletniego procesu, w którym palestyńska morderczość osiągnęła niespotykany dotąd poziom zdeprawowania, po czym rozpoczęło się akceptowanie Palestyńczyków przez system ONZ wraz z ich celem unicestwienia państwa żydowskiego i jego obywateli.


Po masakrach dzieci w Kirjat Szmona i Ma'alot dokonanych przez OWP w 1974 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję legitymizującą palestyński terroryzm. Następnie zaprosiło przywódcę terrorystów OWP, Jasera Arafata, do wystąpienia przed tym organem. Podczas swojego niesławnego przemówienia „Broń i gałązka oliwna” w listopadzie 1974 r. Arafat zagroził kontynuacją ataków terrorystycznych, jeśli społeczność międzynarodowa nie zaakceptuje jego celu zniszczenia Izraela. Niedługo potem Zgromadzenie Ogólne przyjęło rezolucję przyznającą OWP status obserwatora w Organizacji Narodów Zjednoczonych.


W następnym roku OWP przeprowadziła dwa kolejne sensacyjne ataki terrorystyczne. Zgromadzenie Ogólne ONZ odpowiedziało uchwaleniem rezolucji 3379, uznając Izrael i jego naród za państwo rasistowskie.


„Antyamerykanizm w sercu antysyjonizmu”


Decyzja międzynarodowego systemu, by stanąć po stronie Hamasu i Palestyńczyków po 7 października, dalece nie była odstępstwem od normy, była kontynuacją procesu trwającego już pół wieku. Im więcej Żydów Palestyńczycy mordują — i im okrutniej mordują Żydów — tym większe wsparcie otrzymują od międzynarodowego systemu.


Arafat, jego poplecznicy, spadkobiercy i państwowi sponsorzy rozumieli dwie podstawowe rzeczy. Po pierwsze, rozumieli, że Europejczycy są zmęczeni poczuciem winy z powodu swojej historii ludobójczej nienawiści do Żydów. Palestyńczycy wykorzystali głęboko zakorzenione europejskie pragnienie zamazania winy za zbrodnie, których kontynent dopuścił się przeciwko Żydom zarówno podczas Holokaustu, jak i w stuleciach zorganizowanych europejskich prześladowań i mordów na Żydach, które go poprzedzały.


Oskarżając Żydów i ich państwo o popełnianie zbrodni, które Europejczycy popełnili na Żydach (i które Palestyńczycy nadal chcieli popełniać na Żydach), Palestyńczycy pozwolili Europejczykom poczuć się lepiej – a nawet dobrze – ze swoją morderczą przeszłością.


Drugą rzeczą, którą zrozumieli Palestyńczycy i ich sowieccy sponsorzy, było to, że czyniąc nienawiść do Żydów społecznie akceptowalną, rozerwą Zachód. Europejskie poparcie Palestyńczyków dla Żydów wbiłoby klin między Europę i Stany Zjednoczone. A to z kolei zmusiłoby Stany Zjednoczone do jakiegoś usprawiedliwiania wspierania państwa żydowskiego i jego narodu.


W książce The Arc of a Covenant: The United States, Israel, and the Fate of the Jewish People Walter Russell Mead udokumentował, w jaki sposób amerykańskie poparcie dla państwa żydowskiego wyprzedziło ustanowienie współczesnego państwa Izrael o prawie 200 lat. Zrodziło się z pragnienia ojców założycieli, aby utworzyć Nową Jerozolimę. „Wolność”, o której marzyli, była wolnością praw Mojżesza, nakazujących ograniczenie rządu człowieka kierowanego przez prawa boże.


Dla tych Amerykanów odtworzenie wspólnoty żydowskiej w Ziemi Obiecanej miało być nie tylko spełnieniem obietnicy danej narodowi żydowskiemu, ale także dowodem słuszności Stanów Zjednoczonych Ameryki, które zostały zbudowane na wzór tej wspólnoty.


