Czym jest “Status Quo” na Wzgórzu Świątynnym?

Od lewej generał Uzi Narkiss, minister obrony Moshe Dayan i szef sztabu generał Icchak Rabin na Starym Mieście w Jerozolimie (Źródło: Wikipedia)
Siedemnastego czerwca 1967, 55 lat temu, ówczesny izraelski minister obrony Mosze Dajan podjął samodzielnie jedną z najważniejszych i brzemiennych w skutki decyzji w historii państwa Izrael i narodu żydowskiego. Zaledwie kilka dni po zakończeniu wojny sześciodniowej Dajan zgodził się ustanowić nowy „Status Quo” dotyczący Wzgórza Świątynnego. Obawiając się otwartej dyskusji na temat swojej decyzji, porozumienie Dajana nie zostało pozytywnie ratyfikowane przez ówczesny rząd Izraela ani żaden inny rząd od tamtego czasu.

Wzgórze Świątynne jest najświętszym miejscem judaizmu. Jest to biblijna góra Moria, na której Abraham miał złożyć w ofierze swojego syna Izaaka. Jest to miejsce, w którym król Salomon zbudował pierwszą żydowską świątynię, zniszczoną w 586 p.n.e. Jest to miejsce, w którym Żydzi 70 lat później zbudowali drugą świątynię. W broszurze dla turystów opublikowanej w 1924 r. przez Naczelną Radę Muzułmańską znajduje się otwarte stwierdzenie:

„To miejsce jest jednym z najstarszych na świecie. Jego świętość sięga najwcześniejszych (być może prehistorycznych) czasów. Jego tożsamość z miejscem, w którym znajdowała się Świątynia Salomona, nie podlega dyskusji”.

Wzgórze Świątynne jest również święte dla muzułmanów, którzy nazywają je Al-Haram Al-Szarif („Szlachetne Sanktuarium”). Muzułmanie dodali do tego miejsca dwie dominujące budowle: Kopułę na Skale, zbudowaną w 691 roku, która stoi pośrodku góry bezpośrednio nad ruinami sanktuariów dwóch świątyń; i meczet Al-Aksa, zbudowany w 693, w południowo-zachodnim narożniku dziedzińca. W latach 90-tych Wakf przekopał obszar znany jako „Stajnie Salomona”, zamieniając go w nowy meczet zwany Meczetem El-Marwani. Znajduje się 12 metrów poniżej obecnego dziedzińca, a broszura Najwyższej Rady Muzułmańskiej wskazuje, że teren Stajni „pochodzi prawdopodobnie z czasów budowy Świątyni Salomona. Według Józefa Flawiusza miejsce to istniało i było używane jako schronienie dla Żydów w czasach podboju Jerozolimy przez Tytusa w 70 roku n.e.” (Tytus był tym, który zburzył drugą świątynię.)


Po wyzwoleniu przez Izrael Jerozolimy i Wzgórza Świątynnego spod nielegalnej okupacji jordańskiej (1948-1967) należało podjąć decyzję, jaki dostęp do Wzgórza Świątynnego otrzymają muzułmanie i Żydzi. 


Chcąc udobruchać muzułmanów po ich druzgoczącej klęsce, Dajan zaoferował jordańskiemu Wakf kontrolę nad działaniami w obrębie samych murów góry, podczas gdy Izrael będzie odpowiedzialny za bezpieczeństwo zewnętrzne i porządek publiczny. Dajan przyznał ponadto muzułmanom swobodny dostęp do tego miejsca. Zgodził się również na to, że chociaż nie będzie ograniczeń co do liczby Żydów wchodzących na górę, to nie będą mogli się tam modlić. Twierdzono, że przekazując Wakf prawo działania na samej górze, Dajan starał się zneutralizować religijny składnik konfliktu izraelsko-arabskiego. 


Jednak tajne dokumenty udostępnione przez izraelskie archiwa i przejrzane przez Palestinian Media Watch dają wyjątkową okazję do ujawnienia autentycznego i oficjalnego „status quo” ustanowionego w 1967 roku.   


15 sierpnia 1967, aby upamiętnić dzień, który Żydzi obchodzą jako dzień zniszczenia obu świątyń (9 dnia hebrajskiego miesiąca Av), ówczesny naczelny rabin IDF generał Szlomo Goren starał się o zorganizowanie możliwości udania się Żydów na Wzgórze Świątynne i modlenia się tam. 


13 sierpnia 1967 zwołano posiedzenie ministerialnej Komisji ds. Ochrony Miejsc Świętych w celu omówienia planów rabina Gorena. Komisja w szczególności odrzuciła sugestię zakazu modlitwy żydowskiej na Wzgórzu Świątynnym, woląc poinstruować przewodniczącego komitetu, aby spotkał się z rabinem Gorenem i poinformował go, że powinien zaprzestać organizowania modlitw. Podobną instrukcję przekazano ministrowi obrony Dajanowi, by za pośrednictwem szefa sztabu IDF przekazał ją rabinowi Gorenowi. Co ciekawe, pisemne streszczenie decyzji podjętej na zebraniu nosi datę 16 sierpnia 1967 r. Poniżej znajduje się przełożony na język angielski protokół z postanowień zebrania. 

Po cichu łamiąc przedwyborcze obietnice byłego premiera Menachema Begina umożliwienia Żydom otwartych modlitw na Wzgórzu Świątynnym, nie wprowadzono żadnych zmian.  

Od czasu do czasu Wzgórze Świątynne było całkowicie zamknięte dla Żydów, głównie podczas i po wybuchach arabskiej przemocy i terroru. W przeciwieństwie do tego, miejsce to prawie nigdy nie jest zamknięta dla muzułmanów, poza wyjątkowymi okolicznościami, takimi jak w lipcu 2017 r., kiedy góra została zamknięta na kilka dni po tym, jak terroryści zamordowali dwóch izraelskich policjantów patrolujących to miejsce. 

Chociaż żaden rząd izraelski nigdy nie ratyfikował porozumienia Dajana, do dziś „status quo” na Wzgórzu Świątynnym jest takie, że jego wewnętrzna część jest zarządzana przez Wakf, a Izrael jest odpowiedzialny za zewnętrzne bezpieczeństwo i utrzymanie porządku publicznego. Muzułmanie mogą swobodnie odwiedzać Wzgórze, w nieograniczonej liczbie, a jedyne ograniczenia wynikają z zasad bezpieczeństwa. Żydom wolno wchodzić do tego miejsca tylko w określonych godzinach w ciągu dnia, w ograniczonej liczbie i w większości nie wolno im odprawiać indywidualnych lub wspólnych modlitw. 


Od momentu powstania Autonomia Palestyńska nieprzerwanie i konsekwentnie wykorzystuje Wzgórze Świątynne do rozpalania fanatyzmu religijnego oraz jako wezwanie do przemocy i terroru. Wielokrotne powtarzanie, że Izrael planuje zniszczenie „meczetu Al-Aksa”, który bezpodstawnie definiuje jako 144 dunamów – czyli cały obszar Wzgórza Świątynnego – AP wprowadza w błąd Palestyńczyków, a nawet cały świat muzułmański, by wierzyli w fałszywe twierdzenie, że „Al-Aksa jest w niebezpieczeństwie”.  


Podczas gdy dokumenty i 55 lat rzeczywistości wyraźnie pokazują, że Izrael nie ma zamiaru choćby prowadzenia prac archeologicznych pod meczetem, nie mówiąc już o zniszczeniu jakiejkolwiek części tego miejsca, AP nadal twierdzi, jak to pokazała PMW, że „od wojny czerwcowej (tj. wojny sześciodniowej w 1967) – mówimy o jej 55. rocznicy – istnieją [izraelskie] zamiary zniszczenia meczetu Al-Aksa i zbudowania tam Świątyni”. [Oficjalna telewizja PA, 6 czerwca 2022]. Autonomia Palestyńska, która nie ma nic do powiedzenia na temat sposobu zarządzania Wzgórzem Świątynnym, uważa że pozwolenie Żydom na modlitwę na Wzgórzu byłoby równoznaczne z ogłoszeniem III wojny światowej. AP wygłaszała podobne puste groźby przed przeniesieniem przez Stany Zjednoczone swojej ambasady w Izraelu do Jerozolimy.   


Od 1967 roku wiele się zmieniło. W ciągu ostatnich dziesięcioleci większość społeczeństw zachodnich rozwinęła i przyjęła znacznie wyższe poczucie i wartość wolności i praw osobistych, w tym wolności religii i praktyk religijnych. Pomysł, że decyzja tylko jednej osoby – Dajana – może uniemożliwić wszystkim Żydom modlitwę w najświętszym miejscu judaizmu, byłby dzisiaj nie do pomyślenia. Jednocześnie na przestrzeni lat dramatycznie wzrosło pragnienie i chęć Żydów wchodzenia na Wzgórze Świątynne. 


Ponieważ obecnie nierozsądne jest wierzyć, że muzułmanie są z natury niezdolni do uznania uzasadnionych praw Żydów do modlitwy na Wzgórzu Świątynnym, i do wyrażania tolerancji religijnej, być może nadszedł czas, aby rząd Izraela w końcu wyjaśnił, czym dokładnie „status quo” na Wzgórzu Świątynnym był, jest i powinien być.      


What is the „Status Quo” on the Temple Mount?

Palestinian Media Watch, 17 czerwca 2022

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Maurice Hirsch - badacz i publicysta Palestinian Media Watch. 

(0)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version