Prawda

Sobota, 31 października 2026 - 12:27

« Poprzedni Następny »

Słaby koń raz jeszcze


Jeff Jacoby 2021-09-06

<span>Sztandar talibów powiewa obok flagi Afganistanu.</span>
Sztandar talibów powiewa obok flagi Afganistanu.

Powiedzieć, że Amerykanie zbliżają się do 20. rocznicy 9/11 w okolicznościach znacznie bardziej ponurych niż mogli się spodziewać, to szczyt niedopowiedzenia. W październiku 2001 r., w ciągu dwóch miesięcy od inwazji na Afganistan, Stany Zjednoczone i ich sojusznicy odsunęły talibów od władzy i założyły bazy wojskowe w całym kraju. W 2011 roku Osama bin Laden został namierzony w swojej kryjówce w Pakistanie i zabity. Afganistan może nie został przekształcony w spokojną demokrację jak Holandia, ale kraj, z którego Al-Kaida rozpoczęła terrorystyczną krwawą łaźnię, znacznie poprawił się pod nadzorem USA i NATO. Wybrano konstytucyjny rząd, dramatycznie zmniejszono analfabetyzm, gwałtownie spadła śmiertelność dzieci, zlikwidowano potworną dyskryminację kobiet i dziewcząt, z której talibowie byli słynni.

Brutalny dżihad nie został wykorzeniony, ale Stany Zjednoczone prowadziły wojnę z terrorem, która uderzyła w najgorszych dżihadystów na świecie. Takich jak: Abu Musab al-Zarqawi, przywódca terrorstów odpowiedzialny za setki zamachów bombowych, porwań i dekapitacji podczas rewolty w Iraku, zabito Abu Bakra al-Baghdadiego, “kalifa” ISIS; oraz Kassema Soleimaniego, dowódcę morderczych Sił Kuds, który miał na swoich rękach krew setek Amerykanów.  

Od września 2001 r. strategia USA w Afganistanie i w globalnej walce z islamistycznym terrorem była czasami niekompetentna lub niespójna. Doszło do bolesnych niepowodzeń, dziwacznych prezydenckich priorytetów, spadku poparcia publicznego i długich okresów braku zainteresowania mediów.

Niemniej jednak, nikt nie podejrzewał, że w 20 lat po tym strasznym dniu w 2001 roku sztandar Talibów znów będzie powiewał nad Kabulem. Ani tego, że dżihadyści na całym świecie będą świętować oszałamiającą, amerykańską klęskę, którą sami sobie zadali.

„Kiedy ludzie widzą silnego i słabego konia”, powiedział bin Laden po zamachu z 11 września, „z natury rzeczy polubią silnego konia”. SEAL Team Six w końcu wysłał bin Ladena do królestwa śmierci, ale gdyby żył dzisiaj, aby zobaczyć, jak wojna w Afganistanie zakończyła się powrotem do władzy morderczej zgrai islamskich fanatyków sprzymierzonych z Al-Kaidą i 13 amerykańskimi żołnierzami wysadzonymi w powietrze w samobójczych zamachach oraz chaosem haniebnej kapitulacji — doszedłby do wniosku, że słaby koń jest nadal słabym koniem.


Bin Laden nie był idiotą, a jego żart o „słabym koniu” nie był tylko czczą gadaniną. On i jego zwolennicy byli przekonani, że amerykański duch został złamany przez wyczerpanie i utratę morale. W latach 80. i 90. Amerykanie wielokrotnie byli celem ataków terrorystycznych i wielokrotnie nie robili nic, by je powstrzymać.

W listopadzie 1988 r. ówczesny wiceprezydent George HW Bush (senior) podpisał manifest, w którym przysięgał, że Stany Zjednoczone będą bezwzględne wobec każdego kraju „dostarczającego pieniądze, broń, szkolenia, dokumenty tożsamości, podróże lub bezpieczne schronienie dla terrorystów”. Oświadczył, że Ameryka „zidentyfikuje, wyśledzi, zatrzyma, będzie ścigać i karać terrorystów”.