Sowieci byli przekonani, że przepuszczenie i wypranie palestyńskiej propagandy terrorystycznej przez ONZ osłabi i podzieli sojusz zachodni. Sądzili, że pod presją Europejczyków i tej części amerykańskiej elity, która była pod wpływem Europy, antysyjonizm zniszczy poczucie moralności Ameryki i osłabi jej spójność społeczną do tego stopnia, że Amerykanie podzielą się. Jedni zinternalizują antyamerykanizm znajdujący się u sedna antysyjonizmu, zaś inni pozostaną przy amerykańskich wartościach.


Krótko mówiąc, palestyński terroryzm oraz towarzysząca mu propaganda i wojna polityczna sprawiły, że nienawiść do Żydów stała się znów społecznie akceptowalna dla Europejczyków. Zrodziło to antyamerykanizm w Europie i wśród europocentrycznej elity amerykańskiej, co doprowadziło do podziałów w amerykańskim społeczeństwie.


Od 1974 r., kiedy Palestyńczycy zostali po raz pierwszy nagrodzeni za masakrę Żydów statusem obserwatora w Organizacji Narodów Zjednoczonych, do 2024 r., kiedy wojna Izraela o przetrwanie przeciwko palestyńskim masowym mordercom została uznana przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnię wojenną i zbrodnię przeciwko ludzkości, palestyński zamiar dokonania ludobójstwa stopniowo przejmował kontrolę nad systemem ONZ oraz powiązanymi z nim agencjami i organizacjami satelickimi, takimi jak Rada Praw Człowieka ONZ i Międzynarodowy Trybunał Karny. Jedyną rzeczą blokującą całkowite przejęcie i towarzyszące temu moralne i strategiczne zniszczenie powojennego systemu była odmowa Ameryki przyłączenia się do tej farsy. Innymi słowy, tym, co oddzielało system międzynarodowy od całkowitego pochłonięcia przez nienawiść do Żydów, była Ameryka i  jedna zmiana w polityce USA mogła to zmienić.


Wkracza administracja Bidena.


„Wrogie, bezprawne działania przeciwko Izraelowi”


Od 7 października administracja Bidena flirtuje z systemem ONZ. Prezydent Joe Biden i jego doradcy, składając puste deklaracje o prawie Izraela do samoobrony, umożliwili i ośmielili światową organizację i jej agencje do opowiedzenia się po stronie Hamasu, odmawiając na każdym kroku podjęcia jakichkolwiek działań przeciwko agencjom opowiadającym się po stronie Hamasu lub pomagającym mu i podżegającym do terroru.


Spójrzmy na UNRWA. 7 października pracownicy UNRWA w Gazie uczestniczyli w okrucieństwach. W miarę upływu tygodni i miesięcy stało się jasne, że UNRWA była ramieniem dyplomatycznym i socjalnym Hamasu. Jej infrastruktura była uwikłana w infrastrukturę terrorystyczną Hamasu. Jej personel był personelem Hamasu. I to było zamierzone.


UN Watch ujawnił w tym tygodniu, że w 2017 r. ówczesny szef UNRWA Pierre Krähenbühl spotkał się z dowódcami terrorystycznymi Hamasu i Islamskiego Dżihadu w Bejrucie i zobowiązał się do pełnej współpracy z nimi. Krähenbühl, który obecnie kieruje Międzynarodowym Komitetem Czerwonego Krzyża, podkreślał „ducha partnerstwa” między UNRWA a organizacjami terrorystycznymi. Apelował do nich, aby zachowali współpracę w tajemnicy, aby nie rozgniewać darczyńców UNRWA i nie narazić jej finansowania.


Chociaż amerykańska administracja wstrzymała finansowanie UNRWA po ujawnieniu udziału jej pracowników w okrucieństwach z 7 października, Departament Stanu USA wielokrotnie wychwalał UNRWA, obiecywał przywrócenie finansowania i groził Izraelowi embargiem na broń, jeśli zablokuje tę wspierającą terrorystów od wewnątrz grupę ONZ. Tak więc rzeczywistą polityką administracji Bidena jest wspieranie UNRWA, nawet gdy jej współdziałania z terrorystami zostały udowodnione ponad wszelką wątpliwość.


Dalej mamy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Dwa miesiące po 7 października MTS zaczął orzekać w sprawie oskarżenia RPA, że Izrael dopuszcza się ludobójstwa w Strefie Gazy. Pomimo faktu, że nie ma żadnych dowodów na poparcie tego skandalicznego zarzutu, MTS zgodził się rozpatrzyć sprawę. Tak więc dzisiaj Izrael jest sądzony za zbrodnie popełnione przez Hamas i jego zwolenników przeciwko państwu Izrael.


Podczas gdy administracja Bidena potępiała proces, nie zrobiła nic, aby interweniować w imieniu Izraela w MTS. Nie wywierała żadnej presji na RPA, aby wycofała sprawę.


Nie podejmując żadnych działań przeciwko MTS ani Republice Południowej Afryki, administracja Bidena pośrednio, ale wyraźnie poparła decyzję o umieszczeniu Izraela na ławie oskarżonych.


W zeszłym tygodniu Instytut Badań nad Globalnym Antysemityzmem ujawnił, że rząd RPA i rządząca partia Afrykański Kongres Narodowy (ANC) są finansowane przez Hamas i sponsorujące go państwa: Iran i Katar. W efekcie RPA działa jako ich agent. Faktyczną stroną oskarżającą Izrael o ludobójstwo jest Hamas, który w rzeczywistości kontynuuje swoją ludobójczą wojnę do dziś.


Na koniec przechodzimy do Międzynarodowego Trybunału Karnego. Przez ostatnie 15 lat MTK współpracował z palestyńskimi terrorystami, aby zbudować prawną fikcję, w której Izrael, który nie jest członkiem MTK i nad którym MTK nie ma żadnej jurysdykcji, jest organizacją terrorystyczną; a przesiąknięta terrorem, kontrolowana przez OWP i powiązana z Hamasem Autonomia Palestyńska jest suwerennym państwem upoważnionym do przekazania MTK jurysdykcji nad Izraelem.


Rozumiejąc zagrożenie, jakie MTK stwarza nie tylko dla Izraela, ale i dla samych Stanów Zjednoczonych, obecny prezydent-elekt Donald Trump wydał w czasie swojej pierwszej kadencji rozporządzenie wykonawcze, które nakładało sankcje na pracowników MTK w przypadku, gdyby instytucja ta wydała nakazy aresztowania personelu wojskowego USA lub sojuszników USA, w tym Izraela.


Po objęciu urzędu Biden anulował to rozporządzenie wykonawcze. Odmówił ponownego wydania go po ogłoszeniu wydanym w maju przez głównego prokuratora MTK Karima Khana, że zamierza wydać nakazy aresztowania Netanjahu i Gallanta. Kiedy Izba Reprezentantów USA uchwaliła ustawę ustanawiającą sankcje, które pojawiły się w rozporządzeniu wykonawczym Trumpa, lider większości w Senacie, Charles Schumer (DN.Y.), zablokował jego procedowanie w Senacie.


Poprzez swoje działania administracja aktywnie chroniła MTK — i pośrednio zachęcała MTK do wrogich, bezprawnych działań przeciwko Izraelowi. I, żeby było jasne, omawiany akt to nakaz porwania. Netanjahu i Gallant nie popełnili żadnych zbrodni wojennych ani okrucieństw. MTK działa bez uprawnień, poza granicami prawa międzynarodowego, bez żadnych dowodów na jakiekolwiek przestępstwo, poza gołymi twierdzeniami terrorystów, którzy sami są zbrodniarzami wojennymi. Decyzja o wydaniu międzynarodowych nakazów aresztowania w tych okolicznościach czyni z MTK nic więcej niż siatkę porywaczy. A każdy kraj będący członkiem MTK, który zgadza się wykonać te nakazy, staje się członkiem tej siatki.


Umożliwiając międzynarodowemu systemowi eskalację wojny przeciwko Izraelowi i jego mieszkańcom, administracja Bidena zakończyła proces zapoczątkowany 50 lat temu w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Chociaż Biden i sekretarz stanu USA Anthony Blinken wielokrotnie ogłaszali o swoim zaangażowaniu w ochronę liberalnego porządku świata, ich działania przekształciły cały system agend ONZ w mechanizm służący wspieraniu ludobójstwa Żydów i zniszczeniu cywilizacji judeochrześcijańskiej.


Te instytucje są obecnie nie do naprawienia. Nie można ich zreformować, można je jedynie zdemontować. Izrael, Żydzi i świat mają szczęście, że Trump ma odwagę posprzątać bałagan, który zostawia jego poprzednik, i zdemontować obecnie zepsuty system międzynarodowy, który jest spuścizną Bidena.


Link do oryginału: https://www.jns.org/the-international-system-is-broken-beyond-repair/

JNS Org., 22 listopada 2024

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Caroline Glick
 

Znana dziennikarka izraelska. Urodzona w Stanach Zjednoczonych, gdzie ukończyła studia z nauk społecznych. Emigrowała do Izraela w 1991 roku, wstępując natychmiast do IDF, w 1996 roku zakończyła karierę w wojsku w stopniu kapitana. Występuje często w izraelskiej telewizji, jest również zapraszana przez różne stacje telewizyjne w USA.


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Inni jako sens życia


Kilka razy powtarzałem banalną prawdę, że zarówno stwierdzenie, iż inni są naszym piekłem, jak i stwierdzenie, że inni są naszym sensem życia, są prawdziwe. Tym razem powtarzam to raz jeszcze, ponieważ to, co mnie teraz przy życiu trzyma, to przyjaźń wspaniałych ludzi i zainteresowanie czytelników tym, co robię.
Nie robię niczego wielkiego, a wiśniowy sad, który dostarczał ludziom konfitur, nie jest już mój. Kiedy piszę, zazwyczaj podpieram się obserwacjami mądrzejszych ode mnie, częściej wybieram i tłumaczę, uznając, że to moje pisanie zbyt mało wnosi.

Więcej


Pożegnanie

Więcej

Redakcja

Zdjęcie: Henryk Rubinstein

Zdjęcie: Henryk Rubinstein.

Więcej
Blue line

Pamięć


Zdjęcie: Jerry Coyne

Więcej

Trump oddaje Chinom
XXI wiek
Gordon G. Chang


Nvidia poinformowała chińskich klientów, że może rozpocząć dostawy swojego drugiego najpotężniejszego chipu, H200, jeszcze przed połową lutego.

Trump, realizując przedwyborczą obietnicę złożoną miliarderom technologicznym, oddaje Chinom środki do prześcignięcia Stanów Zjednoczonych w kluczowym wyścigu o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI). Co więcej, niemal na pewno Chiny wykorzystają te chipy do celów wojskowych.
W poście z 8 grudnia na Truth Social Trump ogłosił, że poinformował przywódcę Chin Xi Jinpinga o swojej decyzji o zatwierdzeniu sprzedaży H200.

„Zabezpieczymy bezpieczeństwo narodowe, stworzymy amerykańskie miejsca pracy i utrzymamy przewagę USA w AI” – napisał Trump.

Trudno jednak dostrzec, jak pierwsze i trzecie z tych stwierdzeń mogłyby być jednocześnie prawdziwe.

Zwolennicy sprzedaży zaawansowanych chipów twierdzą, że w ten sposób USA mogą uzależnić Chiny od amerykańskich dostaw technologii. Wydaje się, że zakładają oni, iż Chiny będą nadal kupować gorsze amerykańskie półprzewodniki, co spowolni rozwój chińskiego przemysłu chipowego.

Więcej
Blue line

Amnesty w końcu
uznała ofiary izraelskie
Sharon Levy


  • Ponad dwa lata po masakrze z 7 października i po bezpodstawnym oskarżeniu Izraela o ludobójstwo, Amnesty International opublikowała raport na temat zbrodni Hamasu: morderstw, brania zakładników i przemocy seksualnej, do których doszło tamtego dnia.
  • Amnesty celowo opóźniła publikację raportu, obawiając się, że uznanie zbrodni popełnionych na Izraelczykach mogłoby wpłynąć na międzynarodową opinię o Izraelu.
  • Główne media, które wcześniej szeroko nagłaśniały oskarżenie o ludobójstwo, niemal całkowicie zignorowały spóźniony raport o izraelskich ofiarach, odsłaniając tym samym schemat wybiórczego informowania, który zniekształca obraz wojny.

