Niech już UNRWA wreszcie umrze

Komisarz generalny UNRWA, Philippe Lazarini (drugi od lewej) przemawia na konferencji Komitetu Ad Hoc Zgromadzenia Ogólnego w sprawie zadeklarowania dobrowolnych datków na rzecz UNRWA. Po prawej jest sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres. Zdjęcie: ONZ

 

Pomimo tego, że w czwartek udało się zebrać w Nowym Jorku 160 milionów dolarów, na konferencji Komitetu Ad Hoc Zgromadzenia Ogólnego ONZ, szef Agencji Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA) nie był zadowolony.

Próbując okazywać wdzięczność za niezasłużoną niespodziankę, komisarz generalny UNRWA Philippe Lazzarini jednocześnie chwalił się „mocnym zaangażowaniem” społeczności międzynarodowej na rzecz jego organizacji i ubolewał, że obiecane fundusze są dalece niewystarczające, aby utrzymać UNRWA dłużej niż do końca roku.


Zwracając się do prasy w piątek, Lazzarini powiedział, że nawet przy zadeklarowanych sumach, UNRWA wciąż ma niedobór 100 milionów dolarów. Dodał, że jeśli nie „zamknie luki finansowej w ciągu najbliższych kilku miesięcy”, milionom Palestyńczyków zabraknie podstawowej opieki zdrowotnej, a ich dzieci zostaną pozbawione edukacji.

 

„Wkroczyliśmy w strefę niebezpieczeństwa”, stwierdził, poetycko opowiadając o wszystkich cudownych „niezbędnych” usługach, jakie UNRWA zapewnia uchodźcom palestyńskim, przy skromnym budżecie. Podkreślił, że UNRWA „jest niezbędna w życiu uchodźców palestyńskich” i przyczynia się do poczucia „stabilności”.


Kłopot w tym, że to fałsz.


Po pierwsze, słowo „uchodźca” w odniesieniu do Palestyńczyków jest mistyfikacją. Mówiąc ściślej, Palestyńczycy, których nazywa się uchodźcami, nie pasują do definicji przedstawionej przez Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR).


Według UNHCR „Uchodźcy to ludzie, którzy uciekli przed wojną, przemocą, konfliktem lub prześladowaniami i przekroczyli międzynarodową granicę, aby znaleźć bezpieczeństwo w innym kraju…” Konwencja dotycząca uchodźców z 1951 r. jest kluczowym dokumentem prawnym i definiuje uchodźcę następująco: „ktoś, kto nie może lub nie chce wrócić do kraju pochodzenia z powodu uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub poglądów politycznych”.

 

Zadaniem UNHCR jest „pomoc w dobrowolnej repatriacji [takich osób], lokalnej integracji lub przesiedleniu do kraju trzeciego”.


Natomiast UNRWA pomaga przywódcom w Gazie, Ramallah, Damaszku i Bejrucie w utrwalaniu, z powodów politycznych, tego, co nazywają palestyńskim „kryzysem uchodźczym”.


Po drugie, UNRWA – która została założona w grudniu 1949 r., by pomagać Arabom, którzy stracili domy w 1948 r. w wyniku arabskiego ataku na państwo żydowskie, czyli w czasie izraelskiej wojny o niepodległość – dalece nie jest organizacją „humanitarną”. Jest to raczej służąca własnym interesom organizacja pozarządowa, która wzmacnia martyrologię i radykalizm ludzi, których podobno ma wydobyć z tej sytuacji.

 

Istotnie, jest to organizacja, której kufry powinny przestać być zasilane a drzwi powinny były zostać zaryglowane dziesiątki lat temu. Ta organizacja na wiele sposobów wspiera terrorystów. Jednym z nich jest umożliwienie Fatahowi, Hamasowi i palestyńskiemu Islamskiemu Dżihadowi ukrywania broni pod i wewnątrz swoich szkół.


To doskonała podwójna ludzka tarcza: zapewnienie zabójcom Żydów miejsca do przechowywania rakiet i wystrzeliwania rakiet; i oskarżanie Izraela o atakowanie dzieci, gdy strzela do magazynów śmiercionośnych pocisków.


Kolejną korzyścią są antysemickie treści podręczników w tych szkołach, których nauczycielami są aktywiści palestyńscy, którzy otwarcie wzywają do przemocy wobec Izraelczyków. Tacy znamienici pedagodzy regularnie rozpowszechniają w mediach społecznościowych okrutne kłamstwa na temat państwa żydowskiego. Wśród ich wielu i różnorodnych oszczerstw są twierdzenia, że Izrael celowo zainfekował Palestyńczyków COVID-19.

 

Wielokrotne zapewnienia UNRWA, że będzie „badać” i „zajmować się” tymi nauczycielami, spełzły oczywiście na niczym.


To właśnie ta i inne skandaliczne praktyki skłoniły byłego prezydenta USA Donalda Trumpa do wycofania środków z UNRWA, którą nazwał „nieodwracalnie wadliwą operacją”.


Niestety jego następca  nie zgadza się z tą oceną.

 

Wzmacnianie terroryzmu nie jest jednak jedynym pogwałceniem swojego mandatu, jakiego dopuściła się UNRWA. Nie, jego sprzeniewierzenie milionów dolarów amerykańskich i europejskich podatków i euro rozciąga się na mniej wzniosłe ideały niż ataki na Izrael.


Obciążający raport wewnętrzny ujawniony w lipcu 2019 r. przez Al Dżazirę i AFP  ujawnił, że ówczesny komisarz generalny UNRWA Pierre Krähenbühl i inni urzędnicy agencji angażowali się w „wykroczenia seksualne, nepotyzm, odwet, dyskryminację i inne nadużycia władzy dla korzyści osobistych, aby tłumić uzasadnione sprzeciwy i w inny sposób osiągać swoje osobiste cele”.

 

Jak na ironię, niechlubny biznes wyszedł na jaw, gdy odkryto, że Krähenbühl rozpoczął prywatną kampanię zbierania funduszy, wykorzystując biedną, starą, pozbawioną gotówki UNRWA jako stawkę. W rzeczywistości jednak zbierał pieniądze na opłacanie podróży w klasie biznesowej ze swoją kochanką, którą awansował do wymyślonej dla niej w 2015 roku posady – swojej „starszej doradczyni” – aby mogła mu towarzyszyć z pełnym komfortem. Nie jest jasne, co na ten temat miała do powiedzenia jego żona, ale pracownicy UNRWA nakłaniani do zaciskania pasa nie byli zbyt szczęśliwi.


Kilka miesięcy po upublicznieniu raportu, w listopadzie tego samego roku, Krähenbühl zrezygnował, obwiniając „brudną politykę”. A wewnętrzne śledztwo przeprowadzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych (jakże uczciwą instytucję) doprowadziło następnie do wniosku, że zarzuty przeciwko niemu były niesprawiedliwe.


No cóż. Przynajmniej teraz mają Lazzariniego, który zajmuje się żebraniem dla nich.


A skoro o tym mowa, gdy w czwartek stał na podium Zgromadzenia Ogólnego, organizacja pozarządowa UN Watch opublikowała raport szczegółowo opisujący obecny antysemityzm nauczycieli UNRWA i poparcie dla terroryzmu przeciwko Izraelczykom. I to pomimo głoszenia „zerowej tolerancji” dla podżegania.


Według dyrektora wykonawczego UN Watch, Hillela Neuera, fakt, że ani jeden nauczyciel nie został zwolniony, oznacza, że kierownictwo UNRWA „należy uznać za współwinne”. Ma rację. Ale w takim razie kraje, które nadal przekazują fundusze temu żałosnemu ciału, również są współwinne.


Dobra wiadomość jest taka, że jeśli ponura prognoza Lazzariniego się sprawdzi, a organizacja się rozpadnie, świat będzie lepszym miejscem. Upadek UNRWA jest spóźniony. Módlmy się o jej pogrzeb.

 

Let UNRWA die already

JNS Org, 26 czerwca 2022

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Ruthie Blum
jest publicystką „Jerusalem Post”. 

 

(0)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version