Dlaczego Al-Aksa jest niedostępna dla Żydów?

Tuziny żydowskich osadników szturmują kompleks Al Aksa, donosi pod tym zdjęciem turecka Anadolu Agency.

  

W kwietniu 2016 roku UNESCO uchwaliła rezolucję, w której ta agencja ONZ potępiła “izraelską agresję i nielegalne posunięcia wobec wolności praktykowania religii i swobody dostępu muzułmanów do meczetu Al-Aksa”. [Muzułmanie mają pełen dostęp do Wzgórza Świątynnego, chrześcijanie, Żydzi i inni mają bardzo ograniczony dostęp i zakaz modlenia się tam. przyp. tłum.] W lipcu 2021 roku rządy Jordanii, Egiptu i Turcji potępiły żydowskie odwiedziny i modlitwy na Wzgórzu Świątynnym, które nazywają  “kompleksem Al-Aksa”.

Miejsca dziedzictwa światowego powinny być powszechnie dostępne, niezależnie od wyznania.


Rozbieżność między wezwaniem UNESCO do “wolności praktykowania religii” dla muzułmanów, a sprzeciwem Jordanii, Egiptu i Turcja dla “wolności praktykowania religii” dla Żydów, jest rażąca. Dlaczego muzułmanie mają mieć dostęp do Wzgórza Świątynnego, ale Żydzi nie mają mieć takiego dostępu?


Islamską odpowiedzią jest, że meczet jest święty dla muzułmanów zgodnie z islamską  literaturą jako meczet, który rzekomo odwiedził Mahomet (a jeszcze trzeba wierzyć, że Burak – latający koń z niebios – był uwiązany przy Ścianie Zachodniej w siódmym wieku naszej ery).


Także Żydzi używają religijnego tekstu [Biblii] i zapisów historycznych jako dowodu, że miejsce jest dla nich święte [uważają je za najświętsze miejsce judaizmu, podczas gdy dla muzułmanów jest to trzecie najświętsze miejsce – pierwszym jest Mekka, drugim meczet Umajjadów w Damaszku. przyp. tłum.]


Żydzi używają historycznych zapisów i znalezisk archeologicznych, by potwierdzić swoje roszczenia do tego miejsca. Do walki między stronami często wciągane jest UNESCO, ramię ONZ do spraw kultury, a ta globalna agencja rzadko używa zdrowego rozsądku przy formułowaniu oświadczeń i rezolucji, które dyktuje jej rozkład głosów jej członków. Strona palestyńska, która zawsze ma szanse zdobycia poparcia większej liczby członków [istnieje na świecie około 50 krajów islamskich i tylko jedno żydowskie. przyp. tłum.] narzuca rezolucjom swój język. Te rezolucje są następnie traktowane jako uzasadnienie islamskich roszczeń.  


Żadna część tej farsy nie ma jakikolwiek sensu. Wolność praktyk religijnych oznacza, że każdy człowiek, niezależnie od wyznania, powinien mieć dostęp do każdego miejsca, które UNESCO klasyfikuje jako „miejsce dziedzictwa światowego”. Jaką modlitwę odwiedzający decyduje się wyrecytować podczas wizyty, jest jego prywatną sprawą.  


Wzgórze Świątynne/Al Haram-Asz Szarif mieści dwa meczety zbudowane na miejscu zburzonych budowli [w tym Pierwszej i Drugiej Świątyni. przyp. tłum.], pozostawionych przez Żydów, którzy mieli tam państwo do początków naszej ery.   


Izrael dokonał wielkich wysiłków, by odkopać i zabezpieczyć znaleziska archeologiczne, które są dostępne dla odwiedzających wszystkich wyznań.


Mimo istnienia islamskich meczetów na Wzgórzu Świątynnym, Wzgórze także powinno być swobodnie dostępne dla każdego. Dotyczy to również samych meczetów. Dla islamskich rytuałów można wydzielić kąt tu i ówdzie i wymagać od odwiedzających, by respektowali świętość praktyk religijnych, tak samo jak historyczne katedry chrześcijańskie w całej Europie są otwarte dla turystów, podczas gdy wierni zajmują się swoimi praktykami bez przeszkód.


Nie wszyscy muzułmanie przypisują taką wagę do tych dwóch meczetów, podobnie jak nie wszyscy Żydzi uważają, że muszą odwiedzać Wzgórze Świątynne i modlić tam. Przedstawianie obu stron jako monolitycznych bloków, z których każdy pragnie wyrzucić ten drugi, jest polityką, która wypacza rzeczywistość.


A ponieważ jest to polityka, wszystkie trzy rządy potępiły żydowskie modlitwy na Wzgórzu Świątynnym, mimo że widzą korzyści w zacieśnianiu swoich związków z Izraelem. Jordania właśnie poprosiła Izrael o podwojenie dostaw wody do Jordanii, aby złagodzić problem suszy w kraju i Izrael tę prośbę spełnił. Koordynacja działań Egiptu i Izraela – aby złagodzić nieszczęsną sytuację w Gazie – jest bardzo dobra, podczas gdy dwustronny handel Turcji z Izraelem zbliża się do rekordowych wysokości.


Wiemy, że te trzy rządy — Jordanii, Egiptu i Turcji — są pewne, że Izrael nigdy nie pozwoli Żydom ani nikomu innemu na zniszczenie „światowego dziedzictwa” – Al-Aksy. Wiemy także, że te rządy cenią swoje związki z Izraelem.   


Niemniej, te rządy uznają, że religijne podżeganie jest dobrym, populistycznym sposobem na zdobycie przychylności swoich wyborców. Zamiast prowadzić swoich obywateli do zaakceptowania różnorodności i pozwolenia Żydom, chrześcijanom i innym na dostęp do Wzgórza Świątynnego, te rządy mówią to, co cieszy ich bigoteryjną publiczność i w ten sposób pogarszają już i tak wybuchową sytuację.  


Why is Al-Aqsa inaccessible to Jews?

House of Wisdom, 19 lipca 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Hussain Abdul-Hussain


Iracko-libański dziennikarz i naczelny kuwejckiej gazety „Al Rai” w Waszyngtonie. Wcześniej pracował w utworzonej przez amerykański Kongres Arabic TV, przed tym był reporterem w wychodzącej w Bejrucie The Daily Star. Jest absolwentem Amerykańskiego Uniwersytetu w Bejrucie, gdzie studiował historię Bliskiego Wschodu.

 

(0)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version