Więcej

„Czy sztuka może
przekazywać prawdę?”
Jerry A. Coyne


Ubiegłego roku w czerwcu uczestniczyłem w dorocznym spotkaniu Heterodox Academy, które tym razem odbyło się w Brooklynie, w Nowym Jorku. Zostałem zaproszony do udziału w panelu zatytułowanym „Obowiązki i odpowiedzialność uczonych”, którego członkami – oprócz mnie – byli Jennifer Frey, Louis Menand i John McWhorter. Wprowadzenia do panelu dokonali Alice Dreger i Colleen Eren. Znałem wcześniej dwóch uczestników: Menanda (profesora anglistyki na Uniwersytecie Harvarda, uznanego autora i publicystę „New Yorkera”) oraz McWhortera.

Więcej

„Jesteśmy armią
od Boga”
Robert Spencer


Żadne brytyjskie władze nie zbadają implikacji wypowiedzi Husseina: „Jesteśmy armią od Boga”. Koran mówi muzułmanom, że są narzędziami gniewu Allaha, za pośrednictwem których karze on niewiernych: „Zwalczajcie ich, a Allah ukarze ich waszymi rękami, poniży ich, da wam nad nimi zwycięstwo i uleczy serca ludzi wierzących. I usunie gniew z ich serc.” (Koran 9:14–15). To gwarantuje, że będzie tego znacznie, znacznie więcej, a oczywiście wszelki sprzeciw wobec dalszej masowej migracji muzułmanów będzie uciszany jako „islamofobia”.

Więcej

Coś dziwnego dzieje się
z Żydami na całym świecie
Nachum Kaplan


Żyjemy w dziwnych czasach.

Żydzi w diasporze na Zachodzie zastanawiają się, czy nie powinni dokonać aliji (czyli wyemigrować do Izraela), podczas gdy rosnąca liczba Izraelczyków twierdzi, że chciałaby z Izraela wyjechać. To fascynujące zestawienie pokazuje, że Izraelczycy nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo nienawiść do Żydów została na nowo znormalizowana na Zachodzie — ani nie doceniają w pełni, jak świetlaną przyszłość ma Izrael.

Więcej

Iran i Rosja: stulecie
błędnie odczytanej lojalności
Aynaz Anni Cyrus


Od podboju po tuszowanie – zdrada pozostała niezmienna.
Izraelska służba bezpieczeństwa wewnętrznego postawiła w zeszłym tygodniu zarzuty obywatelowi Rosji oskarżonemu o szpiegostwo na rzecz Iranu. Wjechał do kraju na wizie pracowniczej, fotografował porty, statki i infrastrukturę krytyczną, a następnie komunikował się z irańskim oficerem wywiadu – w zamian za pieniądze.
Izrael traktuje to jako szpiegostwo. Iran – jako rzecz normalną. Rosja – jako koszt wart poniesienia. A Ameryka wciąż traktuje to jako partnerstwo strategiczne.

Więcej

Kto krzyczy,
a kto rządzi
Anna Grabowska


Grudzień nie przyniósł ciszy. Przyniósł za to zmianę formy, powiedziałabym z przekąsem – na "baśniową". Ulice Europy nie są już wypełnione takim tłumem, jak jeszcze kilka miesięcy temu, kiedy masowe demonstracje były codziennym rytuałem, a politycy liczyli kroki pod presją ulicy. Ale to nie znaczy, że protesty zniknęły. One zmalały, rozproszyły się, stały się punktowe i coraz częściej przeniosły się w miejsca symboliczne: pod kościoły, katedry, ratusze. 