Jako wiceprezydent Ronalda Reagana Bush widział z bliska skutki terroru. Udał się do Bejrutu w październiku 1983 roku, kilka dni po tym, jak eksplozja ciężarówki wypełnionej materiałami wybuchowymi zniszczyła koszary wojskowe USA, zabijając 220 marines, 18 marynarzy i 3 żołnierzy . Bush zapewnił świat, że administracja Reagana „nie pozwoli, by banda podstępnych terrorystycznych tchórzy kształtowała politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych”. Ale działania były wręcz odwrotne. W ciągu kilku miesięcy Reagan nakazał wycofanie całego personelu wojskowego z Libanu i powiedział, że nigdy więcej nie wyśle wojsk amerykańskich na Bliski Wschód. Nigdy nie podjęto próby „identyfikacji, śledzenia, złapania, ścigania i karania” tych, którzy zamordowali amerykańskich żołnierzy. W rzeczywistości ówczesny przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów, gen. John Vessey, posunął się nawet do stwierdzenia : „Odwet na terrorystach, którzy wysadzili koszary Marines jest poniżej naszej godności”.

Stany Zjednoczone nie wzięły odwetu również na terrorystach, którzy sześć miesięcy wcześniej zbombardowali amerykańską ambasadę w Bejrucie , zabijając 63 osoby. Ani na tych, którzy porwali TWA Flight 847 w 1985 roku i zabili nurka marynarki USA Robbiego Stethema. Ani tych, którzy porwali oficera CIA Williama Buckleya w tym samym roku i torturowali go na śmierć. Ani tych, którzy powiesili pułkownika piechoty morskiej Williama Higginsa w 1989 roku. Ani tych, którzy porywali jednego obywatela USA po drugim — między innymi Terry'ego Andersona, Thomasa Sutherlanda, Alanna Steena, Franka Reeda i Josepha Cicippio — i przetrzymywali ich jako zakładników.

Żadne z tych oburzających zdarzeń  nie wywołało słusznej wściekłości rządu USA. Pomimo amerykańskiej krwi na ich rękach, islamskie grupy terrorystyczne, takie jak Hezbollah i Islamski Dżihad, mogły działać bez przeszkód, podczas gdy okrutne dyktatury w Damaszku i Teheranie, które je finansowały i udzielały im schronienia, nigdy nie zostały zmuszone do zapłacenia ceny za organizowanie tego terroru.


Nawet gdy Stany Zjednoczone brały odwet za ataki terrorystyczne, ich reakcja była łagodna i nieskuteczna. Aby pomścić 243 pasażerów i 16 członków załogi którzy zginęli w 1988 roku, kiedy lot Pan Am 103 został zniszczony przez bombę nad Lockerbie w Szkocji, Stany Zjednoczone zdecydowały się na ściganie dwóch libijskich agentów, którzy brali udział w ataku. Po pierwszym zamachu bombowym na World Trade Center w 1993 r. część sprawców została skazana i osadzona w więzieniu. Kiedy terroryści z Al-Kaidy w 1998 roku wysadzili w powietrze ambasady USA w Kenii i Tanzanii, prezydent Bill Clinton nakazał zbombardowanie obozów szkoleniowych w Afganistanie i fabryki broni chemicznej w Sudanie.


To, czego Stany Zjednoczone nigdy nie zrobiły, to wytropienie i wyeliminowanie organizatorów terroru odpowiedzialnych za te okrucieństwa. Nie stosowały ekonomicznego, dyplomatycznego i militarnego odwetu na inicjujących terror dyktaturach. Zamiast zachowywać się jak potężna siła, która nie toleruje mordowania swoich obywateli, Stany Zjednoczone nie zrobiły prawie nic. Fanatycy, tacy jak bin Laden, widzieli to i wyciągnęli logiczny wniosek.

„To nie wszystko, co widzieli”, napisałem kilka dni po 11 września 2001r.
 

Widzieli, jak Stany Zjednoczone nazwały Saddama Husajna „gorszym od Hitlera” [po jego inwazji i brutalnej aneksji Kuwejtu w 1991 r.] i zgromadzili ogromną armię, by z nim walczyć – tylko po to, by powstrzymać wojnę, gdy jego wojska były w biegu, pozostawiając go nadal okrutnego i niebezpiecznego. . . .

Widzieli, jak Amerykanie uciekali z Somalii, ponieważ zginęli tam amerykańscy żołnierze. Widzieli, jak Waszyngton przez lata zastanawiał się, czy ma powstrzymać rozlew krwi na Bałkanach. Zobaczyli, jak łatwo 
Chińczykom udało się zdobyć tajemnice wojskowe i jak zaskoczeni byli Amerykanie, gdy Indie i Pakistan zdobyły broń nuklearną. Widzieli, że nic złego nie stało się narodom znajdującym się na liście sponsorów terroru Departamentu Stanu. Widzieli rząd tak niechętny do obrażania, że zrezygnował z terminu „państwa bandyckie” na rzecz „państw budzących zaniepokojenie”.


