Prawda

Środa, 22 wrzesnia 2021 - 22:38

« Poprzedni Następny »


Polityczna polaryzacja jest przesadzona


Steven Novella 2021-05-04


Ludzie są z natury plemienni. Mamy tendencję do dzielenia się na grupy, nieustannie szukamy potwierdzenia naszych stronniczych poglądów oraz chętnie wierzymy w pozytywne informacje o naszej grupie i w negatywne informacje o grupach zewnętrznych. Jest to szczególnie niebezpieczne zjawisko dla gatunku dysponującego morderczą bronią. Nawet kiedy nie ma zagrożenia wzajemną anihilacją, te tendencje powodują mnóstwo problemów i niszczą nasze działania zmierzające do zbudowania stabilnej demokracji.

Częścią tej naszej plemienności jest tendencja do przesadnych wyobrażeń na temat negatywnych uczuć obcej grupy w stosunku do naszej grupy. Pokazywały to już wcześniejsze badania, a teraz  nowe badanie również wskazuje, że ta polaryzacja jest wyolbrzymiana. Jest kilka powodów tego zjawiska. Pierwszym jest wspomniana wyżej psychiczna skłonność do plemienności. Ponadto działają tu inne problemy poznawcze, takie jak skłonność do nadmiernych uproszczeń i poszukiwanie moralnej jednoznaczności, co popycha nas do tworzenia sobie z naszych przeciwników politycznych papierowych karykatur. Lubimy zakładać, że ich stanowisko polityczne jest albo dowodem złej woli, albo świadectwem prostactwa. Mamy tendencję do ignorowania wszelkich niuansów w poglądach naszych przeciwników, odmawiamy rozważenia argumentów, które przywołują i dostrzegania, że pewne cele mogą być wspólne. Jak na ironię, to podejście może prowadzić do działań w złej wierze i budzić podobne odczucia drugiej strony na nasz temat, co prowadzi błędnego koła radykalizacji.                 


Ten proces wzmacniają również media, zarówno tradycyjne jak i społecznościowe. Media społecznościowe mają naturalną skłonność do tworzenia jaskiń ech, w których nasz uproszczony obraz “drugiej strony” może być coraz bardziej karykaturalny. Również anonimowa wymiana opinii w Internecie popycha nas do starć z fikcyjnym chochołem, a nie z żywym człowiekiem. 


Tradycyjne media dokładają swoje trzy grosze przez koncentrowanie się na konfliktach kosztem spraw, w których jest względny konsensus, i tego co wspólne. Media żyją konfliktami, ale to tworzy przesadny obraz rzeczywistej polaryzacji.    



Na przykład, kiedy pytasz Demokratów i Republikanów o ocenę tego, jaka część ludzi z drugiego obozu zgadza się z rozsądnymi twierdzeniami charakterystycznymi dla twojej strony, przeciętny odchylenie od rzeczywistości w tej ocenie sięga 25 procent. Kiedy zapytano Demokratów, jaka część Republikanów zgadza się ich zdaniem z twierdzeniem, że “rasizm jest nadal problemem w Ameryce”, oceniali, że około 50 procent się zgadza, w rzeczywistości jest to 78 procent. Kiedy zapytano Republikanów jak wielu Demokratów zgadza się z twierdzeniem, że “praworządni obywatele powinni mieć prawo do posiadania broni”, błąd w ocenie wynosił 24 procent (typowano 46 procent w rzeczywistości jest 70 procent). Druga strona ma z reguły bardziej zróżnicowane poglądy niż sądzimy.               

 

Ta rozbieżność między postrzeganiem a rzeczywistością nie ma związku z poziomem wykształcenia. Jest tu natomiast związek z korzystaniem z upartyjnionych mediów i z dzieleniem się politycznymi wiadomościami w mediach społecznościowych. Najsilniejsza korelacja związana jest z tym, skąd ludzie pobierają wiadomości. Im bardziej stronnicza jest dana stacja telewizyjna, rozgłośnia radiowa, gazeta, medium społecznościowe, tym bardziej wzrasta różnica między oceną poglądów, a rzeczywistością u jej odbiorców. Równocześnie pobieranie wiadomości z mediów starej szkoły, takich jak ABC, CBS, NBC zmniejsza tę różnicę. Może to mieć związek z faktem, iż starsze media wykształciły kulturę w czasach działania federalnej doktryny o bezstronności mediów (zniesionej w 1987 roku – przypis tłumacza), podczas gdy nowsze media pojawiły się w reakcji na uwolnienie się od tej ustawy.              


