Prawda

Środa, 24 maja 2017 - 09:49

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Żyjemy w epoce drugiej kontrreformacji


Andrzej Koraszewski 2017-04-03


Dawniej wiara góry przenosiła. Oczywiście trzeba było do tego ogromnie dużo wiary. Teraz wiara siedzi w różnych laboratoriach i gapi się w mikroskopy, albo zajmuje się innymi głupstwami. Strażnicy wiary są głęboko przeciwni temu okropnemu konsumeryzmowi. Od czasu rewolucji przemysłowej obserwujemy rewolucyjne zmiany w strukturze zatrudnienia. Szybko zaczęło topnieć zatrudnienie w rolnictwie (z czasem zaczęło topnieć również w przemyśle). W drugiej połowie XX wieku ten proces nabrał szaleńczego wręcz tempa i pod koniec ubiegłego stulecia, rolnictwo nie tylko przestało być główną dziedziną wiążącą siłę roboczą, ale w najbardziej rozwiniętych krajach zatrudnienie w rolnictwie spadło najpierw poniżej 10 procent, a następnie poniżej 5 procent.

Oczywiście, kiedy próbujemy wiązać zmiany w świadomości społecznej z rozwojem gospodarczym, warto przypomnieć, że Reformacja miała miejsce w czasach przyspieszonej urbanizacji, również spowodowanej wzrostem produkcji rolnej i możliwością utrzymania znacznie większej liczby ludzi nie zajmujących się bezpośrednio produkcją żywności.

 

Urbanizacja wiązała się z dostępem sporej grupy ludzi świeckich do chociażby elementarnej edukacji. Pojawienie się prasy drukarskiej spowodowało dotarcie tez Lutra do czytającej publiczności „lotem błyskawicy”. Struktura społeczna owej „czytającej publiczności” ulegała wówczas szybkiej przemianie. Czytać i pisać umieli już nie tylko kapłani i arystokracja, ale ta osobliwa sztuka zaczęła się rozpowszechniać wśród mieszczan i szlachty.

 

Przerażenie budziła utrwalona na papierze krytyka Kościoła, ale również fakt, że nie tylko miasta podnosiły głowy. Buntowała się część kleru, część arystokracji, buntowali się chłopi. Walił się cały porządek społeczny, a niebawem jeden kraj po drugim zaczął wycofywać się z watykańskiej wspólnoty. Kontrreformacja jest nadal dla historyków fascynującym okresem, dla Polski była wydarzeniem tragicznym, wypychając nas w cywilizacyjną zapaść zakończoną politycznym niebytem.

 

W ostatniej dekadzie rządów Zygmunta Augusta obserwujemy wielką kontrofensywę katolicyzmu. W roku 1558 zawitał w Polsce pierwszy przedstawiciel ówczesnego Opus Dei, zakonu jezuitów. Wydaje się, że nawet duchowieństwo katolickie potraktowało go podejrzliwie. Dopiero w kilka lat później kardynał Hozjusz zwrócił się do generała jezuitów, Lainiza, z prośbą o przysłanie do Polski kilku przedstawicieli tego zakonu. Zygmunt August był raczej niechętny tym pomysłom i ich działalność była początkowo dość ograniczona. Partii katolickiej udało się jednak doprowadzić do wygnania z kraju tych księży cudzoziemskich, którzy nie uznawali tajemnicy Trójcy Świętej (antytrynitarzy).

 

Stefan Czarnowski, jeden z najlepszych polskich socjologów pisał, że przebudzenie katolicyzmu w Polsce stworzyło okazję do pojawienia się całego szeregu polityków, głównie demagogów, wykorzystujących wzrastającą siłę katolicyzmu głównie do walki o stanowiska.

„Katolicyzm polski — pisze — jako całość, sprowadza się do zachowywania zewnętrznych reguł chrześcijańskich: postów, udziału w nabożeństwach, modłów, procesji, pielgrzymek. Szlachcic polski chętnie czyni pod tym względem nawet więcej, niż wymaga Kościół. Umartwia się, biczuje, pada na twarz, odbywa boso pielgrzymki. (...) Równocześnie tęgo pije, nie żałuje sobie uciech zmysłowych i bez litości gnębi swoich poddanych." (Stefan Czarnowski, „Reakcja katolicka w Polsce w końcu XVI i na początku XVII wieku”, Dzieła, tom II, s. 161. PWN, Warszawa 1956.)

Szybki wzrost ekonomicznej potęgi magnatów, zamożniejszej szlachty i miejskiego patrycjatu niepokoił masy szlacheckie, tym bardziej, że rosnące znaczenie broni palnej czyniło przestarzałym pospolite ruszenie. Masy szlacheckie obawiały się wzrostu potęgi króla, wprowadzenia podatków na regularną armię, ograniczenia swobód szlacheckich, a wreszcie przechwycenia władzy politycznej przez magnaterię. Obawiano się również wzrostu potęgi Kościoła katolickiego.

 

To stare czasy, po których przyszły dwa stulecia postępującej degrengolady.  Ostatecznie Polska zniknęła z mapy Europy w czasach Oświecenia, Rewolucji Francuskiej, i jeszcze ważniejszej Rewolucji Amerykańskiej. Mieliśmy garść ludzi obserwujących świat i mieliśmy społeczeństwo ukształtowane przez kontrreformacyjne zacofanie. Ci ludzie Oświecenia w zasadzie wiedzieli co powinno być zrobione, żeby się zacząć z tego bagna wyciągać, i byli bezradni wobec przemożnej siły dyktatury ciemniaków mającej poparcie ogłupionego społeczeństwa.

  

Oczywiście Kontrreformacja nie była ruchem lokalnym, obejmowała cały świat chrześcijański i dotarła do Polski z zewnątrz, trafiając tu na podatny grunt. Czytając kilka dni temu artykuł Tomasza Piątka na temat Ordo Iuris, brazylijskiej sekty, zdobywającej coraz mocniejszy grunt w Polsce, zastanawiałem się nad rzucającymi się w oczy podobieństwami, szukając równocześnie tego, co jest w tym wszystkim odmienne.

 

Ostatnie dziesięciolecia, to galopująca rewolucja naukowa. Człowiek dotarł na księżyc, wcześniej złamał tajemnicę kodu życia, odkrył techniki pozwalające na zwielokrotnienie wydajności produkcji rolnej, dokonał rewolucji w medycynie, radykalnie przedłużając ludzkie życie, choroby trapiące ludzkość od zarania dziejów przestały zbierać swoje straszliwe żniwo. Rewolucja w transporcie, rewolucja w komunikacji, rewolucja w produkcji materialnej, powodująca, że towary uważane do niedawna za luksusowe, stały się powszechnie dostępne. Obszary głodu zaczęły się kurczyć, równocześnie rosła świadomość, że jedynym naprawdę liczącym się bogactwem jest ludzki potencjał.  

 

Postęp był jednoznacznie skorelowany z wypychaniem religii (ale również innych ideologii totalitarnych) z areny politycznej. Innowacje wprowadzano najsprawniej tam, gdzie królowała wolność. Kontratak przyszedł z regionu, który łączył głębokie zacofanie, wielką pobożność i posiadanie zasobów, od których postęp reszty świata był w ogromnym stopniu uzależniony.

 

Świat muzułmański żył pamięcią minionej wielkości, frustracją niedawnych klęsk, miał dramatycznie niski poziom wykształcenia społeczeństwa, najwyższy poziom zatrudnienia w rolnictwie i siedział na rosnących górach pieniędzy.   

 

Wcześniej Turcja próbowała dogonić i przegonić wchodząc na drogę nacjonalizmu, Egipt na przełomie lat 20. i 30. stworzył ruch będący połączeniem nacjonalizmu i islamu, po wojnie kilka państw arabskich próbowało radzieckiej drogi doganiania i przeganiania (zachowując we wdzięcznej pamięci nazistowską ideologię), Arabia Saudyjska i Iran próbowały importować nowoczesność za petrodolary, nie zaprzątając sobie głowy problemem przebudowy struktury społecznej.

Kluczem do nowoczesności jest wieś — pisał Ryszard Kapuściński opisując upadek szacha Iranu - Szach upajał się wizją elektrowni atomowych, sterowanych komputerami taśm produkcyjnych i wielkiej petrochemii. Ale w kraju zapóźnionym są to tylko atrapy nowoczesności. W takim kraju większość ludzi żyje na biednej wsi, z której ucieka do miasta. Tworzą oni młodą energiczną siłę, która mało umie (są to często ludzie bez kwalifikacji, analfabeci), ale ma duże ambicje i jest gotowa walczyć o wszystko. W mieście znajduje się zasiedziały układ, tak czy inaczej związany z istniejącą władzą. Więc najpierw rozejrzą się, trochę zadomowią, zajmą wyjściowe pozycje i - ruszają do szturmu. Do walki wykorzystują tę ideologię, którą wynieśli ze swojej wsi — zwykle jest nią religia.

Czy powstanie Islamskiej Republiki Iranu w 1979 roku było początkiem światowego kontrataku religii przeciw nauce, sekularyzmowi w polityce i laicyzacji społeczeństw?


Tego typu cezury są zawsze umowne, a jednak to od rewolucji irańskiej zaczyna się zwycięski marsz radykalnego islamu. Ta rewolucja właściwie zaczęła się w Paryżu od pielgrzymek zachodniej lewicy osieroconej najpierw przez Związek Radziecki, a potem przez Mao Zedonga. Kandydatem na nowego Lenina  był irański imigrant, który mówił pokornie, że "Islam jest religią, w której pacierz jest złączony z polityką, a polityka jest rodzajem pacierza”.


To hasło mogło przekonać pobożnego demokratę, ówczesnego prezydenta USA, Jimmy Cartera, ale coś w tym duchownym było magnesem również dla ateistycznych bojowników walki z kolonializmem, imperializmem i demokracją.


Jak pisał włoski dziennikarz Giulio Meotti:

„Na paryskim wygnaniu w Neauphle- le-Chateau, w domu na wzgórzu leżącym kilka kilometrów od stolicy Francji, dniami i nocami odwiedzali Chomeiniego dziennikarze i intelektualiści lewicy. Na całe tygodnie dom Neauphle-le-Chateau i przylegający do niego namiot-meczet zamieniały się w kwaterę główną rewolucji islamskiej i w jej międzynarodowe centrum prasowe. Pomiędzy filiżanką herbaty a kawałkiem nugatu pełni zapału zwolennicy Ajatollaha starali się wyjaśnić reszcie świata wzniosłe idee Chomeiniego.”



Organ francuskich komunistów nie owijał niczego w bawełnę i nazwał go Leninem naszych czasów. Inni ważyli słowa i na przykład ambasador administracji Cartera przy ONZ, Andrew Young, mówiło o “świętym, socjaldemokratycznym świętym”, William Sullivan, porównał imama do Gandhiego, Michel Foucault pisał o Chomeinim jako architekcie “pierwszej Wielkiej  Insurekcji przeciwko systemom globalnym”, Jean-Paul Sartre, już po przejęciu władzy w Iranie, osobiście udał się do Teheranu, by poprzeć nowego wodza narodów.


Mało kto w tym doborowym towarzystwie wielbicieli zauważył, że po raz pierwszy od dłuższego czasu powróciła idea budowy królestwa bożego na ziemi, chociaż wątpliwe, aby ta właśnie cecha opiewanej przez poetów irańskiej rewolucji umknęła uwadze kardynałów w Watykanie.


Osobne pytanie, co umknęło uwadze pobożnego amerykańskiego prezydenta i jego doradców? Co prawda nowy Lenin od razu wyjawił, że jego wrogiem jest Ameryka, zachodni imperializm i demokracja, co poparł czynnie, zezwalając studentom na okupację amerykańskiej ambasady w Teheranie, ale nikt w Waszyngtonie nie potraktował tego jako poważnego zagrożenia. Tymczasem Armia Czerwona wkroczyła do Afganistanu i należało pomóc muzułmańskim mudżahedinom, żeby, jak to w notce dla Cartera wyjaśniał Zbigniew Brzeziński, „wciągnąć sowietów w świętą (dla muzułmanów) wojnę”. Dowcip się udał, święta wojna została wygrana, rozpoczął sie długi spór, kto zbierze owoce pierwszego od stuleci muzułmańskiego zwycięstwa nad Zachodem. (Że co, że Rosja to nie Zachód? To zależy od punktu widzenia.) Od tamtego zwycięstwa, morale ekstremistów muzułmańskich poszybowało pod niebiosa (przypominając niektórym historykom, że podobny efekt obserwowano po wojnie rosyjsko-japońskiej).


Kalifatu nie zbudowano w ciągu jednego dnia, na Zachodzie wielu ze złośliwym rozbawieniem przyglądało się jak „święta wojna” wciąga Amerykę w grzęzawisko, tymczasem ważniejsze rzeczy działy się za kulisami, rosła potęga finansowa producentów ropy naftowej, a spora część tych pieniędzy trafiała w ręce najbardziej radykalnych ugrupowań muzułmańskich. Przekonanie o wyższości politycznego islamu nad zachodnią demokracją i wpajane poczucie pewności, że islam podbije świat, zyskiwało coraz większą popularność w młodym pokoleniu. Śmierć za wiarę znów stała się modna (co budziło niekłamaną zazdrość niektórych chrześcijan). Z pełną mocą powróciła również idea teokratycznego totalitaryzmu.  


Idea dogonienia i przegonienia wydaje się w systemach totalitarnych powtarzać, pragnienie posiadania nowoczesnych technologii nie ma nic wspólnego z myślą o poprawie jakości życia obywateli, a wszystko z marzeniem o imperialnych podbojach, a w ostateczności o podboju świata. Komunizm obiecywał braterstwo i szczęście klasy robotniczej, nazizm zwycięstwo germańskiej rasy, islamofaszyzm obiecuje zwycięstwo boga i panowanie nad niewiernymi. Idea powieszenia czarnej flagi nad Białym Domem w połączeniu z obietnicą raju, jeśli się zginie na drodze do tego celu, wydaje się dla milionów bardziej atrakcyjna niż idea społeczeństwa, w którym ludzie czują się bezpiecznie i wszyscy mają co jeść.


Jest to wojna przeciw konsumeryzmowi na rzecz panowania, wojna o zbawienie wieczne, przeciw przyziemnemu szczęściu na ziemi, wojna o wartości moralne rozumiane jako wyższość prawa bożego nad stanowionym.


Czy islamofaszyzm jest islamską kontrreformacją i czy odniósł sukces? Reformacji w islamie nie było, ale westernizacja i laicyzacja zaczęły wkraczać do społeczeństw muzułmańskich. Wraz z Internetem pojawiło się zagrożenie przyspieszoną laicyzacją, powszechna  oświata zagrażała tradycyjnym islamskim wartościom. Islamofaszyzm okazał się wielkim sukcesem. Spowodował ogromne nasilenie się konfliktów wewnątrz islamu, wyniszczenie mniejszości religijnych, zahamowanie rozwoju, kosztował miliony ofiar tak wśród muzułmanów, jak i wśród niemuzułmanów, ale wzrósł poziom religijności i poziom zastraszenia tych, którzy nie traktowali wiary wystarczająco poważnie.