To i jeszcze więcej obserwował bin Laden i jego ludzie. Doszli do wniosku, że Ameryka jest bogata, ale bojaźliwa, potężnie uzbrojona, ale bez w ducha, nie chcąca walczyć o swoje zasady ani ryzykować swoich sił w bitwach. „Pozwólcie, że przypomnę wam o klęsce sił amerykańskich w Bejrucie w 1982 roku” – powiedział przywódca al-Kaidy w audycji przekazanej na islamistycznej stronie internetowej. „W Somalii - powiedział w wywiadzie - Stany Zjednoczone „wycofały się, ciągnąc za sobą rozczarowanie i porażkę za porażką. Nic nie osiągnęły. Uciekli szybciej, niż ludzie sobie wyobrażali”. Ta historia niezdecydowania i osłabienia spowodowała, że doszedł do wniosku, że Ameryka jest zbyt słaba, by zwyciężyć z siłami wojującego islamu.

I teraz?


Po wydarzeniach ostatnich tygodni — na początku lipca porzucenie pod osłoną nocy bazy lotniczej Bagram, błyskawiczny upadek afgańskiego rządu, co jak twierdził Biden nie mogło się zdarzyć, sceny chaosu, kiedy Amerykanie i Afgańczycy w panice próbowali opuścić kraj, groteskowe zaufanie ludzi Bidena przekazujących talibom najbardziej wrażliwe dane wywiadowcze, krwawa łaźnia na lotnisku w Kabulu w czwartek, a przede wszystkim absolutna odmowa prezydenta odroczenia ewakuacji wojsk USA — wrogowie Ameryki widzą ponownie obraz słabości i strachu, obraz który przekonał bin Ladena 20 lat temu, że można przeprowadzić bezprecedensowy atak na Amerykę.

Pisząc na łamach The New Yorker , Robin Wright maluje ponury obraz 20-letniej wojny z terrorem, która powraca do punktu wyjścia:

Wraz z przejęciem władzy przez Talibów, oceniana na bilion dolarów inwestycja w kampanię mającą na celu powstrzymanie Al-Kaidy niewiele zmieniła od 11 września.

Bruce Hoffman, doświadczony specjalista ds. zwalczania terroryzmu i bezpieczeństwa wewnętrznego w Radzie Stosunków Zagranicznych i autor książki 
Inside Terrorism , mówi nie owijając niczego w bawełnę. „Sytuacja jest dziś bardziej niebezpieczna niż w 1999 i 2000”, powiedział mi. „Jesteśmy teraz w znacznie bardziej osłabionej pozycji. Tak mało nauczyliśmy się”. Przejęcie Afganistanu przez  Talibów jest największym bodźcem dla Al-Kaidy od 11 września i ogólnie globalnym przełomem dla dżihadyzmu, powiedziała mi Rita Katz, dyrektor wykonawczy Site Intelligence Group, organizacji zajmującej się śledzeniem aktywności terrorystów na całym świecie. Katz powiedziała, że istnieje „powszechne przekonanie”, że Al-Kaida może teraz „ponownie inwestować” w Afganistan jako bezpieczną przystań. Dżihadyzm faktycznie ma nową ojczyznę, pierwszą od upadku kalifatu ISIS w marcu 2019 roku. „To zapowiada nową przyszłość, która niestety nie mogła być dalsza od tego, na co liczyliśmy po 20 latach wojny” – powiedziała.

Leon Panetta, były dyrektor CIA i sekretarz Departamentu Obrony za czasów prezydenta Obamy oraz szef sztabu w czasach Clintona, jest równie przygnębiony. „Nie sądzę, by były jakiekolwiek wątpliwości, że nasze bezpieczeństwo narodowe jest zagrożone przez to, co wydarzyło się w Afganistanie”, mówił w wywiadzie dla Andrei Mitchell. Powiedział, że kluczowym powodem rozpoczęcia tej wojny było „zapobieganie sytuacji, w której Afganistan mógłby ponownie stać się bezpieczną bazą dla terroryzmu. Niestety, ta misja nam się nie powiodła”. Teraz kiedy talibowie ponownie rządzą Afganistanem, „nie ma wątpliwości, że zapewnią bezpieczną przystań dla Al-Kaidy i ISIS oraz dla innych terrorystów. . ., którzy będą wykorzystywać Afganistan jako bazę do ataków nie tylko na Stany Zjednoczone, ale także na inne kraje”.


Nauczyliśmy się z lekcji 11 września, że kiedy brutalne organizacje dżihadystyczne mają bezpieczną przystań – kiedy jakiś rząd zapewnia im przestrzeń i bezpieczeństwo do swobodnego działania – zagrożenie, jakie stwarzają, wzrasta o wiele rzędów wielkości. Bezpieczni w swoim afgańskim kryjówce, chronieni przez talibów, bin Laden i Al-Kaida byli w stanie zaplanować, przeszkolić i przeprowadzić zamachy bombowe na ambasady w Kenii i Tanzanii, morderczy atak na USS Cole w 2000 roku oraz skoordynowaną akcję, która zniszczyła Bliźniacze Wieże, spustoszyła Pentagon i wysłała 20 lat temu na śmierć prawie 3000 Amerykanów.

Dominacja talibów w Afganistanie w latach 90. okazała się dla Stanów Zjednoczonych katastrofą w sferze bezpieczeństwa narodowego. Powrót talibów do władzy w Kabulu okaże się co najmniej równie katastrofalny. Okrucieństwo terrorystów z zeszłego tygodnia na lotnisku było prawdopodobnie tylko przedsmakiem nadchodzących koszmarów – tym bardziej, że Bidena zdecydował się na tę pospieszną, nieudolną i haniebną kapitulację. Słaby koń powraca w okrągłą rocznicę 11 września.

 

The weak horse, again

Arguable, 30 września 2021

Tłumacznie: Andrzej Koraszewski



Jeff Jacoby

Amerykański prawnik i dziennikarz, publicysta “Boston Globe” od 1994 roku. 