Niektóre media nie tylko wzmacniają rozbieżność między postrzeganiem obrazu przeciwnika a rzeczywistością, ale wręcz czynią z tego oręż, często dosłownie demonizując drugą stronę. Coraz bardziej zradykalizowani odbiorcy zgłaszają zapotrzebowanie na coraz bardziej radykalne treści, zaś media konkurują ze sobą nasilając swój radykalizm.        


Jak możemy się z tego wszystkiego wycofać?


Jako jednostki możemy zrobić całkiem sporo.

  • Próbuj szukać wiadomości w neutralnych i zrównoważonych źródłach, sprawdzaj je w wielu miejscach. Unikaj stronniczych źródeł, nawet jeśli dostarczają ci przyjemności. Unikaj jaskiń ech jako źródła informacji.
  • Sprawdzaj odmienną perspektywę. Zanim uznasz, że masz zdanie, zobacz, co mówią na dany temat ludzie mający odmienną opinię. Nie pozwalaj, by tylko jedna strona mówiła ci, co masz  myśleć. Pozwól innym mówić za siebie.   
  • Stosuj zasadę życzliwości. Dobrą pozycją wyjściową jest uświadomienie sobie tego, że większość ludzi uważa się za rozsądnych i dobrych. I na ogół wszyscy chcemy tych samych rzeczy – sprawiedliwości, bezpieczeństwa, wolności, uczciwości. Możemy mieć odmienne priorytety, różne doświadczenie i wierzenia, ale jest wysoce prawdopodobne, że jest znacznie więcej tego co wspólne niż zakładasz.            
  • Słuchaj. Nie ograniczaj się do mówienia (lub pisania) jakbyś zwracał się do jakiejś stereotypowej „drugiej strony”, o której coś słyszałeś. Podejmuj rozmowę z tym, co oni rzeczywiście mówią, a zbudujesz bardziej zrównoważoną i rozsądniejszą opinię.     
  • Szukaj tego co wspólne. To zawsze jest dobry punkt wyjściowy do każdej dyskusji.
  • Nie zakładaj złej woli drugiej strony. Oczywiście są ludzie podejmujący dyskusję w złej wierze, ale bardzo łatwo założyć złą wiarę w starciu z kimś, kto się z tobą nie zgadza. Zacznij od kredytu zaufania, a najczęściej okaże się to słuszne. Oczywiście może się okazać, że masz do czynienia z oszustem, możesz to wtedy odsłonić, pilnując, żeby nie wychodzić poza mocne dowody, które masz w garści.      
  • Pamiętaj, że w każdej wymianie zdań może się okazać, że to ty jesteś w błędzie lub, że obydwie strony mogą się od siebie czegoś nauczyć. Wszyscy zazwyczaj jesteśmy przekonani, że to my mamy rację w każdym sporze, co oznacza, że statystycznie jesteśmy w błędzie w połowie przypadków.    
  • No i oczywiście, próbuj tak często jak to możliwe stosować krytyczne myślenie. Naucz się i unikaj poznawczych pułapek i błędów logicznych. I nie używaj ich jako broni przeciwko innym. Wykorzystaj tę wiedzę dla poprawienia własnego myślenia.      
  • Wszyscy naruszamy te reguły, przynajmniej od czasu do czasu, ale dobrze jest mieć ideał, do którego się dąży. Po prostu próbuj się tego trzymać. Rozmawiaj z ludźmi, którzy mają zupełnie odmienne zdanie niż ty, traktując ich jak rozsądne osoby mające jakieś uzasadnienie swoich poglądów. Zobacz co z tego wyjdzie, a możesz się zdziwić.           

 

Political Polarization is Exaggerated

Neurologica, 26 kwietnia 2021

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski



Steven Novella 

Neurolog, wykładowca na Yale University School of Medicine. Przewodniczący i współzałożyciel New England Skeptical Society. Twórca popularnych (cotygodniowych) podkastów o nauce The Skeptics’ Guide to the Universe. Jest również dyrektorem Science-Based Medicine będącej częścią James Randi Educational Foundation (JREF), członek Committee for Skeptical Inquiry (CSI) oraz członek założyciel Institute for Science in Medicine. Prowadzi blog Neurologica.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Przyroda
Hili: Straszny bałagan w tej dzikiej przyrodzie.
Ja: Przeszkadza ci?
Hili: Tak, nie widzę co jest pod tymi patyczkami.

