O tym się zbyt głośno nie mówi. Bardzo by to zgrzytało z gromko wykrzykiwanym hasłem "globalizowania intifady". W Australii, gdzie długo traktowano je przyzwalająco jako "uprawnioną ekspresję polityczną", hasło zostało zakazane. Dużo trzeba ku otrzeźwieniu, że są takie "ekspresje polityczne", które nie różnią się od podżegania do zbrodni.