Tymczasem w chrześcijańskim świecie pojawiły się ruchy fundamentalistyczne, szermowały głównie hasłem obrony życia, domagały się zmian prawa, wkraczały coraz energiczniej na scenę polityczną. Czy mamy tu tylko współwystępowanie, czy również zależność przyczynową? Na to pytanie nie ma i nie może być jednoznacznej odpowiedzi. Po niezwykle liberalnym Soborze Watykańskim II przyszła reakcja sił konserwatywnych w Kościele katolickim. Fundamentalizm budzi się również w kręgach kościołów protestanckich, gdzie obserwowaliśmy dwie równoległe tendencje – szybkiej liberalizacji, wraz z uznaniem kapłaństwa kobiet oraz oszalałego kreacjonizmu, ruchów pro-life i pochwały wszelkiej ciemnoty i zabobonów. Wrogość między fundamentalizmem islamskim i chrześcijańskim nie oznacza braku związków. Publikacje kreacjonistów chrześcijańskich i muzułmańskich to wzajemne plagiaty, nie ma jeszcze chrześcijańskiej wersji szariatu, ale już działają bandy spod znaku „klauzuli sumienia”, a organizacje w rodzaju Ordo Iuris zyskują coraz większe zainteresowanie. Teleewangeliści korzystają z najnowszych technik medialnych dla szerzenia najbardziej obskuranckich idei i znajdują miliony odbiorców. Wspólna dla radykalnego islamu i radykalnego chrześcijaństwa jest niechęć do uznania praw kobiet, niechęć do nauki, nienawiść do demokracji.


Podczas gdy w USA kobiety zdobywają od paru lat więcej doktorskich tytułów niż mężczyźni, w Pakistanie dziewczynki idące do szkoły oblewa się kwasem solnym, a w Polsce władze z rydzykowego nadania potępiają walkę z przemocą wobec kobiet.


Przyszłość należy do tych, którzy będą umieli korzystać z ludzkiego potencjału intelektualnego, walka o nasz duchowy rozwój zmierza w kierunku przeciwnym i odnosi sukcesy. Już raz byliśmy na tym filmie.

P.S. Wczoraj, w niedzielę 2 kwietnia, biskup Kazimierz Górny błogosławił Młodzież Wszechpolską na Jasnej Górze, porównując ją do Szarych Szeregów. Doniesienie nie informuje, czy dobry biskup powiedział, kto jest okupantem, ale maszerujące potem ulicami Częstochowy oddziały ONR wydawały się wszystko wiedzieć.      

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj














Dramat
Hili: Nie chcę widzieć, nie chcę słyszeć.
Cyrus: Czego?
Hili: Co będzie jak zobaczą, że przewróciłam wazon.

Więcej

W poszukiwaniu
umiarkowanych katolików
Andrzej Koraszewski


Małgorzata Terlikowska zażartowała kiedyś, że Kościół powinien być jej wdzięczny, bo jej mąż chciał zostać księdzem. Kilka razy czytałem jak Tomasza Terlikowskiego nazywano katotalibem, co wydawało mi się informacją, że piszący mieli ograniczoną wiedzę o filozofii i zachowaniach Talibów. Polscy fanatycy religijni to umiarkowani fanatycy, chociaż taki umiarkowany fanatyzm może być nie tylko dokuczliwy, ale może dość szybko zmienić się w formy bardziej zjadliwe.
Amerykański wiceprezydent odwiedził niedawno Indonezję, gdzie zapewnił,  że religia łączy, a nie dzieli...

Więcej

List otwarty
do premiera Australii
Arnold Roth

Canberra, 24 listopada, 2016 [Image Source: Getty]

Kiedy ludzie mówią o mojej córce, Malce, zazwyczaj przypominają sobie jej uśmiech. Promieniowała radością życia. Potem, w wieku 15 lat, została zamordowana.     


Przenieśliśmy się do Jerozolimy, kiedy podobnie jak jej starsi bracia, urodzona w Melbourne Malka miała trzy lata. Jordańska studentka, Ahlam Tamimi, była pierwszą kobietą w szeregach terrorystów Hamasu. Dziewiątego sierpnia 2001 roku, po kilku dniach wędrówek po Jerozolimie, w poszukiwaniu najbardziej zatłoczonych miejsc z żydowskimi dziećmi, przyprowadziła swoją potężną bombę.

Więcej
Blue line

Turcja:
obłęd i melancholia
Piotr Ibrahim Kalwas


Ece Temelkuran krzyczy o swoim kraju. Jej książka to rozpaczliwy, pełen gniewu i buntu krzyk skierowany do wolnego świata. To najlepsza książka o Turcji, jaką czytałem. Niesamowicie mocne świadectwo opresji i przemocy jakie rozgrywają się w tym fascynującym kraju. To jest Turcja! – krzyczy Ece – tu morduje się kobiety tylko za to, że chcą być kobietami, że chcą być wolne. Wiemy, że kobiety w Turcji, tak jak i w innych krajach muzułmańskich nie mają łatwo, ale czy ktoś w Polsce i na Zachodzie wie, że w ostatnich siedmiu latach wzrost tzw. „zabójstw honorowych” popełnianych na kobietach przekroczył tysiąc czterysta procent? Ece krzyczy, że kraj mężczyzn wypowiedział Turczynkom wojnę.

Więcej

Widziane z Indonezji:
Ameryka i rzeczywistość
Jacobus E. Lato

Indonezyjscy islamiści w Dżakarcie, skandują “Allahu Akbar” podczas demonstracji 21 lutego, na której żądano usunięcia gubernatora Dżakarty, Ahoka, któremu zarzucano bluźnierstwo. (Zdjęcie: Ed Wray/Getty Images)<br />

Kiedy 19 kwietnia wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence przyjechał do Indonezji (to była jego pierwsza wizyta zagraniczna), zapewne nie chciał, aby jego ciepłe gesty i miłe słowa były odebrane przez ludzi. do których je kierował, jako kontrowersyjne.


"W waszym narodzie, podobnie jak w moim, religia łączy, a nie dzieli” – powiedział Pence do indonezyjskiego prezydenta, Joko Widodo, a następnego dnia przemawiając w Ratuszu Dżakarty Pence wychwalał Indonezję, kraj z większością muzułmańską, za „jej tradycję umiarkowanego islamu”, którą nazwał „wzorem dla świata”.

Więcej
Blue line

Konceptualny penis
obnażony
Jerry A. Coyne


Minęło 21 lat od kiedy fizyk Alan Sokal wysłał sfingowany artykuł do pisma studiów kulturowych “Social Text”. W artykule: Transgressing the Boundaries: Towards a Transformative Hermeneutics of Quantum Gravity [Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce grawitacji]  utrzymywał, że grawitacja kwantowa jest konstruktem społecznym i używał na poparcie swojej tezy dziwacznych cytatów postmodernistycznych uczonych. Niemal natychmiast po opublikowaniu artykułu Sokal ujawnił, że była to mistyfikacja.

Więcej

Groźby, które Trump
powinien usłyszeć
Bassam Tavil

Na spotkaniu z prezydentem Autonomii Palestyńskiej, Mahmoudem Abbasem w Betlejem w przyszłym tygodniu prezydent USA,  Donald Trump mógłby odłożyć na stronę słodkie słówka prawione przez Abbasa i jego rzeczników i posłuchać zamiast tego niepokojących prawd wypowiadanych przez innych Palestyńczyków, takich jak Hamas i Islamski Dżihad. Na zdjęciu: Trump i Abbas wygłaszają wspólne oświadczenie 3 maja 2017 w Waszyngtonie. (Zdjęcie: Olivier Douliery-Pool/Getty Images)

Kiedy prezydent USA, Donald Trump, przygotowuje się do drugiego spotkania z prezydentem Autonomii Palestyńskiej (AP), Mahmoudem Abbasem, w Betlejem w następnym tygodniu, dwie palestyńskie grupy terrorystyczne oznajmiły, że administracja USA planuje “zlikwidowanie sprawy palestyńskiej”.

Ostrzeżenia Hamasu i Islamskiego Dżihadu są skierowane nie tylko do Trumpa i jego nowej administracji, ale także do Abbasa i każdego przywódcy arabskiego, który ośmiela się “zmawiać” z USA.

Więcej
wwi_book

Proca z celownikiem
laserowym
Lucjan Ferus

Jeszcze bez laserowegio celownika, ale już blisko.

Uprzedzę na wstępie, iż poniższy tekst nie będzie opisem jakiegoś paradokumentalnego filmu (jak np. ten o poszukiwaniach i rzekomym odkryciu szczątków arki Noego, zrealizowanego w formie dokumentu), mającego przekonać oglądających, iż znaleziono procę Dawida,którą posłużył się w pojedynku z Goliatem, i która jak się okazało miała zainstalowany celownik laserowy. Miłośnicy teorii Ericha von Danikena na pewno byliby zachwyceni takim „odkryciem”,.. ale nic z tych rzeczy.

Więcej

Problemem jest
islamska nienawiść
Raymond Ibrahim


Kłamstwo zakrywa prawdę. Nigdy nie było szansy na przyznanie, zajęcie się i złagodzenie szpetnych, ale ukrytych prawd. Jest bowiem prostym truizmem, że jedno z największych kłamstw naszych czasów – twierdzenie, że przemoc popełniona w imię islamu nie ma nic wspólnego z islamem – uczyniło wewnętrznie słaby islam zmorą nowoczesnego świata, bez żadnych oznak ulgi na horyzoncie. Jest więc konieczne ujawnienie głównej strategii używanej przez kłamców w rządzie, w mediach i w świecie akademickim: 1) Ignorować ogólne ale chroniczne, codzienne doniesienia o przemocy muzułmańskiej przeciwko nie-muzułmanom na całym świecie;...

Więcej

Badanie zaszczepionych
i nieszczepionych
Steven Novella


Jedną z podstawowych umiejętności krytycznego myślenia w naszym nowoczesnym społeczeństwie jest uświadomienie sobie, że nie wszystkie badania naukowe są sobie równe. Badania rozciągają się do bezwartościowych do rygorystycznych i nie wszystkie „badania” są nawet rzeczywistymi badaniami lub przeglądem wcześniejszych wyników badawczych.

Więcej

ONZ do dysydentów islamskich:
“Będziecie to uwielbiali”
Giulio Meotti

Four Seasons Hotel w Rijadzie

Czemu ma mnie ominąć długi weekend w Four Seasons Hotel w Rijadzie, "przestronne marmurowe łazienki chlubią się głębokimi wannami” i czekają na mnie?  

Tak myślało 2100 delegatów z 400 zachodnich organizacji pozarządowych, przyjmując zaproszenie na forum o “Młodzieży i jej wpływie społecznym”, które odbyło się w ubiegły weekend, pod patronatem ONZ. Uczestniczki proszone były o noszenie abaji, długiej, przypominającej kaftan szaty, która zakrywa kobiety saudyjskie. Mężczyzn poproszono, by nie podawali lewej ręki, co jest niegrzeczne według islamu.

Więcej
Blue line

Sto lat
komunizmu
Ben Sixsmith


Jedno musimy bolszewikom przyznać: ich sukces w zdobyciu władzy był osłupiający. Ta banda obdartych działaczy i intelektualistów przechwyciła panowanie nad Rosją w 1917 r. i obroniła swoje rządy w krwawej wojnie domowej. Nikt nie może zaprzeczyć sile ich przekonania, skali ich odwagi ani błyskotliwości ich talentów. Sprawowanie władzy było jednak czymś innym. Rewolucjoniści marzyli, że plony zrodzą się  z ich zapału, ale w większości wypadków ogień pozostawił tylko zdewastowaną i jałową ziemię.

Więcej

Brudny secret
Islamskiego Państwa
Seth J. Frantzman

Członek irackiej policji federalnej przeprowadza inspekcję fabryki używanej przez Państwo Islamskie do produkcji kul moździerzowych w zachodnim Mosulu. (zdjęcie: REUTERS)

Tarcza tnąca marki WIDO leżała na wystawie w dzielnicy Dżadida w Mosulu.

Pasuje do 9-kilogramowej piły tarczowej, którą sprzedaje firma w Suzhou we wschodnich Chinach.

Zdziwiło mnie, kiedy byłem na reportażu w Mosulu na początku maja, że w jakiś sposób przebyła całą drogę do Iraku, przez linie frontu armii irackiej i przez zaporę koalicji 68 państw walczących w Państwem Islamskim do sklepu z narzędziami w Mosulu.

Więcej
Blue line

Nie rzuciło mi się
w oczy
Paulina Łopatniuk

Czerniak wewnątrz gałki ocznej (tak, usuniętej i przekrojonej na pół) – nierównomiernie wybarwiony guzowaty twór; AFIP, PEIR Digital Library (Pathology image database); domena publiczna

Że nowotwory zdarzają się też w gałce ocznej, zapewne każdy wie albo przynajmniej się domyśla. W końcu właściwie wszędzie się zdarzają – jeśli coś jest żywe, najprawdopodobniej może nowotworzyć. Że nowotwory mogą do gałki ocznej przerzutować – choć to niby również nie jest tak do końca niespodzianka (przerzutować wszak też mogą w końcu właściwie wszędzie, choć miewają niekiedy różne “preferencje”) – pewnie już mało komu przemknęło przez myśl.

Więcej

Palestyńczycy potrzebują
prawdziwego poparcia
Bassam Eid

Drugi pałac prezydencki w budowie. Blisko 30 procent budżetu PA to płace i wyposażenie ok. 70 tysięcy pracowników różnych służb bezpieczeństwa. Około 13 procent Palestyńczyków żyje w skrajnej nędzy. Drugi pałac prezydencki budowany jest ze środków Ministerstwa Finansów. Jak powiedział Haitham Daraghmeh, dyrektor generalny planowania AP: „My, Palestyńczycy,  dążymy do ustanowienia własnego państwa, a to oznacza również oficjalne instytucje podobne jak w innych krajach. Fakt, że jesteśmy pod okupacją, nie usprawiedliwia zaniedbywania filarów państwowości i ich wymagań i przyjmowania gości w odpowiedni sposób.”

Dzięki rozmowom z moimi rodakami, Palestyńczykami, wiem, że przeciętny Palestyńczyk najbardziej troszczy się o jedzenie na stole i edukację dla swoich dzieci. Przeciętny Palestyńczyk bardziej chce godności niż tożsamości. Palestyńczycy chcą zatrudnienia dla siebie i swoich dzieci. Palestyńczycy chcą gospodarki, która dostarcza sensownych miejsc pracy. Nie robi się niczego, by zbudować infrastrukturę ekonomiczną na terytoriach palestyńskich, ponieważ nie ma chętnych do inwestowania na Zachodnim Brzegu, nie wspominając już o Gazie. Praktycznie rzecz biorąc, nie ma kontrolowanego przez Palestyńczyków przemysłu na Zachodnim Brzegu ani w Gazie.

Więcej

Biolog ewolucyjny błądzi
pisząc o doborze płciowym
Jerry Coyne


“New York Times” opublikował artykuł o doborze płciowym u ptaków Richarda O. Pruma, profesora ornitologii, ekologii i biologii ewolucyjnej w Yale’s Peabody Museum of Natural History. Prum wydał nową książkę, The Evolution of Beauty: How Darwin’s Forgotten Theory of Mate Choice Shapes the Animal World — and Us, którą dopiero zamierzam przeczytać. Na razie jednak dał nam pojęcie, o tym, co pisze, w swoim artykule, a jest ono zarówno błędne, jak dezorientujące, ponieważ wypacza dobór naturalny i nowoczesną teorię ewolucyjną.

Więcej

Czy Izrael i państwa Zatoki
są sojusznikami?
Seth Frantzman


Ostatni rok przyniósł nową narrację, że Izrael i państwa Zatoki oraz Arabia Saudyjska są częścią nowego sojuszu. „Wall Street Journal” opublikował niedawno kolejną wersję tej opowieści. Podobno Izrael i państwa Zatoki działają razem przeciwko Iranowi. Inny artykuł o tym zawierał także dość dziwaczne twierdzenie: “Nie ma niczego, co mogłoby powstrzymać kombinację izraelskich pieniędzy i umysłu saudyjskiego”. Czy aby nie powinno to być odwrotnie? Zanim jednak sympatycy Izraela  wezmą stronę Zatoki i zaczną wysiłek lobbowania, by zaprzeczać łamaniu praw człowieka w tych krajach, i zaczną wymachiwać flagą Kataru, może być dobrze rozpatrzyć kilka spraw.

Więcej

Prezydent
nie wszystkich Polaków
Andrzej Koraszewski


Mamy prezydenta, który studiował prawo, więc moglibyśmy się spodziewać, że nauczono go na tych studiach precyzyjnego formułowania myśli. Wśród licznych jego wypowiedzi, jego stwierdzenie, że  „Prezydent nigdy nie będzie prezydentem wszystkich Polaków w tym rozumieniu, że zaspokoi oczekiwania i widzimisie każdego obywatela...” wydaje się wskazywać, że jednak nie był najlepszym studentem. Zdanie, że żaden polityk nie może zadowolić wszystkich, nie jest tym samym, co stwierdzenie, że żaden prezydent nie będzie prezydentem wszystkich Polsków.

Więcej

Turcja bombarduje
ziemię ojczystą Jazydów
Uzay Bulut


Zaledwie kilka godzin po obchodach z okazji 102 rocznicy ludobójstwa Ormian, 24 kwietnia 2017 r., tureckie samoloty wojskowe zrzuciły bomby na ziemię ojczystą Jazydów w Sindżar (Szingal), 25 kwietnia około godziny 2 w nocy czasu miejscowego, według informacji z tego regionu. Naloty zabiły co najmniej 70 ludzi, a jedna z bomb trafiła w posterunek kurdyjskiej Peszmergi w Sindżarze, zabijając co najmniej pięciu żołnierzy i poważnie raniąc jeszcze kilku. Jazydzi mówią, że byli poddani 72 masakrom ludobójczym. Najnowsze ludobójstwo, popełnione przez ISIS, jest 73. i nadal trwa.  Dziesiątki tysięcy Jazydów jest wysiedleńcami i uchodźcami w kilku krajach. Terroryści z ISIS nadal kupują, sprzedają i gwałcą setki jazydzkich dziewcząt i kobiet – ci sami mężczyźni, którzy zamordowali ich mężów i ojców.

Więcej
Biblioteka

Wielka Brytania powinna przyjąć
Zasadę Innowacyjności
Matt Ridley


List otwarty do posła George’a Freemana, przewodniczącego rządowego komitetu d/s strategii.


   "Drogi George, jako były inwestor w biotechnologię jesteś żarliwym orędownikiem innowacji. Przeciętnie biorąc, innowacje wyciągały 137 tysięcy ludzi ze skrajnej biedy absolutnie każdego dnia przez ostatnich 25 lat..."

Więcej

Z takimi “syjonistami”,
kto potrzebuje wrogów?
Ben-Dror Yemini

Scena z zamachu terrorystycznego ISIS w Stambule. Turcja popiera Hamas, niemniej uderzył w nią terror. Według Schockena, widocznie Erdoğan także jest syjonistą (Zdjęcie: Reuters)

Kilka dni temu Amos Schocken, wydawca “Haaretz”, tweetował, że istnieje związek między “terrorem islamskim w Europie i europejskim poparciem dla syjonizmu od ponad 100 lat”. Wyjaśnił dalej, że dla terrorystów “ważne” jest “zrównoważenie” rzekomej pro-syjonistycznej postawy Europy i terroryści “pomagają to osiągnąć”.

Jak miło z ich strony. Chcą tylko bardziej sprawiedliwej polityki, która jest nieco mniej syjonistyczna. I choć prawdą jest, że Europejczycy finansują niezliczone antysyjonistyczne NGO, i choć ich przerażająca propaganda oraz „działalność równoważąca” kosztuje życie wielu niewinnych ofiar, Schocken gotów jest dostarczyć usprawiedliwienia. 

Więcej
Blue line

Szwedzi
namiętnie krytykują Izrael
Seth Frantzman

Karykatura opublikowana w najbardziej szacownym dzienniku szwedzkim „Dagens Nyheter”

Pani Minister Spraw Zagranicznych Szwecji, Margot Wallström, z zadowoleniem przyjęła najnowszą rezolucję UNESCO, potępiającą działania Izraela w Jerozolimie i określającą Izrael jako okupanta Jerozolimy. Co więcej, Szwecja była siłą napędową tej rezolucji UNESCO i próbowała skłonić inne państwa UE do poparcia jej i potępienia Izraela. W oświadczeniu opublikowanym przez rząd Szwecji czytamy: “Podczas negocjacji Szwecja konsekwentnie dążyła do jedności UE w sprawie tej rezolucji i była gotowa na ustępstwa, by zachować tę jedność”. I dalej: „Jednak, ponieważ UE, niestety, nie była w stanie pozostać jednomyślna, Szwecja zagłosowała za rezolucją”. Było to jedyne państwo UE, które głosowało za tą rezolucją.

Więcej

Grzechy religii: koncepcja
„chorego człowieczeństwa”
Lucjan Ferus

Prezydent Duda z Matką Boską w klapie.

Do napisania tego tekstu zainspirowały mnie trzy niewinne pytania, jakie zadała mi ostatnio wnuczka, która jak się okazało została sprowokowana pewną wypowiedzią jej drugiej babci, skierowaną pod moim adresem. Kiedy odwoziłem ją do domu, po feriach świątecznych spędzonych u tamtej babci, spytała mnie w pewnej chwili:

 - Dziadku, dlaczego ty właściwie nie chodzisz do kościoła? Babcia Zosia skarżyła się, że nawet na msze za dziadka Stasia nie pofatygowałeś się ani razu. Powiedziała też, że pójdziesz za to do piekła po śmierci.
- Nie boisz się tego? – a po chwili zastanowienia dodała:
- To jest możliwe w ogóle? 

Więcej

Gdzie się podziali
antyfaszyści?
Andrzej Koraszewski

Berlin 1933 – palenie książek.

Minęła kolejna rocznica zakończenia drugiej wojny światowej, siedemdziesiąta druga, gdyby ktoś pytał, mało kto pytał, odnotowano, że w Moskwie była kiepska pogoda i defilada nie ściągnęła normalnych przy takiej atrakcji tłumów. Powoli przestajemy świętować tamto zwycięstwo i chyba słusznie, bo jak długo można. Tu i ówdzie pojawia się niepokój, że powraca niechęć do demokracji i fascynacja ideą władzy silnych ludzi. Na ulicach miast maszerują oddziały z hasłami „Śmierć wrogom ojczyzny” w strojach dziwnie przypominających tych, którzy przyszli w 1939. Wśród artykułów poświęconych rocznicy zwycięstwa nad nazizmem zatrzymał mnie właściwie tylko jeden, kanadyjskiego pisarza pochodzącego z Pakistanu, muzułmanina, organizatora i przywódcy liberalnego odłamu muzułmanów w Kanadzie, Tareka Fataha.

Więcej

Nowa książka o CRISPR
i edytowaniu genów
Jerry Coyne


Według krążących pogłosek książka Jennifer Doudna i Samuela Sternberga jest bardzo dobra (ukaże się 13 czerwca).

Mogliście słyszeć o profesor z Berkeley,
Jennifer Doudna, jednej z pionierek używania nowej techniki CRISPR do edytowania komórek – “edytowania genomu”; współautor, Samuel Sternberg studiował u Doudna po doktoracie, a teraz pracuje dla firmy biotechnologicznej.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

50 lat demonizacji
i wypaczania prawdy
Elder of Ziyon

Szarlatan handlujący
fałszywą nadzieją
Orac

Dyktat najbardziej
nietolerancyjnych
Andrzej Koraszewski

Przywłaszczenie historii
i inwersja rzeczywistości
Vic Rosenthal

Czy kiedykolwiek
lepiej jest nie wiedzieć?
B. Boutwell i B. Winegard, J. Anomaly

Czy spotkał się pan
z Chelsea Manning?
Ben-Dror Yemini

Kogo obchodzi
Izrael?
Andrzej Koraszewski

Czy przestaniemy
być mięsożerni?
Matt Ridley

Błazen w studio
wiadomości
Steven Novella

Państwo palestyńskie
czy tyrania islamska?
Giulio Meotti

Poświąteczna refleksja:
wymuszanie wdzięczności
Lucjan Ferus

Tak się umiera
w Bangladeszu
Andrzej Koraszewski

Nietoperze używają sonaru,
by zlokalizować kwiaty kaktusa
Jerry Coyne

Wychowujemy nasze dzieci
w kulturze pokoju
A materiałów MEMRI

Planuj zamiast biadolić
o zmianie klimatu
Seth J. Frantzman

Blue line
Polecane
artykuły

Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu