Hipoteza, że wysokie wykształcenie popycha do bardziej wyrafinowanych form antysemityzmu, była sprawdzana w kilku krajach zachodnich i właściwie wyniki nie powinny dziwić. Wykształceni czytają, co może wzmacniać głęboką wiarę w najbardziej absurdalne teorie. Autorytet słowa pisanego jest poważniejszy od autorytetu jarmarcznego kaznodziei.
Straszne bzdury. Gazeta Wyborcza, dla której kilka lat pisałem, jest raz nazywana "koszerną", bo ponoć jest "żydowska", a raz antysemicką. Nie jest ani jedną, ani drugą, tylko publikuje różne opinie, z którymi można na tych samych łamach polemizować. Jak ktoś ocenia gazetę na podstawie jednego artykułu, to sorry, durniem jest.
Ile trzeba skoncentrowanej nieuwagi, żeby nie zauważyć linii generalnej „Gazety Wyborczej” w kwestii tzw. konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Po pierwsze, ta gazeta starannie blokuje wszelkie informacje o religijnym podłożu tego konfliktu, nie pisze o ideologii ani sunnickiego Bractwa Muzułmańskiego (od poczęcia powiązanego z niemieckim nazizmem), ani szyickiego Iranu, nie informuje o głosach palestyńskich dysydentów, nie informuje o prześladowaniach Palestyńczyków ani przez władze palestyńskie – czy to w Gazie, czy w Judei i Samarii – nie informuje o sytuacji Palestyńczyków w innych krajach arabskich. Przekazuje bez komentarzy propagandę Hamasu i propagandę Al-Dżaziry, odmawia publikacji prostujących ewidentną nieprawdę (chociażby o tym, że Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że Izrael popełnił ludobójstwo).
Co najmniej od roku 2000 linia generalna „Gazety Wyborczej” jest konsekwentnie antyizraelska, więc jeśli Krzysztof Łoziński sądzi, że to chodzi o jeden artykuł, to znaczy, że postanowił nie zauważać nie tylko złego dziennikarstwa, ale i moralnego szamba.
Oczywiście „Gazeta Wyborcza” niczym się nie wyróżnia na tle pozostałych mediów głównego nurtu, które „informują” o tym konflikcie zgodnie z duchem czasu.
Spójrzmy tylko na kilka tytułów:
„Gazeta Wyborcza”: Wojsko izraelskie zniszczyło dwie "wieże" mieszkalne w mieście Gaza. Izrael twierdzi, że były wykorzystywane przez Hamas.
„Rzeczpospolita”: Izrael zbombardował Syrię. Damaszek mówi o naruszeniu suwerenności
„Polityka”: Francesca Albanese z ONZ dla „Polityki”: Izrael Gazę niszczy, zastawił pułapkę. Co możemy zrobić?
„Newsweek”: Izrael zatwierdza kontrowersyjny projekt na Zachodnim Brzegu. "Gwóźdź do trumny dla Palestyny"
„Tygodnik Powszechny”: Netanjahu planuje przesiedlić Palestyńczyków do Afryki. Co na to świat?
„Wprost”: Izrael nasila ataki na Strefę Gazy. „Pilne ostrzeżenie dla mieszkańców”
TOK FM: Izrael naciera na Strefę Gazy, w wyniku poniedziałkowego ataku na szpital zginęło 20 osób, w tym dziennikarze i personel medyczny
OKO.press: Przełamać blokadę, zmienić świat. Polacy płyną z pomocą dla Gazy
Szybka analiza doniesień nawet z jednego miesiąca mogłaby wyprowadzić Krzysztofa Łozińskiego z błędu, iż artykuł dziennikarki „Wysokich Obcasów” nie reprezentuje stanowiska redakcji.
Inteligentni i porządni ludzie coraz częściej podejmują stanowczą decyzję, żeby nie widzieć i nie słyszeć. Źródła tej głębokiej wiary, że antysyjonizm to nie antysemityzm, w Warszawie nie powinny być tajemnicą – a w redakcji „Gazety Wyborczej” szczególnie.
| Chief editor: | Hili |
| Webmaster:: | Andrzej Koraszewski |
| Collaborators: | Jacek Chudziński, Hili, Małgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Henryk Rubinstein |