Dlaczegoś się przypomniał Włodzimierz Wysocki. Wyklęty teraz wielokrotnie - bo przemocowiec i - co gorsza - Rosjanin. Biedne wrażliwe duszyczki wolą nie wiedzieć (tu ekspertami są nadal Cwietajewa, Achmatowa, Dostojewski, stary Tołstoj, Bułhakow), że do złego wszyscyśmy utalentowani, ale do podźwignięcia się i nie poprzestania na miałkości już niekoniecznie.
https://wysotsky.com/1045.htm?741
Dwa w jednym, psalm i Ewangelia.