Więcej
Blue line

Pakistan w Gazie:
dżihad na sterydach
Khaled Abu Toameh

Jeśli chcesz rozbroić Hamas oraz działać na rzecz pokoju nie szukaj pomocy u Pakistańczyków. To zły wybór. (Na zdjęciu sympatycy partii Jamaat-e-Islami na demonstracji w Islamabadzie. Transparenty: „Jesteśmy Hamasem”, „Dżihad jest rozwiązaniem”. Pakistan, kwiecień 2025.)

Pakistan – jak się wydaje – wysunął się naprzód oferując udział w proponowanych przez prezydenta USA Donalda J. Trumpa Międzynarodowych Siłach Stabilizacyjnych (ISF) w Strefie Gazy. „Jesteśmy bardzo wdzięczni Pakistanowi za ich ofertę bycia częścią tych sił, albo przynajmniej za ofertę rozważenia takiego udziału” – powiedział sekretarz stanu USA Marco Rubio dziennikarzom 20 grudnia.

Więcej

Sztuczny kryzys
i jak falsyfikowalność idei
Elder of Ziyon

Zdjęcie: prawica–lewica, lata 30.

Stany Zjednoczone stanęły w latach 30. XX wieku w obliczu prawdziwego, systemowego kryzysu. Wielki Kryzys przyniósł masowe bezrobocie, powszechną biedę i autentyczny strach, że istniejący porządek nie jest już w stanie zapewnić stabilności ani godności. Gdy ludzie tracą zaufanie do systemu, ponieważ ten w sposób widoczny ich zawiódł, naturalnie zaczynają szukać alternatyw. Często są to alternatywy skrajne.

Więcej
Blue line

Muzułmański imigrant
gwałci 100-letnią kobietę
Robert Spencer


Sędzia Mohamed Ali orzeka, że nie zostanie deportowany

Szwecja osiągnęła punkt, w którym nie jest już w stanie się bronić przed inwazją, ponieważ napastnicy zajmują teraz pozycje władzy. I tak Szwecja, podobnie jak wiele innych krajów w Europie, znajduje się w agonii. 

„Dlatego Shakir nie zostanie deportowany – wyjaśnienie sędziego”

(tłumaczenie z „Därför utvisas inte Shakir – domarens förklaring”.

Więcej

„Standard Goldy,
który nigdy nie istniał
Sheri Oz


Co naprawdę wydarzyło się w 1974 roku i dlaczego ma to znaczenie dla analizy 7 października

Kiedy premier Benjamin Netanjahu podejmuje działania zmierzające do powołania rządowej komisji śledczej w sprawie porażek z 7 października, w debacie publicznej dominuje znajomy zarzut. Słyszymy, że Netanjahu w sposób wyjątkowy blokuje rozliczenie odpowiedzialności. W przeciwieństwie do przywódców z przeszłości ma on rzekomo odmawiać uczciwego rozrachunku, jakiego wymaga izraelska demokracja.

Więcej

Kto przemawia
w imieniu Kataru?
Itamar Marcus


„[Muzułmańska] prawda nie godzi się z [chrześcijańską i żydowską] fałszywością” –  dziennik kontrolowany przez Katar

Oficjalny duchowny w katarskim dzienniku na dwa miesiące przed Forum w Dosze:

„Prawda [islam] nie godzi się z fałszem [chrześcijaństwem i judaizmem]”
„Istnienie jednego wyklucza istnienie drugiego. Dlatego walka między wiarą [islamem] a niewiarą [chrześcijaństwem i judaizmem] to walka egzystencjalna, która nie dopuszcza kompromisów.”

