Czytałam, czytałam... o "żywności komercyjnej" i o dzieciach, umierających z zimna też. Mam ten paskudny obyczaj, że gdy coś w uszach zgrzyta, to odruchowo sprawdzam. Sprawdziłam więc parę razy informacje pogodowe dla Strefy Gazy i się z lekka zirytowałam. Mam albowiem w dalszej, acz dobrze znanej, rodzinie osoby, które urodziły się w Kazachstanie. Tam późną jesienią, a zwłaszcza zimą nie ma co marzyć o nocach z temperaturą w okolicach +9 - +14 stopni. Dzieci zesłańców umierały z niedożywienia i z chorób, a raczej z braku lekarstw; i z zimna też, bo matki z reguły musiały pracować po kilkanaście godzin dziennie. Jeśli warunki zsyłki były takie, że jacyś dorośli (a choćby tylko nastolatki) mogli z maluchami być, to maluchy były regularnie dogrzewane "na kangura".
To już wymierające powoli pokolenie, ale swoje opowiedziało i spisało. Kto więc słuchał i czytał, ten ma duże wątpliwości - ale co do takiej opieki nad dziećmi, która skutkuje wychłodzeniem w noc z dodatnią (i wcale wysoką) temperaturą.
O tę żywność, która jest sprzedawana komercyjnie też by się chciało zapytać - zwłaszcza o jej źródła oraz o subtelną różnicę między komercyjnością a paskarstwem.
Zorganizowany system kradzieży pomocy humanitarnej i sprzedawania jej to coś, co winno budzić najżywsze zainteresowanie - pospołu - donatorów i dystrybutorów. Nie są zainteresowani... co wywołuje podejrzenie o świadome wspólnictwo. Jeśli na tym polega "międzynarodowa współpraca", to nie jest zaskakujące, że niektórzy donatorzy odnajdują cnotę powściągliwości. Reszta wybiera niecnotę mówienia fałszywego świadectwa.
To już wymierające powoli pokolenie, ale swoje opowiedziało i spisało. Kto więc słuchał i czytał, ten ma duże wątpliwości - ale co do takiej opieki nad dziećmi, która skutkuje wychłodzeniem w noc z dodatnią (i wcale wysoką) temperaturą.
O tę żywność, która jest sprzedawana komercyjnie też by się chciało zapytać - zwłaszcza o jej źródła oraz o subtelną różnicę między komercyjnością a paskarstwem.
Zorganizowany system kradzieży pomocy humanitarnej i sprzedawania jej to coś, co winno budzić najżywsze zainteresowanie - pospołu - donatorów i dystrybutorów. Nie są zainteresowani... co wywołuje podejrzenie o świadome wspólnictwo. Jeśli na tym polega "międzynarodowa współpraca", to nie jest zaskakujące, że niektórzy donatorzy odnajdują cnotę powściągliwości. Reszta wybiera niecnotę mówienia fałszywego świadectwa.