Najnowszy antyizraelski raport HRW

Tysiące podpaleń przez Hamas i Islamski Dzihad izraelskich pól i lasów nie stanowi naruszenia praw człowieka w oczach  świata, a szczególnie w oczach Human Rights Watch.

HRW z pewnością jest konsekwentna: wierzy, że Hamas jest profesjonalną organizacją, która głęboko dba o prawa człowieka – starannie rozdziela swoje skrzydło polityczne od skrzydła terrorystycznego z zaporą między nim tak, by miejsce spotkań politycznych w żadnym razie nie było używane do jakichkolwiek celów militarnych.   

 

Izrael nie zasługuje na tak wielkie zaufanie HRW. Zakłada się, że IDF nie jest profesjonalną armią obronną, ale kieruje się odruchami. Zakłada się, że nie zna podstawowych praw wojny, nie ma pojęcia, co bombarduje, lekkomyślnie ignoruje fakty – niepodważalne dowody, że Izrael podjął olbrzymie środki ostrożności, by uniknąć choćby jednej ofiary śmiertelnej przy zbombardowaniu czterech wieżowców, nie narusza przekonania HRW, że te ataki były losowymi aktami zemsty.

Dzisiaj (23 sierpnia) organizacja Human Rights Watch opublikowała kolejny antyizraelski raport, w którym jest dużo oskarżeń i bardzo mało faktów.  

 

Między 11 a 15 maja izraelskie siły zaatakowały wieżowce Hanadi, al-Dżawhara, al-Szorouk i al-Dżalaa w gęsto zaludnionej dzielnicy al-Rimal. W każdym z tych wypadków izraelska armia ostrzegła lokatorów o nadchodzącym ataku, pozwalając na ich ewakuację. Trzy budynki zostały natychmiast zrównane z ziemią, podczas gdy czwarty, al-Dżawhara, doznał rozległych uszkodzeń i musi zostać zburzony. Izraelskie władze utrzymują, że palestyńskie zbrojne grupy używały tych wieżowców do celów militarnych, ale nie dostarczyły żadnych dowodów, by poprzeć te twierdzenia. 

 

“Te wyglądające na bezprawne izraelskie uderzenia na cztery wieżowce w mieście Gaza spowodowały poważne, trwałe szkody niezliczonym Palestyńczykom, którzy mieszkali, pracowali, kupowali lub korzystali z mieszczących się tam przedsiębiorstw – powiedział Richard Weir, badacz kryzysów i konfliktów w Human Rights Watch. – Izraelska armia powinna publicznie pokazać dowody, na których, jak mówi, opierała się, by przeprowadzić te ataki”.  

Proszę zauważyć kolejność w tym cytacie: uderzenia “wyglądają na bezprawne”, ale przyznają, że nie mają na to żadnych dowodów.

 

Są tylko dwie możliwości: albo IDF ma informacje wywiadowcze, że te budynki były uprawnionymi celami militarnymi, albo po prostu zdecydowali wykonać niezmiernie skomplikowany plan, obejmujący ostrzeżenie setek ludzi, zapewnienie, że nikt nie pozostał w budynkach i zrzucenie precyzyjnych bomb, które nie pozwoliły, by budynki zwaliły się na cywilne budynki w pobliżu – bez żadnego militarnego powodu. 

 

Human Rights Watch wybiera wiarę w ten drugi scenariusz, ponieważ w ich DNA siedzi założenie, że izraelscy Żydzi są potworami, którzy niszczą budynki dla zabawy.  

 

Cały raport jest jednym wielkim “nie mam pojęcia”, po którym następują opisy, jak okropne były te ataki dla przedsiębiorstw i ludzi w tych budynkach. Wywiady z ludźmi, którzy boją się powiedzieć cokolwiek przeciwko dyktaturze, bo może to skończyć się dla nich więzieniem, są uznana za „badania”. Cały raport pełen jest nieistotnych faktów, których celem jest pokazanie, jak bystrzy są “badacze” HRW, ale za nimi nie ma niczego. Czytamy więc następujące zdania:

Rozmiary uderzenia po kontakcie bomby i następujący potem wybuch, jak sfilmowany na wideo albo udostępnianych przez izraelską armię, albo krążących online i analizowanych przez Human Rights Watch, wydają się zgodne z użyciem broni z dużą, wysoce wybuchową głowicą. 

Oooch, ich wojskowi eksperci ustalili, że IDF używała “wysoce wybuchowych głowic!” Nie miałem o tym pojęcia!  

 

Nawet przy ich z góry przyjętych wnioskach czasami wślizgują się sprzeczne z nimi dowody – dowody, które natychmiast pomijają: 

Media informowały, że budynek [Hanadi] zawierał biura politycznego kierownictwa Hamasu. Dziennikarz, który zna ten wieżowiec, ale chciał pozostać anonimowy, powiedział: “W wieżowcu odbywają się polityczne spotkania członków parlamentu i rzeczników Hamasu”. Choć jeden właściciel przedsiębiorstwa w wieżowcu powiedział, że były biura Hamasu w wieżowcu, nie znał ich celu.   

 

Hamas, de facto władza w Gazie, jest grupą, która obejmuje zarówno partię polityczną, jak zbrojne skrzydło. Samo członkostwo lub stowarzyszenie z Hamasem nie jest wystarczającą podstawą do oceny kogoś jako uprawnionego celu militarnego. Prawa wojny pozwalają na atakowanie dowódców wojskowych w trakcie zbrojnego konfliktu pod warunkiem, że takie ataki spełniają prawa, które chronią cywilów.   Polityczni przywódcy, którzy nie biorą udziału w militarnych operacjach, jak również cywile, nie są uprawnionym celem ataku.

HRW z pewnością jest konsekwentna: wierzy, że Hamas jest profesjonalną organizacją, która głęboko dba o prawa człowieka – starannie rozdziela swoje skrzydło polityczne od skrzydła terrorystycznego z zaporą między nim tak, by miejsce spotkań politycznych w żadnym razie nie było używane do jakichkolwiek celów militarnych.   

 

Izrael nie zasługuje na tak wielkie zaufanie HRW. Zakłada się, że IDF nie jest profesjonalną armią obronną, ale kieruje się odruchami. Zakłada się, że nie zna podstawowych praw wojny, nie ma pojęcia, co bombarduje, lekkomyślnie ignoruje fakty – niepodważalne dowody, że Izrael podjął olbrzymie środki ostrożności, by uniknąć choćby jednej ofiary śmiertelnej przy zbombardowaniu czterech wieżowców, nie narusza przekonania HRW, że te ataki były losowymi aktami zemsty.

 

Niedawno streszczaliśmy obszerne badanie dotyczące tego, jak IDF zbiera dane wywiadowcze i przechodzi przez wiele warstw prawnych i militarnych sprawdzeń przed uderzeniem z powietrza. Albo Human Rights Watch nie wie o tym, albo woli to ignorować, ponieważ zaprzecza to ich podstawowemu założeniu, że Izrael jest winny, o czym są przekonani przed napisaniem raportu.

 

Nieznajomość HRW izraelskich metod, praw wojny i podstaw fizyki sięga absurdów. Na przykład, HRW pisze:

Personel lub wyposażenie używane w działaniach militarnych są przedmiotem ataku, ale czy to usprawiedliwia zburzenie całego dużego budynku, gdzie mogą być obecni ludzie, zależy od tego, czy atak nie powoduje nieproporcjonalnych szkód cywilom lub cywilnej własności. Proporcjonalność ataku jest tym bardziej wątpliwa, że siły Izraela pokazały poprzednio zdolność uderzenia w konkretne piętro lub części budynku. Te ataki jednak całkowicie zniszczyły trzy z tych budynków, ewidentnie przez atakowanie ich strukturalnej podstawy. W sprawie wieżowca al-Dżalaa izraelska armia powiedziała, że ponieważ zbrojne grupy zajmowały wiele pięter, trzeba było zniszczyć cały wieżowiec.

Zniszczenie piętra jest możliwe w budynku cztero-lub pięciopiętrowym, ale w wieżowcu istnieje ryzyko zniszczenia dużego, strukturalnego elementu, co może spowodować przewrócenie się wszystkich pięter znajdujących się powyżej, które spadną na inne budynki, powodując więcej szkód. Wieżowce nie są budowane z kamienia.

 

Prohamasowskie sympatie HRW są niemal komiczne:

Rozmieszczenie palestyńskich zbrojnych grup w wieżowcach, gdyby było prawdą, byłoby wbrew wymogom podejmowania wszystkich możliwych środków ostrożności, by zminimalizować szkody dla cywilów pod ich panowaniem i unikania umieszczania militarnych celów w gęsto zaludnionych obszarach. Izrael wielokrotnie oskarżał palestyńskie grupy zbrojne o rozlokowywanie się wśród cywilów i bez dostarczenia dowodów, używania ich jako “ludzkie tarcze” – zbrodnię wojenną umyślnego umieszczania sił wojskowych i cywilów, by odstraszyć od ataków na te siły.  

Bez dostarczania dowodów?

 

Istnieje olbrzymi zestaw dowodów, że Hamas umieszcza wyrzutnie rakiet, tunele, magazyny broni i wojowników wśród cywilów – co przyznaje sam Hamas!  Także dziennikarze wspominali o wojskowej kwaterze głównej Hamasu pod szpitalem Szifa – ale Human Rights Watch nigdy o tym nie wspomniała. HRW nigdy nie oskarżyła Hamasu o używanie ludzkich tarcz mimo wyraźnych dowodów. Według definicji ludzkiej tarczy użytej tutaj przez HRW  ("zbrodnia wojenna umyślnego umieszczania sił wojskowych i cywilów, by odstraszyć od ataków na te siły") także Hamas przyznaje, że jest winny tej zbrodni – ale Human Rights Watch nigdy tego nie mówi.

 

HRW posunęła się tak daleko, by oczyścić Hamas z zarzutu używania ludzkich tarcz, że zmieniła definicję samej ludzkiej tarczy, zaprzeczając definicji używanej przez ICRC, by uniewinnić Hamas. Niemniej w innych konfliktach HRW poprawnie definiuje to określenie. 

 

Tylko dla Hamasu - i Hezbollahu w 2006 roku – ta rzekoma grupa praw człowieka robi, co może, by uniknąć chronienia cywilów przed zbrodniami wojennymi zasłaniania się ludzkimi tarczami. Bardzo to o nich wiele mówi. 

 

Wracając do głównego punktu raportu, że Izrael jest w jakiś sposób winny atakowania cywilnych obiektów bez żadnego militarnego przeznaczenia, prawny ekspert, Michael N. Schmitt, pisał o tych właśnie atakach i o tym, jak były całkowicie legalne zgodnie z prawem o konfliktach zbrojnych:

Istnieje pewna rozbieżność zdań, czy budynek, który zawiera zarówno mieszkania i biura używane dla celów cywilnych, jak inne, które zostały zajęte dla użytku militarnego, powinien być w całości uważany za obiekt militarny, czy też jako składający się z odrębnych i różnych jednostek. Lepszym poglądem, ale takim, który nie wydaje się osiągać uniwersalnego konsensusu, jest, że jeśli atakujący może chirurgicznie uderzyć w część budynku używaną do celów militarnych, szkody wyrządzone pozostałym częściom muszą zostać wliczone do analizy proporcjonalności.

 

W tym wypadku jednak nic nie wskazuje na to, że IDF miała informację, którą dokładnie część Al Dżalaa Tower używali jej przeciwnicy, ani że IDF miała broń pozwalającą na chirurgiczne zneutralizowanie tych części i każdego związanego z konfliktem wyposażenia wewnątrz. Dlatego, jeśli izraelskie informacje o używaniu budynku przez Hamas są ścisłe, cały budynek stanowi jeden cel militarny, którego uszkodzenia nie trzeba wliczać w kalkulacje proporcjonalności IDF.

 

Co do wymogu przedsięwzięcia ostrożności przy ataku, ponieważ sam budynek zawierał urządzenia i służył do operacji Hamasu, alternatywne cele nie wchodziły w grę. Ponadto, nic nie wskazuje na to, że inna taktyka lub użycie innej broni pozwoliłoby na uniknięcie szkód dla cywilów. W rzeczywistości to, że sam budynek kwalifikował się jako jeden militarny cel i że żaden cywil nie został zraniony w ataku, szkody uboczne (jak to pojęcie jest rozumiane w prawie o konflikcie zbrojnym) były minimalne. Materiał filmowy z ataku, który dotyczył zburzenia wielopiętrowego budynku w terenie miejskim bez znaczących uszkodzeń dla innych budowli w pobliżu, potwierdza, że to uderzenie było imponującym przykładem starannego unikania szkód ubocznych przez IDF.

Prawdziwy ekspert, podpisujący się własnym nazwiskiem, mówi, że IDF wykonała zdumiewającą robotę unikając szkód ubocznych. Anonimowi “eksperci” HRW, którzy już zademonstrowali olbrzymią ignorancję zarówno w kwestii praw dotyczących konfliktów zbrojnych, jak spraw militarnych, twierdzą, że Izrael mógł w jakiś sposób uniknąć wszystkich szkód ubocznych, nie wyjaśniając, jak mieliby to zrobić.  

 

Komu wierzycie? 

 

Także ten raport niechcący pokazuje dbałość i staranność, jaką wykazał Izrael przy niszczeniu tych militarnych celów. Tutaj są zdjęcia wieżowca Hanadi przed i po uderzeniu:


Można zobaczyć, że izraelskie uderzenie spłaszczyło wieżowiec, ale rozbite kawałki spadały na puste miejsce obok – unikając budynków i ulic po obu stronach. Gdyby Izraela był tak nieczuły na szkody uboczne, jak oskarża go HRW, to dlaczego burzyli ten wieżowiec z tak niewiarygodną precyzją?

 

Kiedy usuniesz z tego raportu wszystkie zmyślenia, kończysz z następującym wnioskiem: Izrael zaatakował cztery budynki, wielokrotnie ostrzegł ich lokatorów, zniszczył je z najmniejszymi szkodami ubocznymi dokonanymi kiedykolwiek w historii wojen i odmówił podzielenia się swoimi danymi wywiadu z organizacją, która jest zdecydowana oskarżać Izrael o zbrodnie wojenne, niezależnie od tego, jakie są fakty.


HRW brings literally no evidence in its latest anti-Israel report

Elder of Ziyon, 23 sierpnia 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Od redakcji „Listów z naszego sadu”

Od długiego czasu Hamas prowadzi akcję podpalania izraelskich pól i lasów. Wysyła dziesiątki tysięcy zapalających balonów nad Izrael. Dla organizacji zajmującej się obserwowaniem przestrzegania praw człowieka to jest wyłącznie szlachetna działalność całkowicie zgodna z ich ideą prawa każdego człowieka do wyrządza krzywd Żydom. (A jeśli się przy tej okazji spali się jakiś Arab albo jego dom, to są to uzasadnione szkody uboczne.)

(0)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version