Świat akademicki dla Hamasu

Rozpaczam nad światem akademickim.

 

Rozpaczam nad Żydami.

 

Kiedy Islamski Ruch Oporu (lepiej znany w świecie jako Hamas) zrzucał tysiące śmiercionośnych rakiet na izraelskie kobiety, dzieci i mężczyzn, świat akademicki głośno i donośnie proklamował poparcie dla tych starań o zamordowanie tak wielu Żydów, jak to możliwe.

Petycje, deklaracje, oświadczenia były wszędzie, od głównych uniwersytetów i dyscyplin akademickich do samorządów studenckich w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Europie – w zasadzie jedynych pozostałych miejsc na Ziemi, skąd Żydzi nie są jeszcze niemal całkowicie etnicznie wyczyszczeni– podpisane kolektywnie przez profesorów, studentów i absolwentów, wyrażające „solidarność” z Palestyńczykami: Harvard, Princeton, Brown, Stanford, Georgetown, Vanderbilt, CUNY, żeby wymienić tylko kilka. 

 

Oczywiście wyrażanie solidarności z cierpiącymi ludźmi jest wspaniałe. Poza sytuacjami, jak w tym wypadku, kiedy to wyrażenie solidarności można jedynie rozumieć jako aprobatę dla zamordowania tak wielu innych ludzi, jak to możliwe.

 

Zacznijmy od tych, którzy odpalali rakiety.

 

Karta Hamasu pokazuje jego cele w sposób kryształowo jasny. Islamski Ruch Oporu „dąży do podniesienia sztandaru Allaha nad każdym centymetrem Palestyny”, „Kiedy nie ma islamu, będzie pełno konfliktów… i będą wybuchały wojny”, „Izrael … będzie istniał, aż islam unicestwi go”, „Dżihad jest naszą drogą a śmierć na rzecz Allaha jest najwznioślejszym z naszych pragnień” i „Inicjatywy i tak zwane pokojowe rozwiązania i międzynarodowe konferencje są sprzeczne z zasadami Islamskiego Ruchu Oporu”. Ci ludzie na akceptują żadnego “pokoju” ani “rozwiązania w postaci dwóch państw”: otwarcie dążą do zniszczenia jedynego żydowskiego państwa na świecie, domu połowy Żydów świata i będą kontynuowali „konflikt, wojny i dżihad” aż osiągną ten cel.  

 

A jeśli myślicie, że ten cel pośrednio wzywa do śmierci tylko milionów Żydów, którzy tam żyją, Karta rozwiewa także to złudzenie cytując z islamskiej, świętej tradycji: “Dzień Sądu Ostatecznego nie nadejdzie, aż muzułmanie będą walczyć z Żydami (zabijając Żydów), kiedy Żyd ukryje się za kamieniami i drzewami, kamienie i drzewa powiedzą: ‘O muzułmaninie… za mną jest Żyd, przyjdź i zabij go’”. Ten tekst nie ogranicza mordowania Żydów do “syjonistów”, jako że o wiele stuleci wyprzedza powstanie nowoczesnego państwa Izrael; ani też nie ogranicza mordowania Żydów do Ziemi Izraela.   

 

Zatwierdza mordowanie Żydów, gdziekolwiek mogą być Żydzi.  

 

Nie jest również to pragnienie Hamasu, by mordować Żydów, czymś niewyraźnym i abstrakcyjnym.

 

7 maja, tuż przed rozpoczęciem wojny rakietowej przez Hamas, członek Biura Politycznego Hamasu i były minister spraw wewnętrznych, Fathi Hammad, dał garść konkretnych i praktycznych propozycji w słowach podobnych do tych, jakich przywódcy Hamasu używają nieustannie od dziesięcioleci. Przed kamerami stacji telewizyjnej kierowanej przez Hamas wezwał: “Ludzie Jerozolimy, chcemy, byście obcinali głowy Żydów nożami. Swoją ręką przetnij arterię stąd. Nóż kosztuje pięć szekli. Kup nóż, naostrz go i po prostu obcinaj [ich głowy]. To kosztuje tylko pięć szekli”.

 

A jeśli pragnienie zamordowania tak wielu Żydów, jak to możliwe, nie wystarcza, Hamas jest także mizoginistyczny, jest przeciwko LGBTQ+, przeciwko demokracji i przeciwko chrześcijaństwu. Nie całkiem błyszczący przykład liberalno-postępowego ideału, który tak dominuje zachodni świat akademicki. 

 

Można by pomyśleć, że takie bezdyskusyjne fakty mogą zasługiwać na słowo krytyki zachodniego świata akademickiego, kiedy taki ruch wybiera się na masowe mordowanie Żydów dokładnie tak, jak to nieustannie zapowiada.

 

Zamiast tego widzimy dosłownie orgię potępień, w całości skierowaną w odwrotnym kierunku.

 

Ta orgia nie zawierała ani jednego słowa przeciwko próbie masowego mordowania Żydów, ale wiele gniewnych słów przeciwko Żydom, którzy starali się bronić przed masowym mordem. Liberalni, postępowi członkowie świata akademickiego odpowiedzieli litanią zażaleń przeciwko liberalnemu, postępowemu, demokratycznemu Izraelowi w celu uzasadnienia próby dokonania masowego morderstwa przez anty-liberalny, anty-postępowy ruch.

 

Ta głęboka intelektualna porażka idzie w parze z głęboką moralną porażką i ujawnia utrzymującą się nienawiść do Żydów, która leży u podstaw tego zachowania.

 

Wybierzmy kilka zaledwie punktów dla ilustracji. Skupię się na oświadczeniu Brown University, ale podobne uwagi stosują się do nich wszystkich.

 

Kiedy rakiety leciały na żydowskie głowy, ciało pedagogiczne, studenci i absolwenci Brown University powiedzieli:

“Potępiamy nieustanne starania Izraela o wywłaszczenie i wysiedlenie 28 palestyńskich rodzin w dzielnicy Szejk Dżarrah w Jerozolimie, żeby zastąpić ich izraelskimi osadnikami. Niedawna próba wysiedlenia jest częścią długotrwałego projektu czystki etnicznej i wywłaszczenia”.

Trudno upakować więcej kłamstw i wypaczeń faktów w jeden krótki akapit. Opis faktów znajduje się tutaj, ale w skrócie, prywatny spór między właścicielem nieruchomości a nie płacącymi czynszu lokatorami staje się tutaj próbą wywłaszczenia grupy etnicznej w aranżacji narodowego rządu. Dla porządku: muzułmańska populacja Jerozolimy wzrosła 600% przez te niemal sześćdziesiąt lat od czasu, kiedy Izrael ponownie zjednoczył miasto. W tym samym czasie arabska populacja na Zachodnim Brzegu wzrosła o około 350%. Cokolwiek dzieje się tutaj, nie jest to “czystka etniczna”.

“Potępiamy trwające bombardowanie i zamordowanie co najmniej 145 [do 17 maja] palestyńskich mężczyzn, kobiet i dzieci w Gazie, wysiedlenie około 10 tysięcy Palestyńczyków w Gazie w wyniku izraelskiej ofensywy i systematyczne i umyślne niszczenie infrastruktury Gazy, już osłabionej przez trwającą dziesięciolecia blokadę”.

Nie ma tu wzmianki o przyczynie tego bombardowania: o agresji ze strony Hamasu i dążeniu Izraelczyków do zatrzymanie rakiet wystrzeliwanych na ich kraj. Nie ma rozróżnienia między cywilami a wojownikami, ani udokumentowanego faktu, że Izrael posuwa się bardzo daleko i robi to wielkim kosztem, by uderzać tylko w terrorystów i minimalizować ofiary cywilne. Nie ma wspomnienia o setkach rakiet Hamasu, które spadły za wcześnie – na mieszkańców Gazy – i które z pewnością spowodowały wiele z tych ofiar śmiertelnych. Nie ma żadnego dowodu na oszczercze twierdzenie o „systematycznym i umyślnym niszczeniu infrastruktury” ani informacji, że (1) rakiety Hamasu uszkodziły elektrownie produkujące elektryczność dla Gazy i (2) Hamas umyślnie celował w przejście graniczne Gaza-Izrael, kiedy pomoc humanitarna była przekazywana dla Gazy. Ani też nie ma wzmianki o fakcie, że izraelska blokada ogranicza tylko materiały militarne i że mimo “osłabiającej blokady” w Gazie są wytworne hotele, luksusowe domy i samochody, pięciogwiazdkowe restauracje i Hamas nie miał problemów z produkowaniem gigantycznego arsenału pocisków i olbrzymiej sieci tuneli – mimo blokady.

“Potępiamy brutalny atak izraelskiej policji na muzułmańskich wiernych w kompleksie meczetu Al-Aksa gumowymi kulami, granatami ogłuszającymi i gazem łzawiącym podczas świętego miesiąca ramadanu”.

Nie ma wzmianki o fakcie, że podczas ramadanu dosłownie setki tysięcy muzułmańskich wiernych modliło się spokojnie w Al-Aksa, że z całego Bliskiego Wschodu tylko w Izraelu jest wolność wyznania, że prawdziwa religijna dyskryminacja w Izraelu obejmuje tylko niesłychane restrykcje, które zakazują Żydom odwiedzania lub modlenia się w ich najświętszym miejscu, na Wzgórzu Świątynnym. Ani nie ma wzmianki o fakcie, że “rajd” policji  był tylko odpowiedzią na pełne przemocy rozruchy dokonywane przez muzułmanów ani o fakcie, że meczet Al-Aksa był używany jako magazyn kamieni i bomb zapalających.

“Potępiamy reżim medycznego apartheidu Izraela. Izrael odmówił Palestyńczykom na Zachodnim Brzegu i w Gazie bardzo potrzebnych podczas śmiertelnej pandemii szczepionek na COVID-19, organizując wychwalany na arenie międzynarodowej i niezwykle efektywny program szczepienia dla izraelskich osadników, którzy mieszkają nielegalnie na całym Zachodnim Brzegu”.  

W powodzi kłamstw i wypaczeń rywalizujeto w podłości z wcześniejszym akapitem i niewątpliwie należy do kategorii oszczerstw o rytuale krwi. Szczegóły można znaleźć tutaj, ale w skrócie: Izrael nie miał żadnego obowiązku szczepienia nie-obywateli (niemniej zaszczepił ich setki tysięcy); Palestyńczycy nigdy nie prosili o szczepionki od Izraela ani o izraelską pomoc, a zamiast tego, dokładnie zgodnie z Porozumieniami z Oslo i zgodnie z ich wysokim stopniem autonomii, sami zatroszczyli się o swoich obywateli. Izrael w żaden sposób nie ograniczał tego i pomagał, kiedy go o to proszono. Jedyne ograniczenia opierały się na palestyńskich możliwościach płacenia za szczepionki, ale nikt tu nie wspomniał o polityce Autonomii Palestyńskiej “płaca za mordowanie”, która daje finansowe bodźce Palestyńczykom, by mordowali Żydów i której budżet wystarczyłby na szczepionki dla całej palestyńskiej populacji. Ani też nie ma wzmianki o fakcie, że Hamasu rzekomo nie było stać na szczepionki, ale jakoś było stać na wyprodukowanie olbrzymiego arsenału broni i na sieć tuneli (której koszt wycenia się na miliard dolarów).  

 

W momencie, kiedy to piszę, tysiąc nauczycieli akademickich, studentów i absolwentów otwarcie dołączyło swoje nazwiska do tego oświadczenia.

 

Nie ma tam żadnego starania o to, by być “sprawiedliwym” lub “zrównoważonym”, lub żeby pokazać konkurującą perspektywę, lub choćby przez moment zastanowić się nad myślą, że konflikt, który trwa już od co najmniej stu dwudziestu lat, który wolę nazywać „izraelsko-palestyńsko-żydowsko-arabsko-muzułmańskim konfliktem” (czyli IPJAMC), zawiera te właśnie wszystkie elementy (i wiele innych) i może być odrobinę skomplikowany. Można by pomyśleć, że nauczyciele akademiccy mogą być wrażliwi na złożoność, zdolni ją ogarnąć, odrzucić nadmierne uproszczenia, zrozumieć, że tam, gdzie prawda jest skomplikowana,  stanowisko musi być zniuansowane.

 

Niczego takiego w tym nie ma.

 

W rzeczywistości widzimy odwrotność: otwarcie, entuzjastycznie poparli jednostronność.

 

Nie musicie ufać tylko moim słowom. Tutaj jest oświadczenie “Gender Studies Departments In Solidarity With Palestinian Feminist Collective”, którego język jest odbiciem języka tak wielu innych wypowiedzi ze świata akademickiego, podpisany (w chwili pisania tego artykułu) nie przez indywidualne osoby, ale przez około 150 całych wydziałów, programów lub ośrodków:  

Nie podpisujemy się pod retoryką “obu stron”, która wymazuje militarną, ekonomiczną, medialną i globalną przewagę, jaką Izrael ma nad Palestyną. To nie jest “konflikt”, który jest zbyt “kontrowersyjny lub złożony”, by go ocenić. Izrael używa brutalnej przemocy, karzącej biurokracji i systemu prawnego, by wygnać Palestyńczyków z ich prawowitych domów i usunąć naród palestyński z ich ziemi.

Mniejsza o poważne zaburzenie racjonalności, kiedy sygnatariusze wydziałów “Women’s Studies” i “Gender Studies” stają po stronie mizoginistycznego, anty-LGBTQ, islamistycznego reżimu przeciwko demokratycznemu państwu, w którym kobiety mogą ubierać się, w co chcą, chodzić na randki, z kim chcą, być premierami i uczestniczyć w jedynej paradzie Gay Pride na Bliskim Wschodzie.

 

Mniejsza o poważny atak na akademicką wolność, kiedy całe wydziały przysięgają wierność politycznemu stanowisku, szczególnie takiemu, gdzie rzeczywiście istnieje „kontrowersja” (mimo zapewnień, że nie istnieje). Można tylko współczuć profesorom bez etatu lub potencjalnym studentom oraz członkom personelu, którzy mogą nie podzielać stanowiska, jakie cały wydział zadeklarował jako jedyną prawdę.   

 

Jest gorzej.

 

Kiedy Hamas otwarcie dąży do wykonania swojego otwarcie zadeklarowanego starania o zamordowanie tak wielu Żydów, jak to możliwe, ci uczeni deklarują, że nie ma w tym niczego “kontrowersyjnego”, że nie ma “konfliktu” tutaj i że nie ma “dwóch stron” tej kwestii.

 

To znaczy, nie ma dwóch stron w sprawie tego, czy jest akceptowalna próba zamordowania tak wielu Żydów, jak to możliwe.

 

Przy takiej postawie nie zaskakuje, że na stronie internetowej figuruje palestyńska flaga z logo z wizerunkiem zaciśniętej pięści, z której kapie krew. (Można zastanawiać się, czy te uniwersytety mają reguły przeciwko popieraniu i podżeganiu do przemocy.)

 

Jeszcze raz.Czy pamiętacie, że muzułmańska populacja Jerozolimy wzrosła o 600% od zjednoczenia tego miasta przez Izrael? Lub że arabscy obywatele Izraela mają więcej wolności i ogólnej zamożności niż Arabowie w jakimkolwiek innym kraju arabskim? I że wielu Palestyńczyków (a także arabskich obywateli Izraela) podżeganych  przez przywódców Autonomii Palestyńskiej i Hamasu, podjęło w ostatnich latach kampanię, której rezultatem były dosłownie setki ataków nożowniczych i taranowań samochodami wymierzonych w Żydów? Żeby nie wspomnieć 40 tysięcy rakiet, jakie Hamas wystrzelił na Izrael, od kiedy przemocą przejął Gazę w 2007 roku przez zamordowanie swoich przeciwników z Autonomii Palestyńskiej?

 

Czy nie jest możliwe, że jednak może być coś więcej w tej sprawie, że jednak jest jakaś druga strona?

 

Na wszystkich uniwersytetach jest wiele wydziałów lub programów zajmujących się badaniami tożsamości: Women’s Studies, Race and Gender Studies, LGBTQ+ studies, Black Studies, Palestinian Studies itd. Konsekwentnie prowadzący te programy są także jawnymi samozwańczymi rzecznikami grup, które badają (osobny problem dla świata akademickiego, ale o tym innym razem). Istnieją także liczne programy Badań Żydów i Badań Izraela. To dziwne, ale te programy nie tylko rzadko kiedy otwarcie orędują za Żydami lub Izraelem, ale pracują tam osoby, które otwarcie orędują przeciwko przedmiotom ich badań.

 

Nie jest więc niespodzianką, że około 200 “uczonych z wydziałów Badań nad Żydami i Izraelem” wskoczyło na platformę potępiania Izraela, kiedy Hamas rozpoczął swoją najnowszą kampanię masowych morderczych ataków na Żydów.  

 

Oświadczyli: “Potępiamy państwową przemoc, jakiej izraelski rząd i jego siły bezpieczeństwa dopuszczają się w Gazie”. A więc Żydzi, z rakietami spadającymi im na głowy, zostają potępieni za próby zatrzymania ognia rakietowego.

 

“[Potępiamy] wysiedlenie palestyńskich mieszkańców Szejk Dżarrah i innych dzielnic wschodniej Jerozolimy". Tak więc Izraelowi nie pozwala się na stosowanie swoich etnicznie neutralnych praw na terytorium pod swoją administracją, których celem jest ochrona właścicieli nieruchomości, kiedy lokatorzy odmawiają płacenia czynszu. Lub ściślej: Izrael musi stworzyć oparte na etniczności prawa, które nie pozwolą, by żydowscy właściciele nieruchomości mieli jakiekolwiek prawa, kiedy lokatorami są Arabowie. Albo jeszcze ściślej: Nie wolno żądać od Arabów, by płacili czynsz Żydom.

 

“[Potępiamy] zdławienie obywatelskich protestów na Zachodnim Brzegu, we wschodniej Jerozolimie, żydowsko-arabskich miastach i palestyńskich miastach i wsiach w Izraelu”. A więc Arabom trzeba pozwolić na rozruchy bez żadnych ograniczeń i całkowicie bezkarnie. Nieważne, że dziesiątki synagog podpalono i wandalizowano, że były morderstwa i próby morderstw, rozbijanie i palenie samochodów itd.

 

W skrócie: Izrael nie ma pozwolenia na obronę przed próbami masowego morderstwa, na egzekwowanie swoich etnicznie neutralnych praw ani na zachowanie porządku publicznego. Żydzi, innymi słowy, nie tylko nie mają pozwolenia na jakikolwiek rodzaj suwerenności tutaj, ale nie mają także pozwolenia na życie tutaj.

 

“Podzielamy i odczuwamy ból Gazańczyków, którzy stracili i nadal tracą członków rodziny, domy, własność, przedsiębiorstwa, instytucje kulturalne, obiekty medyczne i cywilną infrastrukturę w wyniku izraelskich bombardowań”.  Najwyraźniej nie było miejsca w tym długim oświadczeniu na podzielanie i odczuwanie bólu Izraelczyków, którzy nawet po wydaniu miliardów dolarów na Żelazną Kopułę, schrony i systemy alarmów rakietowych, jak również na rozległe systemy minimalizowania ofiar cywilnych po drugiej stronie, sami są mordowani i okaleczani, a ich własność niszczona przez tysiące rakiet i są indywidualnie obiektami ataków nożowniczych, taranowania samochodami i linczu.  

 

Było jednak dosyć miejsca na wspomnienie, że syjonizm – żydowski ruch samostanowienia w żydowskiej ojczyźnie przodków, który uratował miliony istnień żydowskich dzięki temu, że odniósł sukces – równa się ich zdaniem z “niesprawiedliwym, trwającym i niezrównoważonym systemem żydowskiej supremacji, etniczno-narodowej segregacji, dyskryminacji i przemocy wobec Palestyńczyków”.

 

Nie było jednak miejsca, by wspomnieć, że Izrael ma jedną z najbardziej zróżnicowanych pod względem “etniczno-narodowym” populacji na tej planecie, że stara się utrzymać (nie zawsze z pełnym powodzeniem) równość wobec prawa, że był obiektem niesłabnącej „przemocy państwowej” ze strony sąsiednich państw i grup terrorystycznych oraz przemocy indywidualnej ze strony indywidualnych Palestyńczyków wobec indywidualnych Żydów.  

 

A “żydowska supremacja”?

 

Goebbels byłby dumny.

 

To były wypowiedzi “uczonych z wydziałów Badań nad Żydami i Izraelem”, kiedy rakiety leciały gradem na żydowskie głowy. (Potencjalni darczyńcy wydziałów badań nad Żydami i Izraelem powinni o tym wiedzieć.)  

 

Dziwne: byli tak zajęci popieraniem Hamasu w tym konflikcie, że kompletnie zapomnieli o potępieniu Hamasu, który otwarcie wzywa do mordowania Żydów w imię zaprowadzenia islamu “na każdym centymetrze Palestyny”, za jego islamską supremację.  

 

Oj!

 

Być może jakąś pociechą będzie fakt, że zagrzebane w ich obszernym elaboracie jest to jedno zdanie: “Stwierdzamy ból, strach i gniew izraelskich Żydów i palestyńskich obywateli Izraela, którzy stracili bliskich i domy w wyniku niedających się usprawiedliwić masowo odpalanych rakiet Hamasu”. Można niemal usłyszeć, jak mówią do siebie wzajemnie: “Patrzcie, jesteśmy ‘zrównoważeni’, bo wspomnieliśmy ‘niedające się usprawiedliwić i masowe rakiety’ Hamasu”.  

 

Oczywiście, nie potępiają tych rakiet w sposób, w jaki potępiali wszystko co dotyczy Izraela, tylko “stwierdzają” ból, strach i gniew, cokolwiek to znaczy. I jakąkolwiek pociechę można znaleźć w tym niemal niewidocznym przyznaniu, że rakiety są “niedające się usprawiedliwić i masowe”, z pewnością szczerość tego zdania podważa fakt, że przeważająca większość oświadczenia stanowi w istocie usprawiedliwianie odpalania tych rakiet. Prawdopodobnie można z tego czerpać równą pociechę, jaką miałaby kobieta, która właśnie została barbarzyńsko zgwałcona i której powiedziano by: “To, oczywiście było niedające się usprawiedliwić działanie, ale popatrz, jak ty się ubierasz”.

 

I istotnie, jest to równie obraźliwe.

 

Dominującym ideałem na zachodnich uniwersytetach jest progresiwizm, włącznie z dbaniem i troską o zmarginalizowanych i uciskanych. Te instytucje chlubią się także, że są zajęte dążeniem do prawdy. A jednak, kiedy etnicznie zróżnicowany, demokratyczny kraj aspiruje do tych samych ideałów – który robi więcej, by bronić i podnieść pozycję kobiet, LGBTQ+ i religijnych mniejszości niż jakikolwiek inny kraj w regionie i którego arabska mniejszość jest obecna we wszystkich zawodach, w rządzie i w Sądzie Najwyższym – jest atakowany przez  religijną, ekstremistyczną grupę, która przejęła panowanie nad Gazą przez morderczy zamach i rządzi od tego czasu żelazną pięścią, dławiąc wszelki sprzeciw, uciskając kobiety i chrześcijan, prześladując i zabijając gejów, a także otwarcie deklaruje i otwarcie dąży do celu zamordowania tak wielu Żydów, pojawia się pytanie - jak to możliwe, co się dzieje?

 

Te instytucje porzucają wszelkie zainteresowanie prawdą, wszelkie zainteresowanie głoszonymi przez siebie ideałami i widzą tylko “jedną stronę”, antyprogresywną, skrajnie prawicową stronę, tę, która chce mordować Żydów.

 

Tu nie chodzi o żadną konkretną izraelską politykę ani o zachowanie Izraelczyków.

 

Tu chodzi o całkowite usunięcie Żydów z Ziemi Izraela – i z wszystkich innych miejsc. 

 

Może istotnie jest pora, by Żydzi usunęli się z tych instytucji, w których wyraźnie nie są mile widziani.

 

Rozpaczam nad światem akademickim.

 

I rozpaczam nad Żydami.

 

 

Academia for Hamas 

Elder of Ziyon, 31 maja 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

Dr. Andrew Pessin

Jest profesorem na Connecticut College. Opublikował szereg książek w tym The Jewish God Question: What Jewish Thinkers Have Said About God, The Book, The People, and the Land orazThe 60-Second Philosopher and Anti-Zionism on Campus: The University, Free Speech, and BDS.

Możesz go śledzić na Twitterze @AndrewPessin

Ma również stronę internetową www.andrewpessin.com

 

(0)
Listy z naszego sadu
Chief editor: Hili
Webmaster:: Andrzej Koraszewski
Collaborators: Jacek Chudziński, Hili, Malgorzata Koraszewska, Andrzej Koraszewski, Marcin Kruk, Henryk Rubinstein
Go to web version