Irański plan udaremnienia izraelsko-arabskiej normalizacji stosunków oraz dalszego rozszerzania rewolucji

W ramach starań Iranu o udaremnienie normalizacji stosunków między krajami arabskimi a Izraelem, przywódca Hamasu Ismail Hanija udał się w zeszłym tygodniu do Bejrutu na rozmowy z sekretarzem generalnym Hezbollahu Hassanem Nasrallahem. Na zdjęciu: Nasrallah (R) spotyka się z Haniją w Bejrucie w Libanie 29 czerwca 2021 r. (Hezbollah Media Relations Unit)

Iran i jego terrorystyczni pełnomocnicy zintensyfikowali wysiłki, aby sabotować nadchodzącą wizytę prezydenta USA Joe Bidena na Bliskim Wschodzie, która ma się odbyć w połowie lipca.


Doniesienia
, że Biden będzie próbował rozwijać stosunki izraelsko-saudyjskie i pośredniczyć w sojuszu wojskowym między Izraelem a wieloma krajami arabskimi, aby stawić czoła zagrożeniom i terrorowi ze strony Iranu i jego pełnomocników, spowodowały wysiłki sabotowania tej wizyty.

Według doniesień Biden planuje zorganizować konferencję regionalną w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej. Koalicja obejmie USA, Izrael i niektóre kraje arabskie, w tym państwa Zatoki, Egipt, Jordanię i Irak. „Nowy sojusz ma na celu powstrzymanie Iranu i w pierwszym etapie będzie oparty na systemie obrony powietrznej przed irańskimi rakietami i dronami szturmowymi oraz środki bezpieczeństwa cybernetycznego” – powiedział prof. Eytan Gilboa, ekspert ds. relacji amerykańsko-izraelskich.


Mułłowie w Teheranie i ich pełnomocnicy, tacy jak palestyńska grupa Hamas i libańska milicja Hezbollah, wydają się szczególnie zaniepokojeni ideą ustanowienia izraelsko-arabskiego sojuszu wojskowego zbudowanego na wzór NATO.


Wydają się również obawiać, że niektóre kraje arabskie, w tym Arabia Saudyjska, mogą dążyć do normalizacji swoich stosunków z Izraelem.


W ramach wysiłków na rzecz udaremnienia normalizacji stosunków między krajami arabskimi a Izraelem przywódca Hamasu Ismail Hanija udał się w zeszłym tygodniu do Bejrutu na rozmowy z sekretarzem generalnym Hezbollahu Hassanem Nasrallahem.


Wizyta Haniji w Bejrucie oburzyła wielu Libańczyków i Arabów, którzy wyrazili obawy, że sojusz Hamas-Hezbollah jeszcze bardziej zdestabilizuje Liban i przybliży go do konfrontacji wojskowej z Izraelem.


Według Hamasu, Hanija i Nasrallah „przeanalizowali wydarzenia polityczne w regionie i ich reperkusje dla sprawy palestyńskiej, a także niebezpieczeństwa normalizacji [stosunków między Izraelem a krajami arabskimi]”.


Hanija i Nasrallah podkreślali potrzebę „opracowania programu i osi oporu jako strategicznej opcji przywrócenia [palestyńskich] praw narodowych” – dodał .


Kiedy Hamas i Hezbollah mówią o „opracowaniu programu i osi oporu”, mają na myśli ataki terrorystyczne na Izrael. Te dwie grupy terrorystyczne mają dziesiątki tysięcy rakiet i pocisków, które w każdej chwili są gotowe do wystrzelenia w kierunku Izraela ze Strefy Gazy i Libanu.


Ali Barakeh, wysoki rangą urzędnik Hamasu, powiedział, że wizyta Haniji w Libanie ma na celu „konsultacje i koordynację” z Hezbollahem na temat sytuacji w regionie „w świetle rozmów o utworzeniu arabsko-amerykańskiego sojuszu w celu zmierzenia się z osią oporu”. Barakeh dodał:

„To naturalne, że palestyński ruch oporu konsultuje się z libańskim ruchem oporu w celu przeciwstawienia się amerykańsko-syjonistycznej polityce, która jest wroga naszemu narodowi i sprawie palestyńskiej”.

Odnosząc się do idei zbrojenia się przeciwko Iranowi w regionie, Hanija ostrzegł, że „to, co dzieje się w regionie, jest bardzo niebezpieczne i wykroczyło poza normalizację [stosunków] między krajami arabskimi a Izraelem”.


W przemówieniu przed Arabsko-Islamską Konferencją Narodową w Bejrucie 25 czerwca przywódca Hamasu powiedział :

„Normalizacja [stosunków z Izraelem] jest przestępstwem, ponieważ szkodzi Palestynie i Arabom; jest to próba zintegrowania syjonistycznego tworu z sojuszami w regionie. Ten plan jest wymierzony w ruch oporu w Palestynie i Libanie. Naród palestyński potrzebuje strategicznej głębi i jedności narodu arabskiego i islamskiego”.

Jest jasne, że Hanija i Nasrallah dążą do wykorzystania Libanu jako odskoczni nie tylko do ataku na Izrael, ale także jako bazy do zastraszania Arabii Saudyjskiej i innych Arabów, by unikali sojuszu z Izraelem przeciwko Iranowi.


Niektórzy Libańczycy wyrazili oburzenie, że ich prezydent Michel Aoun przyjął przywódcę Hamasu w pałacu prezydenckim w Bejrucie. Charles G. Hage, obywatel Libanu, napisał :

„W czasie, gdy szukamy sposobów, aby Libańczycy nie głodowali, czy ktoś może nam powiedzieć, w jaki sposób Liban odnosi korzyści z publicznego spotkania prezydenta Michela Aouna z szefem biura politycznego Hamasu, Ismailem Haniją? Hamas jest oskarżany o terroryzmu i zakazany w różnych krajach, które Liban prosi o pomoc. Czy Liban musi stać się nową Gazą?"

Wizyta Haniji w Libanie, według libańskiego dziennikarza Sawsana Mhanny, zbiegła się w czasie z wizytą saudyjskiego następcy tronu Mohammeda bin Salmana w Egipcie i Jordanii:

„W czasie, gdy Egipt i Jordania przyjmowały saudyjskiego następcę tronu Mohammeda bin Salmana, a także w czasie, gdy Egipt i Arabia Saudyjska podpisały 14 porozumień o wartości 7,7 miliarda dolarów, Bejrut przyjął przywódcę Hamasu Ismaila Haniję. Co byłoby, gdyby samolot księcia Mohammeda bin Salmana wylądował w Bejrucie? Co byłoby, gdyby Bejrut był wolny?"

Iran i jego pełnomocnicy współpracowali, aby zapobiec ustanowieniu antyirańskiego sojuszu wojskowego na Bliskim Wschodzie, napisał emiracki dziennikarz Mohamed Taki:

„Po przyspieszonych krokach arabskich w celu ustanowienia sojuszu na Bliskim Wschodzie, terrorysta Ismail Hanija udał się na spotkanie z terrorystą Hassanem Nasrallahem… Marionetki Iranu zawsze sprzeciwiają się jakiemukolwiek arabskiemu projektowi narodowemu i bezpieczeństwa”.

Najwyższy czas, aby Stany Zjednoczone zwróciły uwagę na to, że nie ma różnicy między różnymi terrorystycznymi marionetkami Iranu, zauważyła irańsko-amerykańska dziennikarka śledcza Lisa Daftari. „Kiedy administracja Bidena dowie się, że Hezbollah, Hamas, Al-Kaida, ISIS i reżim irański są takie same?” - zapytała Daftari.


„Iran okupuje Liban poprzez swoje potężne ramię, Hezbollah, który przejął kontrolę nad Libanem siłą irańskiej broni” – zauważyła libańska komentatorka polityczna Huda al-Husseini.

„Tę okupację uzasadniano absurdalnym twierdzeniem, że ta broń ma na celu narzucenie równowagi terroru z wrogiem izraelskim i zapobieżenie jego atakom, podczas gdy w rzeczywistości używano jej w sprawach czysto wewnętrznych do terroryzowania i zabijania”.

Al-Husseini podkreśliła, że Iran zacieśnił kontrolę nad Libanem po wojnie USA w Iraku w 2003 roku, pozbywając się premiera Libanu Rafika Haririego, który został następnie zabity.

„Hezbollah, który jest frakcją irańskich Strażników Rewolucji, przejął kontrolę nad instytucjami państwowymi… Iran spenetrował Syrię po wybuchu rewolucji przeciwko reżimowi w 2011 roku i Baszar Assad uciekł się do irańskich Strażników Rewolucji, by bronić tego, co pozostało z jego reżimu. Teheran wydał rozkaz Hezbollahowi, aby się zaangażował, popełnił najbardziej przerażające masakry, terroryzował przeciwników i przywrócił kontrolę armii [syryjskiej]. To sprawiło, że reżim syryjski znalazł się w uścisku Teheranu. Iran kontynuował swoje plany ekspansji poprzez swoją broń dla Hamasu w Gazie i Huti w Jemenie”.

W posunięciu odzwierciedlającym rosnące zaniepokojenie wtrącaniem się Iranu w wewnętrzne sprawy Libanu, kilku libańskich polityków oraz przywódców politycznych i religijnych wezwało społeczność międzynarodową do konfrontacji z Hezbollahem.


Żądają, by Hezbollah przekazał swoją broń armii libańskiej i przypomnieli społeczności międzynarodowej, że terrorystyczna milicja stała za zabójstwem Rafika Haririego. Poprosili również o rozmieszczenie armii libańskiej wzdłuż granicy z Izraelem, aby zapobiec kolejnej wojnie.


Wcześniej ta sama grupa Libańczyków ostrzegała, że Nasrallah nie powinien być odpowiedzialny za podejmowanie decyzji w sprawie wojny i pokoju w imieniu swoich panów w Iranie. Grupa wezwała również do zakończenia irańskiej „okupacji” Libanu.


Arabowie są ewidentnie świadomi niebezpieczeństw, jakie Iran i jego terrorystyczni pełnomocnicy stwarzają dla Libanu i innych krajów, zwłaszcza państw Zatoki. Wydają się również zaniepokojeni wzmożonymi wysiłkami Iranu, by wtrącać się w wewnętrzne sprawy krajów arabskich w ramach planu mułłów, który ma na celu rozszerzenie ich wpływów na cały Bliski Wschód.


Spotkanie przywódców Hamasu i Hezbollahu w Libanie powinno uruchomić dzwony alarmowe w Waszyngtonie: spotkanie pokazuje, że Iran wykorzystuje postrzeganą słabość administracji Bidena, nie stawiającej czoła grabieżczym planom mułłów w regionie.


Bez wątpienia spotkanie to odbyło się na polecenie Teheranu przed wizytą Bidena w Arabii Saudyjskiej i Izraelu. Dopiero okaże się, czy polityka ustępstw administracji Bidena wobec mułłów umożliwi Irańczykom i ich pełnomocnikom zdwojenie wysiłków w celu szerzenia ekspansji, terroryzmu i rozlewu krwi na całym Bliskim Wschodzie.


Iran’s Plan to Foil Israeli-Arab Normalization and to Keep Expanding the Revolution

Gatestone Institute, 28 czerwca 2022

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 


Khaled Abu Toameh - urodzony w 1963 r. w Tulkarem na Zachodnim Brzegu, palestyński dziennikarz, któremu wielokrotnie grożono śmiercią. Publikował między innymi w "The Jerusalem Post", "Wall Street Journal", "Sunday Times", "U.S. News", "World Report", "World Tribune", "Daily Express" i palestyńskim dzienniku "Al-Fajr". Od 1989 roku jest współpracownikiem i konsultantem NBC News.
(1)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version