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 3116 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Trump oddaje Chinom XXI wiek – cofa zakaz Bidena na sprzedaż zaawansowanych chipów   Chang   2025-12-31
Amnesty w końcu uznała ofiary izraelskie, a media odwróciły wzrok     2025-12-31
Iran i Rosja: stulecie błędnie odczytanej lojalności   Cyrus   2025-12-29
Sztuczny kryzys: jak falsyfikowalność może ocalić amerykańską politykę przed jej skrajnościami     2025-12-27
Rozbite okna zabijają Żydów   Finlayson   2025-12-25
Antysemityzm ma się dobrze, bo Schadenfreude sprawia ludziom przyjemność   Suissa   2025-12-23
Mit żydowskiej rasy (Historia napisana przez antysemitów)   Harris   2025-12-23
Pierwszy trudny wybór Ameryki: 18 grudnia 1620 roku   Cyrus   2025-12-22
Wielka pokusa w demokracji   Thomton   2025-12-21
Jednokierunkowa maszyna migracyjna   Cyrus   2025-12-20
Wielkie oszustwo woke   Rehov   2025-12-18
Rażący błąd Barracka w sprawie Syrii i Libanu   Abdul-Hussain   2025-12-17
Scena, o której Ameryka zapomniała: 15 grudnia 1791   Cyrus   2025-12-16
Marksistowsko-islamska wojna światowa przeciwko cywilizacji Zachodu   Greenfield   2025-12-15
Maszerowałam kiedyś dla Angeli Davis – i bardzo się myliłam   Chesler   2025-12-14
Bezpieczeństwo Izraela a kwestia kurdyjska   Fitzgerald   2025-12-13
«Ty jesteś tym człowiekiem» – krytyka wnikliwej analizy antysemityzmu autorstwa Husseina Aboubakra Mansoura"     2025-12-12
Obalanie mitu ludobójstwa: jak sondaże medialne zamieniają uprzedzenia w „opinię publiczną”   Goldberg   2025-12-10
Forum w Dosze o potrzebie utworzenia „państwa palestyńskiego"   Fitzgerald   2025-12-09
Trująca pigułka Moskwy: wojna zastępcza o ukraińską aptekę   Toloczko   2025-12-08
Czarnorynkowe religie - „Sekularyzacja jest procesem religijnym, a nie niereligijnym.”   Thornton   2025-12-07
Dwóch ludzi „pokoju”: Władimir Putin i Adolf Hitler   Zamansky   2025-12-07
Importowana niewdzięczność   Finlayson   2025-12-05
Peter Beinart: zlinczowany i wykluczony   Medad   2025-12-05
Erdogan chwali papieża za jego stanowisko wobec „Palestyńczyków”   Fitzgerald   2025-12-04
Oszałamiająca hipokryzja BBC w sprawie antysemityzmu   O'Neill   2025-12-04
Kiedy język obcy staje się na ulicy i w szkole normą   Grabowska   2025-12-03
Ułaskawienie czy prawda? Izrael i jego premier w godzinie próby   Grabowska   2025-12-01
Dzień Solidarności ONZ pomija żydowskich uchodźców   Collins   2025-11-30
Ajatollah Chamenei traci kontakt z rzeczywistością   Fitzgerald   2025-11-29
Nieszczęśliwi, wypasieni i zagubieni   Koraszewski   2025-11-29
Ukraina: Złudna wizja pokoju   Taheri   2025-11-27
Pomysły Demokratycznych Socjalistów Ameryki są niemoralne, niespójne i głupie     2025-11-27
Komfort tyranii. Studium psychoanalityczne postępowego podporządkowania   Tabrizi   2025-11-26
Francesca Albanese, czyli anatomia farsy w błękitnej dekoracji   Grabowska   2025-11-26
Co działa? Amerykański nowy realizm bez złudzeń   Rehov   2025-11-24
Dylematy edukacji i problemy z ponowoczesnością   Koraszewski   2025-11-23
Siedem kilometrów prawdy   Grabowska   2025-11-22
Co twoi żydowscy przyjaciele muszą usłyszeć.Najwyższy czas wysłać wiadomość.   Johnson   2025-11-16
Specjalny wysłannik USA: Liban to „państwo upadłe”     2025-11-14
BBC, czyli światowy model publicznego nadawcy   Koraszewski   2025-11-13
Handlarze śmiercionośnym fentanylem   Kadish   2025-11-13
Próbowała przekonać terrorystów, że nienawidzi Izraela. I tak ją torturowali.   Greenfield   2025-11-12
Arabski aktywista mówi żydowskim antysyjonistom, żeby się zamknęli i mówili tylko to, na co pozwoli Hamas.     2025-11-11
Trup, który mówi w imieniu świata   Grabowska   2025-11-10
Europejski wyścig do „zeroemisyjności” – i całkowite samozniszczenie?   Godefridi   2025-11-09
„Palestine 36”: Sprawa zaginionych Żydów   Oz   2025-11-08
Nowe uroki starej utopii. Marks, Mamdani i marazm   Koraszewski   2025-11-07
"Ani zaskoczona, ani zachwycona – Nie jestem gotowa się poddać"   Chesler   2025-11-06
Iraccy politycy mierzą się z relacjami z Izraelem i Iranem w przededniu wyborów   Abdul-Hussain   2025-11-05
Seth Mandel rozprawia się z antysemickimi oszczerstwami   Coyne   2025-11-04
Ich czas minął   Chesler   2025-11-03
W grudniu 2023 roku WHO omawiała użycie terminu „głód” w celu wywarcia presji na Izrael     2025-11-02
Katedra Dobrych Intencji i Papież Mamdani (czyli przyszły burmistrz Nowego Jorku)     2025-11-01
Wielkie oszustwo: Muzułmanie w Wielkiej Brytanii „nawracają się” na chrześcijaństwo, by uzyskać status uchodźcy   Fitzgerald   2025-11-01
I w końcu: Uznajcie Palestynę, nie zważając na konsekwencje   Oz   2025-10-31
Od Dreyfusa do Macrona: Wielka francuska tradycja politycznie poprawnego antysemityzmu   Rehov   2025-10-30
Jutro Ameryki i jutro Zachodu   Koraszewski   2025-10-29
„Church Times” przedstawia moralne uzasadnienie dla antysemityzmu   Cohen   2025-10-28
Muzułmańscy migranci napędzają wzrost liczby ataków antysemickich   Coughlin   2025-10-27
Jak lewica usprawiedliwia swoją hipokryzję   Spencer   2025-10-27
Odwracanie kota ogonem   Grabowska   2025-10-25
Ostatnia święta krowa: dlaczego islam musi być krytykowany   Finlayson   2025-10-23
Dla @NYTimes martwi izraelscy żołnierze to jedynie podejrzane izraelskie twierdzenie     2025-10-22
Oni sami w to nie wierzą   Boudry   2025-10-22
Co będzie, jeśli w Gazie znikną flagi Hamasu?   Grabowska   2025-10-21
Jak antysemityzm zwrócił CBS przeciwko lewicy   Greenfield   2025-10-21
Domki z kart i zaprojektowane kłamstwa   Finlayson   2025-10-20
Plan Trumpa dla Gazy chwieje się w posadach   Zaken   2025-10-18
Dobranoc, Wiedniu? Austria nie ulega presji antyizraelskiej w sprawie Eurowizji   Fitzgerald   2025-10-17
Dlaczego dyplomacja Donalda Trumpa wydaje się działać   Frantzman   2025-10-17
Ukraina może wygrać: Czy Trump ma rację?   Taheri   2025-10-13
Pokój wymuszony siłą   Finlayson   2025-10-13
Ahmed al-Sharaa – ostrożnie z entuzjazmem   Fitzgerald   2025-10-11
Prawie dwie trzecie Niemców wierzy w kłamstwo, że Izrael popełnia „ludobójstwo” w Gazie   Fitzgerald   2025-10-08
Idealna odpowiedź Netanjahu na Trumpa   Blum   2025-10-06
ONZ ponownie nakłada sankcje na Iran   Fitzgerald   2025-10-05
Niewolnictwo seksualne od 25 lat powszechne w okupowanej północnej części Cypru   Spencer   2025-10-04
Plan pokojowy Trumpa to najgorszy koszmar zachodniej lewicy   O'Neill   2025-10-02
Wybaczcie, ale Żydzi odmówili pokornego umierania   Finlayson   2025-10-02
Trump i Netanyahu przedstawiają 20-punktowy plan zakończenia wojny w Gazie i uwolnienia zakładników w ciągu 72 godzin   Bernard   2025-10-02
Izraelski prezydent gotów jest uniewinnić niewinnego   Koraszewski   2025-09-30
Izrael to nie problem Libanu   Abdul-Hussain   2025-09-29
Gdy choroba psychiczna podszywa się pod aktywizm   Tabrizi   2025-09-28
W erze AI zobaczyć nie znaczy uwierzyć   Collins   2025-09-27
Kto odkryje Bliski Wschód?   Koraszewski   2025-09-26
Upokorzony przez Izrael Katar grozi gospodarce Zachodu, ale dżihad to groźba znacznie poważniejsza   Douglass-Williams   2025-09-26
Erdogan udowadnia, że muzułmanom nie zależy na Palestyńczykach – chcą być tylko antyizraelscy (i antyżydowscy)     2025-09-25
Idioci moralni   Finlayson   2025-09-25
Tommy Robinson o Izraelu i antysemityzmie   Fitzgerald   2025-09-24
Hamas przyznaje, że traktuje szpitale jako militarne zasoby     2025-09-23
ONZ – toksyczna jubilatka   Koraszewski   2025-09-23
Izrael właśnie obnażył podwójną grę Kataru   Fitzgerald   2025-09-22
Coś gnije w państwach Europy   Nirenstein   2025-09-22
USA samotne w zawetowaniu rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy   Berkowitz   2025-09-21
Australijska fantazja o spójności społecznej   Haug   2025-09-20
Sudan: Muzułmanie każą chrześcijanom „wyrzec się Jezusa albo umrzeć z głodu”   Douglass-Williams   2025-09-20
Unia Europejska korumpuje media głównego nurtu   Williams   2025-09-19
Odpowiedź UN Watch: Analiza prawna wrześniowego raportu Komisji Pillay dla Rady Praw Człowieka ONZ     2025-09-18
Współczucie pozbawione kontekstu   Koraszewski   2025-09-18

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Homo sapiens idzie na wojnę


Wojna z izraelskimi politykami


Tajemnica popularności


Hamasowscy mordercy


Stawianie czoła


 Dyplomaci, pokerzyści i matematycy


Dlaczego BIden


Nie do naprawy


Brednie


Rafizadeh


Demokracje powinny opuścić


Zarażenie i uzależnienie


Nic złego się nie dzieje


Chłopiec w kefiji


Czerwone skarby


Gdy­by nie Ży­dzi


Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk