Kampania kłamstw ICC

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze

Od lat już widzieliśmy międzynarodowe kampanie, by pod rozmaitymi zarzutami, właściwie wszystkimi bezpodstawnymi, postawić Izrael przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze (ICC).


Po ogłoszeniu przez prokurator ICC, Fatou Bensouda, decyzji rozpoczęcia dochodzenia w sprawie oskarżeń o zbrodnie wojenne dokonane na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy, taka kampania przeskoczyła przez pierwszą przeszkodę – ze szkodą dla Izraela.


Aczkolwiek jest już to zwycięstwo kampanii kłamstw, do postawienia przed sądem jest jeszcze daleko.   

Nie ma powodu zamieniać Bensoudy we wroga publicznego. Doświadczenie pokazuje coś innego.   


Kiedy w 2010 roku wniesiono petycję do ICC w sprawie rajdu IDF na flotyllę zmierzającą do Gazy, kiedy zginęło dziewięciu aktywistów tureckiej organizacji dżihadystycznej, IHH, Bensouda uznała, że nie ma wystarczających podstaw prowadzenia dochodzenia.   

Zrzut z ekranu z materiału filmowego z rajdu na flotyllę do Gazy w 2010 roku, pokazujący wyrzucenie za burtę żołnierza IDF

I chociaż dwukrotnie sędziowie ICC zdecydowali, że należy poprowadzić dochodzenie, oba razy Bensouda odrzuciła ich wniosek, wyjaśniając, że po kilkakrotnym przyjrzeniu się sprawie nie zmieni zdania.


W listopadzie 2016 roku opublikowała opinię w sprawie tortur więźniów w Afganistanie przez armię Stanów Zjednoczonych.


Miała przybyć do Waszyngtonu na początku 2019 roku w celu, między innymi, promowania legislacji w tej sprawie.


Władze USA odpowiedziały anulowaniem jej wizy, a prezydent Donald Trump oznajmił: "Ameryka jest suwerennym krajem i naszym najwyższym priorytetem zawsze jest bezpieczeństwo i gwarancje dla naszych obywateli”.

ICC, Fatou Bensouda  Główna prokurator ICC

Sędziowie ICC byli w szoku. W tydzień po odwołaniu wizy dla Bensouda postanowili anulować dochodzenie.   


Organizacje praw człowieka protestowały, ale nie mogły zmienić decyzji Trumpa, który odmawia zainicjowania nowej polityki w tej sprawie.   


Popierana przez obie partie ustawa American Service-Members' Protection Act, którą uchwalono w 2003 roku (i która otrzymała przydomek „Ustawa o inwazji na Hagę”), mówi wyraźnie, że jeśli ICC położy palec na amerykańskim żołnierzu, Stany Zjednoczone mają jednoznaczne prawo dokonania inwazji na Hagę.   


Izrael nie ma tej samej siły i wpływów jak Stany Zjednoczone. Nie może grozić, ale USA już przypomniały w sobotę, że ICC nie ma jurysdykcji, by prowadzić dochodzenie w sprawie Izraela.


Nie mówimy tutaj o wrogim organie, takim jak Rada Praw Człowieka ONZ, i Izrael ma słuszny argument, że skargi do ICC mogą wnosić tylko państwa, a Palestyna państwem nie jest.


Również, Umowy z Oslo mówią, że Autonomia Palestyńska nie ma kompetencji wnoszenia takich petycji do sądu międzynarodowego.


Nadal jednak jest to zgromadzenie sędziów, których mianowały kraje wrogie wobec Izraela.

Syryjscy uchodźcy w obozie przejściowym w pobliżu Mosulu
(Photo: AP)

Faktem jest, że w konfliktach zbrojnych większość ofiar śmiertelnych przez ostatnich dwadzieścia lat stanowili niewinni cywile.


Czasami jest to działanie z premedytacją, jak podczas ludobójstwa w Darfurze lub kiedy użyto broni chemicznej przez syryjski reżim przeciwko cywilom, albo sponsorowane przez Iran bombardowanie i głodzenie ludności w Jemenie.  


Czasami jest to nieumyślne, jak śmierć i zniszczenia w irackim mieście Mosul, gdzie wiele tysięcy cywilów zginęło podczas walk przeciwko Państwu Islamskiemu.  


Poza byłym prezydentem Sudanu, Omarem al-Baszirem, żaden z ludzi biorących udział w tych wydarzeniach nigdy nie został postawiony w stan oskarżenia.


Nigdy nie wykonano nakazu ekstradycji al-Baszira z powodu rozległego poparcia go przez rozmaite kraje arabskie i inne muzułmańskie, przez kraje afrykańskie, jak również przez Chiny i Rosję.  


Absurdalność zarzutów wobec Izraela jest podwójna, po pierwsze dlatego, że szef sztabu armii USA i były dowódca sił brytyjskich w Afganistanie, żeby nie wspomnieć innych ekspertów wojskowych, wielokrotnie mówili jasno, że Izrael jest krajem, który stosuje najostrzejsze na świecie środki zabezpieczające, by chronić życie niewinnych osób.


Po drugie, dane pokazują, że w porównaniu z innymi armiami na całym świecie Izrael powoduje znacznie mniej cywilnych ofiar śmiertelnych podczas swoich operacji wojskowych.

Richard Goldstone (Zdjęcie: United Nations Information Service)

W tym wypadku działanie Bensoudy przypomina potępiający raport Richarda Goldstone’a z 2009 roku, zamówiony przez ONZ po pierwszej wojnie Izraela z Hamasem.


Ani Goldstone, ani Bensuda nie nienawidzą Izraela, ale działają w systemie, który otrzymał metodyczne pranie mózgu o ”zbrodniach” Izraela.  


To samo dotyczy mediów, świata akademickiego, międzynarodowych instytucji, a teraz trybunałów sądowych.


W tej sytuacji nad decyzją, by winić Izrael, wisi czarna chmura.


Nawiasem mówiąc, Goldstone, wycofał się z twierdzeń raportu, który nosi jego imię. Zobaczymy, czy Bensouda w końcu zrobi to samo.


The ICC campaign of lies

YNET News , 23 grudnia 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Ben-Dror Jemini 

(ur. 1954 w Tel Awiwie) jest prawnikiem, historykiem i publicystą wielu izraelskich dzienników (m.in. Maariw, Jediot Achronot), a także wykładowcą, który zajmuje się m.in. wpływem antyizraelskiej propagandy.

Pochodzi z rodziny Żydów wypędzonych z Jemenu.

Ben-Dror Yemini jest zwolennikiem pogłębiania dialogu z Palestyńczykami. Od wielu lat opowiada się za niepodległym państwem palestyńskim.

Oryginał: Ynetnews

(0)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version