Islamski ekstremizm w Wielkiej Brytanii jest coraz pewniejszy siebie

Kawalkada samochodów w północnym Londynie 16 maja 2021, z powtarzanym przez megafon sloganem: „Fack the Jews. Rape their daughters”. Zrzut z ekranu wideo.
Wątpię, by wielu słyszało nazwisko Safiyya Shaikh. Była to kobieta nawrócona na islam, która chciała wysadzić Katedrę św. Pawła w Londynie, a potem zabić się w zamachu samobójczym gdzieś w pobliżu londyńskiego metra. Na szczęście służby wywiadowcze dotarły do niej wcześniej. Wiadomości BBC w owym czasie skupiały się na aspekcie “narkomanii”, który, podobnie jak wymówka możliwej “choroby psychicznej” odciąga uwagę od morderczej islamistycznej ideologii, która w rzeczywistości była siłą napędową planowanych zamachów.

Shaikh uwięziono w trzy miesiące po tym, jak inny islamistyczny terrorysta, Khairi Saadallah, który wybrał na miejsce ataku park Reading, zamordował troje ludzi, ponieważ – jak informowała BBC – „cierpiał na epizody psychozy”. Dziennikarze posunęli się tak daleko, że już w tytule podali, iż zainteresowanie tego terrorysty islamskim dżihadem było tylko „przelotne”.

Wydaje się, że tak samo jak BBC wypacza nagłówki i artykuły, by ukryć prawdziwe cele sił, które atakują Izrael, BBC chce także minimalizować zagrożenia ze strony radykalnego islamistycznego ekstremizmu, przed jakimi stoi brytyjskie społeczeństwo. Tym jednak, co jest ciekawe w tym artykule, nie jest błędna informacja BBC, ale raczej zamierzony cel Safiyyi Shaikh – którym była Katedra św. Pawła – jeden z najważniejszych i rozpoznawalnych chrześcijańskich obiektów w Wielkiej Brytanii.


Tuszowanie prześladowań


W lipcu miał miejsce atak terrorystyczny na chrześcijańską misjonarkę i nadal nie znaleziono islamisty, który próbował zamordować Hatun Tash. Muzułmańscy konwertyci na chrześcijaństwo zawsze są ulubionymi celami. Inny konwertyta, Nissar Hussain skończył w szpitalu po ataku islamistycznej zgrai. Budynki i własność kościelna także są od ponad dwudziestu lat obiektami ataków islamistów w Wielkiej Brytanii. Ponieważ metodą ataku często jest podpalenie, tożsamość atakujących zazwyczaj jest niepotwierdzona i skazana na domysły.  

 

Nie przydarza się to tylko chrześcijanom i konwertytom - Nur Dahri, dobrze znany muzułmanin, który jest także sojusznikiem brytyjskich Żydów (i moim osobistym przyjacielem) także wylądował w szpitalu po tym, jak został zaatakowany na ulicy na początku roku 2020. Jeśli jesteś „inny” lub masz inne zdanie, jesteś celem. Saqib Rehman i jego brat Wasiq zostali niedawno skazani na więzienie za stawanie na głowie przewróconego  przez nich geja.

 

Przywódcy brytyjskiego kościoła wezwali do działania, by ratować chrześcijan na świecie, ponieważ są „atakowani”. Raport rządu brytyjskiego informował, że poziom ataków jest tak wysoki, że na niektórych terenach można go nazwać „ludobójstwem”. Niewiele mediów głównego nurtu chce podejmować sprawę islamistycznego terroru za granicą – jeszcze mniej ma ochotę mówić o tym, co dzieje się na naszych ulicach. Ci, którzy to robią, zostają automatycznie napiętnowani jako „islamofobi”. Kiedy inni w mediach głównego nurtu są zmuszeni do wspomnienia o tym – jak na przykład BBC – nieodmiennie mówią nam, że atak był wynikiem narkomanii lub choroby psychicznej. Na ogół nie mówią także niczego zaniepokojeni przywódcy kościelni – z obawy, że będą kolejnym celem. Zastraszanie przez radykalnych islamistów brytyjskich jest tematem tabu.   

 

Jeśli twoją odpowiedzią na to wszystko jest, że powodem jest “Dewsbury”, „Bradford” lub „Luton” – (miasta zdominowane przez muzułmanów), popełniasz olbrzymi błąd. Okazujesz również rasizm niskich oczekiwań i oddajesz naszą muzułmańską populację ekstremistom, którzy dążą do zdobycia panowania nad nią. Jeśli pozostaje to bez reakcji w “Dewsbury” a nawet w “Speakers Corner”, będzie również brak reakcji w Leicester, Birmingham i Blackburn. Jak również w wielu częściach Londynu. Co wtedy?  


Usankcjonowane ataki na Żydów


Podczas gdy ataki na chrześcijan nadal dzieją się pod osłoną ciemności, ataki na Żydów mają miejsce w biały dzień. Ostatnio aresztowano mężczyznę po serii ataków na Żydów w Stamford Hill. Sposób działania tego człowieka był prosty. Podchodził do kogoś, po kim było widać, że jest Żydem i uderzał go pięścią.

 

Minęło zaledwie kilka miesięcy od czasu, kiedy konwój samochodów jeździł po żydowskiej dzielnicy wzywając do „gwałcenia” naszych córek. Media głównego nurtu odnotowały to, ponieważ sprawa była zbyt głośna. Obwiniono jednak paru ekstremistów, udając, że to nie był element szerszego problemu.

 

W tym samym czasie, kiedy te samochody przejeżdżały przez Północny Londyn, setki innych islamistów gromadziły się w miastach w całym Zjednoczonym Królestwie i skandowały hasła o masakrowaniu Żydów. Te akcje nie były relacjonowane nigdzie poza żydowskimi mediami. Setki islamistów maszerowały ulicami Wielkiej Brytanii, obiecując Żydom, że armia Mahometa wróci, by ich wyrżnąć – i ani jedno medium głównego nurtu nie mrugnęło okiem. To jest zbyt „realne”, by się tym zająć – a i tak zapewne myślą: „to tylko Żydzi”, to wszystko z powodu „Izraela”.

 

Zamiast zobaczyć, że Izrael jest nieustanie atakowany przez islamistów, ta pokrętna logika skłania ich do obwiniania Izraela za nienawiść skierowaną na ten kraj przez radykalny islam. Jest to klasyczny przykład odwróconej przyczynowości. Jest to część społecznej piramidy kłamstw zbudowanej, by powstrzymać ludzi w Wielkiej Brytanii przed zrozumieniem, co dzieje się w miejscach takich jak Dewsbury, Bradford i dziesiątkach innych miast. Usankcjonowali ataki na Żydów i oddali Żydów islamistom w nadziei, że islamiści nie przerzucą na nich swojej uwagi.  


Zamykają więc oczy na antyżydowskie działania jak długo odbywają się one pod palestyńską flagą i nie nawołują otwarcie do gwałcenia. “Palestynizm” jest wymówką, która pozwala radykalnym islamistom szaleć na naszych ulicach z ich morderczym skandowaniem. Mogą nawet otwarcie grozić Żydom, idąc obok brytyjskich policjantów i policja nie reaguje.

 

Tym, co widzieliśmy w tym roku, nie jest sam wzrost ekstremizmu (ekstremizm już jest), ale wzrost pewności siebie. A za to cała wina spoczywa na naszym rządzie, siłach bezpieczeństwa i policji.


Kiedy odwracasz wzrok, przestajesz o tym myśleć


Umar Haque był nauczycielem w prywatnej szkole przy meczecie Ripple Road w Barking. Uczył wiedzy o islamie. Był także sympatykiem ISIS i próbował wychować “armię dzieci”, by przypuściły równoczesne ataki terrorystyczne w całym Londynie. Częścią problem jest to, że zbyt długo czekamy zanim zostaje podjęte działanie. Czy potrzeba nauczyciela, który dosłownie uczy dzieci, jak detonować bomby, zanim powiemy „dość”?

 

Niedawna książka Eda Husaina, Among the Mosques: A Journey Across Muslim Britain, ujawnia nietolerancję i nienawiść głoszone przez islamskich ekstremistów w Zjednoczonym Królestwie. Jest to przerażająca lektura – ale przynajmniej wskazuje na przyczyny wzrostu publicznego ekstremizmu. Gdyby działał proces międzywyznaniowy, gdyby islamscy przywódcy mówili (i działali) przeciwko wzrostowi islamizmu i gdyby muzułmańska społeczność wspierała normalną edukację przez umiarkowane głosy – to nie działoby się to, co obecnie obserwujemy. Najwyraźniej jest coś niedobrego, a zaniechanie mówienia o tym – czy to ze strachu, czy z politycznej poprawności – tylko przyczynia się do wzrostu problemu.    

 

Prawda jest taka, że w całym kraju są ludzie, którzy swobodnie i publicznie szerzą nienawiść. Dobrym przykładem jest ta lekcja historii zaczerpnięta ze strony internetowej głównego meczetu w Rochdale:

1929 r. – Wybuchła wojna między Żydami i Palestyńczykami, w którą interweniowali Brytyjczycy i zabili 116 Palestyńczyków, i ranili 232.

1935 r. – Męczeństwo szejka Izzudina Al-Kassama, który walczył przeciwko brytyjskiej okupacji Palestyny

Nie było “wojny” 1929 roku – były antyżydowskie pogromy, masakry niewinnych żydowskich społeczności w Hebronie, Sfacie i Jerozolimie. Tutaj haniebnie zamienia się Arabów w ofiary. Wzmianka o 1935 roku jest także problematyczna. Izz ad-Din al-Kassam nie był Palestyńczykiem, był Syryjczykiem. Był islamistycznym terrorystą, który atakował żydowskich i brytyjskich cywilów. Hamas nawet nazwał jego imieniem swoje skrzydło militarne. Użycie słowa “męczeństwo” do określenia mordercy cywilów, jest niepokojące. Opis Mandatu jako “okupacji” jest co najmniej mylący. Na tej stronie internetowej jest także twierdzenie, że Żydzi nie są w rzeczywistości Żydami. Czy naprawdę tego meczety uczą muzułmanów w Wielkiej Brytanii? Nic dziwnego, że antysemityzm rośnie. To są kłamstwa zamieszane z jawną sympatią dla terrorystów, by radykalizować wiernych przeciwko Żydom. Dlaczego nikt o tym nie mówi?

 

I spójrzcie na to zdjęcie, zrobione latem tego roku. Grupę dzieci użyto jako część protestu – wszystkie trzymają napis „zabity przez Izrael”:

Jakiego przesłania uczą się te dzieci?


Ten typ nieakceptowalnego zachowania ma miejsce niemal wszędzie. Organizacja „Kick Off” zajmuje się sportem. Ich plugawy post na Facebooku opowiada o “syjonistycznej okupacji” i popiera islamistyczną narrację organizacji “Friends of Al Aqsa”. Nikt na to nie zwrócił uwagi.

“Kick off” twierdzi, że jest akredytowanym przy FA miejscem rozgrywek piłki nożnej. Z dumą informuje, że zdobył uznanie “Bradford Safeguarding Children Board” – co nasuwa poważne pytanie. Jak może organizacja, która publikuje upolitycznione, rasistowskie komunikaty, być uznana za miejsce nadające się dla dzieci?  


I ostatni przykład. Ten chłopiec w londyńskiej Whitechapel w 2021roku – trzyma islamistyczny czarny sztandar:

To jednak uważa się za niegroźne i w porządku, ponieważ cała ta nienawiść jest skierowana tylko przeciwko Żydom.


Zastraszanie działa w atmosferze milczenia


Żydzi są atakowani na ulicach, chrześcijanie są atakowani w ciemności – jak dotąd. Gwałtownie rosną także przestępstwa nienawiści wobec Sikhów. Jeśli będziemy ignorować to, co się dzieje, będzie tylko gorzej. Wielu nie rozumie, że te ataki nie muszą być powszechne. W zastraszaniu chodzi o strach i poddanie się groźbie przemocy. To wystarcza, by ludzie byli posłuszni bez potrzeby nieustannego atakowania ich.

 

Nikt nie mówi o tym, bo wszyscy boją się i nikt nie wie, co robić. Nienawiść szerzy się na naszych ulicach pod sztandarami islamizmu. Także wśród dzieci. Może nie istnieć jasna odpowiedź, jak sobie z tym poradzić, ale z pewnością chowanie głowy w piasek i udawanie, że tego nie ma, nie jest odpowiedzią. Jedna rzecz jest pewna – jeśli nie staniecie z Żydami, kiedy narasta nienawiść przeciwko nim, chrześcijanie, Sikhowie i inni będą następni. Jeśli nie zabierzemy się za to razem, w końcu wszyscy padniemy.   


Teaching to hate – UK Islamist extremism grows in confidence

5 września 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

David Collier

Brytyjski bloger śledzący antysemityzm w brytyjskich mediach i organizacjach. 

(0)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version