Więcej

Kościół zdeprawowany
i mamoną silny
Andrzej Koraszewski 


Gomora, książka okropna, bo zaczynasz czytać, a potem nie możesz przestać i wszystkie obowiązki leżą. Odpowie ktoś,  że to zależy, co kogo interesuje i ksiądz Tischner odpowiedziałby „tys prawda”. Dla każdego, kogo interesuje bezmiar nieszczęść, jakie na jednostki i społeczeństwa sprowadza religia, Gomora to znakomicie napisany kryminał. Dla ateisty, antyklerykała, czyli kogoś takiego jak niżej podpisany, jednym z niebezpieczeństw tego rodzaju książek jest gwałtowne obniżenie poziomu krytycyzmu. Dobrze napisana, solidnie udokumentowana, przez autorów, którzy budzą zaufanie. Tego rodzaju książki wymagają przy czytaniu samodyscypliny i przypominania sobie, że nie ma ludzi nieomylnych, a błędy z rzetelnych i zaufanych źródeł połykamy czasem łapczywie i ze smakiem.

Więcej

Arabskie dążenia
do reform 
Elder of Ziyon

Prezydent Egiptu El-Sisi

Pod koniec sierpnia Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły, że powołają niezależną od rządu komisję praw człowieka działającą w oparciu o paryskie zasady dotyczące krajowych instytucji praw człowieka.


Kiedy widzimy takie deklaracje, mamy powód do sceptycyzmu. Zjednoczone Emiraty Arabskie nie mają najlepszych notowań pod względem przestrzegania praw człowieka. Zasadniczo nie ma wolności prasy, a  dysydenci polityczni nierzadko trafiają do więzienia.


Możliwe, że jest to zasłona dymna. Jednak już sam zamiar powołania takiej komisji wskazuje na wrażliwość na to, jak ich kraj jest postrzegany pod względem poszanowania  praw człowieka i można to wykorzystać.

Więcej
Blue line

Talibowie domagają się
miliarda dolarów pomocy
Hugh Fitzgerald



Kiedy Talibowie odnieśli ostateczne zwycięstwo, chcą, aby cały świat płacił na  utrzymanie Afganistanu. Ich minister spraw zagranicznych ostrzega przed straszliwymi cierpieniami Afgańczyków, które nadejdą, jeśli ogromne ilości środków pomocowych nie nadejdą szybko, i nie zostaną przekazane talibom, których przywódcy czekają z ufnie wyciągniętymi rękami i minami szefów Caritasu. 13 września darczyńcy obiecali dostarczyć ponad miliard dolarów, po ostrzeżeniu ze strony ONZ o „nadciągającej w Afganistanie katastrofie”. Dzień po zapowiedzi dostarczenia tej kolosalnej sumy minister spraw zagranicznych talibów poprosił o pomoc, dając do zrozumienia, że ten miliardzik dolarów nie wystarczy.

Więcej

“Obchody” 20. rocznicy
festiwalu nienawiści
Gerald M. Steinberg

Antyizraelska  demonstracja podczas Światowej Konferencji przeciw rasizmowi w Durban w 2001 roku(Zdjęcie: MIKE HUTCHINGS / REUTERS)

Na początku września 2001 roku przedstawiciele wielkich i wspaniałych obrońców praw człowieka zebrali się w Durbanie w Republice Południowej Afryki na konferencji zwołanej przez ONZ, by zlikwidować rasizm i dyskryminację. Spotkali się zaledwie w kilka dni po nieludzkim zamachu w Jerozolimie, wysadzeniu ludzkiej bomby w pizzerii wypełnionej nastolatkami i młodymi rodzinami, zabijając i okaleczając ponad 140 Izraelczyków.
Uczestnicy konferencji w Durbanie nie wspomnieli jednak palestyńskich bomb ani izraelskich ofiar; dla samozwańczych przywódców międzynarodowej moralności Izraelczycy nie mają praw człowieka.

Więcej
Blue line

Źródła ubóstwa
narodów
Andrzej Koraszewski 

Pomnik Adama Smitha w Edynburgu.

