Pozwolę sobie skorygować wywód Anny Grabowskiej. Prządek przyczynowo - skutkowy układa się inaczej. W każdym razie zaczyna się od innego punktu. Od tego, że w zachodniej tradycji "gadanie na Żydów" (określenie Hanny Krall) tkwi mocno, choć nie zawsze było publicznie eksponowane. Na tych pojedynczych: profesorów, pisarzy, reżyserów, sprzedawców, staruszków i kto się tam nawinął. Sportem ludowym było przecież produkowanie "żydowskich genealogii", ze szczególnym uwzględnieniem polityków. Tkwił w tym aspekt zgoła groteskowy, bo zażarcie te ćwiczenia uprawiali ludzie, którzy nie mieli bladego pojęcia, jak się toczyły losy rodzeństwa ich babek i dziadków i równie zażarcie gotowi byli przysięgać, że kuzynostwo trzeciego stopnia "to już nie rodzina".
Na tym podłożu zasadzony antysyjonizm przyjął się błyskawicznie i świetnie, w odróżnieniu choćby od nawyków higienicznych. Stał się "kulturalnym" kostiumem dla tego gadania na Żydów, a nie jego natchnieniem. Teraz kostium jest w zasadzie zbędny, więc używa się go głównie na wszelki wypadek.
Cała produkcja "narracji" i obrazów tym gadaniem inspirowanych wskazuje na głęboki regres kulturowy, do czasów, gdy można było fundować dla świątyń obrazy prezentujące obscena w rodzaju Judensau czy oszczerstwa krwi. Co czyniono przecież nie tylko bez wstydu, ale wprost przeciwnie, w słusznym poczuciu zasługi!
Można domniemywać, że Hamas wywołał ten regres - dlatego, że treści, które na Zachodzie ponownie się ujawniają w świecie islamu są nieustannie obecne. Niemniej są jeszcze miejsca, gdzie na tę politykę zwraca się uwagę, a nawet stara się o niej w miarę klarownie informować. https://roma.corriere.it/notizie/cronaca/25_dicembre_27/terrorismo-sette-milioni-di-euro-ad-hamas-da-tre-societa-di-beneficienza-con-le-cellule-italiane-nove-arresti-a-genova-6d748620-3164-459f-99e9-12b745cccxlk.shtml
Podział na krzyczących i rządzących dokonuje się dopiero po podziale wpływów, bynajmniej nie symbolicznych.
Na tym podłożu zasadzony antysyjonizm przyjął się błyskawicznie i świetnie, w odróżnieniu choćby od nawyków higienicznych. Stał się "kulturalnym" kostiumem dla tego gadania na Żydów, a nie jego natchnieniem. Teraz kostium jest w zasadzie zbędny, więc używa się go głównie na wszelki wypadek.
Cała produkcja "narracji" i obrazów tym gadaniem inspirowanych wskazuje na głęboki regres kulturowy, do czasów, gdy można było fundować dla świątyń obrazy prezentujące obscena w rodzaju Judensau czy oszczerstwa krwi. Co czyniono przecież nie tylko bez wstydu, ale wprost przeciwnie, w słusznym poczuciu zasługi!
Można domniemywać, że Hamas wywołał ten regres - dlatego, że treści, które na Zachodzie ponownie się ujawniają w świecie islamu są nieustannie obecne. Niemniej są jeszcze miejsca, gdzie na tę politykę zwraca się uwagę, a nawet stara się o niej w miarę klarownie informować. https://roma.corriere.it/notizie/cronaca/25_dicembre_27/terrorismo-sette-milioni-di-euro-ad-hamas-da-tre-societa-di-beneficienza-con-le-cellule-italiane-nove-arresti-a-genova-6d748620-3164-459f-99e9-12b745cccxlk.shtml
Podział na krzyczących i rządzących dokonuje się dopiero po podziale wpływów, bynajmniej nie symbolicznych.