Więcej

„Albowiem dziecię
nam się narodziło
Aynaz Anni Cyrus


Od 484 roku n.e. do dziś — wojna z Chrystusem nigdy się nie skończyła

Od redakcji „Listów”: Dlaczego publikuję ten tekst, który powinien być dla mnie całkowicie obcy? Całkowicie? Jako ateista, nie uważam ewangelii za prawdę. To legendy pełne sprzeczności. Wojny religijne były i są koszmarem, zazwyczaj powiązanym z absurdem teologicznych sporów i fundamentem politycznych interesów. Walka z religią prowadzona przez polityków okazuje się z reguły inną formą wojny religijnej. Wolność sumienia i swoboda wyznania jest niezwykle ważna, ale może być nadużywana.  Humanizm wymaga od nas obrony prześladowanych. Jeśli bronię chrześcijan prześladowanych dziś w Afryce i w Azji, to nie tylko dlatego, że jestem tak wrogi wobec islamu, ale również dlatego, że jeśli mój ateizm ma być amalgamatem z humanizmem, to muszę reagować na prześladowania za wiarę i na prześladowania za niewiarę.                

Więcej

Rozbite okna
zabijają Żydów
Paul Finlayson


Jednym z najbardziej niebezpiecznych mitów współczesnego życia politycznego jest przekonanie, że ruchy przemocowe objawiają się od razu w pełnej formie — że istnieje wyraźny podział moralny między „zwykłymi protestującymi” a „ekstremistami”, między słowem a rozlewem krwi.

To pocieszające bzdury. Przemoc nie pojawia się nagle i w pełnej krasie. Wyłania się stopniowo, w wyniku testowania granic. W każdej masowej mobilizacji nie mamy do czynienia z jednorodną postawą moralną, lecz z rozkładem. Większość to osoby po prostu złe, zagubione albo inscenizujące swoją urazę dla zdobycia uznania. Dalej pojawiają się stopniowe odcienie: ci, którzy rozkoszują się podburzającą retoryką; ci, którzy normalizują groźby; ci, którzy czerpią satysfakcję z zastraszania; ci, którzy są gotowi do wandalizmu; ci, którzy dopuszczają się napaści — i wreszcie nieliczna, lecz decydująca mniejszość, która zabije, jeśli jej się na to pozwoli.

Więcej

Boże Narodzenie
po chrześcijaństwie
Hussein Aboubakr Mansour


Jest taki film Miasteczko Halloween Tima Burtona Jack Skellington opuszcza Halloweenową Krainę i trafia do świata, którego nie potrafi nazwać, ale któremu nie może się oprzeć: do Bożego Narodzenia. Uderzają go światła, radość, muzyka, ciepło; to jak wtargnięcie świętości do świata, który nie zna nawet języka, by ją rozpoznać. Jego pierwszą reakcją jest zachwyt. „Co to takiego?” – to jedyne szczere pytanie, jakie może zadać, bo doświadcza magii, nie znając jej źródła.

Więcej

Islam: brakująca
lekcja histori
Hugh Fitzgerald


Mimo że w Europie mieszka obecnie czterdzieści cztery miliony muzułmanów, żyjących ramię w ramię z rdzenną ludnością niewiernych – którą ci muzułmanie uważają za „najpodlejsze ze stworzeń” – mimo niemal 50 000 ataków terrorystycznych dokonanych przez muzułmanów na całym świecie od 7 października 2023 roku, mimo niekończącego się strumienia doniesień o muzułmańskim chaosie i mordach na całym globie, bardzo niewielu ludzi na Zachodzie zadało sobie trud, by poznać religię islamu i 1400-letnią historię muzułmańskich podbojów licznych ziem i ludów. Częściowo wynika to z przekonania, że wiedzą już wszystko, co trzeba: że islam to religia jak każda inna.

Więcej

Antysemityzm ma się dobrze,
bo sprawia ludziom przyjemność
David Suissa


Istnieje nieskończenie wiele wyjaśnień, dlaczego ludzie nienawidzą Żydów, ale jedno z nich rzadko pojawia się w dyskusji: że ta nienawiść sprawia ludziom przyjemność. Na dobre i na złe, Żydzi postrzegani są jako naród ludzi sukcesu, a jeśli jest coś, co wiemy o ludziach sukcesu, to to, że wielu cieszy się, gdy się potkną.

W języku angielskim nie ma słowa, które oddawałoby to uczucie, ale w niemieckim już tak: Schadenfreude. 