Ponad sześćdziesiąt lat temu, zaczynając studiować socjologię, po raz pierwszy zetknąłem się z teoriami Maxa Webera dotyczącymi wpływu protestantyzmu na rozwój kapitalizmu i oczywiście natychmiast zacząłem poszukiwać odpowiedzi na pytanie — w jakim stopniu katolicyzm hamował rozwój społeczny i gospodarczy. W tych poszukiwaniach najlepszym przewodnikiem był dla mnie wówczas Stefan Czarnowski i po upływie dziesiątków lat mam wrażenie, że jestem w tym samym punkcie, zaledwie bogatszy o setki przeczytanych książek i wiedzę o wydarzeniach, które miały miejsce na przestrzeni minionego czasu.

Więcej

Dziennikarska akrobatyka,
żeby uniknąć słowa Hamas
Adam Levick

Organizowane przez Hamas protesty na rzecz ochrony środowiska. „Działacze” środowiskowi Hamasu tydzień w tydzień palą tysiące opon samochodowych o czym dziennikarze głównego ścieku nigdy nie wspominają. (Zdjęcie: zrzut z ekranu propagandowego wideo organizacji „na rzecz praw człowieka” B’Tselem.) 

Artykuł w “Independent” korespondentki z Bliskiego Wschodu, Bel Trew, o wpływie wojen Hamasu z Izraelem na zanieczyszczenie Gazy zachowuje tradycję tego, co brytyjskie media zazwyczaj robią przy relacjonowaniu tego konfliktu: unikają przypisywania sprawczości terrorystom, którzy panują w Strefie Gazy.
W artykule liczącym 1125 słów słowo Hamas pojawia się jeden raz. W kilku akapitach w tym artykule (Gaza is battling to tackle deadly pollution levels as efforts are hampered by continued conflict, 3 września) wydaje się niemal, że zrobiła wszystko, co w jej mocy, by uniknąć wspomnienia kto sieje terror. 

Więcej

Stanisław Lem - pisarz,
który widział więcej niż inni
Lucjan Ferus


Dzisiaj (13.09.2021 r.) z samego rana obudził mnie telefon od przyjaciela, który oznajmił na wstępie, że właśnie jest setna rocznica urodzin Stanisława Lema. W przeszłości byliśmy wielkimi miłośnikami jego prozy, więc przyjaciel zasugerował abym napisał tekst z tej okazji, poświęcony owemu wielkiemu pisarzowi, którego los hojnie obdarzył bogatą wyobraźnią i ciekawością świata, co zaowocowało jego wszechstronną wiedzą. Skutki połączenia tych cech mogli podziwiać czytelnicy i miłośnicy jego książek na całym świecie, nie tylko w Polsce.
No cóż, obiecałem mu, iż postaram coś napisać, ale z góry zastrzegłem, że jeśli już, to będą raczej chaotyczne wspomnienia wydobyte z mojej coraz bardziej zawodnej pamięci.

Więcej

Associated Press łagodzi
obraz terrorystów Hamasu
Hugh Fitzgerald


Słowa mają znaczenie. Ci, którzy opisują Izrael jako „państwo kolonialno-osadnicze”, „reżim apartheidu”, próbują  przez powtarzanie w kółko takich zwrotów oczernić wizerunek żydowskiego państwa. Niestety, odnieśli spory sukces. Podobnie ci, którzy opisują każdą krytykę islamu jako “islamofobię”, byli w stanie zastraszyć wielu krytyków, którzy nie chcąc być uważani za „islamofobów” zbyt często powstrzymują się przed publiczną krytyką zarówno ideologii islamu, jak jej wyznawców.

Więcej

Turecki ateista zamordowany
31 lat temu
Uzay Bulut


„Książka, którą trzymasz w dłoni, jest księgą nowej ery, ery piękniejszego świata. Piękniejszego świata nie da się osiągnąć bez wolności. ‎Aby osiągnąć bardziej wolny świat, należy przełamać tabu. Wszelkiego rodzaju kajdany wiążące wolności muszą zostać zerwane.”


To fragment przedmowy do pierwszego wydania książki „To jest religia” Turana ‎Dursuna.‎


Ojciec Dursuna był Turkiem, a jego matka Kurdyjką. Turan Dursun urodził się w Turcji w 1934 roku. Był muftim i imamem oraz otwartym krytykiem islamu, który z czasem porzucił islam i walczył o wolny i bardziej ludzki świat. Walczył wbrew naciskom ze strony państwa, opinii publicznej, a nawet własnego ojca, który tak bardzo chciał, żeby został duchownym.‎

Więcej

Taliban i ukryty
antysemityzm
Seth J. Frantzman

Rada Bezpieczeństwa ONZ spotykała się w sprawie sytuacji w Afganistanie w siedzibie Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.(zdjęcie: wikipedia) 

Doniesienia z minionego tygodnia wskazują, że talibowie są gotowi otworzyć nową kartę w stosunkach ze światem. Chcą pracować razem z USA, które przez dwadzieścia lat prowadziły przeciwko nim wojnę w Afganistyanie, i są skłonni nawiązać stosunki z Indiami i z każdym innym krajem. Jest jednak jeden kraj, z którym nawet nie będą rozważali nawiązania stosunków: Izrael.  


Mamy to zaakceptować ze wzruszeniem ramion. Dlaczego Izrael miałby w ogóle chcieć stosunków z Talibanem? Nie jest to jednak właściwy sposób analizowania tych doniesień. Dlaczego państwo o żydowskiej większości jest jedynym, z którym pewne rządy odmawiają utrzymywania stosunków?

Więcej
Blue line

O Jezu, wskrzeszają
mamuta!
Andrzej Koraszewski 

Model mamuta w Szytnie (Źródło: Wikipedia)

Zamiar wskrzeszania wymarłych gatunków pojawia się od lat, a kandydatura mamuta zgłaszana była wielokrotnie (kandydatem był również tur i kilka innych). „Wyborcza” już w tytule informuje poprawnie, że nie będzie to mamut, a zaledwie hybryda mamuta i słonia. Dziennikarz zamiast opowiedzieć o szczegółach technicznych tego projektu, pobiegł do środowiskowego etyka, który orzekł, że to niemoralne. Z tego co dotychczas wiadomo, to będzie to zaledwie wymiana kilkunastu genów, które mają spowodować, że zrodzona z tej zabawy dziecina słonia będzie owłosiona i odporna na zimno dzięki dodatkowej porcji tłuszczu pod skórą.     

Więcej

Dyskusja o antysemityzmie
wymaga uczciwości
Jonathan S. Tobin

Ludzie przed synagogą Tree of Life*Or L’Simcha w dzielnicy Squirrel Hill w Pittsburghu oddają hołd 11 żydowskim ofiarom masowej strzelaniny, która miała miejsce tydzień wcześniej, 4 listopada 2018. Zdjęcie: Wikimedia Commons.

Brak reakcji na kłamstwo prezydenta Bidena o jego wizycie w synagodze w Pittsburghu po masowej strzelaninie, przypomina, że kiedy dyskurs o nienawiści do Żydów splamiony jest stronniczością, Żydzi są przegranymi.  

 

Parę lat temu po wygłoszeniu pogadanki, otrzymałem pytanie, które uderzyło mnie jako całkowicie dziwaczne. Zapytano mnie, dlaczego ówczesny prezydent, Donald Trump, nigdy nie wyraził współczucia ani nie złożył kondolencji po masowej strzelaninie, która miała miejsce w synagodze Tree of Life*Or L’Simcha w Pittsburghu w październiku 2018 roku? Moje zdumienie nasiliło się na widok wielu głów na sali potakujących w zgodzie z zadanym pytaniem. Podzielali wepchnięte im przez media kłamstwo. 

Więcej
Blue line

Ucieczka Ameryki
z Afganistanu
Vic Rosenthal

Po lewej: W Kabulu, symboliczny pogrzeb Ameryki i krajów NATO zorganizowany przez afgańskich talibów. Po prawej: W prowincji Paktia talibowie na zwycięskim wiecu (Roznama Ummat, 1 września 2021).

Ameryka poniosła militarną i psychologiczną porażkę, której rozmiarów jeszcze nie zmierzono.


Kiedyś myślałem, że w przyszłości historycy prawdopodobnie będą używali 9/11 jako daty wyznaczającej koniec amerykańskiej ery, tej, która rozpoczęła się wraz z końcem II wojny światowej i reprezentowała rozkwit jednego z największych narodowych kolosów w historii, która dała nam (na dobre i na złe) energię atomową, loty ludzi na księżyc i najbardziej niewiarygodną kulturę konsumencką. Teraz jednak sądzę, że częściej będą używali daty 31 sierpnia 2021 roku, dnia, w którym stary zagubiony człowiek, (który w swoich najlepszych czasach był zaledwie narcystyczną kukłą), kazał Ameryce podkulić ogon i uciekać.   

Więcej

Dlaczego środki pomocowe
Bidena nie przyniosą pokoju
Khaled Abu Toameh

Na większości Palestyńczyków wznowienie pomocy finansowej przez administrację Bidena nie zrobiła żadnego wrażenia. Dolary amerykańskiego podatnika nie skłonią Palestyńczyków do zaakceptowania prawa Izraela do istnienia. Wielu Palestyńczyków jest tak zradykalizowanych przez swoich przywódców, że chcą widzieć Izrael wymazany z powierzchni ziemi. Jedynym sposobem na zmianę tej brutalnej rzeczywistości jest zatrzymanie potoku nienawiści i delegitymizacji Izraela. Dopóki to się nie stanie, Palestyńczycy będą nadal zgarniać pieniądze od USA i innych zachodnich darczyńców. Na zdjęciu: prezydent Mahmoud Abbas w Waszyngtonie w objęciach ówczesnego wiceprezydenta Joe Bidena, rozmawia z ówczesnym prezydentem Barackiem Obamą . (Zdjęcie: Wikipedia)

Podczas gdy administracja Bidena nasila starania o wzmocnienie Autonomii Palestyńskiej (AP), Palestyńczycy wydają się coraz bardziej tracić wiarę w swoich przywódców.


Wydaje się także, że palestyńskie społeczeństwo traci wiarę w jakikolwiek proces pokojowy z Izraelem. Wielu wręcz mówi, że popiera anulowanie porozumień z Oslo, podpisanych w 1993 roku między Izraelem a OWP. Jedyny proces pokojowy, jaki poparliby, to ten, który prowadzi do likwidacji Izraela.

Więcej

Niech żywi
nie tracą nadziei
Marcin Kruk


Napawam się optymizmem, aż siedmiu starszych panów wyraziło w sieci radość, że we Francji nastolatki do 25 roku życia będą miały darmową antykoncepcję (jedna pani też była podniecona tą wiadomością). To jest osiągnięcie i nikt mi nie powie, że jest inaczej. Liczba socjalistów rośnie proporcjonalnie do wzrostu kapitalistycznej produkcji. Już się zdawało, że kapitalizm ostatecznie wykazał swoją wyższość nad socjalizmem, ale okazało się, że im więcej jest dóbr konsumpcyjnych na rynku, tym więcej chętnych do dzielenia zysków z ich sprzedaży. Jak się zastanowić, to nie ma w tym nic dziwnego, mamy więcej wolnego czasu na walkę o sprawiedliwość, a i konsumeryzm bliźnich bywa niepokojący.

Więcej

Dziwny apel do
teoretycznie przyzwoitych
Andrzej Koraszewski 

Sala Zgromadzenia Ogólnego ONZ (Źródło: Wikipedia)

Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych W Jednej Sprawie rozpoczęło we wtorek 14 września kolejną, już 76 sesję. 313 polityków z krajów demokratycznych, domyślając się, ku czemu zmierza przyszłość, w przeddzień tej sesji wystosowało apel o zakończenie instytucjonalnego znęcania się Narodów Zjednoczonych nad Izraelem. Niby nic nowego. Jak się wydaje najciekawsza była akcja w 2006 roku, kiedy to skandal osiągnął tak wielkie proporcje, że nakazano przemalowanie tabliczek Komisji Praw Człowieka ONZ na Radę Praw Człowieka ONZ i już po kilku dniach okazało się, że trudna i skomplikowana operacja nie przyniosła spodziewanego rezultatu.

Więcej

Najbardziej poszukiwany
terrorysta ministrem bezpieki
Tufail Ahmad

Afgańskie kobiety protestują przeciwko Pakistanowi (Zdjęcie: etilaatroz.com).

Siódmego września 2021 r. setki Afgańczyków – głównie kobiet sprzeciwiających się dżihadystom Talibanu – wyszły na ulice Kabulu, skandując antypakistańskie hasła. Protestujące kobiety – skandujące "Śmierć Pakistanowi", "Allah-o-Akbar", "Wolność" i “Nie chcemy niewoli” – żądały zamknięcia pakistańskiej ambasady w Kabulu. Według afgańskich mediów jeden z tych protestów prowadziła grupa afgańskich kobiet, które demonstrowały przed pakistańską ambasadą w Kabulu i dołączyli do nich mężczyźni.

Więcej

Gesty dobrej woli Izraela
i odpowiedzi Palestyńczyków
Hugh Fitzgerald 

Premier rządu \

Pod koniec sierpnia i na początku września Izrael robił, co mógł, by ułatwić życie Palestyńczyków zarówno w Gazie, jak i na terytoriach pod rządami Autonomii Palestyńskiej (AP) na Zachodnim Brzegu. Najpierw rozszerzył strefę połowów ryb Gazy do 15 mil morskich – najwięcej od roku 2007.

Następnie Izrael ogłosił, że będzie można wwozić więcej towarów i materiałów budowlanych do Gazy z Izraela przez przejście Kerem Shalom. Szczególnie godna uwagi była decyzja Izraela pozwolenia na wwóz towarów “podwójnego użytku”...

Więcej

Lepiej poczekać z nawiązywaniem
stosunków z talibami
Amir Taheri 

Talibowie mogą obiecać, że nie będą bezpośrednio zagrażać interesom Zachodu… jednak jest mało prawdopodobne, że reżim, który traktuje swoich własnych ludzi z całkowitą pogardą, zaoferuje cudzoziemcom, zwłaszcza „niewiernym”, lepszą ofertę. W większości przypadków polityka zagraniczna bandyckiego reżimu jest kontynuacją jego polityki wewnętrznej. Na zdjęciu: Konferencja prasowa talibów na lotnisku w Kabulu. (Zrzut z ekranu z afgańskiej #RepublicTV)

Podczas gdy świat próbuje otrząsnąć się z szoku po powrocie talibów do Kabulu, urzędnicy z zachodnich rządów rozpoczynają debatę na temat tego, jak ułożyć stosunki z nowymi władcami Afganistanu. Jak dotąd głównym tematem tej debaty wydaje się być pragnienie uznania uzbrojonych w broń „pobożnych studentów” jako prawowitego rządu tej od dawna nękanej koszmarem ziemi. Jednak, aby oddalić zarzuty ugłaskiwania terrorystów, zachodni politycy ustanowili różne warunki ewentualnego uznania. Prezydent Francji Emmanuel Macron podczas wizyty w Bagdadzie postawił cztery takie warunki, podczas gdy brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab przedstawił cztery swoje. Warunki dotyczą rezygnacji z terroryzmu, poszanowania praw człowieka, pozwolenia na opuszczenie kraju przez tych Afgańczyków, którzy tego chcą i zaprzestania dyskryminacji kobiet. Administracja Bidena natomiast postawiła warunek, zgodnie z którym talibowie mają obiecać, że nie tylko powstrzymają się  od terroryzmu, ale że zajmą miejsce poprzedniego rządu w Kabulu i włączą się do „wojny z terrorem”.

Więcej

Nie ma niczego takiego
jak palestyński terrorysta
Stephen M. Flatow

Terroryści z Brygady Męczenników Al-Aksa Fatahu (Flash 90)

Uwaga, czytelnicy “New York Timesa” i “Washington Post”: Sześciu uciekinierów z więzienia, których wasze media nazywają „bojownikami”, skazano za mordowanie niewinnych cywilów.

Który z następujących czynów “ideologicznie motywowanych” palestyńskich Arabów powinien być uważany za terroryzm?  

(A) Umieszczenie bomby na przystanku autobusowym w centrum Tel Awiwu, która zabiła izraelską nastolatkę.

(B) Porwanie izraelskiego nastolatka i strzelenie mu z bliska w głowę.

(C) Rzucanie płonących butelek z benzyną w Izraelczyków, by spalić ich żywcem.  

(D) Strzelanie z automatycznej broni do cywilnego autobusu izraelskiego.

Odpowiedź, według “New York Timesa” i “Washington Post” brzmi: “Żaden czyn z wyżej wymienionych”.

Więcej
Blue line

Naturalne czy sztucznie
wykreowane religie?
Lucjan Ferus


Szukając ostatnio pewnych materiałów w swoim „podręcznym archiwum”, mimowolnie zwróciłem uwagę na jeden z komentarzy do mojego artykułu sprzed kilkunastu lat pt. „Prehistoria religii w pigułce”. Jeden z ówczesnych Czytelników, tak go skomentował: „Nakreślony przez pana skrót historii religii, dotyczy tylko religii ‘sztucznie wykreowanych’. Towarzyszą takowe wyłącznie cywilizacji technokratycznej (z socjotechniką na poczesnym miejscu). Wszystkie religie tego rodzaju służą lepszej kontroli nad społecznościami. Określają zasady postępowania, wskazują kapłanów-władców, ustalają porządek społeczny.

Więcej

Ocena dwóch katastrof
z września 2001 roku
Caroline B. Glick

<span>Zwolennicy Palestyny maszerują w Cape Town w Południowej Afryce 21 sierpnia 2001 | Archiwum: Reuters</span>

Nagle wydaje się jasne, że Konferencja Durban zmieniła bieg historii w równym, jeśli nie większym stopniu niż islamskie ataki terrorystyczne w Nowym Jorku i Waszyngtonie, i doprowadziła świat do tego niebezpiecznego punktu, w którym jesteśmy.

Mamy tendencję do zapominania, że na początku września 2001 roku miały miejsce dwa historyczne wydarzenia. Nikomu nie trzeba przypominać o dżihadystycznych atakach z 11 września, które w jeden poranek zabiły niemal 3000 ludzi. Drugim wydarzeniem, które jest często zapominane, była Konferencja ONZ Przeciwko Rasizmowi, Rasowej Dyskryminacji, Ksenofobii i Innym Formom Nietolerancji w Durban w Południowej Afryce, która zakończyła się na cztery dni przed atakami w Ameryce. Z perspektywy 20 lat i w świetle katastrofalnego wycofania się Ameryki z Afganistanu w zeszłym miesiącu, nagle wydaje się jasne, że Konferencja zmieniła bieg historii w równym, jeśli nie większym stopniu niż islamistyczne ataki na Nowy Jork i Waszyngton. Dziedzictwo Durban – bardziej niż 11 Września – doprowadziło świat do obecnego niebezpiecznego punktu.

Więcej

Dyskurs nasz powszedni
pozwól zmienić Panie
Andrzej Koraszewski 

Symbole urzekają, ale rzeczywistość nie daje się zaczarować. (Zdjęcie: Wikipedia]

Trudno być mądrym, a nawet gdyby ktoś był mądry, to i co z tego? Niedawny sondaż informował, że PO i Hołownia razem wzięci mają mniejsze poparcie niż PiS. PZPR (Polska Zjednoczona Prawica Religijna) trzyma się mocno, chociaż prawie codziennie czytam radosne obwieszczenia, że wszystko im się sypie i lada chwila ich papierowy okręcik zacznie tonąć. 

Więcej

Pamięć i nauki
z zamachu 9/11
Liat Collins

Strażacy Nowego Jorku oddają hołd ofiarom podczas uroczystości w 19. rocznicę ataków 9/11(zdjęcie: SHANNON STAPLETON / REUTERS)

Wystarcza podanie dnia i miesiąca. 11 września lub 9/11. Wszyscy wiemy, o czym mowa. Wydaje się niewiarygodne, że minęło już 20 lat od tej daty, która wbiła się w kolektywną pamięć. Możemy mieć kłopot z przypomnieniem sobie, co robiliśmy tydzień temu o tej samej porze, ale trudno zapomnieć, gdzie byliśmy dwadzieścia lat temu, kiedy usłyszeliśmy tę wiadomość.

Jak wielu zauważało, Amerykanie w pewnym wieku zawsze będą pamiętać, gdzie byli, kiedy usłyszeli o postrzeleniu prezydenta Kennedy’ego, a Izraelczycy nigdy nie zapomną, co robili tego wieczoru, kiedy dowiedzieli się o zabójstwie Icchaka Rabina, ale 9/11 dotknęło wszystkich, wszędzie.  

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Wielka Brytania: Witamy
ponownie w Średniowieczu
Andrew Ash

Islamski ekstremizm
w Wielkiej Brytanii
David Collier 

Długi marsz
przebudzeńców
Andrzej Koraszewski

Nowe próby wybielania
papieża Piusa XII
Elder of Ziyon 

Sztuka pod cenzorskim
nadzorem
Jonbathan S. Tobin  

Izrael i niekończąca się
wojna z Gazą
Hugh Fitzgerald

Przekazanie Afganistanu talibom
nie interesy Ameryki
Yigal Carmon

Co byłoby, gdyby
palestyńscy uchodźcy byli …. ?
Sheri Oz

Nawet antysemici kochają
martwych Żydów
Andrzej Koraszewski 

Słaby koń
raz jeszcze
Jeff Jacoby

Bogowie popkultury.
Czym nas „karmi” telewizja
Lucjan Ferus

Walczcie wreszcie,
do diabła!
Vic Rosenthal

Biuro podróży Bidena
w Kabulu
Amir Taheri 

Antyizraelskie wiadomości
zawsze zasługują na publikację
Mitchell Bard

Administracja Bidena daje
mułłom wygraną talibów
Majid Rafizadeh

Blue line
Polecane
artykuły

Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk