Total 4 comments
Bezhołowie
Z: Marek Eyal
2020-01-21 07:35
Z punktu widzenia prawie każdego Izraelczyka z którym rozmawiałem, karczemne bójki Polaków i Rosjan nie mają związku z ich stosunkiem do Żydów ale ze starymi rozrachunkami między tymi narodami.

Czyli dominującą opinią na ulicy izraelskiej jest nie -interwencja. Żydzi nie powinni w tych sporach zająć stanowiska.

A wspólne komunikaty z tymi czy innymi były poważnym błędem politycznym.

Zmęczony i osłabiony Netanyahu nie był już zdolny wymusić tej neutralnej pozycji na administracji i głupcy zaczęli wygadywać głupoty, wyrządzając poważne szkody nie tylko polityce izraelskiej ale nawet fundamentom zakładu pamięci Zagłady.

Bezhołowie w Izraelu. Przykro.
Pobudki Netanjahu
Z: Marek C (Negev)
2020-01-21 10:53
Jestem pozytywnie zaskoczony artykułem Tobina. Mam podobne przemyślenia. Nie żywię ani odrobiny sympatii dla aktualnego rządu w Polsce. Ponadto popełnił on wszystkie możliwe błędy w stosunkach z Izraelem, a mimo to, uważam, że nie powinien być poniżany. Tak, tak to widzę — poniżany.
Nie wiem skąd Tobin czerpie wiadomości o próbach uniknięcia sporu przez Netanjahu, Może i tak było, ale w to wątpię. Premier ma na celowniku większą korzyść. O wiele więcej sympatii wyborców przysporzy mu sukces polegający na uwolnieniu Naamy Isachar z rosyjskiego więzienia. Młoda Izraelka miała pecha. W drodze z Indii, na moskiewskim lotnisku znaleziono u niej kilka gramów (sic!) haszyszu. Dostała bardzo surowy wyrok siedem i pół roku. Putin zdobył w ten sposób kartę przetargową w sporze o Aleksieja Burkova — rosyjskiego hakera, o którego ekstradycję z Izraela bezskutecznie zabiega.
Teraz Putin przyjeżdża do Jerozolimy i Netanjahu zrobi wszystko, żeby go nie drażnić. Wiele wskazuje na to, że Putin ma dla niego prezent w postaci amnestii dla Naamy.
Polityczny zysk dla premiera, będącego w nie lada kłopotach spowodowanych oskarżeniami o korupcję, znacznie przewyższa ten, płynący z dobrych stosunków z „jakąś tam” Polską.

<B>Odpowiedź</B>

Ktokolwiek zna polityke Netanjahu dobrze wie, że jest to polityk zbyt mądry i zbyt ostrożny, żeby sie pakować w takie kretyństwa. Patrzenie na niego, na Trampa, czy nawet na Kaczyńskiego przez pryzmat lubię/nię lubię jest zwyczajnie głupie i nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek analizą. Netanjahu może mieć pewien problem, żeby powstrzymać Putina przed powtarzaniem jego bredni w Jerozolimię, ale ma do niego dużo więcej interesów niż ta panienka (której uwolnienie jest prawdopodobnie już uzgodnione). Dla Izraela Rosja to głównie partner w grze z Iranem w Syrii oraz problem z Turcją. Polska jest w tym wszystkim sprawą marginalną, ale historia nie.
Pobudki Netanjahu: odpowiedź na odpowiedź.
Z: Marek C (Negev)
2020-01-21 13:21
Przyznam się, że nie rozumiem Pańskiej uwagi &#8222;Patrzenie na niego, na Trampa, czy nawet na Kaczyńskiego przez pryzmat lubię/nie lubię jest zwyczajnie głupie i nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek analizą&#8221;.
Chętnie się z nią zgodzę, tylko nie widzę powodu, dla którego Pan się ze mną dzieli właśnie nią, a nie na przykład tym, że podrożała karma dla psów.
Wszak nic nie wspominałem o sympatii do Netanajahu, czy też jej braku.
Natomiast brak sympatii dla polskiego rządu użyty tu został w celach retorycznych. To figura zwana antytezą, polegająca na zestawieniu dwóch przeciwstawnych elementów, w celu uzyskania silniejszej ekspresji: mimo że tego rządu nie lubię, uważam, że wyrządzono mu krzywdę. Ba! Ja nawet uzasadniam, dlaczego tego rządu nie lubię: bo popełnił wszystkie możliwe błędy.
Dziwię się, że muszę to wyjaśniać!

A teraz o naszym Bibim. Ktokolwiek zna politykę Bibiego Netanjahu, dobrze wie, że jej najważniejszym celem jest dobro Bibiego Netanjahu. Tu mógłbym właściwie zakończyć swój wywód, ale dla pewności, że zostałem dobrze zrozumiany, dodam dwa słowa.
Na pewno ma więcej interesów do Putina niż &#8220;ta panienka&#8221;, tylko że ich finalizacja nie zapewni mu wygranej wyborów za dwa miesiące. Dlatego interesy te, choćby miały na celu zaprowadzenie pokoju na całym świecie, po wsze czasy, nie stanowią dla niego najwyższego priorytetu. A sympatia, tak właśnie sympatia wyborców, i owszem!
Izraelczycy, podobnie jak Polacy, a także przedstawiciele wielu innych narodów, w większości nie kierują się na wyborach &#8220;dogłębnymi analizami&#8221;, tylko powierzchownymi wrażeniami, emocjami i spektakularnymi efektami &#8220;pod publiczkę&#8221;. Uwolnienie &#8220;panienki&#8221;, jak najbardziej, taki właśnie efekt wywoła.
Nie bez przyczyny, nie tylko matka Naamy, ale i prawa ręka Netanjahu - Miri Regev (taka izraelska Beata Kempa, jeśli miałbym ją do kogoś porównać) apelowała w radiu, by powstrzymano się przed demonstracjami w sprawie &#8220;tej panienki&#8221;, w czasie wizyty prezydenta Rosji. Dlaczego miałoby jej na tym zależeć, jeśli i tak wszystko zostało wcześniej ustalone?

<B>Odpowiedź</B>
I tu odpowiada Pan sam sobie na swoje pytanie: "Ktokolwiek zna politykę Bibiego Netanjahu, dobrze wie, że jej najważniejszym celem jest dobro Bibiego Netanjahu". We współczesnym świecie zachodnim jest tylko jeden człowiek, który zasługuje na określenie "mąż stanu" i jest to właśnie Netanjahu. Obłąkana nienawiść do niego wszystkich antysemitów otwarcie lub skrycie dążących do likwidacji Izraela i jego mieszkańców powinna coś mówić. Nienawidzi go Chamenei i Abbas (o przywódcach Hamasu nawet nie wspominając), Erdogan i Obama, oraz cała reszta dyszących nienawiścią amerykańskich demokratów, nienawidzi go pani Merkel i Macron. Lista jest długa i doborowa (już to samo powinno wyjaśniać jak bardzo samobójcze są postawy ludzi śpiewających w tym samym chórze i nie próbujących nawet zrozumieć powodów tej szczególnej nienawiści do izraelskiego premiera i marzeń, że wreszcie pojawi się w Izraelu ktoś bardziej nieudolny).
Gra nie jest łatwa, Tramp nie będzie rządził wiecznie, prawdopodobnie najbliższe izraelskie wybory niczego nie zmienią. Izrael znajdzie się w paskudnej sytuacji, kiedy do wrogości Europy dojdzie wrogość Ameryki, a Iran spuści swoje psy ze smyczy. Ja jestem tylko obserwatorem. A samobójcze zachowania całych społeczeństw widziałem już kilka razy. (NIe jest to żadna żydowska specjalność, chociaż poziom narażenia jest tysiąckrotnie większy.)
Pubudki Netanjahu i
Z: Marek C (Negev)
2020-01-30 22:44
Powinien Pan zobaczyć jaki cyrk robi ten "mąż stanu" z "tą panienką". W tej chwili jest bezpośrednia relacja z Moskwy. Bibi poleciał po nią samolotem. A jeśli nawet nie po nią, tylko w ważniejszych sprawach, to robi sobie przy okazji fantastyczny PR. Politycy, urzędnicy, telewizja, dziennikarze, a jakie komentarze?! Jaka dramatyczna chwila!? Premier Netanjahu wraz z małżonką wiozą rządowym samolotem "panienkę" do domu! Relacja nie tylko z lotniska, także ze środka samolotu. Zdaje się, że będą z nimi całą drogę. Wywiady, uściski, łzy szczęścia.
Wybory za miesiąc.

Odpowiedź
No i... ??? wolałby pan kogoś lepszego? Gantza czy Libermana? Czy może szefa Meretz
Add comment
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version