Więcej
Blue line

Mit żydowskiej
rasy
David Harris


Fragment z książki „Antysemityzm: Co każdy powinien wiedzieć” (Oxford University Press, październik 2025) autorstwa Davida Harrisa, wieloletniego dyrektora generalnego American Jewish Committee.

Najtrwalsze kłamstwa o Żydach pochodzą od tych, którzy najbardziej usiłują nas zdefiniować.

Więcej

Pierwszy trudny wybór
Ameryki: 18 grudnia 1620 
Aynaz Anni Cyrus


Zima już objęła wybrzeże w swoje władanie. Powietrze jest przenikliwe, ziemia nieprzejednana, a morze za ich plecami ciemne i niespokojne. Lód oblepia linię brzegową. Drzewa stoją nagie i milczące, nie dając ani otuchy, ani schronienia, ani nadziei na litość. Ta ziemia ich nie wita. Nie łagodnieje. Nie przejmuje się nimi.


Z poturbowanego statku, który przez ponad dwa miesiące był dla nich więzieniem, schronieniem i grobem, wysiada na brzeg niewielka grupa osadników. Są słabi. Wielu choruje. Niektórzy już opłakują zmarłych. Przybyli o zbyt późnej porze roku, zbyt daleko na północ i całkowicie poza granicami jakiejkolwiek nadanej im karty osadniczej, która mogłaby ich chronić.

Więcej

Nowy szerzący się
wirus umysłu
Jeshua Hoffman


Zadajemy sobie pytanie, skąd bierze się dziś tyle dezinformacji i polaryzacji, ale odpowiedź jest oczywista dla każdego, kto uważnie obserwuje rzeczywistość: to toksyczne połączenie arogancji i ignorancji.


Arogancji
, bo ludzie z absolutną pewnością wierzą, że nagle rozumieją niemal każdy problem na świecie, posiadają nieskazitelną moralną jasność i odważnie „mówią prawdę władzy”.
Ignorancji, bo nie mają nawet śladu poważnej, długofalowej, zdyscyplinowanej wiedzy na temat zagadnień, o których wygłaszają swoje sądy.

Więcej

Boże Narodzenie
i muzułmańscy terroryści
Daniel Greenfield 


„Ten mężczyzna był bardzo zafascynowany islamem”


Tego muzułmańskiego planu ataku na jarmark bożonarodzeniowy nie należy mylić z wcześniejszym zagrożeniem terrorystycznym we Francji, które doprowadziło do odwołania obchodów sylwestrowych, ani z piątką muzułmanów zatrzymanych w związku z planowanym zamachem na jarmark w Niemczech.


Ten akurat przypadek miał miejsce w Polsce. Ale wszyscy gotowi do takich ataków czytają ten sam Koran.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Wielka pokusa
w każdej demokracji
Bruce Thornton

Bezradność Zachodu
wobec nienawiści
Anna Grabowska

Jednokierunkowa
maszyna migracyjna
 Aynaz Anni Cyrus

Wspaniali obrońcy
nazistowskiej twierdzy
Andrzej Koraszewski 

Obarczanie Izraela winą
za zbrodnie jego wrogów
Lucy Tabrizi

Wielkie oszustwo
ruchu woke
Pierre Rehov

Koszmary kobiecego
obrzezania
Jeffrey Ludwig

Dlaczego nikt
nie słucha Żydów
Anna Grabowska

Rażący błąd Barracka
w sprawie Syrii i Libanu
Hussain Abdul-Hussain

Scena, o której Ameryka
zapomniała
Aynaz Anni Cyrus

Coś dzieje się
w izraelskim świecie kultury
Joshua Hoffman

Masakra Żydów
na plaży w Sydney
Elder of Ziyon

Marksistowsko-islamska wojna
przeciwko cywilizacji Zachodu
Daniel Greenfield

Jak widzisz
Żyda?
Pat Johnson

Maszerowałam kiedyś
w obronie Angeli Davis
Phyllis Chesler

Blue line
Polecane
artykuły

Homo sapiens idzie na wojnę


Wojna z izraelskimi politykami


Tajemnica popularności


Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk